Dodaj do ulubionych

Irak: kolejne porwania, cywile wzywani do wyjazdu

IP: *.sup.waw.pl / *.sup.waw.pl 13.04.04, 16:27
Okupanci precz z Iraku.
Obroncy zydowskiego interesu teraz kradna rope ile wlezie, bez faktur i
kontroli. Wsadzili jednak kij w mrowisko i dostana za swoje
Obserwuj wątek
    • Gość: mikser Re: Irak: kolejne porwania, cywile wzywani do wyj IP: *.columbus.rr.com 13.04.04, 17:21
      Przedupas! Przeciez to widac ze pisanie na zlosc masz w pietach. Czego i komu
      jeszcze zazdroscisz i na kim chcesz wyladowac swoje frustracje maly, kruchy
      szaraczku? Zal mi Ciebie...i Twojego psychiatry.
      • Gość: przed Trybunal go BU$H, ten wojak Szwejk, narozrabial ze hej ! IP: *.ght.iadfw.net 13.04.04, 18:20
        • Gość: Reszta Swiata Konuna i Miller to sujusznicy Bu$ha, hahahahahaha IP: *.ght.iadfw.net 13.04.04, 18:41
    • Gość: Jacek Re: Irak: kolejne porwania, cywile wzywani do wyj IP: *.lodz.mm.pl 13.04.04, 17:29
      Odpowiedzialni


      Od 15 lat, a konkretnie od momentu, kiedy zrzuciliśmy z siebie jarzmo
      radzieckiej... tfu, oczywiście, że sowieckiej niewoli, kiedy jutrzenka swobody
      zagościła w naszych sercach i umysłach, a paszporty zamieszkały w naszych
      szufladach, przed każdymi wyborami, i nie tylko, słyszymy z ust „wybitnych”
      przedstawicieli kasy politycznej, iż największym zagrożeniem dla rodzącej i
      rozwijającej się młodej, polskiej demokracji są wszelkiej maści populiści i
      demagodzy. Dlatego trzeba im stawiać tamę, ośmieszać ich i kompromitować. A
      najlepiej zagnać tę hołotę do zrujnowanych PGR-ów. Podkreślano przez wszystkie
      te lata, że Polska jest krajem poważnym i przewidywalnym, gdyż rządzą nią,
      obojętnie, z prawa czy z lewa, ale politycy ODPOWIEDZIALNI! I to jest –
      Szanowna Publiczności – święta prawda. Rzeczywiście, to nie kto inny, tylko
      nasi politycy są odpowiedzialni za stan naszego Państwa. Nie żadni populiści,
      nie żadni demagodzy. Ich przy budowie III RP nie było. Ich gnano jak bure suki
      i wystawiano na pośmiewisko społeczne. Przy naszej ukochanej, przenajświętszej
      Polsce grzebały łapy polityków ODPOWIEDZIALNYCH. To Mazowieckie, Suchockie,
      Bieleckie, Olszewskie, Pawlaki, Oleksy, Cimoszewicze, Buzki i Millery, przy
      wielce znaczącym udziale Wałęsy i Kwaśniewskiego, zgotowały nam ten los.
      Wszystko to byli i są politycy ODPOWIEDZIALNI. W efekcie tej odpowiedzialnej
      działalności mamy zadłużone na maksa Państwo, wyprzedane za bezcen wszystkie
      najlepsze rodowe srebra i totalną degrengoladę we władzy ustawodawczej,
      wykonawczej i sądowniczej. A i zeszmacenie środowiska dziennikarskiego, tzw.
      czwartej władzy, też nie jest marginalne. Jak na 15 lat ODPOWIEDZIALNOŚCI
      dorobek mamy imponujący.
      Potworny skandal, jaki obecnie ma miejsce w MSZ, kierowanym przez największego
      aroganta i bufona w rządzie Millera, Włodzimierza Cimoszewicza, powinien
      natychmiast, z godziny na godzinę, zmieść ten rząd z powierzchni ziemi. A co
      mamy w zamian? Jakieś tanie, prymitywne przedstawienie pod publiczkę ze
      składaniem dymisji i jej odrzucaniem. Tak naprawdę, zarówno minister
      Cimoszewicz, jak i jego pryncypał Miller już dawno powinni być zdymisjonowani i
      postawieni przed Trybunałem Stanu. A to za koszmarną politykę zagraniczną. To
      oni, nakręcani i wspierani przez prezydenta Kwaśniewskiego, doprowadzili nasz
      kraj, który nigdy nie wadził nikomu, do sytuacji, w której jesteśmy na
      celowniku terrorystów. Bo ODPOWIEDZIALNI panowie, sługusy Ameryki, postanowili
      napaść na Irak, a teraz go okupować, w imię interesów USA i bezpieczeństwa
      Izraela. Dzięki polityce zagranicznej tej ODPOWIEDZIALNEJ TRÓJCY Unia
      Europejska i przystępujące do niej kraje całkowicie nas – wbrew temu, co bredzą
      dziennikarze w telewizorach – ignorują i izolują. Podobnie przechlapane mamy na
      Wschodzie. Rosja ma dość przemądrzałej, chamskiej polskiej dyplomacji i woli
      rozmawiać i robić interesy z Francuzami, Niemcami, Brytyjczykami, z kimkolwiek,
      byle nie z Polakami. Nie chcą nas słuchać ani specjalnie z nami rozmawiać
      Słowacy, Ukraińcy, Czesi i Węgrzy. Chiny na dźwięk słowa „Polska” dostają
      torsji. Japonia omija nas wielkim łukiem. A ukochana Ameryka ma nas po prostu
      za kraj kolonialny, który ma trzymać mordę w kubeł i robić to, czego ona sobie
      życzy. Oto wymiar ODPOWIEDZIALNOŚCI za Państwo.

      PS Zbliża się nieuchronnie czas, aby za te 15 lat ODPOWIEDZIALNI politycy
      ODPOWIEDZIELI. Czas ich rozliczyć, czas podać do publicznej wiadomości, kto
      konkretnie i czego dokonał w tym dziele rujnowania i zadłużania Polski.

      SOBCZAK i SZPAK
      • Gość: Doslownie? Re: Irak: kolejne porwania, cywile wzywani do wyj IP: *.228.138.68.ip.tele2adsl.dk 13.04.04, 17:35
        Od 15 lat, a konkretnie od momentu, kiedy zrzuciliśmy z siebie jarzmo
        > radzieckiej... tfu, oczywiście, że sowieckiej niewoli, kiedy jutrzenka
        swobody
        (...)konkretnie i czego dokonał w tym dziele rujnowania i zadłużania Polski.
        >
        > SOBCZAK i SZPAK

        Tak w kontekscie artykulu - czy chodzi ci o to aby ktos nam porwal naszych
        polityków - hmmm... moze to i dobry pomysl, tylko po co komu ten problem. Malo
        maja wlasnych???
        • Gość: maruda Re: Irak: kolejne porwania, cywile wzywani do wyj IP: *.gdynia.mm.pl 13.04.04, 17:50
          > Tak w kontekscie artykulu - czy chodzi ci o to aby ktos nam porwal naszych
          > polityków - hmmm... moze to i dobry pomysl, tylko po co komu ten problem. Malo
          > maja wlasnych???

          *************************

          Uważam pomysł za całkiem dobry. Nasz polarnik Marek Kamiński idzie na biegun z
          niesprawnym chłopcem.

          Gdyby Marek Kamiński na następną wyprawę zechciał zabrać Kwaśniewskiego,
          Millera, Pola i jeszcze paru innych i ich tam zostawić, to rad będę tę wyprawę
          sponsorować. Myślę, że jeszcze paru się dołoży.

    • Gość: jolita Re: Irak: kolejne porwania, cywile wzywani do wyj IP: *.mclink.it 13.04.04, 17:47
      Wloskie ministerstwo spraw zagranicznych potwierdzilo porwanie 4 wloskich
      obywateli-pracownikow amerykanskiej firmy ochroniarskiej. Firma ta, ktora
      miesci sie w Waszyngtonie, poprzez swojego rzecznika zaprzeczyla, za maja
      jakichs wloskich pracownikow w Iraku. Jak zwykla sytuacja jest przejrzysta.
    • Gość: jolita Re: Irak: kolejne porwania, cywile wzywani do wyj IP: *.mclink.it 13.04.04, 17:49
      Acha, zapomnialam dodac, ze wszystkie wloskie dzienniki podaja, ze rzad wloski
      nie ma zamiaru wchodzic w pakty z terrorystami.
    • Gość: lipska arabski patriota, IP: 5.3.1R2DEBUG* / *.noos.net 13.04.04, 17:49
      po pierwsze won z Europy,po drugie nikt normalny zarzucając komuś kradzież nie
      mówi że kradnie bez faktury ,więc albo jesteś arabem albo idiotą
      • Gość: maruda Re: arabski patriota, IP: *.gdynia.mm.pl 13.04.04, 17:52
        Gość portalu: lipska napisał(a):

        > po pierwsze won z Europy,po drugie nikt normalny zarzucając komuś kradzież nie
        > mówi że kradnie bez faktury ,więc albo jesteś arabem albo idiotą

        *********************

        Dlaczego? Polskie prawo rozróżnia kradzież bez faktury i z fakturą. Ta z fakturą
        nie jest ściagana.

      • Gość: me again "lipska" , po czwarte to sie nie wyglupiaj :-)))) IP: *.ght.iadfw.net 13.04.04, 18:22
    • Gość: chala Re: Irak: kolejne porwania, cywile wzywani do wyj IP: *.rdu.bellsouth.net 13.04.04, 18:47
      To jest samofinansujaca sie wojna , jesli ty masz racje. Wiec... warto walczyc.
      Znow zabraklo komorek w tym dumbkopf.
    • Gość: vic Re: Irak: kolejne porwania, cywile wzywani do wyj IP: *.234.107.142.adsl.oeke.tiscali.no 13.04.04, 18:49
      Dlaczego sie nie mowi, ze amerykance zabili w Faludzi 300 kobiet i dzieci?
      Niewygodny temat dla "bezstronnych" dziennikarzy?
    • Gość: vic Niesmiale pytanko: IP: *.234.107.142.adsl.oeke.tiscali.no 13.04.04, 18:52
      Dlaczego sie nie pisze, ze amerykance zabili w Faludzi 300 kobiet i dzieci?
      • Gość: A.S.F. Cywile ?! IP: *.lublin.mm.pl 13.04.04, 20:00
        Media co rusz kłamią. 31 marca br. lud Al-Falludży nie zabił
        czterech „cywilnych współpracowników zagranicznych”, lecz najemników -
        żołnierzy prywatnych armii, których władze okupacyjne tysiącami werbują do
        Iraku. Ci najemnicy to oprawcy, zbrodniarze wojenni, fachowcy od brudnej
        roboty, którzy w służbie rozmaitych rządów imperialistycznych, dyktatorskich
        czy rasistowskich mordowali, podpalali, podkładali bomby, torturowali, gwałcili
        i grabili. Władze amerykańskie reaktywują również i wysyłają do Iraku jednostki
        specjalne znane z masowych mordów popełnionych na ludności cywilnej w
        Wietnamie. O tym szczególnym, ukrywanym przed opinią publiczną żołdactwie,
        które stanowi drugą co do wielkości po Amerykanach siłę okupacyjną w Iraku,
        piszą amerykańscy korespondenci meksykańskiego dziennika “La Jornada”. (zmk)



        Jim CARSON i David BROOKS



        Rząd George’a W. Busha kontraktuje najemników związanych z gwałceniem praw
        człowieka w Afryce Południowej, Chile i Irlandii Północnej jako strażników
        swojego projektu „demokratyzacji” Iraku.

        Pentagon często wspomina o swoich „wspólnikach z koalicji” – wojskach innych
        państw, które walczą w Iraku u boku wojsk amerykańskich, ale największy po
        amerykańskim kontyngent nie pochodzi z Wielkiej Brytanii czy Hiszpanii, lecz
        składa się z prywatnych „kontrahentów” (contractors) wojskowych, którzy
        stanowią jedną dziesiątą ogółu żołnierzy zagranicznych operujących na terenie
        Iraku.

        W zeszłym tygodniu czterech spośród tych prywatnych kontrahentów wojskowych,
        byłych żołnierzy amerykańskich wojsk specjalnych pracujących dla Blackwater
        Security Consulting Company, zabito, a ciała dwóch z nich powieszono na moście
        koło Al-Falludży.

        Wygląda jednak na to, że firmie Blackwater nie udało się zwerbować dostatecznej
        liczby Amerykanów – w większości byłych żołnierzy – na wszystkie stanowiska,
        jakie ma do obsadzenia w Iraku, i zaczęła werbować byłych wojskowych
        chilijskich z czasów rządów Augusto Pinocheta.

        W „Guardianie” doniesiono w lutym br., że wspomniana firma posłała pierwszy
        kontyngent około 60 byłych komandosów chilijskich do Iraku i że płaci im nawet
        po tysiąc dolarów dziennie.

        John Rivas, były żołnierz chilijskiej piechoty morskiej, oświadczył
        chilijskiemu dziennikowi „La Tercera”, że praca w Iraku przyniesie jego
        rodzinie „bardzo dobre dochody”. „Nie czuję się najemnikiem”, dodał.

        Rzecznik firmy Blackwater poinformował „Guardiana”, że „komandosi chilijscy są
        bardzo, bardzo profesjonalni.

        Jednak tacy analitycy spraw strategicznych, jak współpracownik tego dziennika,
        Michael Klare, kwestionują formę doboru prywatnych wojsk, które biorą udział w
        wojnie w Iraku.

        W niedawnym artykule opublikowanym w „Nation” informuje on o zakontraktowaniu
        południowoafrykańskiej firmy Erinys do ochrony irackich rurociągów naftowych. O
        tej firmie niewiele było wiadomo do stycznia br., kiedy to jeden z pracowników
        Erinys zginął w Iraku, a kilku innych odniosło rany.

        Media południowoafrykańskie wykryły, że Francois Strydom, prywatny żołnierz
        firmy Erinys, który zginął w Iraku, był członkiem znanej grupy Koevoet
        wyspecjalizowanej w kontrinsurekcji i zamieszanej w liczne mordy polityczne w
        Namibii w latach osiemdziesiątych.

        Jednym z rannych w Iraku Południowych Afrykanów był Deon Gouws, były
        funkcjonariusz tajnej policji Republiki Południowej Afryki w czasach
        apartheidu, który w latach dziewięćdziesiątych, podczas przesłuchań
        prowadzonych przez Komisję Prawdy, wyznał, że uczestniczył w zamachu na
        opozycyjnego działacza politycznego i że podpalił mieszkania od 40 do 60
        działaczy walczących z reżimem segregacji rasowej.

        Według „Washington Post”, ocenia się, że w Iraku pracuje ok. 10 tys. prywatnych
        żołnierzy. Jednym z nich jest Derek William Adgey, były żołnierz Królewskiej
        Piechoty Morskiej Wielkiej Brytanii, zakontraktowany do pracy w tym kraju przez
        angielską firmę Armour Group.

        W zeszłym miesiącu CorpWatch, organizacja zajmująca się badaniem
        przedsiębiorstw, doniosła, że przed wyjazdem do Iraku, Adgey przez cztery lata
        siedział w więzieniu z powodu współpracy z protestancką bojówką Ulster Freedom
        Fighters w Irlandii Północnej.

        Grupy obrońców praw człowieka wyraziły niepokój z powodu zagrożeń, jakie
        stanowią kierowani do Iraku żołnierze prywatnych armii i agenci prywatnych
        służb bezpieczeństwa, ale według Klare’a, do udziału w konflikcie irackim Stany
        Zjednoczone reaktywowały też niektóre najsłynniejsze jednostki wojskowe z
        czasów wojny w Wietnamie.

        Klare podaje, że wśród grup zbrojnych zmobilizowanych do obrony trzystumilowego
        rurociągu, którym płynie ropa naftowa z Kirkuku na północy kraju do granicy
        tureckiej, wyróżnia się jednostka Tiger Force ze 101 dywizji powietrzno-
        desantowej USA.

        Klare opisuje, jak „strzelcy wyborowi z tej jednostki, uzbrojeni w noktowizory
        i karabiny snajperskie M107 kaliber .50, przelecieli specjalnie przystosowanymi
        śmigłowcami UH-60 Black Hawk nad rurociągami i z odległości półtorej mili
        strzelali do podejrzanych o sabotaże”.

        „Możemy uderzyć w jakiś cel zanim on się zorientuje, że tam jesteśmy”,
        oświadczył sierżant z tej jednostki.

        Klare podkreśla, że strzelano nie sprawdzając tożsamości rzekomych podejrzanych
        ani tego, czy popełniali wrogie czyny, i dodaje, że jednostki Tiger Force
        używano podczas wojny w Wietnamie do mordowania partyzantów i ich cywilnych
        sympatyków.

        W tym tygodniu wychodząca w stanie Ohio gazeta „Toledo Blade” otrzymała nagrodę
        Pulitzera za reportaże, w których opisano zbrodnie wojenne popełnione przez tę
        jednostkę w Wietnamie. Wśród innych krwawych wyczynów z 1967 r., we wspomnianej
        gazecie podano przykład rzezi setki cywilów wietnamskich.

        Jest rzeczą oczywistą, że żaden z obecnych żołnierzy tej jednostki
        przebywających w Iraku nie był w Wietnamie, ale Klare sugeruje, że
        reaktywowanie jednostki, która ma w swojej historii takie krwawe plamy, jest
        czymś „groteskowym”.

        W Chile i w Afryce Południowej wysuwa się postulat zbadania działalności tych
        najemników czy – jak oni sami wolą się nazywać – prywatnych kontrahentów
        wojskowych. Dotychczas tego rodzaju postulatów nie wysunięto jednak w USA.



        Tłum. Zbigniew Marcin Kowalewski (LBC)




        • Gość: Jerry Re: Cywile ?! IP: *.co.us.ibm.com 13.04.04, 20:18
          A.S.F., nie wiem czego sie czepiasz. Nawet agent CIA jest pracownikiem
          cywilnym a nie wojskowym.

          Sytuacja w Iraku pokazuje ze jest za malo tam tajnych agentow, i ludzi ze
          specialnych oddzialow. Terorysci i oprawcy Saddamowskie zmieszaly sie z
          normalnymi ludzmi i trzeba ich wylapac.
          • czerwony.kapturek Re: Cywile ?! 13.04.04, 20:49
            proponuje jak zwykle, napalmem!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka