zeitgeist2010
29.10.15, 12:41
Juz myslalem, ze mój pierwotny faworyt Ted Cruz zupelnie odszedl w niebyt polityczny i bede zmuszony przyzwyczajac sie do finiszu miedzy Hillary i Trumpem. Wczorajsza debata dodala mi nieco otuchy na inny scenariusz.
Cytuje Teda z pamieci: “If you want to grab a 6-pack and drink it one night I´ m not the guy.
If you want somebody to drive you safely home later that night, I´m the guy.” Z texanskim drawl.
– Znowy trafil na czolowki prasowe.
Zaczal tez kopiowac taktyke Trumpa. Atakuje media i to okazuje sie win-win metoda. Media zmuszone sa z nim polemizowac i znowu trafia na pierwsze strony.