banderom.nie
22.10.15, 10:27
Lider Liberalnej partii Kanady Justin Trudeau, zwycięzca w wyborach parlamentarnych z 19 października, oświadczył, że jego kraj zrezygnuje z programu F-35. Decyzja Trudeau, który poinformował również Stany Zjednoczone, że kanadyjskie siły powietrzne kończą udział w międzynarodowej operacji w Iraku i Syrii, spowodowała wybuch histerii w Waszyngtonie. Republikański senator Orrin Hatch powiedział, że kanadyjczycy "szkodzą sami sobie, bo to najlepszy myśliwiec w historii". "Oni mają prawo robić co chcą, ale to jest głupie" - powiedział on o swoich północnych sąsiadach.
Amerykanie zaczynają tracić najwierniejszych sługusów.Kiedy Polska odważy się na podobny krok,chociażby symboliczny?