Debata Romney-Obama.

04.10.12, 05:33
Pierwsza debata prezydencka skończyła się 30 minut temu.

Nawet lewicowi aż do bólu komentatorzy MSNBC przyznają, że Obama wyraźnie przegrał.
    • przyjacielameryki Re: Debata Romney-Obama. 04.10.12, 08:50
      No właśnie, nasza prasa, radio też od rana bębnią, że Obama wyraznie przegrał. Robi się ciekawie a już pogrzebano Romneya. Ale czy ta wygrana debata przełoży się na wynik? Będą chyba jeszcze dwie debaty? Niezależnie od ostatecznego wyniku wyborów i ta debata i cała dramaturgia amerykańskich wyborów jest niezwykle ciekawa.

      Patrzcie i podziwiajcie komsomolcy, sowieci i wszelkiej maści lewactwo jak wyglądają demokratyczne wybory, jak wygląda demokratyczne, wolne państwo gdzie ludzie decydują kto będzie rządził krajem. Chyba to jednak trochę lepiej wygląda niż w waszych wzorcach - na Kubie, w Korei Płn., w Wenezueli, na Białorusi czy w Rosji - gdzie ludzie nie mają kompletnie nic do powiedzenia.
    • mara571 Re: Debata Romney-Obama. 04.10.12, 08:59
      Gazeta.pl, Spiegel.de tez. Relacje dla gazety napisal M. Zawadzki, ktory wczesniej plodzil inne teksty.
      Slyszalam ostatnie 30 min, ale dla mnie szczegoly, o ktore spierano sie (Obamacare), nie sa jasne. Ale wazny byl telewizyjny przekaz: prezydent jest zmeczony i nie potrafi znalezc argumentow broniacych jego wlasnych decyzji.
      M. Romney trafil w dziesiatke, kiedy mowil, ze sam projekt reformy sluzby zdrowia wymagal consensusu calego Kongresu.
      Napisz, jak sie obudzisz, jak wygladaja telefoniczne sondaze.
      • igor_uk Wspaniale posuniecie taktyczne mojego przyjaciela. 04.10.12, 09:11
        Wczorajsza debata nie miala wiekszego znaczenia,zreszta w niej Obama nie mial mocnych argumentow i celowo ja odpusccil. Pamiec ludzka jest zawodna,to po cholere wykladac wszystkie karty na stol,jak bedzie jeszcze dwie (16 i 22 pazdziernika) debaty .Dopiero wtedy mozno bedzie stwierdzic kto zwyciezyl.
        Ta debata wykazala,ze Romney jest pozbawionym wyobrazni i narwanym czlowiekiem. Bo tylko taki wszystko wywala w pierwszej debacie.
        Ciekawo,czy ma jeszcze jakies atuty w swoich rekach? Osobiscie watpie.
        • malkontent6 Re: Wspaniale posuniecie taktyczne mojego przyjac 04.10.12, 14:12
          Masz rację, pamięć ludzka jest zawodna, ale nie w tak krótkim okresie. Wczoraj Obama wyglądał tak jakby nie chciał tam być. A to wyborcy będą pamiętać.
          • igor_uk Re: Wspaniale posuniecie taktyczne mojego przyjac 04.10.12, 16:19
            malkontent,wystarcze,ze 22 pazdziernika bedzie pelen energii i zmiazdzy Romneya,to pamjetac beda tylko to.
            A bedzie to debata o polityce zagranicznej.Tu Obama moze pograc na uczuciach tych,kto nie lubi widoku krwi.Bo o glosy dla Obamy tych,kto wyciaga reke o pomoc socjalna,zadbal Romney.Teraz idzie walka o pozyskanie stosunkowo nie wielkiej ilosci glosow tych,kto nie wie na kogo bedzie glosowac.
            Cos mi sie wydaje,ze elektorat Obamy bedzie bardziej zdyscyplinowany i napewno pojdzie na wybory,zeby bronic swoich zasilkow. Musisz przyznac ,ze Romney jest idiota,bo pozwolil,zeby to o czym mysli naprawde,przedostalo sie do opinii publicznej.
            • przyjacielameryki Re: Wspaniale posuniecie taktyczne mojego przyjac 04.10.12, 16:50
              igor_uk napisał:

              > malkontent,wystarcze,ze 22 pazdziernika bedzie pelen energii i zmiazdzy Romneya
              > ,to pamjetac beda tylko to.
              > A bedzie to debata o polityce zagranicznej.Tu Obama moze pograc na uczuciach t
              > ych,kto nie lubi widoku krwi.

              Ooooo, to Obama przegra z kretesem. Z pewnością Romney wypomni Obamie tzw. "reset" stosunków z Rosją, który USA zupełnie nic nie dał a pokazała tylko słabość USA na co Amerykanie nie mogą sobie pozwolić. I to w dodatku "reset" zawarty z płk. KGB!!!! Cha!, cha! Toż to kompromitacja i wstyd. Obama dał się wyrolować Panu płk. i tę kwestię z pewnością Romney poruszy. Chociaż polityka zagraniczna odgrywa w preferencjach amerykańskich wyborców mniejszą rolę, to jednak fakt wyrolowania amerykańskiego Prezydenta przez sowieckiego pułkowniczynę KGB może mieć spore znaczenie!!!!!
            • malkontent6 Re: Wspaniale posuniecie taktyczne mojego przyjac 04.10.12, 17:05
              igor_uk napisał:

              > Musisz przyznac ,ze Romney jest
              > idiota,bo pozwolil,zeby to o czym mysli naprawde,przedostalo sie do opinii publicznej.

              Masz na myśli te słynne "47%"?
              • igor_uk Tak,malkontent. 04.10.12, 17:31
                Takie mysli pozostawiaja przy sobie.Nawet w gronie najblizszych wspolpracownikow o tym nie mowi sie glosno.
                • malkontent6 Re: Tak,malkontent. 04.10.12, 18:17
                  Powiedział cos o czym wszyscy wiemy. Niestety powiedział to głośno. A może dobrze zrobił? Może czas skończyć z odwracaniem głowy w drugą stronę?
                  • igor_uk Dla kogo dobrze? 04.10.12, 18:33
                    Jak dla mojego przyjaciela,to w porzadku.Wiecej beneficjantow tej gafy nie widze.
                    • malkontent6 Re: Dla kogo dobrze? 04.10.12, 18:36
                      Romney powiedział to o czym wszyscy wiedzą. To może byc dobrze dla wszystkich.
                      • igor_uk Re: Dla kogo dobrze? 04.10.12, 18:37
                        I dla tych 47% rowniez? jak rowniez dla tych,kto czuje sie zagrozony,ale patrzy w przyszlosc z nadzieja,ze Panstwo go nie porzuci w trudnej chwile?
                        • malkontent6 Re: Dla kogo dobrze? 04.10.12, 19:08
                          Państwo nikogo nie porzuci, ale chce aby ludzie pracowali na swoje utrzymanie.

                          Igor, jeśli nawet taki durak jak ja daje sobie radę w USA, to chyba znaczy, że tu nie jest tak źle jak się niektórym wydaje.
                          • igor_uk Re: Dla kogo dobrze? 04.10.12, 19:56
                            malkontent,zaden durak nie zdaje sobie sprawy z tego,ze jest durakom.Dla tego to twoje tlumaczenie do mnie nie przemawia.
                            • przyjacielameryki Re: Dla kogo dobrze? 04.10.12, 21:01
                              igor_uk napisał:

                              zaden durak nie zdaje sobie sprawy z tego,ze jest durakom.

                              Przemawiasz do siebie?? Nie zdajesz sobie sprawy, że jesteś . . . . . . . ! A może zdajesz sobie sprawę.

                              Czytając Twoje posty nie mam pewności czy zdajesz sobie sprawę czy nie zdajesz!
            • poddanywujasama Re: Wspaniale posuniecie taktyczne mojego przyjac 06.10.12, 04:43
              Cos mi sie wydaje,ze elektorat Obamy bedzie bardziej zdyscyplinowany

              Wydaje sie tobie nic innego. Wpadnij tu i posluchaj co mowi ulica a ta nie jest Obamie zbyt przychylna. A jezeli chodzi o polityke zagraniczna....Obama nie ma szans..zadnych.
              Ale wczesniej w debacie padnie wice prezydent....
        • felusiak1 Re: Wspaniale posuniecie taktyczne mojego przyjac 04.10.12, 18:06
          to ci się udało igor. piździsz jak płastny spinmeister. wczorajsza debata była najważniejsza.
          ludzie zobaczyli romneya bez filtra. wyglądał prezydencko, znał temat i jeździł po obamie.
          obama był unscripted, bez telepromptera i bez kontroli. to nie wywiad z przyjaznym dziennikarzem, który nie zadaje niewygodnych pytań. to nie była sytuacja kiedy obama mówi wierutne bzdury, kłamie i wszyscy siedzą cicho a prasa pisze jaki on genialny. wyszło szydło z worka. nie był genialny i nie wiedział o czym mówi. każde jego kłamstwo było kontrowane przez romneya. obama nie ma najmniejszego pojęcia jak działa ekonomia. romney dał mu wykład ale on nie zrozumiał. publika zrozumiała.
          Od rana demokraci winią za porażkę kerry'ego, moderatora, wysokość nad poziomem morza itd.
          a co do video. obama nie poruszył. nie poruszył z dwóch wzgledów. jest inne video wyciągnięte przez newsweek o którym media milczą. widocznie obama chce aby nadal milczały.
          • malkontent6 Re: Wspaniale posuniecie taktyczne mojego przyjac 04.10.12, 18:19
            felusiak1 napisał:

            > bez telepromptera

            O to właśnie chodzi. :)
            • felusiak1 Re: Wspaniale posuniecie taktyczne mojego przyjac 04.10.12, 18:29
              więcej niż to. wczoraj runął w gruzy wizerunek geniusza. obama był przedstawiany w mainstream mediach jako geniusz, wspaniały mówca, znajacy temat, człowiek który wie wszystko. romney był przedstawiany jako bezduszny krwiożerczy kapitalista, bez serca, wróg kobiet, wróg emerytów itd. wczoraj geniusz okazał się pustym garniturem pełnym powiedzeń które nic nie znaczą. mówiłem w 2008, ze obama jest manchurian candidate i wczoraj było to widać. ludzie ujrzeli romneya po raz pierwszy i byli zaskoczeni. nie wyglądał tak jak przedstawiała go prasa.
              • malkontent6 Re: Wspaniale posuniecie taktyczne mojego przyjac 04.10.12, 18:35
                Wczoraj po debacie przełączałem się na Fox, CNN i MSNBC.

                Na Fox radość i ulga.

                Na CNN zdziwienie i niepokój.

                Na MSNBC przerażenie i przygnębienie. Nawet Rachel Madow nie była w stanie pochwalić Obame.
              • mlody774 Re: Wspaniale posuniecie taktyczne mojego przyjac 04.10.12, 19:44
                BB, chce Rom-niego na prezydenta, bo ten za wojna. A ten oczywiście nic ciekawego wczoraj nie powiedział. Np. jak naprawić zły system bankowy(prywatny banki centralne, który jest przyczyna obecnych kłopotów ekonomicznych-wiadomo on tego nie wie, bo sam dorobił się na protekcji rządu, wywożeniu miejsc pracy z USA itd) w USA i świecę. A ty felus popierasz, jak BB nakazuje. Wiec "szczerze" zapytam ile tobie płaci BB? Mozę się przyłącze do twojej trąby?

                PS. Po tej debacie widać (jeszcze raz) jakiego kalibru są oboje i ze niemili by absolutnie żadnej szansy z RP lub innymi niezależnymi w wyborach na prezydenta. Generalnie to coś uwłaczało ludzkiej inteligencji i cel chwalenia przez felusia jest oczywisty lub pokazuje jego ograniczenia (felus wybieraj którą wersje wolisz).

                • zlotamajka RP niezalezny - chyba jakis zart 04.10.12, 19:56
                  Twierdzenie ze RP jest niezalezny bedac w parti republikanskiej i czescia tej calej machineri zapiewa na smiech. To taki sam diabel jak Romney moze i gorszy.
                  • mlody774 Re: RP niezalezny - chyba jakis zart 04.10.12, 20:08
                    Napisałem RP i niezależni, co dokładnie tak znaczy. Poza RP są porostu inni niezależni w wyborach na prezydenta USA.
                    Majka Podaj przykład mądrego człowieka/polityka (nie musi być w USA taki).
                    • zlotamajka Re: RP niezalezny - chyba jakis zart 04.10.12, 20:33
                      RP byl niczym innym jak wingman dla Romney. Jesli ludzie jeszcze tego nie zrozumieli to nic im nie pomoze.
                      Co do nie zaleznych to oni nie maja ZADNEGO ZNACZENIA bo nie sa wcale czescia debaty politycznej. O tym ze nie figuruja we wszystkich stanach i tak dalej szkoda gadac. ONI NIE SA CZESCIA DEBATY POLITYCZNEJ I KAMPANI WYBORCZEJ. Chyba ze tylko lokalnie. Wiec NIE MAJA NAWET MARGINESOWEGO ZNACZENIA.
                      • mlody774 Majka z toba nie mozna rozmawiac 04.10.12, 20:52
                        Skrzętnie to ty wszytko przekręcisz, bez zrozumienia. Dobrej nocy Tobie Życzę.
        • hanka78 Re: Wspaniale posuniecie taktyczne mojego przyjac 04.10.12, 20:16
          > Wczorajsza debata nie miala wiekszego znaczenia,zreszta w niej Obama nie mial
          > mocnych argumentow i celowo ja odpusccil.

          Hmm, ale to była najważniejsza debata bo dotyczyła najważniejszych spraw wewn... Amerykanów dużo mniej interesują spr międzynarodowe ....

          > Ta debata wykazala,ze Romney jest pozbawionym wyobrazni i narwanym czlowiekiem
          > . Bo tylko taki wszystko wywala w pierwszej debacie.

          Dobra dobra, tylko ze tam cały czas trawa przedterminowe głosowanie, a ta debata pozwoliła R. odrobić w dużym stopniu straty jakie miał w swing states...

          > Ciekawo,czy ma jeszcze jakies atuty w swoich rekach? Osobiscie watpie.

          Zobaczy się.
          • igor_uk Hanka. 04.10.12, 20:22
            Zobaczymy,to juz nie dlugo.
            • hanka78 Re: Hanka. 04.10.12, 20:49
              igor_uk napisał:

              > Zobaczymy,to juz nie dlugo.

              Wiesz, ja tam wolę Obame, ale wypadł kiepsko faktycznie. Wygra, jeżeli ma mocno zdecydowany elektorat w najważniejszych stanach (swing, i największych), a do tej debaty miał tam sporą przewagę.


              To jest tak, że zazwyczaj w tych debatach zdobywa się głosy tylko płynnego elektoratu. A zatwardziali demokraci - tak czy inaczej zagłosują na Obamę, mimo ze słabiej wypadł. Dla nich jest niemożliwe poprzeć R - bo to jakby poparli kosmitę...
              • malkontent6 Re: Hanka. 04.10.12, 20:54
                hanka78 napisała:

                > To jest tak, że zazwyczaj w tych debatach zdobywa się głosy tylko płynnego elektoratu.

                Cała kampania wyborcza na tym polega. Romney i Obama walczą o głosy niezdecydowanych.
                • igor_uk Re: Hanka. 04.10.12, 21:29
                  o tym pisalem wczesniej:
                  Teraz idzie walka o pozyskanie stosunkowo nie wielkiej ilosci glosow tych,kto nie wie na kogo bedzie glosowac.
                  • malkontent6 Re: Hanka. 04.10.12, 21:33
                    Igor, tych głosów jest dużo. Ludziem nie są zdecydowani do ostatniego dnia.
                    • igor_uk Re: Hanka. 04.10.12, 21:52
                      Dla tego napisalem -stosunkowo nie duzo.W stosunku zdecydowanych,tych pozostalych jest STOSUNKOWO nie wiele,zreszta i tak wiekszosc z nich zostanie sie w domu.
                • hanka78 Re: Hanka. 04.10.12, 23:39
                  malkontent6 napisał:

                  > Cała kampania wyborcza na tym polega. Romney i Obama walczą o głosy niezdecydo
                  > wanych.

                  Nie cała. Trzeba tez powalczyć żeby nie odpłynął stary elektorat - to też się zdarza.
                  • malkontent6 Re: Hanka. 05.10.12, 00:31
                    hanka78 napisała:

                    > Trzeba tez powalczyć żeby nie odpłynął stary elektorat - to też się zdarza.

                    To prawda, tak było 4 lata temu. Republikanie sporo stracili.
                    • hanka78 Re: Hanka. 05.10.12, 08:27
                      malkontent6 napisał:

                      > To prawda, tak było 4 lata temu. Republikanie sporo stracili.

                      A Obame debata kosztowała podobno ok 8% w swing s. czyli tyle ile miał przewagi ... ale ja jestem bardziej ciekawa czy i ile stracił np w Kalifornia?
      • malkontent6 Re: Debata Romney-Obama. 04.10.12, 17:04
        mara571 napisała:

        > Napisz, jak sie obudzisz, jak wygladaja telefoniczne sondaze.

        Generalnie wszyscy przyznają, że Romney wygrał z dużą przewagą..
    • misterpee Re: debata nie ma sensu 04.10.12, 16:35
      republikanscy zwolennicy Ron Paula do wyborow nie pojda, murzyni jak jeden maz popra Obame i obojetnie co ci panowie beda mowic, Obama wygra. Chyba ze oligarchia postanowi ze Obama ma byc kozlem ofiarnym za ich zlodziejska ekonomie i wojny, a nowym zbawicielem ich interesow ma byc Romney. Pierwszym aktem Romney jako prezydenta bedzie nadanie medalu wolnosci dla Obamay i atak na Iran.
    • max2-012 Obama nie przegrał, on był tylko 04.10.12, 17:01
      bardziej prezydencki i logiczny, i chciał zachowac "cool". Romney atakowal jak wsciekły pies, rzucajac pustymi kłamstwami, bo nie ma niczego do stracenia. Wszystkie lata rządów republikanow były kleską dla USA, Romney ostatecznie dobije ten kraj jesli wygra. On niewiele rozumie z tego świata i wywoła III wojne światową, która zakonczy istnienie gatunku homo sapiens.
      • max2-012 Re: Obama nie przegrał, on był tylko 04.10.12, 17:08
        www.huffingtonpost.com/2012/10/03/joseph-stiglitz-american-dream_n_1935564.html?ir=Business
    • max2-012 Re: Debata Romney-Obama. 04.10.12, 17:26
      opinie ....
      www.huffingtonpost.com/robert-reich/the-first-presidential-de_1_b_1938720.html?utm_hp_ref=business&ir=Business
      www.huffingtonpost.com/2012/10/03/obama-economy_n_1936522.html?ref=topbar

    • zlotamajka trago-komedia Romney-Obama. 04.10.12, 20:21
      Ta debata to byla jedna trago-komedia. Romney wydawal sie pewniejszy siebie bo wyuczyl sie kilku frazesow ktorymi rzucal o tm jak klamal szoda gadac. Tak naprawde oboje maja TAKI SAM albo bardzo podobny plan i klocili sie czesto o to samo. Debata wygladala tak: "ja zmniejsze podatki.", 'Nie, ja zmniejsze podatki".
      Najciekawsze bylo to ze Romney chce zwiekszyc budzet militarny . Powiedzial to wyraznie. Wiec jak on chce zmiejszyc te podatki o deficycie nie wspomne? Ano kosztem zwyklych ludzi.Zabierajac pieniadze z programow socjalnych jak edukacja, zdrowie i social security. JEGO MATEMATYKA SIE WOGOLE NIE ZGADZA. Dziecko przedszkolne to widzi i Obama dobrze mu to wysunol. Oto co Romney powiedzial o edukacji:
      Cytuje/parafrejzuje"the parents should have a choice to which school they want to send a child. Money would follow the child not the school" "Schools would be graded based on performance and get money accordingly". Przetlumaczajac to z "republican speak" na jezyk ludzki znaczy to to: Bedziemy ocenic szkoly i te szkoly w biednych dzielnicach gdzie dzieci sa na nizszym poziomie bo i maja wiecej potrzeb no i nie wychodza dobrze na testach standardowych dostana mniej funduszy. Rodzice dostana male VOUCHERS (KUPONY) na CHARTER SCHOOLS - czyli szkoly prywatne - beda mieli wybor i w taki sposob pieniadze beda " szly za dzieckiem" haha. Ceny tych szkol tylko patrzec jak poszybuja w gore duzo powyzej kwoty na kuponie. A to z koleji bedzie oznaczalo ze wielu rodzicow NIE BEDZIE STAC BY POSLAC DZIECI DO SZKOLY. Juz sie za Obamy widzimy uzywanie tego voucher system i rozwoj charter school. Nauczyciele sa zwalniani a na ich miejsce zatrudnia sie nauczycieli na KONTRAKT z Teach America ktorzy nie sa w zwiazkach bo nie maja pelnych kwalifikacji. Romney to bedzie ta polityke kontynuowal i poszerzy. To defakto PRYWATYZACJA EDUKACJI. To jeden tylko przyklad. Jeden drugiego jest warty.

      Chcialabym jednak uslyszec od felusia jak Romney zwiekszy budzet militarny ktory juz jest i tak tak duzy jak calej reszty swiata i zajmuje juz najwiecej budzetu poza procentami za dlugi, i zmniejszy deficyt i podatki.
      • felusiak1 Re: trago-komedia Romney-Obama. 04.10.12, 20:37
        mania uprawiasz propagandę i to w tak tragicznym stylu, że tych bzdur nie da się czytać.
        • zlotamajka Re: trago-komedia Romney-Obama. 04.10.12, 20:58
          Felus odpowiedz na to pytanie:

          Chcialabym jednak uslyszec od felusia jak Romney zwiekszy budzet militarny ktory juz jest i tak tak duzy jak calej reszty swiata i zajmuje juz najwiecej budzetu poza procentami za dlugi, i zmniejszy deficyt i podatki.
          • felusiak1 Re: trago-komedia Romney-Obama. 04.10.12, 22:00
            mania znowu trujesz doopę. Po pierwsze Romney nie powiedział słowa o zwiekszeniu budżetu wojskowego. nie wiem kto ci robi wodę z "mózgu". może globalresearch.com? Oni tym się zajmują.
            Budzet wojskowy to 19,5% wydatków Social security 20%, Medicare i Medicaid 23% a obsługa długu kosztuje 6%. Get your facts straight i nie wypacaj banialuk. Na inne federalne programy pomocy niedojdom idzie 13% a na wszystko inne zostaje 18,5% czyli 846 mld.
            • malkontent6 Re: trago-komedia Romney-Obama. 04.10.12, 22:17
              Zauważyłem, że wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy z tego, że wydatki militarne nie sa największym obciążeniem budżetu USA.
              • felusiak1 Re: trago-komedia Romney-Obama. 04.10.12, 22:34
                a po co mieliby zdawać sobie sprawę z czegokolwiek. oni połykają leftystyczne talking points jako fakty i są z siebie zadowoleni. a samopoczucie jest ważne.
                Gdyby rozjechał ich pociąg towarowy też nie zauważyliby.
            • zlotamajka Re: trago-komedia Romney-Obama. 04.10.12, 22:47
              Ty angielskiego nie znasz.

              Tu w closing, Romney mowi ze Obama utnie budzet militarny a on nie. On "will keep the military strong". Na ludzki jezyk przetlumaczone podniesie budzet. Wczesniej w debacie tez to mowil. Wiec wytlumacz mi felus jak on bedzie "keep the military strong" i zniesie deficyt i podatki.

              www.youtube.com/watch?v=biJ6_w7PdNE
              • malkontent6 Re: trago-komedia Romney-Obama. 04.10.12, 22:59
                zlotamajka napisała:

                > Romney mowi ze Obama utnie budzet militarny a on nie.

                Dlatego pytałem kiedy Romney mówił, że zwiększy budżet militarny. On tylko powiedział, że go nie zmniejszy.
                • zlotamajka Re: trago-komedia Romney-Obama. 05.10.12, 00:00
                  keep military strong" znaczy zwiekszy. Naucz sie republican speak skoro nim jestes.
                  • malkontent6 Re: trago-komedia Romney-Obama. 05.10.12, 00:30
                    zlotamajka napisała:

                    > keep military strong" znaczy zwiekszy.

                    Marianno, chyba uczyliśmy się angielskiego z różnych podręczników.
                    • felusiak1 Re: trago-komedia Romney-Obama. 05.10.12, 00:52
                      strong horse - zwiekszony koń
                      strong shoes - zwiekszony buty
                      we've bought strong TV set. My daughter optet for strong rug.
              • felusiak1 Re: trago-komedia Romney-Obama. 05.10.12, 00:15
                przecież sama zapodajesz, że nie zwiekszy wydatków na wojsko.
                mania słuchaj ze zrozumieniem. jeśli efka wydaję na lizaki 100 złotych a ty mówisz, że obetniesz wydatki do 80 zł a ja mówię, że lizaki są konieczne i nie obetnę to gdzie tu jest wzrost?
      • malkontent6 Re: trago-komedia Romney-Obama. 04.10.12, 20:45
        zlotamajka napisała:

        > Najciekawsze bylo to ze Romney chce zwiekszyc budzet militarny.

        Kiedy tak powiedział?

        > "the parents should have a choice to which school they want
        > to send a child. Money would follow the child not the school"

        Tu chyba nie chodziło o wszystkie dzieci.
        • zlotamajka Re: trago-komedia Romney-Obama. 04.10.12, 20:59

          > > Najciekawsze bylo to ze Romney chce zwiekszyc budzet militarny.
          >
          > Kiedy tak powiedział?

          Podczas wczorajszej debaty, KILKAKROTNIE.
          • felusiak1 Re: trago-komedia Romney-Obama. 04.10.12, 21:12
            mania a czy ty jesteś pewna, że oglądałaś tę samą debatę co ja?
      • przyjacielameryki Re: trago-komedia Romney-Obama. 04.10.12, 20:50
        Majka, ten Twój post tak i inne mają tylko jedną wartość - promują moje przesłanie w sprawie Iranu i za to jestem ci bardzo wdzięczny. Wykonujesz niezwykle ważną i pożyteczną robotę tą promocją. Serdeczne dzięki!!!
        Co do treści postu to chyba już domyślasz się, że nie ma tam żadnych zdroworozsądkowych konkluzji i ocen. Skąd w Twojej głowie tyle goryczy, frustracji, pesymizmu???? Mieszkasz w Kanadzie? To taki piękny kraj. Byłem w Toronto, zwiedzałem min. Uniwerek, Muzeum Buta(jedyne muzeum butów na świecie), pomnik Churchilla, i miasto w ogóle. Potem jechaliśmy wokół Wielkich Jezior wracając do USA. Piękne krajobrazy, czyste jeziora, spokój i cisza w lasach . . . . . . Skąd ta Twoja gorycz???? Przegrałaś, nie radzisz sobie, samotnie wychowujesz piątkę dzieci . . . . . . . . . . . ??
    • br0fl0vski Romney-Obama reality show 04.10.12, 20:40
      prezydencki reality show na wesolo
      • felusiak1 Re: Romney-Obama reality show 04.10.12, 21:17
        no wreszcie ci się udało.
        • br0fl0vski Re: Romney-Obama reality show 04.10.12, 22:22
          to lepszy link to tego show i wiecej
      • eva15 Dzięki, Brofl, 05.10.12, 00:21
        Fajne linki, trafiające samo sedno "demokratycznych" wyborów w USA.
        • malkontent6 Re: Dzięki, Brofl, 05.10.12, 00:33
          eva15 napisała:

          > Fajne linki, trafiające samo sedno "demokratycznych" wyborów w USA.

          Ewciu, robimy co możemy, aby upodobnić wybory amerykańskie do rosyjskich, ale nam się nie udaje. Popatrz, został nam zaledwie miesiąc a nadal mamy dwóch kandydatów a nie jednego.
          • felusiak1 Re: Dzięki, Brofl, 05.10.12, 00:47
            i nie wiemy który wygra.
            • igor_uk Wiecie,felus. 05.10.12, 00:53
              Ja o tym wam juz dawno napisalem.
            • melord wygra Obama... 05.10.12, 01:05
              felusiak1 napisał:

              > i nie wiemy który wygra.
              >

              bo nie ma innego wyjscia..

              przypomina to troche sytuacje w Polsce,wybiora b.marnego Tuska by nie wybrac nieobliczalnego i nawiedzonego Kaczynskiego
              • felusiak1 Re: wygra Obama... 05.10.12, 02:29
                być może wygra obama ale twoje porównanie jest do doopy.
                tuska nikt nie wybierał podobnie jak kaczyńskiego. to były wybory parlamentarne.
                partia zdobywająca wiekszość powołuje premiera. w USA głosuje się na osobę a nie na partię.
                • melord Re: wygra Obama... 05.10.12, 06:12
                  felusiak1 napisał:

                  > być może wygra obama ale twoje porównanie jest do doopy.
                  > tuska nikt nie wybierał podobnie jak kaczyńskiego. to były wybory parlamentarne
                  > partia zdobywająca wiekszość powołuje premiera. w USA głosuje się na osobę a ni
                  > e na partię.
                  >


                  ja ciagle myslalem,ze w USA glosuje sie na elektorow(partyjnych) a oni dopiero wybieraja prezydenta
                  pewnie to zmienili i teraz felusiak bedzie bezposrednio glosowal na osobe a nie zadnych tam elektorow....w doopie ich ma
                  • felusiak1 Re: wygra Obama... 05.10.12, 17:01
                    to źle myślałeś. głosuje się na kandydata.
                    melrod nie rąb sieczki. prezydent jest wybierany niezależnie od tego kto ma wiekszość w kongresie. premier jest mianowany przez parlamentarnąj wiekszość
                    • hanka78 Re: wygra Obama... 05.10.12, 18:44
                      felusiak1 napisał:

                      > to źle myślałeś. głosuje się na kandydata.

                      Nie. Nie głosuje się na kandydata tylko na listy elektorskie. dlatego czasami dochodzi do sytuacji, ze wygrywa kandydat który uzyskał mniej głosów wyborców...

                      > melrod nie rąb sieczki. prezydent jest wybierany niezależnie od tego kto ma wie
                      > kszość w kongresie.

                      Nie ma to żadnego związku z większością w kongresie.
                      • felusiak1 Re: wygra Obama... 05.10.12, 19:21
                        hanka, głosowałem kilkakrotnie w prezydenckich wyborach i nie rób mi wykładu o "listach elektorskich". Nikt nie wie kim są tzw. zaprzysiężeni elektorzy. głosuje się na kandydata. ale głosuje się w stanach. zwyciezca stanu zdobywa tzw. głosy elektorskie (proporcjonalne do liczby mieszkańców). na dobrą sprawę można powiedzieć, że zdobywa punkty. i tak na przykład Ohio daje 19 głosów a California daje 55 głosów. Trzeba zdobyć 270 aby zostać prezydentem.
                        dlatego czasami dochodzi do sytuacji, ze wygrywa kandydat który uzyskał mniej głosów wyborców...
                        Ostatni raz w 2000 a przedtem w 1888. Czesto natomiast dochodzi do sytuacji, że zwyciezca nie zdobywa 50% głosów. 2000 Bush, 2 razy Clinton, Nixon w 1968 i Kennedy w 1960.
                        Ordynacja wyborcza jest jaka jest i amerykanom z tym dobrze, nikt nie chce tego zmienić i wszyscy znaja regulamin.
                        • hanka78 Re: wygra Obama... 05.10.12, 22:47
                          felusiak1 napisał:

                          > hanka, głosowałem kilkakrotnie w prezydenckich wyborach...

                          Ja nigdy nie głosowałam. Ale uwierz mi ze dobrze wiem o co tam chodzi. Wybory nie są konsekwentnie bezpośrednie. Są formalnie pośrednie. A wybór ciała pośredniczącego w wyborach (kolegium elektorów, na poziomie stanów) odbywa się systemem większości zwykłej. I to powoduje, ze może wygrać kandydat który uzyskał mniej głosów wyborców.

                          > (...) amerykanom z tym dobrze, nikt nie chce tego zmienić i wszyscy znają regulamin.

                          Ok nie przeczę.
                          • felusiak1 Re: wygra Obama... 06.10.12, 01:19
                            to jest semantyka. głosuje się bezpośrednio na kandydata a nie na kolegium. co do reszty masz całkowitą rację. wybory są formalnie pośrednie. Kiedy idea przejścia na system bezpośredni przebija się w mediach najwiekszymi oponentami są małe i średnie stany. w obecnym systemie Ohio ma duże znaczenie, ba nawet malutkie New Hamshire ma znaczenie. Przy głosowaniu bezpośrednim zaden z kandydatów nie zajrzałby tam. W wyborach 2008 połowa potrzebnych do zwyciestwa głosów pochodziła z 5 stanów: Califirnia, Illinois, Pennsylvania, Florida i New York.
                            W 2000 Algore popełnił kardynalny błąd zakładając, ze jego własny stan Tennessee zagłosuje na niego. Nie prowadził tam kampanii wyborczej i przegrał 8 głosów.
                            Gdyby je wygrał Floryda nie miałaby znaczenia.
                            • malkontent6 Re: wygra Obama... 06.10.12, 03:50
                              felusiak1 napisał:

                              > W 2000 Algore popełnił kardynalny błąd zakładając, ze jego własny stan Tennesse
                              > e zagłosuje na niego. Nie prowadził tam kampanii wyborczej i przegrał 8 głosów.

                              To była jedna z największych niespodzianek tamtej kampanii wyborczej. Koleś uznał, że swój własny stan ma w kieszeni więc sobie odpuścił.
              • malkontent6 Re: wygra Obama... 05.10.12, 06:11
                Dlatego zazdroszczę Rosjanom, bo oni nie mają takich problemów.

                Wybierają Putina albo Putina.
                • przyjacielameryki Re: wygra Obama... 06.10.12, 11:53
                  malkontent6 napisał:

                  > Dlatego zazdroszczę Rosjanom, bo oni nie mają takich problemów.
                  >
                  > Wybierają Putina albo Putina.

                  I długo się zastanawiają kogo wybrać, bo to trudny ale fascynujący i zapierający dech w piersiach wybór!



    • hanka78 Debata - całość 05.10.12, 11:10
      malkontent6 napisał:

      > Pierwsza debata prezydencka skończyła się 30 minut temu.

      Debata:
      www.cnn.com/election/2012/debates/first-presidential-debate?hpt=hp_c2
      • misterpee Re: Debata - całość - krzywa rosnie 05.10.12, 19:11
        Przypomina inscenizacje propagandy komunistycznej. W USA eokonomia, sluzba zdrowia, edukacja i wojny zjadaja tyle pieniedzy ze trzeba kogos nowego kto to moze zrozumiec. Trzeba rowniez zeby narod amerykanski zrozumial jaki zly jest system, ktory nazywa sie demokracja , a w rzeczywistosci jest zamachem na demokracje. Zobaczymy jaka bedzie frekwencja, i bedziemy o tym czytac ze zrodel niezaleznych , a nie od pana F. i platnych przyjaciol. Oczywiscie cenzura moj post usunie, tak jak to zrobila kilkakrotnie. W ten sposob mozemy przygotowac swiat na zwyciestwo jednego albo drugiego.
    • misterpee Re: Smutna Debata - moze cos weselszego 06.10.12, 02:19
      Gdyby Obama i Romney potrafili spiewac , zdobyliby nie tylko Jesusland ale i glob. Obama chce wydac na zbrojenia 6 bilionow dolarow przez 10 lat, Romney chce wiecej - 10. Co za roznica. It's a brilliant line, but it depends who's answering the question. Following his own logic, in the case of a Romney victory, Mitt would borrow and spend $8 trillion over the next 10 years just for the military. Obama is not much better with plans to borrow and spend $6 trillion on the U.S. war machine in the same period.
      dla rozweselenia posluchajmy
      www.youtube.com/watch?v=aiPfIyntWuI&feature=related
      • elka-sulzer Re: Smutna Debata 06.10.12, 15:30
        Oj zebys wiedzial Mr.P.
        Debata miedzy potwierdzonym zbrodniarzem wojennym i tym ktory chcialby nim zostac.
        Na ktorego glos oddac?
        • br0fl0vski Re: Smutna Debata 06.10.12, 17:40
          elka
          trzeba sie rozwiesc z ta medialna rzeczywistosci popatrzyc z przymrozeniem oka wtedy ten bullshit jest widiczny golym okiem. i o to chodzi by ludzie zaczeli to dostrzegac
          • felusiak1 Re: Smutna Debata 06.10.12, 18:23
            a jak ktoś nosi okulary to jak ma gołym okiem popatreć?
            • br0fl0vski Re: Smutna Debata 06.10.12, 18:30
              ty sie o to nie martw. rozgrzewaj sie na "wybory" . po "wyborach" wszystko zmieni sie na lepsze.
              • felusiak1 Re: Smutna Debata 06.10.12, 18:53
                piszesz "wybory" czy to oznacza, że wszystko jest już z góry ukartowane i zwycięzca jest znany?
                jeśli tak to kto nim jest?
Pełna wersja