Dodaj do ulubionych

Co uratuje Unie?

22.01.12, 18:54
Jak powszechnie jest wiadomo,Dania przyjela przywodztwo w Unii Europejskiej,ale praktycznie nic nie mowi sie o tym,w czym Dania widzi ratunek dla Unii.
Dunczycy twierdza,ze spoleczenstwo powszechnego dostatka jest mozliwe tylko w warunkach efektywnej kapitalistycznej ekonomiki. Bez wzgledu na to,ze w krajach UE rosna nastroje antykapitalistyczne,Rzad Danii zaproponowal Europie powrocic do prawdziwej rynkowej ekonomiki i przedewszystkim dokonac liberalizacji rynka pracy. "My nie mamy cudownych recept" - powiedzial przedstawiciel Danii przy UE Jonas Bering Liisberg, zauwazyw przy tym,ze panstwo socjalnie sprawiedliwego nie da sie zbudowac na pustkowie. Dunczycy wzywaja Europe nie powtorzac bledow "skandynawskiego socjalizma" z lat 80-ch ubieglego wieku,ktory okazal sie dla regionu ekonomiczna katastrofa.
Zamiast spoleczenstwa z totalna oslona socjalna, Kopenhaga zaproponowala nowa doktryne,nazwaw ja -flexicurity ( od ang flexibility –elastycznosc, security – ochrona). To podejscie polega na tym,ze panstwo nie moze utrzymywac efektywnego i dlugoterminowego systema gwarancji socjalnych,ktory powstrzymuje rozwoj gospodarki.Dunczycy proponuja maksymalnie uproscic procedury przyjecia ludzi do pracy,jak i ich zwalniania,widzac w tym ratunek dla rynka pracy.
Oprocz tego Dunczyc twierdza,ze zrobia wszystko,zeby zapobiec wprowadzeniu podatka,na ogolnoeuropejskie transakcje finansowe,ktorego jarym zwolennikiem jest Sakozy.Jak twierdzi Minister Finansow Danii Margrethe Vestager,wprowadzenie tego podatku doprowadzi do zmniejszenia PKB Unii o 1.7 %. Trzeba dodac,ze wlasnie mozliwosc wprowadzenia tego podatku zdecydowalo o tym,ze UK odmowilo udzialu w ratowaniu finansow UE.
Krotko mowiac ,Dania zaproponowala Europejczykam powrocic do Kapitalizmu.
Obserwuj wątek
    • machu.pichu Re: Co uratuje Unie? 22.01.12, 18:58
      tylko dlaczego panstwa UE chronia i sponsoruja najwiekszych zlodziei i pasozytow, zwanych oligarchami? Trzeciez to te nowotwory zabijaja UE i swiat.
      • igor_uk Re: Co uratuje Unie? 22.01.12, 19:05
        Wlasnie o to i chodzi,ze w prawdziwej ekonomiki rynkowej takie przekrety nie byli by mozliwe.Tylko w warunkach pseudorynkowej gospodarcki istnieje mozliwosc drukowania pienjadza niezabezpeczonego niczym i wrzucanie go do systemu bankowego,co pozwola Rzadam zadluzac sie po uszy,liczac na to,ze za ich bledy beda rozliczac sie inni.
    • romrus Dzis wybory w Finlandji 22.01.12, 19:05
      igor-53uk napisał:
      > Krotko mowiac ,Dania zaproponowala Europejczykam powrocic do Kapitalizmu.

      Jedyny kraj skandinawski, ktory przeszed na euro i teraz o tym zaluje.
      Juz jasne ze bedzie druga tura, ale wyniki moga byc tacy ze Finnowie oleja UE.
      • igor_uk Re: Dzis wybory w Finlandji 22.01.12, 19:09
        romrus,ja osobisie ciesze sie temu,ze UK,w ktorym mieszkam na stale,trzyma sie od Unii troche z boku,co pozwola mnie z wiekszym spokojem patrzyc na to,co wyprawiaja polityki europejskie.
      • eva15 Dzis wybory w Finlandji. Co z tego? 22.01.12, 19:36
        Romrus wyjście z EU jest znacznie trudniejsze niż wyjście z RWPG tyle, że czołgi zastąpiły banki i obcy kapitał.
        Gospodarki (zwłaszcza nowych członków) są mocno umiędzynarodowione, czy spenetrowane przez zachodni kapitał. A system zadłużania podmiotów gospodarczych oraz całych państw jest skuteczniejszym systemem zniewalania niż straszenie czołgiem.
        Czy możesz wyobrazić sobie, co stałoby się z Węgrami, gdyby jak radzi partia Jobbik opuściły one EU?
        • romrus Re: Dzis wybory w Finlandji. Co z tego? 22.01.12, 19:48
          eva15 napisała:
          > Romrus wyjście z EU jest znacznie trudniejsze niż wyjście z RWPG tyle, że czołg
          > i zastąpiły banki i obcy kapitał.
          > Gospodarki (zwłaszcza nowych członków) są mocno umiędzynarodowione, czy spenetrowane przez zachodni kapitał. A system zadłużania podmiotów gospodarczych oraz całych państw jest skuteczniejszym systemem zniewalania niż straszenie czołgiem.
          > Czy możesz wyobrazić sobie, co stałoby się z Węgrami, gdyby jak radzi partia Jobbik opuściły one EU?

          Zgoda, tyle ze nie mozna porownywac Wiegry i Finlandje.
          Finnowie maja AAA, z czego sa bardzo dumny, i gospodarke w dobrym stanie.
          Sa samowystarczalny, w tym dzienki giganticznej wspolprace z Rosja, gdzie dziala 700 finskich firm. Nie zle jak na 5-milionowy kraj.
          Przeciez oni widza ten zjazd z AAA innych krajow i tego siebie nie zycza.
          Poparcie parcii "Prawdiwych Finnow" leci w gore jak rakieta.
          • eva15 Re: Dzis wybory w Finlandji. Co z tego? 22.01.12, 19:59
            Fakltem jest, że współpraca z Rosją b. Finom pomaga i amortyzuje skutki kryzysu w EU a także usamodzielnia ich nieco wobec władzy komisarzy. Ale zasadniczym pytaniem jest - na ile gospodarka i bankowość fińska jest związana, zespolona z Zachodem. Podejrzewam, że w stopniu wystraczającym, by wyjście u EU równało się zapaści gospodarczej i finansowej w Finlandii.
            Dla Węgier byłby to już zupłeny dramat, choć w ich przypadku i pozostanie w EU jest dramatem.
          • eva15 Re: Dzis wybory w Finlandji. Co z tego? 22.01.12, 20:01
            romrus napisał:
            > Finnowie maja AAA, z czego sa bardzo dumny, i gospodarke w dobrym stanie.

            Możesz być PEWNY, że jeśli Finlandia wyszłaby z EU szybko straciłaby AAA.

            > Poparcie parcii "Prawdiwych Finnow" leci w gore jak rakieta.

            Mądry narodek, kiedy wyniki wyborów?
            • romrus Re: Dzis wybory w Finlandji. Co z tego? 22.01.12, 20:18
              eva15 napisała:
              > > Poparcie parcii "Prawdiwych Finnow" leci w gore jak rakieta.
              >
              > Mądry narodek, kiedy wyniki wyborów?

              Teraz sa prezydentski.
              Wynikow na razie nie ma, tyle ze jasne ze bedzie druga tura 5 lutego.
              • eva15 Re: Dzis wybory w Finlandji. Co z tego? 22.01.12, 20:21
                A "Prawdziwi Finowie" też wystawili swego kandytata na prezydenta?
                • romrus Re: Dzis wybory w Finlandji. Co z tego? 22.01.12, 20:45
                  eva15 napisała:
                  > A "Prawdziwi Finowie" też wystawili swego kandytata na prezydenta?

                  Tak, Timo Soini, dostal 9,5%.
                  Ty wyniki pierwszej tury:
                  yle.fi/
                  Na razie w liderach proeuropejski kandidat.

                  • eva15 Re: Dzis wybory w Finlandji. Co z tego? 22.01.12, 20:49
                    No ale jeśli dobrze rozumiem tabelę, to Soniemu głosów mocno ubyło, a nie przybyło?
    • eva15 Re: Co uratuje Unie? 22.01.12, 19:17
      Ciekawe rady. Dania ma silnie rozwinięte państwo socjalne, a duńskie wypłaty pieniędzy dla bezrobotnych należą do najwyższych na świecie, sięgają 90% ostatniej pensji i są wypłacane max. przez 4 lata!

      www.ambberlin.um.dk/NR/exeres/DA59A8A7-EDB3-4780-9C58-DD9EFED0A26B,frameless.htm?NRMODE=Published


      Pomoc socjalna też wygląda na tle innych krajów całkiem nieźle:

      www.lexsoft.de/cgi-bin/lexsoft/tk_sec.cgi?chosenIndex=UAN_nv_1005&xid=236842
      • igor_uk Re: Co uratuje Unie? 22.01.12, 19:25
        Ewa,moze wlasnie dla tego tak dobrze wiedza,w czym jest problem.
        Zauwazylas,ze onii widza korzen zla w "skandynawskim socjalizmie",czyli w sobie(he,he).
        • eva15 Re: Co uratuje Unie? 22.01.12, 19:31
          igor_uk napisał:

          > Ewa,moze wlasnie dla tego tak dobrze wiedza,w czym jest problem.
          > Zauwazylas,ze onii widza korzen zla w "skandynawskim socjalizmie",czyli w sobie(he,he).

          Tylko, że Dania nie ma praktycznie kryzysu, w tym sęk. Ogromny kryzys jest dziwnym trafem w tych krajach, które nie mają tak rozwiniętej sieci pomocy socjalnej jak Dania. Korelowanie państwa socjalnego z kryzysem jest z gruntu błędne.
          W latach 1955-ca 1990 w Niemeczech był socjalny raj na ziemi, więc zgodnie z duńską teorią powinien tam być permanentny kryzys. Tymczasem były to lata rozkwitu Niemiec. Mimo wysokich świadczeń socjalnych państwo było przez dziesięciolecia praktycznie prawie nie zadłużone.
          • igor_uk Re: Co uratuje Unie? 22.01.12, 19:49
            Ewa,Dania jak malo ktore panstwo w Unii jest zainteresowano w utrzymaniu Unii,nawet kosztem tego,ze w Niemcach beda zniesione wszystkie swiadczenia socjalne (oni gotowe na takie poswiecenie-he,he).Pdstawe gospodarki Danii stanowi eksport produktow rolniczych ,bardzo mocno wspierany przez dotacji unijne.Dla tego mowia o wszystkim,ale tylko nie o dotacjach.
    • felusiak1 Re: Co uratuje Unie? 22.01.12, 19:34
      Nic. Unia tonie i nic jej nie uratuje. Kazdy z członków unii uratuje się sam albo ktoś mu poda pomocną rękę ale unia jako całość w obecnej postaci to "dead man walking".
      Pisałem wielokrotnie, ze socjalizm kosztuje i zabija wzrost gospodarczy. należy powrócić do efektywnego systemu gospodarki rynkowej włącznie z rynkiem pracy. Państwo nie powinno grać roli venture capitalist i niańki dla wszystkich.
      Problem w tym, że we wszystkich państwach unii rzadzą socjaliści. zatem nic unii nie uratuje.
      • igor_uk felus. 22.01.12, 19:40
        I co,cieszysz sie z tego?
        • felusiak1 Re: felus. 22.01.12, 20:21
          a z czego tu się cieszyć?
          • igor_uk Re: felus. 22.01.12, 20:24
            Nu bo z takim smaczkiem napisales,ze nic Unie nie uratuje.
            • felusiak1 Re: felus. 24.01.12, 05:24
              Doszukujesz się podtekstów tam gdzie ich nie ma.
              W unii nikt nie chce podjąć decyzji. Gdyby wpompowano w Grecję pieniadze 2 lata temu tego całego burdelu nie byłoby. A tak mamy to co po angielsku nazywa się death by thousand cuts.
      • eva15 Co niszczy Unię? 22.01.12, 19:43
        Okres rządów jako to ty nazywasz "socjalistów" czyli polityków prosocjalnych, obojętnie czy z lewa czy z prawa, to okres największego rozkwitu starej EU, a Niemiec zwłaszcza.

        Europę niszczy przejęty od USA (narzucony?) neoliberalizm, który dokonuje redystrybucji środków od biednych i klasy średniej do bogatych. Widać to świetnie na przykładzie Niemiec, które mimo prężnie rosnącej gospodarki tną wydatki na sprawy socjalne oraz infrastrukturę, socjalne, firmy obniżają od lat pensje (realnie ujmując) a MIMO to państwo biednieje i popada w coraz większe długi.
        W minonych dziesięcioleciach socjalnej gospodarki rynkowej w dawnej RFN wydatki socjalne, infrastrukturalne oraz pensje rosły, rosła (dziś niszczona) klasa średnia a państwo miało śmiesznie małe długi.
        • igor_uk Re: Co niszczy Unię? 22.01.12, 19:58
          Ewa,ja nie moge w 100% zgodzic sie z toba .Rozkwit gospodarki owszem byl,ale tylko dla tego,ze ta gospodarka rozwijala sie i swiadczenia socialne byli skutkiem,a nie przyczyna rozkwitu.
          Dzis gospodarka w Europie coraz bardziej staje sie wirtualna (Niemcy tu sa wyjatkiem),a swiadczenia ludzi dostaja realne,co nie moglo nie doprowdzic do kryzysa.
          Rzady europejskie, w swoim czasie ,otrzymali dostep do latwego pienjadza (zadluzajac sie) i przez jakijs czas potrafili utrzymac dosc wysoki poziom zycia,ale przyszedl czas placic rachunki za klawe zycie.
          • eva15 Re: Co niszczy Unię? 22.01.12, 20:05
            gor_uk napisał:

            > Ewa,ja nie moge w 100% zgodzic sie z toba .Rozkwit gospodarki owszem byl,ale t
            > ylko dla tego,ze ta gospodarka rozwijala sie i swiadczenia socialne byli skutkiem,a nie przyczyna rozkwitu.

            Nikt nie twioerdzi, że były przyczyną.
            Igor, Niemcy nadal prężnie się rozwijają i są konkurencyjne na rynkach światowych, a MIMO to świadczenia socjalne nie są już skutkiem rozwoju, są cały czas ograniczane i cięte, podobnie jak wydatki na infrastrukturę.
            • igor_uk Re: Co niszczy Unię? 22.01.12, 20:12
              Ewa,przeciez wykluczylem Niemcy,czyz by nie zauwazylas tego?Faktem jest to,ze Niemcy finansuja inne Panstwa UE,podtrzymujac tam wysoki poziom zycia.
              • eva15 Re: Co niszczy Unię? 22.01.12, 20:18
                GB nie płaci jak Niemcy cudzych rachunków a mimo to sytuacja w w GB NIE poprawia się mimo ostrych cięć socjalnych. W Grecji też się nie poprawia. Bo to nie w tym rzecz Igor, nie tędy droga -nie uzdrowi się gospodarek odbierając ludziom prawo do jako tako godnego życia. To jest recepta na rozruchy społeczne i jeszcze większy upadek.
                • igor_uk Re: Co niszczy Unię? 22.01.12, 20:23
                  Ewa,w UK nie nastapilo zadnych ciec socjalnych.Wiele o tym mowilo sie,ale tylko na gadkach i skonczylo sie. Oprocz tego,sytuacja gospodarcza UK,chociaz i jest trudna,ale nie jest tragiczna.
                  • eva15 Re: Co niszczy Unię? 22.01.12, 20:26
                    Może GB zrozumiała na przykładzie Grecji do czego prowadzą brutalne cięcia.
                    • igor_uk Re: Co niszczy Unię? 22.01.12, 20:31
                      Ewa,wbrew pozoram,w UK,chociaz bylo i jest nadal sporo swiadczen socjalnych,ale otrzymanie ich nie bylo tak proste,przedewszystkim podstawowym warunkiem jest to,ze czlowiek musi pracowac i tylko wtedy ma prawo na pomoc Panstwa.Z tego co wiem,trzeba przepracowac minimum 30 godzin tygodniowo,zeby moc starac sie o pomoc.
      • przyjacielameryki Re: Co uratuje Unie? 23.01.12, 10:19
        felusiak1 napisał:

        > Nic. Unia tonie i nic jej nie uratuje. Kazdy z członków unii uratuje się sam al
        > bo ktoś mu poda pomocną rękę ale unia jako całość w obecnej postaci to "dead ma
        > n walking".
        > Pisałem wielokrotnie, ze socjalizm kosztuje i zabija wzrost gospodarczy. należy
        > powrócić do efektywnego systemu gospodarki rynkowej włącznie z rynkiem pracy.
        > Państwo nie powinno grać roli venture capitalist i niańki dla wszystkich.
        > Problem w tym, że we wszystkich państwach unii rzadzą socjaliści. zatem nic uni
        > i nie uratuje.

        Chyba masz jednak rację felusiak(jak zwykle zresztą) co przyjmuję z ubolewaniem bo akurat ja wierzyłem w przekształcenie UE w Stany Zjednoczone Europy jako jedno państwo. Ale to wynikało głównie z moich zdecydowanie kosmopolitycznych poglądów, obrzydliwego stosunku do wszelkiej maści nacjonalizmów, pseudo patriotyzmów itp. a tylko takie państwo jak SZE może raz na zawsze usunąć to badziewie, stworzyć faktyczną wspólnotę i w końcu silną zdrową gospodarkę. Być może to kompletna utopia a być może trzeba jeszcze trochę czasu. Być może należy powrócić do Unii państw, z własnymi walutami, własnymi politykami gospodarczymi ale ściśle współpracującymi tak jak obecnie, bez granic, ceł. . . .itd. Być może stworzenie z UE jednego państwa to śpiewka przyszłości bo jednak UE zawsze będzie ściśle współpracowała gospodarczo i politycznie i zawsze będzie wracała pokusa stworzenia jednego państwa i wcale nie koniecznie państwa socjalistycznego. Ja wierzę, że stworzenie SZE jest możliwe ale ludzie i państwa muszą się do tego dobrze przygotować.

        Ps. Pożyjemy zobaczymy. Obecne elity niemieckie i francuskie prą cały czas w kierunku utworzenia z Europy jednego państwa i ciekawe jak to się skończy.





    • eva15 Z jednym tylko Duńczycy mają rację 22.01.12, 19:54
      Tak na prawdę to, co obecnie istnieje to nie jest kapitalizm, bo kapitalizm oznacza wolną konkurencję i ryzyko własne kapitalisty - tego wszystkiego już nie ma.

      EU jest przeregulowana, zbyt wielu komisarzy, działaczy i politruków uczepiło się sterowania gospodarką, kontrolowani wszystkiego i wszystkich oraz wydawania rozkazów, nakazów i zakazów - system zbliża się powoli do systemu nakazowo-rozdzielczego, a kurencyjność (jak np. niemiecka) jest dławiona i piętnowana (ciągłe wytykanie dodatnieg bilansu handlowego). Nie ma też już ryzyka własnego kapitalistów, chodzi o tych wielkich - oni dawno już zawłaszczyli państwo i wymusili na nim przejącie ryzaka, za ich wlasne dzaiałania. Gdy walą się koncerny i banki płaci za to naród, nie ten, kto uważa się za kapitalistę.

      Ten system przypomina raczej feudalizm - gdzie panów feudalnych zastąpili panowie finansiery i globalnych koncernów.
      • misterpee Re: Ratunek dla Uni ? 22.01.12, 20:04
        Coca Cola ? Rosja? Chiny?
        • misterpee Re: Ratunek w kapitalizmie ? 22.01.12, 20:05
          Kapitalizm dobiega konca, bedzie brakowac ropy i surowcow, jaki jest ratunek?
          • igor_uk Re: Ratunek w kapitalizmie ? 22.01.12, 20:27
            misterpee,taki kapitalizm,jaki na co dzien obserwujemy,napewno dobiega konca.
      • igor_uk Re: Z jednym tylko Duńczycy mają rację 22.01.12, 20:20
        Ewa,czyli podtwierdzilas to,ze Dunczycy maja racje. Bo jak pisalem
        "Dunczycy twierdza,ze spoleczenstwo powszechnego dostatka jest mozliwe tylko w warunkach efektywnej kapitalistycznej ekonomiki."
        powiem tobie,Ewa,nie zwrocilem by uwagi na te propozycji dunskie,jak by nie zauwazylem w nich sensu.
        • eva15 Re: Z jednym tylko Duńczycy mają rację 22.01.12, 20:28
          Nie, nie zgadzam się z Duńczykami, gdy piszą, że w tym celu należy obciąć świadczenia i rozregulować rynek pracy.
          • igor_uk Re: Z jednym tylko Duńczycy mają rację 22.01.12, 20:37
            Ewa,alez nikt nie mowi o tym,zeby poobcinac swiadczenia,mowa tylko o tym,ze na to trzeba zarobic,a nie pozyczac.Trzeba w Europie stworzyc takie warunki,zeby gospodarka nie uciekala do Chin.
            • eva15 Re: Z jednym tylko Duńczycy mają rację 22.01.12, 20:39
              Zamiast spoleczenstwa z totalna oslona socjalna, Kopenhaga zaproponowala nowa doktryne,nazwaw ja -flexicurity ( od ang flexibility –elastycznosc, security – ochrona). To podejscie polega na tym,ze panstwo nie moze utrzymywac efektywnego i dlugoterminowego systema gwarancji socjalnych,ktory powstrzymuje rozwoj gospodarki.Dunczycy proponuja maksymalnie uproscic procedury przyjecia ludzi do pracy,jak i ich zwalniania,widzac w tym ratunek dla rynka pracy.
              • igor_uk Re: Z jednym tylko Duńczycy mają rację 22.01.12, 21:04
                Ewa,a co w tym widzisz zlego.Elastyczna ochrona socjalna bedzie nalezyc sie tylko tym,kto na nia zasluguje.Przeciez dobrze wiesz,ze w Niemcach dziesiatki tysiecy ludzi nawet nie mysla o podjeciu pracy,wiedzac,ze i tak swoje dostana.
                • misterpee Re: ochrona obywatela 22.01.12, 21:32
                  to wprowadzenie barier rynkowych. W ten sposob obywatel kraju bogatego, gdzie swiadczenia socjalne sa gwarantowane nie bedzie konkurowac z pracownikami tych krajow gdzie nie swiadczen. W przeciwnym wypadku poziom zycia Dani zamieni sie do poziomu Indii.
                  • igor_uk Re: ochrona obywatela 22.01.12, 21:43
                    To bylo wyjscie,misterpee,ale w gospodarce liberalnej nie moze miec zastosowanie.
    • j-k Niech Dania, to zacznie od siebie... 22.01.12, 22:37
      igor-53uk napisał:
      > Krotko mowiac , Dania zaproponowala Europejczykam powrocic do Kapitalizmu.


      Niech Dania, to zacznie od siebie...

      Bo na razie to przygania jak kociol garnkowi - majac jedne z najwyzszych podatkow w UE...
      en.wikipedia.org/wiki/Tax_rates_of_Europe
      • igor_uk Re: Niech Dania, to zacznie od siebie... 22.01.12, 22:41
        Januszek.Od siebie nie zaczna,bo caly ich eksport siedzi na unijnych dotacjach.Co innego zabrac u ciebie zasilki.
    • przyjacielameryki Re: Co uratuje Unie? 23.01.12, 10:35
      Igorek, pytanie nie jest precyzyjne. A co rozumiesz przez pojecie UE??? Na razie problemem jest wspólna waluta i strefa euro. Zagrożona jest wspólna waluta, nie zdały egzaminu niektóre państwa strefy euro, kryzys wywołały rządy i politycy doprowadzając państwa do gigantycznego zadłużenia. Ale czy to wina UE jako wspólnoty, czy wspólnota doprowadziła do kryzysu??? Problemem są politycy i to ci socjalistyczni nieustannie obiecujący gruszki na wierzbie, co słusznie zauważa felusiak, ale nie UE jako organizacja, jako filozofia działania i współpracy. Więc dlaczego organizacja która sama w sobie funkcjonuje prawidłowo ma nie przetrwać???? Są inne pytania - czy UE ma przekształcić się w końcu w jedno państwo SZE(Stany Zjednoczone Europy) z jedną walutą, jedną polityką fiskalną, gospodarczą, zagraniczną itp. co obecnie forsują Niemcy i Francuzi w ramach reformy strefy euro, czy też UE ma iść w kierunku Europy ojczyzn połączonych ścisłą współpracą gospodarczą i polityczną co z kolei wcześniej forsował De Gaulle.
      Tak czy siak zawsze będzie jakaś UE ściśle ze sobą współpracująca i temu nic nie zagraża.
      • igor_uk Re: Co uratuje Unie? 23.01.12, 17:50
        p.a. Nie jestem igorkiem dla ciebie.Mam nick igor_uk,jak dla ciebie to jest za dlugo,to rob ,jak ja .Pisz do mnie i_u.Bede wiedziec o kogo chodzi.
        Co dotyczy mojego "nieprycyzyjnego" pytania,to widac nie rozumiesz,ze fundamentem UE sa kraje,ktore maja za wspolna walute Euro.Czyli z tego wynika,ze to co moze uratowac wspolnote tych krajow,to moze uratowac i calosc,jak jest Unia.
        • przyjacielameryki Re: Co uratuje Unie? 23.01.12, 18:05
          igor_uk napisał:

          > p.a. Nie jestem igorkiem dla ciebie.Mam nick igor_uk,jak dla ciebie to jest za
          > dlugo,to rob ,jak ja .Pisz do mnie i_u.Bede wiedziec o kogo chodzi.
          > Co dotyczy mojego "nieprycyzyjnego" pytania,to widac nie rozumiesz,ze fundament
          > em UE sa kraje,ktore maja za wspolna walute Euro.Czyli z tego wynika,ze to co m
          > oze uratowac wspolnote tych krajow,to moze uratowac i calosc,jak jest Unia.

          Likwidacja wspólnej waluty i strefy euro wcale nie musi oznaczać całkowitego rozpadu UE, chociaż takie zagrożenie istnieje. Może nastąpić powrót do UE ale jako wspólnoty ojczyzn z własnymi walutami itd. . Tak Wspólnota pozostanie tak jak obecnie min. bez granic, bez ceł itp. Chodzi o to że państwa europejskie zawsze będą ściśle współpracowały tylko nie wiadomo jeszcze w jakiej formie. Obecnie trwa intensywna dyskusja w tej kwestii. Napisałem przecież to wyżej.
    • komorek12 [...] 23.01.12, 13:18
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • jorl Re: Co uratuje Unie? 23.01.12, 20:46
      eva15 napisała:


      > W latach 1955-ca 1990 w Niemeczech był socjalny raj na ziemi,

      A to sobie Eva z ktorego palucha wyssalas? Do ca. 1969 nie byl zaden raj socjalny tylko prawie pracuj albo zdychaj. Wlasnie dlatego pod koniec tego okresu bezrobocie w RFN osiagnelo stan gdzies duzo ponizej 100tys. A potem doszla Wielka Koalicja czyli SPD do rzadu i zaczely sie rozdawanie socjanych podarkow. I wtedy zaczelo rosnac bezrobocie. W latach 70 byla recesja Helmut Schmidt zaczal kreowac pieniadze (tak Eva to prawda) bo zaczela sie inflacja i to w duzym stylu. Wiem dobrze jakie byly zasilki dla bezrobotnych jak jeszcze on rzadzil. Przyjechalem do Niemiec 1981r. I jak Kohl doszedl zasilki obcieto. Ale nie dalo sie za radykalnie i bezrobocie dalej roslo. I trzeba doliczyc nie tylko tych regularnych bezrobotnych ale i tych na socjalach. Dopiero ten trend zatrzymal i odwrocil Schröder swoim Harz IV gdzie tych z socjalow tez wrzucili do wora bezrobotnych czyli musza sie starac o prace. I dobrze.
      Pamietam dobrze jak w 80 latach jeszcze byly dyskusje czy ktos kto stracil prace moze byc do gorszej wyslany. Za SPD nie potem powoli juz tak. A teraz do roboty.
      I wlasnie dzieki radykalnemu zmniejszeniu zasilkow jak i zmianie trybu jego dawania bezrobocie ladnie spada w Niemczech i przemymsl niemiecki zawojowywuje Swiat.
      Eva, jakos moj Swiat w Niemczech wyglada calkiem inaczej jak Twoj.

      Co do tytulu o ratowaniu Unii. Unie da sobie rade, po prostu nastepuje naturalny powrot do czasow sprzed 1 Wojny Swiatowej gdzie Niemcy mialy Srodkowa Europe. I przez wojny, ktore tak naprawde Niemcom wlasnie dlatego narzucono, na 100 lat ten proces zostal zatrzymany.
      I teraz znowu jak mialo byc.



      Pozdrowienia
      • mara571 Re: Co uratuje Unie? 23.01.12, 21:10
        ty lepiej jorl sprawdz liczby i fakty zanim cos napiszesz.
        Nigdy nie bylo w Niemczech mniej niz 147 tys. bezrobotnych (1965 i 1970).
        Zasilki socjalne wprowadzono w roku 1963.
        Kryzys lat siedemdziesiatych to nie wynik kreacji pieniadza, a skokowego wzrostu cen ropy (1973-1974), ktory spowodowal wysoka inflacje.

        de.wikipedia.org/wiki/Arbeitslosenstatistik#Entwicklung_der_Arbeitslosenquote_in_Deutschland
        zeitenwende.ch/finanzgeschichte/die-oelkrise-1973/
        • j-k Jorl nie zna polityki, zna przemysl. 23.01.12, 21:30
          Ja znam i jedno i drugie :)

          Niemiecki przemysl kreatywnym byl - i pozostal.
          Podobnie jak "kreatywni" sa niemieccy politycy.

          To nie krytyka i nie pochwala kogokolwiek.
          jedynie stwierdzenie faktu.

          Gdy istnieje ROWNOWAGA miedzy kapitalem i praca
          - to Swiat jakos trzyma sie kupy.

          • jorl Re: Jorl nie zna polityki, zna przemysl. 23.01.12, 21:37
            j-k napisał:

            > Ja znam i jedno i drugie :)
            >
            > Niemiecki przemysl kreatywnym byl - i pozostal.
            > Podobnie jak "kreatywni" sa niemieccy politycy.

            Co chcesz powiedziec? Bo zagadki. Ja uwazam Merkel za porzadnego polityka. Wie co robi i robi to dobrze.



            > Gdy istnieje ROWNOWAGA miedzy kapitalem i praca
            > - to Swiat jakos trzyma sie kupy.

            W Niemczech uwazam ze jest rownowaga. Ten stary wlasciciel mawia, i to tez swoim synom, ze pracownikom trzeba placic. Nawet jak sie wydaje ze mozna mniej to trzeba bo to warto. I tak uwazaja duzo w Niemczech. Nie wszyscy naturalnie ale duzo.

            Pozdrowienia
        • jorl Re: Co uratuje Unie? 23.01.12, 21:32
          mara571 napisała:

          > ty lepiej jorl sprawdz liczby i fakty zanim cos napiszesz.
          > Nigdy nie bylo w Niemczech mniej niz 147 tys. bezrobotnych (1965 i 1970)

          Ja nie wiem moze dokladnie, nie szukam tez ja po prostu mam doskonala pamiec i duzo jak przeczytalem to wiem.
          Twoje liczby praktycznie w mojej wypowiedzi nic nie zmieniaja i potwierdzaja co napisalem.

          > Zasilki socjalne wprowadzono w roku 1963.

          Ja wiem jak SPD dorwala sie do wladzy to mnostow socjalnych spraw porozdawala. Nie tylko chodzi o bezposrednie pomoce socjalne. To byly stypendia aby pracownik mogl studiowac. Akurat pracuje taki jeden u mnie w pracy. Konstruowal jak przszedlem to szef powiedzial ze niepotrzebnie bo do konstruowania sie i tak nie nadawal ale ze dawali kase na utrzymanie to i wielu runelo na to. Od dawna nie kostuuuje oczywiscie ale do dzialu jakosci sie nadaje. I tam i jest.

          > Kryzys lat siedemdziesiatych to nie wynik kreacji pieniadza, a skokowego wzrost
          > u cen ropy (1973-1974), ktory spowodowal wysoka inflacje.

          Spokojnie, wiedzialem ze sie ktos do tego kryzysu doczepi. Ale tak naprawde to tylko wytlumaczenie tego SPDowca. Bo inflacje wlasnie kreuja bank. Ten Centralny. Jak produkuje za duzo kasy.

          Panstwo gdzie ludzie maja mniejsza opieke socjalna w razie straty pracy szybciej i lepiej reaguje na kryzys. Bo oczywiste jest ze w kryzysie , jak te ceny ropy, musi nastapic przeprofilowanie gospodarki. Czyli gdzies ludzie musza byc zwolnieni bo gospodarka musi sie zmienic ale zawsze powstaja nowe galezie. I jak ludzie maja na bezrobociu duzo i dobrze powoli ciagna za ta zmiana. Zasilki wplywaja hamujaco. I wlasnie SPD swoimi poprawaniami zasilkow przedluzali i poglebiali kryzys.
          Widzisz mara trzeba nie tylko googlowac ale wnioski wyciagac i zaleznosci widziec. Ich nie wygooglujesz. No chyba ze moje posty to wtedy sie dowiesz co trzeba.

          Pozdrowienia
    • jorl Re: Co uratuje Unie? 23.01.12, 21:09
      eva15 napisała:

      > Tak na prawdę to, co obecnie istnieje to nie jest kapitalizm, bo kapitalizm
      > oznacza wolną konkurencję i ryzyko własne kapitalisty
      - tego wszystkiego j
      > uż nie ma.

      A ja to widze na codzien. Nawet dzisiaj. No ale Ty Eva wiesz lepiej mimo ze w kapitalimie nie pracujesz. Bo bys na forum nie mogla 24/7 siedziec jak to robisz.


      > EU jest przeregulowana, zbyt wielu komisarzy, działaczy i politruków uczepiło s
      > ię sterowania gospodarką, kontrolowani wszystkiego i wszystkich oraz wydawania
      > rozkazów, nakazów i zakazów - system zbliża się powoli do systemu nakazowo-rozd
      > zielczego, a kurencyjność (jak np. niemiecka) jest dławiona i piętnow
      > ana
      (ciągłe wytykanie dodatnieg bilansu handlowego). Nie ma też już ryzy
      > ka własnego kapitalistów
      , chodzi o tych wielkich - oni dawno już zawłaszczy
      > li państwo i wymusili na nim przejącie ryzaka, za ich wlasne dzaiałania. Gdy wa
      > lą się koncerny i banki płaci za to naród, nie ten, kto uważa się za kapitalist
      > ę.

      Gdzie jest przeregulowana? Znowu tego nie widze. Najwiekszy problem jaki mamy to byl taki zawsze. Od jaskiniowcow. Konkurencja, wytworzenie lepszego a i tanszego produktu jak inni.
      Przepisy nas nie gnebia.
      Oczywiscie mamy normy ktorych sie, w zaleznosci od klienta i urzadzenia, musimy sie trzymac, wymaga to jakby dodatkowej pracy ale to ma sens i jak to akceptuje. Tez wewnetrznie. Bo produkty sa wtedy lepsze.

      Te floski o biurokracjach brukselki to moga tylko ludzie opowiadac ktorzy albo sie nie znaja albo zyja z kasy z Brukseli. Bo wtedy to fakt maja biurokracje. Osobiscie prowadze jeden projekt z innymi firmami gdzie to jest. Rece opadaja powiedzialem nigdy wiecej cos takiego. Zreszta dotad nigdy i nie robilismy czegos takiego.
      Fabryka gdzie pracuje ma ponad 1000 klientow, ktorzy kupuja u nas nie dlatego ze cos ktos zaplanowal a calkiem wolnorynkowo. My tez skolei tak kupujem co potrzebujemy. Decyzje leza w naszych rekach.
      Gadanie o koncernach co cos kaza tez o kant d.. mozna rozbic. W srednich przedsiebiortstwach pracuje duuuzo wiecej ludzi jak w tych koncernach. I oni stanowia kosciec przemyslu niemieckiego. Dla nieznajacych sie to Mercedes itd ale export niemiecki jest glownie z mniejszych firm. I wlasnie te ciagna tak naprawde duzo bo nie wszystko naturalnie.
      Dla mnie przemysl niemiecki, a go znam naprawde, pracuje jak naoliwiony motor.

      Pozdrowienia


      • mara571 Re: Co uratuje Unie? 23.01.12, 21:44
        ty masz naprawde klapki na oczach.
        Przepisy jeszcze was nie gnebia. Ale i co was sie dobiora komisarze Biura Politycznego z Brukseli.
        Wystarczy, lobbysci przyjada z okreslonymi zadaniami w imieniu wielkich koncernow.
        I po kilku miesiacach wyjdzie tzw Richtlinie i synowie twojego bylego szefa potulnie sprzedaza firme koncernowi XYZ. Bo nie beda mieli wystarczajaco duzo pieniedzy, aby dostosowac firme do idiotycznych wymagan.

        Wlasciciele malych rzezni nie byli w stanie wybudowac wielkich rzezni i padli.
        Mimo, iz ci co sie na tym znaja, czyli weterynarze, probowali ich bronic.

        www.vetpol.org.pl/www_old/Slowo_prezesa/Ratujmy%20male%20ubojnie.pdf
        • eva15 Re: Co uratuje Unie? 23.01.12, 22:53
          Naturalnie, że on ma klapki na oczach i dykusja z kimś takim nie ma najmniejszego sensu, chyba że ma się potrzebę bycia zwyzywanym przez tego poczciwca od looserów. On będąc zwykłym wyrobnikiem- pracownikiem u kapitalisty czuje jak sam kapitalista.

          Każda firma może funkcjonować TYLKO tak, jak pozwalają na to ramy gospodarczo-prawne ustalane właśnie przez polityków, czy to niemieckich, czy zwłazcza obecnie przez unijnych komisarzy. Doskonale rozumieją to koncerny i mają wystarczająco dużo kasy, by sobie stosowne ramy kupować korumpując politykę. Zadbano o to, by to było usankcjonowane prawnie pod nazwą "lobbying", który obsiadł Brukselę jak pchły psa . Mittelstand ist ausgeliefert, jest na to finansowo za krótki i w dodatku zbyt heterogenny (mnogość firm o różnych interesach), może więc się tylko modlić, by nie wpadł pod koła. A jeśli pod koła wpadnie (jak u tych rzeźników) to takich pseudo-kapitalistów, jak jorl, jako pierwszych wyrzuci na bruk i zatrudni na ich miejsce młode, zdrowe, wydajne wilczki za pół ceny. Takich przypadków znam w swoim środowisku już kilka.
    • jorl Mara cz. I 05.02.12, 19:31
      mara571 napisała:

      > ty masz naprawde klapki na oczach.

      Ty nie masz klapek na oczach bo jestes slepa. Co najmniej o tym co w tym poscie piszesz. Przeciez nie masz pojecia o przemysle.
      Ale najpierw sie zajme tymi weterynarzami, bo mimo ze link podlaczylas, nie rozumiesz nawet co w nim pisza. Jak i dlaczego.


      > Wlasciciele malych rzezni nie byli w stanie wybudowac wielkich rzezni i padli.
      > Mimo, iz ci co sie na tym znaja, czyli weterynarze, probowali ich bronic.
      >
      > rel="nofollow">www.vetpol.org.pl/www_old/Slowo_prezesa/Ratujmy%20male%20ubojnie.pdf

      A wiec w tym pismie z Twojego linku droga mara pisza ci weterynarze w nastepujacy sposob.
      W Polsce aktualnie jest jeszcze szara strefa uboju gospodarczego. Czyli chlop zarzyna swinie i robi sobie kielbasy. Czesto bez badanie weterynarzy. I jako ze swinie czy krowe sam nie zje wiec pokatnie sie sprzedaje w okolicy. Agroturystykom itp. I Twoi weterynarze mowia w Twoim pismie ze to jest niebezpieczne jak i niehumanitarnie (dla zwierzat). Zgoda.
      Unia wprowadze teraz przepisy ktore stawiaja wysokie wymagania na higiene uboju a tez i na humanitarne obchodzenie sie ze zwerzetami. I wymaga od swoich czlonkow aby ukrocili lamanie tego prawa. Czyli w koncu tych chlopw je lamiacych bic po lapach.
      Masz cos przeciw tym przepisom mara? Myslisz naprawde ze to lobbysci, wbrew rozsadkowi, naturalnie dajac lapowy komisarzom, cos takiego wymusili? No i naprawde jestes za zabijaniem zwierzat byle jak? Jedzenie miesa bez badan?
      Oczywiscie wprowadzenie scisle tych przepisow w zycie spowoduje jedno. Ze powstana duze ubojnie gdzie bedzie wszystko i higienicznie jak i humanitarnie. To sa koszty i aby to miec musi byc to duze. Robota tasmowa. Nie wiem dlaczego ma to byc zle?
      Dalej z weterynarzami. Oni wyraznie tez maja sporo przeciw tym domowym zabijaniu zwierzat. Bo bez nich najczesciej. I co proponuja? Robienie ubojni jakis wiejskich, cos jakby dla wsi gdzie bylyby zwierzeta zabijane nie jak po domowemu.
      Nie bardzo rozumiem kto zabrania mniejszych ubojni zakladac? Przepisy? Ty piszesz chlopi nie maja pienidzy wiec cos tam u nich plajtuje. A wiec jak ma byc wg. Ciebie mara? Kazdy chlop ma dostac kase (od panstwa) na ubojnie spelniajaca warunki sanitarne i humanitarne? Ale byznesplan pokaze przeciez ze inwestycje na takim poziomie sie nie zwroca. No i do tego chcesz aby powstala wielka ilosc ubojni. Bezsensownie bo tylko wiatr by gwizdal w nich, takie puste bylyby.
      Czy chcialabyc mara aby obnizyc wymagania Unijne? Ma dalej chlop nozem zarzynac zwierze? O tym Twoi weterynarze pisza tez i ze to tez niedobrze wg. nich. I nie badac? Czy jak?
      Ale jak juz o lobby. To wlasnie ci Twoi weterynarze sa tutaj klasyczna partia lobbystow. Dlaczego? Bo wiedza ze jak bedzie malo bo duzych ubojni beda mieli mniej pracy dla swojego zwiazku. Bo w duzej ubojni bedzie dobrze robota dla nich zorganizowana, byc moze i zautomatyzowane badania i im sie praca zmniejsza. Czyli dochody. A wiec czego zadaja? Wlasnie jak lobbysci, aby panstwo (bo kto inny?) dalo kase na mniejsze ubojnie aby bylo ich wiecej i aby oni mieli wiecej pracy. Dobrze platnej napewno.
      Jak widzisz mara przytaczasz pisma lobbystow usilujacych wymusic kase z podatkow i dla siebie, czyli wlasnie klasycznego ich podejscia, i w innej linijce zwalczysz lobbystow.
      A wiec jak sie tym polskim weterynarzom nie uda to bedzie wlasnie znaczylo ze lobbysci nie wygrali. Z tymi wstretnymi komisarzami. To zle czy dobrze?
      Ale ja wiem skad u Ciebie takie rozumowani (u Evy tez takie same), jesli to rozumowaniem nazwac mozna bo logiki w tym nie ma przeciez. Sama jestes zwolenniczka jedzenie jak w Srednioweczu. Chlop->gnoj na pole->rosliny jak kiedys->swojskie kielbasy->swojskie warzywa->swojskie owoce. To ze mozna od tego zachorowac jakos nie widzisz. A ostatnio byly takie zachorowania bakteriami coli w Niemczech. I co sie okazalo tak naprawde? Wlasne Twoje ulubione eko metody to wywolaly. Eko chlop podlewal gnojem od krow swoje roslinki, w gnoju byly akurat zlosliwe bakterie, dostaly sie na kielki do salat. i ludzie poumierali. I jakos wiekszosc kobiet, prawda? Ano bo kobiety sa wiecej eko i dostaly to na co zasluzyly swoje ideologia.
      Ja wole jak gnojem mi salaty nie podlewaja, wole jak mieso jest w duzej, porzadnie prowadzonej ubojni pozyskiwane. Wole jak przepisy sa przestrzegane a jestem przekonany ze w duzej przepisy sa lepiej nprzestrzegane. Kielbase tzw. swojska ktora chlop zrobil u siebie na zagrodzie moze sobie sam zezerc. I jak co sie zatruc. Jak tymi kielkami.
      Poza tym ja nie zyje aby jesc a jem aby zyc. Ja zyje po cos innego jak jesc niby dobre bo swojskie kielbasy. Ja nie jem zadnej kielbasy po prostu co nie znaczy ze jestem wegetarianin. Jem troche miesa w obiedzie i to wszystko. W weekend w hotelu z dziewczyna tez i starczy. 0,5kg miesa na tydzien i to jeste wlasnie OK.
      Obiady jem od zawsze w pracy. I w Polsce i w Niemczech. A w Niemczech mamy kantyne gdzie jedzenie jest dostarczane w zamrozonych pojemnikach. W kantynie u mnie sie podgrzewa w cieplym powietrzu i jem. Juz sporo powyzej 20 lat, z przerwami na urlopy. I zyje mara! I mam sie dobrze, zdrowy i sprawny. A przeciez to jedzenie jest robione napewno z jak "najgorszych" pol, nie eko, wielkie ubojnie, fabryka zarcia, do tego w aluminiowym pojemniku. Wszystko co zle prawda? A moze wlasnie dobre? Dlatego?
      A moja Byla, tez eko, niedawno sie z nia spotkalem, powiedziala ze "Ty pozyjsz dlugo". I ma racje mimo mojego nie eko zarcia.




      > Przepisy jeszcze was nie gnebia. Ale i co was sie dobiora komisarze Biura Polit
      > ycznego z Brukseli.

      Znowu opowiadasz glupoty. Od dawna np. tez konstruuje urzadzenia dla przemyslu chemicznego. Do tego trzeba spelniac wymagania ATEX. W tym linku mozesz sobie o tym poczytac co to jest.
      de.wikipedia.org/wiki/ATEX
      Abysmy mogli takowe sprzedac musi byc w PTB w Braunschweig dopuszczone do uzytku. Dokumentacja, obliczenia musza zobaczyc, jak OK stempel jak nie trzeba poprawic. To kosztuje kilka tys Euro naturalnie ale mamy wtedy pewnosc ze chemiczny fabryka przez nas nie wyleci w powietrze. Biurokracja? Wg Ciebie bos leniwa i cos takiego Tobie by smierdzialo robic. Mi nie.
      Ten ATEX byl kiedys dla kazdego doroslego kraju osobno robiony. Kazdy kraj mial swoje instytuty, biurokraci bylo w moim przypadku niemieccy. A teraz sa przepisy tutaj zharmonizowane w calym EU i dopuszczone w jednym kraju sa dopuszczone we wszystkich. To jest ta ogromna zaleta Unii, dla Ciebie niezrozumiala bo sie na tym nieznasz i jestes slepa i w tym przypadku.
      I dlatego teraz biurokraci brukselscy sie tym zajmuja. Zle? Nie, duzo ekonomiczniej jak kiedeys, bo dla calego rynku Unii.


      Nastepne przepisy. Dla statkow urzadzenia musza byc atestowane. Np. Germanischer Lloyd

      de.wikipedia.org/wiki/Germanischer_Lloyd
      Znowu to samo zglosic, odpowiednia dokumentacja, badania, ludzie stamtad tez przyjada czy produkcja jest na odpowiednim poziomie technicznam i organizacyjnym, znowu kosztuje kilka tys Euro ale potem mozna sprzedawac
      A po samej nazwie widac ze ta biurokracja ma tradycje. Angielskie. I naprawde dlugie. I jak uwazasz mara tez zle? Bo biurokracja?


      • jorl Re: Mara cz. II i ostatnia 05.02.12, 19:32

        > Wystarczy, lobbysci przyjada z okreslonymi zadaniami w imieniu wielkich koncern
        > ow.
        > I po kilku miesiacach wyjdzie tzw Richtlinie i synowie twojego bylego szefa pot
        > ulnie sprzedaza firme koncernowi XYZ. Bo nie beda mieli wystarczajaco duzo pien
        > iedzy, aby dostosowac firme do idiotycznych wymagan.

        Pojecia nie masz a piszesz. Wlasnie akurat ostatnio sa wprowadzane nowe przepisy. Chodzi o bezpieczenstwa maszyn roboczych. Tez nasza dzialka.
        Link:
        www.sgs-tuev-saar.com/de/geschaeftsfelder/automotive/funktionale-sicherheit.html
        Chodzi znowu o biurokracje. Trzeba wykonac obliczenia urzadzen jesli chodzi o niewzawodnosc w sensie bledu sprowadzajacego wypadek. Normy zostaly opracowane przez odpowiednie instytuty teraz wszyscy co chca urzadzenia dla dwigow, koparek konstruowac musza sie do tego stosowac. Zle? Ja uwazam ze dobrze. Wlasnie jestesmy w tym dobrzy, konkurencja roznie ale czesto gorsza od nas.
        Naturalnie trzeba nie byc leniem, wykonac obliczenia, odpowiednio najpierw skonstruowac aby spelnialo przepisy. OK, mozna oszukiwac w tych obliczeniach. My tak nie robimy, chociaz byloby mniej biurokratyczniej. Ty bys tak robila, wiem, masz podejscie wschodnioeuropejskie, praca Ci smierdzi. Unia Ojczyzn, jak sie cos zrobi inaczej jak chca ci wstretni brukselcy biurokraci to przeciez nie grzech a odwrotnie. Jak za okupacji, praca dla Niemca. Im gorzej tym lepiej Twoja dewiza mara.
        Widzisz Mara. Piszesz "...idiotycznych wymagan..". Nie wydaje sie Tobie ze piszac cos takiego zachowujesz sie jak Murzyn z Czarnej Afryki jak Bialy tam kiedys przyechal i mial rozne idiotyczne przedmioty a nie tylko dzide? Taka wlasnie Ty jestes. I inni podobni. Mysliscie ze nowoczesne spoleczenstwo to jest tylko dlatego nowoczesne bo chlop gnojem nawozi a biurokracja panstwa albo Unii nic tylko psuje. Jak dzieci we mgle jestescie.

        Wracajac do firmy w ktorej pracuje. Jak padnie to nie dlatego ze wstretni biurokraci przepisy wymysla przeciw niej. Jak padnie to dlatego ze kreatywnosci zabraknie. Co najmniej w wystarczajacym zakresie aby z konkurencja walczyc. I wygrywac, conajmniej czesto. A koncerny czychajace na mniejsze firmy? Glupoty. I co kupia taka i co dalej? Jesli firma miala produkty ktore sprzedawala a inaczej by nie istniala, to nie Twoja praca gdzie mozna gruchy obijac i siedziec cale dnie w necie, dalej bedzie pracowala.
        I tak, jak juz mnie tam nie bedzie, to mysle ze tak naprawde lepiej by bylo jakby synowie sprzedali firme poki dobrze pracuje. Bo firme zniszczac idzie szybko. Ale jak mnie juz tam nie bedzie to dla mnie wszystko jedno co sie stanie. Bede robil swoja Wedrowke po Swiecia. Co zamierzam.


        Pozdrowienia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka