Dodaj do ulubionych

Chłodna wizyta prezydenta RP w Moskwie

    • Gość: TIS Re: Chłodna wizyta prezydenta RP w Moskwie IP: *.com / *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.04, 10:52
      Ten się może dziwić reakcji Rosjan na to co się w Polsce o nich non-stop od
      1990 mówi, kto nie ma poczucia przyzwoitości. O Rosji mówi i pisze się tylko
      żle. Jeśliby Rosjanie wysłali na Marsa ludzi, to Pan Bater w TVN powiedziałby
      że wyczyn do d..., bo z rakiety farba odpadała. Kiedy posłuchałem w TVN i Radiu
      Zet pierwszych relacji z Biesłanu, byłem pewien, że to Rosjanie zabili kilkaset
      dzieci. Ani słowa potępienia terrorystów. Jedynie pożniej, po artykule
      w "Izwiestii", w "Gazecie" ukazał sie artykuł speca od spraw rosyjskich, który
      należycie naswietlił bandycka praktykę niezależnego rządu gen. Dudajewa i jej
      poźniejsze konsekwencje.
      W naszych najważniejszych mediach wspierane są bez niemal
      zastrzeżeń "demokratyczni" separatyści z Czeczenii, która jest częścią
      Federacji Rosyjskiej. Kto chce zobaczyć co potrafi ortodoksyjny muzułmański
      bandzior ( a nie prawdziwy bogobojny muzułmanin)niech wejdzie na www.ogrish.com.
      Od razu zrozumie, czym grozi powstanie dość blisko nas islamskiej republiki
      opartej na szariacie, z całym aparatem represji. Zapytajcie Amerykanów, jak im
      idzie wprowadzanie zachodniej demokracji w muzułmańskim Iraku.
      Z Rosją, olbrzymim krajem i rynkiem, nasze stosunki sa niemal zerowe. Oni z
      nami nie chcą hadlować, rozmawiać, ani mieć do czynienia w inny sposób. A my
      ciągle o Katyniu...
      Nikt u nas nie słucha zachodnich polityków, ani chociażby zmarłego Jana
      Karskiego. Oni wszyscy przez całe lata namawiali nas do utrzymywania jak
      najlepszych stosunków z Rosją, bo to w ich i naszym interesie. A nasi politycy,
      dla swoich małych celów (władza, kasa, willa w Konstancinie) podsycają
      antyrosyjskie fobie, licząc na ciemny elektorat. Będzie gorzej, bo do władzy u
      nas może dojść Pan Gertych lub Lepper.
      Możemy w pewnym momencie poczuć ciężką łapę rosyjskiego niedźwiedzia, i Unia
      nam nie pomoże.
    • Gość: Marija z Aachen Re: Chłodna wizyta prezydenta RP w Moskwie IP: *.arcor-ip.de 29.09.04, 11:04
      Polityka to nie milosc,to interes,gra.Prezydent musi byc dobrym, artysta,a nie
      uczciwym,lekarzem.
      • Gość: xyz Re: Chłodna wizyta prezydenta RP w Moskwie IP: *.Moscow.dial.rol.ru 29.09.04, 19:00
        Ciekawie, ktorego z dwoch mialas na mysli?
    • Gość: Obiadek Re: Chłodna wizyta prezydenta RP w Moskwie IP: *.proxy.aol.com 29.09.04, 11:10
      Dla wszystkich krytykow michnika:
      Czy kraj ktory gnebi wolna prase, ubezwlasnowolnia kraje sasiedzkie nie
      powinien zostac ostro skrytykowany? Dlaczego wolno nam krytykowac USA i jego
      polityke co do Iraku, a nie Rosje? Porownajcie ludzie prase amerykanska,
      europejska i rosyjska.
      Nie prawda ze w europie nia ma krytyki wobec Rosji! Jest i to nie ustanna. Ja
      slyszalem z mediow niemieckich po raz pierwszy watpliwosci co do sowjeckiej
      polityki medialnej (i krytyke polityki wobec Czeczeni).

      Jesli moj brat robi cos zlego to mu to powiem i nie bede przytakiwal we
      wszystkim co robi. Duzo lat jeszcze przed Rosja, nie wiem czy zdaza zmadrzec
      przed Chinami...:)
      • Gość: wiesz co obiadek? Re: Chłodna wizyta prezydenta RP w Moskwie IP: *.arcor-ip.net 29.09.04, 11:48
        Wcale nie jestem pewna czy nalezy porownywac US z Rosja.
        Glupio sie domagac bez zrozumienia drugiej strony - nie trzeba jej
        kochac ale zrozumiec. Tego uczy sie, albo stara sie nauczyc Europa.
        Popatrz na awanture ze Steinbachowa. "wypedzeni" czuja sie pokrzywdzeni bo nie
        znaja, moze nie chca przyjac do wiadomosci ze nas tez pedzono ?
        Jest tak, wlasne krzywdzy pamieta sie dlugo te ktore sami wyrzadzamy
        wypieramy . Czasmi nie zdajemy sobie sprawy ze dotykamy kogos -
        poprostu nie rozumiemy sposobu myslenia.
        Cala ta wizyta przyczynila sie do potwierdzenia schematow ale nie przyniosla,
        nie wniosla nic do dyskusji albo wzajemnego zrozumienia-zblizenia.
        Mysle ze zadanie od rosjan korzenia sie przed Polakami nie jest
        dobrym rozwiazaniem . Przed Rosjanami sie tez nikt nie korzyl.
        Oni moga poprostu nie rozumiec.
        Nie mysle o aktualnej sytuacji na kaukazie ale np o losach Rosjan,
        umierali z glodu , walczyli i gineli - masowo przed , w trakcie i po wojnie.
        Mozna powiedziec i co z tego
        przeciez zrobili sobie to sami, a przy okazji i nam biedy narobili .Ale to
        chyba nie o to chodzi.
        A moze warto potrudzic sie i probowac rozumiec - co nie znaczy miec
        absolutne zaufanie i zaordynowac sobie przyjazn.
        Mysle ze duzo jest jeszcze do zrobienia - no i nie wolno tracic z oczu mimo
        wszystko - Rosja chce odbudowac swoja strefe wplywow.
    • Gość: Piterski "Zenit" Re: Chłodna wizyta prezydenta RP w Moskwie IP: *.127.adsl.wplus.ru 29.09.04, 11:32
      Czy po 11 wrzesniu Polska prasa mowila o winie amerykanskiego rzadu i CIA w
      terakcie?
      W poskich mediach (jak i w polskim spoleczenstwie) po Bieslanu spiewali na
      jedna nute o poparciu czaczenskich bandytow (od rodziny jednego z ktorych M.W.
      dostal zalosny reportarz) i obrade Rosjan i ich rzadu. W takim chorzu slowa
      Rosjan nie mieli znaczenia. To wasze prawo, ale i my mamy prawo no podobny
      stosunek do Polakow. Jestesmy nowym pokolieniem Rosjan, ktore swoimi oczami nie
      widzielo zlego medzy Polska i Rosjej i nie popieramy bylego. Ale pozycja
      Polakow dzis, to juz nasza historja, krora widzim i slyszym ... Zal, ze
      historja sie powtarza.
      • Gość: TIS Re: Chłodna wizyta prezydenta RP w Moskwie IP: *.com / *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.04, 11:38
        Piterski "ZENIT".
        Spojrzyj na wypowiedź TIS poniżej. Nie jest modne, ani zbyt bezpieczne, w
        Polsce być pro-rosyjskim. To w znacznej mierze wina mediów.
    • Gość: rusofil Re: Chłodna // "Gdy poselstwo paryskie twoje stopy IP: 194.181.190.* 29.09.04, 11:52
      liże, Warszawa jedna twojej mocy się urąga...
      REDUTA ORDONA
      OPOWIADANIE ADIUTANTA


      Nam strzelać nie kazano. - Wstąpiłem na działo

      I spójrzałem na pole; dwieście armat grzmiało.

      Artyleryi ruskiej ciągną się szeregi,

      Prosto, długo, daleko, jako morza brzegi;

      I widziałem ich wodza: przybiegł, mieczem skinął

      I jak ptak jedno skrzydło wojska swego zwinął;

      Wylewa się spod skrzydła ściśniona piechota

      Długą czarną kolumną, jako lawa błota,

      Nasypana iskrami bagnetów. Jak sępy

      Czarne chorągwie na śmierć prowadzą zastępy.



      Przeciw nim sterczy biała, wąska, zaostrzona,

      Jak głaz bodzący morze, reduta Ordona.

      Sześć tylko miała armat; wciąż dymią i świecą;

      I nie tyle prędkich słów gniewne usta miecą,

      Nie tyle przejdzie uczuć przez duszę w rozpaczy,

      Ile z tych dział leciało bomb, kul i kartaczy.

      Patrz, tam granat w sam środek kolumny się nurza,

      Jak w fale bryła lawy, pułk dymem zachmurza;

      Pęka śród dymu granat, szyk pod niebo leci

      I ogromna łysina śród kolumny świeci.



      Tam kula, lecąc, z dala grozi, szumi, wyje.

      Ryczy jak byk przed bitwą, miota się, grunt ryje; -

      Już dopadła; jak boa śród kolumn się zwija,

      Pali piersią, rwie zębem, oddechem zabija.

      Najstraszniejszej nie widać, lecz słychać po dźwięku,

      Po waleniu się trupów, po ranionych jęku:

      Gdy kolumnę od końca do końca przewierci,

      Jak gdyby środkiem wojska przeszedł anioł śmierci.



      Gdzież jest król, co na rzezie tłumy te wyprawia?

      Czy dzieli ich odwagę, czy pierś sam nadstawia?

      Nie, on siedzi o pięćset mil na swej stolicy,

      Król wielki, samowładnik świata połowicy;

      Zmarszczył brwi, - i tysiące kibitek wnet leci;

      Podpisał, - tysiąc matek opłakuje dzieci;

      Skinął, - padają knuty od Niemna do Chiwy.

      Mocarzu, jak Bóg silny, jak szatan złośliwy,

      Gdy Turków za Bałkanem twoje straszą spiże,

      Gdy poselstwo paryskie twoje stopy liże, -

      Warszawa jedna twojej mocy się urąga,

      Podnosi na cię rękę i koronę ściąga,

      Koronę Kazimierzów, Chrobrych z twojej głowy,

      Boś ją ukradł i skrwawił, synu Wasilowy!



      Car dziwi się - ze strachu. drzą Petersburczany,

      Car gniewa się - ze strachu mrą jego dworzany;

      Ale sypią się wojska, których Bóg i wiara

      Jest Car. - Car gniewny: umrzem, rozweselim Cara.

      Posłany wódz kaukaski z siłami pół-świata,

      Wierny, czynny i sprawny - jak knut w ręku kata.



      Ura! ura! Patrz, blisko reduty, już w rowy

      Walą się, na faszynę kładąc swe tułowy;

      Już czernią się na białych palisadach wałów.

      Jeszcze reduta w środku, jasna od wystrzałów,

      Czerwieni się nad czernią: jak w środek mrowiaka

      Wrzucony motyl błyska, - mrowie go naciska, -

      Zgasł - tak zgasła reduta. Czyż ostatnie działo

      Strącone z łoża w piasku paszczę zagrzebało?

      Czy zapał krwią ostatni bombardyjer zalał?

      Zgasnął ogień. - Już Moskal rogatki wywalał.



      Gdzież ręczna broń? - Ach, dzisiaj pracowała więcej

      Niż na wszystkich przeglądach za władzy książęcej;

      Zgadłem, dlaczego milczy, - bo nieraz widziałem

      Garstkę naszych walczącą z Moskali nawałem.

      Gdy godzinę wołano dwa słowa: pal, nabij;

      Gdy oddechy dym tłumi, trud ramiona słabi;

      A wciąż grzmi rozkaz wodzów, wre żołnierza czynność;

      Na koniec bez rozkazu pełnią swą powinność,

      Na koniec bez rozwagi, bez czucia, pamięci,

      Żołnierz jako młyn palny nabija - grzmi - kręci

      Broń od oka do nogi, od nogi na oko:

      Aż ręka w ładownicy długo i głęboko

      Szukała, nie znalazła - i żołnierz pobladnął,

      Nie znalazłszy ładunku, już bronią nie władnął;

      I uczuł, że go pali strzelba rozogniona;

      Upuścił ją i upadł; - nim dobiją, skona.

      Takem myślił, - a w szaniec nieprzyjaciół kupa

      Już łazła, jak robactwo na świeżego trupa.



      Pociemniało mi w oczach - a gdym łzy ocierał,

      Słyszałem, że coś do mnie mówił mój Jenerał.

      On przez lunetę wspartą na moim ramieniu

      Długo na szturm i szaniec poglądał w milczeniu.

      Na koniec rzekł; "Stracona". - Spod lunety jego

      Wymknęło się łez kilka, - rzekł do mnie: "Kolego,

      Wzrok młody od szkieł lepszy; patrzaj, tam na wale,

      Znasz Ordona, czy widzisz, gdzie jest?" - "Jenerale,

      Czy go znam? - Tam stał zawsze, to działo kierował.

      Nie widzę - znajdę - dojrzę! - śród dymu się schował:

      Lecz śród najgęstszych kłębów dymu ileż razy

      Widziałem rękę jego, dającą rozkazy. -

      Widzę go znowu, - widzę rękę - błyskawicę,

      Wywija, grozi wrogom, trzyma palną świécę,

      Biorą go - zginął - o nie, - skoczył w dół, - do lochów"!

      "Dobrze - rzecze Jenerał - nie odda im prochów".



      Tu blask - dym - chwila cicho - i huk jak stu gromów.

      Zaćmiło się powietrze od ziemi wylomów,

      Harmaty podskoczyły i jak wystrzelone

      Toczyły się na kołach - lonty zapalone

      Nie trafiły do swoich panew. I dym wionął

      Prosto ku nam; i w gęstej chmurze nas ochłonął.

      I nie było nic widać prócz granatów blasku,

      I powoli dym rzedniał, opadał deszcz piasku.

      Spojrzałem na redutę; - wały, palisady,

      Działa i naszych garstka, i wrogów gromady;

      Wszystko jako sen znikło. - Tylko czarna bryła

      Ziemi niekształtnej leży - rozjemcza mogiła.

      Tam i ci, co bronili, -i ci, co się wdarli,

      Pierwszy raz pokój szczery i wieczny zawarli.

      Choćby cesarz Moskalom kazał wstać, już dusza

      Moskiewska. tam raz pierwszy, cesarza nie słusza.

      Tam zagrzebane tylu set ciała, imiona:

      Dusze gdzie? nie wiem; lecz wiem, gdzie dusza Ordona.

      On będzie Patron szańców! - Bo dzieło zniszczenia

      W dobrej sprawie jest święte, Jak dzieło tworzenia;

      Bóg wyrzekł słowo stań się, Bóg i zgiń wyrzecze.

      Kiedy od ludzi wiara i wolność uciecze,

      Kiedy ziemię despotyzm i duma szalona

      Obleją, jak Moskale redutę Ordona -

      Karząc plemię zwyciężców zbrodniami zatrute,

      Bóg wysadzi tę ziemię, jak on swą redutę.


      --------------------------------------------------------------------------------

      SPIS WIERSZY
      • Gość: xyz Re: Chłodna // "Gdy poselstwo paryskie twoje stop IP: *.Moscow.dial.rol.ru 29.09.04, 19:07
        Alez sie natrudzil! A wiersze sa marne: sztywne i ciezkie.Jak zwykle, patryotyczna tresc ma usprawiedliwiac niedoskonalosc formy.
    • Gość: Arek Re: Chłodna wizyta prezydenta RP w Moskwie IP: *.riz.pl / *.riz.pl 29.09.04, 11:52
      Chrzanic KGBowskiego dyktatora Putina!
    • Gość: Brain Prezydent zatańczył i zaśpiewał a Putin nic. Żal. IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.04, 11:56
      Nu zacziem pajechał?
      • Gość: lysy To z radości, że ruscy nadali mu tytuł profesora. IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.04, 12:15
        Ale jaja. Trafili w kompleksy.
    • Gość: rusofil "Podpisał - tysiąc matek opłakuje dzieci, zmarszcz IP: 194.181.190.* 29.09.04, 11:58
      - ył brwi - i tysiąc kibitek wnet leci...
      REDUTA ORDONA
      OPOWIADANIE ADIUTANTA


      Nam strzelać nie kazano. - Wstąpiłem na działo

      I spójrzałem na pole; dwieście armat grzmiało.

      Artyleryi ruskiej ciągną się szeregi,

      Prosto, długo, daleko, jako morza brzegi;

      I widziałem ich wodza: przybiegł, mieczem skinął

      I jak ptak jedno skrzydło wojska swego zwinął;

      Wylewa się spod skrzydła ściśniona piechota

      Długą czarną kolumną, jako lawa błota,

      Nasypana iskrami bagnetów. Jak sępy

      Czarne chorągwie na śmierć prowadzą zastępy.



      Przeciw nim sterczy biała, wąska, zaostrzona,

      Jak głaz bodzący morze, reduta Ordona.

      Sześć tylko miała armat; wciąż dymią i świecą;

      I nie tyle prędkich słów gniewne usta miecą,

      Nie tyle przejdzie uczuć przez duszę w rozpaczy,

      Ile z tych dział leciało bomb, kul i kartaczy.

      Patrz, tam granat w sam środek kolumny się nurza,

      Jak w fale bryła lawy, pułk dymem zachmurza;

      Pęka śród dymu granat, szyk pod niebo leci

      I ogromna łysina śród kolumny świeci.



      Tam kula, lecąc, z dala grozi, szumi, wyje.

      Ryczy jak byk przed bitwą, miota się, grunt ryje; -

      Już dopadła; jak boa śród kolumn się zwija,

      Pali piersią, rwie zębem, oddechem zabija.

      Najstraszniejszej nie widać, lecz słychać po dźwięku,

      Po waleniu się trupów, po ranionych jęku:

      Gdy kolumnę od końca do końca przewierci,

      Jak gdyby środkiem wojska przeszedł anioł śmierci.



      Gdzież jest król, co na rzezie tłumy te wyprawia?

      Czy dzieli ich odwagę, czy pierś sam nadstawia?

      Nie, on siedzi o pięćset mil na swej stolicy,

      Król wielki, samowładnik świata połowicy;

      Zmarszczył brwi, - i tysiące kibitek wnet leci;

      Podpisał, - tysiąc matek opłakuje dzieci;

      Skinął, - padają knuty od Niemna do Chiwy.

      Mocarzu, jak Bóg silny, jak szatan złośliwy,

      Gdy Turków za Bałkanem twoje straszą spiże,

      Gdy poselstwo paryskie twoje stopy liże, -

      Warszawa jedna twojej mocy się urąga,

      Podnosi na cię rękę i koronę ściąga,

      Koronę Kazimierzów, Chrobrych z twojej głowy,

      Boś ją ukradł i skrwawił, synu Wasilowy!



      Car dziwi się - ze strachu. drzą Petersburczany,

      Car gniewa się - ze strachu mrą jego dworzany;

      Ale sypią się wojska, których Bóg i wiara

      Jest Car. - Car gniewny: umrzem, rozweselim Cara.

      Posłany wódz kaukaski z siłami pół-świata,

      Wierny, czynny i sprawny - jak knut w ręku kata.



      Ura! ura! Patrz, blisko reduty, już w rowy

      Walą się, na faszynę kładąc swe tułowy;

      Już czernią się na białych palisadach wałów.

      Jeszcze reduta w środku, jasna od wystrzałów,

      Czerwieni się nad czernią: jak w środek mrowiaka

      Wrzucony motyl błyska, - mrowie go naciska, -

      Zgasł - tak zgasła reduta. Czyż ostatnie działo

      Strącone z łoża w piasku paszczę zagrzebało?

      Czy zapał krwią ostatni bombardyjer zalał?

      Zgasnął ogień. - Już Moskal rogatki wywalał.



      Gdzież ręczna broń? - Ach, dzisiaj pracowała więcej

      Niż na wszystkich przeglądach za władzy książęcej;

      Zgadłem, dlaczego milczy, - bo nieraz widziałem

      Garstkę naszych walczącą z Moskali nawałem.

      Gdy godzinę wołano dwa słowa: pal, nabij;

      Gdy oddechy dym tłumi, trud ramiona słabi;

      A wciąż grzmi rozkaz wodzów, wre żołnierza czynność;

      Na koniec bez rozkazu pełnią swą powinność,

      Na koniec bez rozwagi, bez czucia, pamięci,

      Żołnierz jako młyn palny nabija - grzmi - kręci

      Broń od oka do nogi, od nogi na oko:

      Aż ręka w ładownicy długo i głęboko

      Szukała, nie znalazła - i żołnierz pobladnął,

      Nie znalazłszy ładunku, już bronią nie władnął;

      I uczuł, że go pali strzelba rozogniona;

      Upuścił ją i upadł; - nim dobiją, skona.

      Takem myślił, - a w szaniec nieprzyjaciół kupa

      Już łazła, jak robactwo na świeżego trupa.



      Pociemniało mi w oczach - a gdym łzy ocierał,

      Słyszałem, że coś do mnie mówił mój Jenerał.

      On przez lunetę wspartą na moim ramieniu

      Długo na szturm i szaniec poglądał w milczeniu.

      Na koniec rzekł; "Stracona". - Spod lunety jego

      Wymknęło się łez kilka, - rzekł do mnie: "Kolego,

      Wzrok młody od szkieł lepszy; patrzaj, tam na wale,

      Znasz Ordona, czy widzisz, gdzie jest?" - "Jenerale,

      Czy go znam? - Tam stał zawsze, to działo kierował.

      Nie widzę - znajdę - dojrzę! - śród dymu się schował:

      Lecz śród najgęstszych kłębów dymu ileż razy

      Widziałem rękę jego, dającą rozkazy. -

      Widzę go znowu, - widzę rękę - błyskawicę,

      Wywija, grozi wrogom, trzyma palną świécę,

      Biorą go - zginął - o nie, - skoczył w dół, - do lochów"!

      "Dobrze - rzecze Jenerał - nie odda im prochów".



      Tu blask - dym - chwila cicho - i huk jak stu gromów.

      Zaćmiło się powietrze od ziemi wylomów,

      Harmaty podskoczyły i jak wystrzelone

      Toczyły się na kołach - lonty zapalone

      Nie trafiły do swoich panew. I dym wionął

      Prosto ku nam; i w gęstej chmurze nas ochłonął.

      I nie było nic widać prócz granatów blasku,

      I powoli dym rzedniał, opadał deszcz piasku.

      Spojrzałem na redutę; - wały, palisady,

      Działa i naszych garstka, i wrogów gromady;

      Wszystko jako sen znikło. - Tylko czarna bryła

      Ziemi niekształtnej leży - rozjemcza mogiła.

      Tam i ci, co bronili, -i ci, co się wdarli,

      Pierwszy raz pokój szczery i wieczny zawarli.

      Choćby cesarz Moskalom kazał wstać, już dusza

      Moskiewska. tam raz pierwszy, cesarza nie słusza.

      Tam zagrzebane tylu set ciała, imiona:

      Dusze gdzie? nie wiem; lecz wiem, gdzie dusza Ordona.

      On będzie Patron szańców! - Bo dzieło zniszczenia

      W dobrej sprawie jest święte, Jak dzieło tworzenia;

      Bóg wyrzekł słowo stań się, Bóg i zgiń wyrzecze.

      Kiedy od ludzi wiara i wolność uciecze,

      Kiedy ziemię despotyzm i duma szalona

      Obleją, jak Moskale redutę Ordona -

      Karząc plemię zwyciężców zbrodniami zatrute,

      Bóg wysadzi tę ziemię, jak on swą redutę.


      --------------------------------------------------------------------------------

      SPIS WIERSZY
    • Gość: rusofil "Car gniewa się-ze strachu mrą jego dworzany" Uwag IP: 194.181.190.* 29.09.04, 12:13
      -a - aktualny tekst:


      Gdzież jest król, co na rzezie tłumy te wyprawia?

      Czy dzieli ich odwagę, czy pierś sam nadstawia?

      Nie, on siedzi o pięćset mil na swej stolicy,

      Król wielki, samowładnik świata połowicy;

      Zmarszczył brwi, - i tysiące kibitek wnet leci;

      Podpisał, - tysiąc matek opłakuje dzieci;

      Skinął, - padają knuty od Niemna do Chiwy.

      Mocarzu, jak Bóg silny, jak szatan złośliwy,

      Gdy Turków za Bałkanem twoje straszą spiże,

      Gdy poselstwo paryskie twoje stopy liże, -

      Warszawa jedna twojej mocy się urąga,

      Podnosi na cię rękę i koronę ściąga,

      Koronę Kazimierzów, Chrobrych z twojej głowy,

      Boś ją ukradł i skrwawił, synu Wasilowy!



      Car dziwi się - ze strachu. drzą Petersburczany,

      Car gniewa się - ze strachu mrą jego dworzany;

      Ale sypią się wojska, których Bóg i wiara

      Jest Car. - Car gniewny: umrzem, rozweselim Cara.

      Posłany wódz kaukaski z siłami pół-świata,

    • Gość: tekst aktualny "Podpisał -tysiąc matek opłakuje dzieci,zmarszczył IP: 194.181.190.* 29.09.04, 12:17
      brwi - i tysiąc kibitek wnet leci...

      Cytuję więcej:


      Gdzież jest król, co na rzezie tłumy te wyprawia?

      Czy dzieli ich odwagę, czy pierś sam nadstawia?

      Nie, on siedzi o pięćset mil na swej stolicy,

      Król wielki, samowładnik świata połowicy;

      Zmarszczył brwi, - i tysiące kibitek wnet leci;

      Podpisał, - tysiąc matek opłakuje dzieci;

      Skinął, - padają knuty od Niemna do Chiwy.

      Mocarzu, jak Bóg silny, jak szatan złośliwy,

      Gdy Turków za Bałkanem twoje straszą spiże,

      Gdy poselstwo paryskie twoje stopy liże, -

      Warszawa jedna twojej mocy się urąga,

      Podnosi na cię rękę i koronę ściąga,

      Koronę Kazimierzów, Chrobrych z twojej głowy,

      Boś ją ukradł i skrwawił, synu Wasilowy!



      Car dziwi się - ze strachu. drzą Petersburczany,

      Car gniewa się - ze strachu mrą jego dworzany;

      Ale sypią się wojska, których Bóg i wiara

      Jest Car. - Car gniewny: umrzem, rozweselim Cara.

      Posłany wódz kaukaski z siłami pół-świata,

    • Gość: tekst jestaktualny "Gdzież jest król,co na rzezie tłumy te wyprawia?" IP: 194.181.190.* 29.09.04, 12:22


      Gdzież jest król, co na rzezie tłumy te wyprawia?

      Czy dzieli ich odwagę, czy pierś sam nadstawia?

      Nie, on siedzi o pięćset mil na swej stolicy,

      Król wielki, samowładnik świata połowicy;

      Zmarszczył brwi, - i tysiące kibitek wnet leci;

      Podpisał, - tysiąc matek opłakuje dzieci;

      Skinął, - padają knuty od Niemna do Chiwy.

      Mocarzu, jak Bóg silny, jak szatan złośliwy,

      Gdy Turków za Bałkanem twoje straszą spiże,

      Gdy poselstwo paryskie twoje stopy liże, -

      Warszawa jedna twojej mocy się urąga,

      Podnosi na cię rękę i koronę ściąga,

      Koronę Kazimierzów, Chrobrych z twojej głowy,

      Boś ją ukradł i skrwawił, synu Wasilowy!



      Car dziwi się - ze strachu. drzą Petersburczany,

      Car gniewa się - ze strachu mrą jego dworzany;

      Ale sypią się wojska, których Bóg i wiara

      Jest Car. - Car gniewny: umrzem, rozweselim Cara.

      Posłany wódz kaukaski z siłami pół-świata,

      • Gość: xyz Re: "Gdzież jest król,co na rzezie tłumy te wypra IP: *.Moscow.dial.rol.ru 29.09.04, 19:09
        Oj!Oj! Dopiliscie do piesni!
    • Gość: hmm Re: Chłodna wizyta prezydenta RP w Moskwie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.04, 12:23
      Dla Rosjan polityka jest wazniejsza niz zycie ludzkie,blizej im do Chin niz do
      Europy,mam nadzieje ze Polska nie stanie sie druga Francja lub Niemcami i nie
      bedzie ich w tej postawei popierac,
      • amrra Re: Chłodna wizyta prezydenta RP w Moskwie 29.09.04, 14:50
        Polska nie może stać sie drugą Francją , czy Niemcami..
        jesteśmy stanowczo za bilsko...


      • amrra Re: Chłodna wizyta prezydenta RP w Moskwie 29.09.04, 14:50
        Polska nie może stać sie drugą Francją , czy Niemcami..
        jesteśmy stanowczo za bilsko...


    • Gość: TEKST NA CZASIE... "Gdy poselstwo paryskie twoje stopy liże,Warszawa IP: 194.181.190.* 29.09.04, 12:26
      jedna twej mocy urąga..."
      Większy cytat:


      Gdzież jest król, co na rzezie tłumy te wyprawia?

      Czy dzieli ich odwagę, czy pierś sam nadstawia?

      Nie, on siedzi o pięćset mil na swej stolicy,

      Król wielki, samowładnik świata połowicy;

      Zmarszczył brwi, - i tysiące kibitek wnet leci;

      Podpisał, - tysiąc matek opłakuje dzieci;

      Skinął, - padają knuty od Niemna do Chiwy.

      Mocarzu, jak Bóg silny, jak szatan złośliwy,

      Gdy Turków za Bałkanem twoje straszą spiże,

      Gdy poselstwo paryskie twoje stopy liże, -

      Warszawa jedna twojej mocy się urąga,

      Podnosi na cię rękę i koronę ściąga,

      Koronę Kazimierzów, Chrobrych z twojej głowy,

      Boś ją ukradł i skrwawił, synu Wasilowy!



      Car dziwi się - ze strachu. drzą Petersburczany,

      Car gniewa się - ze strachu mrą jego dworzany;

      Ale sypią się wojska, których Bóg i wiara

      Jest Car. - Car gniewny: umrzem, rozweselim Cara.

      Posłany wódz kaukaski z siłami pół-świata,

    • Gość: ANDYECO Re: Chłodna wizyta prezydenta RP w Moskwie IP: *.acn.waw.pl 29.09.04, 13:01
      No coz komuchy uzaleznily nas (ropa, gaz) od komuchow z ROSJI i teraz mozemy
      sobie z nimi pogadac o lodzie na ANTARKTYDZIE i akceptowac wszystkie ich
      postanowienia... Brawo polskie komuchy niech nam ruscy dyktuja... a KWASNA
      podwija ogon pod siebie i spada do warszawy niech nie jezdzi po swiecie i nie
      przynosi nam wstydu!!!!
    • Gość: TEKST B. AKTUALNY Car gniewny.Jak rozweselić cara?Propozycja:"Car gn IP: 194.181.190.* 29.09.04, 13:02
      -iewny - umrzem, rozweselim cara..."
      Wiekszy cytat:


      Gdzież jest król, co na rzezie tłumy te wyprawia?

      Czy dzieli ich odwagę, czy pierś sam nadstawia?

      Nie, on siedzi o pięćset mil na swej stolicy,

      Król wielki, samowładnik świata połowicy;

      Zmarszczył brwi, - i tysiące kibitek wnet leci;

      Podpisał, - tysiąc matek opłakuje dzieci;

      Skinął, - padają knuty od Niemna do Chiwy.

      Mocarzu, jak Bóg silny, jak szatan złośliwy,

      Gdy Turków za Bałkanem twoje straszą spiże,

      Gdy poselstwo paryskie twoje stopy liże, -

      Warszawa jedna twojej mocy się urąga,

      Podnosi na cię rękę i koronę ściąga,

      Koronę Kazimierzów, Chrobrych z twojej głowy,

      Boś ją ukradł i skrwawił, synu Wasilowy!



      Car dziwi się - ze strachu. drzą Petersburczany,

      Car gniewa się - ze strachu mrą jego dworzany;

      Ale sypią się wojska, których Bóg i wiara

      Jest Car. - Car gniewny: umrzem, rozweselim Cara.

      Posłany wódz kaukaski z siłami pół-świata,

    • Gość: TEKST B. AKTUALNY Praszczaj, niemytaja Rasieja, Strana rabow, Strana IP: 194.181.190.* 29.09.04, 13:10
      gaspod, I wy - mundiry gołubyja, I ty - pasłusznyj im narod
    • Gość: POSELSTWO PARYSKIE Chirac,Schroeder:"Gdy poselstwo paryskie twoje sto IP: 194.181.190.* 29.09.04, 13:15
      - py liże..."
      Tu większy cytat, dla zainteresowanych:


      Gdzież jest król, co na rzezie tłumy te wyprawia?

      Czy dzieli ich odwagę, czy pierś sam nadstawia?

      Nie, on siedzi o pięćset mil na swej stolicy,

      Król wielki, samowładnik świata połowicy;

      Zmarszczył brwi, - i tysiące kibitek wnet leci;

      Podpisał, - tysiąc matek opłakuje dzieci;

      Skinął, - padają knuty od Niemna do Chiwy.

      Mocarzu, jak Bóg silny, jak szatan złośliwy,

      Gdy Turków za Bałkanem twoje straszą spiże,

      Gdy poselstwo paryskie twoje stopy liże, -

      Warszawa jedna twojej mocy się urąga,

      Podnosi na cię rękę i koronę ściąga,

      Koronę Kazimierzów, Chrobrych z twojej głowy,

      Boś ją ukradł i skrwawił, synu Wasilowy!



      Car dziwi się - ze strachu. drzą Petersburczany,

      Car gniewa się - ze strachu mrą jego dworzany;

      Ale sypią się wojska, których Bóg i wiara

      Jest Car. - Car gniewny: umrzem, rozweselim Cara.

      Posłany wódz kaukaski z siłami pół-świata,

      • Gość: xyz Re: Chirac,Schroeder:"Gdy poselstwo paryskie twoj IP: *.Moscow.dial.rol.ru 29.09.04, 19:11
        Czy to ma byc parathon poetycki? Wtedy przepraszam.
    • Gość: rr Rosja obraziła się na polskie media? IP: *.toya.net.pl 29.09.04, 13:21
      Dobrze, że nie na to forum, bo pewnie już by nam wypowiedziała wojnę.

      Swoją drogą nasi politycy też obrażają się na krajowe media. I całe szczęście.
      Na Trybunę Ludu nikt się nie gniewał.
    • Gość: Karol Wyszyński Re: Chłodna wizyta prezydenta RP w Moskwie IP: *.elblag.dialog.net.pl 29.09.04, 13:34
      Nie ma się, co dziwić, że Moskwa tak ocenioa nasze "niezakleżne" media,
      niezależne od kogo sie spytam skoro znaczna wiekszość nie należy do Polski.
      Ponadto kto od kogo ma być zależny czy jezależny. Dziennikarz od polityka czy
      polityk od dziennikarza bo od znacznego czasdu to wychodzi, iż to politycy są
      uzależnieni od dziennikarzy, a to, to już czysta kpina. W naszym kraju panuje
      jakaś glupia rusofobia [odniecana przez "niezależne" media. Panie Michnik i
      Pańscy koedzy zapomina o swych dawno gloszonych misjach. To o, co ponoc
      walczyliście ponoć w latach 80. XXw. dawno spoczęło juz w Waszych "archiwach"
    • Gość: observator Re: Chłodna wizyta prezydenta RP w Moskwie IP: *.rusmedia.ru 29.09.04, 13:35

      Wy tyle wywaliliscie gowna na Rosje, ze wystarczy unawozic polsyberii. Dzieki
      Wam wielkie. Zastanowcie sie tylko nad tym, czy chce sie miec w ogole do
      czynienia z takimi, jak Wy> kto cciagle obraza, przyniza, porownuje partnera
      do cholera wie czego - i jednoczesnie wymaga do siebie szacunku. A zyjcie
      sami. czego do rosji pchacie sie? To nie Rosji na was zalezy - odwrotnie - Wam
      zalezy na Rosji. A sprobujcie stac na miescie Rosjan - czy zrchciielibyscie z
      kims takim w ogole rozmawiac? Tym bardzie. ze prawdy w Waszej gadaniny 0- jak
      wody a pustyni. Bywa czasami. ale w zasadzie malo jej.
      • Gość: michal Re: Chłodna wizyta prezydenta RP w Moskwie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.09.04, 14:31
        Wiesz co, zobacz sobie najpierw, co na forach rosyjskich pisze sie o Polakach,
        zobacz tez, co "Izvestia" napisaly (ze antyrosyjskie artykuly w polskiej prasie
        sa inspirowane po cichu przez polskie wladze), a potem "sprobujcie stac na
        miescie Polakow".
        • janosik6 [...] 29.09.04, 18:49
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: oj tam Obserwator Re: Chłodna wizyta prezydenta RP w Moskwie IP: *.arcor-ip.net 29.09.04, 14:44
        zaraz gowna . A co ty chcesz ? Trzymaliscie nas za mordy kilkadziesiat lat ?
        Robiliscie za straszaka w calej Europie ?
        Dobra lapkami Polakow tzw partii trzymaliscie Polakow. No to co ty chcesz ?
        Przeciez posiadanie przekonania o potedze pozwalalo obywatelom Rosji znosic
        upokorzenia
        ktorych doznawali ? A moze nie odczuwali tego tak , nie odbierali w ten
        sposob ?
        Moze komunizm w Rosji byl jedyna droga zeby pchnac ten kraj ?
        Zlikwidowac analfabetyzm ? Ucywilizowac ? Cholera wie.
        Masz pretensje do Polakow ,a nie warto zastanowic skad im sie wzielo ?
        A jak tobie by wmawiali przez kilkadziesiat lat ze
        wstretny zachod zwlaszcza Niemcy tylko czekaja zeby sie "wyodwetowac"-
        oficjalnie , nieoficjalnie ze to Rosjanie chca nas zjesc z kopytami
        do tego dolaczyl kosciol i straszyl kara Boska to co ty chcesz ?
        My neurastenicy musimy byc i lekowcy - bo kto by ten cyrk wytrzymal ?
        I teraz myslisz ze to tak april , april znikne ze swiadomosci ?

        Naturalnie Polacy idealizuja pewne sprawy tak samo jak Rosjanie.
        I Wy Rosjanie musicie sie nauczyc "wychodzenia z wlasnej skory "
        i Polacy takze. Wychodzeniem ze skory nazywam reflektowanie.
        Zakompleksione narodki jestesmy i megalomanskie.
        To co ty chcesz ? A zlosc sie na Polakow, oni tez sobie pouzywaja.
        Moze trzeba sobie nawzajem nawciskac w serdecznej atmosferze ;-)
        Gdyby to tylko chodzilo o emocjonalne animozje . Sam wiesz ze wykorzystywane sa
        przez roznych - te animozje do "robienia polityki"
        Jestes pewny ze Rosjanom chodzi tylko o to zebysmy Was polubili ?
        Ladnie o was mowili , chcieli zrozumiec ?
        Nie jest latwo - a zyc trzeba i wspolpracowac.
        Polacy nie lubia jak sie im cos narzuca - Rosjanie chyba tez nie ?
        Ja mysle ze i jedni i drudzy powinni zadbac o przejrzystosc i poprawnosc
        zwyklych interesow, a emocjami, animozjami niech sie zajmuja, rozwiazuja
        historycy,
        socjologowie , psycholodzy . Widzisz jak sie Putiny i Kwasniewskie
        za robote wzieli i o emocjach , animozjach probuja gadac to jak
        gowniarze w piaskownicy. Ten dawal lopatke i wiaderko, a ten grabek
        nie chce oddac. A ja sie mam na to przedstawienie niedojrzalych dupkow
        przygladac ?
        A moze naszym chlopaczkom chodzi o cos zupelnie innego innego ?
        Moze przygotowuja nam grunt pod nastepna katastrofe ?
    • Gość: STAR JEDYNA KORZYŚĆ Z WIZYTY TO TYTUŁ DOKTORA IP: *.radom.pl 29.09.04, 13:46
    • Gość: obojetny Re: Chłodna wizyta prezydenta RP w Moskwie IP: *.rusmedia.ru 29.09.04, 13:52
      Pytanie raczej do Pana ktory wpowadza teksty do forum, podobno Jurek ma na
      imie. Wiec, Panie Jurku, siedzac u znajomego w pracy, przeczytalem opinie i
      swoja napisalem,podpisaleb OBOJETNY, ale niestety, nie ukazala sie. To chyba
      sie nazywa wolnoscia wypowiadania sie, Opinia zas byla znacznie lagodniejsza od
      niektorych wypowiedzi Pana rodakow.Zycze podalszych sukcesow w redagowaniu, a
      jz juz mam jechac do domu. Mam bardziej powazne sprawy, konkretnie:obejze TV,
      moze cos powiedza o wizucie Prezydenta w fabryce, produkujacej podpaski/ Czesc
      pracy, Panie Jurku!
    • Gość: Ja, Polak Stosunki z Rosja IP: *.73.156.15.ip.tele2adsl.dk 29.09.04, 14:27
      Rosje trzeba traktowac jak przerosnietego nastolatka - uwazac co sie mówi, bo
      nigdy nie wiadomo jak zareaguje. Rosja nie umie traktowac informacji wybiórczo
      i obraza sie nawet tam, gdzi nie ma racji.

      Ten emocjonalnie niedorozwinety kolos jest nam potrzebny ze wzgledu na ich
      rynek. O tym nie mozna zapominac.
      Trzeba takze uwazac aby Rosja nie odsówala sie za daleko od demokratycznego
      swiata. Bo tam najpierw sie zmienia a potem mysli...
      • Gość: observator Re: Stosunki z Rosja IP: *.rusmedia.ru 29.09.04, 14:37
        Jesli jestes Polakiem, no to i zachowopj sie godnie, a nie jak bydlak. Skoro
        Rosje trzeba traktowac tak instrumentalnie, jak mowisz, to chyba pozwolisz i
        Polske traktowac odpowiednio. Mozna wposcic na jakis czas na rynerk rosyjski, a
        mozna i wypedzic, jak osobe obrazajacca gospodarza.
        • terra0 Re: Stosunki z Rosja 29.09.04, 15:32
          > Jesli jestes Polakiem, no to i zachowopj sie godnie, a nie jak bydlak.
          Zdanie logicznie niepoprawne. Jak milosnik matematyki i logiki chcialbym
          powiedziec. I jak czytelnik GW nawet musze stwierdzic, ze sprzeczne. Bo iz
          pierwszej czesci trudno wywnioskowac druga w ogole...
    • Gość: andrzej Re: Chłodna wizyta prezydenta RP w Moskwie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.04, 15:27
      Nam się jedynie wydaje,że mamy wolną prasę. Wolną? Od czego wolną? Od czego ona
      wolna nie jest pokazała sprawa Rywina. Nam się coś wydaje. Putin zapewne to wie
      co nam się wydaje. Nie sądzę w takim razie by tej miary polityk błądził.
      Inaczej jest z naszymi politykami, słyszałem jak sobie nogę podawali na
      powitanie. To by trochę tłumaczyło zdarzenia, dlatego gorącym głowom proponuję
      zimny prysznic, a nie obrażanie się. Przeszłość mamy fatalną, co pokażą nowe
      wybory, wybierzmy tak,by naszych rządzących przyjmowano z otwartymi rękoma.
      Czas wyrugować błaznów z polityki, bo nam jeszcze kolejna wojnę zgotują.
    • Gość: Donpedro Re: Chłodna wizyta prezydenta RP w Moskwie IP: *.dashofer.pl / 212.160.156.* 29.09.04, 15:45
      Czas zmienić politykę w stosunku do Rosji. Myślę, że zachodnia prasa wcale nie
      była dla Rosji lepsza. Jednak dla Kremla krytyka polskich mediów jest
      szczególnie dotkliwa. Putin to zakompleksiony koleś rządzący zakompleksionym
      narodem. Jeszcze niedawno Polska drżała przed Moskwą, a teraz tak otwarcie
      krytykuje? Trzeba tym Polaczkom pokazać kto tu rządzi. Jak myślicie dlaczego
      Kwaśniewski czekał 20 min. ponad program na przyjęcie przez Putina?
      Rada dla Polski: jak najszybciej uniezależnić się od dostaw ropy i gazu ze
      wschodu i zacząć rozmawiać z Rosją jak równy z równym. A propos reparacji
      wojennych. Nie przypominam sobie, żebyśmy takowe od Rosji dostali (za atak 17
      września i 50 letnią okupację). Nawet się nie domagamy (a mała Estonia i Łotwa
      o tym z Rosją rozmawia bez lęków o dobrosąsiedzkie stosunki).
      • Gość: kruk Re: Chłodna wizyta prezydenta RP w Moskwie IP: 5.6.* / *.bmwgroup.com 29.09.04, 16:04
        wszystko cosmy posiadali
        to Rosjanie nam zabrali
        i zielona Ukraine
        i kochana ma dziewczyne

        hej, hej, hej sokoly
        omijajcie gory, lasy, pola, doly...

        jak powiedzial stary goral
        Polska bedzie az po Ural
        za Uralem beda Chiny
        was nie bedzie skurwysyny

        hej, hej, hej sokoly
        omijajcie gory, lasy, pola, doly...

        hej! :-)))
        • Gość: ale ty mas we lbie Re: Chłodna wizyta prezydenta RP w Moskwie IP: *.arcor-ip.net 29.09.04, 16:32
          narobione kruk.
          bedziesz mial do uralu sraju papaju.
          Polacy to nie potrafia zrobic porzadku u siebie, na tym co maja i gdzie maja
          a sie uralem odgrazaja.
          Se ulzyles pospiewales ....eci beci pogadaly niezbyt madre "dzieci"
          • Gość: kruk Re: Chłodna wizyta prezydenta RP w Moskwie IP: 5.6.* / *.bmwgroup.com 29.09.04, 18:42
            co sie czepiasz,
            co tam, pomarzyc nie mozna?
            siedzialem nie dawno w sali gdzie ukrainski (!!!) zespol te slowa spiewal
            a polska publicznosc ("cala sala") im ochoczo wtorowala
            hej!!!
            pomarzyc przeciez jeszcze mozna :-)
        • Gość: observator Re: Chłodna wizyta prezydenta RP w Moskwie IP: *.rusmedia.ru 29.09.04, 16:43
          O ile wiem, Ukraina jest nie polska, jest wolna i conajmniej nigdy nie chciala
          byc polska. Wiec nie Polakom Rosja zabrala zielona Ukrainie okupowana przez
          Polske, Panie niemadry Kruku-ku-ku, bo cudze to jest cudzym, nawet jesli Kruku
          wydaje sie inaczej. Niech zyje Polska bez kompleksow i Tobolska.
          • Gość: oj tam Re: Chłodna wizyta prezydenta RP w Moskwie IP: *.arcor-ip.net 29.09.04, 16:53
            pierniczysz obserwtor .
            To co bylo rosyjskie ? Jakby tak popatrzec , pooddawc tez by wam sie Rosja
            bardzo skurczyla . Ukraina jescze mniej niz polska -byla sowiecka.
            Zesmy na zmiane Ukraincow w konia robili- nie ma sie co wyglupiac ich tez
            zescie wyzwolili i co ? Wolni byli ?
            Nie ma sie co licytowac niezla jatka ta historya albo dzieje nasze
            sasiedzkie.
      • Gość: zlyadres! PRZECIEZ TE MEDIA NIE SA POLSKIE TOW. PUTIN !!!! IP: *.gazeta.pl / *.com 29.09.04, 16:10
        putin powinien kierowac swoje zale do
        wlascicieli tych nibypolskich mediow
        czyli niemcow i zydow ....
        • Gość: zyl dress -a ? Re: PRZECIEZ TE MEDIA NIE SA POLSKIE TOW. PUTIN IP: *.arcor-ip.net 29.09.04, 16:40
          No jasne ze Polske zamieszkuja tylko cyklisci masoni i Zydzi i Niemcy
          Prawdziwi Polacy zeszli do podziemi - jak zwykle .
          My nie ponosimy za nic odpowiedzialnosci.
          A tak przy okazji jak komentuje wizyte kwasa radio maryja ?
          Czy episkopat wydal juz dyspozycje - pardon oswiadczenie ?

          Bo to w koncu sa bardzo polskie instytucje ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka