propaganda.sukcesu
25.05.04, 19:13
Prezydent Bush fatalnie sklecil swoja wczorajsza mowe!
Powinien byl
- stwierdzic jednoznacznie, ze Irak dzieki wyzwolicielom jest dzis
demokratycznym, suwerennym panstwem;
- podkreslic, ze wojska USA znajduja sie w Iraku na wyrazne zyczenie narodu
irackiego;
- stwierdzic, ze odbudowa zniszczen dokonanych przez armie Husseina jest na
ukonczeniu;
- podkreslic, ze Irakijczycy zyja dzis w pokoju i dobrobycie, a Irak pod
wzgledem dochodow na glowe znajduje sie w scislej czolowce swiatowej;
- oswiadczyc zdecydowanie, ze Irakijczycy to dzis po Amerykanach
najszczesliwszy narod na swiecie;
Jednoczesnie prezydent Bush powinien byl zaprzeczyc, jakoby w Iraku
dochodzilo do jakichs utarczek czy potyczek militarnych i stwierdzic, ze sa
to tylko lokalne przypadki BSE i pryszczycy, ktore wymagaja izolacji
skazonych terenow przy pomocy wojska, oczywiscie dla dobra ludnosc Iraku i
ludzkosci calej.
Zachowujac podobny jak w swym wczorajszym przemowieniu stopien rozbieznosci
miedzy stanem faktycznym a wygloszonym slowem Bush zrealizwoalby znacznie
piekniejszy obraz wyzwolonego Iraku , spelniajacy tym oczekiwania wiernych
mu, azckolwiek coraz mniej licznych sluchaczy.