Dodaj do ulubionych

Kerry opowiada się za zniesieniem wiz dla Polaków

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.04, 09:33
no to jadę do USA
Obserwuj wątek
    • toja3003 wlasnie wrocilem z Londynu (za darmo) 06.10.04, 09:37
      korzystajac z uprzejmosci wladz brytyjskich,
      po urlopie na Victoria Station.
      Teraz czekam na zniesienie wiz do USA.
      W Nowym Jorku tez bedzie fajnie na dworcu.
      • Gość: polaautor Do USA nie jeżdża autobusy i nie ma tanich linii.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.04, 09:46
        > Teraz czekam na zniesienie wiz do USA.
        > W Nowym Jorku tez bedzie fajnie na dworcu.

        no z tym to już będziesz miał trochę trudniej, bo autobusy tam nie dojeżdżają.
        a na dworacach nie ma grzecznych angielskich policjantów, którzy nie noszą przy sobie nawet broni...
        • slon2002 gada po ludzku, nie jak debil Bush 06.10.04, 10:37
          • Gość: fritz Nie wierze mu. To przeciez kongres a nie prezydent IP: *.adsl.solnet.ch 06.10.04, 15:53
            decyduje. Innymi slowy sklada obiecanki Zagloby!!!
            • Gość: Obserwator Re: Nie wierze mu. To przeciez kongres a nie prez IP: *.client.comcast.net 06.10.04, 17:36
              Kiedys doslownie obiecywano kielbase.......na drzewach,
              kto poczyta historie dotyczaca kampanii wyborczych w US ten znajdzie zrodlo
              dlaczego mowi sie dzisiaj o "kielbasie wyborczej".
              Trudno uwierzyc ale to tez dzialalo.
            • Gość: efa powtórka z historii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.04, 19:26
              poza tym przypomnijcie sobie ja to było podczas II wojny światowej kiedy
              chcieliśmy, żeby alianci nam pomogli w walkach. Roosevelt zgodził się, ale
              tylko dlatego, że czekały go wybory i liczył na głosy polonii, po wygranych
              wyborach odwrócił się do nas plecemi
              Kerry zrobi to samo!!!!!!!
        • Gość: pilot Re: Do USA nie jeżdża autobusy i nie ma tanich li IP: *.tu.ok.cox.net 06.10.04, 11:11
          przykro mi ze musze rozwiac nadzieje tych ktorzy mysla ze albo Busch albo Kerry
          zniosa wizy... a to ze polonia domaga sie zniesienia wiz dla polakow to pic na
          wode... wystarczy zapytac polakow zyjacych w USA... wizy nie zostana zniesione
          dlugo a potem to wiecie?? wcale
      • Gość: zz Czekamy na konkrety, slowa doradcy to za malo IP: *.dip.t-dialin.net 06.10.04, 11:10
        Teraz czekamy na jasne deklaracje i propozycje od Pana Kerry'ego, a nie od jego doradcow
        przed kamerami Polonii.
        Innymi slowy czekamy na konkrety, a nie na mile usmiechy.
        Bo do wyborow coraz mniej czasu...
        • shawman Re: Czekamy na konkrety, slowa doradcy to za malo 06.10.04, 14:58
          Gdyby Kerry zechciał złożyć "twardą" deklarację w tej sprawie- tj. podpisał
          dokument w sprawie zniesienia wiz własnym nazwiskiem, byłbym bardziej skłonny w
          to uwierzyć. Ale KAMPANIA rządzi się swoimi prawami...
    • ant777 Re: Kerry opowiada się za zniesieniem wiz dla Pol 06.10.04, 09:40
      Poczekamy, zobaczymy. Jak na razie to tylko słowa i obietnice przed wyborami.
      • Gość: gene Re: Kerry opowiada się za zniesieniem wiz dla Pol IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.04, 10:01
        to tylko kielbasa wyborcza -dla polonijnego elektoratu
        a po wyborach decydowac beda pryncypia polityki amerykanskiej
        czytaj - figa z makiem
    • Gość: familok Wałęsa musiał pojechać żeby zrobić szum.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.04, 09:43
      a super aktualnie nam panujący do niczego się nie nadaje, siedzi cicho jak mysz i czyta przygotowane dla niego sprawozdania. a jak ma powiedzieć coś od siebie to potrafi tylko o tańczeniu i śpiewaniu. Lechu ma problemy z jasnym wyrażeniem swoich myśli, lecz zawsze to co mówi ma sens, tylko trzeba umieć go słuchać.

      A Polacy jak baranki wybrali Kwasa, mimo że nic nie zrobił dla Polski.
      • Gość: Bolek Re: To nazwisko przynosi hańbę narodowi !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.04, 10:05
        To nazwisko przynosi hańbę narodowi !!!
        • Gość: puchacz Re: IP: 138.227.189.* 06.10.04, 16:33
          Jestes ignorantem. Lub idiota.
    • Gość: ws CO ZA PROWINCJONALIZM!! IP: *.dip.t-dialin.net 06.10.04, 09:54
      Dlaczego do diabla nie ma nic na tym portalu o debacie telewizyjnej Cheney/Edwards?

      To strasznie glupio-prowincnalno-chlopsko-cwane patrzenie na wszystko pod
      aspektem "a co my z tego bedziemy mieli".

      W amerkanskich wyborach rozstrzygaja sie dla swiata (i dla Polski) wazniejsze
      rzeczy niz te cholerne wizy!
      • Gość: ws Re: CO ZA PROWINCJONALIZM!! IP: *.dip.t-dialin.net 06.10.04, 10:02
        Sorry,jednak jest tez cos o debacie Cheney/Edwards.
        Tyle, ze schowane wsrod innych njusow.
      • Gość: CLEVELAND Re: CO ZA PROWINCJONALIZM!! IP: *.ma-cambridg0.sa.earthlink.net 06.10.04, 10:04

        Tuesday, October 5, 2004
        CLEVELAND - Vice President Dick Cheney and Democratic rival John Edwards
        slugged it out over Iraq, jobs and each other's judgment in their one and only
        debate Tuesday night before heading for the battleground state of Florida and
        its 27 electoral votes. Cheney was appearing Wednesday in Tallahassee, Edwards
        in West Palm Beach.

        The hard-hitting debate between Cheney and Edwards set the stage for what is
        likely to be more of the same in Friday's second televised presidential
        showdown between their bosses.

        The Bush camp claimed that a strong performance by Cheney helped break momentum
        that appeared to be going Kerry's way after the first presidential debate,
        while Democrats said Edwards more than held his own.

        Both candidates got some encouragement from post-debate polls. Cheney fared
        best in an ABC News poll of a Republican-leaning group of registered voters who
        watched the debate, with 43 percent giving Cheney the edge, while 35 percent
        said Edwards won.

        The Democrat was viewed more positively in a poll of 178 undecided voters by
        CBS News that found more of this crucial group thought he had won, 41 percent,
        than thought Cheney had won, 28 percent.

        The two candidates, seated at a table just a few feet from each other at Case
        Western Reserve University, tore into each other repeatedly.

        Edwards accused the administration of "not being straight with the American
        people" about conditions in Iraq and of presiding over the biggest job losses
        since the Depression.

        "Your facts are just wrong," Cheney counterpunched. And at one point, he told
        Edwards, "Senator, frankly, you have a record in the Senate that's not very
        distinguished."

        Edwards, referring to Cheney's long record of public service, asserted: "One
        thing that's very clear is that a long resume does not equal good judgment. I
        mean, we've seen over and over and over the misjudgments made by this
        administration."

        The Democrat also said that as a member of Congress representing Wyoming more
        than a decade ago, Cheney voted against Head Start and banning plastic guns
        that can escape detection in metal detectors.

        Edwards quickly put Cheney on the defensive by suggesting the administration
        had botched Iraq and is still misleading the nation about the situation there.

        "The American people don't need us to explain this to them. They see it on
        their television every single day," Edwards said.

        The vice presidential debate helped set the stage for Friday's second debate
        between Bush and Kerry, a town-hall style meeting at Washington University in
        St. Louis.

        As to what Bush has to do Friday night, Bush adviser Mary Matalin said the
        debates are "separate and equal events," but that Cheney had built on what Bush
        said on foreign policy in the first debate and that "the president in his
        Friday debate will build upon what the vice president said tonight on the
        economy."

        She said Cheney's performance will make it easier for Bush. "We got the job
        done tonight," she said.

        But Kerry strategist Tad Devine said the vice presidential debate makes the job
        harder for Bush, not easier. "Cheney needed to stop our momentum, and he
        didn't. Now Bush has got to stop the momentum."

        The debate between Cheney, an experienced debator, and Edwards, a freshman
        senator from North Carolina who made millions of dollars as a successful trial
        lawyer, encouraged give-and-take - and both gave and took.

        "You're not credible on Iraq because of the enormous inconsistencies that John
        Kerry and you have cited time after time after time during the course of the
        campaign. Whatever the political pressures of the moment requires, that's where
        you're at," Cheney said at one point.

        Edwards responded: "What the vice president has just said is just a complete
        distortion. The American people saw John Kerry on Thursday night. They don't
        need the vice president or the president to tell them what they saw."

        On domestic issues, Edwards said more Americans are in poverty and living
        without health insurance than when the president took office in 2001.

        But Cheney said that since the summer of 2003, jobs have been created again,
        and that a Kerry-Edwards administration would seek to raise taxes.

        Cheney, whose daughter Mary is a lesbian, spoke supportively about gay
        relationships and said that "people ought to be free to choose any arrangement
        they want." As to Bush's support for a constitutional amendment to ban gay
        marriage, "He sets policy for this administration, and I support him," Cheney
        said.

        Edwards said it was obvious that the Cheneys loved their daughter and that "you
        can't have anything but respect" for them. "I believe marriage is between a man
        and a woman and so does John Kerry," Edwards said. But, he added, "We should
        not use the Constitution to divide this country."
      • Gość: .. Pytasz o debate Edwardsa??? IP: *.utc.com 06.10.04, 12:54
        > Dlaczego do diabla nie ma nic na tym portalu o debacie telewizyjnej
        Cheney/Edwa
        > rds?

        Bo Edwards wyszedl na tym jak "uczniak".Cheney go zdruzgotal i doswiadczeniem
        i elokwencja i precyzja wypowiedzi.
        • Gość: JoeT Ofiary rzadow Busha/Cheney IP: 5.5R* / *.ext.ti.com 06.10.04, 13:52
          Gość portalu: .. napisał(a):
          > Bo Edwards wyszedl na tym jak "uczniak". Cheney go zdruzgotal i
          > doswiadczeniem i elokwencja i precyzja wypowiedzi.

          Wishful thinking - nabozne zyczenie. Wiekszosc niezdecydownanych Amerykanow po
          tej debacie zdeklarowala, ze bedzie glosowac na Kerryego.

          W debacie poruszono szereg istotnych czynnikow:

          - duzy wzrost bezrobocia za kadencji Busha. Jest to pierwszy prezydent od
          dziesiatkow lat za ktorego kadencji odsetek ludzi bez pracy wzrosl tak bardzo.

          - Cheney powiedzial, ze 110 mln ludzi placi mniejesze podatki. Nie powiedzial,
          ze dla okolo 1 mln najbogatszych ludzi ludzi zostaly one obnizone o 5%, a
          pozostalym o 1% czy mniej. Rekordowy deficyt niemal $500 mld rocznie beda
          splacac wszyscy.

          - przez 4 lata rzadow Busha procent ludzi ubogich, bez ubezpieczenia medycznego
          45 mln) wzrosl do najwyzszego poziomu od 40 lat.

          - Bush/Cheney zaczeli bez zadnych uzasadnionych powodow wojne w Iraku. Dzisiaj
          amerykanski inspektor publikuje nowy raport o braku broni masowego razenia w
          Iraku i braku mozliwosci jej produkcji. Cheney zaprezentowy nowy chwyt
          propagandowy, ze Irak walczy po stronie Busha w tej wojnie aby zwiekszyc
          ilosc "sojusznikow". Chociaz moze jest w tym prawdy - Bush podzielil
          spoleczenstwo amerykanskie jak zaden prezydent od czasu wojny domowej. Jego
          okupacja Iraku przeradza sie teraz w wojne domowa z rosnaca iloscia ofiar.
          • Gość: .. ty Joe slyszales to... co chciales:-)) IP: *.utc.com 06.10.04, 16:18
            Edwards omal nie pekl ze zlosci gdy Cheney klarownie mu wylozyl jakie sa
            przyczyny obecnego stanu rzeczy.(9/11 bylo takze wina niedbalosci demokratow)
            Edwards az sie zaczal jakac i mylic a nawet postepowac niezgodnie z regulaminem
            debaty.Cheney spokojnie wytlumaczyl temu zoltodziobowi
            co to jest deficyt 200 bilionow dolarow i jak jest rozlozony,dlaczego koszty
            ubezpieczen sa tak wysokie,ze kompanii nie stac je pokrywac (bo apanaze pana
            Edwardsa sa zbyt wysokie:-)))i jaka jest rola demokratow (Kerrego i Edwardsa)w
            tym wszystkim,(zawsze glosuja przeciwko wszelkim inicjatywom dotyczacym
            ubezpieczen dla najubozszych i rencistow),i w koncu,ze ma nieaktualne dane
            wzgledem bezrobocia (z 2003r).Odnosnie polityki wobec Palestynczykow-co
            powiedzial Edwards-"ze popiera polityke Izraela"Ha,ha,ha to powinien
            powiedziec,ze popiera republikanow w Iraku.Bo jak zauwazyl Cheney dzieki
            pozbawieniu Saddama wladzy ilosc zamachow w Izraelu spadla.(Saddam nie oplaca
            terrorystow po 25 tys. od zamachu)Co powiedzial Edwards odnosnie malzenstw homo?
            Ze uwaza,ze malzenstwo jest miedzy kobieta a mezczyza ale....gays... bla,bla,bla
            czyli typowe flip-flup i tu Cheney zachowal sie jak doswiadczony debatant bo
            zostawil ten temat bez odpowiedzi.Wiadomo,ze republikanie maja jasne stanowisko
            wzgledem gays i aborcji i beda je popierac przez nastepne 4 lata.A powiazanie
            Zarkawiego z Saddamem to juz bylo mistrzostwo-utracilo Edwardsowi wiekszosc
            argumentow o Iraku.Moim zdaniem Edwards nie powinien tam nawet byc bo jego
            osoba (trywialnosc i niedoswiadczenie-czasami to on nawet nie wiedzial o czym
            Cheney mowi) to dla Kerrego duza porazka.:-)
            • Gość: Jurek Re: ty Joe slyszales to... co chciales:-)) IP: *.cable.mindspring.com 06.10.04, 16:36
              > Edwards omal nie pekl ze zlosci gdy Cheney klarownie mu wylozyl (...)

              Hear, hear! Dobry post.

              Jurek
            • Gość: MM Re: ty Joe slyszales to... co chciales:-)) IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 06.10.04, 17:04
              > Edwards omal nie pekl ze zlosci gdy Cheney klarownie mu wylozyl jakie sa
              > przyczyny obecnego stanu rzeczy

              Obydwaj podawali jednostronne argumenty. Zaden nie podal koronnego argumentu
              presadzajacego dyskusje.

              > dlaczego koszty
              > ubezpieczen sa tak wysokie,ze kompanii nie stac je pokrywac (bo apanaze pana
              > Edwardsa sa zbyt wysokie:-)))

              Edwards podal mu pare przykladow jak mozna koszty ubezpieczen obnizyc i Cheney
              nie mial wiele do powiedzenia w odpowiedzi. Zreszta zapomniales dodac, ze to
              wlasnie Edwards zaproponowal rozwiazanie by adwokaci byli finansowo, i w
              ostatecznosci prawnie, odpowiedzialni za niepotrzebne procesy.

              > Bo jak zauwazyl Cheney dzieki
              > pozbawieniu Saddama wladzy ilosc zamachow w Izraelu spadla

              Pare tygodni temu ty i inni powtarzaliscie, ze to dzieki budowanemu przez
              Izrael murowi. Flip-flop?
              Ciekawe, ze zamchow bylo wiele na dlugo ZANIM Saddam zaczal placic te $25
              tysiecy dla rodzin.

              > czyli typowe flip-flup i tu Cheney zachowal sie jak doswiadczony debatant bo
              > zostawil ten temat bez odpowiedzi.

              Cheney w tej kwestii zawsze zwalal wszystko na Busha. Dlaczego? Bo jesli powie
              ze jest za, bedzie przeciw Bushowi, jesli powie ze jest przeciw, bedzie przeciw
              wlasnej corce, ktora jest lesbijka. On w tej kwest NIE MOZE miec WLASNEGO
              zdania. To nie doswadczenie tylko unik - a takich robil wiele gdy nie mial nic
              do powiedzenia.

              > A powiazanie
              > Zarkawiego z Saddamem to juz bylo mistrzostwo-utracilo Edwardsowi wiekszosc
              > argumentow o Iraku

              To dlatego wmawia nam, ze za wsystkim w Iraku stoi Zarkawi? Ten facet dwoi sie
              i troi. Wszystkich zabija wlasnorecznie, choc na klipach nie kustyka pomimo
              drewnianej nogi. Gdyby go nie bylo, Bush i Cheney musieliby go wymyslec :o)
              Zreszta za czasow Saddama, Zarkawi prowadzil oboz w terenach kontrolowanych
              bardziej przez Kurdow i Amerykanow niz przez Irakijczykow. Tego Cheney juz nie
              omieszkal napomknac.

              Debata byla remisem - wiekszosc wypowiedzi to potwierdzila (oczywiscie oprocz
              spinmeistrow). Kerry'emu nie zaszkodzila, Bushowi troche pomogla, bo zatarla
              zle wrazenie z ubieglego czwartku. Problem dla niego jest taki, ze wiecej debat
              z udzialem Cheneya nie bedzie, a Bush mniej bedzie mial okazji do straszenia
              ludzi terrorem bo beda rozmawiac o gospodarce i sprawach wewnetrznych.

              > (trywialnosc i niedoswiadczenie-czasami to on nawet nie wiedzial o czym
              > Cheney mowi)

              To prawda. Zwlaszcza wtedy gdy Cheney powiedzial, ze go nigdy wczesniej nie
              spotkal - tuz po debacie WSZYSTKIE stacje oznajmily, ze to nieprawda i podaly
              na to dowody.
              • Gość: Jurek Re: ty Joe slyszales to... co chciales:-)) IP: *.cable.mindspring.com 06.10.04, 17:20
                MM,

                > Kerry'emu nie zaszkodzila, Bushowi
                > troche pomogla, bo zatarla
                > zle wrazenie z ubieglego czwartku.

                Co prawda trzeba przyznać że większość wyborców uważa, że >>debatę<< wygrał
                Kerry, ale (przypomnijmy) wcale nie znaczy to automatycznie że takowi wyborcy
                przyznali >>rację<< Kerry'emu. Wielu ludzi uważa że Kerry pokazał się jako dużo
                lepszy mówca od Bush'a (co było od początku do przewidzenia; Bush po prostu nie
                jest 100% gładkim, "zawodowym" mówcą), ale także wielu ludzi w komentarzach
                debaty zaznaczyło że Kerry nie poprawił swojego wizerunku człowieka który po
                prostu mówi to, co wyborcy chcą usłyszeć, ale tak naprawdę nie jest zbyt
                klarowny czy zdecydowany na taką opcję, a nie inną.

                Jeśli na to patrzeć w ten sposób, to Bush po prostu pozostał Bushem, a właśnie
                Kerry kolejny raz zrobił złe wrażenie.

                Jurek

                P.S.

                Notabene, nie jestem sam 100% fanem Bush'a, ale tandem Kerry/Edwards to mnie
                już normalnie przeraża.
                • Gość: MM Re: ty Joe slyszales to... co chciales:-)) IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 06.10.04, 17:31
                  Ja pisalem o debacie Cheney/Edwards.

                  Pierwsza debata Bush/Kerry to zdecydowane zwyciestwo Kerry'ego. Kerry pokazal,
                  ze ma cos konkretnego do powiedzenia, natomiast Bush tylko potwierdzil, ze bez
                  trzymania za reke nie potrafi sobie z niczym poradzic. Az zal bylo patrzec.

                  Ja nie jestem fanem Busha i dalbym szanse niemal kazdemu (z wyjatkiem moze
                  Deana i Kucinicha) bo uwazam, ze po kolejnych czterech latach takich rzadow
                  nasz kraj sie stoczy.
                  • Gość: Jurek Re: ty Joe slyszales to... co chciales:-)) IP: *.cable.mindspring.com 06.10.04, 17:43
                    > Ja pisalem o debacie Cheney/Edwards.

                    Wiem, mój komentarz odnosił się tylko do tego "złego wrażenia" Bush'a.

                    > Pierwsza debata Bush/Kerry to zdecydowane zwyciestwo Kerry'ego.

                    To, jak widzimy nawet tylko z moich i Twoich post'ów, subiektywna opinia. Wielu
                    wyborców nadal uważa, że to właśnie Kerry "przegrał", mimo że był lepszym mówcą.

                    Jurek
                    • Gość: mm Re: ty Joe slyszales to... co chciales:-)) IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 06.10.04, 17:56
                      > To, jak widzimy nawet tylko z moich i Twoich post'ów, subiektywna opinia.
                      > Wielu wyborców nadal uważa, że to właśnie Kerry "przegrał", mimo że był
                      > lepszym mówcą

                      Sadzac po sporym wzroscie notowan Kerry'ego po debacie, jednak ja wygral. W
                      koncu to sie najbardziej liczy. Oczywiscie, nie wiadomo jak to sie przelozy na
                      glosy za miesiac. Zreszta nawet prawicowi komentatorzy to przyznali.

                      Ciekawi mnie, ze w koncu tradycyjnie Demokraci zawsze byli "Kasandrami", a
                      tymczasem teraz to neoconi strasza wszystkich smiercia jesli ich nie wybierzemy.
                      • Gość: Jurek Re: ty Joe slyszales to... co chciales:-)) IP: *.cable.mindspring.com 06.10.04, 18:00
                        > Oczywiscie, nie wiadomo jak to
                        > sie przelozy na
                        > glosy za miesiac.

                        Dokładnie, dokładnie. W ogóle te wybory są naprawdę trochę nie z tej Ziemi.
                        Prawie wszystkie sondaże wychodzą 50/50, bez względu na to, jakie jest zadawane
                        pytanie :).

                        Jurek
                • Gość: ws Re: ty Joe slyszales to... co chciales:-)) IP: *.dip.t-dialin.net 06.10.04, 17:37
                  "> Notabene, nie jestem sam 100% fanem Bush'a, ale tandem Kerry/Edwards to mnie
                  > już normalnie przeraża."

                  A nie przerazaja cie facet, wywolujacy pd debilnym pretekstem wojne po to, zeby
                  raz w zyciu byc lepszym od tatusia?
                  Bo trudno inny powod znalezc.

                  Musze przyznac, ze zwolennicy Busha sa dla mnie zagadka.
                  Zaczynam juz wierzyc, ze to aliens przyslani na ziemie z dalekiej planety, zeby
                  ja przygotowac do zdobycia przez jakies intergalaktyczne imperium.
                  • Gość: Jurek Re: ty Joe slyszales to... co chciales:-)) IP: *.cable.mindspring.com 06.10.04, 17:48
                    > A nie przerazaja cie facet, wywolujacy pd debilnym
                    > pretekstem wojne po to, zeby
                    > raz w zyciu byc lepszym od tatusia?

                    Uhm, ehm, Kerry, z tego co pamiętam, opowiedział się >>jasno<< i zdecydowanie
                    ZA wojną w Iraku, ze względów "bezpieczeństwa", 100% POPIERAJĄC decyzję Bush'a.
                    Tylko że ostatnimi czasy zmienił zdanie, bo tak mu zakał szef jego kampanii
                    wyborczej. Więc jak może Ciebie nie przerażać Kerry?

                    Nie obraź się, ale albo przerażają Cię OBAJ dandydaci, albo jesteś kolejnym
                    dzieckiem-kwiatem z www.panstwozla.pl, które uważa że ma lepsze źródła
                    wywiadowcze, niż prezydent USA.

                    Jurek
                    • Gość: ws Re: ty Joe slyszales to... co chciales:-)) IP: *.dip.t-dialin.net 06.10.04, 17:57
                      Kerry to oportunista, Bush to wariat.

                      Oporunisty mozna nie lubic.
                      Wariat w Bialym Domu to groza.
                      • Gość: Jurek Re: ty Joe slyszales to... co chciales:-)) IP: *.cable.mindspring.com 06.10.04, 18:10
                        > Kerry to oportunista, Bush to wariat.

                        > Oporunisty mozna nie lubic.
                        > Wariat w Bialym Domu to groza.

                        No cóż, to już kwestia gustu, więc się nie kłócę... Ja osobiście wolę może i
                        palniętego Teksańczyka który przynajmniej ma jakąś koncepcję, niż kolejnego
                        oślizgłego Clinton'a, który zmienia fotel prezydenta USA w międzynarodowe
                        pośmiewisko.

                        Jescze raz, kwestia gustu...

                        Jurek

                        P.S.

                        A tak na marginesie, ciekaw jestem: jak będzie wyglądać Monica Lewinsky
                        Kerry'ego??! ;) <j/k>
                        • Gość: .. Re: ty Joe slyszales to... co chciales:-)) IP: *.utc.com 06.10.04, 18:32
                          A tak na marginesie, ciekaw jestem: jak będzie wyglądać Monica Lewinsky
                          > Kerry'ego??! ;) <j/k>

                          Ona bedzie niebieska....Dlaczego???
                          Od Viagry ktora Kerry zazywa..:-)
            • michal25arizona Re: ty Joe slyszales to... co chciales:-)) 06.10.04, 17:59
              "Cheney spokojnie wytlumaczyl temu zoltodziobowi
              co to jest deficyt 200 bilionow dolarow i jak jest rozlozony..."

              Wartoby bylo Tobie wytlumaczyc ze te 200 MILIARDOW dolarow to nie deficyt tylko
              koszt operacji wojskowych w Iraku i Afganistanie.

              "A powiazanie Zarkawiego z Saddamem to juz bylo mistrzostwo-utracilo Edwardsowi
              wiekszosc argumentow o Iraku"
              No ja nie zauwazylem tego powiazania. Bylo cos o dwudziestu kilku tysiacach
              dolarow ktore saddam wylozyl ale czy to wystarczajacy argument zeby zaatakowac
              Irak ??
              Pozdrawiam
          • Gość: ws Re: Ofiary rzadow Busha/Cheney IP: *.dip.t-dialin.net 06.10.04, 16:33
            Wszystkie te sprawy o ktorych tu napisales sa o wiele wazniejsze od wiz dla
            Polakow.
            Wiekszosci rodakow i tak nie stac na lot do NY, a ci, ktorych stac wize i tak
            dostana, wiec o to ten caly halas.
            Smutne jest, ze najwieksza polska gazete wynik wyborow w USA wydaje sie
            interesowac tylko na tyle, na ile da to Polakom jakies szybkie i wymierne korzysci.
            Tak jakby wybory na prezydenta USA byly w rzeczywistosci tylko plebiscytem na
            temat:
            "Wpuszczac Polakow bez wiz czy nie?".
            Tymczasem chodzi miedzy innymi o to, czy Ameryka jeszcze dalej sie zadluzajac
            nie wywola w koncu swiatowego kryzysu gospodarczego na miare 1929.
            Chodzi o to, czy w swiecie islamskim bedzie dalej postepowala antyzachodnia
            radykalizacja, czy drogi USA i Europy rozejda sie na stale.
        • Gość: MM Re: Pytasz o debate Edwardsa??? IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 06.10.04, 16:43
          Zdruzgotal? Facet, naprawde masz odporny umysl. Elokwencja? Ile razy
          powtarzal "nie bede sie na ten temat wypowiadal".

          Debata byla remisem, z lekkim wskazaniem na Cheneya (glownie z tego powodu, ze
          Edwards jest mniej znany). Obydwaj panowie powtarzali swoje rozbiezne punkty
          widzenia. Cheney wypadl troche lepiej w pierwszej czesci dotyczacej polityki
          zagranicznej, ale nie mial wiele do powiedzenia w czesci dotyczacej gospodarki,
          sluzby zdrowia i szkolnictwa.

          Podsumowac mozna to tak: Edwards mowil, ze jesli ich wybierzemy to wszyscy
          osiagna "American Dream", Cheney powtarzal, ze jesli nie wybierzemy jego i
          Busha to wszyscy zgineimy.
          • Gość: .. Re: Pytasz o debate Edwardsa??? IP: *.utc.com 06.10.04, 16:56
            odporny umysl to masz ty kolego(myslisz tylko do konca wlasnego
            nosa)..Nietrudno jest sobie wyobrazic w jakim
            klopocie zostaloby USA gdyby koniecznym bylo Edswardsowi pelnic obowiazki
            prezydenta.Ten facet gubil sie w kazdym temacie,nie ma wlasnego zdania-
            powtarzal za Kerym jak malpa,kazde zdanie zaczynal "Sen Kerry and I.."
            Nie cuduj koles! On wypadl gorzej od Busha...Jestem wrecz zaskoczony jego
            plycizna...Ale ponoc jego zwolennicy widzieli i slyszeli inaczej..wiec sie nie
            przejmuj!:-))
            • Gość: MM Re: Pytasz o debate Edwardsa??? IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 06.10.04, 17:15
              Tu nie chodzi o mnie czy o ciebie. Ty slyszales to co chciales slyszec.

              Chodzi przede wszystkim o to, ze Cheney i tak nie zdolal przekonac
              niezdecydowanych. Wrecz przeciwnie - w tematach dotyczacych spraw wewnetrznych
              wypadl cieniutko.

              Nie mowmy tutaj co by bylo gdyby, bo Cheney z jego pikawa moze nie dozyc do
              wyborow...
              • Gość: Jurek Re: Pytasz o debate Edwardsa??? IP: *.cable.mindspring.com 06.10.04, 17:23
                > Nie mowmy tutaj co by bylo gdyby, bo
                > Cheney z jego pikawa moze nie dozyc do
                > wyborow...

                Uuuuu, to było brutalne, brutalne... :)

                Jurek
                • Gość: MM Re: Pytasz o debate Edwardsa??? IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 06.10.04, 17:33
                  No, jesli ktos mi wmawia 'co by bylo gdyby Edwards musial zostac prezydentem'
                  to patrzmy na obydwie strony medalu ;o)

                  W koncu nie wiemy do czego Cheney jest podlaczony w tej swojej 'undisclosed
                  location' :o) Moze wlasnie dlatego obaj panowie siedzieli przy stole, zamiast
                  stac przy podium...
                  • Gość: .. Re: Pytasz o debate Edwardsa??? IP: *.utc.com 06.10.04, 17:53
                    > No, jesli ktos mi wmawia 'co by bylo gdyby Edwards musial zostac prezydentem'
                    > to patrzmy na obydwie strony medalu ;o)

                    Ale przeraza Cie taka mysl co??? To gorsze niz nastepna kadencja Busha
                    i "niezywego" Cheney'a.:-))To tak jak dac potrzymac dynamit dziecku a koncowke
                    lontu wsadzic jakiemus "szejkowi" do sejfu.

                    >Moze wlasnie dlatego obaj panowie siedzieli przy stole, zamiast
                    > stac przy podium...

                    Poprzednia viceprezydencka debata tez byla na siedzaco...
                    • Gość: Jurek Re: Pytasz o debate Edwardsa??? IP: *.cable.mindspring.com 06.10.04, 17:57
                      > Poprzednia viceprezydencka debata tez byla na siedzaco...

                      Jak się nad tym zastanowić, to może ten kontrast "na stojąco/na siedząco" to ma
                      być pewna ekspresja różnicy "duża liga/mała liga"... ;)

                      Jurek
                    • Gość: MM Re: Pytasz o debate Edwardsa??? IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 06.10.04, 18:02
                      > Ale przeraza Cie taka mysl co???

                      Zupelnie nie.

                      > To gorsze niz nastepna kadencja Busha
                      > i "niezywego" Cheney'a.:-))

                      Nie zgadzam sie. Na poczatku obecnej kadencji cieszylem sie, ze przynajmniej
                      jest Cheney, bo Bush to ewidentny dramat. Teraz nie jestem tego taki pewny. Po
                      prostu facetowi nie ufam. A jesli wykipruje i Bush dobierze sobie podobnego
                      sobie oszoloma, to bedzie naprawde tragedia.

                      > Poprzednia viceprezydencka debata tez byla na siedzaco...

                      I obydwie laczy fakt, ze uczestniczyl w nich Cheney. A zaraz potem Bog zaczal
                      sie z nim bawic w 'catch and release'... :o)
                      • Gość: .. Re: Pytasz o debate Edwardsa??? IP: *.utc.com 06.10.04, 18:18
                        > I obydwie laczy fakt, ze uczestniczyl w nich Cheney. A zaraz potem Bog zaczal
                        > sie z nim bawic w 'catch and release'... :o)

                        Ludzie na "lozu smierci" przewaznie mowia prawde i sa uczciwi..:-)

                        Bardziej ufam Cheneyowi niz Edwardsowi.Edwards podpiera sie Kerrym dla swojej
                        wlasnej kariery politycznej powie wszystko dla osiagniecia odpowiedniego
                        efektu..
                        Nawet wczoraj przemawial jak adwokat na sali sadowej probujac wycisnac lzy ze
                        sluchacza.("mala dziewczynka ktora zgubila zdrowie..." albo "..on maly
                        chlopczyk ktory w cos tam wierzyl") Na to stanowisko potrzebny jest polityk
                        ktory w razie czego wesprze prezydenta a nie bedzie ganial za nim z zasmarkanym
                        nosem.:-))
                        Cheney jest bez porownania lepszy..:-))
                        • Gość: Jurek Re: Pytasz o debate Edwardsa??? IP: *.cable.mindspring.com 06.10.04, 18:23
                          > Ludzie na "lozu smierci" przewaznie mowia prawde i sa uczciwi..:-)

                          1:1

                          :)

                          Jurek
                        • Gość: MM Re: Pytasz o debate Edwardsa??? IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 06.10.04, 18:30
                          > Ludzie na "lozu smierci" przewaznie mowia prawde i sa uczciwi..:-)

                          Jesli byli uczciwi w zyciu codziennym. Cudowne nawrocenia mozna znalezc tylko w
                          Biblii...

                          > Nawet wczoraj przemawial jak adwokat na sali sadowej probujac wycisnac lzy ze
                          > sluchacza.

                          Chenay przemawiaj jak 'bully' - 'jesli nas nie wybierzecie, wszyscy zginiecie'.
                          To ma byc lepsze?

                          > Na to stanowisko potrzebny jest polityk
                          > ktory w razie czego wesprze prezydenta

                          Przeceniasz urzad wiceprezydenta. To taki troche wazniejszy senator, tyle, ze
                          jest pierwszy w kolejce do tronu. Jesli nadawal sie do tego Dan "Potatoe"
                          Quayle, Edwards nie bedzie mial problemow. :o)
                          • Gość: .. podsumowujac...:-)) IP: *.utc.com 06.10.04, 18:57
                            ..zalezy jak na to patrzec.W Iraku walcza nasi zolnierze i te przepychanki
                            polityczne tu w USA im na dobre nie wyjda.Republikanie bardziej do mnie
                            przemawiaja pod kazdym wzgledem i bede glosowal za nimi.Przeraza mnie podzial
                            pomiedzy tymi dwoma partiami ktory jak widac skutecznie paralizuje wiele
                            dobrych inicjatyw i w ogolnym rozrachunku nikomu nie wychodzi na dobre.Niestety
                            jak widac demokraci w wielu punktach nie popieraja republikanow tylko i
                            wylacznie bo (wedlug nich) taka jest zasada.I jezeli nawet takie wydarzenie jak
                            wojna nie potrafi utemperowac ich politycznych ambicji to tak jak powiedzial
                            Cheney- wiarygodnosc Kerrego/Edwardsa jest zadna.Reszta to "cma cme cmi"
                            • Gość: MM Re: podsumowujac...:-)) IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 06.10.04, 19:04
                              Zupelnie to samo mozna powiedziec na odwrot.

                              Te "przepychanki Polityczne" to podstawa demokracji. Czyzby juz nie bylo w USA
                              miejsca na roznice opinii? Czyzby zolnierze walczacy w Iraku, na ktorych sie
                              powolujesz, nie widzieli, ze rzeczywistosc w ktorej zyja na codzien jest
                              diametralnie odmienna od tego jak ja maluje Bush, Cheney i Allawi?

                              > Przeraza mnie podzial
                              > pomiedzy tymi dwoma partiami ktory jak widac skutecznie paralizuje wiele
                              > dobrych inicjatyw i w ogolnym rozrachunku nikomu nie wychodzi na dobre

                              Tu sie zgodze, ze blokowane sa sprawy tylko z powodow ideologicznych. Jednak ty
                              mowisz to z pozycji, ze jedyne dobre inicjatywy to te zglaszane przez
                              Republikanow, a zwlaszcza neoconow.

                              > I jezeli nawet takie wydarzenie jak
                              > wojna nie potrafi utemperowac ich politycznych ambicji

                              Jesli jest to wojna z wyboru, a nie z koniecznosci, to jak najbardziej. Bush i
                              Cheney nijak nie potrafia wykazac, ze wojna ta byla z koniecznosci. I niemal na
                              codzien ich przedwojenne teorie sa rozbijane w pyl.
                              • Gość: .. Re: podsumowujac...:-)) IP: *.utc.com 06.10.04, 19:21
                                Mozna sie nie zgadzac w niuansach(i Kerry i Bush byli za wojna w Iraku i
                                obaleniu Saddama)ale jezeli po fakcie Mr.Kerry probuje wykorzystac sytuacje i
                                wysyla na zewnatrz sprzeczne sygnaly to jest to bardziej katastrofalne niz sam
                                fakt wojny.To tak jakby twoj synalek poszedl do sasiada i napieprzal na Ciebie-
                                a akurat macie sprawe w sadzie o miedze..:-))Demokraci przez to przegraja
                                wybory.Wiesz?
                                Tyle na dzisiaj.Nie widze sensu prowadzenia tej dyskusji.Proponuje poczekac
                                27dni.
                                • Gość: MM Re: podsumowujac...:-)) IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 06.10.04, 19:39
                                  Ale sie zaparles na tych "mixed signals". Jeden z nielicznych sloganow, ktory
                                  Bushowi pozostal. Tylko wiesz co? Nawet jesli to prawda, to w tych "mixed
                                  signals" niektore z nich beda prawdziwe. Sygnaly Busha jak na razie sa
                                  WSZYSTKIE NIEPRAWDZIWE. Bo czymze nazwac twierdzenie, ze w Iraku wszystko robi
                                  sie super, jesli zolnierze na miejscu widza ze tak nie jest, i ze nie robi sie
                                  nic aby cos z tym fantem zrobic.

                                  Przypowiesci o marnotrawnych synach niech pozostana tam gdzie ich miejsce - w
                                  niedzielnych szkolkach. So long.
                            • Gość: Jurek Re: podsumowujac...:-)) IP: *.cable.mindspring.com 06.10.04, 19:14
                              Notabene, już ponad tydzień nie widać na forum GW niejakiego Pacyfisty (tego od
                              ogłoszeń www.panstwozla.pl). Zamknęli go, czy w końcu uskładał prowizje na małe
                              wakacje? ;)

                              Jurek
                          • Gość: .. Re: Pytasz o debate Edwardsa??? IP: *.utc.com 06.10.04, 18:58
                            ..zalezy jak na to patrzec.W Iraku walcza nasi zolnierze i te przepychanki
                            polityczne tu w USA im na dobre nie wyjda.Republikanie bardziej do mnie
                            przemawiaja pod kazdym wzgledem i bede glosowal za nimi.Przeraza mnie podzial
                            pomiedzy tymi dwoma partiami ktory jak widac skutecznie paralizuje wiele
                            dobrych inicjatyw i w ogolnym rozrachunku nikomu nie wychodzi na dobre.Niestety
                            jak widac demokraci w wielu punktach nie popieraja republikanow tylko i
                            wylacznie bo (wedlug nich) taka jest zasada.I jezeli nawet takie wydarzenie jak
                            wojna nie potrafi utemperowac ich politycznych ambicji to tak jak powiedzial
                            Cheney- wiarygodnosc Kerrego/Edwardsa jest zadna.Reszta to "cma cme cmi"
    • Gość: polak Ktoś mu wreszcie pokazał dane o Polonii w USA :-) IP: 5.2.* / *.chello.pl 06.10.04, 09:59
      • Gość: adas Re: Ktoś mu wreszcie pokazał dane o Polonii w USA IP: *.ifm.uni-kiel.de 06.10.04, 15:08
        Zbysio Brzezinski i Mark Brzezinski.
        ... At age 37, the son of Jimmy Carter's national security adviser, Zbigniew
        Brzezinski,
        Mark is himself a veteran of the Clinton White House National Security ...
    • Gość: jarek-Zyd ne telus Ale wyskoczyl, dla wszystkich wprowadzaja IP: *.fastres.net 06.10.04, 10:08
      passport eletroniczny, a Polacy jako jedyni beda mogli jezdzic bez wizy starymi
      passportami. On potrafi wszystkim wszystko obiecac.
    • Gość: you-know-who Kerry za zniesieniem wiz, Polacy za bushem :-) IP: *.telia.com 06.10.04, 10:09
      Polacy sadza ze:
      (a) Stosunki polsko-amer. pogoszyly sie znacznie za busha,
      a poprawilyby sie za Kerry'ego
      (b) wybraliby busha (jako jeden a moze trzech czy czterech panstw
      sposrod kilkudziesieciu innych badanych.)

      Wniosek ze statystyki: Polacy nie za bardzo wiedza o czym mowia.
      W ksztaltowaniu nieswiadomosci narodowej pomagaja rozne felietony w GW.

      :-|
      • Gość: ws Re: Kerry za zniesieniem wiz, Polacy za bushem :- IP: *.dip.t-dialin.net 06.10.04, 10:13
        "> Wniosek ze statystyki: Polacy nie za bardzo wiedza o czym mowia."

        exactly!
      • Gość: psycholog Re: Kerry za zniesieniem wiz, Polacy za bushem :- IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.04, 11:06
        a to taka cecha narodowa. podobno 34 % doroslych Polakow ma klopoty ze
        zrozumieniem prostego tekstu zawierajacego 800 - 1000 slow.
    • prawdziwystarywiarus No to jeszcze zmieńcie Konstytucję RP 06.10.04, 10:45
      Teraz jeszcze tylko musicie zmienić Konstytucję RP, bo artykuł 55 Konstytucji
      zakazuje ekstradycji obywateli polskich, a to jest jedno z wymagań wjazdu
      bezwizowego.

      =========

      travel.state.gov/visa/tempvisitors_novisa_waiver3.html
      Once a country meets the refusal rate criteria, a number of other factors must
      be evaluated before a decision on VWP nomination can be made:
      Reciprocity
       VWP candidate countries must provide reciprocal visa-free travel for U.S.
      citizens.

      Passport security
       A country must have a machine readable passport (MRP) program in place in
      order to qualify for VWP participation.
       In addition, VWP candidate countries must demonstrate that adequate
      safeguards against fraudulent use of their passports are in place, including
      proper storage of blank passports and sufficient screening of passport
      applicants.
       Consideration will also be given to the ease with which host country
      citizenship can be obtained.

      Political and economic stability
       Countries under consideration for VWP participation must be sufficiently
      stable to ensure that conditions which could affect VWP qualifying criteria
      (such as overstay rates in the U.S.) are not likely to change dramatically in
      the future.

      Border controls
       VWP candidate countries must demonstrate that effective border controls are
      in place for all territory under their control.

       Factors taken into consideration include the thoroughness and consistency of
      entry checks as well as the extent to which the country's territory is used as
      a transit point for alien smugglers.

      Law-enforcement cooperation
       The degree to which host country law enforcement agencies cooperate with U.S.
      counterparts as well as international entities such as Interpol will be
      considered.

       The Attorney General, in consultation with the Secretary of State, must
      evaluate the nominee country's interest in enforcement of U.S. immigration
      laws, and the existence and effectiveness of extradition agreements with the
      U.S., INCLUDING EXTRADITION OF ITS OWN NATIONALS WHO VIOLATE US LAWS.

       The Attorney General must submit a report to Congress on the country's
      qualification for designation that includes an explanation of a favorable
      determination.

      Security concerns
       Any security concerns that could be raised by a country's admission into the
      VWP program will be considered.

      • maxxim Re: No to jeszcze zmieńcie Konstytucję RP 06.10.04, 19:21
        A ty lepiej zmien konstytucje australii tak zeby cie z tamtad nie wydeportowali.
        Zostan tam juz pod globusem tumanie.
    • Gość: Zagłoba Niderlandy IP: *.crowley.pl 06.10.04, 10:52
      A ja, po dojśiu do władzy w Polsce, obiecuję, że będę zabiegał wśród
      amerykańskiej Polonii o wybór p. Kerry`ego.
      Mamy podobną wolę, a możliwości...
      Tak na marginesie: widać, że redakcja GW już wybrała "swojego" prezydenta
      Ameryki. :))
    • Gość: obserwator Re: Kerry opowiada się za zniesieniem wiz dla Pol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.04, 11:14
      Jestem za. Należy poprzeć Kerry`ego. Rozliczymy go później.
    • Gość: Ja, Polak Re: Kerry opowiada się za zniesieniem wiz dla Pol IP: *.atm2-0-1111047.0x50c5d30a.odnxx7.customer.tele.dk 06.10.04, 11:22
      Po polsku takie "opowiadanie sie" nazywa sie "kielbaskami wyborczymi". Byc moze
      ktos z naszych dziennikarzy pracujacych na zachodzie (USA) np. Max Kolonko
      móglby zapytac Kerrego - czy zna to nasze polskie powiedzenie? Jestem bardzo
      ciekaw - JAK Kerry na to pytanie odpowie?
    • Gość: X Re: Kerry opowiada się za zniesieniem wiz dla Pol IP: *.kabel.telenet.be 06.10.04, 11:36
      Jeszcze pare dni temu Kerry nie wiedzial o istnieniu Polski i
      prawdopodobnie nie wie do dzisiaj co nie przeszkadza doradcom "kupowac"
      glosy za obiecanki cacanki
      • Gość: you-know-who na pewno Kerry nie bedzie... IP: *.telia.com 06.10.04, 11:42
        ..przyjezdzal do Polski na zjazd NATO oglaszac przed kamerami TV
        "znalezlismy bron masowego razenia w Iraku.", i wycieral sobie geby
        Polska, (ktora wcale jego wojny nie popierala i nie popiera, tylko
        antypolska postkomusza wladza z tlustym wieprzem-przestepca na czele).
      • Gość: pokerry a na debacie Polski nawet nie wymienil IP: router.ds* / *.us.edu.pl 06.10.04, 11:43
        wymienil Brytanie i Australie jako waznych aliantow. Polske mial gdzies. Teraz
        nagle chce wizy dla nas.
        • Gość: ws Re: a na debacie Polski nawet nie wymienil IP: *.dip.t-dialin.net 06.10.04, 17:00
          "> wymienil Brytanie i Australie jako waznych aliantow. "

          Bo to sa wazni alianci.
          Polska nie jest waznym aliantem, juz chocby z tego wzgledu, ze nie jest w stanie
          swojego udzialu w okupacji Iraku sama finansowac.
    • Gość: ZZ Kerry opowiada się IP: *.top.net.pl 06.10.04, 12:19
      Kerry opowiada się, bo może się tylko opowiadać. Zarówno jako osoba prywatna,
      jak i jako prezydent. To sprawa Kongresu.
      Czas pokaże, czy to kiełbasa wyborcza dla Polaków z USA.

      A poza tym, porządny człowiek wizę do USA dostanie.
      Najbardziej szczekają na procedurę wizową osobnicy nienawidzący USA.
    • Gość: Baker Re: Kerry opowiada się za zniesieniem wiz dla Pol IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 06.10.04, 12:22
      Po pierwsze niech oficjalnie wypowie się na ten temat Pan Kerry a nie jego
      przedstawiciele.
      Po drugie niech jeszcze powie jak chce to przepchnąć przez Senat.
      Będzie miał prostą wymówkę, jeżeli Senat odrzuci jego propozycję.
      A na 99% tak będzie.
      W tej kwestii chyba Bush jest uczciwszy mówiąc, że nie jest możliwe zniesienie
      wiz bez spełnienia określonych warunków. Po prostu wie, że nie przepchnie tego
      tematu.
      • Gość: USA-fan Re: Kerry opowiada się za zniesieniem wiz dla Pol IP: 213.227.114.* 06.10.04, 12:38
        Hurra
        Juz mnie trzepie zeby pojechac do Raju Na Ziemi- i to luksusowo bez wizuf i
        zagladania w zeby czy aby nadaje sie zeby zaszczycic Wielkiego Brata.
        Ja nie umiec angielski i dosc tepy byc, ale zarobic duzo dolars i szpanowac
        przed polska naiwniaka co siedziec w kraju.
        Milego dnia zycze
    • Gość: HaHaHa!!! Re: Kerry opowiada się za zniesieniem wiz dla Pol IP: *.dc.dc.cox.net 06.10.04, 12:38
      Sluchajcie, naiwniaczki, Kerry'ego! Ale najpierw dajcie mu glosy Polonii, bo
      cieniutko przedzie i potrzebuje kazdego glosu w urnie wyborczej. A potem,
      zobaczycie te wizy do USA, hahaha... Malo sie naogladaliscie naszych rodzimych
      poPRLowskich politykow? Tak samo i Kerry, obiecuje duzo a moze duze g.......
    • Gość: BULLSHIT SMIECH NA SALI IP: 212.54.222.* 06.10.04, 12:47
      czego to czlowiek nie powie zeby skubnac pare glosow...
    • Gość: blądynka ale ja głupia jestem ,przeczytałam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.04, 13:05
      kary za zniesieniem wiz hihihihi
    • Gość: JACUNIO Re: Kerry opowiada się za zniesieniem wiz dla Pol IP: *.ipt.aol.com 06.10.04, 13:15
      JAK ZNAM ZYCIE TO NAJWYZEJ ZNIESIE POLAKOM JAJKO KURRY
      • yurek.wieczorek Re: Kerry opowiada się za zniesieniem wiz dla Pol 06.10.04, 13:44
        stara unia wjezdza bez wiz ,to raczej Bruksela powinna sie wstawic za
        nami.pozatym ktore narodowosci nie jadą do pracy.dostałem zaproszenie do Kanady
        to jegomosc nawet nie czytał zaproszenia tylko powiedział ze brak mi argumentów
        zeby mnie dać wize .miałem spędzić tylko Święta Bożego Narodzenia. jestem
        stary, wypracowany więc w czym zagrożenie.tak się właśnie traktuje ludzi
        drugiej kategori.
    • Gość: ewka wcale nie chcę tam jechać - wolę Europę IP: *.toya.net.pl 06.10.04, 13:38
      wcale nie zależy mi na tej wizie
      • Gość: ktoś ZAPOMNIAŁ SE W DEBACIE... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.04, 13:45
        ...i teraz chce nadrobić. Ale przynajmniej nas zauważono, bo dwulicowość Busa
        jest tu przykra -fajnie że Polacy są w Iraku, a i tak fige dostaną.
        Ale dobrze ze Lechu sie wybrał - przynajmniej sie na coś przyda.
        Polacy maja FIZIA na pkt Hameryki, wizy moga być zniesione -
        prześwietlą 'kandydatów' pod wzgledem arabsko-muzułmańskich sympatii ;)
      • Gość: xxx Re: wcale nie chcę tam jechać - wolę Europę IP: 199.115.32.* 06.10.04, 20:10
        a kto Ci karze...chodzi o fakt tego jak jestesmy traktowani
    • Gość: lalus wizy do USA nie rozwiaza IP: 170.148.92.* 06.10.04, 13:55
      bezrobocia w Polsce a wydaje mi sie ze o to we wszystkim chodzi..masz
      wize,jedziesz i idziesz pracowac na budowe a statystyka bezrobotnych w Polsce
      maleje.
    • Gość: Aleksandra Kerry a sztuka rzniecia glupa IP: *.bos.east.verizon.net 06.10.04, 14:00
      Jak widze tego dupka/trupka/glupka z massachusetts to dostaje odruchow
      wymiotnych i wylaczam tv. On powie prawde wylacznie tylko jak sie pomyli.O tych
      wizach tez klamie bo wie dobrze ze prezydent USA nie jest w stanie ot tak sobie
      zmienic prawa bez kongresu.
      Z niego taki demokrata i honnest man, jaki z niego katolik. Nie ma bardziej
      zalganego i cynicznego (moze poza Tedem Kennedy) polityka w USA.
      • Gość: pytek? Re: MOŻE KTOŚ MI WYTŁUMACZY...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.04, 14:27
        Dlaczego obywatele Israela jeżdżą do USA bez przeszkód, otrzymują wizy, bez
        problemu załatwiają przedłużenie pobytu .
        W ten sposób nikt im nie zarzuci, że odsetek odmów wiz jest powyżej 3 procent,
        oraz duży odsetek podróżnych pozostających w USA nielegalnie po wygaśnięciu wizy.
        Żydzi mogą oficjalnie podejmować pracę - w ten sposób nikt nie zarzuca im jak
        Polakom, że podejmują nielegalną pracę.
        Jakie to proste, wystarczy, że urzędnik przestanie odmawiać wiz, zacznie
        przedłużać pobyt, i przepisy umożliwiające legalną pracę.
        I nagle wszystkie kryteria staną się spełnione, jak u Żydów.
        • Gość: polka Wizy IP: 65.174.67.* 06.10.04, 14:42
          I znowu temat wiz? Czy nasz polski narod mysli tylko o tym jak do Stanow
          wyjechac? Dostaniemy wizy, nie dostaniemy, zniosa, nie zniosa, wpuszcza nas ,
          nie wpusza. Boli nas ze nie mozemy tu tak porostu przyjechac i byc co? Kazdy
          niby to olewa, a tak na prawde kazdy chce zobaczyc i poczuc jak ameryka smakuje
          i jak zycie Tutaj wyglada. A wiec powiem Wam. Nie sluchajcie Poloni, nie
          wierzcie obietnicom....to tylko czcze gadanie ( jak zwykle)WIz nie zniosa!
          A co do zycia: ZYJE SIE TU CALKIEM ZWYCZAJNIE.Z-W-Y-C-Z-A-J-N-I-E. DOLARY NIE
          ROSNA NA TRZEWACH. NIE JEST TU WCALE LEPIJ NIZ W POLSCE.bardzo bym chciala
          abyscie przyjechali i zobaczyli tak ten Amerykanski dream wyglada, byscie
          zrozumieli ze tu nie ma niczego innego jak u nas w kraju. jestem tu bo od
          pokolen mam tutaj cala rodzine, ale mysle o powrocie do kraju , bo dluzej z
          tymi czarnuchami, portorykami i polaczkami zgrywajacymi Panow, zyc nie moge
      • Gość: www Re: Kerry a sztuka rzniecia glupa IP: 208.252.134.* 06.10.04, 14:32
        Calkowicie sie z pania zgadzam. To co Kerry mowi, mozna sparafrazowac jednym
        zdaniem: Lepiej jest byc mlodym, zdrowym i bogatym niz starym, chorym i
        biednym. Trudno z tym polemizowac, ale tez nic nowego to nie wnosi.
      • pawka55 Do Aleksandry z Verizon 06.10.04, 14:50
        To ze mieszkasz w Ameryce, nie oznacza iz jestes najmadrzejsza. Mam nadzieje iz
        znasz na tyle jezyk angielski, ze moglas sie przysluchac pierwszej debacie
        przedwyborczej, choc z ta twoja znajomoscia jezyka to mam pewne watpliwosci.
        Glupkiem, i nie tylko z wypowiedzi, ale tez z wyrazu twarzy na pewno nie okazal
        sie w tej debacie Kerry. Jestes typowa przedstawicielka Polonii, kochajacej
        Busha za katolicyzm, chocby jest tylko przechrzta, zakazy aborcyjne,
        ograniczenie badan nad komorkami macierzystymi, bo to zabija zycie poczete,
        itd. Bush to dla ciebie wspanialy prezydent, ktory "poprawia" sytuacje
        ekonomiczna zwyklego obywatela, o ile tylko ten zwykly obywatel zarabia
        conajmniej 1 milion dolarow rocznie. A ty zasuwasz za 15 tysiecy, bawiac cudze
        dzieci lub sprzatajac, i cieszysz sie z 30-to dolarowej ulgi podatkowej.

        Swiadomy Amerykanin
        • Gość: bruno Do pawka IP: 140.247.127.* 06.10.04, 16:46
          ...A ty zasuwasz za 15 tysiecy, bawiac cudze
          dzieci lub sprzatajac, i cieszysz sie z 30-to dolarowej ulgi podatkowej...

          Obawiam sie, ze ty biedaku mieszkajac gdzies w gettcie polskim na Jackowie,
          Greenpoint'cie albo New Britain innych Polek niz te jak wyzej(a takze Polakow)
          po prostu nie znasz. Wspolczuje, bo lepiej bylo sie nie osiedlac w tym kraju,
          albo od razu udac sie do Kanady.
          Sa przeciez jeszcze inni Amerykanie polskiego pochodzenia, wcale nas duzo, i
          prosze mi wierzyc, nie jest to w wiekszosci elektorat J.F. Kerry'ego (ze
          odpowiednie epitety sobie podaruje, wsrod ktorych 'dupek' jest eufemizmem).
      • Gość: Jurek Re: Kerry a sztuka rzniecia glupa IP: *.cable.mindspring.com 06.10.04, 15:29
        > Nie ma bardziej zalganego i cynicznego
        > (moze poza Tedem Kennedy) polityka w USA.

        Aż tak to może nie, myślę że nadal Mistrzem Obłudy pozostaje Mr. Bill Clinton
        8).

        Jurek
      • Gość: bruno Kerry a cywilizacja smierci. IP: 140.247.127.* 06.10.04, 16:10
        Dokladnie ,Aleksanro. Dodac by do tego poparcie tego dupeusza, jak mowisz, z
        Mass. dla idei aborcji, eutanazji, malzenstw dewiantow, etc. On z katolicka
        religia i doktryna nie ma naprawde nic wspolnego, on w gruncie rzeczy jest
        oredownikiem cywilizacji smierci, ktora zupelnie rozmija sie z nauka Jana Pawla
        II.
        Skadinad znalazl sie jak kompletny balwan/ignoramus w trakcie debaty, nie
        wiedzac nawet ze Polska ma udzial w misji stabilizacyjnej w Iraku!!! Mysle,
        ze Polonia amerykanska wyciagnie wlasciwie wnioski i in graemio oleje tego buca
        w listopadowych wyborach.
      • Gość: ws Re: Kerry a sztuka rzniecia glupa IP: *.dip.t-dialin.net 06.10.04, 17:14
        "> Jak widze tego dupka/trupka/glupka z massachusetts to dostaje odruchow
        > wymiotnych i wylaczam tv. "

        Ja nie jestem w stale tyle zjesc ile mi sie rzygac chce widzac tego debila Busha.
        Tego zgrywajacego sie na swojaka rozpuszczonego synalka bogatego tatusia,
        tego "nowonarodzonego" ewangelikanskiego dewota, tego "wspolczujacego
        konserwatyste" obdarowujacego milionerow, tego "przedsiebiorce", ktoremu raz
        jedyny w zyciu udalo sie zarobic wlasne pieniadze (stadion rangersow: Dablju
        wszedl w interes z 500 tys., wyszedl z 15 mln. - interes na koszt podatnikow i
        umozliwiony poprzez zmiane przepisow w Texasie).
        • Gość: www Re: Kerry a sztuka rzniecia glupa IP: 208.252.134.* 06.10.04, 17:25
          synalka bogatego tatusia

          No ale na tej samej zasadzie Kerry jest "mezulkiem bogatej zonusi".

          A a propos odruchow wymiotnych, to ani GWB ani Kerry w ten sposob na mnie nie
          dzialaja. Natomiast bardzo dziala w ten sposob morda niejakiego Urbana Jerzego.

          pozdr.
        • Gość: bruno Re: Kerry a sztuka rzniecia glupa IP: 140.247.127.* 06.10.04, 18:08
          Ten dupek z Massachusetts (lepszego okreslenia nie widze) to moze Dzordzowi
          Dablju, za przeproszeniem, buty wyczyscic. GWB to autenntyczny arystokrata nie
          tylko pieniadza, czego czlowieku z gminu JK powidziec sie nie da. Kerry moglby
          byc dla Busha kemerdynerem (choc ciut za stary) ewentualnie stajennym, bo
          Bushowie maja w Teksasie rancho i konie. :)))))
    • Gość: magda. Re: Kto opowiada się za zniesieniem bezrobocia ? IP: *.z064220066.chi-il.dsl.cnc.net 06.10.04, 14:36
      To jest problem , reszta jest milczeniem.
      • Gość: magda. Re: Kto opowiada się za zniesieniem bezrobocia ? IP: *.z064220066.okc-ok.dsl.cnc.net 06.10.04, 16:23
        Oczywiscie , 20 procentowego bezrobocia w Polsce. Temat tabu.
      • Gość: Jurek Re: Kto opowiada się za zniesieniem bezrobocia ? IP: *.cable.mindspring.com 06.10.04, 16:45
        > To jest problem , reszta jest milczeniem.

        To rzeczywiście *jest* prawda: dużo słychać o naszym udziale w Iraku, wizach do
        USA, oraz różnych (bardziej lub mniej surrealistycznych) pomysłach lewicy, ale
        niewiele się mówi na temat "wykorzystania" obecnego kapitału politycznego dla
        stworzenia współpacy gospodarczej z USA, czy przynajmniej na temat stworzenia
        szans na realizację kontraktów w Iraku (dać polskim firmom i producentom
        zarobić).

        Za to Szmajdziński (i podobni) mają tylko jeden tok myślenia - wyciągnąć nas z
        Iraku i wyrzucić ostatnie dwa lata pracy naszego wojska do kosza.

        Zgodzę się z Tobą Madziu - wszystkich interesuje wyjazd na zarobek gdzie tylko
        można, a nie stworzenie pracy w domu, w kraju (przynajmniej dla następnej
        generacji Polaków).

        Jurek
    • Gość: cysorz Re: Kerry opowiada się za zniesieniem wiz dla Pol IP: *.chem.cornell.edu 06.10.04, 14:37
      Ludzie! Brak wiz nie oznacza, ze KAŻDEGO wpuszczą! Róznica teraz bedzie taka, że
      to amerykański WOPista będzie decydował czy wpuścić, czy nie. W efekcie, tłumy
      chętnych pracy na czarno będą musiały wracać jeszcze tym samym rejsem do kraju.
      Oczywiście, bnędzie można latać do np. Kanady czy Meksyku i samochodem
      "znajomków" sie przez granice przedzierać, ale i to nie bedzie łatwe.
    • Gość: L. Wałęsa Re: Kerry opowiada się za zniesieniem wiz dla Pol IP: *.chem.cornell.edu 06.10.04, 14:39
      Kerry jest za a nawet przeciw.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka