polski_francuz
08.01.14, 21:47
Multikulturalne spoleczenstwo jest trudne do kierowania i trudne do zycia w nim. Ludzie nie maja wspolnych odniesien ani zasad. Laczy ich na ogol jezyk ale niekoniecznie to co sie za ich slowami kryje.
Obawiam sie, ze nasze forum wlasnie w kierunku multikuli ewoluje. Jezyk jeszcze jest polski czy raczaj brzmiacy po polsku. Ale juz odniesienia kulturalne, ktore za nim kryja sa zupelnie inne.
Nie mysle tutaj o grupie czekistow, ktorzy wypelniaja swoje zadania sluzbowe badz tez chca narzucic sowiecka mentalnosc. Mysle o dyskusji z forumowiczka nie-tak. Dyskusja z nie byla interesujaca bo bardzo mi bylo trudno zidentyfikowac sposob jej rozumowania i kazdy wpis wymagal dluzszej refleksji...
Szukanie wspolnego mianownika jest niezbedne aby rozmawiac. Ale jest coraz trudniejsze. Moze tez dlatego, ze moje pokolenie, urodzonych w latach 50-tych, bylo kiedys wiekszoscia na tym forum. Teraz powoli przestaja nia byc. I rozmowy staja sie trudniejsze.
PF