Dodaj do ulubionych

Dziecko Francuskiego Imperium

22.12.13, 12:39
Dziecko bylo czarne. Urodzilo sie w roku 1913 na Karaibach, we francuskiej kolonii Martynika, wyspie bedacej do dzis "zamorskim departamentem Francji" (a zatem czescia "naszej" UE i "naszej" Ameryki Pn., z punktu widzenia Polako-Kanadyjczyka).
Od najmlodszych lat wyroznialo sie swoja inteligencja i zdolnosciami. Francuzi to docenili, totez w wieku 18 lat Aimé Césaire, bo o nim mowa, byl juz w Paryzu, gdzie rozpoczal nauke w jednej z renomowanych szkol. Francuzi pragneli podarowac mu rzecz ich zdaniem najcenniejsza - francuska kulture i cywilizacje oraz uczynic z niego pelnowartosciowego Francuza o czarnym kolorze skory. Aimé Césaire z tego daru skorzystal, ale sprawil swoim dobroczyncom pewnego "psikusa" - przyswoil sobie kulture francuska, ale bedac jej "posiadaczem" nie stal sie jej "niewolnikiem" tylko pozostal "panem". Innymi slowy - trzymal sie prawdy, a prawda byla taka, ze nie jest zadnym Francuzem, tylko czarnym, a z kultura francuska zetknal sie przez przypadek - kiedys jego afrykanski narod zostal skolonizowany przez Francuzow. Aime Césaire kolonializmem sie brzydzil i nigdy nie chcial "przemalowywac" sie na inne kolory skory, udawac kogos innego niz jest. Wrecz przeciwnie. Napisal kilka ksiazek, z ktorych najbardziej znana jest "Le discours sur le colonialisme" (1950), (ang. "Discourse on Colonialism", przeczytalem jako "kindle book"). Zauwaza w niej miedzy innymi, ze metody hitleryzmu zostaly potepione przez swiat dopiero wtedy, kiedy zlo tego rasizmu dotknelo bialych. Duzo wczesniej, kiedy podobne metody stosowano w stosunku do kolorowych, nikt sie tym nie przejmowal. A byly to oczywiscie
rzeczy wstydliwe i haniebne - sprzedawanie ludzi na targu jak bydlo, zagladanie im w zeby jak koniom, rozdzielanie rodzicow i dzieci itd.
Aimé Césaire zaangazowal sie rowniez w zycie polityczne Martyniki i byl przez wiele lat burmistrzem stolicy Fort-de-France (1945-2001) oraz deputowanym reprezentujacym te wyspe (1958-1993). Zmarl w roku 2008. Jest pewnie najbardziej znana postacia z Francuskich Karaibow (les Antilles françaises), i najwieksza duma mieszkancow Martyniki. Mysle, ze wiele prawd przedstawionych przez Aimé Césaire'a odnosi sie rowniez do "bialych narodow ujarzmionych", do ktorych nalezeli rowniez Polacy podczas zaborow i w pewnym sensie az do roku 1989. Natomiast mentalnosc wielu "napietnowana" jest ta "kolonialna przeszloscia" i chorymi elementami psychiki kolonizatorow po dzis dzien (nawet jesli ci byli kolonizatorzy sami sie jej wyzbyli). Poznajmy wiec obce kultury, ale nie badzmy ich "niewolnikami" tylko wolnymi "posiadaczami".

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~"This, for me, was a call to Africa. I said to myself: it's true that superficially we are French, we bear the marks of French customs; we have been branded by Cartesian philosophy, by French rhetoric; but if we break with all that, if we plumb the depths, then what we
will find is fundamentally black."

(Aimé Césaire, "Discourse on Colonialism")
Obserwuj wątek
    • kaszebe12 Re: Dziecko Francuskiego Imperium 22.12.13, 12:59
      Bardzo dobry tekst , de_oak , nasuwajacy wiele spostrzezen...
      Ad nota -Antyle , pomimo zmiany nazwy na "zamorski departament" ,pozostaja nadal kolonia.-To ,co bylo besposrednim pretekstem powstania amerykanskich kolonii przeciw dyktatowi brytyjskiej korony jest nadal stosowane na Antylach , np myto "droit d'octroi"...
      • de_oakville Re: W swoim czasie Kuba... 22.12.13, 13:36
        kaszebe12 napisał:

        > Bardzo dobry tekst , de_oak , nasuwajacy wiele spostrzezen...
        > Ad nota -Antyle , pomimo zmiany nazwy na "zamorski departament" ,pozostaja nada
        > l kolonia.-To ,co bylo besposrednim pretekstem powstania amerykanskich kolonii
        > przeciw dyktatowi brytyjskiej korony jest nadal stosowane na Antylach , np myt
        > o "droit d'octroi"...

        Czytalem, ze w swoim czasie Kuba - najwieksze panstwo na Antylach, wytrwale eksportowala socjalistyczne idee do otaczajacego ja regionu aby "wzbudzic swiadomosc klasowa" ludnosci mniejszych wysepek, skolonizowanych przez Europejczykow i sklonic ja do buntu. Inwestycje Francji w koloniach poprawily pewnie stope zyciowa ludnosci na tyle, ze ostudzily "buntownicze" sklonnosci. Przynaleznosc do UE to w koncu nie byle co - na Morzu Srodziemnym plywaja lodzie obladowane mieszkancami biednych krajow z Afryki w nadziei dotarcia "do szczescia" w UE.
        • pijatyka Re: Kuba wytrwale eksportowala socjalistyczne idee 16.01.14, 16:58
          Twojemu Kuba bohaterowi nie byla do niczego potrzebna - bo sam zaczął (i skończył) wcześniej ;)

          W 1945 został posłem Francuskiej Partii Komunistycznej.
          Jednym z jego pierwszych sukcesów politycznych było uzyskanie dla Martyniki w 1946 statusu departamentu.
          W 1956 Césaire opuścił komunistów, a dwa lata później utworzył swą własną partię polityczną
    • polski_francuz Rasizm kolonialistow 22.12.13, 13:38
      Doswiadcza go obecnie minister sprawiedliwosci, pani Christaine Toubira. Wyzywaja ja w mniej czy bardziej subtelny sposob.

      Ostatnie wyzwisko z tytulu czasopisma Minute, Toubira sprytna jak malpa.

      Francuzi jak i inne kolonialni narody jak Rosjanie i Brytyjczycy nauczyli sie, ze spoleczenstwo dzieli sie na lepszych i gorszych. I Czarni czy Arabowi do tych gorszych naleza.

      Niemcy sie w wyscig kolonialny troche pozno wlaczyli i zostali bardzo drastycznie z niego wyeliminowani. I juz tych nawykow az tak silnie w sobie nie wyksztalcili.

      PF
      • de_oakville Re: Rasizm kolonialistow 22.12.13, 14:01
        polski_francuz napisał:

        > Niemcy sie w wyscig kolonialny troche pozno wlaczyli i zostali bardzo drastyczn
        > ie z niego wyeliminowani. I juz tych nawykow az tak silnie w sobie nie wyksztal
        > cili.

        Niemcy to dla mnie do tej pory wielka zagadka. Slyszalem, ze jak prowadzili wzietych do niewoli obroncow Poczty Polskiej w Gdansku w 1939, to byli oni opluwani, a z okien wylewano im na glowy np. zawartosc nocnikow. Po wojnie Niemcy sie diametralnie zmienili. Jak bylem w Niemczech w latach 80-tych to gdzies z 99% ludzi byla w stosunku do mnie bardzo mila i sympatyczna, bez zadnych rasistowskich "hopla". Ale gdzies z 1% wydawala sie byc nadal "obciazona" jakimis kompleksami wyzszosci. Rok ma 365 dni, a wiec przecietnie 3 razy w roku mozna tam bylo spotkac kogos, po kim pozostawal "a bad taste". Wystarczajaco czesto dla mnie, aby nie czuc sie tam w 100% komfortowo, choc jednak bardziej komfortowo niz w PRL-u (z innych powodow). Nie wiem jak jest w Niemczech dzis, odnosze jednak wrazenie ze znacznie lepiej. W koncu zjednoczenie kraju musialo zlagodzic wiele kompleksow i goryczy (Anglicy od roku 1066 nie mieli nigdy wlasnego kraju podzielonego i okupowanego przez innych, a poza tym tak "sponiewieranego" jak wiele bylych miast niemieckich na wschodzie w 1945).
        • polski_francuz Wysoki blondyn w czarnym bucie 22.12.13, 18:30
          Pozostalosci mentalne dzialanosci rasowego urzedu (Rassenamtu) pozostaly ale Niemcy potrzebuja innych i podchodza pragmatycznie do rzeczy.

          Mieszkalem kilka miesiecy w 1984 roku w okolicach Szutgartu gdzie wynajmowalem male mieszkanie. A ze to byly pierwsze miesiace mojego pobytu w Niemczech zwracalem uwage na rasizm. I zagadalem mego wlasciciela domu na ten temat. I szczerze mi powiedziel, ze uwaza zesmy innej rasy. Na szczescie nie sprecyzowal, ktora jest, jego zdaniem, lepsza.

          I masz duzo racji, ze podzial kraju bardzo na Niemcow wplynal. Ossi sa do dzisiaj obywatelami ciut gorszej kategorii. A to przeciez tez rodowici Niemcy. No wiec ten podzial na roznych obywateli nie jest az tak bardzo rasowy.

          Zreszta polityczni odpowiedzialni 3-Rzeszy, ktora rasy podniosla do rangi panstwowej, sami byli rasowo dosc podejrzani. A sam Hitler byl daleki od modelu blond aryjczyka.

          PF
          • de_oakville Re: Wysoki blondyn w czarnym bucie 22.12.13, 19:36
            "Ludzie dobrej woli" - i my i Niemcy, staramy sie zasypywac "rowy" przeszlosci, ktore wykopali "nasi ojcowie". My, czyli pozniejsze pokolenia, nie jestesmy temu winni. Jednak nie zawsze jest to latwe. Czytalem niedawno dwie ksiazki niemieckiej autorki zydowskiego pochodzenia (i niewatpliwie niemieckiej patriotki) Stefanie Zweig :

            "Nirgendwo in Afrika"
            "Irgendwo in Deutschland"

            Autorka, pochodzaca z miejscowosci Głupczyce (Leobschütz) na Gornym Slasku, wyemigrowala przed wojna z Niemiec jako male dziecko do Kenii wraz z rodzicami uciekajac przed Hitlerem. Bylo to w czasie, kiedy przesladowania Zydow w Niemczech nie siegnely jeszcze zenitu. W pierwszej ksiazce opisuje swoj pobyt w Kenii widziany oczami dziecka. W drugiej, powrot do Niemiec po wojnie - do Frankfurtu. Jej dziadkowie nie mieli tyle szczescia - nadszedl od nich po pewnym czasie krotki telegram do Kenii (przez Czerwony Krzyz), ze jada do Polski i zeby rodzina o nich pamietala. Oczywiscie chodzilo o to, ze jada do Oswiecimia, czego w liscie z przylepionym znaczkiem przedstawiajacym Adolfa H. nie mogli napisac. Ojciec autorki pojal to wszystko w mig, natomiast matka dziwila sie: "Dlaczego do Polski? Przeciez pani X. mowila, ze Polacy sa jeszcze gorsi od Niemcow". Pozniej w Niemczech pracowala u nich jakas Niemka, ktora uciekla z terenow bylej NRD, ale pochodzila z terenow polozonych jeszcze dalej na wschod. Opowiadala, ze jej ojca zabili Polacy. "Za co?" "-Za to, ze byl Niemcem". I dalej, ze Polacy "byli jeszcze gorsi niz Rosjanie".
            No coz, najslabszy gracz jest zawsze "chlopcem do bicia", tym "najgorszym" i zawsze "gryza go psy". Mozna powiedziec, ze jesli to wszysko bylo prawda, to robil to tzw. "margines". Ale to nie zawsze dziala, bo inni (Niemcy czy Rosjanie) tez moga powiedziec, ze u nich rowniez dzialal ich "margines". Dla nas to niewazne - jesli byli w helmach o okreslonym ksztalcie, to to byli po prostu "oni". A z kolei "oni" pewnie mysla w ten sam sposob. Latwiej wszystko wybaczyc, trudniej nieraz zapomniec.
        • martinsam1 Re: Rasizm kolonialistow 16.01.14, 19:06
          Ludzie nie zmieniaja sie az tak bardzo albo zmieniaja sie bo sie nawrocili na religie lub wzbogacili sie lub stracili pasje wpadli w depreche i im wszystko wisi lub tylko udaja ze sie zmienili
      • borrka Przyznam PF, ze Rosjanie nie pasuja do szeregu. 22.12.13, 14:47
        Sa raczej na etapie odreagowywania sowieckiego ponizenia.

        W CCCP obywatel "postepowego kraju rozwijajacego sie", to byl krol zycia.
        Studenci z najbiedniejszych rejonow czarnej Afryki dostawali 300 ... 400 dolarow stypendium miesiecznie.
        To, czarnorynkowo, byla dwuletnia pensja (mlodej owczesnie babuszki z Miedwiedkowa).
        Mieli swobode przekraczania granicy, wiec jeszcze dorabiali na zachodnim zmywaku.

        Najlepsze dziewczyny, bary walutowe, ichnie Pewexy Bieriozka, no doslownie wszystko zabronione dla sowieckich grazdan, plus umiarkowane wymagania naucycieli akademickich, ktorzy glownie chcieli sie pozbyc drogich gosci.

        Nic dziwnego, ze kreowalo to niebywala, choc ukrywana, nienawisc ze strony Matuszkanistas.
        W dodatku, w razie konfliktu wladze zawsze stanely po stronie importa

        To dlatego do dzis czarnym studentom nie zaleca sie nocnych spacerow po takim Petersburgu, choc wszystko zmienilo sie o 180 stopni.
      • de_oakville 3 Reich-smak losu i "pana" i "niewolnika" w 6 lat 22.12.13, 15:15
        Niektorzy Niemcy ze wschodu, szczegolnie z Ost- und Westpreussen mieli nieszczescie poznac w krotkim czasie 6 lat smak bycia zarowno "panem" jak i "niewolnikiem". Jak napisal Egbert Kieser w swojej ksiazce pt. "Prussian Apocalypse. The Fall of Danzig 1945" (czytalem jako "kindle" w tlumaczeniu z niemieckiego na angielski):

        "W radzieckich oczach Koenigsberg reprezentowal wszystko co pruskie, wszystko co niemieckie.
        (...)
        Oficijalnie radziecki komendant miasta dal swoim wojskom 2 dni "wolnego" na pladrowanie - dwa dni,
        ktore przerodzily sie w miesiace przypadkowych gwaltow, rabunkow i zabojstw. Bezbronna ludnosc byla narazona na wszystko (The defenceless population was exposed to everything)."

        "Narazona na wszystko", niczym afrykanski niewolnik, a do niedawna jeszcze potencjalny "Herrscher der Welt".

        To ten naiwny Adolf (geniusz w sprawach wewnetrznych, idiota w stosunkach miedzynarodowych) im ten los zgotowal.
        Przeciez nawet najdzielniejszy wojownik Apaczow z polnocnego Meksyku, nie majacy sobie tam rownych, wyslany do Arktyki przegra z tamtejszymi Eskimosami znajacymi
        swietnie polarny klimat i sniegi "jak wlasna kieszen". Niedzwiedz polarny to nie dziki mustang z poludniowych prerii, ktorego mozna schwytac na lasso.
        • misterpee Re: witaj Oakville, wzruszyles mnie 22.12.13, 19:06
          pomimo wszystko Martinique jest najlepsza wyspa na Karaibach. Najwieksze dno to Jamaica i Haiti. Poniewaz wszystko to dotyczy pojecia máster race, przydaloby sie powiedziec cos o Palestynczykach ktorych zamknieto w olbrzymim Auschwitz.
          • de_oakville Re: witaj Oakville, wzruszyles mnie 22.12.13, 21:13
            misterpee napisała:

            > pomimo wszystko Martinique jest najlepsza wyspa na Karaibach. Najwieksze dno to
            > Jamaica i Haiti. Poniewaz wszystko to dotyczy pojecia máster race, przydaloby
            > sie powiedziec cos o Palestynczykach ktorych zamknieto w olbrzymim Auschwitz.

            Wiesz misterpee, dla niektorych postanowilem odejsc z tego forum "na amen" i "trzymam" ich tylko w "panteonie moich wspomnien" (ktory ma dwa pietra i jedna piwnice, cos mniej wiecej jak "raj" itd.:). Nie bede z tego "panteonu" nikogo "ekshumowal". Ale moge czasem "change my mind" i zrobic wyjatek.
            Palestynczyk, o ile mi wiadomo, moze wyjechac bez problemu poza "bramy" tego jak to nazywasz "Auschwitz" i pojechac na przyklad do Dubaju, gdzie mowia tym samym jezykiem co on. Stoi tam obecnie najwyzszy "skyscraper" na swiecie. Moze wiec sobie popatrzec na caly swiat "z gory".
            Ja w swoim rodzinnym kraju otarlem sie jedynie o kulture polska, niemiecka i rosyjska, moze tez o pewne pozostalosci po kulturze zydowskiej. Z Palestynczykami nie mam nic wspolnego. Trzeba miec naprawde "wielkie serce" aby cierpic za wszystkie narody swiata - trzeba byc "swietym", a nie kazdy nim jest. Tez dlatego, ze umarlby wspolczujac wszyskim cierpiacym i poszkodowanym.
          • j-k a-polityczny belkot... 22.12.13, 21:28
            misterpee napisało:
            przydaloby sie powiedziec cos o Palestynczykach ktorych zamknieto w olbrzymim Auschwitz.


            a-polityczny belkot...

            moga wyjechac, dokad chca...
            pod warunkiem, ze beda mieli wizy...
            czemu nawet Brazylia, Egipt i Kuwait ich tym wiz nie daja - to nie moj prabliem :)
        • zeitgeist2010 kazdy jest silny w swoim srodowisku 22.12.13, 21:15
          de_oakville napisał:

          (...) To ten naiwny Adolf (geniusz w sprawach wewnetrznych, idiota w stosunkach miedzynarodowych) im ten los zgotowal.

          Niemcy "wyegzercowali" sie dosyc udanie od upioru nazismu.
          Nie moga konkurowac z panstwami kolonialnymi ale imigranci sa obecni w zyciu publicznym. ( Adoptowany) Wietnamczyk byl ministrem, jest kilku politykow pochodzenia tureckiego, szkockiego , arabskiego. Ale.
          „Und hier liegt der Hund begraben.”

          To tylko promile w skali calego kraju. Natomiast, typowo, w sporcie konkretnie w druzynie pilkarskeij doliczylibysmy sie polowy graczy pochodzenia obcego. We wszystkich krajach zachodnich mamy dyskryminacje strukturalna. Najlatwiej jest zrobic kariere w rozrywce i sporcie.

          Przeciez nawet najdzielniejszy wojownik Apaczow z polnocnego Meksyku, nie majacy sobie tam rownych, wyslany do Arktyki przegra z tamtejszymi Eskimosami znajac ymi
          > swietnie polarny klimat i sniegi "jak wlasna kieszen". Niedzwiedz polarny to nie dziki mustang z poludniowych prerii, ktorego mozna schwytac na lasso.


          Tak to tlumaczyl Jarred Diamond w swoich ksiazkach i reportazach. Czlowiek (kazde zwierze) jest inteligentny w ujarzmianiu wlasnego srodowiska. Zaden Noblista nie przezylby 24 godzin w srodowisku Papuasa albo indianina amazonskiego.

          Kazdy jest silny w swoim srodowisku. Patyzanci nie mogli stawic czola Wehrmachtowi, terrorysci nie mieliby szans przeciwko marines. Zmieniaja wiec warunki walki na swoja korzysc. Idealem jest kameleon.

          -----------------------------------------------------------
          "Me he sentido guatemalteco en Guatemala, mexicano en México, peruano en Perú, como me siento hoy cubano en Cuba y naturalmente como me siento argentino aquí y en todos los lados, ese es el estrato de mi personalidad, no puedo olvidar el mate y el asado..." Che Guevara
          • j-k Re: kazdy jest silny w swoim srodowisku 22.12.13, 21:30
            zeitgeist2010 napisał:

            Partyzanci nie mogli stawic czola Wehrmachtowi,

            - mogli i stawiali.

            terrorysci nie mieliby szans przeciwko marines.

            - i cale szczescie
            islamuski (szczesliwie dla nas) do udanych organizatorow nie naleza...
          • de_oakville Re: kazdy jest silny w swoim srodowisku 22.12.13, 23:37
            zeitgeist2010 napisał:

            > -----------------------------------------------------------
            > "Me he sentido guatemalteco en Guatemala, mexicano en México, peruano en Perú,
            > como me siento hoy cubano en Cuba y naturalmente como me siento argentino aquí
            > y en todos los lados, ese es el estrato de mi personalidad, no puedo olvidar el
            > mate y el asado..." Che Guevara

            Zawsze lubilem ogladac amerykanski program rozrywkowy "Lawrence Welk Show". Lawerence Welk byl Amerykaninem pochodzenia niemieckiego (jego przodkowie to Niemcy, ktorzy najpierw wyemigrowali do Rosji a nastepnie z Rosji do USA). W zespole byli reprezentanci niemal wszyskich nacji. Oto probka - akordeonista - o korzeniach norweskich zapowiada Anacani, jedna z gwiazd jego programow spiewajaca glownie po hiszpansku. O korzeniach meksykansko-francuskich.

            www.youtube.com/watch?v=YXKFSpL4ZaU
            ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
            Ciesze sie, ze zrozumialem tekst. A przeciez nigdy nie uczylem sie hiszpanskiego. Uczylem sie portugalskiego.
            • zeitgeist2010 Re: kazdy jest silny w swoim srodowisku 30.12.13, 10:44
              de_oakville napisał:

              > zeitgeist2010 napisał:
              > -----------------------------------------------------------
              > > "Me he sentido guatemalteco en Guatemala, mexicano en México, peruano en Perú,
              > > como me siento hoy cubano en Cuba y naturalmente como me siento argentino aquí
              > > y en todos los lados, ese es el estrato de mi personalidad, no puedo olvidar el mate y easado..." Che Guevara


              Ten cytat z che Guevary (akurat tutaj nie ma nic wspolnego z polityka) charakteryzuje go jako Argentynczyka i czlowieka, ktory pragnie zrozumiec nowe srodowisko. Przypadkowo pasuje do mnie.

              Ja zawsze czuje sie komfortowo w kazdym nowym kraju i otoczeniu, co oczywiscie wymaga troche wysilku i dobrej woli. Wazny jest wybor tego srodowiska. Dlatego ja przykladowo nie znajde sie w Arabii saudyjskiej.

              I podobnie jak ów rewolucjonista „como me siento argentino aquí y en todos los lados, ese es el estrato de mi personalidad” –„no puede olvidar el yerba mate y el asado” – wszedzie jest sie tym, kim sie jest. Zawsze tez z checia zjem polską kielbasę albo bigos, jak jest pod ręką. A jest, nawet w głębi swiata iberyjskiego


              Zawsze lubilem ogladac amerykanski program rozrywkowy "Lawrence Welk Show". Lawerence Welk byl Amerykaninem pochodzenia niemieckiego (jego przodkowie to Niemc
              > y, ktorzy najpierw wyemigrowali do Rosji a nastepnie z Rosji do USA). W zespole byli reprezentanci niemal wszyskich nacji. Oto probka - akordeonista - o korzeniach norweskich zapowiada Anacani, jedna z gwiazd jego programow spiewajaca glownie po hiszpansku. Oorzeniach meksykansko-francuskich.>
              > www.youtube.com/watch?v=YXKFSpL4ZaU
              > ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
              > Ciesze sie, ze zrozumialem tekst. A przeciez nigdy nie uczylem sie hiszpanskiego. Uczylem sie portugalskiego.


              Nagranie jest troche ciche ale poslucham go znowu pozniej. Hiszpanski jest moim zdaniem latwiejszy od portugalskiego, Dotyczy to rowniez fonetyki. Niestety Hiszpanie, hiszpanskojezyczni maja sklonnosc do szybkiego mowienia - trzeba sie przyzwyczaic
    • zeitgeist2010 czyimi dziecmi jestesmy my? 22.12.13, 22:06
      de_oakville napisał:

      (...) Mysle, ze wiele prawd przedstawionych przez Aimé Césaire 'a odnosi sie rowniez do "bialych narodow ujarzmionych", do ktorych nalezeli rowniez Polacy podczas zaborow i w pewnym sensie az do roku 1989. Natomiast menta lnosc wielu "napietnowana" jest ta "kolonialna przeszloscia" i chorymi elementa mi psychiki kolonizatorow po dzis dzien (nawet jesli ci byli kolonizatorzy sami sie jej wyzbyli). Poznajmy wiec obce kultury, ale nie badzmy ich "niewolnikami " tylko wolnymi "posiadaczami".

      Solidaryzuje sie z twoim apelem. Kazda kultura jest dobrodziejstwem w swojej unikalnosci. Ja jako indywiduum wybieram sobie, ktora kulture chce posiąsc.
      the carrying message in your piece can be apprehended as guided to the generic Polish.

      I jak na razie musimy stwierdzic , ze Polska jeszcze sie nie dorobila jakiegos kulturowego podrozowania w wymiarze jako tako masowym.

      Byc moze jest to spuscizna „wiecznej przyjazni” ze wschodnim sasiadem. Ale nie tylko. i ty to tez zauwazasz. Nie mamy kulturowej ciekawosci swiata a masowa emigracje zarobkowa ignorantow.

      To juz bylo chyba lepiej w schylkowym okresie miedzywojennym.

      Dlatego tak zaintrygowal mnie ten Cejrowski. Gdy narod sam nie moze podrozowac, ktos musi im ten swiat przedstawic.


      -----------------------------------------------------------
      "Me he sentido guatemalteco en Guatemala, mexicano en México, peruano en Perú, como me siento hoy cubano en Cuba y naturalmente como me siento argentino aquí y en todos los lados, ese es el estrato de mi personalidad, no puedo olvidar el mate y el asado..." Che Guevara
      • misterpee Re: Polacy nie maja ciekawosci swiata 23.12.13, 01:37
        napewnoo wiele wieksza niz amerykanie. Oakville , jako czlonek hasbary widzi palestynczykow w Dubai na SZCZYCIE WIEZOWCA. Taka wypowiedzia Oakville udowodnil ze jest rasista i potworem
        • 5magna Re: Polacy nie maja ciekawosci swiata 23.12.13, 04:49
          De Oak to jest swinia w smokingu.........
          • misterpee Re: swinia tobylby komplement 23.12.13, 10:45
            ze swini mozna zrobic pyszne polskie kielbasy na swieta. Oak jest jak depleted uranium.
        • de_oakville Re: Sorry, nie chcialem urazic Palestynczykow 23.12.13, 16:22
          misterpee napisała:

          > napewnoo wiele wieksza niz amerykanie. Oakville , jako czlonek hasbary widzi pa
          > lestynczykow w Dubai na SZCZYCIE WIEZOWCA. Taka wypowiedzia Oakville udowodnil
          > ze jest rasista i potworem

          Przepraszam misterpee (I beg your pardon), jezeli jestes Palestynczykiem lub pol-Palestynczykiem, a ja cie az tak mocno urazilem. Nie chcialem cie urazic. Ja po prostu nie znam Palestynczykow i nie mialem nigdy z nimi do czynienia. Byc moze wlasne ty jestes pierwszym z nich. Uwazam jednak nadal, ze pobyt w Auschwitz byl dla uwiezionego czlowieka o wiele wiekszym koszmarem niz zamieszkiwanie na terenie obecniej Palestyny. Juz chocby przez to, ze musial chodzic w "pasiaku" i sluchac rozkazow jakiegos "kapo", najczesciej faceta chorego psychicznie o duszy zatrutej nienawiscia. Nie wszyscy interesuja sie az tak bardzo Bliskim Wschodem. Mam ciekawosc swiata, ale ograniczona regionalnie. Mnie interesuja glownie obie Ameryki, Europa i "zółta" Azja. Pracuje z ludzmi pochodzacymi z roznych czesci swiata, z Chinczykami, Kubanczykami itd. Powiedz komus z nich, ze jestem rasista, to pewnie cie uzna (nieslusznie) za chorego psychicznie.
          • j-k Mary Christmas 23.12.13, 16:30
            Amigo, Amigo :)

            - i tu przypomnienie - dla obcych, co powtorzenie w jezyku hiszpanskim znaczy ;)
          • polski_francuz Zrozumienie poezji 23.12.13, 16:46
            Kiedys umialem analizowac poezje i mialem dobre stopnie z polskiego. Zamienie sie teraz troche w tego ucznia i postaram sie przetlumaczyc wpis Twego adwersarza.

            On pisze o Palestynczykach i o ich nieszczesciach ale mysli o sobie i o tym, ze mu sie nie powiodlo (w domysle jak Palestynczykom). Twoj spokojny ton i wywazona odpowiedz spowoduje jeszcze wieksza jego wscieklosc.

            A przeciez nie lubisz denerwowac ludzi, znajac Ciebie. Tym bardziej, ze Swiata nadchodza i niewypada.

            Co zrobic? Sam nie wiem. Pewnie wyrazic zrozumienie (co pewnie tez zdenerwuje) albo, co chyba jest najlepszym wyjsciem - lepiej nic nie pisac. Po co denerwowac?

            PF
            • misterpee Re: Nie znalem Palestynczykow 30.12.13, 11:37
              Jezus Nazarenski i jego 12 apostolow byli palestynczykami, tylko jeden, Judasz, nie byl palestynczykiem. Wielu Palestynczykow jest chrzescijanami. Wszyscy niemal Palestynczycy maja DNA semickie i europejskie (po wyprawach krzyzowych) , 95 procent Izraelskich zydow nie ma DNA semickiego, as chazarami.
              Rowniez Pefcia to nie zaden francuz, polak, analityk poezji, to jest chazar schizofremik.
              • des4 Re: Nie znalem Palestynczykow 30.12.13, 11:44
                tej jesteś chory na antysemityzm, dziadku
                • kaszebe12 Re: Nie znalem Palestynczykow 30.12.13, 11:56
                  -Jasne , des...tutaj jakakolwiek sympatia propalestynska jest traktowana przez wladze ,jako akt antysemicki. -A sprobuj wyrazic opinie o neosyjonizmie , he,he,he...
                  • des4 Re: Nie znalem Palestynczykow 30.12.13, 12:01
                    odnoszę się do całokształtu forumowej tfurczości, wyjechanego szmalcownika...
                    • kaszebe12 Re: Nie znalem Palestynczykow 30.12.13, 12:12
                      -Rzecz jasna , des , "argumentujesz" obrazajac...-jakie to latwe...
                  • misterpee Re: Nie znalem chazarow 30.12.13, 12:40
                    to sie cepie, naucz i nie argumentuj antysemityzem.
                    failedmessiah.typepad.com/failed_messiahcom/2013/01/new-genetic-study-reportedly-proves-khazar-ancestry-for-ashkenazi-jews-567.html
                    a czy Jezus byl zydem ? czy ywierdzenie ze nie byl jest powodem do oskarzenia o antyzemityzm?
                    gazetawarszawska.com/2012/12/02/prof-t-zielinski-jezus-nie-byl-zydem-r0/
              • kaszebe12 DNA , mister... 30.12.13, 12:10
                -Naukowcy dlugo zastanawiali sie nad narodzinami "dziwnych" dzieci w Owernii i Prowansji. -W wioskach , majacych malo kontaktow ze swiatem zewnetrznym, rodzily sie dzieci o ciemniejszym kolorze skory , o lekko loczkowatych , czarnych wlosach...-Wina obarczono Carlomana Martela (Karola Mlota) , ksiecia Austrazji , ktory pobil Saracenow pod Poitiers. -Jak to bylo w zwyczaju ,ksiaze zatrzymal znakomitych jencow w celu uzyskania okupu,ale nie mial srodkow , by wyzywic mase arabskiego zolnierstwa , ktoremu nakazal powrot pod daktylowe palmy "wlasnym przemyslem , na piechotke badz autostopem".-Gros jencow dolaczylo do swoich , ale pewnej czesci przypadly do gustu lokalne pejzaze , wiec postanowili zamelinowac sie na miejscu , co potwierdzaja slady DNA...
          • martinsam1 Re: Sorry, nie chcialem urazic Palestynczykow 16.01.14, 19:14
            Tak zgadzam sie niedawno bylem na zachodnim brzegu i to normalne zadbane tereny ,palestynczycy bez przeszkod szli do pracy do jerozolimy, i moga nawet wyjechac z palestyny poza granice israela!
            • kaszebe12 Re: Sorry, nie chcialem urazic Palestynczykow 16.01.14, 20:22
              Dla tych z naprzeciwka idealem bylby wyjazd calosci.- Zhomogenizowana Jewropa ich zmiesci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka