polski_francuz
30.09.15, 20:52
Dzialaczka polityczna partii francuskiej Republikanow o nazwisku panienskim Dziewica czyli Pucelle a po mezu Morano wywolala prawdziwa burze polityczna we Francji mowiac w TV, ze Francja jest krajem rasy bialej. Co prawda podala, ze cytowala De Gaulle'a ale niewiele to pomoglo.
Parlament, politycy lewicy i prawicy zatrzesli sie z oburzenia i szef jej partii (Sarkozy z Republikanow) wycofal jej poparcie partii w nadchodzacych wyborach regionalnych. Jako polityk zagrala Murano jak prawdziwa blondynka bo nie ma takiej partii politycznej, ktora slowa o bialej rasie poprze.
Od siebie skomentuje, ze faktycznie problem identyfikacji narodowej i religijnej jest wazny. I odmowa przyjecia muzulmanskich uchodzcow przez kraje ex-demoludow moze byc interpretowane jako chec zachowania jednorodnosci religijnej.
Ale, z drugiej strony, 70 lat po upadku Hitlera zaden polityk europejski nie powie publicznie slowa o rasie i to jest w moich oczach pozytywne. I dlatego Blondynka zabrala sie za sprawy zbyt skomplikowane dla niej i za to zaplaci.
PF