Dodaj do ulubionych

Making game

15.08.14, 10:19
Jak powiadal Winston Churchill, gra to jest bardzo powazna rzecz. I liczy sie glownie wygrana ale by ja osiagnac sa rozne style i rozne metody.

Najwazniejszy jest plan, ktorego sie warto trzymac. Nie slepo ale, powiedzmy, ciagle pamietac o nim. Bo jak mawial sztab generalny Niemiec: przygotowanie wojny to jedna rzecz a jej prowadzenie to druga.

Jak sie juz ten plan ma, to warto troche pokombinowac, aby przeciwnik niezbyt go zrozumial. Najlepsza metoda jest disguise czy tez maskirowka. Na przyklad wilk przebiera sie w baranka i mowi mee, mee. I nawet jesli ten czy tamten podejrzewa oszustwo, to mysli nie na nakierowane na to o co wilkowi chodzi. A wilkowi wlasnie o to chodzi, zeby nie wiedziec o co mu chodzi.

Jak juz jest plan i maskirowka planu, to mozna sie zabrac za sama gre. W ktorej wazna jest determininacja i odwaga w rzeczy samej.

PF
Obserwuj wątek
    • borrka Opis nie pasuje do rewolucji. 15.08.14, 10:24
      Na Ukrainie jest rewolucja i antykacapskie powstanie - nie jakas zaplanowana strategia.
      • polski_francuz Re: Opis nie pasuje do rewolucji. 15.08.14, 10:29
        Zgadza sie. Ale pasuje do wojny przeciwko tej rewolucji. I do jej strategow. A w szczegolnosci do propagandy, ktora jest ich silna strona.

        PF
    • krzyysioo Re: Making game 15.08.14, 10:28
      Piszesz o Iraku i Libii oraz zaszczepionej tam "demokracji"? Czy może o realizacji planów w Syrii lub planowanych w Iranie? Oczywiście wszędzie ze szczytną ideą wyzwalania uciśnionych.
      • kaszebe12 Oj , Krzysio... 15.08.14, 15:53
        ...nie zadawaj tak klopotliwych pytan pefci...-to dla niego zbyt "trudne".
        • amg10 pf, ja wiekszosc chlopcow lubi sie 15.08.14, 16:09
          bawic w wojsko. Tez taki kiedys bylem - teraz juz mniej.
          • krzyysioo Re: pf, ja wiekszosc chlopcow lubi sie 15.08.14, 16:25
            W wojsko to się bawią na wschodniej Ukrainy i na bliskim wschodzie, PF nie bawi się w wojsko a w podjudzanie do wojen. Niby tu i tu chodzi o wojnę ale jest drobna różnica, przy zabawie w wojsko można oberwać w zadek a przy podjudzaniu zazwyczaj robi się świetne geszefciki na tych którzy w faktyczną zabawę w wojsko się bawią.

            I o ile bawiących się w wojsko jeszcze jakoś mogę usprawiedliwiać choć nie muszę podzielać ich zdania (niekiedy walczą o jakieś prawa, czasem o urojone, czasem o ideologię) to robiący geszefty na wojnach to dla mnie nawet gorsza maść sk...nów niż ISIS.
    • br0f kolejny brain fart 15.08.14, 16:01
      pisz prosto dla rozladowania emocji
      pisz : " ruscy to xooje"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka