wojciech.2345
29.07.11, 10:28
Klaus nie dał się skontrolować
Prezydent Czech odmówił przejścia przez bramki bezpieczeństwa w australijskim parlamencie. Wybuchła międzynarodowa afera
Vaclav Klaus, który przebywa z prywatną wizytą w Australii, miał udzielić wywiadu telewizji ABC. W parlamencie, bo tam stacja ma studio.
– Kiedy zobaczył bramki bezpieczeństwa, zatrzymał się i powiedział, że nie zamierza przez nie przechodzić. Tłumaczyłam, że każdy musi to zrobić. A on powtórzył, że nie przejdzie – relacjonowała producentka Michelle Ainsworth na portalu telewizji.
Strażnik był nieprzejednany. – Nie obchodzi mnie, kim on jest. Każdy musi przejść przez bramkę – skwitował. Klaus oświadczył wtedy, że idzie do hotelu i tam może udzielić wywiadu.
– Nawet nie powiedział: do widzenia – żaliła się Ainsworth.
www.rp.pl/artykul/694228-Klaus-nie-dal-sie-skontrolowac-w-parlamencie.html