jk2007 31.03.10, 19:06 a po rosyjsku stary perdun monde-diplomatique.pl/LMD21/index.php?id=5 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
j-k okres ci sie przeciaga? 31.03.10, 19:10 gdyz twoja nad-aktywnosc tak ostanio widac:) Odpowiedz Link Zgłoś
jk2007 j-k tez stary pierdun 31.03.10, 19:32 nie masz juz tej aktywnosci co miales w czasach socializmu Odpowiedz Link Zgłoś
misterpee Re: j-k kapo Ranitzkiego 31.03.10, 19:33 Tupet i ten wiadomy paternalizm, typowe dla wybranych. Odpowiedz Link Zgłoś
swiblowo Re: Złota rybka zwana... 31.03.10, 19:28 No i dobrze, bo to jest rzeczywiscie stary pierdun. Odpowiedz Link Zgłoś
misterpee Re: Reich Ranitzky 31.03.10, 19:51 wiadomosci.onet.pl/1365376,1292,2,reich_ranicki_i_falszywy_zyciorys,kioskart.html Ale dokumenty zachowane w IPN pozwalają stwierdzić, że Marceli Reich jak zwykle mija się z prawdą. Profesor Krzysztof Tarka ustalił, że był on rezydentem wywiadu komunistycznego (pseudonim Albin) i prowadził w Londynie bardzo aktywną działalność operacyjną. Jej ostrze było wymierzone w polskie środowiska niepodległościowe. Jedną z osób, z którymi pracował „Albin” w Anglii, był agent UB o pseudonimie Bliźni. Zwerbowany jeszcze w Polsce, został wysłany do Londynu w celu założenia siatki wywiadowczej pracującej w środowisku polskiej emigracji. „Albin” podjął go na kontakt wiosną 1949 r.; dawał zadania, przyjmował od niego raporty i wręczał pieniądze na działalność operacyjną. Postać „Bliźniego” wydaje się nie mniej ciekawa niż losy samego Reicha-Ranickiego. Pod tym pseudonimem w Ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego ukrywano jednego z najbliższych współpracowników Bolesława Piaseckiego, który zrobił wielką karierę w PRL. Ryszard Reiff – bo o nim tutaj mowa – został potem członkiem komunistycznej Rady Państwa. Odpowiedz Link Zgłoś