Dodaj do ulubionych

Pozdrowienia od Morela!

IP: *.pool.mediaWays.net 27.06.04, 23:57
ZBRODNIARZ.



Salomon Morel. Zdjęcie z archiwum Głównej Komisji Badania Zbrodni przeciwko
Narodowi Polskiemu.

Po obozie śmierci w Świętochłowicach pozostały już tylko słupy z czerwonej
cegły. Reszta porosła chwastami zapomnienia. Ale to właśnie tu, zaledwie w
ciągu 7 miesięcy 1945 roku zamordowano około 2500 dzieci, kobiet i mężczyzn.
Większość ofiar pochodziła ze Śląska i została oskarżona o "narodowość
niemiecką" lub o "niechęć do nowej władzy". Dziś też wiadomo, że z nieznanych
przyczyn za drutami obozu znaleźli się także Holendrzy i Szwajcarzy. Do tej
pory prokuratura w Katowicach udokumentowała śmierć 1538 więźniów. Za każdą z
tych ofiar odpowiedzialny jest Salomon Morel - komendant obozu
koncentracyjnego.

Salomon Morel, polski Żyd, urodził się w 1919 roku w miasteczku Grabowo. Tak
więc w czasie wybuchu wojny miał 20 lat. Przez długi czas nie bardzo było
wiadomo, jak przetrwał piekło Holokaustu choć sam zainteresowany zawsze
utrzymywał, że był więźniem Oświęcimia i tylko "cudem" przeżył. Dziś wiadomo,
że Salomon Morel kłamał bowiem nigdy nie znajdował się w czasie wojny w
żadnym z niemieckich obozów koncentracyjnych.

Kiedy Niemcy rozkazali Żydom przenieść się do getta, rodzina Morelów zaczęła
się ukrywać. Pierwsze lata przetrwania zawdzięczali polskiej rodzinie
Tkaczyków, na jednej z lubelskich wsi. Zresztą w 1983 roku Józef Tkaczyk, za
uratowanie Morelów został odznaczony medalem "Sprawiedliwy wśród narodów
świata". Ukrywanie się w podziemnym bunkrze nie odpowiadało jednak Salomonowi
i jego bratu. Ponieważ czasy były burzliwe a i o broń stosunkowo łatwo,
wkrótce zorganizowali bandę przestępczą, rabującą już nie tylko żywność ale
także kosztowności przy okazji gwałcąc kobiety. Banda była na tyle brutalna i
aktywna, że zwróciła na siebie uwagę polskiego podziemia. Skończyło się to
rozbiciem gangu, zastrzeleniem brata choć sam Salomon zdołał umknąć. Po
niedługim czasie wypłynął ponownie, tym razem jako "partyzant" komunistycznej
grupy Armii Ludowej Grzegorza Korczyńskiego (Kilianowicza).

W 1943 roku Salomon Morel przedostał się do Związku Sowieckiego. Co tam
robił, nie wiadomo. Jedno jest pewne, wrócił do Polski jako pracownik Urzędu
Bezpieczeństwa i rozpoczął swą krwawa "karierę" jako funkcjonariusz więzienny
na Zamku Lubelskim, gdzie przetrzymywano i mordowano żołnierzy Armii
Krajowej, Narodowych Sił Zbrojnych, Wolności i Niepodległości itd. Musiał
nieźle przysłużyć się sowieckim mocodawcom bowiem wkrótce został mianowany
komendantem obozu koncentracyjnego w Świętochłowicach.

Sam obóz teoretycznie był przeznaczony dla volksdeutschów i "faszystów
niemieckich" a w rzeczywistości znajdowali się tam głównie mieszkańcy Śląska
i cywile niemieccy, jako że obowiązywała odpowiedzialność zbiorowa. Metody
eksterminacji były typowe: potworny głód (125 g chleba - [dwie kromki] na
cały dzień i chochla cienkiej zupy stanowiło całe pożywienie). Do reguły
należało przetrzymywanie więźniów na placu apelowym -12 godzin stania na
mrozie, deszczu lub upale. Wskutek świadomych działań nie zabezpieczono
odpowiednich warunków sanitarnych, w związku z czym wkrótce w obozie wybuchła
epidemia tyfusu i dyzenterii. Według zeznań świadków, dziennie umierało 20 -
30 osób. Sam Morel też był aktywny w bezpośrednim procesie mordowania. Jego
ulubioną "zabawą" było masakrowanie głowy ofiary przy pomocy drewnianej
pałki. Jak sam często mawiał, amunicja była zbyt kosztowna do pozbawiania
życia. Nagie zwłoki ofiar posypywano wapnem i zakopywano w okolicznych
cmentarzach w nie oznakowanych zbiorowych mogiłach. Potem mogiły równano z
ziemią.

Nowa władza komunistyczna szybko zorientowała się w możliwościach Salomona
Morela. Powierzono mu nowe zadanie, tym razem komendanturę obozu
koncentracyjnego w Jaworznie. Był to obóz pohitlerowski, gdzie po 1945 roku
mordowano Niemców, Ślązaków, Ukraińców i Polaków. Tych ostatnich za
najmniejsze uchybienia wobec reżymu komunistycznego - zwykle wystarczało
zwykłe pomówienie. Nie chodziło przecież o znalezienie winnego - chodziło o
rozprzestrzenianie terroru i w ten sposób zastraszenie całego społeczeństwa.

Pod koniec lat czterdziestych w Moskwie zapadła decyzja o skierowaniu do
obozu koncentracyjnego w Jaworznie polskich dzieci. I tak, chyba po raz
pierwszy w historii ludzkości powstał obóz koncentracyjny dla nieletnich.

Młodzieżowe organizacje antykomunistyczne powstawały zwykle w oparciu o,
rozwiązane przez nową władzę, struktury przedwojennego harcerstwa. Należeli
do nich mali patrioci ze szkół średnich choć nie brakowało także uczniów
podstawówek. W ramach tzw. "Małej dywersji" były nawet zastępy dziewczęce,
zwykle zajmujące się redakcją i kolportażem antykomunistycznych ulotek.
Chłopcy zbierali broń, malowali na murach patriotyczne hasła a przede
wszystkim organizowali się w grupy, które w niedalekiej przyszłości miały
prowadzić zbrojną walkę z okupantem. Na skutek słabej znajomości zasad
konspiracji oraz braku możliwości kontrwywiadu, organizacje młodzieżowe
zwykle "wpadały" już po roku a najdalej dwóch latach działalności. Niemniej,
jak stwierdza tajny dokument Ministerstwa Spraw Wewnętrznych z 1964 roku, w
latach 1944 - 56 w Polsce istniało 475 nielegalnych organizacji młodzieżowych.

W tej sytuacji Urząd Bezpieczeństwa, wtedy jeszcze obsadzony sowieckimi
oficerami, postanowił przeznaczyć obóz w Jaworznie dla małych, polskich
patriotów. Zgodnie bowiem z nowym kodeksem karnym kara śmierci mogła być
wykonana na dziecku, które skończyło 12 lat.

Zwykle, zaraz po zatrzymaniu, młodociani przeciwnicy sowietyzacji poddawani
byli wielotygodniowym torturom. Miało to na celu wymuszenie zeznań ale także
psychiczne załamanie. Do typowych metod należało bicie, kopanie buciorami po
całym ciele, kneblowanie ust i wlewanie wody do nosa, wbijanie nogi od stołka
w odbytnicę itd. Bodajże jednym z najbardziej powszechnych sposobów tortur
było zamykanie więźniów w piwnicach, wypełnionych po pas wodą. Zostawiano ich
tam na kilka dni. Zaśnięcie groziło utopieniem. Zachowały się relacje,
opisujące ten sposób znęcania się nad, jakby nie było, małymi dziećmi. Po
kilkutygodniowych badaniach zapadał wyrok - za namalowanie antybolszewickiego
hasła można było dostać 10 lat, za ulotki 6 lat itd. Co charakterystyczne,
młodocianych więźniów transportowano do obozu w Jaworznie w .....niemieckich
mundurach. Obstawa wszem i wobec rozgłaszała, że oto konwojują niedobitki
Hitlerjugend a samym więźniom, pod karą śmierci, zabraniano odzywać się w
języku polskim.

Salomon Morel zwykł był osobiście "witać" młodych skazańców. Do repertuaru
należało odmieniane na wszelkie możliwe sposoby słowo "bandyci", kazał też
spoglądać w niebo, bo jak twierdził "czynią to ostatni raz, jako, że on,
Salomon Morel osobiście dopilnuje, żebyście tu zdychali wolno na suchoty".
Zapowiadał egzekucje za najdrobniejsze uchybienia wobec regulaminu obozowego
a wszystko to gęsto było przetykane wulgarnościami rodem wprost z rynsztoka.

Jak wiemy dzisiaj, obóz miał spełniać dwa podstawowe zadania. Najbardziej
upartych, a więc tych o niezachwianym patriotyzmie, trzeba było zlikwidować
fizycznie zaś resztę złamać, wydrzeć duszę i wpoić zwierzęcy strach przed
batem. Jak wyznał raz jeden z byłych oficerów Ministerstwa Bezpieczeństwa
Publicznego zaangażowany w pracę w Jaworznie:

"Mieli być naszymi poddanymi, donosicielami, gotowymi pod wpływem strachu
sprzedawać najbliższych i przyjaciół. Po latach "ćwiczeń" w obozie, rozesłani
do miast, mieli tworzyć legiony kapusiów, wzmacniając w ten sposób urzędy
bezpieczeństwa." I to właśnie takie szatańskie zadanie wykonywał Salomon
Morel. Często wzywał dzieci na przesłuchania i osobiście je bił kiedy na
pytanie : kto ty jesteś? odpowiadały: więzień polityczny. Darł się przy tym,
że polityczni więźniowie to byli przed wojną a tu, w Jaworznie, są t
Obserwuj wątek
    • Gość: dana33 pozdrowienia od polskiej bezpieki IP: 192.117.117.* 28.06.04, 00:19
      szanowny policie. jak nazywali sie ci polacy, ktorzy uniemozliwili ci zycie w
      polsce, dla ktorych stales sie az tak niewygodny, ze wolales zwiac do niemiec,
      zamiast pojsc do polskiego wiezienia, albo moze zostac zabitym "w czasie
      ucieczki"?
      • Gość: polit Re: pozdrowienia od polskiej bezpieki IP: *.pool.mediaWays.net 28.06.04, 21:27
        Raz Koteczku nie zwiewalem, a wyjezdzalem z paszportem waznym tylko w jedna
        strone- bez prawa powrotu.Druga rzecz ze tacy jak Morel czy Jaruzelski a
        obecnie Kwasniewski jak i inni byli tzw" utrwalaczami wladzy ludowej" ale
        ANIOLKU dzieje marszalka Rokossowskiego to z pewnoscia jeszcze tez pamietasz.
        Tylko ze ten syn warszawskiego kolejarza nie musial uciekac tak daleko.
        Morel po prostu lezy na "watrobie" bo jestem rodowitym Slazakiem a on wlasnie
        szczegolnie Slazakow nie lubial. A jakie ty Danusiu masz powiazania z Morelem,
        czy myslisz ze byl on mniejszym bandyta od Eichmana.Ten ostatni przynajmniej
        nie mordowal wlasnorecznie.Krew Zydowska Niemiecka czy Slaska jest taka sama .
        • Gość: polit Re: pozdrowien nie przyjmuje! IP: *.pool.mediaWays.net 28.06.04, 21:32
          Kolega szkolny ktory podpisal moje uwiezienie po stanie wojennym strzelil sobie
          w leb
          zostawiajac kartke" Zylem jak kozak i umarlem jak kozak"
          Przynajmniej tyle honoru mial.
    • Gość: DEATH TO ISRAEL Zawsze mowilem,ze............. IP: *.bchsia.telus.net 28.06.04, 00:26
      KAZDY ZYD TO KAWAL YEBANEGO SKURWYSYNA
    • Gość: axx Re: Pozdrowienia od Morela! IP: 207.191.243.* 28.06.04, 00:32
      Ten temat byl juz wielokrotnie dyskutowany. prosze wymyslec cos nowego.
      Naprawde pan Morel zrobil dobra robote i przypominam (prosze sie wkurwic na mnie) ze pobiera rownie dobra emeryture z Polski.
      No i nie bedzie zadnej ekstradycji do Polski. Zyj Pan dlugo i szczesliwie .
      • Gość: polit Re: Pozdrowienia od Morela! IP: *.pool.mediaWays.net 29.06.04, 21:55
        Jezeli zyczenia sa szczere to dziekuje z calego serca.Mnie tylko wkurza
        podwojna moralnosc niektorych Zydow.Ci ktorzy nas mordowali to przed sad, a
        tych naszych ktorych innych mordowali to zostawic w spokoju!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka