borrka
07.03.12, 20:31
Zawtoruje Wojtkowi:
Czytalem wczoraj ciekawy artykul o moim ulubionym naukowcu, Mikolaju (?) Tesli.
Otoz Tesla prowadzil wieloletnia walke z Edisonem.
Tesla, wariat i wizjoner, wypromowal prad zmienny, ktory technicznie i ekonomicznie ma same plusy, a Edison, z uporem godnym budowy komunizmu w CCCP, optowal za archaiczną koncepcja pradu stalego.
Optowal, malo powiedziane.
Podobnie, jak forumowi czekisci strasza lupkami, Edison organizowal oficjalne pokazy demonstrujace "szkodliwosc" pradu zmiennego, niebezpieczenstwo dla istot zywych, ogolna ruje i porobstwo koncepcj Tesli.
Publicznie zabijal zwierzeta prądem ... zmiennym.
I co ?
Ano mamy w domach sieci prądu zmiennego, bo przewody przesylowe pradu stalego musialyby byc grubosci weza boa, a sprawnosc urzadzen elektrycznych bylaby mniejsza.
Zwyciezyl elementarny postep i jakos zyjemy, mimo apokalipsy Edisona.
Ale, co to za zycie !