czlowiek_ksiazka
05.04.12, 20:01
Tu i ówdzie - gdzie nie spojrzeć - można trafić na informację o tajemniczych szkoleniach.
Polskie wojsko szkoli żołnierzy w Afganistanie.
Polacy szkolą cywilów i policję w Iraku.
Prawda, że często się o tym czyta?
Jakie dośw. ma polskie wojsko? W ilu ostatnich wojnach/bitwach odnieśliśmy sukces? Zeskanujmy ostatnie ... 300 lat? Ostatnio bodajże pod Wiedniem w 1683 r. A, no i oczywiście remis ze wskazaniem w wojnie z bolszewią! :)
Prawie cała elyta polityczna w kraju (czyli odłam ortodoksalnej Solidarności trzymający rząd dusz) upiera się, że nawet II wojnę światową Polska przegrała... Tak to by chociaż wymienił kilka bitew.
Czy wojsko polskie naprawdę jest na tyle wyśmienite, że może uczyć(!?), pouczać wojskowo takich np. Afgańczyków - walczących z większym czy mniejszym szczęściem przez ostatnie 300 lat...? Jakie mamy teoretyczne szanse w starciu - nigdy do niego nie dojdzie, broń Boże! - z państwami sąsiednimi...? A nasze uzbrojenie?
A Irak? Walczyli z mocnymi Persami - wojna (przy wsparciu Zachodu - wtedy Husajn był sojusznikiem i dziarskim przyjacielem Amis, nieważne, że mordował Kurdów) zakończyła się remisem... Przyjeżdżają dzielni ułani, że się tak wyrażę i uczą ich jak mają walczyć...?
Co to w ogóle jest? Czemu i komu to służy? Tylko i wyłącznie wysiłek propagandowy?