Gość: Specjal dla Tomka
IP: *.gazeta.pl / *.dsl.eclipse.net.uk
14.07.04, 12:27
Mój daleki kuzyn, pracownik opieki spolecznej w Londynie, opowiedzial mi
taką oto historię:
Jak wiadomo, od pewnego wieku Żydówki muszą (podobnie jak muzułmanki)
przykrywać sobie włosy. Zamiast tego duża ich część włosy sobie goli i
chodzi w peruce, aby w ten sposób obejść nakazy Pana.
Oczywiście część dziewcząt się buntuje, bo mają piękne ciemne włosy, których
zazdroszczą im wszystkie ich nijakie angielskie koleżanki. Niestety w
środowisku żydowskim dziewczynki/kobiety są całkowicie podporządkowane
rodzinie (mężczyznom), w szczególności rodzinie męża, jeśli dziewczynka taka
jest już zamężna. (Trzeba dodać, że gminy żydowskie dopuszczają małżeństwa
dziewczynek, jeśli tylko miały już one pierwszy okres. Nierzadkie są więc
związki 12/13 letnich dzieci z 50 letnimi mężczyznami, które ukrywa się
przed państwem i „legalizuje”, kiedy dziewczynka osiągnie wymagany przez
ignorowane przez wspólnotę prawo krajowe. Częste przypadki dzieci z
rozerwanymi pochwami są wyciszane przez lekarzy z obawy przed oskarżeniami o
prześladowania na tle rasowym.)
Taki jest właśnie opisany przez mojego kuzyna przypadek. Dziewczyna miała
niecale13 lat i była przymuszana do golenia sobie głowy i noszenia peruki,
choć jak później mówiła, błagała, żeby jej pozwolono zachować swoje własne
włosy, bo czuła się skrępowana, kiedy ludzie się za nią oglądali na ulicy, a
jej nie-żydowskie koleżanki chwaliły się swoimi pięknymi warkoczami. Rodzina
była jednak bezwzględna: zdaniem wezwanej przez o opiekę społeczną rodziców
(przyszli z adwokatem, który groził procesem za antysemityzm, choć miał to
być zwykły wywiad środowiskowy, mający na celu ustalenie kilku
biurokratycznych szczegółów) nikt nie ożeniłby się z „rozwiązłą” dziewczyną,
więc stosowane przez nich kary fizyczne (biciem oraz głodówką zmuszali córkę
do golenia głowy i noszenia peruki) były „dla jej dobra, bo kim jest
kobieta, która nie ma męża i dzieci? Jest gorsza niż świnia, która
przynajmniej czemuś służy”. (CYTAT!!!)
Kiedy dziewczynka została zmuszona do zawarcia potajemnego i nielegalnego
związku małżeńskiego, rodzina męża nie była już dla niej taka „wyrozumiała”.
Ale też i wina jej była większa: jej koleżanki zajmowały się Spice Girlsami,
kiedy ona musiała wypełniać obowiązki małżeńskie, zajmować się domem, etc.
CO ZROBIŁA? Używając żelu, udało jej się chować odrastające włosy pod peruką
i od czasu do czasu wychodziła się spotkać ze swoimi koleżankami bez peruki.
Któregoś dnia pech chciał, że zobaczyła ją teściowa. Brutalnie zaciągnęła ją
do domu, gdzie wraz z mężem dziewczynki postanowili pokazać jej, „jak się
zachowuje przyzwoita żydowska żona”. Garściami i w końcu też i żyletką
zaczęli jej wyrywać/wycinać włosy. Kiedy dziewczynka omdlała, została
zabrana do żydowskiego szpitala i cała sprawa by w ogóle nie wyszła na
światło dzienne, gdyby nie sprzątaczka latynoska (w Londynie do takich prac
najmowani są „goje”), która zawiadomiła opiekę społeczną…
Sprawa naturalnie została wyciszona (słowa „antysemityzm” oraz „rasizm”
czynią cuda), ale dziewczynie udało się wyrwać. Małżeństwo było nielegalne,
więc z tym nie było problemów, więcej czasu trzeba było poświęcić odebraniu
rodzicom praw rodzicielskich, bo choć wydali ja za mąż, kiedy miała niecałe
13 lat, to przed sądem bez problemów twierdzili, że to jest nieletnia i że
musi wrócić z nimi do domu.
Teraz dziewczynka ukrywa się pod zmienionym nazwiskiem (wiadomo, jak
traktuję się Żydów, którzy opuszczają wspólnotę) i, ironia losu, wygrała
jej „rodzina” – musi nosić perukę, bo włosów i dużej części skóry na głowie
się nie dało uratować…