Dodaj do ulubionych

CZARNY BRYTYJCZYK

11.08.04, 09:01
For he might have been a Roosian
A French, or Turk or Prusian
Or perhaps Ital-ian!
But in spite of all temptations
To belong to other nations,
He remains an Englishman!
(Sir William S. Gilbert)

Bernie Grant, jeden z najbardziej barwnych powojennych czarnych posłów do
parlamentu, zjawił się na przyjęciu dla parlamentarzystów Wspólnoty
Brytyjskiej. Był reprezentantem, twardej dzielnicy robotniczej Tottenham od
pięciu lat, w którym to czasie zaskarbił sobie reputację rewolwerowca
strzelającego z biodra, stając się jednym z najbardziej znanych posłów z
tylnych ław w Parlamencie. Królowe i książę Edynburga przechodzili wśród
polityków wymieniając uściski dłoni. Książę pierwszy stanął przed Grantem.
- Kim pan jest? – zapytał książę w swój zwykły beztroski sposób.
- Jestem Berni Grant, poseł do Parlamentu – odpowiedział dumnie.
Na co książę odpowiedział – A w którym państwie jest pan posłem?
Grant skwitował ignorancję księcia z wyrozumieniem, lecz było to
symptomatyczne. Nawet uwięziony w Buckingham Palace, mąż Królowej musiał od
czasu do czasu wyglądać przez okno lub czytać gazety i zdawać sobie sprawę, że
około 6% mieszkańców Anglii nie jest biała i nie można powiedzieć w
jakikolwiek sposób, że należą do „rasy” angielskiej, szkockiej lub walijskiej.
Książe Filip, żeniąc się z księżniczką Elżbietą, nie musiał zrzec się
pretensji do greckiego tronu i zaprzestać używania tytułu rodzinnego z domu
Schleswig-Holstein-Sonderburg-Gluckenburg. Lecz na spotkaniu polityków z całej
kuli ziemskiej, nie mógł sobie wyobrazić, że kraj, który go adoptował może być
reprezentowany przez czarnoskórego. Można sobie wyobrazić księcia, którego
niezgrabne komentarze są legendarne, opowiadającego tę historię w kręgu
białych w pałacu Buckingham i udowadniającego, że „oni wszyscy wyglądają tak
samo”.

Trzeba przyznać, że Królowej poszło lepiej, kiedy zosta mu przedstawiona,
wspaniale zmieniając rolę – Ty jesteś Bernie Grant, nieprawdaż? Widziałam cię
w telewizji.

Grant, niegdyś telefonista i ognisty działacz związkowy, pojawił się w Izbie
Gmin w roku 1987, po okresie czeladniczym w londyńskich radach miejskich i
dziwnych zakulisowych intrygach, w których człowiek przeznaczony do
odziedziczenia pewnego laburzystowskiego miejsca w parlamencie okręgu
Tottenham wylądował z nożem w plecach. Z góry przeznaczonym mu była rola
osobnika znienawidzonego przez skrzydło prawicy, nie z powodu jego czarnej
skóry lecz z powodu jego identyfikowania się z czarną społecznością. ........
Jeśli ktokolwiek mógłby w esencjonalnie pokazać znaczenie co to znaczy być
czarnym i Brytyjczykiem, to właśnie on, Bertrand Alexander Montgomery Grant,
jego pozostałe dwa imiona zostały mu nadane przez rodziców w czasie wojny,
którzy pragnęli w ten sposób uhonorować dwóch brytyjskich marszałków polnych.
Dla rodziców był on zawsze „Montym”. Zostając pierwszym czarnym przywódcą rady
w Wielkiej Brytanii, Grant był zdeterminowany aby uczcić swoje pojawienie się
w Parlamencie we właściwym stylu. Na jednym z uroczystych sesji otwarcia
parlamentu, kiedy brytyjski establishment ubiera się w tradycyjne togi i
śmieszne czapki, zawarł on układ z pozostałymi dwoma czarnymi
parlamentarzystami i ubrali się oni w tradycyjne kolorowe afrykańskie ubiory.
Kiedy ten dzień nadszedł, Granta powiedział – Stchórzyli – i pozostał jedynym
męskim posłem, który nie miał na sobie garnituru i krawatu lecz był w
splendorze batakari, jaskrawo kolorowych szatach noszonych w Afryce
Zachodniej. Było to jasne wyrażenie poglądu, że Brytania jest społeczeństwem
wielorasowym. Jeżeli niektórzy z posłów wyglądali oburzeni, Speaker
[marszałek], Bertrand Weatherill, nie miał wątpliwości. Nabazgrał notatkę i
przekazał ja dalej. Napisał – Gratulacje! Wyglądasz wspaniale.
(Jeramy Paxman „The English” )

Obserwuj wątek
    • Gość: . Moim faworytem jest dzis Dr Phillips,self-made-man IP: *.range81-156.btcentralplus.com 11.08.04, 10:01
      z Jamajki, aktualny szef Komisji d.s. Rownosci Rasowej. Jego wypowiedz sprzed
      kilku tygodni, przywracajaca wlasciwy sens rozumieniu "multikulturalizmu" i
      stawiajaca zidiociala wersje "political correctness" do kata niezwykle mnie
      ujela. Ide poszukac w starych wydania Timesa, by ja w calosci zacytowac, bo
      warto.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka