Dodaj do ulubionych

Polska a Litwa

21.11.14, 22:55
Dla wielu Polakow z Litwy rodem, jak dla mnie, jest ciagle niezrozumiala niechec Litwinow do Polakow i ich obawa przed polonizacja.

Kilka elementow odpowiedzi przynosi artykul Andrzeja Krajewskiego z Polityki z 4 listopada Kiedy się kocha Polskę, to Polskę; kiedy Litwę – to Litwę” – zapisał na początku XX w. ksiądz Aleksandras Dambrauskas. Jeden z głównych ideologów litewskiego odrodzenia narodowego uznał, że ktoś czujący związki z Polską nie może być dobrym Litwinem. Pozornie był to zadziwiający wniosek w odniesieniu do nacji, których elity intelektualne co najmniej półtora stulecia wcześniej zlały się w jedną. Zaś język litewski przetrwał jedynie na wsi. Sytuację zmieniły jednak radykalnie reformy uwłaszczeniowe cesarza Rosji Aleksandra II. Chłopi mogli się bogacić i kształcić dzieci. Zazwyczaj posyłali je do seminariów duchownych. Potem młodzi księża wracali na wieś, przywracając w kościołach litewski język i dawne tradycje...

Animozji nie przeciął nawet wybuch pierwszej wojny światowej. Kiedy w 1916 r. zorganizowano w Lozannie konferencję litewską, pod przewodnictwem dawnego sekretarza Wielkiego Sejmu Wileńskiego Juozasa Gabrysa, udzieliła ona jasnej odpowiedzi na polskie propozycje współpracy. „Naród litewski, życząc narodowi polskiemu odzyskania jego niezawisłości w granicach etnicznych, chce pozostać panem swej własnej ziemi” – ogłoszono. Litewscy politycy szukali oparcia na Zachodzie, pisząc petycje do prezydenta USA Woodrowa Wilsona, lecz główne nadzieje pokładali w dobrej woli Berlina. Zwłaszcza że niemiecka armia na Litwie okazywała się okupantem dużo bardziej tolerancyjnym od Rosjan...

Ale Polacy nie zdołali obronić Wilna przed bolszewikami. Armia Czerwona parła dalej na północ i wszystko byłoby dla Litwinów stracone, gdyby nie reakcja Berlina. Do akcji przystąpiła niemiecka armia, powstrzymując marsz bolszewików na Kowno. „Było to pierwsze zwycięstwo naszego rządu, które przesądziło o losach Litwy” – zapisał ówczesny litewski premier Mykolas Sleževičius.


Artykul dobrze podsumowuje podsycania niecheci Litwinow do Polakow przez rosyjskich i niemieckich okupantow. Moze z oslabieniem Rosji i wyraznym glupieniem jej kgb-wskich elit, bedzie mozna wrocic do wizji Rzeczypospolitej Obojga Narodow?

PF
Obserwuj wątek
    • polski_francuz Zblakani bracia 21.11.14, 22:57
      i jeszcze wzruszajacy urywek Ale po Bitwie Warszawskiej to Armia Czerwona znalazła się w odwrocie. Oddziałom odciętym od głównych sił najpierw Niemcy, a potem Litwini pozwolili przemaszerować przez swoje terytorium, by mogły ponownie podjąć walkę z Polakami. Również wojska litewskie walczyły, broniąc Augustowa, Sejn i Suwałk. Wobec przewagi liczebnej Polaków nie miały szans na sukces, mimo to biły się z typowym dla Litwinów uporem. Doceniając to, dowódca 1 Dywizji Piechoty Legionów płk Stefan Dąb-Biernacki w wydanym wówczas rozkazie upomniał podkomendnych: „Żołnierze, jeżeli idziecie w pole przeciw Litwinom, nie idźcie z nienawiścią jak przeciw wrogowi śmiertelnemu, lecz jako przeciw braciom zbłąkanym”.

      PF
      • j-k J. Pilsudski urodzony w Zulowie na Wilenszczynie.. 21.11.14, 23:09
        powiedzial:
        Narody Polski i Litewski rozdzielily sie na Wieki...
        czego mocno zaluje...

        ale chyba mial racje.

      • eva15 Wzruszający urywek 21.11.14, 23:12
        polski_francuz zacytował:

        Doceniając to, dowó
        > dca 1 Dywizji Piechoty Legionów płk Stefan Dąb-Biernacki w wydanym wówczas rozk
        > azie upomniał podkomendnych: „Żołnierze, jeżeli idziecie w pole przeciw L
        > itwinom, nie idźcie z nienawiścią jak przeciw wrogowi śmiertelnemu, lecz jako p
        > rzeciw braciom zbłąkanym”.

        I co, łagodniej ich zabijano z pieśnią braterskiej miłości na ustach?
        • j-k istotnie, dziewcze :) 21.11.14, 23:22
          polskie AK. - walczac z Litwinami w latach 1943-44 nie zabijalo ich.
          a mialo tylko rozkaz:
          Litwinow /formacje litewskie/ rozbroic.
          zabrac im bron, rozebrac do KALESON i puscic wolno :)
      • remez2 Re: Zblakani bracia 22.11.14, 00:11


        > Doceniając to, dowó
        > dca 1 Dywizji Piechoty Legionów płk Stefan Dąb-Biernacki w wydanym wówczas rozk
        > azie upomniał podkomendnych: „Żołnierze, jeżeli idziecie w pole przeciw L
        > itwinom, nie idźcie z nienawiścią jak przeciw wrogowi śmiertelnemu, lecz jako p
        > rzeciw braciom zbłąkanym”.
        Prawdziwy katolik i humanista. Ale już wcześniej:
        Arnaud Amaury lub Arnaud Amalric (1150–1225) – francuski cysters, arcybiskup Narbonne i legat papieski.
        Zabijcie wszystkich. Bóg rozpozna swoich.
        Caedite eos. Novit enim Dominus qui sunt eius. (łac.)
        Opis: w 1209 r. po zdobyciu bronionego przez albigensów miasta Béziers, gdy zapytano go, jak odróżnić heretyków od katolików.
        • humbak Re: Zblakani bracia 22.11.14, 00:19
          Dziwne skojarzenie. Twoim zdaniem walcząc z ludźmi "z konieczności" wyżyna się ich co do jednego, zakładając że na tamtym świecie się ich spotka jako współzbawionych? Co to za logika?
          • remez2 Re: Zblakani bracia 22.11.14, 00:24
            humbak napisał:

            > Dziwne skojarzenie. Twoim zdaniem walcząc z ludźmi "z konieczności" wyżyna się
            > ich co do jednego, zakładając że na tamtym świecie się ich spotka jako współzba
            > wionych? Co to za logika?
            Do braci, nawet zbłąkanych, nie się strzela nawet "z konieczności".
            • humbak Re: Zblakani bracia 22.11.14, 00:31
              Właśnie dlatego nie istnieje pojęcie bratobójczej walki... zaraz...
              • remez2 Re: Zblakani bracia 22.11.14, 00:39
                humbak napisał:

                > Właśnie dlatego nie istnieje pojęcie bratobójczej walki... zaraz...
                Sprytne ale Kain i Abel to chyba pierwowzór?
                • humbak Re: Zblakani bracia 22.11.14, 00:48
                  Nie ma w tym nic sprytnego. To stwierdzenie faktu. Czasem okoliczności są takie, że staje się naprzeciw człowieka, do którego nie czuje się negatywnych odczuć. Losy historii toczą się na różne sposoby. Grupy ludzi miewają rozbieżne interesy. To zdawałoby się banały i truizmy, ale najwyraźniej nie chcesz ich zaakceptować, co jest dla mnie nielogiczne. Z faktami się nie dyskutuje.
                  • remez2 Re: Zblakani bracia 22.11.14, 01:00
                    humbak napisał:

                    > Nie ma w tym nic sprytnego. To stwierdzenie faktu. Czasem okoliczności są takie
                    > , że staje się naprzeciw człowieka, do którego nie czuje się negatywnych odczuć
                    > . Losy historii toczą się na różne sposoby.
                    Tylko, że wtedy trzeba konsekwencji w działaniu i wzięcia za nie odpowiedzialności, bez chowania się za bogoojczyźniane frazesy.
                    > Grupy ludzi miewają rozbieżne inter
                    > esy. To zdawałoby się banały i truizmy, ale najwyraźniej nie chcesz ich zaakcep
                    > tować, co jest dla mnie nielogiczne. Z faktami się nie dyskutuje.
                    Oczywiście, fakty się tworzy - często nie odwwracalne.
                    • humbak Re: Zblakani bracia 22.11.14, 01:03
                      > Tylko, że wtedy trzeba konsekwencji w działaniu i wzięcia za nie odpowiedzialno
                      > ści, bez chowania się za bogoojczyźniane frazesy.

                      I co z tego co napisałeś kłóci się z cytatem, który tak złośliwie skomentowałeś?
                      • remez2 Re: Zblakani bracia 22.11.14, 01:09
                        humbak napisał:

                        > > Tylko, że wtedy trzeba konsekwencji w działaniu i wzięcia za nie odpowied
                        > zialno
                        > > ści, bez chowania się za bogoojczyźniane frazesy.
                        >
                        > I co z tego co napisałeś kłóci się z cytatem, który tak złośliwie skomentowałeś?
                        Co za delikatność - "tak złośliwie".
                        Napisałem - bez chowania się za bogoojczyźniane frazesy - nie zauważyłeś?
                        • humbak Re: Zblakani bracia 22.11.14, 01:14
                          No napisałeś.... i gdzież je tu niby widzisz? Z perspektywy Polaka walczącego o swoją ojczyznę, Litwin walczący przeciw niemu jest kimś takim. Jest to subiektywne, ale nie widzę w tym ani frazesu, ani żadnej dętej retoryki. Ot, trochę wystylizowane określenie. Może zbyt, ale nie zasługujące na epitet, którym się posłużyłeś.
                          • remez2 Re: Zblakani bracia 22.11.14, 01:22
                            humbak napisał:

                            > No napisałeś.... i gdzież je tu niby widzisz? Z perspektywy Polaka walczącego o
                            > swoją ojczyznę, Litwin walczący przeciw niemu jest kimś takim. Jest to subiekt
                            > ywne, ale nie widzę w tym ani frazesu, ani żadnej dętej retoryki. Ot, trochę wy
                            > stylizowane określenie. Może zbyt, ale nie zasługujące na epitet, którym się po
                            > służyłeś.
                            O który epitet chodzi?
                            btw - bardzo subiektywny stosunek ..Ot, trochę wystylizowane określenie. Może zbyt do sprawy....
                            • humbak Re: Zblakani bracia 22.11.14, 01:28
                              Dobranoc Remez. Skoro moje określenie tak Cię razi, a twoje porównanie uważasz za stosowne, nie widzę sensu kontynuowania dyskusji.
                              PS
                              Epitet- bogoojczyźniany.
                              • remez2 Re: Zblakani bracia 22.11.14, 01:44
                                humbak napisał:

                                > Dobranoc Remez. Skoro moje określenie tak Cię razi, a twoje porównanie uważasz
                                > za stosowne, nie widzę sensu kontynuowania dyskusji.
                                Szkoda. Dobranoc Humbak.
                                > PS
                                > Epitet- bogoojczyźniany.
                                EPITET - to tyle co określenie; określa cechę przedmiotu albo stosunek wypowiadającego do przedmiotu; występuje najczęściej w postaci przymiotników, rzadziej zaś w postaci imiesłowów,
    • szwampuch58 Re: zawsze;to nie my to oni 21.11.14, 23:04
      Buhahahaha, my jak te lilije zawsze niewinne
      "Artykul dobrze podsumowuje podsycania niecheci Litwinow do Polakow przez rosyjskich i niemieckich okupantow."
      • j-k przyczyny sa glebsze... 21.11.14, 23:12
        w Powstaniu Stycznowym 1863 Litwini walczyli ramie w ramie z Polakami...

        ale potem rozbudzily sie oba nacjonalizmy: Polski i Litewski

        i wspolny sen sie skonczyl.
    • eva15 Przemyślenia biedaka poczciwego 21.11.14, 23:08
      polski_francuz napisał:

      > Artykul dobrze podsumowuje podsycania niecheci Litwinow do Polakow przez rosyjs
      > kich i niemieckich okupantow. Moze z oslabieniem Rosji i wyraznym glupieniem je
      > j kgb-wskich elit, bedzie mozna wrocic do wizji Rzeczypospolitej Obojga Narodow?

      Ech, ty biedaku poczciwy... No to teraz chyba tylko już EU i USA podsycają niechęć Litwinów do Polski, bo mimo 25 lat tzw. wolności od wrednych Russkich ta niechęć nic tylko rośnie. Jak na drożdzach.
      • szwampuch58 Re: Przemyślenia biedaka poczciwego 21.11.14, 23:41
        to nie biedak to palant
        • xavras_wyzhryn Re: Przemyślenia biedaka poczciwego 22.11.14, 13:33
          Już lepiej być palantem niż kacapem.

          Określenie palant na kacapa to jak nobilitacja.
    • borrka Klamstwa czekistowskich smieci na forum... 21.11.14, 23:42
      Maja jeden cel:
      Bron Boze nie dopuscic do jakiejs konsolidacji narodow Wschodniej Europy, bo wtedy wrog moze byc tylko jeden.
      To brednie, iz Litwini sa dzis antypolscy - im sie oczywiscie zdarzaja jakies wystapienia, ktore mozna pod "antypolskosc" podciagnac, ale dominuje pragmatyzm - Polska to liczni turysci, tanie sklepy i jednak pierwsze liczace sie sily NATO.
      Miedzywojenna niechec do Polski jest dla mlodszych ludzi niezrozumiala.

      Od 20 lat regularnie bywam na Litwie i widze postepujaca normalizacje naszych stosunkow i ustepujace sowieckie zdziczenie.
      Jeszcze podciagniemy "Autostrade Wolnosci od Rosji" do Wilna, Rygi i Tallinna !
      • szwampuch58 Re: pitu-pitu banderowiec 21.11.14, 23:50
        Mlodzi ludzie-kibole w Polsce to tez czekisci?
        ruchmlodychradom.blog.pl/files/2013/08/9566761031.jpg
        • pijatyka Re: kibole w Polsce to tez czekisci? 30.11.14, 18:40
          Nie, zwykli idioci.
    • humbak Re: Polska a Litwa 21.11.14, 23:56
      Obawiam się że już po ptokach. Tożsamości narodowe się ukształtowały w tej, nie innej formie. Polacy zanegowali wieloetniczną przeszłość, Litwini tak samo. Ci drudzy mieli zresztą po temu bardziej racjonalne przesłanki.
      • polski_francuz Tak to 22.11.14, 08:43
        chyba wyglada w rzeczy samej. Troche szkoda, ze taka piekna historia staje sie historia.

        PF
    • borrka Taka uwaga: 22.11.14, 00:12
      Przeciwstawianie hitorycznej Litwy w rozumieniu Mickiewicza, tej obecnej, kryje w sobie pewne przeklamanie.
      To raczej obecna Bialorus i Bialorusini (czesciowo polonizujacy sie) dominowali w "litewskiej" czesci Rzeczpospolitej Dwojga Narodow.
      Warto o tym pamietac w swietle nowych badan genetycznych, stwierdzajacych identycznosc Bialorusinow i Polakow.
      • antyk-acap Re: Taka uwaga: 22.11.14, 10:03
        Dzisiejsi Litwini to raczej Żmudzini. Jagiełło tak naprawdę mówił po białorusku.
        • borrka Istnieje historia "alternatywna"... 22.11.14, 10:20
          Ktora w ten sposob wyjasnia zawarcie Unii Polsko-Litewskiej:
          dwa bardzo zbizone etnosy zjednoczyly sie .
          Oczywiscie chodzi o Bialorusinow, a nie "Litwe Wlasciwa".
    • bywszy1 Re: Polska a Litwa+ 22.11.14, 12:19

      Polacy a Litwini.
      Polacy a Ukraincy.
      Kto to rozsadzi?
      • borrka Aby nie kacapy! 22.11.14, 12:24
        Im wara od stosunkow polsko-litewskich, czy polsko-ukrainskich.
    • antyk-acap Wernyhora? 22.11.14, 12:35
      "Polacy teraz w swoich zamiarach upadną i Polska trzykroć będzie rozszarpana. Różni ludzie kusić się będą o jej odbudowanie, ale nadaremnie. Przyjdzie wielki mąż od zachodu: Polacy oddadzą się jemu na usługi; wiele im przyobieca, a mało uczyni: chociaż nazwą się znowu narodem, będą jęczeli pod jarzmem Niemców i Moskali. Potem zostanie ich królem człowiek zły i zacięty, który wiele krwi przeleje. Polacy powstaną przeciw niemu, i jeszcze upadną przez nieład i niezgodę. Długo niewola i ucisk rozciągną się nad nimi; aż na koniec zajaśnieją błogie czasy, kiedy naród bogaty sypnie pieniędzmi, Mahometanie w Horyniu napoją swoje konie, i Moskale dwa razy na głowę pobici zostaną: raz pod Batowem około Semi-mohił (siedmiu mogił), drugi raz pod Starym Konstantynowem w jarze Hanczarycha zwanym. Od tego czasu Polska zakwitnie od Czarnego do Białego morza i będzie trwała po wieki wieków".
      • szwampuch58 Re: terapia psychriatyczna konieczna 22.11.14, 12:41
        "od morza do morza "
    • przyjacielameryki Re: Polska a Litwa 22.11.14, 14:30
      Dla mnie sprawa jest niezwykle prosta. Litwa buduje swoją niepodległość i tożsamość narodową i chce to robić sama. My Polacy w żadnym wypadku nie możemy im w tym przeszkadzać, powinniśmy zrozumieć, że cała ta sprawa z odradzaniem się państwowości Litwy to bardzo delikatna tkanka, więc zachowajmy umiar i dajmy czas Litwinom na okrzepnięcie w niepodległości i wolności. Polska mniejszość powinna stać się grupą narodowościową lojalną wobec państwa litewskiego dosłownie we wszystkim i nie przesadzać z domaganiem się korzystania z j. polskiego na każdym kroku. A już jakieś bredzenie o polskim Wilnie to wyjątkowa prowokacja.
      Generalnie rządy polski i litewski czy prezydenci chyba dobrze się dogadują, gorzej na prowincji i w samorządach. Ale Polacy nie mogą w żadnym wypadku podsycać pojawiających się nieporozumień czy konfliktów a mają je wygaszać.

      Trzeba zawsze pamiętać, że na takim konflikcie pomiędzy Polakami i Litwinami skorzystają tylko Rosjanie. My i Litwini nie osiągniemy żadnych celów.
    • mrs.courvoisier Re: Polska a Litwa 22.11.14, 22:10
      Niechec Litwinow do Polakow jest duzo starsza. Zdaje sie ze nigdy nam nie wybaczyli tego "ochrzczenia". Jogaile (Jagielle) uwazali za zdrajce Litwy. Poczyrtaj sobie o konflikcie Jagiello - Witold.
      • polski_francuz Re: Polska a Litwa 23.11.14, 09:42
        Czytalem, po raz drugi Polske Jagiellonow. Jasienica nie lubil Jagiellonow i uwazal, ze to egoisci, ktorzy korone zaczeli mieszac niebezpiecznie do spraw nie-do-wygrania.

        Eh, bez wodki nie rozbiriosz. Tyle, ze ja juz wodki nie pije:)

        PF
      • przyjacielameryki Re: Polska a Litwa 23.11.14, 14:43
        mrs.courvoisier napisał:

        > Niechec Litwinow do Polakow jest duzo starsza. Zdaje sie ze nigdy nam nie wyba
        > czyli tego "ochrzczenia". Jogaile (Jagielle) uwazali za zdrajce Litwy. Poczyrta
        > j sobie o konflikcie Jagiello - Witold.

        Ale jednocześnie mamy często tych samych bohaterów czy tę samą literaturę(A. Mickiewicz).

        Dzisiaj interesy Litwy i Polski są zbieżne, jesteśmy w tych samych paktach gospodarczych i militarnych, mamy tego samego wroga, więc musimy kierować się rozumem a nie emocjami i zakurzoną, pogmatwaną historią. To my jako starsi braci powinniśmy mieć więcej umiaru i cierpliwości.
        • caesar_pl Re: Polska a Litwa 23.11.14, 17:34
          Litwini to zdradliwe szuje.
          pl.wikipedia.org/wiki/Witold_Kiejstutowicz
        • bywszy1 Re: Polska a Litwa 30.11.14, 21:59
          Autor: przyjacielameryki 23.11.14, 14:43
          To my jako starsi braci powinniśmy mieć więcej umiaru i cierpliwości.
          A skad to sie wzielo.
          "starsi bracia"
          To przypomina bratnie narody ZSRR.
          Gdzie Ruscy byli zawsze tymi starszymi i kochanymi.
          Oraz przewodnimi.
    • bywszy1 Re:kiedys dawno temu+ 30.11.14, 20:17
      uszczesliwilem Polske,przybylem tam z ojczymem.
      Jezyka i historii nie znalem.A historia Rosji(pisana przez radzieckich naukowcow) byla bardziej zaklamana niz historia Polskio(pisana przez Polakow)
      Czytalem o bitwie Grunvaldskiej.
      I zrozumiec nie moglem,ze przeciw Zakonowi walczyly pulki russkie.
      Jakie russkie,skads sie tam wziely?
      A potem sie kapnelem.
      Istnialo Wielkie Ksiestwo Litewskie,Russkie i Zemajtyskie.
      I kto wie?
      Moze zamiast panstwa russkiego Moskiewskiego powstalo by panstwo russkie Minskie albo Wilniusowskie.
      A tak upadlo to - wiare zmienili.
      I historie zmienili.
      I wszyscy nienawidza sie nawzajem.
      Jak bylem pionierem,to uczylem sie,ze narod russkij jest kochany na calym swiecie.
      A teraz nie moga oni zrozumiec,dlaczego caly swiat ich nie lubi.
      I teraz we wszystkich gazetach,blogach i gdzie popadlo zieja nienawiscia i szydza ze zlosci z calego swiata.
      Ja tez teraz wiele rzeczy nie moge zrozumiec.
      I dlatego jest przykro.
      Oto Litwa Russka
      Od morza do morza
    • inocom Litwo, Ojczyzno moja!.... /nt 30.11.14, 22:05

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka