Dodaj do ulubionych

Nijaki Lepper zdobywa swiatowa slawe

IP: *.directories.co.nz / *.directories.co.nz 14.04.04, 23:56
Wlasnie przeczytalam ten artykul o nijakim Panu Leszku Lepper, ktory glosi
peany na rzecz Hitlera (ktorych sie potem zarzekl, ale na prozno bo nagrali
go i wszystko mieli na tasmie)
Ale number!!!!
Ponoc gosciu ma w kieszeni 1/3 glosow w przyszlych wyborach w Polsce?
Czy ktos wie o nim troche wiecej?

xtramsn.co.nz/news/0,,3772-3259327,00.html
Obserwuj wątek
    • Gość: ABO Nie interesuje mnie Lepper IP: *.dip.t-dialin.net 15.04.04, 00:01
      Ja tez bym chcial do Nowej Zelandii!

      Ale ci zazdroszcze!
      • Gość: ABE Re: Nie interesuje mnie Lepper IP: *.directories.co.nz / *.directories.co.nz 15.04.04, 00:17
        A ty gdzie wegetujesz, zlotko?

        Pamietaj, grass ain't always greener on the side of the fence....
    • Gość: MM Re: Nijaki Lepper zdobywa swiatowa slawe IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 15.04.04, 00:01
      "Haider also once praised Hitler's "enviable" record in job creation."

      No i Bush probuje tego samego ;o)

      A Lepper to populista ktory powinien odsiadywac dlugie wyroki za popelnione
      przestepstwa, ale niestety chroni sie za immunitetem, a SLD-owski marszalek
      Sejmu nie ma jaj i boi sie mu ja uchylic. Lepper bowiem co chwile szantazuje,
      ze zlowzy donosy wszedzie i na wszystkich, a poniewaz wielu ma duzo na
      sumieniu, wiec siedzia cicho zamiast go wyslac z powrotem na wies.
      • Gość: ABE Re: Nijaki Lepper zdobywa swiatowa slawe IP: *.directories.co.nz / *.directories.co.nz 15.04.04, 00:15
        To mowisz, ze on taka Madam Burdello co ma "cos" na "kazdego" ale sama tez na
        tych "zdjeciach" jest?

        Tez sie nad tym naglym i cudownym (w niemal czestochowskim wydaniu) ozywieniem
        amerykanskiego rynku zatrudnienia nie tak dawno zastanawialam. Wniosek mi sie
        nasunal, ze przeciez to te wielkie korporacje popieraja Busha i jego wstret do
        opodatkowania dochodow, ale jako ze mu sie grunt pod nogami pali wiec aby
        zapewnic mu poparcie mas w wyborach, chlopaki z korporacji stworzyli troche
        sztucznych i tymczasowych miejsc pracy dla rzeszy i przypisuja ten cud polityce
        Busha. Taki sobie chleb i igrzyszka dla mas. Wszystko pod katem wyborow, zaloze
        sie!
        • Gość: MM Re: Nijaki Lepper zdobywa swiatowa slawe IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 15.04.04, 00:27
          Facio (tzn. Lepper) dopuszcza sie co chwile przestepstw. Na przyklad rozsypuje
          razem ze swoimi bojowkami na tory zboze z wagonow, bo importowane - umowmy sie,
          przecietny czlowiek za to pojdzie do ciupy. Albo robi przekrety z
          nieruchomosciami. A inni czlonkowie jego partii, zwlaszcza ci w Sejmie, to tez
          nie lepsz zgraja - niektorzy pewnie scigani listami gonczymi, albo nagminnie
          nie stawiaja sie na rozprawy sadowe i NIKT NIC na to nie robi.

          A co do gospodarki USA, to niestety ozywienie juz przygaslo. No bo jak mozna
          mowic o ozywieniu jesli zaczyna sie infacja, deficyt budzetowy i handlowy
          wzrasta, miejsca pracy sa eksportowane do Azji i Ameryki Lacinskiej, a
          korporacje przeniosly swoje 'siedziby' na wyspy karaibskie aby nie placic
          podatkow. To jest czysty przepis na stworzenie republiki bananowej.

          Ale za to zbrojeniowka huczy. Pare miesiecy temu zaczalem sie zastanawiac, ze
          jest jakby mniej reklam samochodow, wydawnictw a nawet piwa (choc tych jest
          nadal sporo), ale co chwile pojawiaja sie w normalnej telewizji reklamy Boeinga
          czy Lockheed Martin (tak jakby kazdy mogl sobie kupic F-16). Potem mi sie
          przypomnialy te 'piekne' reklamy Messerschmitta i Dorniera z wydawnictw
          hitlerowskich typu 'Signal'. Ze to niby w sluzbie kraju i pokoju.

          A teraz co chwile pokazuja reklamowki US Army, Marines, Navy i Air Force. Tylko
          nie wiem, jak wielu sie na nie daje nabrac.

          Pozdr.
          • Gość: ABE Re: Nijaki Lepper zdobywa swiatowa slawe IP: *.directories.co.nz / *.directories.co.nz 15.04.04, 01:11
            Chcialabym zobaczyc te wasze reklamowki. W zyciu nie widzialam reklamowek
            rzadow. Ponoc te wykorzystujace ten niesmiertelny obrazek z plonacymi wiezami
            WTO sa wrecz niestrawne.
            A te reklamowki A-16 to crappus pewnie by sie posikal zeby zobaczyc.
            • Gość: MM Re: Nijaki Lepper zdobywa swiatowa slawe IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 15.04.04, 18:00
              Tego sie wrecz nie da ogladac - po prostu wzajemne obrzucanie sie blotem.
              Szczegolnie idiotyczna i zalosna byla reklamowka Busha przeciwko Kerry'emu
              posklejana ze slapstickowych komedii z lat 20-tych.
              Najzabawniejsze jest to, ze bushewicy uwazali wybory za wygrane na podstawie
              ilosci funduszy ktore zebral ich idol. Tymczasem Bush wypstrykal na te reklamy
              juz 40 milionow, a tu jego notowanie ani drgnely - nie zaszkodzily tez one
              Kerry'emu.
    • Gość: Mars Lepper ma racje IP: *.fnj1.hawkcommunications.com 15.04.04, 00:16
      kolejne zlodziejskie i na garnuszku zachodnich koncernow 'polskie rzady'
      po 1989 zgnoily polski narod ktory teraz jest na granicy biologicznego
      wyniszczenia. A polityke zagraniczna prowadzi dawna zydokomuna
      ktora teraz przekabacila sie na zydohameryke.
      Rozpieprzyc to dziadowstwo to jedyna szansa dla Polski.
      • Gość: ABE Re: Lepper ma racje IP: *.directories.co.nz / *.directories.co.nz 15.04.04, 00:21
        Czy on to mowi, czy on jest otwarcie za rozpieprzeniem 'zydohameryki' w Polsce?
        Nie wynika to z jego wywiadu. On wyraznie jest przeciw wejsciu Polski do UE? A
        wiec czy on widzi Polske w jakims senise "neutralna". Pisza ze jest zacieklym
        nacjonalista. Ale taka postawa jest nie do utrzymania w obecnym klimacie na
        swiecie.
        • Gość: MM Re: Lepper ma racje IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 15.04.04, 00:30
          Lepper obiecuje wszystkim wszystko i w ten sposob zdobywa popularnosc. Rolnikom
          obiecuje dotacje, mlodziezy prace po szkole i studiach i godziwe zarobki.

          Tyle tylko, ze ani slowem jeszcze nie wspomnial skad na to wezmie pieniadze.
          Jes ttypowym krzykaczem bez problamu. Raz czy dwa gdy go publicznie
          skonfrontowano z faktami (np w dyskusji z Rokita w polskim radio), wyszedl na
          skonczonego osla i zaczal sie miotac i rzucac wyzwiskami - czyli zaczal sie
          zachowywac dokladnie tak jak pro-bushowska polowa naszego forum ;o)
          • marcus_crassus lewaki w Polsce go lubia...probuszowcy nie :)))) 15.04.04, 00:34
            a Rokita to buszewiak az milo :))))))
            • Gość: MM Re: lewaki w Polsce go lubia...probuszowcy nie :) IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 15.04.04, 00:37
              A to dziwne, bo wydaje sie ze i ty i on macie takie sam zapasy slownictwa i
              zdolnosci (nie)logicznego myslenia.
            • Gość: ano Re: lewaki w Polsce go lubia...probuszowcy nie :) IP: *.dip.t-dialin.net 15.04.04, 00:50
              Osobiscie nie mam rozterek z Lepperem i z Bushem, jako ze obydwaj osobliwie do
              siebie podobni. Obydwaj maja bardzo proste recepty na wszystko, tyle ze brak
              koncepcji na potem.
            • Gość: ABE Re: lewaki w Polsce go lubia...probuszowcy nie :) IP: *.directories.co.nz / *.directories.co.nz 15.04.04, 01:07
              O crappus, z reguly nacjonalisci to skrajna prawica. Le Pen, czy ten Austriac
              jak mu tam Heider? Ale dla ciebie kazdy kogo nie lubisz to zaraz "lewak"
          • Gość: ABE Re: Lepper ma racje IP: *.directories.co.nz / *.directories.co.nz 15.04.04, 01:05
            To on taki Pauline Hanson (australiska nacjonalistka, ktorej partia One Nation
            o krok byla od podbicia australiskiego parlamentu pare lat temu)
            www.onenation.com.au/archives/partylaunch.php
            A potem byla w sadzie oskrazona o fraud. Udalo jej sie umknac kary.
            A potem sluch o niej zaginal.
            Lepper tez pewnie taki sobie "fly by night" gosciu
    • lee.miller co jak co, ale "nijaki" to on raczej nie jest ;)nt 15.04.04, 00:54
      • Gość: ABE Re: co jak co, ale "nijaki" to on raczej nie jest IP: *.directories.co.nz / *.directories.co.nz 15.04.04, 01:13
        No rzeczywiscie, wylania sie jako bardzo "kolorowy" osobnik. Ani lewica ani
        prawica sie za bardzo nie kwapi jednak aby zglosic do niego roszczenia. Czarna
        owca? ;)
        • lee.miller Re: co jak co, ale "nijaki" to on raczej nie jest 15.04.04, 01:16
          Czarny koń kuty na cztery nogi, powiedziałabym.
          • Gość: ABE Rumak narowisty, he? n/t IP: *.directories.co.nz / *.directories.co.nz 15.04.04, 01:19
            • lee.miller koń typu osioł ;) nt 15.04.04, 01:29
    • Gość: Gaal Czy rzeczywiście znasz realia? IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 15.04.04, 01:21
      1)No cóż to demonizacja i przerysowanie kogoś kto zagraża "elicie" że odstawi
      ją od koryta - p.A. Lepper (Samoobrona) ma poparcie części elektoratu lewicy,
      centrum i nawet prawicy. Jest swego rodzaju trybunem ludowym (urząd w Rzymie)
      upominający się biednych i Polskę. W sytuacji kiedy wszystkie inne siły
      polityczne w Polsce już rządziły (za wyjatkiem Samoobrony, LPR i UPR) i
      udowodniły że potrafią nie tylko kraść (SLD, UW, AWS, PO etc. etc.) ale
      niszczyć p.A. Lepper znajduje posłuch.
      2)O ile zrozumiałe tekst to p. A. Lepper nie chwalił A. Hitlera za jego krwawe
      oblicze tylko za realny program gospodarczy - bez którego nie byłoby
      powojennego bumu niemieckiej gospodarki - wszak powojenna pomoc amerykańska
      stymulowała rozwój (co prawda zdewastowanego przez wojnę ale istniejącego i
      zbudowanego za Hitlera przemysłu) a nie jego budowę od zera. (Swoją drogą czy
      wiesz o tym, że np.za rzadów Adolfa Hitlera w latach 1933 do 1938 bezrobocie
      spadło w Niemczech z 6.013.000 osób do 1.051.000 osób? To i wiele innych
      aspektów jego polityki wewnętrzej sprawiło, że naziści wygrali demokratyczne
      wybory w 1933 r. i cieszyli się ogromnym poparciem Niemców).
      • Gość: ano A Ty Gaal znasz? IP: *.dip.t-dialin.net 15.04.04, 01:38
        To ze Samoobrona jest partia ludzi zrospaczonych to moze i sie zgadzac.
        Reprezentujaca interesy bylych pracownikow PGR-owskich, drobnych ludzi
        interesow, ktorzy przestraszeni sa konkurencja, wielu bezrobotnych. Jak juz
        ktos wspomnial obiecuje kazdemu co mile, bynajmniej nie zastanawiajac sie z
        czego to bedzie finansowane. Osobliwe jest, ze akurat "gora" Samoobrony to
        bynajmniej nie bidacy, lecz w ten czy inny sposob ludzie, ktorzy do niezlych
        mmajatkow doszli.
        Co do cudu gospodarczego Hitlera bylbym bardziej powsciagliwy. Owszem
        bezrobocie poszlo w dol, ludzie znalezli zatrudnienie, ale glownie przy
        nakrecaniu rozbudowy przemyslu zbrojeniowego. Odbylo sie to m.in. dzieki duzym
        kredytom czy z Wielkiej Brytani, czy USA. Niemcy hitlerowskie byly niezle
        zadluzone. Rozwoj przemyslu zbrojeniowego musial w koncu gdzies ujscie swoje
        produkcji i znalesc. Jakbys Gaal tak jeszcze dalej pociagnal swoje rozwazania
        na temat obnizenia bezrobocia w Niemczech nazistowskich, to moglbys powiedziec,
        ze dzialalnosc Hitlera na tym polu w pierwszej polowie lat 40-tych doprowadzila
        wrecz do tego, ze sile robocza trzeba bylo wrecz z zagranicy sciagac, bo za
        malo bylo rok do pracy. Ze to co pisze w oderwaniu od wojny jest....ano to o
        czym Ty piszesz w oderwaniu jest od terroru Gestapo, obozow koncentracyjnych,
        czy tez pseudonaukowego rasizmu.
        • Gość: ABE Re: A Ty Gaal znasz? IP: *.directories.co.nz / *.directories.co.nz 15.04.04, 01:45
          ano napisal: "> To ze Samoobrona jest partia ludzi zrospaczonych to moze i sie
          zgadzac.
          > Reprezentujaca interesy bylych pracownikow PGR-owskich, drobnych ludzi
          > interesow, ktorzy przestraszeni sa konkurencja, wielu bezrobotnych"
          No to mam wyjasnienie na jego popularnosc - przeciez te grupy ktore wyliczyles
          to pewnie doskonala wiekszosc polskiego spoleczenstwa: niewykwalifikowani
          robotnicy rolni w wielce rozdrobnionym rolnictwie w Polsce musze byc liczeni w
          legionach; bezrobotnych tez pewnie wielu, a drobni biznesmani to przeciez nowa
          i naliczniejsza 'srednia klasa'. Jesli ci wszyscy ludzie sa niezadowloni, to
          gosciu ktory gra na tym niezadowoleniu daleko zajedzie. Dokladnie tak jak
          Hitler w powersalskich Niemczech.
      • Gość: ABE Re: Czy rzeczywiście znasz realia? IP: *.directories.co.nz / *.directories.co.nz 15.04.04, 01:40
        Witam Gaal - long time no see!
        1. To jak go opisujesz ("trybun ludowy") to tak samo jak MM, ktory nazwal
        go "populista", z ta tylko roznice ze u niego ma to zabarwienie negatywne, a u
        ciebie na odwrot.
        Ja narazie nie mam opinii bo za malo wiem o gosciu. Probuje znalezc punkty
        odniesienia do politykow, ktorych znam co nie co, a ktorzy wydaja sie miec
        podobne do niego poglady (stad Pauline Hanson, czy Le Pen).
        Widze jednak duza wade w Twojej dywagacji, gdzie wyraznie go propagujesz na
        podstawie tego tylko, ze wszyscy inni sie nie sprawdzili. To ze inne partie
        zawiodly narod nie znaczy samo w sobie, ze on jest tym wlasciwym antydotum. To
        troche jakbys stosowal zasade "z braku laku dobry kit".

        2. Zgadzam sie, ze jego wypowiedz odnosila sie do reform gospodarczych Hitlera
        raczej niz jego poczynan politycznych. Jednakze, w ogolnym odczuciu i
        konotacjach jakie przecietny czytelnik na swiecie ma o Hitleru, jest to niezbyt
        udany wzorzec do nasladowania. Pomijajac o czym mowi Lepper, przecietny
        czytelnik automatycznie widzi obozy koncentracyjne i naloty luftwaffe. I moze
        wlasnie o to mu chodzi - stworzenie wizji silnego i bezwzglednego lidera
        poprzez assocjacje.
        • Gość: Gaal Re: Czy rzeczywiście znasz realia? IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 15.04.04, 02:25
          Miło mi z Tobą ponownie rozmawiać. Byłem ostatnio bardzo zajęty.
          1)p.A.Lepper nie jest moim bohaterme ze snów - jeśli to cię interesuje to mam
          skrajnie prawicowe poglądy, m.in. chciałbym zlikwidować demokrację, wprowadzić
          rządy prawa z elementami autokracji, może to być nawet monarchia. Mierzi mnie
          to, że mój głos znaczy w demokracji tyle samo co głos byle menty czy faceta
          spod budki z piwem. Przeciętny archeotyp wyborcy w demokracji dokonuje wyboru
          polityków bo: jakiś polityk jest przystojny, opalony, ma ładną żonę, każdemu
          coś miłego powie, głaska dzieci po główkach a żona pokazuje się w róznych
          fundacjach etc. - mnie interesuje program, prawo, podatki etc. A że takich jak
          ja jest mniej (i to dużo mniej ) to jesteśmy z reguły przegłosowywani przez
          wyborczą większość. Manipulowaną (przekupywaną) przez politykierów i sterowaną
          przez media. Współczesna demokracja to fikcja - wszak w rzeczywistości wybór
          dokonuje ktoś inny niż przysłowiowy wyborca. Dlatego miast demokracji w
          polskich realich (setki krwiopijców bo... posłowie, senatorzy, ministrowie,ich
          rodziny, krewni, znajomi etc. zmieniających się co cztery lata) niech już
          lepiej rządzi jeden krwiopijca (dyktator czy król).
          2)Nie mam wyboru i będę musiał zagłosową na zastępczy "materiał" czyli
          Samoobronę wzgl. LPR.
          3)Jeśli chodzi o dzieło A. Hitlera czyli Wielkie Niemcy to biedak nie wiedział
          że wszystko można osiągnąć nie tylko drogą wojny lecz również drogą pokojową
          (spójrz na rolę Niemiec w Unii Europejskie). I jeszcze jedno odnośnie tego
          tematu - W Niemczech obojętne kto i kiedy rządzi to Niemcy zawsze mają jedną
          niezmienną politykę. Zmienia się tylko metoda jej realizacji...
          4)A.Hitler postawił na nogi gospodarkę Niemiec nie dlatego że realizował
          program zbrojeniowy tylko dlatego że miał odwagę realizować program dla
          przeciętnego Niemca. Dlatego w 1947 r. gdy w zachodnim sektorze okupacyjnym
          Alianci przeprowadzili sondaż wyborczy to jego wynik okazał sie szokiem i
          został utajniony. (Dopiero niedawno tę sprawę ujawniono). W 1947 r.blisko 60 %
          Niemców głosowałoby, gdyby byłaby taka możliwość, na NSDAP. Mimo morza łez i
          krwi.
          • marcus_crassus [...] 15.04.04, 02:39
            Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
          • lee.miller co to jest "byle menta"? :))) 15.04.04, 02:43
            mniej więcej wiem, co to menta, ale że nie tylko ludzie głosują, to przyznam,
            że jestem zaskoczona :D

            fakt, menta nie powinna mieć takiego samego głosu, jak człowiek :DDD
            • Gość: Gaal Re: co to jest "byle menta"? :))) IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 15.04.04, 02:49
              Powinno być "menda" - czy to słowo również nie znasz? A lump znasz?
              • lee.miller Re: co to jest "byle menta"? :))) 15.04.04, 02:52
                Owszem. Ze szczególnym uwzględnieniem lumpa językowego.
                Miało być menda czy ment? Przemyśl to jeszcze może.
                • Gość: Gaal Istotna jest nie forma lecz treść. To co ktoś IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 15.04.04, 03:01
                  bardziej lub mniej poprawnie wypowiada czyli myśl. Jeśli ci to przeszkadza lub
                  nie potrafisz polemizować z meritum sprawy to daruj sobie drwię i osobiste
                  aluzje.
              • lee.miller p.s. 15.04.04, 02:56
                Gość portalu: Gaal napisał(a):

                > Powinno być "menda" - czy to słowo również nie znasz? A lump znasz?

                znasz + biernik
                nie znasz + dopełniacz

                Nie żebym była jakąś złośliwą niewiastą, ale jak się ktoś ustawia na pozycjach
                elitarystycznych i wyraża dla panów spod budki pogardę, to może wypadałoby,
                żeby opanował język polski - tak powiedzmy na poziomie maturalnym :)
          • Gość: ABE Re: Czy rzeczywiście znasz realia? IP: *.directories.co.nz / *.directories.co.nz 15.04.04, 03:44
            Wiesz, ze jak sie czlowiek blizej przyjrzy tej tak zwanej opoce demokracji,
            czyli USA, i tym ich rzekomych liderow wybieranych przez rzekoma wiekszosc w
            rzekomo rownych wyborach, to az korci zeby sie do Twojej wersji przylaczyc.
            Chcialoby sie wziac za twarz te oglupiale masy co maja wolnosc wyboru, z ktora
            nie wiedza co zrobic z wyjatkiem odsprzedania jej temu kto da wiecej, i wcisnac
            im w gardlo to co naprawde jest dla ich dobra. Ale to oczywiscie tyrania. Z tym
            ze w ICH interesie. No nie wiem. Jak jestem liberalem z tendencjami lewicowymi,
            a gdyby nie moje niewolnicze przywiazanie do idei supremacji jednoski nad
            masami, to pewnie bylabym neo-komunistka bo mi dobro mas na sercu lezy, nawet
            jak mam poczucie wyzszosci nad nimi. Ale wiem, ze to mrzonki - uszczesliwianie
            mas.

            A co do Niemiec - mnie wcale te wyniki wyborow nie dziwia. Hitler dal im
            poczucie dumy z tego ze byli Niemcami, i poczucie jednosci narodowej. Po
            przegranej wojnie, pod yankeska degradujaca okupacja, obarczeni zbiorowa
            odpowiedzialnoscia za holocaust, co im pozostalo?
            • Gość: Gaal Re: Czy rzeczywiście znasz realia? IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 15.04.04, 04:28
              Mówią większość "biedna ale wolna" bo wybiera, ma prawo być wybrana. I każdy
              głos jest równy. A tak na prawdę są "biednimi niewolnikami, tylko inaczej
              nazywanymi". Ja nie gardzę nimi ale hipokryzją i całym zakłamaniem tego świata.
              Większość ludzi nie interesuje się polityką (chcą tylko godnie żyć a czasami
              wręcz co do garów włożyć). Większość nie interesuje się polityką ale polityka
              interesuje się nimi. I wykorzystuje do swoich celów - tu nie chodzi bynajmniej
              o ew. brak świadomości, edukacji czy powszechość ignoracji a nawet nieuctwo.
              Nie rodzimy się z tymi samymi talentami, zdolnościami, inteligencją. Jedni mają
              aspiracje (np. pragną do czegoś dojść) inni nie mają tego "daru" (mówiąc
              brutalnie czy prostacko myślą tylko o żarciu i kopulacji i to im wystarcza
              chyba że Państwo (rządzący) za posłuszny wybór jakiś ochłap dadzą). To jedna
              strona medalu a jest jeszcze druga - otóż dlaczego wpływ na wydatki budzętu
              Państwa mają mieć ci co nic nie dają do tego budżetu. A tylko żądają: zasiłków,
              darmowych socjałów, przysłowiowych igrzysk. I demokratycznie to przegłosowują,
              bo jakiś zręczny politykier gra na ich emocjach i wyobrażni. Powinni decydować
              ci co dają (a mówiąc dokładnie co im Państwo zabiera). A Państwo powinno
              zabierać tylko tym co dużo mają - niemoralne jest podatkowanie nędzarzy by
              utrzymywać mit ich wpływu na Państwo.
              • Gość: ABE Re: Czy rzeczywiście znasz realia? IP: *.directories.co.nz / *.directories.co.nz 15.04.04, 04:46
                Gaal napisal: "Powinni decydować
                > ci co dają (a mówiąc dokładnie co im Państwo zabiera). A Państwo powinno
                > zabierać tylko tym co dużo mają - niemoralne jest podatkowanie nędzarzy by
                > utrzymywać mit ich wpływu na Państwo."
                Wlasnie w tym sek. Spojrz na Ameryka. Zadecydowali ci co maja. Przekupili masy
                do glosowania na swojego pajacyka Busha. Poporzez niego rzadza Oni. Ale jak
                rzadza to pierwszy ich krok jest ograniczenie tego co daja Panstwu (albo co in
                Panstwo zabiera) tj stopy opodatkowania. W rezultacie daja mniej. Do czego to
                doprowadzi czas pokaze. Jak jest mniej w kiesie rzadu to masy (te bezrobotne co
                nic nie daja a tylko biora) dostana mniej. Beda niezadowolone. Po raz drugi
                moze nie dadza sie przekupic tanimi blyskotkami zeby glosowac na pajacyka tych
                co maja bo ci co maja przestali im dawac. Tak czy siak masy maja poczucie
                wladzy, i sie nie buntuja choc niewiele z tego maja.
                Ale gdyby odebralo sie to powierzchowne prawo wyboru rzadu, to liczebnie masy
                wzielyby wladze z rak tych co maja ale nie daja. Czyli rewolucja!
                A zatem lepiej, ze masom sie wydaje ze maja wplyw na wybor wladz nawet jesli
                tak naprawde to nic nie wnosza.
                • Gość: Gaal Re: Czy rzeczywiście znasz realia? IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 15.04.04, 05:03
                  Na tym polega zakłamanie demokracji. Na czarne mówią białe a na białe czarne.
                  Przysłowiowy Kowalski nie ma żadnego wpływu na politykę i nie będzie miał w
                  demokracji a to właśnie w dużej mierze on... ten szaraczek utrzymuje Państwo i
                  jest ograbiany (nie wielkie korporacje czy milionerzy). Czy można to zmienić?
                  Dotychczasowe metody zawiodły - nie dlatego że ludzie są źli tylko dlatego że
                  metody są złe. Nie można ustawicznie próbować zmienić ten układa mówiąc
                  demokracja jest dobra ale "błędy i wypaczenia" poszczególnych jednostek ją
                  wykrzywiły. Ten świat (te wartości a raczej antywartości) jest chory. Zawsze
                  władza demoralizuje - prędzej czy pózniej. Demokracja w Atenach sprawdzała się
                  bo była demokracją (w szczytowym okresie) ok. 50 tysięcy ludzi (obywateli
                  Aten). Gdy rządzi się milionami to już nie jest to.
            • Gość: ABE Cytat o Niemcach IP: *.directories.co.nz / *.directories.co.nz 15.04.04, 04:31
              to w dodatku do mojego komentarza o Niemcach. Ladnie ujete przez Llyod George
              (z tekstu Gucia ponizej)
              ""It is not the Germany of the first decade that followed the war- broken,
              dejected and bowed down with a sense of apprehension and impotence. It is now
              full of hope and confidence, and of a renewed sense of determination to lead
              its own life without interference from any influence outside its own frontiers.
              One man has accomplished this miracle. He is a born leader of men. A magnetic
              and dynamic personality with a single-minded purpose, a resolute will and a
              dauntless heart."

              --David Lloyd George, Prime Minister, UK The Daily Express 9-17-36

        • Gość: Gaal Re: Czy rzeczywiście znasz realia? IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 15.04.04, 02:48
          Świat się zmienia - nic nie jest wieczne. I demokracja nie jest zamknięciem
          rozwoju ustroju społeczno-gospodarczego. Demokracja nie jest celem lecz drogą,
          kolejnym etapem za którym są następne. Jakie - nie wiem?
          Wiem za to że p. Lepper porusza m.in. sprawy które inni nie dostrzegają.
          Grabież majątku narodowego - tu rzeczywiście należy przejrzeć cała tzw.
          prywatyzację. Jak również rozerwać układ mafijny rządzący w Polsce.
          • Gość: ABE Prywatyzacja IP: *.directories.co.nz / *.directories.co.nz 15.04.04, 03:57
            Ta cala prywatyzacja to po prostu powrot do wczesnego kapitalizmu, ktore w
            obecnych czasach nie ma zadnego uzasadnienia.
    • marcus_crassus lepper i talibowie ;))))) 15.04.04, 01:44
      lepper jakis czas temu grzmial ze wies klewki na jakims zadupiu opanowali
      talibowie - brzmialo jak z amerykanskich filmow o facetach w czerni i UFO,mialy
      ladowac czarne helikoptery,jakies doswiadczenia mieli robic...zanosilo sie na
      Polskie Talibano-Roswell ;))))

      w koncu jakos przycichlo :))))

      inna gwiazda Samoobrony-poslanka Berger (to urodziwych nie nalezy) wslawila sie
      wywiadem w ktorym stwierdzila ze lubi sex jak kon owiec oraz ze w oczach lataja
      jej kurwiki :)))

      samoobrona jest pelna takich gwiazd..:)))wiekszosc ma sprawy w sadach za rozne
      nieposplacane kredynty etc,owa Berger tez ma ich dosc sporo :)))))

      taka osobliwa typowo lewacka partia - partia oszolomow pokroju Gaala,tomsona i
      wszelakiego "oszolomstwa"

      chyba pierwsza oszolomiarska partia na calej ziemi - skupia prawice i
      lewice,jest przeciwko wszystkiemu - przeciwko UE i przeciwko USA,przeciwko
      zydom i przeciwko arabom,przeciwko kapitalizmowi i przeciwko komunizmowi...

      tam sa wszyscy ktorzy sa przeciw :))))

      sporo moich znajomych z wawy glosowalo na nich ;))))

      potem ogladali w komisjach wyborczych czy byli jedyni...wtedy to byl zart,teraz
      zartowac juz nie beda ;)))...

      lepper dostanie max 25%
      • Gość: ABE Re: lepper i talibowie ;))))) IP: *.directories.co.nz / *.directories.co.nz 15.04.04, 01:53
        Po Twoim opisie poczynan przedstawicieli Samoobrony swiadczacych jednoznacznie
        o ich poziomie intelektualnym, stwierdzasz ze dostana jakies 25% glosow.
        To wielki procent.
        Jak to swiadczy o generalnym poziomie polskich wyborcow w takim razie?
        No chyba, ze zakladasz ze te 25% to wszystko goscie z poczuciem humoru (jak
        twoi znajomi) ktorzy beda glosowac dla jaj. Jak tak to niedlugo chwyty
        reklamowe za granice na turystyke do Polski bede cos w rodzaju "najlepszy cyrk
        na kolkach na swiecie." Moze stad wezma sie pieniadze na Pana Leppera reformy?
        • lee.miller Re: lepper i talibowie ;))))) 15.04.04, 02:02
          Nie. Lepper robi niezłą zasłonę dymną. Człowiek, który niewiele wie, na
          przykład o procesach gospodarczych, może się łatwo nabrać na jego teorie. Na
          przykład o zbawiennym wpływie na gospodarkę niewielkiej inflacji, którą ma
          zamiar uzyskać precycyjnym(!) dozowaniem dodatkowych pieniędzy na rynek, które
          to pieniądze zostaną zaczernięte z - jeżeli dobrze pamiętam - za dużej (!!!)
          rezerwy dewizowej.
          • Gość: ABE Re: lepper i talibowie ;))))) IP: *.directories.co.nz / *.directories.co.nz 15.04.04, 02:08
            O my God!!!!! Ale jaja!
            Chyba to nie na powaznie?
            • lee.miller Re: lepper i talibowie ;))))) 15.04.04, 02:16
              Co on gada, żeby zdobyć popularność (a jest utalentowanym trybunem, trzeba
              przyznać) to jedno - co zrobi, to zagadka. Moim zdaniem lepperofobia jest
              przedwczesna. Facet jest cwaniutki i Łukaszenki tu nie odstawi - gdyby miał
              wygrać wybory, co niedawno pokazywały sondaże - bo to mu się zwyczajnie nie
              opłaci. PO jak zwykle zachowuje się poniżej swoich możliwości intelektualnych
              (albo ja je przeceniam...) i napedza mu tylko zwolenników grzmiąc o końcu
              świata i nawołując do ostracyzmu.

              dobranoc
        • Gość: Mars Re: lepper i talibowie ;))))) IP: 64.63.244.* 15.04.04, 02:16
          cyrk to jest teraz obecnie w Polsce.
          Realne bezrobocie gdzies z 30%-40%,ludzie walcza o przetrwanie
          biologiczne,wyjadaja resztki ze smietnikow a ty tu sie martwisz
          ze ktos z zagranicy nazwie Leppera cyrkowcem..
          Istnieje garstka oligarchow i byznesmenow z bozej laski
          przebierajacych w pracownikach jak w ulegalkach czyli dziki
          kapitalizm XIX wieczny.
          No a zydy z usewa juz planuja zmniejszenie populacji Polski
          do 20mln w sam raz na sprzataczy i parobkow zamoznego swiata.
          Takze nie pieprz glupot i spojrz z perspektywy wiekszosci narodu polskiego.
          • Gość: ano Re: lepper i talibowie ;))))) IP: *.dip.t-dialin.net 15.04.04, 02:20
            Mars, a Ty myslisz, ze Samoobrona czy LPR takowe perspektywy zapewnia?
          • marcus_crassus a ty mars skad piszesz bo ja z warszawy :DDDD 15.04.04, 02:28
            smieszy mnie jak taki wyploch sie o Polsce wypowiada :)))))

            a mi sie wydawalo ze do 20 mln to maja zmniejszyc populacje (tak mowia nasi)
            zydy z UE,a teraz to widze ze jednak zydzi z USA :))))
          • Gość: ABE Mars IP: *.directories.co.nz / *.directories.co.nz 15.04.04, 04:05
            Nie pieprze ale ustosunkowuje sie do komentarzy innych.
            Zbyt doslownie to co powiedzialam zinterpretowales.
            Dociera do mnie co piszesz o sytuacji w Polsce. Slyszalam to samo od innych.
            Jedyny wyjatek to chyba crappus, ktory jest zadowolony z sytuacji w kraju jako
            ze on osobiscie ma te swoje precelki i kawiory, a reszte Polakow mu wisi.
            Mnie nie.
            Ale czy Lepper ma odpowiedz na te problemy? Tego sie probuje dowiedziec. Sama
            negacja nigdzie nie zajedzie. Czy ma konkretny konstruktywny plan?
            Nie jestem w stanie zrozumiec jak daleko moze zajsc w oderwaniu od reszty
            Europy, a przeciez od UE chce sie odciac. Co mu to da? Co da to wiekszoci
            narodu polskiego o ktorym piszesz?
            • marcus_crassus [...] 15.04.04, 04:12
              Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
              • Gość: ABE Odlej sie gdzie indziej niz na MOIM watku chamie IP: *.directories.co.nz / *.directories.co.nz 15.04.04, 04:16
              • marcus_crassus [...] 15.04.04, 04:18
                Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Gucio Dobry Hitler nigdy nie jeste zly... IP: *.ipt.aol.com 15.04.04, 04:19
      > Chyba ze w Busha inkarnacji...

      www.rense.com/general51/strange.htm
      www.rense.com/general47/bushversushitler.htm
      • Gość: ABE Re: Dobry Hitler nigdy nie jeste zly... IP: *.directories.co.nz / *.directories.co.nz 15.04.04, 04:57
        Hey, przy faszyzmie Busha, faszyzm Hitlera blednie.
        A wszystko dzieki poparciu mas idiotow, ktorych latwo oglupic banalami o
        wolnosci i demokracji
        But the coup by the plutocratic supporters of George W. Bush in the year 2000,
        coupled with the invasion of Iraq, changed all that, revealing how easily
        Americans can be manipulated, how willing they are to be lied to, and how
        vacuous the freedoms of speech and press have become when the bulk of
        information is filtered through corporate-controlled media that profit from
        jingoism, propaganda and dishonesty. But, perhaps most disturbingly, these
        events demonstrated that even though the words "freedom, democracy and human
        rights" are chanted like mantras by political leaders, many Americans have
        apparently welcomed, or at the very least are blissfully unconcerned about, the
        erosion of freedom, the abuse of human rights, and the nation"s growing
        transformation from a democracy into a neo-fascist dictatorship.
    • fredzio44 [...] 15.04.04, 05:36
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka