polski_francuz
15.01.17, 09:25
Swieta sa rodzinne i domowe i ci, ktorzy ani domu ani rodziny nie maja nie moga sie czuc wowczas dobrze. Ale bezdomnych jest wielu w calej Europie. Jednak wzbudzaja coraz mniej wspolczucia. Dlaczego? Ano moze, ze wielu ludziom sie przydarzyl okres bezrobocia i wiedza, ze trzeba walczyc by znow pracowac. I maja uczucie, ze bezdomni nie chcieli walczyc i wola zebrac.
W tym sensie zanika troche charytatywnosc i solidarnosc z innymi. Moze troche tez z braku zaufania dla posrednikow: organizacji charytatywnych.
Tym wiekszy szacunek a nawet wzruszenie budzi Wielka Orkiestra Swiatecznej Pomocy, ktora od 25 lat gra by zebrac pieniadze tym potrzebujacym: niezamoznym dla operacje, starszym na godne spedzenie starosci....
Skad ten sukces zapytacie? Ano i pan Owsiak i jego wspolpracownicy sa uczciwi i rzeczywiscie pomagaja ludziom. Ale jest cos wiecej. WOSP ma swoje korzenie w socjalnych konsekwencjach rewolucji rockowej z lat 60-tych i nawet jej nazwa inspiruje sie na Orkiestrze Samotnych Serc.
I tak dzieki Bitelsom i hippisom swiateczna pomoc staja sie cool i moze byc jedna z dum tych urodzonych w latach 50-tych, jak pan Owsiak.
O czym donosi, troche wzruszony
PF