krzysiozboj
18.02.15, 08:49
Jakoś tak średnio podoba mi się przyjmowanie Putina w kraju UE w sytuacji gdy Rosja najechała Ukrainę i stara się sprowadzić ten kraj do upadku. W 1939 odreagowali traktat z Trianon, teraz pewnie Orban bierze odwet za politykę liderów UE wobec małych (tu i ja jestem zdania że byłe demoludy zostały sprowadzone prawie do roli kolonii) oraz za robienie w UE z niego Hitlera. Miłości Orbana do Rosji nie było kiedyś, pytanie tylko czy aby nie przesadnie reaguje na w/w i czy aby po dobrej stronie staje.
A politycy z UE powinni mocno się zastanowić nad tym czy warto upokarzać małych tak jak robiono to Orbanowi kilka lat temu. Jestem pewny że tej wizyty by nie było gdyby swego czasu UE za pomocą MFW nie próbowała Orbana rzucić na kolana. Teraz on na swój sposób upokarza ich pokazując że w polityce nie ma jednej UE. Ot taka UE i taki sojusz militarny gdzie jeden kraj prze prawie do wojny z Rosją a drugi zacieśnia współpracę z nią i podejmuje z honorami jej przywódcę.