Dodaj do ulubionych

Reich Ranicki.

18.09.13, 20:10
Przedziwna postac i nie mowie o zyciorysie - specjalista od niemieckiej literatury, mowiacy dosc slabym niemieckim.
Demagog, fachowiec, showman.

Zmarl.


wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,14629019,Zmarl_Marcel_Reich_Ranicki__Nazywano_go__papiezem.html#BoxWiadTxt
Obserwuj wątek
    • mara571 I ubecki donosiciel 18.09.13, 20:22
      Co Niemcom przeszkadzało tylko chwileczke.
      • polski_francuz Ponoc 18.09.13, 21:04
        i w getcie warszawskim mial dwuznaczna role (nalzal do wladz zydowskich getta). Nie chcial o tym z nikim rozmawiac. W domu, do konca, mowil z zona po polsku...

        PF
        • borrka O jego przeszlosci szkoda gadac: 18.09.13, 21:30
          Nalezal do wielu ludzi zlamanych przez wojne i nam trudno ich krytykowac.
          Nie kazdy rodzi sie bohaterem.
          Mnie interesuje fenomen karirery, iscie conradowskiej.
          To naprawde byl decydent w sprawach literatury w Rajchu i przy calej swej pozie "papieza" nie gadal glupot.
          • polski_francuz W Niemczech dzisiejszych 18.09.13, 21:37
            Zydzi maja szczegolnie silna pozycje i opor srodowiska lierackiego wobec ich akcji jest o wiele mniejszy niz opor wobec akcji rodzimych autorow nie mowiac juz o innych emigrantach. To niewatpliwie pomoglo MRR.

            Ale, z drugiej strony, mial w sobie cos. Talent do analizy literatury zapewne. I ta szczegolna atmosfera jedynie pomogla w zajeciu tego miejsca wsrod krytykow literackich na ktore zaslugiwal nieco szybciej albo nieco latwiej.

            PF
            • eva15 Trudno o lepszych analityków literatury iż p_f 18.09.13, 23:03
              co udowodniłeś swym wpisem o Boyu-Zeleńskim. Na twoim miejscu poszłabym spać, ale tej skromności ci brak.
          • eva15 Re: O jego przeszlosci szkoda gadac: 18.09.13, 22:56
            borrka napisał:

            > Nalezal do wielu ludzi zlamanych przez wojne i nam trudno ich krytykowac.
            > Nie kazdy rodzi sie bohaterem.

            Noo, zwłaszcza po wojnie były trudne czasy dla bohaterów:-). W komunistycznej Polsce z jej bezpieką Reichowi pewnie groziła śmierć, gdyby się dla polsko/radzieckiej bezpieki nie uaktywnił:)))

            > Mnie interesuje fenomen karirery, iscie conradowskiej.

            Ty jesteś produktem maistreamu, i co podlłe i cwane wydaje ci się condradowskie:-)

            > To naprawde byl decydent w sprawach literatury w Rajchu i przy calej swej pozie
            > "papieza" nie gadal glupot.

            Każdy uratowany z hoilokaustu ma w Niiemczech glej na guru.

            A głupot faktycznie na ogół (z paroma wyjątkami - vide np. Grass) nie gadał. Był głęboko zakochany w niemieckiej literaturze, a polską (z wyjątkiem liryki) pogardzał. On w ogóle Polską pogardzał.
            Nie miał ochoty na rozliczenia z lat 50.
            • borrka Droga Effciu... 18.09.13, 23:06
              Ja nie bronie Reicha Ranickiego - raczej go nie lubilem.
              Mnie zjawisko interesuje.
              Jak specjalista od, w koncu jezyka, moze byc facet umiarkowanie ten jezyk znajacy?
              • eva15 Borrcis, bidulo 18.09.13, 23:16
                On ten język znał lepiej niż przeciętny Niemiec, niezależnie od tego, co ty znafffco pleciesz, on wyssał go z mlekiem matki z berlińskim twardym, wschodnim akcentem, plus wpływy polskie. Ale nie z tego wynikała jego wielka kariera w powojennych Niiemczech. Finkelstein rzekłyby, że wynikała z "Holokaustindustrie". Wot , eto wsio:-))
                • borrka Slabo ssal. 18.09.13, 23:21
                  Ty moze tego zreszta nie slyszalas:))
                  Choc masz kwit na znajomosc niemieckiego
                  Ja zawsze sie zdumiewam, jak 100 milionow niemieckojezycznych sobie bez tego kwitu radzi ?
                  Niebywale !
                  • eva15 Borrcia, idź spać 18.09.13, 23:27
                    Masz zero pojęcia o niemieckim, na budowach dla Polaków na saksach tego nie uczą. .Szkoda mi czasu na szkolenia o dialektach zachodnich i wschodnich, o różnicach językowych kraju, który jeszcze ca 130 lat temu nie był żadną jednością.
                    • borrka Oszczedz leszczyk do poduszki, Effciu. 18.09.13, 23:38
                      Jezykoznawczych, tym razem.
                      Faktycznie, ide spac, bo jutro czeka mnie deep immersion w srodowisku matuszkanskim.
                      • eva15 Borrcia, biedo ty moja, 18.09.13, 23:53
                        wytłumacz Niemcom, że wybrali na papieża swej własnej literatury faceta, który nie zna niemieckiego!
                        Jak to zrozumieją, to pewno ciebie wybiorą!:-)))
      • malkontent6 Re: I ubecki donosiciel 18.09.13, 21:27
        Był Żydem, a to jak pamiętam ma w Niemczech szczególne znaczenie.
    • j-k Reich Ranicki - polski Zyd ... jest nadal Zydem. 18.09.13, 21:43
      Polska na kontakcie z Zydami nic nie stracila.

      inaczej bylibysmy...

      ze nie wspomne kraju - do ktorego moznaby odniesc to porownanie.

      J.K.
      • misterpee Re: Polska jest dumna z jasia 18.09.13, 22:31
        i tego szuji, miernoty, donosiciela i przyjaciela Morela. Bez nich Polska bylaby , nie chce mowic na jakim poziomie.
    • borrka Nieoczekiwane wsparcie:))) 19.09.13, 08:27
      Reicha Ranickiego ze strony Effci, ktora ma kwit na znajomosc niemieckiego!
      Reich Ranicki nie jest postacia krysztalowa, a i kwitu pewnie nie ma.
      Ale byl w Rajchu autorytetem.

      I to jest fenomen, bo mozna nauczyc sie calego Duden na pamiec, miec pelne slownictwo inteligenta i drewniany jezyk.
      Taki do pewnego stopnia byl jezyk Ranickiego i zachwyty naszej "specjalistki od dialektow" nie pomoga.
      Nie jestem filologiem, ale widac facet mial wiele do powiedzenia na temat literatury.
      W koncu, Conrad tez podobno po angielsku mowil bez perfekcji.
      • polski_francuz Conrad i MRR 19.09.13, 08:35
        mieli cos do powiedzenia. Jesli nawet z akcentem i jesli nawet z bledami gramatycznymi. I tym sie odrozniali od Twojej interlokutorki, ktora do powiedzenia ma tak malo, ze prawie nic.

        PF
        • misterpee Re: PF ma cos do powiedzenia 19.09.13, 12:17
          z kazdym dniem coraz mniej. Coraz bardziej kopiuje Oakvilla i coraz bardziej staje sie posmiewiskiem.
          • tojabogdan komu przeszkadza, ze zyd, MRR byl gosciem 19.09.13, 15:28
            z zyciorysem, o jakim wielu tylko marzy, chociac nikt z tych marzacych nie chcialby byc na jego miejscu w czasach niemieckiej okupacji.
            Najskuteczniej odprawil niemieckich szakali, ktorzy rzucili sie na niego wowcza, jak nasze (polskie!) media ujawnily jego agenturalna przeszlosc. Oczywiscie z bezinteresownej nadgorliwosci to zrobily, z naszego polskiego piekielka, o czym pisywal nieodzalowany Melchior W.
            MRR odpowiedzial niemcom wowczas, ze obowiazywala go lojalnosc wobec tych, ktorzy mu uratowali zycie, a nie wobec tych, ktorzy chcieli go zabic. I tym zakonczyl niemieckie rozmowy na ten temat.
            Tutajsze forumowe wypowiedzi o nieznajomosci jezyka niemieckie sa calkowitym nieporozumieniem. Mianowicie nierozroznianiem miedzy znajomoscia jezyka, a akcenten czy wymowa poszczegolnych liter. A ta wymowa, dla kazdego, kto mial z niemieckim do czynienia, jest bardzo rozna i wystepuje w setkach wariantow, mocno zwiazana w geografia.
            W przedwojennym Berlinie wymawiano tak twardo wlasnie. Kultywuje te wymowe np dosc znany w niemczech niejaki Matthias Otto, bardziej znany pod swym artystycznym pseudo jako Max Raabe. MRR robil mature w Berlinie, ale juz immatrykulacja nie powiodla sie, bo niemieccy rodacy nie mieli specjalnej sympatii do zydow. Ale stad jego wymowa, troche archaiczna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka