swiblowo
14.03.10, 17:58
Od pewnego czasu Ojczyzna nasza przeżywa istny najazd Hunów podobny do tego,
jaki miał miejsce w średniowiecznej Europie. Tym razem jednak barbarzyńcy
upatrzyli sobie naszą przestrzeń wzrokową. Ściany domów, ulice miast, szosy są
obkładane coraz bardziej natrętną pornografią. Mało tego, pornografia
przechodzi w zboczenia, te w fizjologię, a fizjologia – w bestializm.
Poruszanie się w tym zwyrodniałym świecie obrazu budzi coraz większy wstręt, a
wręcz obrzydzenie. Można być pewnym, nie jest to sztuka i nie jest to reklama,
jest to natomiast objaw całkowitego upadku kultury. Komuś koniecznie zależy na
tym, aby docierać do naszej świadomości i podświadomości za pomocą wzbudzania
odruchów wymiotnych.(...)
Jeszcze jest pora, abyśmy zastanowili się, kim mamy i chcemy być. Jakie jest
nasze miejsce i rola w świecie? Przed 150 laty Zygmunt Krasiński pisał: „Kto
celem sobie obrał przebydlęcenie ludzkości, ten wprzód Chrystusa wyrugować
musi znad powierzchni ziemi i siebie samego ogłosić bóstwem planety.”1 A zatem
pornografia, fizjologia, konsumpcjonizm tak natarczywie wdzierające się w
nasze życie pochodzą ze źródeł, których celem jest przebydlęcenie ludzi po to,
aby świat zdechrystianizować. Te prozaiczne zdawałoby się reklamy mają głębsze
podłoże religijne, a właściwie antyreligijne. Przebydlęcić człowieka – to
znaczy zabrać mu życie duchowe i odniesienie do prawdziwego Boga.(...)
Jako naród od tysiąca lat chrześcijański stajemy dziś na rozdrożu, musimy
wybrać dalszą dla nas drogę. Za 10, 20 lat zobaczymy tragiczne skutki zmiany
stylu życia, w którym nie liczy się godność człowieka. Wiele z tych zmian może
być beznadziejnie nieodwracalnych.
-za P. Jaroszynski