Dodaj do ulubionych

Antyputinowska manifestacja w Moskwie.

16.09.12, 11:16
Komsomolska propaganda pod wodzą Evy15 fascynuje się normalnymi jak przystało na kraje demokratyczne demonstracjami w Grecji czy Hiszpanii a nie widzą u siebie tzn. w Rosji antyputinowskiego zrywu który ma znacznie grozniejsze podłoże niż te w Europie.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/5,114871,12491738,_Nie_zapomnimy__nie_wybaczymy____Pussy____Stop_putinism_.html
To początek końca Pana płk. Putina?
Obserwuj wątek
    • przyjacielameryki Re: Przyjacieluameryki 16.09.12, 11:27
      misterpee napisała:

      > twoj glosik cienszy jest od pisku, do kogo dojdzie? ledwie do hasbary.

      Koniec Putina, rozpad Rosji??? Czyżby scenariusz kreślony dla Rosji przez herra7 sprawdzał się?
    • polski_francuz Troche 16.09.12, 12:58
      male te "morze" manifestantow. Ale widac jasno, ze Moskwa Putina nie popiera. Za morde ludzi tez juz nie wezmie, bo nie te czasy.

      Czyli co dalej? Ano Putin powinien zaczac sie pewnie rozgladnac za godnym nastepca. Z jajami, tym razem.

      PF
      • walter622 Oszem 16.09.12, 14:58
        polski_francuz napisał:

        > male te "morze" manifestantow.

        Owszem. Wpierw zapowiadali milion, następnie swe plany zredukowali do 25 tyś. (tyle w oficjalnym zgłoszeniu) ostatecznie ca. jakieś 15 tyś. W moskiewskich warunkach to wyjątkowa mizeria. Dla porównania "koci festiwal" z przed tygodnia na WWC zgromadził (przy wyjątkowo kiepskiej pogodzie - lało jak z cebra, na dodatek trza było słono płacić za wejściówki, a i w mediach nie było żadnych o tym informacji) jakieś ca. 25 tyś. miłośników tych zwierząt (w tym licząc moja osobę). Idąc za twym tropem rozumowania to mógłbym się pokusić na wystawienie kandydatury mego kocura na prezydencki wakat (na wszelki wypadek dostał dziś na obiad pstrąga - trza się jakoś zabezpieczyć) .
        W Pitrze było jeszcze zabawniej - w kilku demonstracjach ("opozycjonistom" nie udało się
        dogadać co do przeprowadzenia wspólnej akcji) zebrało się raptem jakieś tysiąc osób i to chodzili własnymi ścieżkami, bowiem szykowało się solidne miedzy nimi mordobicie (tak więc omon odpoczywał).

        Najciekawsze - kogoż tam mamy na tym spędzie. Otóż głownie ultra-nacjonalistów Kryłowa, którzy między innymi uważają mieszkańców "nadwiślańskiego kraju" za "degeneratów", których ich zdaniem trza rozwalać z pomocą DDT, ostatecznie pogonić na sybir (no, ale wacek o tym nic nie pisze).
        Inną dość liczną grupę stanowili homoseksualiści, dla których jak na razie maksimum programowe sprowadza się do przeforsowana w Moskwie parady, na podobieństwo berlińskiej. Na trybunie w roli głównego "bohatera" występował Gudkow - były kagiebista, odpowiedzialny za prześladowania wierzących w czasach bolszewii ( wśród "opozycjonistów" to jemu zaliczają na "plus"). Ten facio dostał opozycyjnego olśnienia z chwilą ujawnienia jego sporawych finansowych przekrętów.

        Kompletna mizeria programowa - od jesieni urządzają te spędy lecz do tej pory nie zdołano
        sformułować jakikolwiek sensowny program. Odwet za jakieś solidnie naćpane panienki z Pussy R. to naprawdę zbyt mało by porywać się na jakąś rewolucję. Tak na marginesie - ca. 95 % Rosjan popiera ten wyrok.

        Niestety z takim towarzystwem nie da się zdobyć kremla, co najwyżej budkę z piwem, no maksimum jakiś supermarket i to na kilka godzin. Śmieszne to i ponure - taka "opozycja"
        jest prawdziwym błogosławieństwem dla lokatorów kremla. Czym dłużej ta "opozycja" będzie zajmowała/blokowała miejsce na scenie politycznej tym dłużej nic się nie zmieni na kremlu
        ( i ku temu nawet nie potrzebne są jaja, bowiem ta "opozycja" w tym wydaniu to faktycznie nieprzeciętne jaja/nadmiar jaj i nic więcej).
        Pozdr.

        > Z jajami, tym razem.
        • misterpee Re: glosik cienszy od pisku 16.09.12, 15:52
          a wiec bylo pomiedzy 5 i 25 tysiecy luda, nawet jak i na liczbe gejow i zydow w Moskwie to rzeczywiscie niewielki numer. A potrzeba takiej manifestacji jest ogromna wziawszy po uwage nastroje przeciwko wojnie w Iranie i jesien Bliskiego wschodu, gdzoie w demonstracjach i rewolucji biofra udzial miliony, a mozliwy jest nawet miliard. To dopiero strach ogarnal w centrum globalizacji i postanowili zrobic mala masowke w Moskwie , a potem krzyczec na caly glob jak to ruskie nie lubia Putina. Panowie, ludzie maja dosc WAS !!!!! wszedzie, w New Yorku, Warszawie , Berlinie, Pekinie...
          • walter622 S. Kurginjan 16.09.12, 16:17
            misterpee napisała:

            > a wiec bylo pomiedzy 5 i 25 tysiecy luda,

            Zabawne, że media nic nie informują o działaniach opozycjonistów - zwolenników
            S. Kurginjana. Postać faktycznie warta uwagi, tym bardziej, że bez większego trudu
            zbiera wiece znacznie liczniejsze niż to co wczoraj nazbierali "opozycjoniści",
            przygotowując się do tej manifestacji przez ponad 3 miesiące. W sumie, wg. mojej oceny
            najlepiej zorganizowana opozycja z bardzo czytelnym programem i organizacyjnymi strukturami. Na dodatek zdołali się już przebić medialnie, wiec o ich programie jest
            coraz więcej informacji.
            Jesienne wybory samorządowe, do których zwolennicy S. Kurginjana, z tego co wiem, przygotowują się będą prawdopodobnie dla konsumentów gazowni szokiem i niesamowitą
            niespodzianką, bowiem zanosi się, że jego zwolennicy zdobędą w tych wyborach sporą
            liczbę mandatów.
            • eva15 Re: S. Kurginjan 16.09.12, 16:24
              A jaki mają program?
              • walter622 Re: S. Kurginjan 16.09.12, 16:36
                Swego czasu na tym forum sporo materiałów zamieścił Darek (o ile wiem aktywnie
                wspierał Kurginjana). Umiarkowana lewica, wyjątkowo krytyczna wobec Pu.
                Na marginesie - tylko zwolennicy Kurginjana zadali sobie trud sprawdzenia dokumentów/wyników
                wyborczych - wszystkie pozostałe partie, w tym kadeci, żerynowcy i zuganowcy nie sporzy byli
                tym się zająć, poprzestając wyłącznie na pyszczeniu.

                Na YT sporo jego wypowiedzi - jedna z nich.
                www.youtube.com/watch?v=OOiwbpTYW1I&feature=related
                • eva15 Re: S. Kurginjan 16.09.12, 16:42
                  Ja go trochę sporadycznie (właśnie dzięki Darkowi) czytałam, ale nie wiedziałam, że organizuje się w ruch partyjny.
                  Co on krytykuje w Putinie i jaki był wynik sprawdzania wyników wyborów?
                  • walter622 Re: S. Kurginjan 16.09.12, 17:04
                    eva15 napisała:
                    > Co on krytykuje w Putinie i jaki był wynik sprawdzania wyników wyborów?
                    By udzielić szczegółowej odpowiedzi na te pytania przydał by się Darek.
                    W tm filmiku ( o ile pamiętam) odnajdziesz odpowiedzi.
                    www.youtube.com/watch?v=462n8LSniEo&feature=related
                    Generalnie:
                    na pierwsze - krytykuje jedinorusów i Pu za neoliberalizm;
                    na drugie - owszem były nieprawidłowości lecz nie na taką skalę o jakiej informowali kadeci i
                    zuganowcy. Co tłumaczyło przyczyny ich odmowy przeprowadzenia szczegółowej kontroli - w sumie dziwne zachowanie - byli zainteresowani/poszkodowani, mieli podstawy formalne i
                    na dodatek znacznie silniejsze struktury organizacyjne niż ludzie związani z Kurginjanem.
                    • eva15 Re: S. Kurginjan 16.09.12, 17:20
                      Dzięki. No faktycznie dla lewicujących Putin jest zbyt neoliberalny.
        • malkontent6 Re: Oszem 16.09.12, 15:52
          Długa i szczegółowa odpowiedź. Godna komsomolca.
          • eva15 Re: Oszem 16.09.12, 15:56
            Twoja natomiast jest godna głupca.
        • eva15 Re: Oszem 16.09.12, 15:58
          walter622 napisał:


          > Najciekawsze - kogoż tam mamy na tym spędzie. Otóż głownie ultra-nacjonalistów
          > Kryłowa, którzy między innymi uważają mieszkańców "nadwiślańskiego kraju" za "d
          > egeneratów", których ich zdaniem trza rozwalać z pomocą DDT, ostatecznie pogoni
          > ć na sybir
          (no, ale wacek o tym nic nie pisze).

          No właśnie. Media w Polsce nabrały wody w usta jeśli chodzi o tych ultra-nacjonalsitycznych "demokratów" i ich stosunek do Polski. Jakoś nie chcą uświadamiać czytelników.
          • malkontent6 Re: Oszem 16.09.12, 16:11
            Chyba nie zwróciłaś uwagi na ten fragment:

            "Na trybunie w roli głównego "bohatera" występował Gudkow - były kagiebista"

            Kagiebista to coś złego czy dobrego? :)
            • eva15 KGB jest różnie oceniane 16.09.12, 16:17
              Wg wykładni oficjalnej propagandy były KGBista to coś złego tylko jeśli chodzi o Putina. Jeśli chodzi o jego przeciwników to już nie. Prasa ZAWSZE przypomina, że Putin był wKGB, ale ani słowem nie wspomni, że Gudkow też.
              Putin był w wywiadzie zagranicznym i nie zajmował się żadnymi repersjami, Gudkow natomiast prześladował Rosjan w Rosji na tle religijnym, na takim odcinku pracował.
              • malkontent6 Re: KGB jest różnie oceniane 17.09.12, 14:38
                eva15 napisała:

                > Prasa ZAWSZE przypomina, że Putin był wKGB, ale ani słowem nie wspomni, że Gudkow też.

                Bo Putin jest prezydentem a ten Gudkow zaledwie wentylem bezpieczeństwa na zasadzie - mamy w Rosji demokrację, stnieje przecież opozycja.

                > Putin był w wywiadzie zagranicznym i nie zajmował się żadnymi repersjami, Gudko
                > w natomiast prześladował Rosjan w Rosji

                Rozumiem, tylko prześladowanie Rosjan jest złe.
          • walter622 Re: Oszem 16.09.12, 16:22
            eva15 napisała:
            >Jakoś nie chcą uświadamiać czytelników.

            No cóż, hasełko takie jak "Rosja od Gibraltaru do Władywostoku" brzmi jakoś mało przekonywająco, by traktować taką "opozycję" w sposób poważny.
            • eva15 Re: Oszem 16.09.12, 16:25
              ha, ha, to brzmi całkiem jak hasło de Gaulla - tylko, że on miał Europę na myśli:-)))
              • igor_uk Nie chcialem zabierac glosu .. 16.09.12, 17:07
                w tym durnowatym watku.
                Ale stwierdzilem,ze musze pare slow wrzucic w to bagno.
                Na malokumatych wrogow Rosji slowo Putin dziala jak plachta na byka,wyzywa odrazu napad szalu,a to,jak wiadomo ,nie pozwola na logiczne myslenie.
                W demonstracjach antyputinowskich biora najwiekszy udzial komunisci i nacjonalisci.Pierwsze chcieli by ,zeby w Swiecie zapanowal komunizm i widza w Putinie tego,kto jest najwieksza przeszkoda ku swiatlej komunistycznej przyszlosci.te drudzy,nacjonalisci,zarzucaja Putinu to,ze on jest marionetka w rekach Zydow i Amerykanow. Opozycja liberalna jest bardzo widoczna,dzieki mediam,ale znaczenie jej w Rosji jest marginalne,dla tego o niej nie warto rozmowiac.
                Zalozyciel watku pisze:
                "w Rosji antyputinowskiego zrywu który ma znacznie grozniejsze podłoże niż te w Europie. " i tu trzeba dodac,ze to jest bardzo grozne dla przyszlosci Europy.Jak w Rosji wygraja komunisci w sojusze z nacjonalistami,to jezyk rosyjski w polskich szkolach w krotkim czasie znow bedzie obowiazkowy.Ale te,komu slowo "putin" odbiera mozliwosc myslenia,tego nie rozumieja.
                • eva15 Re: Nie chcialem zabierac glosu .. 16.09.12, 17:19
                  Wg mnie rosyjski w szkołach i tak powinien być obowiązkowy. W niemieckich zachodnich landach przygranicznych w wielu szkołach francuski jest obowiązkowy. To wcale niegłupie.
                  • igor_uk Re: Nie chcialem zabierac glosu .. 16.09.12, 17:21
                    A czy jest konieczne dla tego,zeby w Rosji wygrali nacjonalisci z komunistami?Wystarcze zdrowy rozsadek Polakow.
                  • malkontent6 Re: Nie chcialem zabierac glosu .. 16.09.12, 17:35
                    eva15 napisała:

                    > W niemieckich zachodnich landach przygranicznych w wielu szkołach francuski jest obowiązkowy.

                    Od pewnego czasu Polska w zasadzie nie graniczy z Rosją. :)
                    • igor_uk Graniczy. 16.09.12, 17:37
                      Z obwodem kaliningradzkim.A to zasadniczo zmienia sprawe.
                      • edek_vilola Re: Graniczy. 16.09.12, 18:12
                        Podobnie jak Brazylia graniczy z Francja poprzez Gujana Francuska (stolica Cayenne) "zamorski departament Francji". I co? Brazylijczycy maja uczyc sie przez to francuskiego w szkolach? Czy raczej mieszkancy Gujany portugalskiego z brazylijska wymowa?
                        No, ale przyznam, ze jest wielka roznica - Brazylia to potezny kraj (200 mln), a "glos Polski" i sama "mala Polska" (38 mln) sie "nie licza".
                        • igor_uk Nie liczy sie. 16.09.12, 18:15
                          To fakt,dzis Polska nie liczy sie.Ale kiedys bylo inaczej.
                          • przyjacielameryki Re: Nie liczy sie. 17.09.12, 11:34
                            igor_uk napisał:

                            > To fakt,dzis Polska nie liczy sie.Ale kiedys bylo inaczej.


                            Cha!, cha! Kiedy było inaczej? Jak okupowaliście i eksploatowaliście Polskę, wtedy się liczyła??? Dla okupanta kremlowskiego??? Liczyła sie wtedy kiedy nie miała niepodległości??? Uzgodniłeś te opinię ze swoja polską żoną???? Cha!, cha! Śmiać się już nie mogę. Ale co nas może obchodzić opinia okupanta i oprawcy????

                            Dzisiaj Polska jest niepodległym wolnym państwem, dokonuje wolnych niezależnych wyborów. Państwo polskie idąc za opinią swoich obywateli przystąpiła dobrowolnie do NATO i do UE wiążąc się na stałe ze strukturami euro-atlantyckimi. Zawdzięczamy to min. walce Solidarności z komunizmem i Sowietami i rozwaleniu komunizmu i wywaleniu okupacyjnych wojsk rosyjskich z Polski.
                            Polska w swojej 1000 letniej historii już dawno nie miała tak dobrej pozycji w Europie i świecie a ja jestem z tego bardzo dumny!!!!!
                      • malkontent6 Re: Graniczy. 17.09.12, 00:06
                        igor_uk napisał:

                        > Z obwodem kaliningradzkim.A to zasadniczo zmienia sprawe.

                        Dlatego napisałem, że Polska "w zasadzie nie graniczy z Rosją". :)
                • walter622 Kompletna abstrakcja 16.09.12, 17:31
                  igor_uk napisał:
                  >Jak w Rosji wygraja komunisci w sojusze z nacjonalistami,

                  Szybciej można się spodziewać ataku kosmitów. Kompletnie nierealna wizja z banalnej przyczyny - komuniści i nacjonaliści są niesamowicie rozdrobnieni i pochłonięci niesamowitymi wewnętrznymi konfliktami. Jakiś sojusz miedzy nimi, tj. lewica i nacjonalistami, to czysta abstrakcja.
                  Na jesiennej manifestacji na "błotach" naliczyłem (sądząc po filmach i fotkach z tej imprezki) jakieś z pół tuzina "komunistycznych" partyjek. Nacjonalistów reprezentowali tylko kryłowcy, którzy w sumie się nie liczą (stąd ich alians z nawalonym). "Prawdziwi"/liczący się nacjonaliści w tego typu imprezkach z zasady nie uczestniczą.
                  Z lewej strony liczą się zuganowcy lecz ci nie będą wchodzili w tak egzotyczne sojusze.
                  Swego czasu ( bodajże dwa lata temu) w Kaliningradzie zuganowcy urządzili sporawą manifestację - ca. jakieś z 50 tyś. luda. Przybyli na nią z Moskwy kasparowcy z niesamowitą ilością chorągiewek (dla fotek, "sprawozdania" i rozliczenia grantu). W efekcie zuganowcy się wściekli i spuścili im tęgo łomot. Podobnie było teraz - na manifestacje organizowane na prowincji przez zuganowców generalnie nie wpuszczano emisariuszy "liberałów", uznając
                  ich za zdrajców i moskiewską hołotę (z tych najbardziej poprawnych epitetów).

                  • igor_uk Pewnie,ze abstrakcja. 16.09.12, 17:36
                    Ale nie dla malokumatych wrogow Rosji.przeciez oni widza w tych demonstracjch cos,co jest "początkiem końca Pana płk. Putina".
                    • walter622 Re: Pewnie,ze abstrakcja. 16.09.12, 18:05
                      igor_uk napisał:
                      > oni widza w tych demonstracjch cos,co jest "początkiem końca Pana płk. Putina".

                      Nie zdając sobie sprawy, że będą musieli w takim razie ( stawiając na takich "opozycjonistów") jeszcze bardzo dłuuuugo czekać na ten "koniec".
                      Inna sprawa, że te zadymy bardzo skutecznie ograniczają pole manewru ludziom takim jak
                      S. Kurginjan i chyba w całej tej zabawie o to właśnie chodzi.
                      • kaszebe12 Jak ja to lubie... 16.09.12, 18:14
                        "Morze ludzi..." 15 , gora 20 tys ludzi.-Wczoraj w Lizbonie bylo 5 razy wiecej , w/g (jak zwykle zanizanych) raportow policyjnych.
                        • igor_uk kaszebe. 16.09.12, 18:19
                          na zachodzie uwielbiaja Putina.Wystarcze,ze jakis zlodziej powie,ze to zemsta Putina,i on juz dostaje indulgencje od dermokratorow zachodnich.Wystarcze ,ze garstka ludzi w Moskwie beda skandowac-Przecz z Putinem i to stanowi sie najwazniejszym wydarzeniem dnia.
                          Przebic Putina moze tylko wojna atomowa,lub ewentualnie zamach na Prezydenta USA.Setka tysiecy niezadowolonych europejczykow dla Putina nie stanowi konkurencje.
                        • walter622 Re: Jak ja to lubie... 16.09.12, 18:20
                          kaszebe12 napisał:
                          > "Morze ludzi..." 15 , gora 20 tys ludzi.
                          Przed wejściem na teren manifestacji są bramki (liczą, sprawdzają czy nie ma ładunków wybuchowych itd.) - na teren może wejść tylko tyle osób ile jest zgłoszonych przez organizatorów. W związku z tym dość dokładnie policja i organizatorzy wiedzą ile przyszło
                          osób. Było jakieś ca. 15 tyś.
                          Jak wspominałem - spęd miłośników kotów liczył ca. 25 tyś.
                          • kaszebe12 Re: Jak ja to lubie... 16.09.12, 18:22
                            Kocham koty...
                            • walter622 Re: Jak ja to lubie... 16.09.12, 18:33
                              Ja też. Mój kocur w sposób bezlitosny wykorzystuje tę słabość - już mnie pozbawił prawa siadania w moim (tj. już jego ) fotelu. Przy okazji kontroluje pilota od TV - skubaniec potrafi
                              się tym posługiwać.
                              Zastanawiam się czy z tego powodu nie manifestować/protestować?
                              Lecz jak wspomniałem - dziś dostał na obiad królewskiego pstrąga i zapanował w domu chwilowy konsensus. Pomimo to, rzecz jasna, o siedzeniu w fotelu nawet nie mogę pomarzyć.
                              Innymi słowy - gość gorszy od Putina.
                              • lubat Re: Jak ja to lubie... 16.09.12, 19:30
                                walter622 napisał:

                                > Ja też. Mój kocur w sposób bezlitosny wykorzystuje tę słabość - już mnie pozbaw
                                > ił prawa siadania w moim (tj. już jego ) fotelu. Przy okazji kontroluje pilota
                                > od TV - skubaniec potrafi
                                > się tym posługiwać.

                                > Innymi słowy - gość gorszy od Putina.

                                Ty będziesz się miał z pyszna dopiero wtedy, kiedy on wykorzystując umiejętność posługiwania się pilotem zacznie oglądać namiętnie wiadomości rosyjskich kanałów TV i przyswoi sobie okrutne metody Putina:)
                                • walter622 Witaj Lubat 16.09.12, 21:43
                                  lubat napisał:
                                  > przyswoi sobie okrutne metody Putina:)

                                  Obawiam się, że to Putin mógłby się w tej mierze od niego wiele nauczyć.
                                  Lecz dla Rosji to by się skończyło kolejną salwą z Aurory:))))

                                  Inna rzecz, że kocur ma swe konkretne upodobania - namiętnie ogląda mecze piłkarskie i filmy przyrodnicze. Za "gadającymi głowami" nie przepada - nerwowo naciska na pilota (czemu w gruncie rzeczy się nie dziwię). Innymi słowu zdominował tę zabawkę i faktycznie jest jedynym domownikiem korzystającym z TV.
    • edek_vilola Nie przejmuj sie P.A. 16.09.12, 13:12
      Na tym forum, wielu takich, ktorym czyjs wpis sie nie podoba, od razu chwyta sie za docinki osobiste, wyzwiska i epitety - "they are calling you names". Zamiast po prostu odniesc sie do tekstu i wykazac, ze nie masz racji. Konkretnie, jak to robia na przyklad Niemcy albo Szwajcarzy. Ktos porownal kiedys forum swiat do piaskownicy. Mnie to bardziej przypomina miejski basen, w ktorym kapia sie ludzie o roznej kulturze. Jedni przed wejsciem do wody zawsze biora prysznic, inni natomiast uwazaja ze swoje poty splucza dopiero podczas kapieli z innymi. Sa tez tacy, ktorzy w wodzie sikaja, a nawet tacy, ktorzy ... no, mowiac po lekarsku, "wyprozniaja zoladki". I zeby nie dostac pryszczycy lepiej do tej wody nie wchodzic, tylko rzucac swoje uwagi stojac na brzegu. A kapiel brac w swoim wlasnym krystalicznie czystym jacuzzi.
      • zeitgeist2010 najlepsza metafora tygodnia 16.09.12, 16:03
        edek_vilola napisał(a):

        > Na tym forum, wielu takich, ktorym czyjs wpis sie nie podoba, od razu chwyta sie za docinki osobiste, wyzwiska i epitety - "they are calling you names". Zamiast po prostu odniesc sie do tekstu i wykazac, ze nie masz racji. Konkretnie, jak to robia na przyklad Niemcy albo Szwajcarzy. Ktos porownal kiedys forum swiat do piaskownicy. Mnie to bardziej przypomina miejski basen, w ktorym kapia sie ludzie o roznej kulturze. Jedni przed wejsciem do wody zawsze biora prysznic, inni natomiast uwazaja ze swoje poty splucza dopiero podczas kapieli z innymi. Sa tez tacy, ktorzy w wodzie sikaja, a nawet tacy, ktorzy ... no, mowiac po leka
        > rsku, "wyprozniaja zoladki". I zeby nie dostac pryszczycy lepiej do tej wody nie wchodzic, tylko rzucac swoje uwagi stojac na brzegu. A kapiel brac w swoim wlasnym krystalicznie czystym jacuzzi.


        nie moge sie powtrzymac od przyznanie koledze nagrody za najlepsza rozbudowana metafore tygodniowej tworczosci na forum
    • mara571 Igor czemu nie zalozyles watku o 16.09.12, 18:18
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12496423,Oligarcha_Bieriezowski_tonie_w_dlugach___donosi_prasa_.html?lokale=katowice
      • igor_uk mara. 16.09.12, 18:21
        Nie wiedzialem,ze to kogos moze zainteresowac,tym bardziej,ze zakladalem ostatnio dwa watki o Bieriezowskim.
        • eva15 Bieriezowski finansował pomarańczową rewolucję 16.09.12, 22:24
          No, no GW przeszła samą siebie... Przyznała po latach, że:

          W długi popadł prowadząc życie na wysokiej stopie, finansując polityczne akcje przeciw prezydentowi Rosji Władimirowi Putinowi oraz procesując się z innymi rosyjskimi oligarchami. Finansował też pomarańczową rewolucję na Ukrainie.

          Nie przypuszczałam, że tego doczekam, że GW prawdę powie :-))))
          Pamiętam, jak bystrzaki forumowe wyśmiewały Waletera; Igora czy mnie , gdy o tym przed laty pisaliśmy. Ile to było wrzasku, że to spontaniczny zryw ludu ukraińskiego, a nie kupiona rewolucja.
          • igor_uk Pametam,jak dzis. 16.09.12, 22:30
            Jak opisywalem to,czego sam bylem swiadkiem.Oczywiscie zasluzylem wtedy na to,zeby nazywali mnie agentem KGB.Wtedy pisali my na forum "Wiadomosci",jak to dobrze pamjetam.
            • eva15 Re: Pametam,jak dzis. 16.09.12, 22:46
              No właśnie. Bystrzaki im mniej wiedziały, tym głośniej wrzeszczały: Nabuzowani prawdą mainstreamową darli się, ile sił w gardłach.
              • igor_uk Re: Pametam,jak dzis. 16.09.12, 22:51
                Ale wtedy bylo z kim dyskutowac,teraz tylko felusiak z malkontentem nam pozostali sie.Bo z reszty mozno tylko nabijac sie.
                • eva15 Re: Pametam,jak dzis. 16.09.12, 22:55
                  To fakt, nawet borrcia nam uciekł...
                  • igor_uk Re: Pametam,jak dzis. 16.09.12, 22:58
                    Borcia wroci,w to nie watpie.On bez nas nie potrafi zyc.
                    • eva15 Re: Pametam,jak dzis. 16.09.12, 23:05
                      Podejrzewam, że go skutecznie wykurzyłeś :-)))
                      • igor_uk Re: Pametam,jak dzis. 16.09.12, 23:22
                        To nie ja,to on sam od samego poczatku chcial wrocic na forum "Swiat",dla tego caly czas prowokowal mnie. jego powrot mial byc triumfalny,a okazalo sie,ze wsadzila go kreska gola dupa w kaluze i on tego nie wytrzymal,ja do tego nie mialem nic.Bo na tam ten moment nie wycialem zadnego jego postu.Zreszta i ten post,co grozilem wyciac,rowniez wisi nadal na forum.
                        borcia przechytrzyl sam siebie,czego napewno nie moze sobie darowac.Ale przejdzie czas i napewno sam siebie on wybaczy,bo najbardziej kocha siebie.
                        • eva15 Re: Pametam,jak dzis. 16.09.12, 23:24
                          Kreska przepełniła czarę jego goryczy, to fakt. Kreska i Ty to już było za dużo :-))))
                          • igor_uk Re: Pametam,jak dzis. 16.09.12, 23:28
                            Jaka gorycz? Malo twoich postow wylecialo w kosmos?Czy z tego powodu masz zamiar na wszystkich obrazic sie i porzucic tych wszystkich,kto lubi ciebie? borcia zachowal sie,jak smarkacz.
                            • eva15 Re: Pametam,jak dzis. 16.09.12, 23:30
                              Widać borrcia ma słabszy system nerwowy niż ja. Zapominasz, że on był po lobotomii :-))))
                              • igor_uk Re: Pametam,jak dzis. 16.09.12, 23:34
                                to fakt,zapomnalem.Icos mu tam nie powstalo.Teraz czuje sie winny.
                                • eva15 Re: Pametam,jak dzis. 17.09.12, 00:09
                                  igor_uk napisał:

                                  > to fakt,zapomnalem.Icos mu tam nie powstalo.Teraz czuje sie winny.

                                  Ha, ha, no właśnie! Borrcia był podwójnie obciążony, można powiedzieć - od góry (głowa) do dołu (rura!) a Ty nie miałeś litości....

                                  W tv leci Anna German, piękne piosenki.

    • gosc_ze_smolenska czy to jest naprawde smieszne 16.09.12, 19:52
      > Jak jest okazja to zawsze na takich imprezkach się zjawiam w charakterze widza - ubaw jest przedni. To co ukazano na tym filmiku jest faktycznie wyjątkowo trafnym spostrzeżeniem. Jak widzisz "tęczowi" przychodzą ze swoimi transparentami.
      Manify zuganowców natomiast są niesłychanie drętwe, nudne i ponure.
      Nie wiem, Walterze, czy widok groteskowych demostracji jest naprawde smieszny. Dopoki w Rosji beda sie smieli z opozycji, bo prawdziwej nie ma, tylko groteskowa, urzednicy z tej niesmiesznej partii beda kradli i uwazali swoje stolki za wiekuiste dziedziczne posady. Moze to kogos smieszy, mnie to smuci.
      • walter622 Witaj Gościu 16.09.12, 21:05
        gosc_ze_smolenska napisał:
        > Moze to kogos smieszy, mnie to smuci.

        Obawiam się, że przeczytałeś moje wpisy pobieżnie, bądź wybiórczo.
        W swoim jednym z wpisów w tym wątku napisałem, że obraz ten jest śmieszny, a zarazem ponury. Z tej też przyczyny wspomniałem o prawdziwych opozycjonistach tej miary
        jak S. Kurginjan, o istnieniu/działalności których zachodnie media całkowicie milczą. Jest też dla mnie oczywistym, że cała ta "opozycyjna" hałastra, tak reklamowana na zachodzie, zajmuje tylko bezużytecznie miejsce, blokując pole manewru tej, prawdziwej opozycji, której istnienie dla Rosji jest konieczne. Natomiast zupełnie nie pojmuję, przyczyn kompletnego niezrozumienia, tej w gruncie rzeczy prostej, racji chociażby przez zachodnie media i tym bardziej przez wybitnych "speców od ruskiej tematyki".
        Również, jak już wcześniej wspomniałem - istnienie tej "bałaganno-bałotnoj opozycji" jest dla lokatorów kremla błogosławieństwem i w pewnym sensie integralną i na dodatek konieczną/ wyjątkowo pożyteczną częścią tego chorego systemu.
        Rzecz jasna zrozumienie słów wypowiadanych przez Kurginjana wymaga znacznie więcej wysiłku niż oglądanie przefiltrowanych fotek z prospektu Sacharowa, podniecania się ilością
        manifestantów (bez wnikania w takie szczegóły jak ich polityczne preferencje - vide
        chociażby obecność na tych manifestacjach kryłowców) i na tej podstawie prorokowania
        rosyjskiej przyszłości.

        Tak więc, jak widzisz, mój punkt widzenia, z grubsza, wcale nie jest odmienny od twojego.
        Pozdr.
        • walter622 Re: Witaj Gościu - cd. 16.09.12, 21:32
          Niestety pisząc nie zauważyłem, że cenzura solidnie się po pastwiła nad tym wątkiem, przy okazji kastrując szereg moich wypowiedzi.
          Tak więc jeszcze raz. Jest dla mnie całkowicie oczywistym, że istnienie tej "opozycji" nie osłabia lecz wręcz przeciwnie - wzmacnia istniejący system, stanowi jego dość istotny składnik i na dodatek czerpie poważne profity z tego stanu rzeczy.
          A jeżeli na dodatek wniknie się w takie szczegóły jak relacje sobczakówny (kasjerki "opozycji") z "wujkiem" Putinem (o ile wiem jej ojcem chrzestnym, lecz tego nie jestem całkowicie pewnym) i roli jej matki w strukturach jedinorusów to faktycznie można popaś
          w smutek.
          Czasem na ten aspekt zwracam "specom od ruskiej tematyki" uwagę, rzecz jasna
          w odpowiedzi obrywam stekiem wyzwisk i inwektyw.
        • eva15 Walterze, Kurginjan jest dla Zachodu nieciekawy 16.09.12, 22:43
          Zachód Kurginjana do niczego nie potrzebuje i kompletnie nie jest zainteresowany w pisaniu o nim. Interesujący i warci wsparcia są ci "opozycjoniści", którzy właśnie do niczego się nie nadają , są z gruntu beznadziejnie przypotowani do rządzenia krajem. Ich rolą maiałaby być rozwalenie tego państwa, wpędzenie go w chaos, z którego później po raz kolejny Zachód by go "ratował".
          Kurginjan nie jest destrukcyjny, chciałby reformować, nie niszczyć, więc jest nieinteresujący.

          Zresztą - jeśli dobrze pamiętam Kurginjan poparł na wiecu Putina.....
          • igor_uk Kurginian jest nijaki. 16.09.12, 22:48
            Wiele razy probowalem go sluchac,i za kazdym razem ,po stwierdzeniu,ze to,mowiac dosadnym rosyjskim slowem,zwykly pi...bol,czyli pizdzi bez wiekszego sensu,przestawalem meczyc sie,sluchajac go. I masz racje Ewa,on nie jest opozycyjny wobec Putina.
            • eva15 Re: Kurginian jest nijaki. 16.09.12, 22:54
              Mnie chodzi o o to, że nie ma w nim destrukcyjnej chęci obrócenia Rosji w gruzy i chaos. No to po co go wspierać? Jest nieinteresujący.
              • igor_uk Re: Kurginian jest nijaki. 16.09.12, 22:56
                Ewa,ja nie mialem zamiar cos prostowac w twoich slowach,a tylko wyrazilem swoje zdanie o tym czlowieku.W sumie ono pokrywa sie z tym,co i ty piszesz o nim.
                Wiem dobrze,ze i Darek bardzo rozczarowal sie w nim.
                • eva15 Re: Kurginian jest nijaki. 16.09.12, 23:09
                  Aż tak dobrze nie znam jego programu, słuchałam go tylko na wyrywki. Mogę powiedzieć tylko tyle, że z tego co usłyszałam, nie może on być dla Zachodu aktrakcyjny i warty poparcia.
                  Walter się dziwi (jeśli dobrze zrozumiałam) że Zachód popiera takich wariatów jak ci z "opozycji", a wg mnie Zachód dobrze wie, co robi. Oni są z gruntu destrukcyjni, im zależy im tylko na zniszczeniu - Putina i Rosji. W tym chaosie jaki on by stworzyli, wybiłaby znów godzina "pomocników" z Zachodu, tak jak za Gorbiego i Jelcyna.
                  • igor_uk Re: Kurginian jest nijaki. 16.09.12, 23:25
                    Kurginian nie ma zadnego programu ,zreszta on jemu i nie jest potrzebny.
                    Co do zachowania zachodu,to pelna zgoda.Tylko by dodalm,ze zachod zachowuje sie w podobny sposob,co i wtedy,kiedy wspierali powstanie AlKaidy i Talibana .Niczemu nie potrafili nauczyc sie.
                    • eva15 Re: Kurginian jest nijaki. 16.09.12, 23:32
                      Nie, Igor, wg mnie Zachód wie, co robi (no może z wyjątkiem niektórych potknięć przy pracy). W tym szaleństwie jest metoda.
                      • igor_uk Re: Kurginian jest nijaki. 16.09.12, 23:37
                        Wiem,ze oni wiedza co robia.A czy wiedza oni,do czego ich dzialania moga doprawadzic? Watpie osobiscie. Historia 20 wieku pokazuje,ze nigdy nie potrafili przewidziec skutkow swoich dzialan.
                        • zlotamajka Re: Kurginian jest nijaki. 16.09.12, 23:59
                          A moze wlasnie o takie skutki im chodzi.
                          • eva15 Re: Kurginian jest nijaki. 17.09.12, 00:10
                            Bingo, otóż to.
          • walter622 Owszem, jest nieciekawy 17.09.12, 00:18
            eva15 napisała:
            > Kurginjan nie jest destrukcyjny, chciałby reformować, nie niszczyć, więc jest
            > nieinteresujący.

            I z tego powodu darze jego sympatią - proponuje konkretne konstruktywne rozwiązania
            a nie zabawę w niczego dobrego nie przynoszącą destrukcję. Nie tylko zaproponował przeliczenie głosów, ale również się tego jego zwolennicy podjęli - inne partie poprzestały na pyszczeniu choć nie tylko byli chyba najbardziej zainteresowani sprawdzeniem rezultatów lecz
            przy tym posiadali kopie protokołów wyborczych. To że tego zaniechali jest dla mnie do tej pory kompletnie niepojętym.

            > Zresztą - jeśli dobrze pamiętam Kurginjan poparł na wiecu Putina.....

            Trochę nie tak. Masz na myśli wiec na Pokłonnej. Wtedy bynajmniej nie poparł Putina tylko wystąpił z krytyką szeroko przez niego rozumianych "liberałów", których jego zdaniem reprezentuje "bołotnaja" opozycja i jedinorusy. Prawidłowo postrzegł, że w tym czasie konflikt odbywał się wewnątrz systemu, systemu całkowicie wykluczającego oczekiwania przeważającej grupy wyborców. Prawidłowo również zdefiniował, że faktycznie jest to walka o koryto, a nie o zmianę systemu - Kasjamow, Niemcow i im podobni (w cieniu Czubajs) są produktami tego systemu w tym samym stopniu co Putin i bynajmniej nie będą zainteresowani jego zmianą nawet jeżeli dojdą do władzy (co mało prawdopodobne). Lecz nawet nie zdobywając władzy i pozostając liderami "bołotnej" opozycji są beneficjentami tego systemu i niejako gwarantami jego nienaruszalności. I chyba na tym polega "dramatyzm" i beznadziejność całej tej sytuacji.

            Szkoda, że nie ma Darka. No mam nadzieję, że może się pojawi i wniesie swoje korekty.
            • eva15 Austriackie gadanie 17.09.12, 00:46
              walter622 napisał:

              > I z tego powodu darze jego sympatią - proponuje konkretne konstruktywne rozwią
              > zania
              > a nie zabawę w niczego dobrego nie przynoszącą destrukcję. Nie tylko zaproponow
              > ał przeliczenie głosów, ale również się tego jego zwolennicy podjęli - inne par
              > tie poprzestały na pyszczeniu choć nie tylko byli chyba najbardziej zainteresow
              > ani sprawdzeniem rezultatów lecz
              > przy tym posiadali kopie protokołów wyborczych. To że tego zaniechali jest dla
              > mnie do tej pory kompletnie niepojętym.

              No właśnie, a to Zachód może tylko denerwować. PO CO uczciwe sprawdzanie, kiedy propaganda już swoje ogłosiła? Nieee, on jest zupełnie nieprzydatny i dlatego jest przemilczany. Takich ludzi nie da się skorumpować.

              > Trochę nie tak. Masz na myśli wiec na Pokłonnej. Wtedy bynajmniej nie poparł Pu
              > tina tylko wystąpił z krytyką szeroko przez niego rozumianych "liberałów", któr
              > ych jego zdaniem reprezentuje "bołotnaja" opozycja i jedinorusy. Prawidłowo pos
              > trzegł, że w tym czasie konflikt odbywał się wewnątrz systemu, systemu całkowic
              > ie wykluczającego oczekiwania przeważającej grupy wyborców. Prawidłowo również
              > zdefiniował, że faktycznie jest to walka o koryto, a nie o zmianę systemu - Ka
              > sjamow, Niemcow i im podobni (w cieniu Czubajs) są produktami tego systemu w ty
              > m samym stopniu co Putin i bynajmniej nie będą zainteresowani jego zmianą nawet
              > jeżeli dojdą do władzy (co mało prawdopodobne). Lecz nawet nie zdobywając wła
              > dzy i pozostając liderami "bołotnej" opozycji są beneficjentami tego systemu i
              > niejako gwarantami jego nienaruszalności. I chyba na tym polega "dramatyzm" i b
              > eznadziejność całej tej sytuacji.

              Obejrzałam w międzyczasie Twój link. Tak, on prawidłowo rozpoznał konflikt w ramach systemu. Ale wynika z tego, że Kurginjana bardziej przeraziło liberalne skrzydło Kremla niż to konserwatywne. Mam wrażenie, że chyba słusznie w tej patowej sytuacji.

              Co do krytyki Putina - nie wiem, czy Kurginjan do końca zdaje sobie sprawę z międzynarodowych warunków brzegowych, w jakich porusza się Putin. To nie on, analizujący zza fotela w w swoim ciepłym pokoju, lecz Putin rozmawia z Izraelem i USA na najwyższym szczeblu. I to Putin jest odpowiedzialny za losy kraju i musi umieć wyważać różne interesy.

              Kurginjan, wolny od tych ograniczających swobodę manewru "kajdanek", ma swobodę krytyki i dzielenia włosa na czworo. To przypomina trochę to, co w Krakowie pod zaborem nazywano austriackim gadaniem (czyli akademickimi dyskusjami oderwanymi od twardych, brutalnych realiów) .


              P.S. Nadal jakoś mgliście wydaje mi się, że na wiecu przemawiając do ludu Kuginjan jednak poparł Putina (zdając sobie sprawę z liberalnej alternatywy a nie dlatego, że Putina kocha). Nie wiem, może się mylę, musiałabym raz jeszcze obejrzeć ten filmik, bo było to wszak kilka miesięcy temu. .

              > Szkoda, że nie ma Darka. No mam nadzieję, że może się pojawi i wniesie swoje korekty.

              Byłoby fajnie.
              • walter622 Re: Austriackie gadanie 17.09.12, 00:57
                eva15 napisała:
                > P.S. Nadal jakoś mgliście wydaje mi się, że na wiecu przemawiając do ludu Kugin jan
                > jednak poparł Putina

                Jego wystąpienie było całkowitym zaskoczeniem. W zawiązku z tym "mechanicznie" jego mylnie zaszufladkowano - jest przeciw nawalonym to znaczy, że jest za Putinem. On natomiast był przeciw liberalnej rewolucji. Przy tym prawidłowo definiuje jeinorusów - programowo są liberałami, którym znacznie bliżej do "bołota" niż chociażby do kadetów.
                • eva15 Re: Austriackie gadanie 17.09.12, 01:11
                  Zgoda, tak też jego analizę zrozumiałam. Z kolei na wiecu można go było tak odebrać, jak piszesz (i ja też).
                  Co do krytyki Putina - nie życzę nikomu i Kurginjanowi również nie, siedzieć dziś, w obliczu aktualnych zagrożeń, w fotelu Putina. Krytyka ex catedra jest łatwa, tania i bez żadnej odpowiedzialności za słowo. Wg mnie dla Rosji to dobrze, że aktualnie siedzi na Kremlu Putin a nie Kurginjan czy inni krytycy. Tu trzeba innego sprytu, przenikliwości i przebiegłości niż inteletualna analiza i krytyka - nawet jeśli jest dobra i słuszna.
    • jankowski1960 Re: Antyputinowska manifestacja w Moskwie. 16.09.12, 21:20

      popatrz:

      www.youtube.com/watch?v=3N92iFyKAHQ&feature=endscreen&NR=1
    • jk2007 Antyputinowska manifestacja w Moskwie, fotki 17.09.12, 00:35
      ttolk.ru/?p=13105
    • jk2007 fotki 17.09.12, 11:18
      niezly poczatek
      svpressa.ru/society/photo/58718/?go=photo
      • przyjacielameryki Re: fotki 17.09.12, 11:25
        jk2007 napisał:

        > niezly poczatek
        > svpressa.ru/society/photo/58718/?go=photo

        rewolucji?
        • jk2007 Re: fotki 17.09.12, 11:39
          przyjacielameryki napisał:

          > jk2007 napisał:
          >
          > > niezly poczatek
          > > svpressa.ru/society/photo/58718/?go=photo
          >
          > rewolucji?

          jesieni
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka