Amerykanin (jednak) potrafi

31.10.11, 18:45
przyzwyczajeni do glupoty delokalizacji, glupoty "produktow" finansowych, glupoty przywodcow i glupich wojen cesarstwa z egzotycznymi krajami dostajemy nareszcie zadziwiajaca wiadomosc: amerykanskie samochody znow sie sprzedaja.

GM, Ford i Chrysler maja zyski zamiast strat. I o dziwo, stwarza sie 12 tys. miejsc pracy relokalizujac dostawcze firmy z Chin i Meksyku z powrotem do Stanow.

Co prawda Chrysler dostal sie w rece inteligentnych europejczykow od FIATA (Sergio Marchione jest zdolnym menagerem) ale oddajmy Amerykanom sprawiedliwosc - Amerykanin potrafi!

PF
    • eva15 Re: Amerykanin (jednak) potrafi 31.10.11, 18:54
      Potrafi, potrafi, podkładać świnie konkurencji (vide Toyota i fałszywe posądzenia) i wymuszać na Amis kupno tych aut. Poza USA sprzedaż jakoś dziwnie nie rośnie, nikt się nie rzuca na te arcydzieła nowoczesnej techniki.
      • polski_francuz Byznes to byznes 31.10.11, 19:39
        to ze Amerykanie kupuja amerykanskie pozwoli na zmniejszenie importu i deficytu handlowego. Mozna sie z tego tylko cieszyc. Druga dobra nowina jest tworzenie miejsc pracy.

        "podkładać świnie konkurencji" to chleb codzienny przemyslu prywatnego. Moj Geschäftsführer z berlinskiej firmy tez rozpowszechnial niezbyt sprawdzone a niepochlebne wiesci o swoich konkurentach.

        W warunkach konkrencji wszystkie chwyty sa dozwolone oprocz tych, ktore sa zabronione.

        PF
    • jan_hus_na_stosie Re: Amerykanin (jednak) potrafi 31.10.11, 19:26
      Cena sprzedaży nowych domów spadła w sierpniu 2011 aż o 7,7 % rok do roku. Spadła też ilość sprzedanych nowych domów – o 2,3%. Amerykański rynek nieruchomości jest nadal w recesji i nie widać perspektyw na szybką poprawę.

      www.domynaflorydzie.pl/ceny-domow-w-usa-nadal-spadaja/

      przypuszczalnie Amerykanie zamiast kupować domy rzucili się na kupno samochodów i tworzą nową bańkę :) Bo powszechnie wiadomo, że w USA jest za mało samochodów (wskaźnik 755 aut na 1000 mieszkańców - jeden z najwyższych wskaźników na świecie) więc Amerykanie postanowili nakupować jeszcze więcej samochodów bo im za mało :D
    • bywszy1 Re:?+ 31.10.11, 19:40
      Czy na tym forum sa ludzie,ktorzy sa z czegos zadowoleni?
      Czy tylko potrafia pieprzyc na rozne tematy,a sami nie maja sie czym pochwalic?
      • polski_francuz Zle wiadomosci 31.10.11, 19:43
        sa zawsze ciekawsze bo graja na negatywnych sentymentach ludzi. Wie o tym prasa, ktora rozdmuchuje skandale by sprzedawac gazety.

        A przeciez trzeba pozostac pozytywnym by pracowac, lubic ludzi i miec sukcesy...

        PF
        • jan_hus_na_stosie Re: Zle wiadomosci 31.10.11, 19:50
          polski_francuz napisał:

          > A przeciez trzeba pozostac pozytywnym by pracowac, lubic ludzi i miec sukcesy..

          Powiedz to bezrobotnym w Hiszpanii, których jest ponad 20% i tym Amerykanom, którzy poprzez kredyty hipoteczne zostali udupieni do końca życia

          ja tak ogólnie jestem zadowolony, mam przyzwoitą pracę, samochód, mam gdzie mieszkać i żadnych długów, jest git :)
          • des4 Re: Zle wiadomosci 31.10.11, 20:03
            tjaaa..na forum każdy jest piękny młody i bogaty, hehe....

            i martwi się losem szarych mas zaludniających Galaktykę....
            • jan_hus_na_stosie Re: Zle wiadomosci 31.10.11, 20:05
              młody jestem, piękny chyba nie za bardzo, bogaty też nie ale radzę sobie :)
        • bywszy1 Re: Zle wiadomosci 31.10.11, 19:58
          " A przeciez trzeba pozostac pozytywnym by pracowac, lubic ludzi i miec sukcesy."
          Takich na tym forum chyba nie ma.
          Zawsze sa te same osoby,ci sami zgnusniali fakirzy.
          Moze sie myle ale watpie czy kiedy kolwiek zabrali sie za uczciwa i solidna prace,z ktorej by sami mogli byc zadowoleni.
          A najbardziej wkurzaj,ze medza na temat krajow,ktore ich przyjely pod swoje skrzydla.
          • polski_francuz Stres, integracja 31.10.11, 20:22
            "Moze sie myle ale watpie czy kiedy kolwiek zabrali sie za uczciwa i solidna prace..."

            Pracowac to pracuja ale wielu jest zestresowanych i ten stres na forum wyladowuja.

            "A najbardziej wkurzaj,ze medza na temat krajow,ktore ich przyjely..."

            Forum jest od gadania i nic w tym zlego nie ma ze "medza". Polacy sie, na ogol, bardzo dobrze integruja w krajach do ktorych emigruja.

            PF
            • bywszy1 Re: Stres, integracja+ 31.10.11, 20:31
              Czesto czytasz cos pozytywnego co by oni napisali o krajach swego zamieszkania?
              O czyms z czego by sie cieszyli?
              • polski_francuz Tu masz racje 31.10.11, 20:38
                rzadko czytam.

                I sie sam siebie zapytalem: czy mysle pozytywnie o kraju w ktorym mieszkam? Czasami mysle czasami nie. Moze na emigracji czlowiek widzi szerzej i rozumie wiecej bo juz tu czy tam przezyl i dobrze wie czym sie te czy tamte glupoty koncza.

                Pelna integracja nastepuje, na ogol, w drugim czy trzecim pokoleniu. Pisze "na ogol" gdyz niektorzy sie nigdy nie zintegruja a jeszcze inni znow za praca gdzies wywedruja.

                Taki sie stal bowiem dzisiejszy swiat: globalna wioska.

                PF
                • felusiak1 Re: Tu masz racje 31.10.11, 21:43
                  jak to rzadko. przecież ja mam opinię nieugiętego obrońcy USA. Wprawdzie nie piszę nic pozytywnego ale kiedy zaprzeczam banialukom komsomolskiej jaczejki to wystarczy.
                  na przykład czekista pisze: W ameryce mieszkaja sami idioci. Ja piszę, że nie sami, jest kilku nieidiotów to jest to obrona USA, czyli pozytywny wpis na temat kraju którego nie znoszą.
                  • bywszy1 Re: Tu masz racje 31.10.11, 21:58
                    na przykład czekista pisze: W ameryce mieszkaja sami idioci. Ja piszę, że nie s
                    > ami, jest kilku nieidiotów to jest to obrona USA, czyli pozytywny wpis na temat
                    > kraju którego nie znoszą.


                    Podwojne zaprzeczenie?
                    Czyli wrog mego wroga jedt moim przyjacielem?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja