Dodaj do ulubionych

Zawracanie kijem Nilu...

15.06.15, 06:15
Znowu Amerykanie zabili jakiegoś terrorystę w Libii, czy gdzieś tam. Myślą może, że te pojedyncze 'udane' zabójstwa cokolwiek zmienią? Równie dobrze mogliby próbować patykiem zmieniać nurt Nilu, czy innej podobnej rzeki.

Dopóki cymbały nie zrozumieją, że na świecie jest wiele różnych kultur, które powinny starać się współistnieć a nie wzajemnie niszczyć, dopóty będą brnąć i tylko napędzać kasy swoim (i nie tylko swoim) koncernom zbrojeniowym. :/
Obserwuj wątek
    • boavista4 Re: Zawracanie kijem Nilu... 15.06.15, 06:37
      powinni zrozumiec ze nie nalezy sie mieszac w konflikty innych krajow. Policjant swiata zaskarbia sobie naniwisc swiata, jest to kosztowne I na dluzsza mete niemozliwe do kontynuowania, nawet jezeli Chiny I Rosja stana sie poslusznymi lokajami. W samej Ameryce bedzie opor , jezeli nie wsrod ludnosci to w samych elitach wladzy.
    • mariner4 Myślisz, że z Państwem Islamskim da się 15.06.15, 06:44
      współistnieć?
      Osobiście wątpię. Prędzej czy później padnie proste pytanie. Albo my, albo oni.
      Popatrz na historię świata.
      M.
      • taziuta A komu IS zawdzięcza swoje powstanie? :/ 15.06.15, 08:01
        mariner4 napisał:
        Re: Myślisz, że z Państwem Islamskim da się

        > współistnieć?
        > Osobiście wątpię. Prędzej czy później padnie proste pytanie. Albo my, albo oni.
        > Popatrz na historię świata.
        > M.

        Nie byłoby Państwa Islamskiego gdyby USA nie napadły na Irak, a potem nie mieszały na Bliskim Wschodzie pomagając w upadku satrapii. Bo jak bardzo by nam się one nie podobały, to trzymały w ryzach swoich fanatyków. Teraz nie ma kto tego robić i mamy to co mamy...

        • uu1 Re: A komu IS zawdzięcza swoje powstanie? :/ 15.06.15, 12:11
          taziuta napisał:
          > Nie byłoby Państwa Islamskiego gdyby USA nie napadły na Irak, a potem nie miesz
          > ały na Bliskim Wschodzie pomagając w upadku satrapii. Bo jak bardzo by nam się
          > one nie podobały, to trzymały w ryzach swoich fanatyków. Teraz nie ma kto tego
          > robić i mamy to co mamy...
          Bingo!


          -----------------------------
        • mariner4 Ma wątpliwości, ale załózmy, że 15.06.15, 13:56
          mas rację. To czy w imię "sprawiedliwości dziejowej" mamy się dać wytłuc?
          Historia jest pełna upadku cywilizacji zniszczonych przez "barbarzyńców". Rzym-Germanie na przykład.
          Ja mam wiele wątpliwości, ale i tak będę po stronie cywilizacji zachodniej. Bez względu na przyczyny i winy.
          Sprawy zaszły już tak daleko, że nie da się chyba uniknąć konfliktu na decydującą skalę.
          Obym się mylił.
          M.
          • taziuta Re: Ma wątpliwości, ale załózmy, że 15.06.15, 14:15
            mariner4 napisał:

            > mas rację. To czy w imię "sprawiedliwości dziejowej" mamy się dać wytłuc?
            > /.../ Sprawy zaszły już tak daleko, że nie da się chyba uniknąć konfliktu na decydującą
            > skalę. /.../

            Podstawą skutecznej strategii jest zrozumienie podłoża problemu. Póki co USA zdają się niczego nie rozumieć. A skuteczność ich jest taka jak obrona Mosulu - 150 bojowników IS wygoniło z miasta 30.000 irackich żołnierzy...
            • taziuta Jeszcze link... 15.06.15, 14:22
              taziuta napisał:

              > Podstawą skutecznej strategii jest zrozumienie podłoża problemu. Póki co USA zdają się
              > niczego nie rozumieć. A skuteczność ich jest taka jak obrona Mosulu - 150 bojowników IS
              > wygoniło z miasta 30.000 irackich żołnierzy...


              wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Rok-po-upadku-Mosulu-Jak-garstce-bojownikow-ISIS-udalo-sie-zajac-drugie-najwieksze-miasto-Iraku,wid,17633639,wiadomosc.html?ticaid=1150ce&_ticrsn=3
            • blueelvic2 Dobrze prawisz ... 15.06.15, 14:23
              Podstawą skutecznej strategii jest zrozumienie podłoża problemu.


              Nie bij piany, tylko zrob co powyzej proponujesz.
            • mariner4 Nwet jak nasza cywilzacja nie ma racji, to i tak 15.06.15, 18:07
              jestem po jej stronie. I jeżeli trzeba będzie wybić Islamistów, to poprę to.
              Albo my, albo oni.
              M.
              • taziuta Re: Nwet jak nasza cywilzacja nie ma racji, to i 15.06.15, 18:53
                mariner4 napisał:

                > jestem po jej stronie. I jeżeli trzeba będzie wybić Islamistów, to poprę to.
                > Albo my, albo oni.
                > M.

                Przemawia przez Ciebie atawizm cywilizacyjny, Marinerze! :>
                • mariner4 Nie. To jest instynkt samozachowawczy 15.06.15, 18:58
                  Jestem członkiem cywilizacji europejskiej.
                  A ty?
                  M.
                  • taziuta Re: Nie. To jest instynkt samozachowawczy 15.06.15, 19:05
                    mariner4 napisał:

                    > Jestem członkiem cywilizacji europejskiej.
                    /.../

                    Czyli jesteś członkiem czegoś czego nie rozumiesz...
                    • mariner4 To Ty nie rozumiesz. 15.06.15, 19:09
                      Ja nie mam ochoty dać się wybić tym bisurmanom. Dzieciom i wnukom tez dobrze życzę.
                      WTC to właśnie oni, w całej rozciągłości. A Ty jak chcesz.
                      M.
                      • taziuta Re: To Ty nie rozumiesz. 15.06.15, 19:31
                        mariner4 napisał:

                        > Ja nie mam ochoty dać się wybić tym bisurmanom. Dzieciom i wnukom tez dobrze życzę.
                        > WTC to właśnie oni, w całej rozciągłości. A Ty jak chcesz.
                        > M.

                        Irak to milion ofiar napaści USA (ale rozumiem, że to tylko bisurmany i ich życia się nie liczą?), rozpad państwa Irak i powstanie IS. Popieraj bezmózgich jankesów dalej, a rozpierdzielą cały Bliski Wschód i to IS nim zawładnie...
                        • mariner4 Ich życie też się liczy, ale jakbym miał 16.06.15, 08:56

                          > Irak to milion ofiar napaści USA (ale rozumiem, że to tylko bisurmany i ich życ
                          > ia się nie liczą?), rozpad państwa Irak i powstanie IS. Popieraj bezmózgich jan
                          > kesów dalej, a rozpierdzielą cały Bliski Wschód i to IS nim zawładnie...

                          Wybierać, to wolę swoje życie i mojej rodziny niż ich.
                          Pewnych spraw już się nie da odwrócić. Bez względu na to kto ponosi winę. Ale ja nie mam zamiaru dać się zabić w imię sprawiedliwości. Nawet jak nasza cywilizacja zawiniła.
                          A racje są jak to bywa, podzielone.
                          Świat islamu pamięta Europie krucjaty. To była zbrodnia,(pamiętać jednak należy o tamtych standardach) ale tego nie da się odwrócić. I co? mamy z tego powodu poddać się islamowi?
                          Może to cyniczne, ale prawdziwe.
                          M.

    • blueelvic2 Kiedy cymbal wreszcie zrozumie... 15.06.15, 14:20
      czym tak naprawde jest terroryzm, wowczas przestanie wybiorczo traktowac wspolistnienie.
      • taziuta Zrozumienie oznaczałoby przyznanie się do winy... 15.06.15, 14:24
        blueelvic2 napisał(a):
        Re: Kiedy cymbal wreszcie zrozumie...

        > czym tak naprawde jest terroryzm, wowczas przestanie wybiorczo traktowac wspolistnienie.

        Zrozumienie oznaczałoby przyznanie się do winy. A jakie mocarstwo (dopóki nie dostanie w skórę) przyzna się do winy? :/
        • blueelvic2 O czym ty piszesz ... 15.06.15, 14:35
          Rozpocznik po prostu od siebie i odpowiedz sobie na pytanie czym jest akt terroru, kim jest terrorysta i jak to sie ma do norm (lepszych lub gorszych) w dzisiejszym swiecie.

          Pozniej nalezy dokladnie zapoznac sie z historia terroryzmu i wyciagnac z tej nauki wnioski.
          • taziuta Re: O czym ty piszesz ... 15.06.15, 16:59
            blueelvic2 napisał(a):

            > Rozpocznik po prostu od siebie i odpowiedz sobie na pytanie czym jest akt terroru, kim jest
            > terrorysta i jak to sie ma do norm (lepszych lub gorszych) w dzisiejszym swiecie.

            Nie mówimy o jakimś hipotetycznym terroryzmie lecz o konkretnym, wyhodowanym przez USA, tj. przez ich głupotę.

            > Pozniej nalezy dokladnie zapoznac sie z historia terroryzmu i wyciagnac z tej nauki wnioski.

            Terroryzm państwowy (np. w wykonaniu państwa Izrael) też się liczy? I kto z tego rodzaju terroryzmu powinien wyciągać wnioski?
            • mariner4 To Izrael ma się dać zepchnąć 15.06.15, 19:07
              do morza? Ja pamiętam początki konfliktu. Pamiętam jak z pięknego kraju, Libanu, ( a Bejrut nazywano Genewą Bilskiego Wschodu) , gdzie na jednej ulicy zgodnie handlowali Żydzi, Arabowie i chrześcijanie. Sklepy były wymieszane. Pełna współpraca i symbioza. Palestyńczycy zrobili z Libanu kraj ogarnięty wojną. Libańczycy tym s...synom udzielili schronienia. Ci porobili obozy uchodźców, coraz bardziej zbrojne. "Uchodźcy" zaczęli kontrolować auta libańskie, zaczęli ingerować w sprawy Libanu. I tak skończyła się bliskowschodnia "Szwajcaria" przez tych bydlaków z Palestyny, co nie uszanowali prawa gościny.
              Ja niemal byłem za to tego świadkiem. Dlatego popieram Izrael. Nie dać się!
              M.
              • taziuta Re: To Izrael ma się dać zepchnąć 15.06.15, 19:34
                mariner4 napisał:

                > do morza? Ja pamiętam początki konfliktu./.../
                > I tak skończyła się bliskowschodnia "Szwajcaria" przez tych bydlaków z Palestyny, co nie
                > uszanowali prawa gościny. /.../

                Początek konfliktu to rok 1948. Ktoś tych Palestyńczyków z ich ojczystych ziem wywalił. Teraz traktuje ich jak podludzi. Że o terroryzmie państwowym Izraela nie wspomnę. Nie popieram terroryzmu, a Ty jak widzę potępiasz go wybiórczo. Jeden jest zły, ale drugi (nasz) dobry?
                • mariner4 Wiem co było w 1948 16.06.15, 08:59
                  Ale dokonały się zmiany nieodwracalne. Fakty demograficzne. Izrael nie da się zepchnąć do morza. Więc co proponujesz?
                  I co zawinili Libańczycy?
                  M.
                  • taziuta Re: Wiem co było w 1948 16.06.15, 10:27
                    mariner4 napisał:

                    > Ale dokonały się zmiany nieodwracalne. Fakty demograficzne. Izrael nie da się z
                    > epchnąć do morza. Więc co proponujesz?
                    > I co zawinili Libańczycy?
                    > M.

                    Staram się wykazać związek przyczynowo-skutkowy. Powstał Izrael (dzięki USA), wygonił Palestyńczyków, ci namieszali w Libanie, itd.
                    A co proponuję? Napisałem to już w poście założycielskim. Zastanowienie się nad przyczynami, przyjęcie na siebie odpowiedzialności za swoje błędy i dopiero potem szukanie rozwiązania. Natomiast dzisiaj USA do niczego się nie przyznają, twierdzą że terroryści nienawidzą Ameryki bo taka już ich natura i dalej kontynuują gaszenie ognia benzyną...
                    • mariner4 No dobra 16.06.15, 11:16
                      Zachód powie, że mu przykro, a Palestyńczycy zażądają likwidacji Izraela. I sprawy się nie posuną. Oczekujesz, że Izraelczycy się sami wyniosą? Dokąd? A może popełnią zbiorowe samobójstwo w ramach sprawiedliwości dziejowej? Izraelczyk chce żyć i tyle. Powiedz to któremuś pokoleniu urodzonemu w Izraelu, że są tam bezprawnie? Posypią głowe popiołem i wyjadą na Madagaskar?
                      Twój błąd w rozumowaniu polega na tym, że przypisujesz narodom cechy jednostek. Tymczasem narody nie mają sumienia, poczucia lojalności, wdzięczności i podobnych przymiotów jednostki. Narody to wypadkowa wielu tendencji.
                      Z punktu widzenia skutków nie ma już większego znaczenia, kto zaczął konflikt. Palestyńczycy strzelają rakietami w Izrael. To co? Izrael ma nie reagować? Bzdura.
                      Stały się sprawy już nieodwracalne. Jak to się potoczy? Nie wiem. Może za kilka pokoleń się uspokoi. Na szczęście dla Izraela Muzułmanie sami się na wzajem mordują.
                      Pewnie to stronnicze, ale ja trzymam z naszą cywilizację, pomimo jej wad.
                      M.
                      • taziuta Re: No dobra 16.06.15, 11:35
                        mariner4 napisał:

                        > Zachód powie, że mu przykro, a Palestyńczycy zażądają likwidacji Izraela. I spr
                        > awy się nie posuną. Oczekujesz, że Izraelczycy się sami wyniosą? Dokąd? A może
                        > popełnią zbiorowe samobójstwo w ramach sprawiedliwości dziejowej? Izraelczyk ch
                        > ce żyć i tyle. Powiedz to któremuś pokoleniu urodzonemu w Izraelu, że są tam be
                        > zprawnie? Posypią głowe popiołem i wyjadą na Madagaskar?
                        > Twój błąd w rozumowaniu polega na tym, że przypisujesz narodom cechy jednostek.
                        > Tymczasem narody nie mają sumienia, poczucia lojalności, wdzięczności i podobn
                        > ych przymiotów jednostki. Narody to wypadkowa wielu tendencji.
                        > Z punktu widzenia skutków nie ma już większego znaczenia, kto zaczął konflikt.
                        > Palestyńczycy strzelają rakietami w Izrael. To co? Izrael ma nie reagować? Bzdura.
                        > Stały się sprawy już nieodwracalne. Jak to się potoczy? Nie wiem. Może za kilka
                        > pokoleń się uspokoi. Na szczęście dla Izraela Muzułmanie sami się na wzajem mordują.
                        > Pewnie to stronnicze, ale ja trzymam z naszą cywilizację, pomimo jej wad.
                        > M.

                        Zauważ, że wątek nie dotyczy problemu Palestyńczyków z Izraelem. Mowa o zrozumieniu przez USA, że zwykłą siłą (terroryzmem państwowym w amerykańskim wykonaniu) nie zwalczy się terroryzmu. Od tego należy zacząć. Bez tego żadnego sensownego rozwiązania się nie znajdzie.
                        • mariner4 Mocarstwo jest zawsze skazane 16.06.15, 12:51
                          na ochronę swoich globalnych interesów.
                          Tego nie da się uniknąć.
                          Ani w przeszłości, ani w przyszłości.
                          M.
                        • j-k Nie dobra 16.06.15, 13:03
                          taziuta napisał:
                          Mowa o zrozumieniu przez USA, że zwykłą siłą (terroryzmem państwowym w amerykańskim wykonaniu nie zwalczy się terroryzmu.

                          oczywsicie, ze sie zwalczy.
                          karaluchow w kuchni tez wszystkich ne zabijesz (zostana zarodki)
                          ale tepiac je skutecznie - ograniczasz ich liczbe do minimum.
                          • taziuta Re: Nie dobra 16.06.15, 13:56
                            j-k napisał:

                            > taziuta napisał:
                            > Mowa o zrozumieniu przez USA, że zwykłą siłą (terroryzmem państwowym w amerykańskim
                            > wykonaniu nie zwalczy się terroryzmu.
                            >
                            > oczywsicie, ze sie zwalczy.
                            > karaluchow w kuchni tez wszystkich ne zabijesz (zostana zarodki)
                            > ale tepiac je skutecznie - ograniczasz ich liczbe do minimum.

                            Jak na razie działania Amerykanów przynoszą skutek odwrotny do zamierzonego. Chyba, ze namnożenie terrorystów i powstanie IS leżało w ich planach. :/
                            • j-k Alesz owszem... 16.06.15, 21:59
                              taziuta napisał:
                              > Jak na razie działania Amerykanów przynoszą skutek odwrotny do zamierzonego.
                              Ch yba, ze namnożenie terrorystów i powstanie IS leżało w ich planach. :/

                              alesz tak i nie... :)
                              tam nie ma lasow.
                              nie ma sie gdzie ukryc.
                              Amerykanie mogliby wdeptac ich w ziemie przez 2 tygodnie.
                              a jesli tego nie czynia - to znaczy - ze nie chca...

                              chca miec bardak na BW...
            • blueelvic2 Prosze rozwinac swoja mysl ... 16.06.15, 16:14
              Nie mówimy o jakimś hipotetycznym terroryzmie lecz o konkretnym, wyhodowanym przez USA, tj. przez ich głupotę.

              Hipotetyczny terroryzm,... czyli przypuszczalny, prawdopodobny. Takie moze byc tylko zagrozenie aktem terroru.

              Akt terroru to fakt dokonany, a nie zadne przypuszczenie.

              To co piszesz, to po prostu stek bzdur.

              Piszesz: Terroryzm państwowy ...

              Prosze podac definicje tegoz terroryzmu.
              • taziuta Re: Prosze rozwinac swoja mysl ... 16.06.15, 21:43
                blueelvic2 napisał(a):

                > Nie mówimy o jakimś hipotetycznym terroryzmie lecz o konkretnym, wyhodowanym
                > przez USA, tj. przez ich głupotę.

                >
                > Hipotetyczny terroryzm,... czyli przypuszczalny, prawdopodobny. Takie mo
                > ze byc tylko zagrozenie aktem terroru.
                >
                > Akt terroru to fakt dokonany, a nie zadne przypuszczenie.
                >
                > To co piszesz, to po prostu stek bzdur.

                Terroryzm to pojęcie, zaś akt terroru to konkret. Są też różne rodzaje terroryzmu. Rozumiem, że coś czego nie rozumiesz to dla ciebie bzdura?

                > Piszesz: Terroryzm państwowy ...
                >
                > Prosze podac definicje tegoz terroryzmu.

                Definicji ci nie podam, ale spróbuję wytłumaczyć jak komu w miarę kumatemu (może ciut na wyrost, ale spróbuję) - terroryzm państwowy to np. strzelanie rakietami w tłum na targu, bo w tłumie tym znajduje się człowiek, którego chce się zabić. To również stosowanie odpowiedzialności zbiorowej - burzenie domów rodzin przestępcy (tak między innymi objawia się terroryzm państwowy w wykonaniu państwa Izrael). W wykonaniu USA jest to zabijanie na oślep domniemanych terrorystów za pomocą dronów, a przy okazji również osoby postronne/niewinne. Rozumiem, że nigdy o tym nie słyszałeś...
                • j-k bardzo dobre rozwiazanie 16.06.15, 22:33
                  taziuta napisał:
                  To również stosowanie odpowiedzialności zbiorowej - burzenie domów rodzin
                  przestępcy (tak między innymi objawia się terroryzm państwowy w wykonaniu państwa Izrael).


                  praktyka Izraela pokazala, ze to swietne rozwiazanie.
                  bo jezeli ma sie 5-ciu synow, to jeden moze zginac "dla sprawy" i xuj...
                  ale jezeli w odwecie Izrael rozwali dom calej rodziny i pozostalych 4-ch synow pojdzie spac
                  na ulice - to juz gorzej...

                  wreszcie islamuski zaczeli sie bac - i o to chodzi.
                  • taziuta Re: bardzo dobre rozwiazanie 16.06.15, 22:42
                    j-k napisał:

                    > wreszcie islamuski zaczeli sie bac - i o to chodzi.

                    No comment.
                    • j-k Re: bardzo dobre rozwiazanie 16.06.15, 23:56
                      taziuta napisał:
                      > No comment.

                      naturalnie
                      znaczy Zydzi trafili w sedno.
                • blueelvic2 Britanica definiuje tak: 16.06.15, 22:49
                  www.britannica.com/topic/terrorism
                  Wikipedia mowi ze: pl.wikipedia.org/wiki/Terroryzm

                  Encyklopedia PWN: encyklopedia.pwn.pl/haslo/terroryzm;3986796.html

                  Oczywiscie, ze terroryzm jest pewnym pojeciem, ktore cos tam okresla ... Podobnie jest z bandytyzmem, rozbojem czy tez przyjaznia.

                  Wlasnie do okreslenia czy mamy do czynienia z terroryzm czy tez nie sluzy miedzy innymi definicja terroryzmu.

                  Nie rozumiem tylko jednego i dlatego poprosilem ciebie o definicje terroryzmu panstwowego wedlug zrodel uznanych, a nie wedlug twoich naginanych przypuszczen.

                  Albo masz cos konkretnego, albo nie ...
                  • taziuta Re: Britanica definiuje tak: 16.06.15, 23:23
                    blueelvic2 napisał(a):

                    > Nie rozumiem tylko jednego i dlatego poprosilem ciebie o definicje terroryzmu panstwowego
                    > wedlug zrodel uznanych, a nie wedlug twoich naginanych przypuszczen.
                    >
                    > Albo masz cos konkretnego, albo nie ...

                    Powiedz to rodzinom niewinnych ofiar (wersji typu gdzie drwa rąbią tam wióry lecą bym nie polecał), czy izraelski lub amerykański terroryzm państwowy to coś naginanego czy jak najbardziej konkretnego. :/
                    • blueelvic2 Czyli nie jestes w stanie ... 16.06.15, 23:49
                      wskazac zadnej oficjalnej definicji terroryzmu panstwowego ...

                      Jest to oczywiste, bo takiej po prostu nie ma.

                      W tym miejscy koncze dyskusje. Zegnam.
                      • taziuta Czyli samemu nie chce ci się znaleźć? 17.06.15, 05:21
                        blueelvic2 napisał(a):

                        > wskazac zadnej oficjalnej definicji terroryzmu panstwowego ...
                        >
                        > Jest to oczywiste, bo takiej po prostu nie ma.
                        >
                        > W tym miejscy koncze dyskusje. Zegnam.

                        O cholercia, przejąłem się! ;)

                        Zaś co do definicji terroryzmu państwowego to możesz sobie wygooglać - wpisz hasło 'terroryzm państwowy' i przeczytaj to co ci wyskoczy na pierwszej pozycji. Ale to dla niektórych najwyraźniej za trudne...
                    • j-k ja mam :) 17.06.15, 00:02
                      taziuta napisał:
                      > > Albo masz cos konkretnego, albo nie ...

                      ja mam:
                      terroryzm panstwowy sluzy calej spolecznosci
                      w przeciwienstwie do garstki terrorystow, ktorzy dopiero chca stworzyc spoleczenstwo
                      i wlasne Panstwo.
                      ale inne spoleczenstwo - majace juz Panstwo - im to uniemozliwia.

                      zwyczajne zapedzanie wilka do NORY - gdzie ma zdechnac.

                      Comprende ?

                      Dr. J.K.
    • j-k Islamuski tez tego nie rozumieja 15.06.15, 15:37
      taziuta napisał:
      > Dopóki cymbały nie zrozumieją, że na świecie jest wiele różnych kultur, które p
      > owinny starać się współistnieć a nie wzajemnie niszczyć, dopóty będą brnąć i ty
      > lko napędzać kasy swoim (i nie tylko swoim) koncernom zbrojeniowym. :/


      1. Islamuski tez tego nie rozumieja, wiec dlaczego obciazasz wina tylko Amerykanow ?

      2. Dopoki to Amerykanie bombarduja Islamuskow -a nie odwrotnie - Swiat jest w porzadku.

      ERGO: w Historii zawsze tak bylo, ze zwyciezala ta kultura, ktora miala lepsza technike wojenna.
      • karbat Re: Islamuski tez tego nie rozumieja 15.06.15, 19:34
        j-k napisał:

        > 2. Dopoki to Amerykanie bombarduja Islamuskow -
        > a nie odwrotnie - Swiat jest w porzadku.

        jasio, ... swiat jest w ... porzadku ..,
        u ciebie w kiosku tylko gazety z pornografia .. ;)

        > ERGO:
        >w Historii zawsze tak bylo, ze zwyciezala ta kultura,
        > ktora miala lepsza technike wojenna.

        a historii to gdzie ty sie uczyles ... w Pcimiu Dolnym...
        oj, nieladnie jasio ... publicznie sie chwalic jakim jestes ignorantem ..

        • j-k Re: Islamuski tez tego nie rozumieja 15.06.15, 20:47
          belkot.
          a historii to gdzie ty sie uczyles ... w Pcimiu Dolnym...

          Nie, hloopcze.
          na Uniwersytecie Warszawskim
          a nastepnie
          na Uniwersytecie Jagiellonskim

          ostatecznie na Uniwersytecie w /Aachen/Akwizgranie

          - masz co do dodania - belkociku ?

          Tfu(j), jak zawsze, Dr. J.K.
          • karbat Re: Islamuski tez tego nie rozumieja 17.06.15, 00:15
            j-k napisał:
            > belkot.
            > a historii to gdzie ty sie uczyles ... w Pcimiu Dolnym...

            > Nie, hloopcze.
            > na Uniwersytecie Warszawskim
            > a nastepnie na Uniwersytecie Jagiellonskim

            czy to az taki to powod do dumy, uczyc sie w szkolach z trudnoscia
            zalapujacych sie do i piecsetki szkol na swiecie ... , wielu na swiecie wolaloby o takich epizodach w swych zyciorysach zapomniec .... ;).

            > ostatecznie na Uniwersytecie w /Aachen/Akwizgranie
            > - masz co do dodania - belkociku ?

            o Unwersytecie w Aachen nie slyszalem ,
            o RWTH w Aachen owszem .

            skoro sie chodzilo do jakies szkoly , wypadaloby
            umiec przytoczyc jej poprawna nazwe , zgadza sie jasio ...

            twierdzisz, ze uczyles sie historii na RWTH w Aachen , -
            tam jest historia dla nauczycieli . fakt .

            czyli teraz jestes nauczycielem historii (innej mozliwosci nie ma)
            w co ja nie wierze, gdyz by byc nauczycielem w szkole trzeba
            miec dwa fachy . na to jestes za cienki .
            no chyba, ze tam uczeszczales i ... wykopno cie stamtad za nieuctwo ...
            albo uczyles sie tam historii jako hobby, pasozytujac na spoleczenstwie.

            innych mozliwosci nie ma .



            • j-k cienki jestes... 17.06.15, 00:30
              karbat napisał:
              o Unwersytecie w Aachen nie slyszalem o RWTH w Aachen owszem .

              cienki jestes.
              od paru ladnych lat
              RWTH uzywa nazwy: - Aachen University.

              Tfu(j), jak zawsze, Dr. J.K.
              • karbat Re: cienki jestes... 17.06.15, 00:59
                j-k napisał:
                > karbat napisał:
                > o Unwersytecie w Aachen nie slyszalem o RWTH w Aachen owszem

                > cienki jestes.
                > od paru ladnych lat
                > RWTH uzywa nazwy: - Aachen University.

                i ... znowu sie mylisz jaso , Dzisiejsza nazwa szkoly
                o ktorej myslisz , mowisz , ktora ukonczyles

                to -> RWTH AACHEN UNIVERSITY ,

                i nie inaczej. jasio. wypadaloby znac wspoczesna
                nazwe szkoly do ktorej sie kiedys chodzilo nie uwazasz ?
                cos tam zawsze wiesz , ale nie do konca ;) .

                nawet nazwy szkol niemiec zmienia ,
                modernizuje pod ... murzyna... chinczyka
                jego problem, kiedys, by zaistniec, nie mial takiej potrzeby

                > Tfu(j), jak zawsze, Dr. J.K.

                historii .
                ukonczonej na uczelni ca 150 w swiatowym rankingu
                zawsze to lepiej niz UJ czy Uniw. w Wa-wie . gratuluje .


                • boavista4 Re:Hansi kocha sile 17.06.15, 01:11
                  ach, Hitler zwyciezyl to ansi bylby teraz nazista, bo racja jest po stronie silniejszego. Tylko ze kazdy silny ma wladze I sile do czasu. Przyjdzie czas na kazdego, lacznie z superimperium I sionizmem. Wtedy Jasiu bedzi Islamuskiem, albo czyms jeszcze gorszym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka