Dodaj do ulubionych

Zadza tytulow

11.05.11, 22:56
jedni chec byc "prawdziwymi" Polakami od wiekow a nie od pokolen innym wystarcza tytul. Tytul akademicki.

Postawiony na stole konferencyjnym przed nazwiskiem robi wrazenie. I tak Dr. Kohl wyglada lepiej niz Kohl, Dr. Guttenberg wyglada lepiej niz Guttenberg a Dr. Koch-Merin lepiej niz Koch-Merin.

I by zdobyc te tytuly wielu zdolnych bylo do falszerstw i klamstw. I po klamcy Guttenbergu, wlasnie ustapila ze swoich urzedow oszustka Koch-Merin.

www.spiegel.de/politik/deutschland/0,1518,762028,00.html
Czyz nie lepiej, na Boga, zwyczajnym tytulem margrabiego (mgr) sie zadowolic?

PF
Obserwuj wątek
    • polski_francuz Errata 11.05.11, 22:57
      ...chca...

      Sorry

      PF
    • igor_uk Re: Zadza tytulow 11.05.11, 23:04
      Zadza tytulow

      Masz racje p_f,a najlepiej to widac na polskich cmentarzach.
      • eva15 Re: Zadza tytulow 11.05.11, 23:25
        W sumie masz rację, Igor. Ządza tytułów występowała zawsze, co widać na cmentarzach i tak na prawdę wcale nie tylko polskich. Problem w tym, że wcześniej nie było tyle gadania o demokracji, uczciwości, przejrzystości życia publicznego i równości co teraz. Jasno mówiono, że są równi i równiejsi i to było z gruntu uczciwsze.
    • j-k no dobrzi :) 11.05.11, 23:08
      (jak mawiaja nasi starsi bracia Czesi - to cytat naukowy))

      hollera, ze nie chciialo mi sie niczego od nikogo odpisywac.

      chyba za lenivy bylem.


      czasami latwiej cos samemu wymyslec :)
      • mara571 Jak sadzisz, kto bedzie nastepny? 11.05.11, 23:18
        Oczywiscie mysle o niemieckich politykach.
        • j-k tematy zastepcze. 11.05.11, 23:34
          mara571 napisała:
          Oczywiscie mysle o niemieckich politykach.

          mnie tam nikt niczego nie odbierze, bo cytatow mialem niewiele :)


          a tak na powaznie:

          tematy zastepcze.
          ten rzad niemiecki jest hollernie slaby.
          problem w tym ze:

          rzady SPD np. z Zielonymi
          bylyby jeszcze slabsze.

          takie czasy.
    • swiblowo Re: Zadza tytulow 11.05.11, 23:08
      Sa pewne prawdy w zyciu, ktore brzmia jak banaly:
      licza sie ludzie, zycie jest cenne, wartosci materialne sa przeceniane, najwazniejsze sa drobne radosci...i tak do znudzenia.
      Dopiero cos pozwala zrozumiec te prawdy i powoduje, ze przestajesz przejmowac sie do jakich nalezysz jacht klubow, jakim jezdzisz samochodem i dyplom jakej uczelni powiesiles na scianie - smiejesz sie z tego, ze chciales byc "gruba ryba" i robic wrazenie na znajomych.
      Taka przemiana moze byc odznaka dojrzalosci. Moze to byc smierc. Moze to byc strach.
      Mozesz zyc i bez "margrabiego".

      pozdrawiam - s. / herbu Rola /
      • eva15 Re: Zadza tytulow 11.05.11, 23:22
        To wszystko prawda ale Swiblowo nie licz na tyle zdolności do autorefleksji u polityków. W poliytce, zwłaszcza obecnie, panuje mechanizm selekcji negatywnej, na wierzch wypływa więc (przebija się) tylko g..no, takie nienażarte ani kasy ani władzy ani tytułów. Tu miejsca na egzystencjalną filozofię a la Dostojewski nie ma.
        • swiblowo Re: Zadza tytulow 11.05.11, 23:48
          Taaak, wiesz jak jak sprowadzic czlowieka na ziemie.
          Analogicznie - umiesz zapewne sprawic, ze czlowiek wzleci - rozumieja to podswiadomie Twoi liczni wielbiciele, stad tyyyyle propozycji! - to byl komplement. :)

          Mysle, ze politycy maja nie tyle zdolnosc do autorefleksji, co swiadomosc tego calego bredu, tego tanca na oswietlonej scenie tyle ze...no wiesz...zycie jest krotkie, bilans jest prosty, po co wyskakiwac z jadacego pociagu? - sadze, ze tak wlasnie mysla. Za wyjatkiem tych calkowicie "oblakanych".
          • romrus Re: Zadza tytulow 11.05.11, 23:53
            swiblowo napisała:

            > tyle ze...no wiesz...zycie jest krotkie, bilans jest prosty

            Trza pamietac - w trumnie nie ma kiszenij:-)))
            • swiblowo Re: Zadza tytulow 12.05.11, 00:02
              romrus napisał:
              > Trza pamietac - w trumnie nie ma kiszenij:-)))

              - Sprawdzales?
              ...zartuje. a'propos lubie eleganckie pogrzeby.

              Ale sa za to "studnie bez dna" - np. dzieci, hobby.



              • romrus Re: Zadza tytulow 12.05.11, 00:18
                swiblowo napisała:

                > - Sprawdzales?
                > ...zartuje. a'propos lubie eleganckie pogrzeby.

                Na razie eszcze nie:-)
                Co do elegancji - moj dziadek zaveschal go pochowac pod jazz. Mial facet klase.

                > Ale sa za to "studnie bez dna" - np. dzieci, hobby.

                To tak. Z hobbi eszcze mozna probowac zrezignowac, reszta - nie.

                A dzieciaki poki maly sa to wszystko gra - tato, kup mi balonik.
                Kiedy dorosly - tato, p@dolnal mnie silnik w samochodzie, ktory dostalem od ciebie w prezencie.

                • swiblowo Re: Zadza tytulow 12.05.11, 00:36
                  romrus napisał:
                  > Co do elegancji - moj dziadek zaveschal go pochowac pod jazz. Mial facet klase.
                  - Zrobiliscie to?

                  > A dzieciaki poki maly sa to wszystko gra - tato, kup mi balonik.
                  - Corka /7 lat/ w sklepie jubilerskim : Jak mi sie podobaja te brylanty!! - mowila do nas. Stracilismy sluch.

                  > Kiedy dorosly - tato, p@dolnal mnie silnik w samochodzie, ktory dostalem od cie
                  > bie w prezencie.
                  - Nie chcesz mnie adoptowac?
          • eva15 Re: Zadza tytulow 12.05.11, 00:04
            swiblowo napisała:
            > Taaak, wiesz jak jak sprowadzic czlowieka na ziemie.
            > Analogicznie - umiesz zapewne sprawic, ze czlowiek wzleci - rozumieja to podswi
            > adomie Twoi liczni wielbiciele, stad tyyyyle propozycji! - to byl komplement. :

            Czyżbym zyskała kolejnego, ale tym razem znacznie bardziej subtelnego wielbiciela?

            > Mysle, ze politycy maja nie tyle zdolnosc do autorefleksji, co swiadomosc tego
            > calego bredu, tego tanca na oswietlonej scenie tyle ze...no wiesz...zycie jest
            > krotkie, bilans jest prosty, po co wyskakiwac z jadacego pociagu? - sadze, ze t
            > ak wlasnie mysla.

            Owszem, na tym opiera się każdy system, opierał się też i komunistyczny. Mimo to sądzę, że nie do końca rozumieją, co robią. W swoim oportuniźmie są sprytni i zaradni dla siebie samych, ale nie rozumieją chyba wszystkich skutków swoich działań.

            > Za wyjatkiem tych calkowicie "oblakanych".

            Całkowicie "obłąkani" to niektórzy wschodnioeuropejscy neofici.
            • swiblowo Re: Zadza tytulow 12.05.11, 00:30
              eva15 napisała:
              > Czyżbym zyskała kolejnego, ale tym razem znacznie bardziej subtelnego wielbicie
              > la?

              -Nie moge odpowiedziec od razu. Gra wstepna nie moze trwac za krotko.

              W swoim oportuniźmie są sprytni i
              > zaradni dla siebie samych, ale nie rozumieją chyba wszystkich skutków swoich d
              > ziałań.

              - Ksiadz powiedzial : "modlmy sie, zeby rzadzacy odkryli w sobie powolanie do kierowania narodem". Sens w kazdym razie byl wlasnie taki. Mial racje.
              • eva15 Re: Zadza tytulow 12.05.11, 00:46
                swiblowo napisała:

                > -Nie moge odpowiedziec od razu. Gra wstepna nie moze trwac za krotko.

                No ale gra wstępna to już jednak jakiś pierwszy dowód uczuć. bez tego przechodzi się od razu do dzieła.

                > - Ksiadz powiedzial : "modlmy sie, zeby rzadzacy odkryli w sobie powolanie do k
                > ierowania narodem". Sens w kazdym razie byl wlasnie taki. Mial racje.

                Mądry ksiądz, ciekawe z którego kraju?
                • swiblowo Re: Zadza tytulow 12.05.11, 01:21
                  eva15 napisała:
                  > No ale gra wstępna to już jednak jakiś pierwszy dowód uczuć. bez tego przechodz
                  > i się od razu do dzieła.
                  - Konsekwentnie milcze. Nie wiem, czy dlugo wytrzymam :)?

                  > Mądry ksiądz, ciekawe z którego kraju?
                  - Polak. A rzecz byla w Moskwie.
                  • eva15 Re: Zadza tytulow 12.05.11, 01:25
                    swiblowo napisała:

                    > - Konsekwentnie milcze. Nie wiem, czy dlugo wytrzymam :)?

                    Mam kibicować n atak, czy na nie?

                    > > Mądry ksiądz, ciekawe z którego kraju?
                    > - Polak. A rzecz byla w Moskwie.

                    Kolejny przykład na to, że Moskwa na Polakom na rozum dobrze działa.
                    • eva15 Re: Zadza tytulow 12.05.11, 01:36
                      korekta:
                      Kolejny przykład na to, że Moskwa Polakom dobrze na rozum działa.
                      • swiblowo Re: Zadza tytulow 12.05.11, 01:44
                        eva15 napisała:

                        > korekta:
                        > Kolejny przykład na to, że Moskwa Polakom dobrze na rozum działa.

                        - niestety nie wszystkim. Pozostala grupe obejmuja z zakresu skrzydlatych - orly i sokoly.
                        Poprzedi Twoj post pomijam z premedytacja - we lbie mi sie kreci, musze sie polozyc, zamknac oczy...
                      • malkontent6 Re: Zadza tytulow 12.05.11, 16:20
                        eva15 napisała:

                        > Moskwa Polakom dobrze na rozum działa.

                        Przykładami tego działania są: Dzierżynski, Wasilewska, Bierut, Gomułka, Jaruzelski...
                        • swiblowo Re: Zadza tytulow 12.05.11, 19:29
                          Niemka Ekaterina II mieszkala w Moskwie /cos ma w sobie to miasto/ i Poniatowski lubil ja odwiedzac, hmmmm...
      • romrus Re: Zadza tytulow 11.05.11, 23:46
        swiblowo napisała:

        > przestajesz przejmowac sie do jakich nalezysz jacht klubow, jakim jezdzisz samochodem

        Niestety, od tego czasami zalerzy ile zarabiasz.

        Jest taki kawal adwokacki:
        Mlody adwokat musi kupic trzy drogi rzeczy - krawat, zegarek i sznurowadla.
        Jak przez 5 lat krawat i zegarek nie pomoga dobrze zarabiac, na sznurowadlach mozna bedzie sie powiesic. Musa byc drogi, zeby wytrzymaly:-)
    • eva15 Re: Zadza tytulow 11.05.11, 23:17
      Poleciał von zu Googelberg, piękna S. Koch-Merlin sama szybko oddała wszystkie urzędy, bo wie, że zaraz będzie musiała oddać tytuł dr - internauci już ją rozpracowali a jej uni rozpoczęła przeciw niej postępowanie o plagiat, mało tego aktualnie uni Hedelberg odebrała tytuł dr córce Stoibera - też plagiatorce. Sprawa jest rozwojowa a internauci pełni zapału i energii..

      Niemcy dzięki internautom i programom antyplagiatowym skurczą się znacznie co do ilości utytułowanych polityków. Ciekawe kiedy Francuzi wezmą się za swoje elity i ich doktoraty?

      • polski_francuz We Francji 12.05.11, 08:05
        doktoraty nie sa tak pozadane jak w Niemczech czy w Polsce. Dr to znaczy lekarz. I ten niekoniecznie musi miec doktarat by byc doktorem.

        Elity francuskie sa jednak malo uczciwie: kumuluja funkcje, swieca nieobecnosciami na sesjach parlamentow, obijaja sie...Obecny prezio zniechecil i do siebie i do elit wielu, ktory nie moga zniesc chamskiego jezyka, uleglosci w stosunku do forsy i jej posiadaczy.

        Reakcja jest wzrost znaczenia populistycznego FN.

        PF
      • czlowiek_ksiazka w Polsce 13.05.11, 15:53
        Jednego można być pewnym: czujemy się pewnie we własnym podwórku - nikt nie odbierze tytułu doktora ani Wałęsie ani Kwaśniewskiemu. W ostatnim przyp. chodzi chyba nawet o profesurę.
    • eva15 Geniusz polityków i ich talenty 11.05.11, 23:39
      Geniusz niektórych polityków i ich talenty mogą wbić człowieka w ciężkie kompleksy, podobne do tych, w jakie wbijają kolorowe czasopisma z super szczupłymi laskami miliony mniej super chudych kobiet.

      Taka np. omawiana właśnie Silvana Koch- Merhlin to niesamowity fenomen. Nie dość, że ładna jak gwiazda filmowa:
      www.google.de/search?hl=de&xhr=t&q=s.+koch-mehrin&cp=5&bav=on.2,or.r_gc.r_pw.&um=1&ie=UTF-8&tbm=isch&source=og&sa=N&tab=wi&biw=1120&bih=861
      to jeszcze wybitnie inteligentna, pracowita, wręcz genialna pod każdym względem. Lista sukcesów zapiera dech w piersiach - szefowa FDP w parlamencie Europejskim, vice- prezydent tegoż parlamentu, członek prezydium FDP. Jakby tej pracy miała mało po drodze stworzyła jeszcze własną firmę consultingową. W międzyczasie zdążyła wyjść za mąż i niejako z rozpędu urodzić troje dzieci. No i po drodze jeszcze skrobnąć doktorat.
      Dzisiejsi politycy to geniusze.
      • j-k demokratyzacja polityki 11.05.11, 23:51
        ma swoje koszty, Evuniu :)
        nieskromnie dodam, ze pisalem tu o tym jakis 8 lat temu :)
        • eva15 Januszku-geniuszku 12.05.11, 00:06
          Ja tylko skromnie dodam, że ty już o wszystkim pisałeś. Nawet o rychłym ataku USA na Iran. Nie ma rzeczy, której byś nie przewidział.
          • you-know-who Re: Januszku-geniuszku 12.05.11, 05:10
            ...ani takiej, za ktora bys zjadl krawat jak bylo w umowie. ale nie martw sie, lubimy cie i nie damy cie skrzywdzic.
            • walter622 Re: Januszku-geniuszku 12.05.11, 13:55
              you-know-who napisał:

              > ...ani takiej, za ktora bys zjadl krawat jak bylo w umowie.

              .... lub odszekał pod stołem, co też kiedyś solennie obiecywał.
          • j-k slusznie rzeczesz, Evcia :) 13.05.11, 13:15
            eva15 napisała:

            > Ja tylko skromnie dodam, że ty już o wszystkim pisałeś. Nawet o rychłym ataku U
            > SA na Iran. Nie ma rzeczy, której byś nie przewidział.

            nie bojkj zaby, co sie odwlecze, to nie uciecze.
            PS. przewidzialem nawet moje i Twoje "zejscie"
            ale moze wczesniej tego Iranu, ku obopolnej radosci doczekamy :)

    • you-know-who ach to lokalne (germanskie) zjawisko 12.05.11, 06:00
      ta tytulomania wsrod politykow. w ameryce to nie jest wymagane ani popularne. wrecz byloby smieszne, gdyby nie najlepszy aktor mial tabliczke "dr. ronald reagan".
      a co dopiero cos w rodzaju "Herr Professor Doktor Geheimrat Reagan"
      [kissingerowi dr-a wybaczano, on byl taki obcy, ze mu to pasowalo. nawet mowil z akcentem.]

      nasze dwa kontynenty maja inna historie, wiec i inny stosunek do tytulow.
      w 19 w. w niemczech profesor to bylo panie dziejaszku cos. nawet privatdozent cos znaczyl. w nauce panowal sredniowieczny feudalizm. (odbija sie to jeszcze do dzis niemcom czasami.)

      w ameryce w 19 w. nie bylo zbyt wielu uczonych, na duzej polaci kraju od tytulow bardziej ceniony byl szybki refleks przy wyciaganiu colta.
      w 20 w. ameryka 'nabyla droga kupna' na wyprzedazy historii cala mase europejczykow, tytuly tez byly tanie. a jak cos jest tanie, nie ceni sie tego. bardziej ceniono moze tytuly w brytyjskiej kanadzie, ale tej juz dzis w wiekszych miastach nie ma, wiec i zjawisko zaniklo. i bardzo dobrze.

      a co teraz sie ceni na naszych kontynentach?
      chetnie uslysze. moje obserwacje sa takie:

      w eu dobrze widziane jest wyksztalcenie i pieniadze (drogi dom, samochod), niektorym w bardziej cofnietych rozwojowo krajach jak polska, imponuje takze pochodzenie, ale tytulow szlacheckich jeszcze poki co sie nie uzywa.

      w usa: pieniadze, umiejetnosci i rzadko (+coraz rzadziej) wyksztalcenie.

      w kanadzie: socjologowie niedawno przepytali ludzi, co cenia i co im imponuje.
      jakim kto jezdzi samochodem czy jak sie ubiera i gdzie jada, nie ma duzego znaczenia. ci, ktorzy musza pokazywac ze sa kims, musza koniecznie: mieszkac w drogiej okolicy, wysylac dzieci do drogiej prywatnej szkoly i spedzac wakacje w drogich miejscach. dlatego wiekszosc elity kanadyjskiej ma straszne dlugi, cos jak 19. szlachta polska :-))
      ale jakos ciagna, nawet jesli zarabiaja tylko $250-500 tys. rocznie na rodzine.

      a na koniec: w nauce jak czlowiek zostanie tym "herr prof dr x" i sie tym nacieszy, to najwiekszym wyroznieniem jest kiedy ludzie zaczynaja o nim/niej mowic "x" *)
      ale na to trzeba bardzo ciezko zapracowac.

      ---
      *) czy ktos o zdrowych zmyslach (nawet w niemczech) mowi "prof. dr. einstein"?
      tak sie mowi o podrzednych profesorach :-)
      • przyjacielameryki Re: ach to lokalne (germanskie) zjawisko 12.05.11, 14:33
        YKW, ładnie i rzeczowo pokazałeś różnice pomiędzy USA i UE w wartościach. Z grubsza chyba tak jest jak napisałeś ale nic nie stoi w miejscu, nieustannie zachodzą jednak zmiany i to w szczególności w takim kraju jak Polska - podatnym i chłonnym na zmiany. Teraz w Polsce dla młodych ludzi również ważne są pieniądze ale i umiejętności i nie koniecznie wykształcenie chociaż często dobra szkoła pomaga znacząco(jak komuś na tym zależy) w nabyciu tych umiejętności. Trochę przesadziłeś z tym pochodzeniem, teraz to nie ma żadnego znaczenia(może kiedyś). Często ludzie pochodzenia ziemiańskiego odkopują swoje drzewo genealogiczne, są z tego dumni, grzebią w papierach, ale to się nie przekłada dzisiaj na wartości. Ta grupa żyje z własnej, często ciężkiej pracy a nie z przywileju pochodzenia.
        Polacy stopniowo, w szczególności młode pokolenie staje się nowoczesną, dosyć mocno zbliżoną do amerykańskiej, obywatelską grupą społeczną co nie zmienia faktu, że "kibole" nadal są aktywni!!!
      • malkontent6 Re: ach to lokalne (germanskie) zjawisko 12.05.11, 15:14
        you-know-who napisał:

        > [kissingerowi dr-a wybaczano, on byl taki obcy, ze mu to pasowalo. nawet mowil z akcentem.]

        Kissingera tak naprawdę zaczęto tytułować doktorem jak juz przestał być Sekretarzem Stanu. Podobnie jest z Brzezińskim, o którym też nie mówiono - profesor - kiedy pracował u Cartera.


        > w 20 w. ameryka 'nabyla droga kupna' na wyprzedazy historii cala mase europejcz
        > ykow, tytuly tez byly tanie. a jak cos jest tanie, nie ceni sie tego.

        Może i kupiono, ale uczeni sami przyjeżdżali (i przyjeżdżają) aby się sprzedać. W XX wieku USA, ku zdumieniu Europejczyków, stały się krajem przodującej nauki i tak już zostało do dzisiaj.

        > w usa: pieniadze, umiejetnosci i rzadko (+coraz rzadziej) wyksztalcenie.

        Nie zgadzam się z tym wykształceniem. Ludziom imponuje dyplom dobrej uczelni dlatego tak trudno dostać się do Ivy League. Jeśli twoje dziecko zostanie PH.D., to mówisz o tym wszystkom znajomym a ich zazdrość zżera mimo, że zarobki naukowców nie są wielkie.

        Coraz mnie liczy się wielki dom i drogi samochód, bo teraz życie ekologiczne jest cool więc ludzie kupują rowery, skutery, instalują baterie słoneczne itp.
        • v-6 Wykształcenie w Ameryce. 12.05.11, 22:11
          Też nie sądzę, że w Ameryce nie ceni się wykształcenia. Byłoby chyba bliższe prawdy powiedzieć, że wartościuje się je zależnie od tego, jak duży wpływ może mieć na osiagnięcie sukcesu życiowego, przede wszystkim w aspekcie finansowym. Czy pomoże dotrzeć w okolice wielkich pieniędzy albo przynajmniej zapewni dobrze płatną i w miarę stabilną pracę. Dlatego wysoko ceni się wykształcenie prawnicze, medyczne czy informatyczne. Z każdej dziedziny nauk ścisłych, jeżeli dostaniesz pracę w R&D. Natomiast nie poważa się zbytnio - moim zdaniem - wykształcenia typu literaturoznawca, historyk sztuki, socjolog.
          No i dopiero jak to napisałem to przyszło mi do głowy, czy przypadkiem nie jest tak na całym świecie. Ale tak to właśnie jest ze spekulacjami, szczególnie dotyczącymi tak zróżnicowanego społeczeństwa jak amerykańskie. Przecież wyrostek z ghetta najpewniej inaczej wyobraża sobie życiowy sukces, niż syn profesora uniwersytetu.
          Pozdrawiam
          v-6
      • mara571 niemiecka pedantycznosc 12.05.11, 16:07

        de.plagipedi.wikia.com/wiki/Liste_der_zur_%C3%9Cberpr%C3%BCfung_vorgeschlagenen_Arbeiten
        Polowanie rozpoczete.
        • polski_francuz Tematy interesujace 12.05.11, 19:45
          Troche za bardzo specyficzne jak dla Naturwissenschaftler. Wystarczy pogrzebac w archiwach i szafa gra.

          U nas trzeba i dobry temat, i poznac literature i zrobic eksperyment, i go opisac, i cos tam zamodelowac matematycznie i jeszcze zeby profesor mial zbyt wielu wrogow wsrod potencjalnych recenzentow...

          Nie taki sam doktor, o nie!

          PF
      • mara571 troche polemiki 12.05.11, 19:38
        you-know-who napisał:

        > nasze dwa kontynenty maja inna historie, wiec i inny stosunek do tytulow.
        > w 19 w. w niemczech profesor to bylo panie dziejaszku cos. nawet privatdozent c
        > os znaczyl. w nauce panowal sredniowieczny feudalizm. (odbija sie to jeszcze do
        > dzis niemcom czasami.)

        Nie panowal, ale nadal panuje. Szczegolnie na uniwersytetach.
        >
        > w ameryce w 19 w. nie bylo zbyt wielu uczonych, na duzej polaci kraju od tytulo
        > w bardziej ceniony byl szybki refleks przy wyciaganiu colta.

        Ale byli innowacyjni wynalazcy, ktorzy blyskawicznie znajdowali kapital do wdrazania wynalazkow.

        > w 20 w. ameryka 'nabyla droga kupna' na wyprzedazy historii cala mase europejcz
        > ykow, tytuly tez byly tanie. a jak cos jest tanie, nie ceni sie tego. bardziej
        Naukowej elity pochodzenia zydowskiego nie trzeba bylo kupowac.
        A to byl poczatek inwazji naukowcow z Europy do USA. Niektorzy trafili po 1945 roku przymusowo, ale im sie spodobalo.

        > a co teraz sie ceni na naszych kontynentach?
        > chetnie uslysze. moje obserwacje sa takie:
        >
        > w eu dobrze widziane jest wyksztalcenie i pieniadze (drogi dom, samochod), niek
        > torym w bardziej cofnietych rozwojowo krajach jak polska, imponuje takze pochod
        > zenie, ale tytulow szlacheckich jeszcze poki co sie nie uzywa.
        >
        dom musi stac w wlasciwej okolicy, nawet w Polsce.
        > w usa: pieniadze, umiejetnosci i rzadko (+coraz rzadziej) wyksztalcenie.

        Dodalabym sile przebicia i wytrwalosc.

        > a na koniec: w nauce jak czlowiek zostanie tym "herr prof dr x" i sie tym nacie
        > szy, to najwiekszym wyroznieniem jest kiedy ludzie zaczynaja o nim/niej mowic "
        > x" *)
        > ale na to trzeba bardzo ciezko zapracowac.

        I tego zaszczytu doswiadcza niewielu.

        PS. Tytulomania niemiecka to pikus w porownaniu z austryjacka. Ale w Wiedniu ma nadal pewien wdziek.
    • s-orbona Re: Zadza tytulow 12.05.11, 08:44
      Pewnie, że zawsze lepiej mieć doktorka ale nie każdy może sobie na to pozwolić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka