borrka
09.05.15, 12:24
Od lat szukam potwierdzenia tej informacji o "marszalku pobiedy", uslyszanej w radiu:
Podobno w 1945, w trakcie walk nad Odra zgrupowanie czolgow trafilo na sowiecki szpital polowy i dowodca wstrzymal natarcie.
Zukow byl w poblizu - podjechal i wlasnorecznie zastrzelil dowodce natarcia, od reki mianowal nowego i kazal doslownie rozjechac wlasnych rannych.
Bylbym wdzieczny za link potwierdzajacy.