polski_francuz
11.07.13, 21:22
Mam jedna w garazu i czasem nan z czuloscia spogladam by sobie przypomniec niedgysiejsze listy i niegdysiejszy strach przed maszynowym bledem nie-do-usuniecia.
Wytworcy maszyn do pisania nie potrzebuja mojej czulosci. Maja innego klienta a mianowicie rosyjskie sluzby, ktory sie przerzucaja na pisanie na maszynie. Komputery sa zby latwe do odczytywania przez niepowolanych.
Uspokoje troche zdenerwowanych czekistow. To nie komputer jest niebezpieczny. To siec nia jest. Trza bylo czytac Lema i jego opowiadania "137 sekundy" czy cos podobnego. I wszystko by sie stalo jasne.
PF