eva15
02.10.10, 18:16
Wygląda na to, że idą ciężkie czasy dla polskich rusofobów. Szybko pogłębiająca się współpraca na linii Moskwa-Pekin zaczyna działać na USA i ich dwór europejksich klakierów niczym kubłe zimnej wody. Jedyną metodą osłabienie rosnących więzi Rosji z Chinami jest kokietowanie Rosji przez Zachód pogłębieniem współpracy. Dlatego przed wrześniową wizytą Miedwiediewa w Pekinie NATO sypnęło zaproszeniem Rosji na listopadowy szczyt w Lizbonie. Jakby złego było mało Niemcy i Francuzi PONAD głową Polski robią 18./19. października specjalny szczyt w Deauville, gdzie będą ustawiać zwrotnice współpracy EU z Rosją.
Wg mnie Saryusz-Wolski powinien to stanowczo oprotestować w Brukseli.
www.atimes.com/atimes/Central_Asia/LJ02Ag01.html