borrka
09.12.11, 11:32
Takie ambicje ciagle powracaja.
I ja bylbym calkowicie "ZA" - zycie byloby dla mnie wiele latwiejsze.
Przyznam nieoficjalnie, ze strasznie zazdroszcze Angolom & Co. tege bycia wszedzie "u siebie".
Ja tak czuje sie miedzy Renem, a Kamczatka, ale juz wielogodzinne mowienie po angielsku, meczy mnie niebywale.
O tym, co przezywam we Francyjej, z litosci nad soba nie wspomne...
Co stoi na przeszkodzie, co zawsze stalo, nawet w czasach potegi CCCP ?
Przymus, stosowany wobec "bratnich narodow" jest passe.
Minal wiec bojkot a priori jezyka rosyjskiego.
Jezyk rosyjski jest zbyt TRUDNY dla zachodnich i innych ćwokow.
Dla wielu bariere nie do pokonania stanowi cyrylica.
Ale przyznam, ze wkurza mnie widok mlodych Polakow i Ukraincow, komunikujacych sie ... po angielsku !