boavista4
23.10.14, 17:54
„Stalin usiłował wszcząć dyskusję o konieczności ułożenia na przyszłość stosunków między Polską a ZSRR na trwałej podstawie, do czego warunkiem jest rewizja granic. Granice te – mówił Stalin – wytyczone w traktacie ryskim, zostały narzucone Sowietom w chwili ich ciężkich zmagań w wojnie domowej. Podzieliły one dwa bratnie i bliskie rosyjskiemu narody: ukraiński i białoruski. Zwłaszcza Ukraińcy dotkliwie odczuwają usankcjonowaną w Rydze granicę identyczną z tą, jaką ustalili dwaj wyjątkowo zarówno w Moskwie, jak i w Kijowie źle zapisani przywódcy: Piłsudski i Petlura."
Pomijając dyskutowany powszechnie problem pamięci Radosława Sikorskiego, a co za tym idzie i prawdziwości rzekomych słów Władimira Putina, które były szef polskiego MSZ przekazał jednemu z amerykańskich portali informacyjnych, należy stwierdzić, że obecna głowa państwa rosyjskiego proponowała Polsce całkiem niedawno koncesje terytorialne. Putin miał rzekomo proponować Polsce czut-czut na wschodzie, z tym że już na naszą korzyść. Głowa państwa rosyjskiego miała podkreślać przy tym polski charakter Lwowa.
Imperializm polskich elit jest wszak dobry tylko wtedy gdy wymierzony jest w Rosję. Dziś podobna oferta ze strony Rosji w stosunku do Ukrainy wywołuje u polskiej elity politycznej paroksyzmy wściekłości (PiS), względnie wściekłość idącą w parze z przerażeniem, wynikającym z obawy przed oskarżeniem o cień współdziałania z Rosją (PO).
marucha.wordpress.com/2014/10/23/czut-czut-putina/#more-45927