Dodaj do ulubionych

Be aware I am French (socialist)

10.01.14, 11:34
Prezydent Mitterand zyl, na koszt podatnika, w bigamii. O.m.c. prezydent Strauss Kahn szalal seksualnie na calym swiecie az wpadl w Stanach na nie te pokojowke co trzeba.

Prezydent Holland skacze w bok z aktorka Julie Gayet co ujawnia czasopismo Closer.

Lud by mu te skoki w bok wybaczyl, byle sie tylko skutecznie zajal ekonomia.

PF
Obserwuj wątek
    • de_oakville Re: Be aware I am French (socialist) 10.01.14, 12:11
      Jak powiedzial kiedys de Gaulle: "Jak wyobrazacie sobie mozna rzadzic krajem, ktory posiada 246 roznych gatunkow sera?" ([b]"Comment voulez-vous gouverner un pays où il existe 246 variétés de frommage"?[\b]). A zatem Francuzi lubia roznorodnosc. Takze w dziedzinie "kochanek". W rzeczywistosci istnieje podobno ponad 400 gatunkow sera - ktos znany jakoby "policzyl", ze 365 - "jeden rodzaj na kazdy dzien roku". Jest ich tak duzo gdyz istnieja sery z mleka krowiego ([b]lait de vache[\b]), owczego ([b]lait de brebis[\b]) i koziego ([b]lait de chèvre[\b]). W innych dziedzinach kuchnia jest rownie bogata. Jednak wielu nie znajacych Francji (pewnie "komsomolcy" z tego forum) nadal mysla, ze glowna potrawa na stole jest tam [b]żaba[b], bo ktos rownie zlosliwy jak oni zauwazyl kiedys, ze byla jako "500-tna" potrawa w jadlospisie. Oni sie znaja na tych sprawach tak jak Eskimos na owocach cytrusowych, a chca nas nauczac na forum.
      W USA istnieje chyba najwieksza roznorodnosc restauracji i kuchni z calego swiata (chinskie, japonskie) nawet w najmniejszym "pipidowku". Dodatkowo MacDonalds do wyboru w tej calej gamie. Oni nam wmawiaja, ze tam jest tylko Mac Donalds, KFC, Burger King i prawie nic wiecej.
      • zeitgeist2010 kuchnia to kultura 11.01.14, 11:10
        de_oakville napisał:

        > Jak powiedzial kiedys de Gaulle: "Jak wyobrazacie sobie mozna rzadzic krajem, ktory posiada 246 roznych gatunkow sera?" ([b]"Comment voulez-vous gouverner un pays où il existe 246 variétés de frommage"?[\b]). A zatem Francuzi lubia roznorodnosc. Takze w dziedzinie "kochanek". W rzeczywistosci istnieje podobno ponad 400 gatunkow sera - ktos znany jakoby "policzyl", ze 365 - "jeden rodzaj na kazdy dzien roku". Jest ich tak duzo gdyz istnieja sery z mleka krowiego ( [b]lait de vache[\b]), owczego ([b]lait de brebis[\b]) i koziego (...)

        Ta roznorodnosc – jezykowa, kulinarna, obyczajowa, literacka - na wzglednie malym kontynencie to najwiekszy czar Europy. Interesujace, ze w sensie kulitnarynym bogactwo to istnialo w regionach. Rowniez w Polsce. Jezeli chodzi na przyklad o zastosowanie grzybow to dawniej Polskie regiony byly mistrzami swiata w tej dziedzinie.

        Co wiecej, takie kraje lacinskie jak Hiszpania, Francja, Italia to takie kontynenty same w sobie. Kazda mala prowincja ma wiecej bogactwa kulinarnego i kulturowego niz niejeden wielki kraj Bez przykladow, zeby przy swiątku nikogo nie urazic.

        W USA istnieje chyba najwieksza roznorodnosc restauracji i kuchni z calego swiata (chinskie, japonskie) nawet w najmniejszym "pipidowku". Dodatkowo MacDonalds do wyboru w tej calej gamie. Oni nam wmawiaja, ze tam jest tylko Mac Donalds, KFC, Burger King i prawie nic wiecej.

        W zaufaniu przyznam sie ze UWIELBIAM KFC!! Zdarzalo sie, gdy w Chinach znudzily mi sie lokalne potrawy to szedlem do KFC. Byly zapelnione ... Chinczykami. Wiekszosc mlodzi i rodzice z dzieckiem. McDon, KFC et consortes to modne zjawiska w Chinach. McDon o tyli dziwne, ze chinczycy nie jedza na codzien pieczywa

        Una caña con tapa por favor!
    • wojciech.2349 Re: Be aware I am French (socialist) 10.01.14, 15:47
      To jest jakaś plaga, kryzys demokracji.
      Właściciel fabryki gwoździ jak szaleje i ma mózg
      poniżej pasa, to możemy powiedzieć jego sprawa.
      On za to płaci.

      W przypadku polityków płacą za to podatnicy.
      Az trudno uwierzyć, że taki pajac bunga-bunga był premierem
      znaczącego kraju.
      • kylax1 Życie prywatne polityków to ich sprawa. 10.01.14, 18:37
        Nigdy nie zrozumiem tej purytańskiej mentalności w USA.

        Polityk może być winnymi wywołania wojny i śmierci tysięcy ludzi i to jest OK, ale jak ma kochankę, to wielki skandal i wylot z urzędu.
        • mara571 Hollande nie ma zony 10.01.14, 19:06
          a jedynie dwie kochanki.
          Skandalem jest, ze konkubina mieszka w Palacu Elizejskim na koszt panstwa.
          Chyba, ze przepisy na to pozwalaja.
          POdobnie jest w Niemczech: prezydent zyje w separacji z zona od lat, a wszedzie towarzyszy mu konkubina.
          • eva15 Re: Hollande nie ma zony 10.01.14, 19:11
            Za to Westerwelle jeździł wszędzie ze swym zaślubionym mężem/żoną .
            Takie czasy - teraz śluby biorą pederaścia, hetero żyją na kocią łapę.
            • mara571 Re: Hollande nie ma zony 10.01.14, 19:33
              nie z mezem/ zona a z zarejstrowanym partnerem/parnerka.
              Skandal byl, okazalo sie, ze partner sam placil za loty i byl wpisany jako czlonek delegacji biznesmenow.
              • eva15 Re: Hollande nie ma zony 10.01.14, 19:45
                Wydaje mi się, że Westerwelle wziął ślub, ale może się mylę.
                • mara571 nie mogl 10.01.14, 20:32
                  tego jeszcze prawo nie dopuszcza.
                  Na razie Angie mowi nie.
                  Jednak Bundesverfassungsgericht zrownal prawa partnerow praktycznie we wszystkim z wyjatkiem prawa do adopcji dzieci.
          • arkaf Re: Hollande nie ma zony 10.01.14, 22:36
            tak, nie zapominaj ze naszego kochanego, jedynego, normalnego Francois do dzieweczki na skuterze wozil ochraniarz, a za nimi dyskretnie podazal samochod pelen podobnej masci chlopcow, oczywiscie oplacani sa z naszych pieniazkow. Teraz rozumiem te ostatnie podnoszenie podatkow :)
            • grba Re: Hollande nie ma zony 15.01.14, 19:24
              Francuzi mieli w Związku Radzieckim ambasadora o nazwisku Maurice Dejean i temu Maurice`owi KGB podłożyło kochankę rejestrując kompromat na taśmach: fotograficznej, filmowej i magnetycznej. Sprawa sie rypła, Sowieci zaszantażowali ambasadora, a ten ujawnił swoim, że wdepnął w słodką pułapkę. Dejean wrócił do Paryża ze spuszczoną głową... na dywanik do de Gaulle`a, a ten po wysłuchaniu usprawiedliwień rzekł: "I co Dejean, wszystko się pie...?"

              Oj, we Francji wszytsko się pie......

              Mesje Oląd został prezydentem, bo inny mocny kandydat socjalistów DSK poległ z racji nieopanowanego pociągu do kobiet. DSK zdawał sobie z tego sprawę, wiedział, że ta słabość doprowadzi go do zguby, ale zamiast ogarnąć się i rozsądnie gospodarować namiętnością limitując kochanki, ryćkał wszystko, co mu w łapy, lazło...

              Ale to Francja...

          • zeitgeist2010 Jako rownouprawniony protestuje 11.01.14, 11:43
            mara571 napisała:

            > a jedynie dwie kochanki.

            To i tak nic w porownaniu z Katarzyna Wielka :)

            Skandalem jest, ze konkubina mieszka w Palacu Elizejskim na koszt panstwa. Chyba, ze przepisy na to pozwalaja. POdobnie jest w Niemczech: prezydent zyje w separacji z zona od lat, a wszedzie towarzyszy mu konkubina.

            Prosze nie uzywac wobec kobiet i męzczyzn!! terminu “konkubina”, ktory ma w jez polskim pejoratywna konotacje. Zadna kobieta na to nie zasluguje.

            Uzywanie w naszych czasach tego terminu zdradza zacofanie. Formalna strona jakiegos zwiazku nie ma wplywu na jego jakosc. Wzorem jest dla mnie znowu moja ulubiona Hiszpania.

            Bramkarzowi reprezentacji Ikerowi Casillasowi urodzil sie syn. Cala Hiszpania sie z tego cieszyla. Zyje on od lat bez slubu z dziennikarka sportowa Sara Carbonero.


            • mara571 Re: Jako rownouprawniony protestuje 11.01.14, 23:47
              i tej pejoratywnej kontacji nie rozumie, ale przypuszczam skad sie bierze.
              2 semestry dzielilam pokoj z kolezanka studiujaca prawo.
              Pamietam, ze szukala gwaltownie odpowiedzi na pytanie czy konkubina moze odmowic zeznan w sprawie karnej przeciwko konkubentowi, zeby go nie obciazac.
              Ona sama pozniej lata cale zyla w pewnym malopolskim miescie w konkubinacie z facetem, ktorego poznala w czasie studiow. Pobrali sie calkiem niedawno i na slubie byly wnuki.
              Przyczyna dlugotrwalego konkubinatu byly przepisy w zawodzie prawniczym. Kombinacja sedzia i adwokat byla niedopuszczalna w rejonie dzialania jednego sadu wojewodzkiego.
              To negatywne znaczenie bierze sie z faktu, ze na tzw kocia lape zyli najczesciej razem ludzie z marginesu spolecznego.
              • zeitgeist2010 Re: Jako rownouprawniony protestuje 12.01.14, 11:14
                mara571 napisała:

                (...) Przyczyna dlugotrwalego konkubinatu byly przepisy w zawodzie prawniczym. Kombinacja sedzia i adwokat byla niedopuszczalna w rejonie dzialania jednego sadu wojewodzkiego.

                Rzeczywiscie w sensie prawnym strona formalna zwiazku moze byc bardzo wazna. Np w kwestiach spadkowych. ALe to zalezy od prawodastwa danego kraju.

                > To negatywne znaczenie bierze sie z faktu, ze na tzw kocia lape zyli najczesciej razem ludzie z marginesu spolecznego.

                W kontekscie osobistej moralnosci wysokopostawionych dygnitarzy mozemy stwierdzic, ze obecnie to oni niepodzielnie opanowali margines spoleczny ;)


                -----------------------------------------------------------
                "Me he sentido guatemalteco en Guatemala, mexicano en México, peruano en Perú, como me siento hoy cubano en Cuba y naturalmente como me siento argentino aquí y en todos los lados, ese es el estrato de mi personalidad, no puedo olvidar el mate y el asado..." Che Guevara
                • mara571 Re: Jako rownouprawniony protestuje 12.01.14, 13:30
                  zeitgeist2010 napisał:

                  > mara571 napisała:

                  > > To negatywne znaczenie bierze sie z faktu, ze na tzw kocia lape zyli n
                  > ajczesciej razem ludzie z marginesu spolecznego.

                  >
                  W kontekscie osobistej moralnosci wysokopostawionych dygnitarzy mozemy stwierdz
                  ic, ze obecnie to oni niepodzielnie opanowali margines spoleczny ;)


                  Bardzo, bardzo trafne.
                  Prof. Anna Pawełczyńska tak zdefiniowala pojecie lumpenelita w odniesieniu do polskich elit:

                  Lumpenelity - ludzie, których zachowania nie mają odniesienia do stałego systemu wartości. Obojętni na prawdę i kłamstwo, nie odróżniający dobra od zła, nie posiadający ojczyzny ani ojcowizny, odrwani od korzeni. Obecnie rządząca w Polsce lumpenelita nie rozumie postawy służby społecznej i tradycji a ich działania umotywowane są przez antywartości. Lumpenelity wyłoniły się w wyniku trwajacego pół wieku procesu degradacji wartości, których nasilenie obserwujemy w ostatnim czasie, po tzw. " grubej kresce" i z tej negatywnej selekcji wyłoniła się grupa finansowo - polityczna, której odmienność od znanej grupy zwnej lumpenproletariatem polega wyłącznie na posiadanych środkach finansowych,pozostałe zaś cechy takie jak kosmopolityzm, działanie na granicy prawa, utrzymywanie swego statusu ze źródeł niewiadomego pochodzenia są wspólne.

                  I to przed 15 laty!

                  > -----------------------------------------------------------
                  > "Me he sentido guatemalteco en Guatemala, mexicano en México, peruano en Perú,
                  > como me siento hoy cubano en Cuba y naturalmente como me siento argentino aquí
                  > y en todos los lados, ese es el estrato de mi personalidad, no puedo olvidar el
                  > mate y el asado..." Che Guevara
                  • zeitgeist2010 Re: Jako rownouprawniony protestuje 13.01.14, 16:08
                    mara571 napisała:

                    Prof. Anna Pawełczyńska tak zdefiniowala pojecie lumpenelita w odniesieniu do polskich elit:>
                    Lumpenelity - ludzie, których zachowania nie mają odniesienia do stałego systemu wartości. Obojętni na prawdę i kłamstwo, nie odróżniający dobra od zła, nie posiadający ojczyzny ani ojcowizny, odrwani od korzeni. Obecnie rządząca w Polsce lumpenelita nie rozumie postawy służby społecznej i tradycji a ich działania umotywowane są przez antywartości (...)


                    Poziom kultury elit/klas politycznych to moim zdaniem jedno z tych zjawisk, ktore jeszcze odroznia polska demokracje od demokracji dojrzalych. Tak sie dzieje, ze polityka w Polsce nie przyciaga raczej tych najzdolniejszych, najlepszych, spolecznie zaangazowanych.

                    Najlatwiej uwierzyc, ze do polityki w Polsce pchaja sie nachalne typy i karierowicze, ktore chca sie tam dorobic.
                    Pozytywnym przykladem, I to mimo tradycji politycznych skandali, jest USA, gdzie do wysokich stanowisk dochodza z reguly ludzie bardzo bogaci i pelni sukcesow w zyciu prywatnym. Oni osiagneli juz duzo, zanim zajeli sie polityka. Nawet ich wyglad zewnetrzny, szczupla sylwetka, mily i ujmujacy sposob bycia, elokwencja, inteligencja towarzyska odgrywaja wazna role.

            • wojciech.2349 Re: Jako rownouprawniony protestuje 12.01.14, 12:41
              zeitgeist2010 napisał:
              > Prosze nie uzywac wobec kobiet i męzczyzn!! terminu “konkubina”, kt
              > ory ma w jez polskim pejoratywna konotacje. Zadna kobieta na to nie zasluguje.
              -------------------
              Nie zgadzam się. Przecież terminy "konkubina" i "konkubent" zostaną
              w języku potocznym zamienione na "konkubina-bis" i "konkubent-bis."
              I znowu jak się zgrają zostaną zastąpione na jeszcze inne.

              Ja się w to nie bawię.
              • polski_francuz Holland 12.01.14, 13:03
                zmienia konkubiny z tchorzostwa. Nie potrafi podjac decyzji z ktora kobieta pozostac.

                Ten kto decyzji nie potrafi podjac nie ma kwalifikacji na lidera.

                I to jest obecnie problemem we Francji.

                PF
              • zeitgeist2010 Re: Jako rownouprawniony protestuje 13.01.14, 16:14
                wojciech.2349 napisał(a):

                > zeitgeist2010 napisał:
                > > Prosze nie uzywac wobec kobiet i męzczyzn!! terminu “konkubina̶ 1;, kt ory ma w jez polskim pejoratywna konotacje. Zadna kobieta na to nie zasluguje.


                > -------------------
                > Nie zgadzam się. Przecież terminy "konkubina" i "konkubent" zostanąw języku potocznym zamienione na "konkubina-bis" i "konkubent-bis." I znowu jak się zgrają zostaną zastąpione na jeszcze inne.
                > Ja się w to nie bawię.


                mnie konkubina kojrarzy sie z dworem chinskich cesarzy. Partner, partnerka jest slowem neutralnym, uzywanym i w innych jezykach.

                Niemiecki ma piekne slowo: Lebensgefährtin. towarzyszka zycia


        • wojciech.2349 Re: Życie prywatne polityków to ich sprawa. 11.01.14, 11:32
          kylax1 napisał:
          > Nigdy nie zrozumiem tej purytańskiej mentalności w USA.
          ---------------------------
          Wyborcy USA chcą purytanizmu.

          Nie chcą płacić na polityków, którzy mają mózg
          między nogami.
          • kylax1 Co ma ich życie prywatne do wykonywanej 15.01.14, 19:38
            służby?

            Clinton miał wiele kochanek, a jest uważany za jednego z lepszych prezydentów. G.W. Bush był monogamiczny, a prezydentem był takim sobie.
    • br0fl0vski Re: Be aware I am French (socialist) 10.01.14, 19:12
      www.globalresearch.ca/world-bank-whistleblower-reveals-how-the-global-elite-rule-the-world/5353130
      • kaszebe12 Re: Be aware I am French (socialist) 10.01.14, 20:51
        -Chyba sie zabiore do polityki...-kocham mojego kota i zawsze malo mnie pieniedzy.
        • bywszy1 Re:dlaczego politykiem?+ 10.01.14, 22:00

          czy w polityce sa sami zboczence od kotow?
    • jorl Re: Be aware I am French (socialist) 10.01.14, 23:01
      mara571 napisała:

      > a jedynie dwie kochanki.
      > Skandalem jest, ze konkubina mieszka w Palacu Elizejskim na koszt panstwa.
      > Chyba, ze przepisy na to pozwalaja.

      Mysle ze pozwalaja a jak nie to powinny pozwalac. Jak juz zona mialaby mieszkac w palacu panstwowym to za nia przeciez jest logiczne ze powinna moc mieszkac jego kochanka. Koszt ten sam w koncu, jedna baba na utrzymaniu wszystko jedno jaka.
      No chyba ze by chcial miec harem na koszt panstwa. To wtedy OK za duze koszty, nastepne powienien z wlasnej pensji w tym palacu utrzymywac. Nastepne znaczy w haremie.
      A harem dobra rzecz. Mialem sam teraz jakos nie sie nie uklada bo obecna kochana w kazdy weekend moze. A w tygodniu haruje jak osiol. Na baby zreszta.



      > POdobnie jest w Niemczech: prezydent zyje w separacji z zona od lat, a wszedzie
      > towarzyszy mu konkubina.

      Ta sama sytuacja, jedna baba na utrzymaniu przez panstwa.


      A teraz o politykach i babach. Przeciez jasne jest ze facet jak sie do czegos ma przykladac tzn wiecej pracuje jak inni a i polityk aby zostac prezydentem musial byc od innych kolegow lepszy, to tylko po to aby miec baby do wyra. Jak by tego nie mal miec to bylby d.. z uszami i by gruchy obijal i by prezydentem nie zostal. Jak na tym forum duzo.

      Ja w koncu dlatego duzo pracuje aby miec baby do wyra. Mlode, dobre w wyrze, duzo. I zmieniac. Jedyna tak naprawde nagroda za ciezka prace.

      Pozdrowienia
    • mrs.courvoisier bo takie sa Francuzki 11.01.14, 00:18
      corka prezydenta Chiraca puscila sie na zlosc ojcu z jego przeciwnikiem, pozniejszym prezydentem, Sarkozy'm, i to pomomo ze Sarkozy byl ewidentnym kurduplem
      • kaszebe12 Re: bo takie sa Francuzki 12.01.14, 13:01
        -Jednak bezkonkurencyjna rekordzistka pozostaje zona Sarkoziego, ktora chyba nie zaliczyla jeszcze TGV...-Troche mnie przykro ze wzgledu na mego ulubionego E.Claptona , ktory sie w niej zakochal na serio.-Coz... Mick Jagger byl dla niej bardziej sexy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka