Dodaj do ulubionych

"Zwariowany kraj, ześwirowany kraj"

14.08.17, 11:35
Nie napisze, jaki kraj mam na mysli. Obecnie takich krajow na swiecie jest wiele, zbyt wiele,
co wydaje sie dziwne w 21-szym wieku. Mozg ludzki nie wszedzie nadaza za postepem cywilizacyjnym, w zetknieciu z ktorym nie zawsze "promienieje" tylko odwrotnie - "tumanieje".
Moznaby sporzadzic dluga liste krajow "zwariowanych" niczym liste "ekstraklasy". A kraj, ktory mam na mysli wcale nie znajduje sie na czele tej listy. Wrecz przeciwnie - jest gdzies na jej "szarym koncu". Do "ekstraklasy" dostal sie "fuksem", bedac poprzednio gdzies w "czwartej lidze". I ciagle ma ogromne szanse na spadek do "nizszej ligi", czego wielu ludzi w nim bardzo by pragnelo.

A propos roznych list - wiele lat temu bedac we Francji u rodziny dostalem przed powrotem do Polski prezent. Byla to bardzo gruba ksiega w formie encyklopedii pt. "Ouid 1986. Tout pour Tous", czyli "Wszystko dla kazdego". Byly tam informacje na temat doslownie wszystkiego napisane drobnym drukiem. Dzis, w dobie internetu mozna znalec nawet wiecej danych korzystajac z komputera, ale wtedy tego jescze nie bylo. Dzwigalem wiec ten ksiazkowy "internet" w plecaku lecac do Polski i mam go do dzis. Z dedykacja. Na stronie 174 tej ksiegi jest lista Nagrod Nobla wedlug krajow. Stan na rok 1986.
Tak to wtedy wygladalo:

USA - 164
Wlk. Brytania - 84
Niemcy - 59
Francja - 41
Szwecja - 26
ZSRR - 16
Dania, Szwajcaria - po 13
Austria, Wlochy, Holandia - po 12
Belgia - 8
Hiszpania, Norwegia, Japonia - po 6
RPA - 5
Argentyna, Australia, Wegry, Irlandia, Polska - po 4

Oczywiscie, ocenianie potegi cywilizacyjno-kulturalnej danego kraju nie mozna ograniczac do porownywania przyznanych mu Nagrod Nobla. Byloby to zbyt wielkie uproszczenie. Tym niemniej jakis wskaznik to jest. I tak ZSRR, majacy 16 Nagrod Nobla, ktory konkurowal wtedy z USA, a nawet uwazal sie za "cos lepszego" musialby jeszcze wiele popracowac aby dogonic USA, majace 164 Nagrody Nobla. Podobnie Polska, majaca 4 Nagrody Nobla, musialaby wiele popracowac, aby rownac sie z Niemcami, majacymi 59 Nagrod Nobla.

Pisze o tym dlatego, bo slyszalem niedawno w telewizji TVP Info ministra, ktory powiedzial, ze gdyby Niemcy nie napadly na Polske w roku 1939, to Polska bylaby dzis zarowno ludnosciowo jak i gospodarczo rowna Niemcom. W roku 1939 Polska liczyla okolo 35 mln ludnosci, Niemcy ponad 80 mln. Po wojnie Polska liczyla jakies 24 mln ludnosci (tyle co Turcja), a wiec moglibysmy dorownac ludnosciowo dzisiejsczym Niemcom, gdyby przyrost naturalny
w Polsce byl tak wysoki jak w Turcji, ktora dzis ludnosciowo Niemcom dorownuje. A zatem ustepujemy nie na skutek wojny tylko przez zbyt niski przyrost naturalny po wojnie.

Jak napisal Stanislaw Cat-Mackiewicz (jeden z moich ulubionych autorow) w swojej ksiazce pt. "Londyniszcze", wydanej niedlugo po II WS:

"Trudno jest zreszta pisac o historii wspolczesnej dla czytelnika polskiego. Jestesmy niestety narodem bardzo a bardzo megalomanskim. Jestesmy, jak wiadomo, narodem rzadzonym przez kobiety, moze jedynym narodem w Europie, ktory od poczatku XVIII wieku stale byl rzadzony
przez nastroje kobiet, co, nie obrazajac dam, stwarza u nas ten niemozliwy i nieznosny dla obiektywnych sadow historycznych megalomanski charakter tlumaczenia sobie wszystkiego, co sie na swiecie dzieje przez 'Slon a sprawa polska'"

(Stanislaw Cat-Mackiewicz, "Londyniszcze")


Dodam jeszcze, ze polskie 4 Nagrody Nobla to 3 z literatury i jedna pokojowa. Wegierskie 4 Nagrody Nobla to 3 z medycyny i jedna z chemii. A zatem Wegrzy dali swiatu wiecej "dla ciala", a Polacy wiecej "dla ducha".

A propos "geniuszu polskiej literatury", to wpadla mi ostatnio w rece ksiazka, tym razem bardzo cięka. Autorem jest Feliks Rajczak, a tytul ksiazki "Ambaje", wydana w Łodzi w roku 1983. Zafascynowaly mnie niektore fraszki, ktore moim zdniem pasuja do dnia dzisiejszego "jak ulal":

"Z dna go wynoszac o dwa stopnie,
Boje sie, czy mnie w brzuch nie kopnie."

"Zyję poza sektą,
Wiec jestem insektem?"

"Narodowa nedza i ruina
Od szczytu swietnosci swojej sie poczyna"

"Zamiast stawiac watpliwe ku chwale pomniki,
Lepiej przeznaczyc fundusz ten na odgromniki."

"Debil debila, wiedzą zapyla"



Obserwuj wątek
    • bywszy2 Re: dziwny jest ten swiat+ 14.08.17, 11:51
      Patrze na te liste noblowska.
      Przypomniala mnie sie jedna rzecz.
      W czasach,kiedy mnie i zone nie wpuszczano do Rzeczypospolitej zwyklem spotykac sie z kumpla w DDR.
      Zwiedzalismy ten kraj.
      Wyladowalismy w obozie koncetracyjnym.
      Ne pamietam w ktorym(grubo ponad 40 lat temu).
      Na terenie byly wystawione monumenty alfabetycznie narodom,ktorzy zostali "dostawcami" ofiar tego obozu.
      Byli tam bodajze i Niemcy.
      Komu nie postawiono monument i o kogo nie wspomniano?
      Kogo nie bylo?
      Zydow!
      Na liscie,przedstawionej przez pana,tez ich tam niema!
    • lont12 Re: "Zwariowany kraj, ześwirowany kraj" 14.08.17, 12:22
      Zapomniałeś o kilku nagrodach nobla zdobytych przez Polaków w barwach innych krajów. Na czele oczywiście Maria Skłodowska (2x), ale są też inni, pod flagą amerykańską. Szkoda że nagród nobla nie przyznawano w XIX wieku, kiedy Polski na mapie nie było, choć o polskości zaświadczali wtedy Chopin, Słowacki czy Mickiewicz. Szkoda też że nie przyznaje się nagród nobla z muzyki oraz z matematyki. No cóż, pan Nobel był w pewnym sensie przygłupem.
      • szwampuch58 Re: "Zwariowany kraj, ześwirowany kraj" 14.08.17, 12:30
        Jak Alfred Nobel byl przyglupem to strach pomyslec kto tu pisze pod nickiem lont12
      • polski_francuz Re: "Zwariowany kraj, ześwirowany kraj" 14.08.17, 12:37
        Nagrody dla Polakow pracujacych za granica pokazuja ich inteligencje i pracowitosc, niegorsza niz u innych ludow. Jednoczesnie pokazuja jakosc systemu uniwersyteckiego, czy badawczego, kraju w ktorym pracowali czy pracuja.

        Dlatego tez liczylyby sie bardziej nagrody Nobla zdobyte przez Polakow w Polsce.

        PF
      • kylax4 Jaką flagą? 14.08.17, 13:50
        Amerykanin urodzony w USA, jest 100% Amerykaninem, nikogo nie obchodzi, że jego dziadkowie wyemigrowali z Polski/Niemiec/Włoch itd.
      • bywszy2 Re: to byli+ 15.08.17, 13:39
        lont12 napisał:

        > Zapomniałeś o kilku nagrodach nobla zdobytych przez Polaków w barwach innych kr
        > ajów. Na czele oczywiście Maria Skłodowska (2x), ale są też inni, pod flagą ame
        > rykańską. Szkoda że nagród nobla nie przyznawano w XIX wieku, kiedy Polski na m
        > apie nie było, choć o polskości zaświadczali wtedy Chopin, Słowacki czy Mickiew
        > icz. Szkoda też że nie przyznaje się nagród nobla z muzyki oraz z matematyki. N
        > o cóż, pan Nobel był w pewnym sensie przygłupem.
        <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
        przyszywani Polacy.
    • borrka Gdyby Nobla przyznawano w Imperium Romanum... 14.08.17, 12:40
      Najwiecej byloby noblistow rzymskich plus paru humanistow greckich:)
      20 wiek, to dominacja Anglosasow i Niemcow, wiec ranking jest, jaki jest.
      • 1.melord Nagroda Nobla zatracila swoj prestiz 14.08.17, 13:12
        bardzo dawno temu
        glownie przez poprawnosc polityczna i wszelka inna jak rowniez przez korupcje decydentow.

        W tym roku dostal bialy w przyszlym czarny...
        w tym roku z Europy w przyszlym z Azji lub Afryki..
        w tym roku uniwersytet amerykanski w przyszlym angielski/inny
        itp itd.....jednym slowem cyrk i jaja jak balony.
        Z innymi "prestizowymi" nagrodami jest podobnie (np Oscar)
        • bywszy2 Re: Nagroda Nobla zatracila swoj prestiz+ 14.08.17, 17:29
          rozumiem,ze pan z oburzeniem odmowil by przyjecie nobla czy oskara!
      • bywszy2 Re: Gdyby Nobla przyznawano w Imperium Romanum...+ 14.08.17, 18:17
        borrka napisał:

        > Najwiecej byloby noblistow rzymskich plus paru humanistow greckich:)
        > 20 wiek, to dominacja Anglosasow i Niemcow, wiec ranking jest, jaki jest.
        ><<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
        Z ciekawosci zapuscilem sie w Internet.
        Cos sie panu nie zgadza.
        Jacys dziwni Anglosasi i Niemcy:
        news.jeps.ru/mneniya/evrei-nobelevskie-laureatyi.htmlalbo
        www.google.se/search?biw=951&bih=763&q=%D0%BD%D0%BE%D0%B1%D0%B5%D0%BB%D0%B5%D0%B2%D1%81%D0%BA%D0%B8%D0%B5+%D0%BB%D0%B0%D1%83%D1%80%D0%B5%D0%B0%D1%82%D1%8B+%D0%BF%D0%BE+%D0%BD%D0%B0%D1%86%D0%B8%D0%BE%D0%BD%D0%B0%D0%BB%D1%8C%D0%BD%D0%BE%D0%BC%D1%83+%D1%81%D0%BE%D1%81%D1%82%D0%B0%D0%B2%D1%83&sa=X&ved=0ahUKEwia2rS0jNfVAhWubZoKHQZyC1oQ1QIIhQEoAA
        Bardziej poprawnie bedzie z krajow anglosaskich czy Niemiec.
    • bywszy2 Re:?+ 14.08.17, 13:00
      bywszy2 14.08.17, 11:51
      Patrze na te liste noblowska.
      Przypomniala mnie sie jedna rzecz.
      W czasach,kiedy mnie i zone nie wpuszczano do Rzeczypospolitej zwyklem spotykac sie z kumpla w DDR.
      Zwiedzalismy ten kraj.
      Wyladowalismy w obozie koncetracyjnym.
      Ne pamietam w ktorym(grubo ponad 40 lat temu).
      Na terenie byly wystawione monumenty alfabetycznie narodom,ktorzy zostali "dostawcami" ofiar tego obozu.
      Byli tam bodajze i Niemcy.
      Komu nie postawiono monument i o kogo nie wspomniano?
      Kogo nie bylo?
      Zydow!
      Na liscie,przedstawionej przez pana,tez ich tam niema!
      • lont12 Re:?+ 14.08.17, 23:19
        bo trzeba by najpierw podać definicję Żyda, bo tak po prawdzie Żydami są jedynie Palestyńczycy, tyle że zmuzułmanionymi
        • bywszy2 Re:panie+ 15.08.17, 09:32
          lont12 napisał:

          > bo trzeba by najpierw podać definicję Żyda, bo tak po prawdzie Żydami są jedyni
          > e Palestyńczycy, tyle że zmuzułmanionymi
          <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
          czy od pana kolosalnych wywodow,nie dostae pan pie...a w glowce?
          Przeczytaj cos napisal.
          • lont12 Re:panie+ 15.08.17, 10:32
            Palestyńczycy są potomkmi starożytnych Żydów, tak twierdzi Szlomo Sand, historyk z Telawiwu.
            • bywszy2 Re:panie+ 15.08.17, 11:48
              lont12 napisał:

              > Palestyńczycy są potomkmi starożytnych Żydów, tak twierdzi Szlomo Sand, history
              > k z Telawiwu.
              <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
              A ja jestem potomkiem Zydow nowoczesnych.
              A pan jest czyims potomkiem?
              Czy ...?
              • lont12 Re:panie+ 15.08.17, 21:55
                Żyd nowoczesny... hmm...spadłeś z Księżyca?
                • bywszy2 Re:panie+ 16.08.17, 11:37
                  lont12 napisał:

                  > Żyd nowoczesny... hmm...spadłeś z Księżyca?
                  \\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\
                  moja odpowiedz wykastrowali.
                  Panska sprawka?
                  • lont12 Re:panie+ 16.08.17, 11:59
                    mnie też usuwają, gdy przesadzę ad personam... ale pan panie bywszy to już za bardzo przesadza z tymi argumentami typu ad personam
                    • bywszy2 Re:panie lont+ 16.08.17, 16:08
                      lont12 napisał:

                      > mnie też usuwają, gdy przesadzę ad personam... ale pan panie bywszy to już za b
                      > ardzo przesadza z tymi argumentami typu ad personam
                      <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
                      podziwiam gojow znawcow tematyki zydowskiej.
                      a nie chcialby pan zajac sie "ad personam" pochodzenia polskiego?
                      Co sie pan przejmuje zydami czy Zydami?
                      Wszak ze blizsza koszula wlasnego ciala.
                      Wie odp... sie panowie od semitow i zajmijcie sie soba.
                      To nie bedzie zadnego "ad personam"
                      • lont12 "odp... sie panowie od semitow" 16.08.17, 23:00
                        to pan ma problem bo ze swojego rzekomego semityzmu uczynił pan swoje virtue
                        • bywszy2 Re:ja mam swoje problemy+ 17.08.17, 08:54
                          lont12 napisał:

                          > to pan ma problem bo ze swojego rzekomego semityzmu uczynił pan swoje virtue
                          <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
                          pan a swoje.
                          Wiec odp... sie pan od moich.
                          P.S
                          Zajmij sie pan panswoja rzekoma polszczyzna.
                          Wiadomo,ze Polanie,to sa Ukraincy wypedzeni przez Awarow z pod Kijowa.
                          • lont12 Re:ja mam swoje problemy+ 18.08.17, 10:49
                            panie Bywszy, są Żydzi i są Parchy... pan zalicza się do tych drugich
                            • bywszy2 Re:ja mam swoje problemy+ 18.08.17, 13:34
                              lont12 napisał:

                              > panie Bywszy, są Żydzi i są Parchy... pan zalicza się do tych drugich
                              <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
                              Panie loncie.
                              Sa Polacy i sa bekarty.
                              Pan nawet do tej dwojki nie wchodzi.
                              P.S
                              Napisalem,ze juz nie jestem Zydem - przestalem nim byc,jak opuscilem gnoj moczarowski i panski,ktory zreszta i pan opuscil - czyszczenie klatek kroliczych okazalo sie bardziej intratne.
    • bywszy2 Re: ??+ 14.08.17, 13:14
      Dlaczego?
      silesia-schlesien.com/index.php?option=com_content&view=article&id=295:ewald-stefan-pollok-polscy-noblici-Czy
      forum.gazeta.pl/forum/w,567,160414825,160414825,Noblisci_do_ktorych_Polska_sie_nie_przyznaje_.html
      a moze
      www.izrael.badacz.org/izrael/spoleczenstwo_nauka_nobel_chemia.html
      a moze
      www.izrael.badacz.org/izrael/spoleczenstwo_nauka_nobel_fizyka.html
      a moze
      www.izrael.badacz.org/izrael/spoleczenstwo_nauka_nobel_medycyna.html
      a moze
      www.izrael.badacz.org/izrael/spoleczenstwo_nauka_nobel_ekonomia.html
      a moze
      www.izrael.badacz.org/izrael/spoleczenstwo_nauka_nobel_literatura.html
      a moze
      www.izrael.badacz.org/izrael/spoleczenstwo_nauka_nobel.html
      • szwampuch58 Re: ??+ 14.08.17, 13:39
        no to dorzuce
        www.salon24.pl/u/ryndak/295173,laureaci-nagrody-nobla-ze-slaska
        • 5magna Re: ??+ 14.08.17, 15:31
          Najwazniejsze to Walesy I pokojowa Obamy. Teraz kolej na Trumpa.....
          • bywszy2 Re: cos sie nie kwapia!+ 14.08.17, 17:52
            5magna napisał(a):

            > Najwazniejsze to Walesy I pokojowa Obamy. Teraz kolej na Trumpa.....
            • 5magna Re: cos sie nie kwapia!+ 14.08.17, 20:13
              Nie latwo dostac ta Nagrode. Trump jak do tej pory nic nie zrobil co obiecal. To sie liczy ale dalej za malo. Teraz jest "zaladowany I gotowy". Nie wiadomo kiedy sie wyladuje. Trzeba czekac.....
              • bywszy2 Re: cos sie nie kwapia!+ 15.08.17, 09:34
                5magna napisał(a):

                > Nie latwo dostac ta Nagrode. Trump jak do tej pory nic nie zrobil co obiecal. T
                > o sie liczy ale dalej za malo. Teraz jest "zaladowany I gotowy". Nie wiadomo ki
                > edy sie wyladuje. Trzeba czekac.....
                <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
                Obama dostal te nagrode kiedy jeszce nie zdazyl usisc za biurko prezydenta.
                • lont12 Re: cos sie nie kwapia!+ 15.08.17, 10:45
                  > Obama dostal te nagrode kiedy jeszce nie zdazyl usisc za biurko prezydenta.

                  ale zdążył założyć myckę :)
                  • bywszy2 Re: nie dziwie sie panu,ze+ 15.08.17, 11:42
                    lont12 napisał:

                    > > Obama dostal te nagrode kiedy jeszce nie zdazyl usisc za biurko prezydent
                    > a.
                    >
                    > ale zdążył założyć myckę :)
                    <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
                    nie dziwie sie panu.
                    Po calonocnym zmywaniu klatek kroliczych ma pan pie...a w glowce.
                    • lont12 Re: nie dziwie sie panu,ze+ 16.08.17, 12:01
                      skąd pan wiesz że zmywam klatki królicze?
                      • bywszy2 Re: nie dziwie sie panu,ze+ 16.08.17, 16:14
                        lont12 napisał:

                        > skąd pan wiesz że zmywam klatki królicze?
                        <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
                        stamtad,skad pan czerpie madrosci na temat tematyki zydowskiej.
                        P.S
                        A co nie mam racji?
                        Do ASP pan sie nie dostal.
                        Co jeszcze pozostaje?
                        • lont12 Re: nie dziwie sie panu,ze+ 16.08.17, 23:04
                          po to pan tu pisze żeby się podwartościować?
                          • bywszy2 Re: ?+ 17.08.17, 08:56
                            lont12 napisał:

                            > po to pan tu pisze żeby się podwartościować?
        • bywszy2 Re: Prawde powiedziawszy,nie wiedzilem o nich+ 14.08.17, 17:50
          szwampuch58 napisał:

          > no to dorzuce
          > www.salon24.pl/u/ryndak/295173,laureaci-nagrody-nobla-ze-slaska

          <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
          bo sie nie interesowalem.
          Tak ja i z tymi zydowskimi,ktorych podalem z prerkory.
          A pozatym to mnie wkurzyli ci moi poprzednicy wyzej,ti znalazlem liste w internecie.
          A ze Slaskiem,to sie odwarze zapytac,jaka oni narodowosc reprezentowali.
          Moze to i nie jest wazne.
          Ale dla Slaska istotne.Oni tez sie zasluzyli.
          P.S
          A tak dla ciekawoswci wrzucilem pytanie na temat Maria Goeppert-Mayer.
          Szwedzka wikipedia podaje,ze byla ona niemiecko-amerykanskim fizykiem.
          sv.wikipedia.org/wiki/Maria_Goeppert-Mayer
          Polska wikipedia podaje,ze byla fizykiem amerykanskim pochodzenia niemieckiego
          pl.wikipedia.org/wiki/Maria_G%C3%B6ppert-Mayer
          Rosyjska wikipedia:
          urodzona w Germanskim imperium fizyk z San Diego
          ru.wikipedia.org/wiki/%D0%93%D1%91%D0%BF%D0%BF%D0%B5%D1%80%D1%82-%D0%9C%D0%B0%D0%B9%D0%B5%D1%80,_%D0%9C%D0%B0%D1%80%D0%B8%D1%8F
          • bywszy2 Re:o natrafilem+ 14.08.17, 17:58
            szukajac cos innego:
            forum.gazeta.pl/forum/w,639,20814919,20814919,11_slaskich_noblistow_i_Slazak_Gierek.html
            • szwampuch58 Re:o natrafilem+ 14.08.17, 20:36
              Tak hurtowo to sprawe rozwiazali definitywnie" gorole "bo rzekli ze" hanysow" nie ma i basta....sprawe skomplikowal pare lat jeden taki mikrego wzrostu z aspiracjami dyktatorskimi rzeczac "cus" o ukrytej opcji niemieckiej ale ogolnie obowiazuje nadal zasada :Narod slaski nie istnieje
          • szwampuch58 Re: Prawde powiedziawszy,nie wiedzilem o nich+ 14.08.17, 20:43
            "Pochodziła z zasłużonej dla Śląska rodziny uczonych" .....pisze polska Wiki i badz tu madry z tymi gorolami,hehehe
            pl.wikipedia.org/wiki/Maria_G%C3%B6ppert-Mayer
    • eva15 Cóż za niedouczony męski bełkot 14.08.17, 23:46
      Było 7, nie 4 polskich Noblistów:

      Sienkiewicz
      Reymont
      Wałęsa
      Miłosz
      Szymborska
      2 Noble Marie Skłodowskiej - Curie

      Stanislaw Cat-Mackiewicz mocno się wygłupił pisząc o rządach kobiet w Polsce :

      przez nastroje kobiet, co, nie obrazajac dam, stwarza u nas ten niemozliwy i nieznosny dla obiektywnych sadow historycznych megalomanski charakter tlumaczenia sobie wszystkiego, co sie na swiecie dzieje przez 'Slon a sprawa polska'"

      Megalomania to w Polsce sprawa męska, sprawa męskich kompleksów, ciągle przegrywanych wojen i ciągłęgo wypinania cherlawej piersi do przodu.

      Akurat to kobieta- Maria Skłodowska-Curie tego "słonia a sprawę polską" wyśmiewała. I akurat to ona kobieta jako JEDYNA Polka (Polak) zdobyła nie jednego Nobla lecz DWA i to w dziedzinie nauk ścisłych (chemia, fizyka). Zaden Polak-mężczyzna nie zdobył ani jednego.
      • yurek11111 Kraj jak kraj ,ani bardziej zwariowany ani... 15.08.17, 03:40
        ... bardziej zeswirowany niz inne kraje j,powiedzialbym w normie,a pomieszkiwalem w pieciu roznych krajach,szczesciem kraj nie obciazony bandycka przeszloscia patrzac historycznie ,czego o jego wschodnich i zachodnich sasiadach powiedziec nie mozna, tam dopiero zwariowanie i zeswirowanie narodu siegnelo zenitu ,czemu nawet noblisci zapobiec nie mogli,co przelozylo sie na ofiary w ludziach liczone w milionach, wiec nie bardzo rozumiem oaky o czym Ty bredzisz...
        Co do obecnie rzadzacych to tez sie czepiasz ,jakos nie przeszkadzalo Ci ze poprzednia ekipa kradla , klamala i oszukiwala polski Narod , i za to zostala odsunieta od koryta....
        A jak lubisz fraszki to zaserwuje Ci dwie mojej tworczosci oczywiscie o poprzedniej ekipie :

        Rzady PO

        Rzadzili chwile,
        Nakradli tyyyle.....

        Kultura polityczna PO

        Pozuja na anioly
        A to warcholy...
        • 5magna Re: Kraj jak kraj ,ani bardziej zwariowany ani... 15.08.17, 03:54
          Pasuje do wiekszosci krai a do USA jak najbardziej.......

          www.youtube.com/watch?v=_Trv2zmkSgY
      • lont12 gwoli ścisłości, Polacy zdobyli 14 nagród Nobla 15.08.17, 10:37
        Tak podaje Wikipedia.

        Poland[edit]
        Leonid Hurwicz*, born in then Russian Republic, Economics, 2007
        Wisława Szymborska, Literature, 1996
        Joseph Rotblat*, born in partitioned Poland (Russian Empire), Peace, 1995
        Shimon Peres*, as an Israeli citizen, Peace, 1994
        Lech Wałęsa, born in Nazi-occupied Poland Peace, 1983
        Roald Hoffmann*, born in then Poland (Second Polish Republic), now Ukraine, Chemistry, 1981
        Czesław Miłosz, born in Russian Empire, now Lithuania, Literature, 1980
        Isaac Bashevis Singer*, born in Congress Poland (Russian Empire), Literature, 1978
        Andrew Schally*, born in Wilno, Second Polish Republic (now Vilnius, Lithuania), Medicine, 1977
        Tadeusz Reichstein*, born in partitioned Poland (Russian Empire), Physiology or Medicine, 1950
        Władysław Reymont, born in partitioned Poland (Russian Empire), Literature, 1924
        Marie Skłodowska-Curie, born in partitioned Poland (Russian Empire), Chemistry, 1911
        Henryk Sienkiewicz, Literature, 1905
        Marie Skłodowska-Curie, born in partitioned Poland (Russian Empire), Physics, 1903
        • lont12 nie wiem czemu pominięto Mieczysława Bieguna 15.08.17, 10:41
          czyli Menachema Begina, który Pokojowego Nobla dostał w 1978, wiele lat po swoich terrorystycznych wyczynach
      • lont12 Polska tak naprawdę ma tylko jednego Noblistę 15.08.17, 11:07
        Wisławę Szymborską, bo tylko ona urodziła się w Polsce.
        • bywszy2 Re: Polska tak naprawdę ma tylko jednego Noblistę+ 15.08.17, 13:41
          lont12 napisał:

          > Wisławę Szymborską, bo tylko ona urodziła się w Polsce.
          <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
          I Walesa tez?
          • lont12 Re: Polska tak naprawdę ma tylko jednego Noblistę 15.08.17, 22:00
            Wałęsa urodził się w 1943, a więc nie w Polsce, tylko pod jurysdykcją niemiecką. Pocieszające jest tylko to że nie może być rezultatem gwałtu żołnierza radzieckiego na polskiej wieśniaczce, bo w 1943 żołnierze radzieccy jeszcze strugali rysia za Bugiem.
      • de_oakville Dziekuje za sprostowanie 15.08.17, 11:46
        eva15 napisała:

        > Było 7, nie 4 polskich Noblistów:
        >
        > Sienkiewicz
        > Reymont
        > Wałęsa
        > Miłosz
        > Szymborska
        > 2 Noble Marie Skłodowskiej - Curie

        To fakt - podalem dane statystyczne dotyczace noblistow na rok 1986 wedlug francuskiej ksiazki "Quid". Nie wnikalem w szczegoly i zaufalem, ze dane te sa rzetelne. Chodzilo mi tylko o porownanie ilosci laureatow nagrody Nobla w roznych krajach. Byc moze autorzy ksiazki zaliczyli Marie Sklodowska-Curie do noblistow francuskich, a Czeslawa Milosza do noblistow amerykanskich. Nie moge tego sprawdzic obecnie, poniewaz jestem w Kanadzie, a ksiazka zostala w Polsce i pewnie zajrze do niej dopiero za rok. To fakt - nie mialem odpowiedniej wiedzy na ten temat w glowie, pozwalajacej mi recytowac nazwiska polskich noblistow z pamieci. Wstyd sie przyznac, ale to nie moj "konik". I nie zadalem sobie trudu aby zajrzec do innego zrodla niz to, ktore mialem wlasnie pod reka.

        Jezeli chodzi natomiast o Cata-Mackiewicza i jego spostrzezenia, to uwazam je za bardzo trafne. W kazdej ksiazce jego autorstwa i w bardzo wielu kwestiach. Przeczytalem sporo dziel Mackiewicza (miedzy innymi "Dostojewski", "Europa in flagranti", "Londyniszcze"). Nie byl on antyfeminista, a wrecz przeciwnie. Ja rowniez nie jestem. Chodzilo mu pewnie o to, ze kobiety sa bardzo czesto wiekszymi patriotkami od mezczyzn. Maja w sobie wiecej "fanatyzmu" i czesciej kieruja sie uczuciem niz rozumem. Dotyczy to zreszta nie tylko Polski. Rowniez Francji (Joanna D'Arc) czy Niemiec (kobiety niemieckie byly wiekszymi "fanatyczkami" i zwolenniczkami Hitlera niz mezczyzni). Na znanym obrazie francuskiego malarza przedstawiajacym bojownikow Rewolucji Francuskiej na barykadzie, to wlasnie kobieta podrywa ich do walki i prowadzi do boju. Podobnie jak warszawska Nike.
        Mackiewicz byl znakomitym obserwatorem i robil to bez uprzedzen. Urodzony w Petersburgu milosnik i znawca Rosji, zakochany w kulturze francuskiej dawnych czasow ("La belle Epoque", "Fin de siecle"), nieufny wobec Anlosasow i krytykujacy ich za brak gustu w architekturze oraz "perfidie" pisal jednak swoje dziela bez uprzedzen i fanatyzmu. Warto przeczytac "Londyniszcze", gdzie zamierzal skrytykowac Anglikow jak tylko sie da,
        ale wyszlo na to, ze osiagnal w duzej mierze cel przeciwny do zamierzonego. Postawil im pomnik.
        W zyciu narodow rozum powinien zawsze brac gore nad emocjami, choc w zyciu prywatnym niekoniecznie. W zyciu prywatnym czlowiek moze sie zapomniec i poddac od czasu do czasu "szalenstwu" mniej lub bardziej kontrolowanemu. Ale o tym czy i kiedy "wylaczyc" rozum i poddac sie "szalenstwu" powinien decydowac rowniez rozum, a nic innego. Popadanie w szalenstwo w zyciu narodow jest niewybaczalne i prowadzi najczesciej na manowce. A kobieta, jak wiadomo, potrafi prowadzic zarowno ku szczesciu jak i ku nieszczesciu czyli na manowce.

        Wresczcie jako "megalomanski polski mezczyzna" z watla piersia "kurczaka" (z wiekiem coraz bardziej) napisze co nastepuje:

        Nie tylko sasiedzi Polski byli "sola w oku" i niesczesciem dla Polakow. My rowniez czesto bywalismy przeklenstwem dla naszych sasiadow. Dalismy po 1-szej Wojnie Swiatowej lezacym na lopatkach Niemcom sporego "lupnia" naszymi powstaniami slaskimi i wielkopolskimi,
        polskim wojskiem stajonujacym na terenie Gdanska (Westerplatte). Gdybysmy byli dla nich tylko "chlopcem do bicia" nie wzbudzilibysmy w nich takiej nienawisci do nas w pozniejszym okresie ("das polnische Schwein" - "polski lajdak"). I rowniez naszym wschodnim sasiadom
        dalismy sporego "lupnia" w roku 1920 zaslaniajac "watlymi piersiami" dostep do Warszawy, przez co byli potem az tak wsciekli na Polakow, ze z zemsty strzalali w potylice w Katyniu czy w Twerze. "Chlopiec do bicia" nie jest w stanie wywolac u nikogo takiej nienawisci.
        Dzis sa juz inne czasy i nie pora na szerzenie nienawisci do kogokolwiek. Staralem sie zawsze, aby rozum bral u mnie gore nad uczuciem i aby nie dac sie sprowadzic na manowce. Zadnemu politykowi i zadnej kobiecie.
      • dziadek_alex Re: Cóż za niedouczony męski bełkot 16.08.17, 00:31
        Droga Ewo ,
        oczywiscie Catowi - Mackiewiczowi o inne rozumienie stwierdzenia "Polska rzadza kobiety" (a scisle biorac - skrotu myslowego) chodzilo i wielokrotnie w swojej bardzo powaznej publicystyce politycznej to tlumaczyl i z roznych stron naswietlal i roznymi przykladami to wspieral. Jego powyzsze sformulowanie dotyczylo Polski dworow i dworkow, szlachty i duchowienstwa i na literaturze romntycznej wychowanej mlodziezy drugiej rzeczypospolitej. Najpelniej pisze o tym w zbiorku na przyklad "Byl bal".Bodaj tez w "Zielone oczy wojny". Jak bede w Polsce to sprawdze w mojej bibliotece rodzinnej.
        Mysle, ze Twoja ocena tego skrotu myslowego Mackiewicza, wynika z faktu, ze on nie nalezy do Twojego "Background".
        I nie znasz go odpowiednio gleboko. Zeby bylo smieszniej, on dawal przyklad wychowywanej reka ojca, Marii Sklodowskiej, ktora wykazywala w zyciu duza rozwage, namysl, a jak pisal o niej Einstein, bardzo chlodny umysl i niespotykana skromnosc.
        On wogole wyszedl od porownywania wychowania w dawniejszych czasach wroznych krajach. Oczywiscie nie chodzlo o biedne chlopstwo czy biedote zydowska. I on to robil powaznie.
        Teraz ciagle nie mam czasu, ale jak bede mial wiecej, to moze cos wiecej o tym napisze.
        • polski_francuz Plec narodow i kastrujaca matka 17.08.17, 11:45
          Twoj wpis poruszyl u mnie szare komorki.

          Pierwsza rzecz, ktora mi sie przypomniala to jedna z ksiazek Cata-Mackiewicza, w ktorej takze narody podzielil na narody-kobiety i narody-mezczyzni. Do pierwszej kategorii zaliczyl Rosje a do drugiej Niemcy. Ten podzial jest interesujacy bo rzeczywiscie pewne narody zachowuja sie logicznie i przewidywalnie a pewne zupelnie chaotycznie. Polska pewnie skacze z jednej kategorii do drugiej: za Kaszuba zachowywala sie jak przewidywalny mezczyzna a teraz jak rozemocjonowana kobieta dla ktorej przeciwnicy wladzy to komuchy czy lewaki a ma nawet comiesieczna menstruacja:)

          Druga uwaga dotyczy charakteru Kaczynskiego. Byl on wychowany przez matke Jadwige, mimo ze mial i Ojca tez porzadnego i spokojnego czlowieka. Ale ten Ojciec przegral rodzinna bitwe o wychowanie dzieci i zupelnie zniknal z historii rodziny. Matka dala Jaroslawowi kobiecy charakter: nieprzewidywalny. A takze zadbala o to, ze zadna inna kobieta nie zajela jej roli. Mam kilku kolegow z takimi silnymi matkami i moglem obserwowac ich zachowanie.

          Wnioski? Ano osobiste to sa takie, ze Ojciec musi walczyc o milosc dzieci i sie nie poddawac mimo takich czy innych emocjonalnych porazek.

          A dla Polski, to pewnie trzeba odczekac az do wladzy dojdzie ktos wychowany przez bardziej zrownowazona rodzinie.

          Pozdro

          PF
    • bywszy2 Re: Prawdziwy Zwariowany kraj, ześwirowany kraj+ 15.08.17, 11:45
      Strajk w Stoczni Gdańskiej: bez Wałęsy

      Wydanie zamknięto informacją o 37. rocznicy rozpoczęcia strajku w Stoczni Gdańskiej. Wydawcom programu udało się znaleźć sposób, żeby nie wspominać o Lechu Wałęsie. Bohaterką materiału Waldemara Stankiewicza była Anna Walentynowicz.
      <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,22232809,pierwsze-wydanie-po-glosnych-zmianach-w-kierownictwie-wiadomosci.html#Czolka3Img
    • kylax4 Po prostu Polacy mają ruską mentalność w znacznej 15.08.17, 13:33
      części. I takie same rezultaty z tego wychodzą.
      • bywszy2 Re: Po prostu Polacy mają ruską mentalność w znac+ 15.08.17, 13:48
        Zwala pan na russkich?
        A zapomnial pan:"Polacy nie gesi ..."
        Swoja perfekcje maja:
        Strajk w Stoczni Gdańskiej: bez Wałęsy

        Wydanie zamknięto informacją o 37. rocznicy rozpoczęcia strajku w Stoczni Gdańskiej. Wydawcom programu udało się znaleźć sposób, żeby nie wspominać o Lechu Wałęsie. Bohaterką materiału Waldemara Stankiewicza była Anna Walentynowicz.
        <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,22232809,pierwsze-wydanie-po-glosnych-zmianach-w-kierownictwie-wiadomosci.html#Czolka3Img
        • kylax4 Demencja starcza u bywszego? 15.08.17, 16:21
          Panie bywszy, mamy 2017 rok, a nie 1980.
          • bywszy2 Re:Zgadza sie nie ten rok+ 15.08.17, 17:08
            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,22234818,maciej-orlos.html#Czolka3Img
            <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
            kylax4 napisał:

            > Panie bywszy, mamy 2017 rok, a nie 1980.
            <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
            wnioskuje,ze pan kylax czwarty,nie zwazajac na wiek dojrzaly,robi jeszcze w pieluszki.

            Strajk w Stoczni Gdańskiej: bez Wałęsy

            "Wydanie zamknięto informacją o 37. rocznicy rozpoczęcia strajku w Stoczni Gdańskiej. Wydawcom programu udało się znaleźć sposób, żeby nie wspominać o Lechu Wałęsie. Bohaterką materiału Waldemara Stankiewicza była Anna Walentynowicz."
            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,22232809,pierwsze-wydanie-po-glosnych-zmianach-w-kierownictwie-wiadomosci.html#Czolka3Img
            • kylax4 Pisiory to pisiory. Szkoda nawet o nich gadać. 15.08.17, 17:18
              Co nie zmienia faktu, że znaczna część Polaków i Ruskich ma podobną mentalność.
              • bywszy2 Re: Pisiory to pisiory. Szkoda nawet o nich gadać+ 15.08.17, 20:09
                kylax4 napisał:

                > Co nie zmienia faktu, że znaczna część Polaków i Ruskich ma podobną mentalność.
                a np do Ukraincow czy Bialorusow nie?
                Podobno,ze tez sa Slowianie.
                I w dodatku blizsi!
              • lont12 Re: Pisiory to pisiory. Szkoda nawet o nich gadać 15.08.17, 22:05
                ty kajlax masz niewątpliwie mentalność radziecką
                • bywszy2 Re: panie,moj post+ 16.08.17, 11:40
                  lont12 napisał:

                  > ty kajlax masz niewątpliwie mentalność radziecką
                  <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
                  na temat panskiej mentalnosci wykastrowano.
                  Panska sprawka?
                  • lont12 Re: panie,moj post+ 16.08.17, 12:03
                    nie, nie moja, to pańska nie-mądrość że tak to nazwę jest winna
                    • bywszy2 Re:ciekawe+ 16.08.17, 16:10
                      lont12 napisał:

                      > nie, nie moja, to pańska nie-mądrość że tak to nazwę jest winna
                      <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
                      bo gen donosiciela do pana pasuje.
                      • lont12 Re:ciekawe+ 18.08.17, 10:50
                        bije ci w dekiel, Żydzie
                        • bywszy2 Re:ciekawe+ 18.08.17, 13:36
                          lont12 napisał:

                          > bije ci w dekiel, Żydzie
                          <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
                          Pocaluj w czteroliterowke bywszego Zyda.
    • de_oakville Lansowanie wstecznej swiadomosci historycznej 16.08.17, 12:04
      Kiedy bedac niedawno w Polsce ogladalem telewizje kontrolowana przez PiS (TVP Info, TRWAM itd.) wiele rzeczy mnie szokowalo. Wspomnialem juz o owej wypowiedzi bardzo waznej osoby, bodajze ministra:

      "Gdyby nie polskie straty wojenne spowodowane przez Niemcy to dzis Polska mialaby tyle samo mieszkancow co Niemcy i bylaby taka sama potega gospodarcza jak one"

      Czy ktos na swiecie uwierzylby w szczerosc podobnej wypowiedzi ministra np. Wietnamu, ze gdyby nie straty wojenne spowodowane przez Japonie podczas II WS to dzis Wietnam mialby tyle samo mieszkancow co Japonia i bylby taka sama potega gospodarcza jak ona". Brak wiedzy opartej na faktach albo czysta megalomania, a poza tym zupelnie niepotrzebna. Wietnam to i tak piekny i interesujacy kraj, a Wietnamki to w wiekszosci bardzo piekne kobiety. Kraj ma wiele zalet, innych niz Japonia i w zwiazku z tym nie musi bez przerwy porownywac sie z ta Japonia, ktora w Azji byla i jest krajem dosyc wyjatkowym, podobnie jak najpierw Wielka Brytania a potem Niemcy w Europie.

      Inna rzecz, ktora mnie zaszokowala to mlody czlowiek, pytajacy swojego rozmowce majacego inne poglady, czy w nim nie "gotuje sie krew" kiedy widzi film pokazujacy zniszczona Warszawe w roku 1945? Widac bylo po twarzy, ze w tym mlodym czlowieku krew sie z tego powodu "gotuje". Chodzilo mu przy tym o to, ze Niemcy "nie wyplacili Polsce odszkodowan", a to woła "o pomste do nieba". O "pomste do nieba" woła rowniez obraz namalowany przez polskiego malarza (polskie dziedzictwo kulturalne), ktory Niemcy podczas wojny zrabowali i do tej pory nie oddali. Oczywiscie ja tez uwazam, ze obraz powinien wrocic do Polski, ale ze nalezy powiedziec o tym spokojnie i bez emocji, bez "gotujacej sie krwi". Jestem o wiele starszy od owego mlodego Polaka i od wielu lat, kiedy przyjezdzam do Polski krew sie we mnie raduje, ze dzis Polska tak pieknie wyglada i ze Warszawa jest dzis tak pieknie odbudowana. A przeciez w momencie mojego urodzenia bylo blizej od konca wojny niz w wypadku owego mlodzienca. U mnie i u wielu Polakow czas zagoil mnostwo ran, ktore on, nie bedac nigdy "ranny" w przeszlosci, obecnie w roku 2017 masochistycznie u siebie
      "rozdrapuje". W jakim celu? "Zlosc pieknosci szkodzi" i lepiej patrzec na "jasna strone ulicy".
      Szkoda zdrowia. Na swiecie mialo miejsce wiele nieszczesc, byly miasta calkowicie zniszczone przez wojny i trzesienia ziemi. Nie tylko Warszawa. Najpiekniejsza uliczka w Polsce - ulica Mariacka w Gdansku (Frauengasse) jest w 100% niemieckim dziedzictwem kulturalnym. Podobnie jak zamek w Malborku, zamek w Ksiazu, katedry gotyckie Gdanska, Wroclawia czy Szczecina. I w przeciwienstwie do polskiego obrazu trzymanego przez Niemcow nie moga one zostac przewiezione do Niemiec. Zreszta nikt tego tam nie chce. Uwaza sie powszechnie (np. w Niemczech lub w Holandii), ze Gdansk jest europejskim dziedzictwem kulturalnym. W duzej mierze niemieckim, takze w znacznym stopniu niderlandzkim oraz polskim. Historia obeszla sie z tym miastem w specyficzny sposob, zreszta lezac u ujscia Wisly do Baltyku powinien nalezec do Polski. I nalezy. Trzeba sie cieszyc, a nie zasmucac jak owa baba, ktora nie miala klopotu, wiec sprawila sobie samochod czy furmanke. Wracanie do przeszlosci i to przez pokolenie, ktore nie doznalo krzywd na wlasnej skorze jest dziwaczne. Upodabnia Polske do krajow Kaukazu, gdzie do dzis pamieta sie krzywdy doznane od sasiadow 500 lat temu. Nie pamieta sie natomiast, ze bogatszy sasiad pomogl takze unowoczesnic kraj i postawic go na nogi. Bo zawsze podejrzewa sie go wylacznie o zle zamiary.

      • wojciech.2349 Re: Lansowanie wstecznej swiadomosci historycznej 16.08.17, 16:00
        Do niedawna patriotyzm w massmediach był passe. Dla przykładu Gazeta Wyborcza "nie widziała" świąt patriotycznych. Wydanie tej gazety na święto 11 listopada było takie jak w zwykły dzień, bez szaty odświętnej. Premier Tusk jeśli tylko było to możliwe nie brał udziału w tego typu świętach. Natomiast polska młodzież miała na ten temat inne zdanie. Dla przykładu skopiuję mój dawny post.
        ======================
        rok 2011
        Badania socjologiczne pokazują, że od roku 2011 Polacy
        obrali kurs na konserwatyzm. Warto zauważyć, że nie było
        wtedy jeszcze problemu z uchodźcami. Młodzi Polacy
        biorą udział w marszach niepodległości ignorując manifestacje
        KOD-u. Muzeum Narodowe jest oblężone przez młodzież.

        Młodych w muzeum jest 4 razy więcej niż kilkanaście lat temu.
        Są tacy, którzy przychodzą do muzeum w każda sobotę poza
        wakacjami.

        Idzie nowe i cieszy mnie to.

        • kylax4 Łyse pały, nie reprezentują młodych Polaków. 16.08.17, 16:02
          To tak dla Twojej wiadomości, wojtuś.
          • wojciech.2349 Re: Łyse pały, nie reprezentują młodych Polaków. 16.08.17, 18:25
            Chodzi o młodzież licealną.
            PS. Kolarstwo niszczy mózgi.
            • kylax4 Oni muszą jeszcze dorosnąć. 18.08.17, 11:49
              Na całym świecie młodzież w tym wieku jest bardzo podatna na pranie mózgu przez różnych nacjonalistów, nazistów itd.
          • lont12 Re: Łyse pały, nie reprezentują młodych Polaków. 17.08.17, 10:42
            a ty, kolarzu, na jakich gumach jeździsz?
            • kylax4 Won kacapie. 18.08.17, 11:48



              • bywszy2 Re: prosze uprzejmie o nie obrazanie kacapow+ 18.08.17, 13:43
                kylax4 napisał:
                <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
                oni swoje maja problemy.
                Kacapskie!
      • yurek11111 Re: Lansowanie wstecznej swiadomosci historycznej 16.08.17, 23:31
        Bredzisz bez ladu i skladu , zaproponuj Zydom by przestali wysylac mlodych z Izraela do niemieckiego obozu koncentracyjnego w Oswiecimiu ,moze powody dla ktorych pamietaja swoje dawno temu zadane rany ,pomoga Ci zrozumiec postawe mlodych Polakow ,ktorzy opierajac sie na prawdzie historycznej , oczekuja ze Niemcy wyplaca Polsce odszkodowania za napasc , mordy , rabunki i zniszczenia...
        Re: Wracanie do przeszlosci i to przez pokolenie, ktore nie doznalo krzywd na wlasnej skorze jest dziwaczne
        • bywszy2 Re: czy ta mlodziez+ 17.08.17, 08:50
          tylko oczekuje odszkodowanie?
          A niema innego sposobu zadouczyscienia?
        • de_oakville Dziejowa zawierucha juz sie wyladowala 17.08.17, 11:39
          yurek11111 napisał:

          > Bredzisz bez ladu i skladu , zaproponuj Zydom by przestali wysylac mlodych z Iz
          > raela do niemieckiego obozu koncentracyjnego w Oswiecimiu ,moze powody dla ktor
          > ych pamietaja swoje dawno temu zadane rany ,pomoga Ci zrozumiec postawe mlodych
          > Polakow ,ktorzy opierajac sie na prawdzie historycznej , oczekuja ze Niemcy wy
          > placa Polsce odszkodowania za napasc , mordy , rabunki i zniszczenia...
          > Re: Wracanie do przeszlosci i to przez pokolenie, ktore nie doznalo krzywd na w
          > lasnej skorze jest dziwaczne

          Dzisiejsze pokolenie mlodych Niemcow nie jest odpowiedzialne za zbrodnie swoich ojcow, ktorzy prawie juz wymarli jak dinozaury. Jest to zupelnie inne pokolenie prawie niczym nie rozniace sie np. od mlodych Amerykanow, a w wielu wypadkach lepiej zorientowane
          w kwestiach wspolczesnego swiata. I bardzo otwarte na swiat i jego problemy. Nie chodzi mi o pamiec Polakow. Sam uwielbiam sluchac piosenek z Powstania Warszawskiego i zawsze bedac w Polsce ogladam koncert na Placu Pilsudskiego. Chodzi mi tylko o wzbudzanie wrogosci do Niemcow. Dzis wzbudzanie wrogosci do Niemiec jest rownoznaczne ze wzbudzaniem wrogosci do mlodego pokolenia Niemcow, ktore z II WS nie ma nic wspolnego. Ktos musi byc madrzejszy i przerwac ten "bledny krag" nienawisci. Oni starali sie to zrobic. Kiedys polscy biskupi wystosowali list od biskupow niemieckich: "Przebaczamy i prosimy o przebaczenie".
          Za co "przebaczamy", to wiemy. A za co "prosimy o przebaczenie?". Wiekszosc Polakow tego nie wie, ale nienawisc Polakow do Niemcow po II WS i chec rewanzu znalazly juz swoje ujscie. Polacy idacy z Armia Radziecka na Berlin nie rozdawali przeciez Niemcom cukierkow i czekolad. Nierzadko zabijali z zemsty niewinnych ludzi i siali spustoszenie nie mniejsze niz Rosjanie czy wczesniej Niemcy w Polsce czy ZSRR. Mozna zrozumiec ludzkie emocje, ale to nie jest powod do dumy. I powinien to byc juz dzis rozdzial zamkniety. Wybaczenie komus a potem po latach rozpetywanie wrogosci na nowo nie ma sensu. Swiadczy o psychicznym niezrownowazeniu.

          • yurek11111 Re: Dziejowa zawierucha juz sie wyladowala 17.08.17, 19:20
            Drogi oaky ,wszystko Ci sie juz pokickalo , nie mozna tematu roszczen od panstwa i odpowiedzialnosci za czyny przodkow mieszac z personalna odpowiedzialnoscia obecnego pokolenia , i panstwo i Narod niemiecki dobrze o tym wie i wlasnie dlatego dopiero teraz skonczylo splacac przysadzone im umowami miedzynarodowymi odszkodowania za pierwsza wojne swiatowa , chociaz niemieckie bandziory z okresu I WW nie zyja...

            Re:Dzisiejsze pokolenie mlodych Niemcow nie jest odpowiedzialne za zbrodnie swoich ojcow, ktorzy prawie juz wymarli jak dinozaury
            • de_oakville Dobre stosunki z Niemcami podstawa... 18.08.17, 11:07
              yurek11111 napisał:

              > atego dopiero teraz skonczylo splacac przysadzone im umowami miedzynarodowymi o
              > dszkodowania za pierwsza wojne swiatowa , chociaz niemieckie bandziory z okresu
              > I WW nie zyja...

              Dobre stosunki z Niemcami sa podstawa dla pomyslnego rozwoju Polski. Ludnosciowo Polska jest krajem o polowe mniejszym od Niemiec, gospodarczo (porownujac GDP) mniej wiecej 7 razy mniejszym o nich. Co wiecej, niemal caly polski przemysl ma niemieckie korzenie i to zarowno przemysl Gornego Slaska jak rowniez Wybrzeza (przemysl stoczniowy), produkcji wagonow, tramwajow, wiekszosc hut i kopalni itd. Pozycje Polski wobec Niemiec mozna wiec porownac historycznie do pozycji Irlandii wobec Anglii. Irlandia nawet architektonicznie przypomina Anglie podobnie jak najlepiej rozwinieta gospodarczo czesc Polski przypomina Niemcy. I to nie dlatego, ze w Niemczech byly wplywy polskie, tylko odwrotnie. W takiej sytuacji lansowanie Polski na mocarstwo rownorzedne Niemcom nie ma najmniejszego sensu. Popelnianie "harakiri" dobrych stosunkow z tym krajem z polskiej strony, da Polsce predzej czy pozniej nowego "ojca chrzestnego" (z pocalowaniem reki), ktorym bedzie Rosja.
              Duza czesc Polakow pewnie nawet by tego chciala. Bo to jest mentalnosc, ktora lepiej rozumieja i czuja. W koncu kraj dostanie takiego "patrona" na jakiego zasluguje. Samodzielnym mocarstwem nie bedzie. I nie posiada tak dogodnego polozenia jak Wlochy lub Hiszpania.

              • yurek11111 Re: Dobre stosunki z Niemcami podstawa... 18.08.17, 23:15
                Zatraciles oaky instynkt samozachowawczy w stosunku do Niemcow ,a o dziwo do ruskich nie , a historycznie rzecz biorac to wlasciwie ciezko wyliczyc kto wiecej szkody Polsce i Polakom wyrzadzil , w mojej opinii ida leb w leb...
                Czesto w rozmowach z Kanadyjczykami podkreslam ,ze obecnie Polska ma z Niemcami najlepsze stosunki od czasow Chrobrego i Ottona III ktory był zwolennikiem zjednoczonej Europy, roznica na dzis jest taka ze Otton III chciał by Polska panowała we wschodniej części Europy a dzisiejsze niemiaszki chca wladzy absolutnej i w coraz wiekszym zakresie ingeruja w rozne sfery zycia innych panstw (Polski i Wegier w szczegolnosci) ,tylko swoje interesy majac na wzgledzie , wystarczy porownac jak zmienila sie EU od momentu gdy Polska do niej przystepowala , ba nawet na wschod od Polski, na terenach ktore kiedys badz do Polski nalezaly , badz byly w polskiej strefie wplywow, Niemcy tak prowadza polityke ,by polskie wplywy umniejszyc i zneutralizowac, vide wyeliminowanie przedstawicieli Polski z negocjacji w Minsku, a sami dysponujac unijnymi funduszami w coraz wiekszym stopniu Ukraine sobie podporzadkowuja...
                • de_oakville Nie wystarczy byc sasiadka Marylin Monroe 21.08.17, 12:09
                  yurek11111 napisał:

                  > nawet na wschod od Polski, na terenach ktore kiedys badz do Polski nalezaly ,
                  > badz byly w polskiej strefie wplywow, Niemcy tak prowadza polityke ,by polskie
                  > wplywy umniejszyc i zneutralizowac, vide wyeliminowanie przedstawicieli Polski
                  > z negocjacji w Minsku, a sami dysponujac unijnymi funduszami w coraz wieksz
                  > ym stopniu Ukraine sobie podporzadkowuja...

                  Nie wystarczy byc sasiadka Marylin Monroe

                  albo innej Sofii Loren, zeby byc uznanym przez swiat za aktorke rownie atrakcyjna jak tamta.
                  Samo przekonanie o sobie, ze sie takim jest, plus ogromny tupet i zdolnosc rozpychania sie lokciami takze nie wystarcza. Ludzie beda sie najpierw usmiechac z politowaniem, ale na dluzsza mete zacznie ich to irytowac i draznic. Nie kazdy chce miec sasiada, ktory uwaza sie za drugiego Presleya, nosi odpowiednia fryzure i marynarke a po dniach i nocach gra na gitarze spiewajac swoja wersje "Love me tender". Sasiedztwo polsko-niemieckie bylo zawsze trudne i jak widac trudne do dzis pozostalo. Wiek 21-szy tego nie znienil. W roku 1939 bylo ono trudne glownie z winy Niemiec, obecnie staje sie trudne glownie z winy Polski. To, ze Niemcy odbieraja Polsce klientow (jak np. Ukraina) nie zawsze wynika z winy Niemiec. Po prostu dla samej Ukrainy Niemcy sa krajem o wiele atrakcyjniejszym od Polski pod wzgledem gospodarczym. Pisalem o swojej podrozy sluzbowej do Meksyku w roku 1995, w ktorym "roilo" sie na ulicach od volkswagenow "garbusow". Czy to znaczylo, ze Niemcy zabrali Polsce rynek samochodowy w Meksyku? Co Polska miala do zaoferowania w zamian. Przeciez gdyby nie atrakcyjnosc gospodarcza Niemiec to Meksyk kupowalby raczej samochody od sasiednich Stanow Zjednoczonych a nie od Polski. Zmieniajac nieco temat, to lotnisko we Frankfurcie nad Menem nalezy do najwiekszych na swiecie pod wzgledem rozmiarow i ilosci podrozncych. Nie jest jednak najwieksze. Ale jest wyjatkowe pod tym wzgledem, ze zadne inne lotnisko nie ma tylu polaczen. Z zadnego innego lotniska na swiecie nie mozna poleciec do tylu roznych miejsc na ziemskim globie jak z Frankfurtu. Ponadto "Lufthansa" to jedne z najwiekszych linii lotniczych na swiecie. Kto lecial kiedykolwiek przez Frankfurt ten wie, ile poteznych Airbusow 380 nalezacych do "Lufthansy" mozna tam zobaczyc. Polski "LOT", z calym szacunkiem
                  i przenajwieksza sympatia, to nie sa linie mogace sie rownac z "Lufthansa". I nagle, ni stad ni zowad, przedstawiciel polskiego rzadu mowi, ze wybudujemy lotnisko w Polsce pomiedzy Warszawa i Lodzia, zeby ludzie nie latali "przez jakis Frankfurt lub Paryz".
                  Ciekawi mnie dlaczego kiedys np. w Rumunii albo bylej Jugoslawii nikt nie wpadl na pomysl, zeby wybudowac ogromne lotnisko u siebie, na przyklad pomiedzy Bukaresztem a Konstanca (jakas "Bustanca" albo "Konstareszt"), z ktorego ludzie tamtej czesci Europy lataliby w swiat zamiast "przez jakis Frankfurt lub Paryz". W Polsce do tej pory "wystarczy chciec to moc", "a na tygrysy maja visy".
              • lont12 Re: Dobre stosunki z Niemcami podstawa... 19.08.17, 01:15
                Ktoś powiedział że albo będzie Polska silna, albo nie będzie jej wcale, a to że jakieś huty na Śląsku mają korzenie niemieckie, to dziś już nic nie znaczy, bo cóż znaczą dziś huty. Ważniejsze jest to że Śląsk ma korzenie polskie.

                > lansowanie Polski na mocarstwo rownorzedne Niemcom nie ma najmniejszego sensu

                Rzeczpospolita była mocarstwem, nawet Niemcy się w niej osiedlali, Szkoci i inni. Pamiętajmy też o tym że Polska Niemcom dała Prusy, zamiast ukręcić temu bękartowi łeb.
    • de_oakville Zadziornosc i plytkie myslenie 17.08.17, 11:46
      Putin na pewno zaciera rece. Zamacil w USA wtracajac sie do wyborow. Maci rowniez w Unii Europejskiej liczac miedzy innymi na naiwnosc Polakow, ich zadziornosc i plytkie myslenie. Plytka, zadziorna i zamacona woda "brzegi rwie". W przeszlosci nie tylko sasiedzi Polski byli udreka dla Polakow. Polacy bywali rowniez udreka dla sasiadow, czego wielu ze swoimi "klapkami na oczach" nie potrafi dostrzec. Ostatnio polscy "kibole" w Poznania krzyczeli
      na ulicach Wilna "jestes tu u siebie". Badzmy konsekwentni - Wilno, nawet jezeli byly w nim kiedys duze polskie wplywy, bylo i jest znacznie bardziej litewskie niz np. Wroclaw byl kiedykolwiek polski. Wroclaw nalezal w przeszlosci do Austrii, do Czech i do Niemiec i dopiero po II WS jego rodzima ludnosc zostala wymieniona na Polakow. Po raz 1-szy w historii.
      Wyobrazmy sobie oburzenie wiekszosci Polakow, gdyby grupa niemieckich "kiboli" krzyczala "jestes tu u siebie" we Wroclawiu. Krew by sie w ludziach wtedy "zagotowala". Natomiast Polacy w Wilnie moga sobie tak krzyczec i to jest "OK". Czyli "co wolno wojewodzie to nie tobie smrodzie". Ogladalem niedawno w TVP Info slynny wywiad z mlodym czlowiekiem majacym inne poglady od PiS. Mowil, ze mamy rok 2017, Warszawa jest odobudowana itd. Nawet w czasach PRL-u redaktor prowadzacy wywiad sluchalby wypowiedzi bez komentarza a odpowiedini komentarz, urabiajacy widza na modle myslenia PRL, dodalby potem ktos inny.
      A tu redaktor nie dawal czasem rozmowcy dojsc do slowa. Mial inne poglady od niego i z "gotujaca sie krwia" wstawial swoje racje. A zatem dawal ostry komentarz na poczekaniu, podczas gdy widz tego nie potrzebowal. Jest na tyle "gramotny", ze sam potrafi wyciagnac wnioski. Komentarz potem, jak w PRL-u, byl jednak rowniez. Padlo w nim okreslenie "bezczelny mlody czlowiek". Nie zauwazylem w wypowiedzi tego mlodego czlowieka nic bezczelnego przez co daje pewnie dowod, ze sam jestem "bezczelny". Teraz juz jestem "u siebie" w Kanadzie. W Polsce po roku 1989 bylem rowniez "u siebie". W PRL-u
      nie za bardzo, bo nie czulem sie calkiem "na luzie". Obecnie wrocily niestety podobne do PRL-u czasy pod tym wzgledem. Inne myslenie wzbudza od razu niepohamowana agresje i pogarde u wielu.
      • lont12 "Obecnie wrocily niestety podobne do PRL-u czasy" 19.08.17, 01:23
        i ty też powtarzasz tę mantrę nieudacznej opozycji w Polsce, aktorów ze spalonego teatru i innych niegdysiejszych beneficjantów PRL, wliczając w to wdowy (te panie w futrach z szynszyli na manifach) po ubekach i ich potomstwo ?
    • 1.melord Re: "Zwariowany kraj, ześwirowany kraj" 18.08.17, 02:23
      de_oakville napisal:

      >Jak napisal Stanislaw Cat-Mackiewicz (jeden z moich ulubionych autorow) w swojej ksiazce pt. "Londyniszcze", wydanej >niedlugo po II WS:

      Hmm..nie najciekawsza to postac ten Cat-M-zdrada i falsz i moc tajemnic dominowaly w jego zyciu.

      Uczestnik wojny polsko-rosyjskiej 1920 r.....w 1930 podrozuje swobodnie po ZSRR i pisze o niej ksiazke??
      Pilsudzczyk....laduje w Berezie Kartuzkiej
      Premier Rzadu londynskiego przez rok bodajze i...... jednoczesnie agent UB TW "Rober"
      Dzieki wspolpracy z UB wraca w 56r. do Polski na stale i na ich zlecenie pisze w/w ksiazke w ktorej psy wiesza na swoich bylych londynskich kolegach (jakie to qrfsko polskie?).
      Nie bylo to znow takie trudne...w "rzece" o glebokosci 1 metra w ktorej wszystkie londynskie rzady plywaly bylo 90 cm mulu.
      Pod koniec zycia staje sie nieswiadomym(badz swiadomym?-wielu twierdzilo) uczestnikiem UB-ckiej prowokacji kiedy zaczynaja sadzic sygnaturiuszy Listu 34 w 64r.
      Wielu z tych 34 bylo agentami UB i ta w czasie procesow sprawdzala ich lojalnosc i rzetelnosc (proces na podstwie donosow).
      Catowi nic oczywiscie nie zrobiono,zmarl w niedlugim czasie.
      • de_oakville Dla mnie najciekawsza 18.08.17, 11:18
        1.melord napisał(a):

        > Hmm..nie najciekawsza to postac ten Cat-M-zdrada i falsz i moc tajemnic dominow
        > aly w jego zyciu.

        Nie znalem jego zyciorysu, ale zawsze bylem zafascynowany jego ksiazkami.
        Patrzac w ten sposob to kazdy czlowiek urodzony np. w PRL-u jest postacia "nienajciekawsza".
        Znany piosenkarz i kompozytor Seweryn Krajewski wyznal kiedys, ze "wielu mialo do nas pretensje, zesmy w ogole grali 'za komuny'". Byc moze nie powinien byl grac i rozwijac talent muzyczny tylko zamiast tego walczyc o wolnosc i miec "chlubna przeszlosc" bedac wiezniem jakiegos komunistycznego "Pawiaka". Nie uslyszelibysmy wtedy o nim.
        • bywszy2 Re: o,to jest ciekawe+ 18.08.17, 13:41
          de_oakville napisał:
          > Znany piosenkarz i kompozytor Seweryn Krajewski wyznal kiedys, ze "wielu mialo
          > do nas pretensje, zesmy w ogole grali 'za komuny'". Byc moze nie powinien byl g
          > rac i rozwijac talent muzyczny tylko zamiast tego walczyc o wolnosc i miec "chl
          > ubna przeszlosc" bedac wiezniem jakiegos komunistycznego "Pawiaka". Nie uslysze
          > libysmy wtedy o nim.

          To jakie pretensje mozna bylo by miec
          do calej generalicji
          do ministrow
          do tych,kto dzieci plodzil
          do prostytutek
          itd?
          Glowa sie kreci!
          I kto mialby pretensje - przeciez wszyscy ...!
          • 5magna Re: o,to jest ciekawe+ 18.08.17, 20:56
            De Oak gledzi. Jaki to jest krai I do czego zmierza to mozecie przeczytac tutaj. To nie czcze gadanie, juz sie zaczyna......

            pros.bonnerandpartners.com/p/1705BBLATMBOOK/EBBLT811/?email=hubertsz%40myway.com&a=19&o=9212&s=16863&u=576513&l=252419&r=MC2&vid=khh3Pv&g=0&h=true
            • 5magna Re: o,to jest ciekawe+ 18.08.17, 23:01
              Niedlugo beda musieli znowu podwyzszyc pulap zadluzenia. Jezeli tego nie zrobia to praktycznie USA zbanczy. Nie bedzie pieniedzy na emerytury, kartki na jedzenie, pomoc socjalna, szkoly, szpitale dla biedoty nawet na wojsko. No I co wtedy ? Cala tluszcza czarnych a jest ich z 20 milionow wyjdzie na ulice. Oni sa dobrze naminowani, potomkowie niewolnikow, apathaidu z lat 50 i 60 tych. Pamietajcie ze tam w US jest 2x tyle rewolwerow I karabinow niz ludzi. Dlatego specjalna policja wyglada tak jak by szli na wojne do Afganistanu.....
      • dziadek_alex Re: "Zwariowany kraj, ześwirowany kraj" 19.08.17, 00:18
        Zupelnie nie ma podstaw do tak kategorycznej i zlej oceny osoby Stanislawa Mackiewicza, starszego brata najwiekszego pisarza polskiego dwudziestego wieku, Jozefa Mackiewicza. Warto tu wspomniec, ze najwiekszym wspolnym lajdactwem Polakow i polskich Zydow jest doprowadzenie do przemilczania znaczenia i wielkosci pisarskiej Jozefa Mackiewicza.
        Z roznych powodow zreszta. Jest to oddzielny temat wymagajacy osobnego traktowania.

        Uczestnik partyzanckiego oddzialu kawalerii, 1919-1920. Zaden wiekszy wojskowy. Normalny zolnierz.
        Bodaj w 1931 wedruje po Rosji. Spotyka sie z roznymi ludzmi. Pisze potem ksiazke "Umysl w obcegach". Mackiewicz urodzil sie jak sporo Polakow w Petersburgu imowil po rosyjsku rownie dobrze jak po polsku. Pozniejszy znakomity znawca i Fan klasycznej literatury rosyjskiej. W "Umysl w obcegach" wyjasnia szczegoly i cel podrozy i jak do niej doszlo.
        Ksiazka zostala szybko przetlumaczona na angielski i wszyscy politycy i nie tylko majacy do czynienia z Rosja wykorzystywali ja jako swego rodzajuprzewodnik. Przeczytaj ta ksiazke, naprawde warto i zmieni Twoje oceny co do kontaktu Cata z ZSRR.
        Dotarl wtedy do ludzi, co mu dostarczyli informacji o losie Romanowych (car z rodzina).
        Cat byl naprawde konserwatysta i monarchista. Bardzo mocno w Slowie Wilenskim i nie tylko krytykowal polityke Becka i rzadu i zarzucal im odejscie od testamentu Pilsudskiego. W jego oczach o niebo lepszym czlowiekiem od trojki Moscicki, Rydz , Beck byl Walery Slawek. Duze nieszczescie Polski to odsuniecie Slawka od wladzy. Za wyjatkowo glosna krytyke lini sanacji dostal sie do Berezy Kartuskiej. Byl tworca pojecia sojusz egzotyczny i osmieszal wladze wskazujac, ze sojusz ma racje bytu, gdy obie strony w rownym stopniu zyskuja lub traca. Je4szcze bardziej egzotycznie to zawrzec sojusz wojskowy z Argentyna. Teoretycznie piekny, ale w praktyce bez sensu.
        Musze teraz jechac odebrac gosci z pociagu.
        Melord popraw sie, bo nie znasz wielu pozytywnych zdarzen i opinii z zycia Cata.
        • bywszy2 Re: dziadku+ 19.08.17, 09:19
          dziadek_alex napisał:
          "Warto tu wspomniec, ze najwiekszym wspolnym lajdactwem Polakow
          > i polskich Zydow jest doprowadzenie do przemilczania znaczenia i wielkosci pi
          > sarskiej Jozefa Mackiewicza."

          <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
          a dlaczego do zlajdaczonych Polakow Zydow pan dolaczyl?
          Dla towarzystwa?By tym pierwszym nudno nie bylo?
        • 1.melord Re: "Zwariowany kraj, ześwirowany kraj" 19.08.17, 10:38
          dziadek_alex napisal:

          > Melord popraw sie, bo nie znasz wielu pozytywnych zdarzen i opinii z zycia Cata.

          ja mam sie poprawiac?
          to nie ja "odswiezam" ludzi ,ktorzy niczym szczegolnym nie zasluzyli sie dla Polski...wrecz przeciwnie , czesto szkodzili i niszczyli czyjes zycie wspolpracujac i donoszac do UB/SB,by samemu korzystac z relatywnego bezpieczenstwa a zarazem pchali swoje "akcje" w gore,czyims kosztem.
          Takim niestety byl Cat-Mackiewicz....i wielu innych,ktorym zyciorysy pisze sie na nowo.
          (pisalem z okazji rocznicy PW o kolejnym agencie UB gen. Scibor -Rylski wynoszonym na oltarze...)
          Dzisiaj "nowa" rzeczywistosc tworzy na sile rownie nowych bohaterow.... czesto zwykle szuje,zdrajcow ,kapusiow,dezerterow ,rowniez pospolitych bandziorow i mordercow.(Ognie,Lupaszki itp)

          de-oak ma tendencje gnojenia PRL i wszystkie winy i przywary do niego kieruje.
          Zapomina jednak,ze dzieki wyksztalceniu (jakimkolwiek) w tym "totalitarnym" systemie.mogl godnie przezyc na emigracji i miliony innych opuszczajacych pozny PRL.
          Papier toaletowy stawia na piedestal niedoborow PRL-nie wspomina jednak,ze pralka nawet typu Frania w latach 1981/82 i dalej byla luksusem w "bogatym" New York ( w ulicznych syfiastych pralniach prali).
          Dzisiaj lata 80-te stawia sie jako przyklad nedzy PRL-jak moglo byc inaczej jak cala Polska zamiast pracowac- strajkowala i pisala poyebane i bez sensu postulaty(zaden nie zostal spelniony)-elyty "Solidarnosc" egzystowala na garnuszku CIA i tak juz zostalo.....zamienil stryjek siekierke na kijek
          • de_oakville Masz ciekawe spostrzezenia 19.08.17, 11:25
            1.melord napisał(a):

            > de-oak ma tendencje gnojenia PRL i wszystkie winy i przywary do niego kieruje.
            > Zapomina jednak,ze dzieki wyksztalceniu (jakimkolwiek) w tym "totalitarnym" sys
            > temie.mogl godnie przezyc na emigracji i miliony innych opuszczajacych pozny PR
            > L.
            > Papier toaletowy stawia na piedestal niedoborow PRL-nie wspomina jednak,ze pral
            > ka nawet typu Frania w latach 1981/82 i dalej byla luksusem w "bogatym" New Yo
            > rk ( w ulicznych syfiastych pralniach prali).
            > Dzisiaj lata 80-te stawia sie jako przyklad nedzy PRL-jak moglo byc inaczej jak
            > cala Polska zamiast pracowac- strajkowala i pisala poyebane i bez sensu postul
            > aty(zaden nie zostal spelniony)-elyty "Solidarnosc" egzystowala na garnuszku CI
            > A i tak juz zostalo.....zamienil stryjek siekierke na kijek

            Masz ciekawe spojrzenie na sprawe. W latach 80-tych uwielbialem jezdzic na Wegry, bo kraj ten, choc rowniez socjalistyczny jak Polska Ludowa, wydawal sie byc calkowitym przeciwienstwem PRL-u. Tam wszystko wydawalo sie dobrze zorganizowane i ulozone. Doszedlem do wniosku, ze to nie system jest winny tylko narod jest inny.
            Polacy jakos nie potrafili w socjalizmie sie odnalezc i ludzie przyjezdzajacy do Polski z zachodu (ale rowniez z Wegier czy Czechoslowacji) mieli niezwykle przygnebiajace wrazenia. Polska byla z wygladu jak Rumunia, z tym ze Bukareszt juz mial metro, a Warszawa wtedy jeszcze nie miala. Po roku 1989 doznalem "olsnienia" - zobaczylem, ze Polacy potrafia doskonale sie odnalezc w kapitalizmie. Przemiany i zmiany w wygladzie polskich miast i miasteczek, infrastruktury tak bardzo mnie pozytywnie zaszokowaly, ze uznalem, ze wczesniej sie mylilem a Polska stala sie wspanialym nowoczesnym krajem. Ale im stawala sie krajem bardziej nowoczesnym i imponujacym, tym ludziom zaczelo cos "odbijac". Odzyla w wielu megalomania.
            a PRL-owski kompleks nizszosci zamienil sie w "tri miga" w "sanacyjny" kompleks wyzszosci (poczucie "potegi" jak po zwyciestwie w roku 1920, jak po wybudowaniu portu w Gdyni, najwiekszego wtedy nad Baltykiem). Pojawili sie narodowcy, szowinisci i im podobni.
            Rownowaga psychiczna w narodzie zostala zachwiana. I mysle, ze to co sie obecnie dzieje w Polsce, jest tego pochodna. Jak po sutej libacji alkoholowej, po ktorej najpierw wydajemy sie sobie piekni i wspaniali, a potem gotowi jestesmy sie wzajemne bic i okladac piesciami z byle powodu, z roznicy w pogladach. Pora wytrzezwiec, wypic cos na kaca i ruszyc do dalszego budowania nowoczesnej Polski na trzezwo.
            • 1.melord Re: Masz ciekawe spostrzezenia 19.08.17, 12:19
              > W latach 80-tych uwielbialem jezdzic na Wegry, bo kraj ten, choc rowniez socjalistyczny jak Polska Ludowa, wydawal sie >byc calkowitym przeciwienstwem PRL-u. Tam wszystko wydawalo sie dobrze zorganizowane i ulozone. Doszedlem do >wniosku, ze to nie system jest winny tylko narod jest inny.

              odnosze wrazenie,ze zylismy w innych krajach w innych czasach?

              Jak mozna porownywac Wegry do Polski...Budapeszt do Warszawy.
              Budapeszt nie tkniety w czasie wojny-Warszawa zrownana z ziemia,nie odbudowana jeszcze kompletnie do dnia dzisiejszego.
              Polski priorytetm byla odbudowa zniszczonego kraju,reszta musiala poczekac(w tym metro)

              Dostatek Wegier...hehe...wegierska bieda stwarzala pozory obfitosci w sklepach
              Polacy handlowali na Wegrzech (Rumunii,Bulgarii,Jugoslawi) czym tylko sie dalo
              To samo/podobne mozna bylo kupic w ich sklepach 2-3 razy drozej.
              Dlatego tez w/w kraje nie przechodzily przez strajki"kielbasiane" jak Polska(Gdansk,Radom,Solidarnosc) gdyz te produkty zawsze byly tam drogie.

              >ludzie przyjezdzajacy do Polski z zachodu (ale rowniez z Wegier czy Czechoslowacji) mieli niezwykle przygnebiajace >wrazenia

              szkoda ,ze nie widzieli Polski w 1945r. ci z Zachodu
              Wegrzy,Czesi,Bulgarzy,NRdowcy,mogli wyjezdzac ze swoich krajow jedynie na zproszenie innych....Polacy po "demoludach" tlukli sie praktycznie bez ograniczen,tak ta "komuna" za morde trzymala??
              • de_oakville Masz zupelna racje 20.08.17, 02:34
                1.melord napisał(a):

                > odnosze wrazenie,ze zylismy w innych krajach w innych czasach?

                Zylismy pewnie rzeczywiscie w zupelnie innych krajach. Zniszczenia wojenne Warszawy nie mialy i nie maja nic wspolnego z niechlujstwem I zapoznieniem cywilizacyjnym PRL-u. Szare i odrapane sciany domow w wiekszoci miast i miasteczek, obskurne klatki schodowe, brak domofonow, zasikane windy i bramy, pachnace stechlizna okienka piwniczne. Tego nie bylo w tak duzej mierze w Czechoslowacji (CSRS) ani na Wegrzech (WRL). A nawet jesli bylo to marginalnie, a w PRL-u dosc powszechnie. Dodam jeszcze stosunki miedzyludzkie (poza rodzina i znajomymi) - w PRL-u powszechne "pyskowki" i nieuprzejme odpowiedzi w sklepach,
                urzedach itd. O jeden stopien cywilizacyjny nizej niz w tamtych "demoludach", o zachodniej Europie juz nie wspominajac. Nie mozna wszystkiego zwalac na zniszczenia wojenne. Pamietam, ze jadac autokarem na wczasy nad Balatonem, zaraz po przekroczeniu granicy z Czechoslowacja wiekszoc uczestnikow pragnela od razu napic sie "ludzkiego" czeskiego piwa. Po polskim bolala wtedy glowa, no chyba, ze kupilo sie jakiegos "Heinekena" w Pewexie.
                Duzo ludzi jezdzacych wtedy po swiecie (nawet swiecie socjalistycznym: Bulgaria, Wegry, Czechoslowacja itd.) zgodnie stwierdzalo, ze w Polsce jest najgorzej. Zas co do zniszczen Warszawy, to uwazam, ze mozna ich bylo uniknac nie wywolujac powstania. Powstancy liczyli na zwyciestwo i oraz na chwale i slawe zwyciestwa. Osiagneli chwale ale nie zwyciestwa tylko meczenstwa jak to nie raz w historii Polski bywalo. Polacy uwielbiaja sie ekscytowac swoim meczenstwem, nawet takim, ktorego mozna bylo uniknac. I rekompensuja sobie brak powodu do swietowania zwyciestwa podwojnie intensywnym swietowaniem swojeco meczenstwa. Nie mozna zginac na przyklad w wypadku lotnicznym, do ktorego dochodzi przez czyjes niedopatrzeni i zaniedbanie. W kazdej sytuacji mozna tylko polec z honorem na polu chwaly. Inna mozliwosc po prostu nie miesci sie wielu ludziem w glowie.


                • lont12 Re: Masz zupelna racje 20.08.17, 02:59
                  Polacy uwielbiaja sie ekscytowac swoim meczenstwem, nawet takim, ktorego mozna bylo uniknac. I rekompensuja sobie brak powodu do swietowania zwyciestwa podwojnie intensywnym swietowaniem swojeco meczenstwa.

                  I to ci przeszkadza? Męczeństwo to jeszcze nie najgorsza cecha zwłaszcza gdy zestawić go z kolaboracją, z której zasłynęli choćby Francuzi, ale nie tylko, bo i Żydzi też, hołubieni dziś przez UE. Najgorsza w ghettach była nie policja niemiecka, ale policja żydowska, a żydowskie judenraty organizowały zsyłki swoich rodaków z ghett do obozów śmierci.
                  • bywszy2 Re: kolaboracja z okupantem+ 20.08.17, 07:10
                    lont12 napisał:
                    > I to ci przeszkadza? Męczeństwo to jeszcze nie najgorsza cecha zwłaszcza gdy ze
                    > stawić go z kolaboracją, z której zasłynęli choćby Francuzi, ale nie tylko, bo
                    > i Żydzi też, hołubieni dziś przez UE. Najgorsza w ghettach była nie policja nie
                    > miecka, ale policja żydowska, a żydowskie judenraty organizowały zsyłki swoich
                    > rodaków z ghett do obozów śmierci.

                    <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
                    www.google.se/search?q=kolaboracja+polakow&oq=kolaboracja+polakow&aqs=chrome..69i57j0l3.15157j0j7&sourceid=chrome&ie=UTF-8
                    To jezeli chodzi o Niemcow.
                    Ze nie bylo to nagminne,to tylko z powodu,ze Niemcy Polakow uwazali za podludzi,niegodnych do wspolpracy.
                    Pozostali wspolpracowali jako szabrownicy,szmacownicy,policja granatowa oraz bandziory ,nazywani dzisiaj niezlomnymi.
                    Jezeli chodzi o ZSRR,to wspolpracowali wszyscy,
                    od premiera,generalow i pr.stytutek wlacznie.
                    Wiec nie nalezy zapominac i o sobie.
                    • lont12 to ciekawa teoria, którą podałeś 20.08.17, 08:12
                      że kolaboracja Żydów z Niemcami wynikała z ich inteligencji, a pozbawieni inteligencji Polacy się do kolaboracji z Niemcami nie nadawali, nawet jakby chcieli... to co napisałeś to przykład żydowskiego rasizmu, przypadek nieuleczalny
                      • bywszy2 Re: to ciekawa teoria,panie loncie,na temat+ 20.08.17, 12:07
                        lont12 napisał:

                        > że kolaboracja Żydów z Niemcami wynikała z ich inteligencji, a pozbawieni intel
                        > igencji Polacy się do kolaboracji z Niemcami nie nadawali, nawet jakby chcieli.
                        > .. to co napisałeś to przykład żydowskiego rasizmu, przypadek nieuleczalny

                        <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
                        inteligencji.
                        Ciekawie,ze sprawe inteligencji podjal osobnik,ktory pulap juz dawno osiagnal,a przekroczyc go nie potrafi.
                        Tym bardziej,ze nie pojmuje slowa czytanego.
                        Hitlerowi zwisala inteligencja "podludzi" Polakow.
                        Mial ich w ...!
                        Natomiast inteligencja Polakow ludziom radzieckim nie przeszkadzala.
                        Przy czym,jak podalem,przyslugiwali im wszyscy - od szefa sztabu generalnego do ostatniej k...wy!
                        P.S
                        Panie nie zaprzataj sobie glowe poziomem panskiej inteligencji - jest jej niewiele.
                        Pozdr.
                  • de_oakville Re: Masz zupelna racje 20.08.17, 12:12
                    lont12 napisał:

                    > I to ci przeszkadza? Męczeństwo to jeszcze nie najgorsza cecha zwłaszcza gdy ze
                    > stawić go z kolaboracją, z której zasłynęli choćby Francuzi, ale nie tylko, bo
                    > i Żydzi też, hołubieni dziś przez UE.

                    Nie, to mi nie przeszkadza. Draznila mnie jedank troche prezentacja na Stadionie Narodowym, gdzie kibice Legii przedstawili niemieckiego oprawce z II WS celujacego z pistoletu w glowe polskiego malca. Jedni znani ludzie, np. Tomasz Lis, to potepiali a inni nazywali to "wspaniala patriotyczna prezentacja". Ja popieram zdanie Lisa. Zle jest ponad 70 lat po wojnie rozbudzac tego typu emocje. W jakim celu? Spojrzmy na pomnik "malego powstanca" w niemieckim helmie I z karabinem na piersi. Budzi sympatie i szacunek. Wyobraz sobie jednak, ze urodziles sie w Niemczech w roku 1919 i powolano cie do wojska w wieku 20 lat (nie pytajac o zdanie), a potem wyslano do okupowanej Warszawy. I podczas powstania walcza przeciwko tobie nawet bohaterskie dzieci z karabinem na piersi, z ktorego mierza zeby cie zabic. Tez chcesz zyc i strzelasz do tych, ktorzy ciebie chca zabic. Postrzeliles tego malca, a na wszelki wypadek "unieszkodliwiles" jeszcze kilku innych bez karabinu. Czlowiek ze strachu o wlasne zycie oraz z gniewu robi nieraz, wyobrazam sobie, takie rzeczy o jakich w normalnych, pokojowych warunkach nigdy by nawet nie pomyslal. Niech Bog chroni ludzkosc od wojen i nienawisci. Oczywiscie Polacy i Rosjanie dzieci niemieckich nie zabijali. Przynajmniej na filmach.
                    "Czterej pancerni" daruja zycie malcowi, ktory zabil w ostanim dniu wojny sympatycznego radzieckiego sapera, specjaliste od rozbrajania bomb I innych ladunkow wybuchowych. Strzelil mu w plecy, kiedy ten mowil, ze "teraz bedzie mozna normalnie zyc". W radzieckim filmie-epopei pt. "Wyzwolenie" radziecki general nie kaze zabic niemieckiego malca, ktory przestrzelil
                    mu czapke i o malo go nie zabil. Kaze odeslac go do matki. A jak bylo naprawde? Pewnie roznie. I z Niemcami tak samo. Jacek Kuron w swojej ksiazce "PRL dla poczatkujacych" pisze, ze kiedy przechodzil front, zolnierz niemiecki uratowal mu zycie. W roku 1945 Niemcy byly jak "zbity pies", a na wschodzie brali ciegi od Sowjetow. Gdyby mogli dokonali by na Sowjetach okrutenego odwetu, ale byli bezsilni. Nie mogli porwac sie "na niedzwiedzia", ale kiedy rzucil im sie na kark "polski kot", czyli dosc slabo uzbrojeni powstancy warszawscy, ktorzy chcieli Niemcow "pogryzc i podrapac" jak tylko sie da, Niemcy odwetu dokonali. Nie byli uzbrojeni "na niedzwiedzia", ale byli jescze dostatecznie uzbrojeni "na kota" i cala swoja wscieklosc "pobitego psa" na tym "kocie" wyladowali. Uzyli do tego najgorszych metow, zdemoralizowanych w wojnie siepaczy Dirlewangera, Wlasowcow i innych.
                    A "kot" tego nie przewidzial. Chcial miec chlubny udzial w zwyciestwie. Byl dumny, tym bardziej ze pobil samego "niedzwiedzia" w roku 1920. A moze lepiej bylo siedziec w ukryciu, nie narazac sie i poczekac az "niedzwiedz" rozprawi sie ostatecznie z Hitlerem.
                    Przesladowania AK-owcow ze strony "czerwonych" pewnie bylyby potem i tak i moze szczesliwym mimo wszystko byl jednak ten, ktory polegl w powstaniu zanim dostal
                    sie w ich rece.
                    • bywszy2 Re: podobno+ 20.08.17, 13:21
                      Wlasowcow w Warszawie nie bylo.
                      A byl Polak brigadefiurer Bronislaw Kaminski.
                      pl.wikipedia.org/wiki/Bronis%C5%82aw_Kaminski
                • 1.melord Re: Masz zupelna racje 20.08.17, 04:21
                  W ub.roku bedac w Polsce wybralem sie wraz z kolega (z naszymi zonami rowniez) mieszkajacym od lat w Toronto do wegierskiej miejscowosci Buk by w goracych mineralnych wodach wygrzac ruszone czasem kosci.
                  Polecam...wspaniale warunki,mila obsluga,ceny przystepne(ponoc polowa tego co w Polsce?)
                  www.bukfurdo.hu/pl/
                  Ten wspolny wyjazd mial rowniez inny cel.....odwiedzenie pobliskiego Wiednia przez ktory 35 lat wczesniej ruszylilismy obaj w swiat jak rowniez Budapesztu,przez ktory wracalismy w 1980 r. z Wakacji w Bulgarii.

                  Dlaczego o tym pisze,wiec....w obu miastach szczegolnie po Wiedniu(wiecej czasu kiedys tam spedzilismy) poruszalismy sie swobodnie,jakby czas zatrzymal sie 35 lat temu(pamietasz to,pamietasz tamto)....w Budapescie podobnie.
                  Zmiany niewielkie ,takie kosmetyczne mozna powiedziec...tutaj czy tam jakas nowa "plomba".generalnie jednak nie wiele sie zmienilo.
                  Podobnie gdy odwiedza sie po latach Rzym,Paryz czy kazde inne wieksze miasto europejskie.
                  W Polsce mozna to powiedziec od biedy o Krakowie,Zamosciu,Kazimierzu innych mniejszych,ktore ocalaly z pozogi wojennej,

                  Duzy wplyw na wyglad polskich miast i miasteczek mialy rowniez zaniedbywanie tych terenow przez zaborcow,mizernych postepow IIRP (poza Gdynia i COP) czy powojenna migracja w duzej czesci analfabetow z wioch krytych sloma,zyjacych w jednej obskurnej izbie na klepisku z terenow na wschod od Wisly (Polska B) i na wschod od Bugu(Polska C)
                  Tak to wlasnie wygladalo jak napisales:

                  > Szare i odrapane sciany domow w wiekszoci miast i miasteczek, obskurne klatki schodowe, brak domofonow, >zasikane windy i bramy, pachnace stechlizna okienka piwniczne.

                  Dzisiaj sytuacja"sanitarna" powiedzmy,nie wyglada wcale lepiej...cale zaplecze reprezentacyjnego warszawskiego Nowego Swiatu podobnie zasikane i oskurne jak 40 lat temu.
                  By to zmienic potrzeba pokolen i silnej rzadzacej reki (budowy toalet i weicej koszy na smieci-regularnie oproznianych)...tego niestety brak ,wiec i brud i syf na zapleczach tak szybko polskich miast nie opusci

                  Zadne wiec miasto europejskie (pomijam urok) tak sie nie zmienily na przestrzeni lat jak miasta polskie....musialy sie zmienic innego wyjscia nie mialy,prawie 150 mld euro darowizny to spora kasa by tych zmian dokonac bez wiekszego wysilku Panstwa.

                  Polska byla OAZA wolnosci i dobrobytu w demoludach po ktorych podrozowala swobodnie
                  do tego nalezy doliczyc tysiace wyjezdzajacyc na zachodnio-europejskie,amerykansko-kanadyjskie saksy rok-rocznie.
                  Inni wschodnio-europejscy "bracia" mogli jedynie pomarzyc o takim luksusie.
                  w 1989 na PRYWATNYCH kontach dewizowych biedni Polacy posiadali ponad 2.5 mld dolarow (byly jeszcze chyba konta w markach?)...ile do tego czasu wywiezli-emigrujac nikt nie jest w stanie stwierdzic(sam wywiozlem 3 tys.)
    • jorl y11111 19.08.17, 09:34
      yurek11111 napisał:


      > obecnego pokolenia , i panstwo i Narod niemiecki dobrze o tym wie i wlasnie dl
      > atego dopiero teraz skonczylo splacac przysadzone im umowami miedzynarodowymi o
      > dszkodowania za pierwsza wojne swiatowa , chociaz niemieckie bandziory z okresu
      > I WW
      nie zyja...

      1.Mozesz wytlumaczyc na czym polaga niemieckie bandziorstwo z 1 WS w stosunku do bandzorstwa angielskiego, francuskiego czy amerykanskiego z tejze wojny?

      Oczywiscie nie przytaczaj mi tu jakis traktaow wersalskich. To byl dyktat zwyciescow nad pokonanam.
    • szwampuch58 Re: "Zwariowany kraj, ześwirowany kraj" 19.08.17, 14:15
      Gdzies na szarym koncu.....rzeczesz ????
      www.polishclub.org/2017/08/11/niejasne-moralnie-sprawy-andrzeja-dudy/
      Samiutka szpica!!!!
      • 5magna Re: "Zwariowany kraj, ześwirowany kraj" 19.08.17, 17:23
        Temu palantowi De Oak trzeba bylo dac mlotek do obijania cegiel z zaprawy. Na tych ceglach z rozbiorki zbudowali caly Muranow......Co za kretacz I wodolej.....
        • monalisa2016 Re: "Zwariowany kraj, ześwirowany kraj" 20.08.17, 02:59
          5magna napisał(a):

          > Temu palantowi De Oak trzeba bylo dac mlotek do obijania cegiel z zaprawy. Na t
          > ych ceglach z rozbiorki zbudowali caly Muranow......Co za kretacz I wodolej....
          > .

          Trudno jest mi ocenić ponieważ wszystkich postów nie przeczytałam ale wpadły mi kilka zdań w oczy z którymi ma całkowitą racje o której nie mówi sie otwarcie w Polsce a już nie daj Boże Solidarność czy Wałesa.
    • bywszy2 Re: nieladnie byc skromnym i sie nie chwalic+ 20.08.17, 07:18
      lont12 napisał:
      > I to ci przeszkadza? Męczeństwo to jeszcze nie najgorsza cecha zwłaszcza gdy ze
      > stawić go z kolaboracją, z której zasłynęli choćby Francuzi, ale nie tylko, [i]bo
      > i Żydzi też, hołubieni dziś przez UE. Najgorsza w ghettach była nie policja nie
      > miecka, ale policja żydowska, a żydowskie judenraty organizowały zsyłki swoich
      > rodaków z ghett do obozów śmierci.[
      /i]
      <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
      www.google.se/search?q=kolaboracja+polakow&oq=kolaboracja+polakow&aqs=chrome..69i57j0l3.15157j0j7&sourceid=chrome&ie=UTF-8
      To jezeli chodzi o Niemcow.
      Ze nie bylo to nagminne,to tylko z powodu,ze Niemcy Polakow uwazali za podludzi,niegodnych do wspolpracy.
      Pozostali wspolpracowali jako szabrownicy,szmacownicy,policja granatowa oraz bandziory ,nazywani dzisiaj niezlomnymi.
      Jezeli chodzi o ZSRR,to wspolpracowali wszyscy,
      od premiera,generalow i pr.stytutek wlacznie.
      Wiec nie nalezy zapominac i o sobie.
      P.S
      A co organizowalo polskie UB i inne organizcje? - Porownaje ze wspomnianymi Judenratami(a i ile w tym prawdy,co pan lont pisze?).
      • lont12 "polskie UB" 20.08.17, 12:24
        człowieku radziecki, pozwalam sobie na tym zakończyć... bo jaki sens ma dyskusja z pospolitym kacapem, który ponadto twierdzi że jest "bywszym Żydem"?
        • bywszy2 Re: zaskoczyl mnie pan+ 20.08.17, 13:31
          lont12 napisał:

          > człowieku radziecki, pozwalam sobie na tym zakończyć... bo jaki sens ma dyskusj
          > a z pospolitym kacapem, który ponadto twierdzi że jest "bywszym Żydem"?
          <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
          pozbyl mnie pan zadowolenia ze znecania sie duchowym nad niepospolitym ... o korzeniach polaczkowatych a obecnie opiekunem krolikow tudziez kangurow na Antypodach - panem lontem.
          A wszystko dlatego,ze zabraklo pajacowi inteligencji by zakonczyc podjeta przez niego sprawe
          kolaboracji.
          Zylka cienka.
          A i umysl nietegi.
    • czizus Twoje posty de_oakville w tym wątku są 21.08.17, 13:22
      niezwykle ciekawe i ja całkowicie utożsamiam się z tymi tekstami, opiniami, . . . z tym o czym i co piszesz.
      W zasadzie wszystkie twoje wątki są ciekawe a opinie w nich zawarte są tożsame z moimi.

      Mogę ci tylko serdecznie podziękować ze ten duży wkład na FŚ w pisaniu prawdy, przypominaniu historii, ujawnianiu wszelkich kłamstw i matactw PIS-owskich.
    • zeitgeist2010 Re: "Zwariowany kraj, ześwirowany kraj" 26.08.17, 10:50
      Zanim kliknalem na tytul watka postanowilem zgadnac jaki to moglby byc kraj. Kandydatow wielu: USA pod Trumpem, Francja pod Macronem, a moze Filipiny pod Duartre? A moze Wenezuela a nawet Brazylia?

      Jak zwykle zostalem zaimponowany refleksyjnoscia, problematyzacja i wilowatkowoscia twego tekstu.

      WIelu przedmowcow bardzo sensownie skomentowalo twoje tezy nie ma wiec duzo miejsca na moje wlasne refleksje, byloby to powtarzanie. Podkresle jed nak, ze wypowiedz Cat-Mackiewicza odzwierciedla polskie, srodk i wsch-europejskie przesady o kobietach. "nastroje kobiet" - przeciwko obiektywnosci itd.
      To jedno. A drugie, to faktem jest ze POlska byla krajem niesionym przez kobiety: szly do pracy, wychowywaly dzieci i sprzataly. Czesto tez opiekowaly sie mezem pijakiem.
      Jest to czesciowo syndrom kraju katolickiego. Podobna role kobiety zaobserwowalem w AUstrii - kraju przeciez demokratycznym i zasobnym.

      Wypowiedz kaczynskiego o ludnosci byla rzeczywiscie glupia. Sam to zrozumial i nie powtarza. Odnosnie aktualnych glosow o odszkodaowanie od Niemcow za straty wojenne - trudno jest mi wyrobic sobie wlasne zdanie. Rzeczowe argumenty sa faktem ale trzeba uwzglednic tez polityke i miekkie aspekty. Np. poparcie Niemiec dla wejscia Polski do EU i dotacje.

      • de_oakville Byc w "pepku swiata" 26.08.17, 12:25
        [Kto raz byl w wojsku i walczyl na wojnie temu to wojsko do konca zycia "uderza na mozg".
        Moze nie zawsze az tak bardzo jak tatusiowi pani Bucket z angielskiej komedii "Co ludzie powiedza", ale jednak. Kto nie byl na wojnie ale sluzyl w wojsku, ten po wyjsciu do cywila staje sie po pewnym czasie ponownie normalnym czlowiekiem. Jednak, kiedy zyje za murami koszar dzieje sie z nim cos osobliwego - wzrasta u niego entuzjazm i podziw dla sprawnej
        wojskowej organizacji, porzadku, hierarchii, podziw dla broni i sily. To dziala jak narkotyk. Kiedy po raz 1-szy wypuszcza go "na przepustke" swiat zewnetrzny wydaje mu sie bardzo dziwny - wszyscy ludzie pstrokato ubrani (bez mundurow), zachowujacy sie nie regulaminowo, jak kto chce. Innymi slowy inny, dziwny i obcy swiat.

        Przekonalem sie juz wielokrotnie, ze przyjazd do Warszawy i pobyt w tym miescie powoduje, ze czlowiekowi udziela sie miejscowy "genius loci" jak malo gdzie. Sprawy warszawskie i polskie wydaja sie od razu najwazniejsze na swiecie. Powstanie Warszawskie, getto, zaglada miasta, jego odbudowa. Tak sie sklada, ze przyjezdzam do Warszawy zawsze w lecie, totez
        uczestnicze w obchodach powstania i ogladam w telewizji koncert na Placu Pilsudskiego, gdzie spiewane sa piosenki z tego okresu. Moj ojciec bardzo je lubil i ja po nim bardzo je lubie. Ale rownoczesnie II WS to dla mnie rozdzial zamkniety i nie kojarze zupelnie dzisiejszych Niemcow z tamtymi z okresu wojny. Przeciez to inne pokolenie. Jezeli wiekszosc Polakow zadecydowala,
        ze chce miec PiS u wladzy, to ja to w pelni respektuje i nic mi do tego. Ale nie moge pogodzic sie z "rozdrapywaniem ran" z okresu II WS, dla mnie dawno zagojonych, dla jakichs prywatnych i przyziemnych celow. Albo nienawisc do Tuska i przedstawianie
        go w niemieckim mundurze w jakims "szmatlawcu". "Ciemny lud to kupi" jak powiedzial jeden z najwazniejszych ludzi, ksztaltujacy obecnie polska kulture. I jak widac "ciemny lud" to kupil.
        Jechalem w Warszawie autobusem na Dworzec Centralny bardzo wczesnym rankiem. Na ktoryms z przystankow wsiadlo dwoch facetow z otwartymi butelkami piwa w reku. Wygladali na przedstawicieli "ferajny". W autobusie byla narysowana przekreslona butelka,
        ale im to zupelnie nie przeszkadzalo. Na ktoryms z nastepnych przystankow wsiadla grupa mlodych cudzoziemncow, Niemcow albo Szwedow. Rozmawiali dosc glosno i swobodnie sie zachowywali (dobrze, ze ja tez moge sie tak swobodnie zachowywac, na przyklad w Wiedniu).
        W pewnym momencie jeden z "ferajny" krzyknal glosno "Polska dla Polakow!". Awantury zadnej nie bylo. Jednak kiedy grupa cudzoziemcow wysiadla, tych dwoje z butelkami rozmawialo dalej ze soba. "Ty, nie rozumialem co oni mowili. A moze oni nam ublizali. Jak sa w Polsce niech mowia po polsku." Takiego "patriotyzmu" nie pamietalem z czasow PRL-u ani rowniez z wszesnej przynaleznosci Polski do UE.

        Kupilem sobie w Polsce CD z piosenkami z Powstania Warszawskiego. Sluchanie ich w Warszawie bylo "na czasie" i "smakowaly" jak paczki od Bliklego. Kiedy wrocilem do Kanady i zaczalem ich sluchac w samochodzie okazalo sie, ze juz tak nie "smakuja". Byly jak
        nieposolony chleb (nie z mojej winy, chcialem zeby bylo inaczej). Widac warszawski "genius loci" pozostal juz gdzies daleko w Europie. Dobrze jest poddac sie urokowi miejsca, w ktorym sie jest, ale ale miec przy tym swiadomosc, ze na swiecie zyje mnostwo innych ludzi, ktorzy maja swoje wlasne "pepki swiata", inne od naszych i rownie dla nich wazne i bliskie jak nasze dla nas.

        • karbat Re: Byc w "pepku swiata" 26.08.17, 12:59
          dzielisz sie spstrzezeniami uwagami
          pod ktorymi mogl by sie podpisac kazdy normalny

          w polsce wystepuje patologia obyczajow . te 30 proc. strtyczalego wodza.
          ot,korekta, normalne odreagowanie ca 30 proc .. na poprzednikow

          pytanie . czy ta choroba bedzie miala charakter przewlekly.
          moim zdaniem tak. gdyz tacy jak ty , zdawloby sie normalni
          inteligentni, nie znajda na ta chorobe lekarza lekarstwa.

          nie sadze by w polsce nastapila normalnosc w zyciu politycznym spolecznym
          czy w relacjach z innymi krajami.cyrk sie bedzie dalejtrwac


          nie ma zadnych przeslanek by cos takiego nastapilo
        • zeitgeist2010 re: do oakvilla "genius loci" 28.08.17, 08:56
          de_oakville napisał:

          (...) Przekonalem sie juz wielokrotnie, ze przyjazd do Warszawy i pobyt w tym miescie
          > powoduje, ze czlowiekowi udziela sie miejscowy "genius loci" jak malo gdzie. Sprawy warszawskie i polskie wydaja sie od razu najwazniejsze na swiecie. Powstanie Warszawskie, getto, zaglada miasta, jego odbudowa.


          Przez kilka sekund mnie zaskoczyles. Dawno nie widzialem tej frazy. Oczywiscie bardzo uzyteczna w kulturowej charakteryzacji zwiedzanych srodowisk. Bedac poczatkowo na zachodzie mialem ten zwyczaj uzywania lacinskich zwrotow w mowie potocznej ale szybko zaniechalem. Nawet w kregach akademickich nie ma takiego zwyczaju i sprawiasz wrazenie na rozmowcy ze jestes przesadnym erudyta.

          Ocywiscie lacinskie frazy sa jak najbardziej na miejscu w jez pisanym.Chociaz roznice sa ogromne miedzy jezykami. Francuski, niem, angielski sa bardzo akademickie. Pisany Szwedzki, Dunski jest bardzo potoczny.

          Mialem lacine przez 4 lata w prl-owskim ogolniaku, tak tak,PRL mial swoje plusy.
          Od razu kojaze deklinacje neutrum Locum, loci..,

          Moje pierwsze silne nowe "genius loci" to byl chyba Ku-damm w Berlinie (Zachodnim jak to sie wtedy mowilo...) Blichtr, tempo, kolory, rozmaitosc, roznorodnosc wygladu i zachowania przechodniow, samochody, witryny. Bylo to dla mnie oszalamiajace.

          Nastepnym silnym wrazeniem to byl chyba AMsterdam. Wszystko to co w Berlinie a do tego , rowery, rowery, usmiechnieci , mili ludzie. ALe tylko biali. Pamietam jak zostalem niemalze pobity przez grupe Surinamczykow obok dworca. Mialem chyba szczescie. Zdeptali mi tylko moje ciemne okulary.

          Kanaly, architektura. No i szok. The red light district.

          (...) Jechalem w Warszawie autobusem na Dworzec Centralny bardzo wczesnym rankiem. Na ktoryms z przystankow wsiadlo dwoch facetow z otwartymi butelkami piwa w reku. Wygladali na przedstawicieli "ferajny". W autobusie byla narysowana przekreslo na butelka,
          > ale im to zupelnie nie przeszkadzalo. Na ktoryms z nastepnych przystankow wsiadla grupa mlodych cudzoziemncow, Niemcow albo Szwedow. Rozmawiali dosc glosno i swobodnie sie zachowywali (dobrze, ze ja tez moge sie tak swobodnie zachowywac, na przyklad w Wiedniu).
          > W pewnym momencie jeden z "ferajny" krzyknal glosno "Polska dla Polakow!". Awantury zadnej nie bylo. Jednak kiedy grupa cudzoziemcow wysiadla, tych dwoje z butelkami rozmawialo dalej ze soba. "Ty, nie rozumialem co oni mowili. A moze oni nam ublizali. Jak sa w Polsce niech mowia po polsku." Takiego "patriotyzmu" nie pamietalem z czasow PRL-u ani rowniez z wszesnej przynaleznosci Polski do UE.


          Ja mam bardzo kiepskie wspomnienia o genius loci na ulicy i w restauracjach PRL-u.Zaczepki, chamstwo, przklenstwa. Ale raczej miedzy swoimi.Zgadza sie ze wobec cudzoziemcow bylo wiecej szacunku i niepewnosci.

          Odnosnie Polakow zagranica. Ostatnio glosno bylo o Las Ramblas w Barcelonie. Innym miejscem masownie odwiedzanym przez turystow jest miejska plaza : Barcelonetta. I tam zetknalem sie z nowa-dawna polska subkultura. Uslyszalem jez polski. Co drugie slowo to przeklenstwo. 2 mlode, ladne seksowne dziewczyny rozmawiaja z muskularnym facetem - sutenerem. Z rozmowy wynikalo , ze sa one plazowymi prostytutkami na uslugach tego muskularnego.

          Nigdy i nigdzie nie zdarzylo mi sie uslyszec podobnej konwersacji w zadnym innym jezyku.


          ---------------------------------------------
          What´s the US strategy? USA doesn´t have any strategy but we´re working on it. Who´s working on it? Me and 3 other guys.- Charlie Wilson´s war.
          • de_oakville Re: re: do oakvilla "genius loci" 28.08.17, 12:51
            zeitgeist2010 napisał:

            > de_oakville napisał:
            >
            > Przez kilka sekund mnie zaskoczyles. Dawno nie widzialem tej frazy. Oczywiscie
            > bardzo uzyteczna w kulturowej charakteryzacji zwiedzanych srodowisk. Bedac pocz
            > atkowo na zachodzie mialem ten zwyczaj uzywania lacinskich zwrotow w mowie poto
            > cznej ale szybko zaniechalem. Nawet w kregach akademickich nie ma takiego zwycz
            > aju i sprawiasz wrazenie na rozmowcy ze jestes przesadnym erudyta.

            Ten "genius loci" czyli "duch miejsca" to nie jest "moje wlasne okreslenie". Sporo zawsze czytalem i natknalem sie na nie w pewnej ksiazce, ktora dotyczyla wcale nie Warszawy tylko pewnej miejscowosci, w ktorej jako dziecko i nastolatek mieszkalem. Dla autora tej ksiazki byla ona rowniez "ojczyzna duchowa" w przeciwienstwie do mnie. Moja "ojczyzna duchowa" w Polsce bylo zawsze Trojmiasto i 10-dniowy pobyt tam prawie w kazde wakacje uwazalem za "glowne wydarzenie roku". Natomiast 355-dniowe czekanie na nie w miejscowosci "X" bylo "wydarzeniem drugorzednem". Stawialo to mnie duchowo "miedzy mlotem a kowadlem", bo nie bylem przez to 100%-towym mieszkancem ani jednego miejsca ani drugiego.
            Laciny w szkole nigdy sie nie uczylem, jednak "liznalem" pozniej troche jezykow z laciny sie wywodzacych: francuskiego i portugalskiego. Jeden z moich ulubionych autorow Stanislaw Cat-Mackiewicz pisal, ze wycofanie z programu szkolnego "jezykow martwych" bylo wielkim
            bledem. Nie chodzi tu bowiem glownie o aspekt praktyczny, tylko o aspekt duchowy. Mackiewicz pisze, ze "zerwanie z lacina i greka to wrecz emigracja z kultury europejskiej". Chodzilo mu o wyrobienie w mlodych ludziach "zwinnosci, gibkosci i obrotnosci mozgu, a nie danie im wiadomosci, ktore i tak zapomna, gdy nabeda je w szkole ogolnoksztalcacej". Podobno znajomosc laciny i greki te zwinnosc niesamowicie wyrabia, czego najlepszym przykladem wedlug Mackiewicza byl Henryk Sienkiewicz.
            • wojciech.2349 Re: re: do oakvilla "genius loci" 28.08.17, 17:26
              W liceach klasycznych/humanistycznych łacina powinna być traktowana tak samo jak język polski i matematyka. Sentencje łacińskie i ich rozumienie mają kontekst uniwersalny. Termin "genius loci", to to takie najlepsze chomąto dla konia. Problem się pojawia gdy koń jest za duży lub za mały.

              Innymi słowy - koń jest inny.
              • zeitgeist2010 Re: Wojciecha "genius loci" 29.08.17, 10:16
                wojciech.2349 napisał(a):

                > W liceach klasycznych/humanistycznych łacina powinna być traktowana tak samo jak język polski i matematyka. Sentencje łacińskie i ich rozumienie mają kontekst uniwersalny. Termin "genius loci", to to takie najlepsze chomąto dla konia. Problem się pojawia gdy koń jest za duży lub za mały. > Innymi słowy - koń jest inny.

                Nie wiem jak jest z wyksztalceniem klasycznym w nowej Polsce ale notuje, ze wraca sie do 8 letniej podstawowki i 4 letniej szkoly sredniej. Czyja jest to wola? Politykow, rodzicow, nauczycieli?
                • czizus Re: Wojciecha "genius loci" 29.08.17, 11:11
                  zeitgeist2010 napisał:



                  > Nie wiem jak jest z wyksztalceniem klasycznym w nowej Polsce ale notuje, ze wra
                  > ca sie do 8 letniej podstawowki i 4 letniej szkoly sredniej. Czyja jest to wola
                  > ? Politykow, rodzicow, nauczycieli?


                  To jest wola polityków PIS-owskich. To polityka tzw. "dobrej zmiany". Tyle, że ta "reforma" nie jest żadną reformą tylko takim przemieszczeniem uczniów z jednego budynku do drugiego żeby utworzyć 8-klasowe podstawówki i 4 -letnie licea. Natomiast program nauczania nie ulega większym zmianom poza wywaleniem niektórych lektur jak n. Kapuścińskiego czy Miłosza.
                  Polska szkoła i polska edukacja wymaga zmian ale w kierunku lepszego dostosowania do nauczania praktycznego, lepiej przygotowującego do konkretnych studiów ale i w nabywaniu konkretnych umiejętności. To będzie dalej nabywanie wiedzy encyklopedycznej, dużo teorii mało praktyki, zwiększanie nauki religii a zero n/t seksu czy np. etyki.

                  Ps. Społeczeństwo podpisami ponad 900 000 obywateli chciało przeprowadzenia referendum w /s tej reformy. Ale "dobra zmiana" która szła do wyborów z zapewnieniem wsłuchiwania się w głos społeczeństwa, po objęciu rządów całkowicie zignorowała ten głos.
                  • zeitgeist2010 re do czizusa 29.08.17, 11:33
                    czizus napisał:
                    >
                    > To jest wola polityków PIS-owskich. To polityka tzw. "dobrej zmiany". Tyle, że ta "reforma" nie jest żadną reformą tylko takim przemieszczeniem uczniów z jednego budynku do drugiego żeby utworzyć 8-klasowe podstawówki i 4 -letnie licea. Natomiast program nauczania nie ulega większym zmianom poza wywaleniem niektóry ch lektur jak n. Kapuścińskiego czy Miłosza.
                    > Polska szkoła i polska edukacja wymaga zmian ale w kierunku lepszego dostosowania do nauczania praktycznego, lepiej przygotowującego do konkretnych studiów ale i w nabywaniu konkretnych umiejętności. To będzie dalej nabywanie wiedzy encyklopedycznej, dużo teorii mało praktyki, zwiększanie nauki religii a zero n/t seksu czy np. etyki.
                    >
                    > Ps. Społeczeństwo podpisami ponad 900 000 obywateli chciało przeprowadzenia referendum w /s tej reformy. Ale "dobra zmiana" która szła do wyborów z zapewnieniem wsłuchiwania się w głos społeczeństwa, po objęciu rządów całkowicie zignorow ała ten głos.


                    Dziekuje za rzeczowa odpowiedz.

                    Zgadza sie: tresci nauczania sa wazniejsze niz sama organizacja.

                    Kanon literatury bez Kapuscinskiego? To nie jest dobre.

                    Edukacja seksualna i etyka sa oczywiscie konieczne.

                    Oczywiscie w szkolnictwie musi byc miejsce dla treningu zawodowego i szybkiego przystosowania do potrzeb rynku. Tak jest np. w Niemczech i AUstrii.
                    • lont12 Re: re do czizusa 29.08.17, 11:51
                      Kapuś-ciński to żadna literatura. Reportażysta ze znajomością hiszpańskiego. Zaraz po zamordowaniu Che Guevary, przetłumaczył na polski jego dziennik z Boliwii. Byliśmy niezwykle wyróżnieni tym faktem, jako jeden z niewielu krajów na świecie. Jako zbuntowany nastolatek, zapatrzony w hipisów, indoktrynowany przez trockistów, zakupiłem tę książkę ze straganu w kinie Świt w Nowej Hucie... i próbowałem czytać, ale się jednak nie dało... parę lat później sprzedałem ją w antykwariacie, zdaje się że nawet z niewielkim zyskiem. Spróbujcie przeczytać tę pozycję dziś, jakeście tacy mądrzy... a Kapuś-ciński to przetłumaczył !!
                  • lont12 Re: Wojciecha "genius loci" 29.08.17, 11:41
                    Spadaj. Łacina w liceach była za Gomułki, a już za Gierka ją wycofywano.
            • zeitgeist2010 Re: re: do oakvilla "genius loci" 29.08.17, 10:07
              de_oakville napisał:

              (...)Jeden z moich ulubionych autorow Stanislaw Cat-Mackiewicz pisal, ze wycofanie z programu szkolnego " jezykow martwych" bylo wielkim bledem. Nie chodzi tu bowiem glownie o aspekt praktyczny, tylko o aspekt duchowy. Mackiewicz pisze, ze "zerwanie z lacina i greka to wrecz emigracja z kultury europejskiej". Chodzilo mu o wyrobienie w mlodych ludziach "zwinnosci, gibkosci i obrotnosci mozgu, a nie danie im wiadomosci, ktore i tak zapomna, gdy nabeda je w szkole ogolnoksztalcacej". Podobno znajomosc laciny i greki te zwinnosc niesamowicie wyrabia, czego najlepszym przykladem wedlug Mackiewicza byl Henryk
              > Sienkiewicz.


              Wartosc duchowa "martwej" Laciny pokrywa sie czasami z jak najbardziej zywotnymi wartosciami funkcjonalnymi. Slownictwo daje za darmo nie tylko rozumienie wspolczesnych jezykow romanskich. Ale i angielskiego. 60% slownika angielskiego jest etymologicznie lacinska i starofrancuska (William the Conqueror 1066). Francuz czy Wloch nie nauczy sie nigdy poprawnej wymowy angielskego ale zrozumie doskonale zaawansowany nawet tekst naukowy.

              Nawet Polacy maja uzytek z lacinskich zapozyczen: np. Dezawuowac albo reperkusje pozwalaja zrozumiec angielskie odpowiedniki ”disavow, repercussion”. Niemiec czy Dunczyk nie ma takiego atutu.

              Sklonilem wlasnego syna aby uczyl sie Laciny.Nie zainteresowal sie wprawdzie zadnym wspolczesnym jez romanskim ale mial uzytek z Laciny na studiach medycyny.

              Mowi sie ze matematyka rozwija logiczne myslenie.Nie bede tego komentowal. Wiem natomiast, ze studia i zrozumienie logicznej gramatyki klasycznej laciny rozwijają ową ”zwinnosc” mózgu o ktorej mowisz i logiczne myslenie w innych dziedzinach wiedzy.

              Najbardziej mnie fascynuje brazylijski portugalski. Ciemnoskory ”Brasileiro”mający w zylach krew Indio i zachodniego Afrykanina posluguje sie slownictwem Cicero "genius loci" ale wymowa sie zmienila nie do rozpoznania: " Gênio/espírito do lugar" fonetycznie ”Żenio du lugach”
        • wojciech.2349 brak moczu na podłodze 28.08.17, 11:39
          de_oakville napisał:
          > Jechalem w Warszawie autobusem na Dworzec Centralny bardzo wczesnym rankiem. Na
          > ktoryms z przystankow wsiadlo dwoch facetow z otwartymi butelkami piwa w reku.
          > Wygladali na przedstawicieli "ferajny". W autobusie byla narysowana przekreslo
          > na butelka,
          > ale im to zupelnie nie przeszkadzalo. Na ktoryms z nastepnych przystankow wsiad
          > la grupa mlodych cudzoziemncow, Niemcow albo Szwedow. Rozmawiali dosc glosno i
          > swobodnie sie zachowywali (dobrze, ze ja tez moge sie tak swobodnie zachowywac,
          > na przyklad w Wiedniu).
          ---------------------------------------------------
          Amerykański dziennikarz zamieścił na Twitterze zdjęcie wykonane w warszawskim metrze. Nam wydaje się zwyczajną fotografią, ale okazało się, że dla Amerykanów był to niecodzienny widok.

          warszawa.naszemiasto.pl/artykul/zdjecie-warszawskiego-metra-wywolalo-burze-w-usa-dlaczego,4118848,art,t,id,tm.html
          • de_oakville Re: brak moczu na podłodze 29.08.17, 12:06
            Metro w Nowym Jorku czy w Paryzu wyjezdza z zajezdni "do pracy" bardzo czyste. Dopiero potem, po dlugich godzinach eksploatacji, ludzie roznych kultur z calego swiata powoduja, ze gdzieniegdzie pojawia sie owe brudy, niewykluczone, ze rowniez i mocz na podlodze.
            Ale nie jest to metro nowojorskie jak w latach 70-tych ubieglego wieku, czyli bardzo zaniedbane i pomalowane w "grafitti" gdzie tylko sie da. Na dobra sprawe nie rozni sie ono od metra w Toronto. W Warszawie natomiast tez nie zawsze jest az tak cudownie. Nie chodzi mi o metro, ale w autobusie gdzie siedzenia wylozone sa materialem o odcieniu czerwonawo-zoltym z motywem syreny, wieza zamku itd. usiadl raz na Pradze facet, ktorego spodnie z tylu zdradzaly, ze nieco "popuscil" (rzecz ludzka, kazdemu moze sie nieraz zdarzyc i to wszedzie).
            Siadajac na takim siedzeniu zostawia slad, potem moze usiasc przez nieuwage ktos inny itd. Tego typu siedzenia trudniej jest czyscic od tych nie wylozonych materialem.
            A metro w Warszawie, owszem piekne i robi wrazenie. Slyszalem juz glosy, ze zazdrosci nam Berlin. Bez przesady. Jezdzilem ostatnio sporo metrem we Wiedniu (7 linii metra plus kilka szybkiej kolei miejskiej plus tramwaje) i gdyby ktos mi napisal, ze Warszawie zazdrosci rowniez Wieden, to bym sie zdrowo usmial. A wracajac do Stanow to metro w San Francisco (BART), biegnace rowniez pod zatoka San Francisco Bay bylo zawsze bardzo nowoczesne i czyste.
            • czizus Re: brak moczu na podłodze 29.08.17, 12:32
              de_oakville napisał:

              >
              > A metro w Warszawie, owszem piekne i robi wrazenie. Slyszalem juz glosy, ze za
              > zdrosci nam Berlin. Bez przesady. Jezdzilem ostatnio sporo metrem we Wiedniu (7
              > linii metra plus kilka szybkiej kolei miejskiej plus tramwaje) i gdyby ktos mi
              > napisal, ze Warszawie zazdrosci rowniez Wieden, to bym sie zdrowo usmial. A wr
              > acajac do Stanow to metro w San Francisco (BART), biegnace rowniez pod zatoka S
              > an Francisco Bay bylo zawsze bardzo nowoczesne i czyste.


              Wojtek tak jak i większość PIS-owców w ogóle nie zna i nie rozumie zachodu, dlatego tak łatwo łykają antyzachodnią propagandę PIS-u.

              Ps. Zgadza się. Metro w Wiedniu jest i ładne i czyste i dużo większe(dłuższe) niż to w Warszawie. Metro w NY jest po prostu bardzo stare i dlatego robi czasami takie smętne wrażenie. Ale jest olbrzymie, jest rozbudowane, wygodne i punktualne. To warszawskie jest oczywiście ładne bo jest nowe, ale jest króciutkie.

              Polskie autostrady też są bardzo ładne, często ładniejsze od niemieckich bo są nowe. Tyle, że te niemieckie mają ponad 12 000 km. i to jest zasadnicza informacja.
              • 5magna Re: brak moczu na podłodze 30.08.17, 15:36
                De oak twierdzi ze US to taki wspanialy krai a tu okradaja zalane domy w Huston.......
                • wojciech.2349 Re: brak moczu na podłodze 30.08.17, 15:44
                  5magna napisał(a):
                  > De oak twierdzi ze US to taki wspanialy krai a tu okradaja zalane domy w Huston
                  > .......
                  ---------------------
                  Bercik,
                  w Polsce tez by okradli.
                  Jednak w Polsce okradliby 3 razy mniej domów.

                  Co za czasy.
                  • 5magna Re: brak moczu na podłodze 31.08.17, 15:52
                    Dobrze by bylo pokazac kto okrada te zalane domy. Jak by to byli Polacy to by powiedzieli.....
    • zeitgeist2010 Re: "Zwariowany kraj, ześwirowany kraj" 04.09.17, 12:10
      W ostatnim czasie poswiecilem troche czasu na obserwacje sceny polskiej i zrozumialem niepokoj wielu forumowiczow.

      1. W wiadomosciach nachalne pokazywanie tresci religijnych i patriotycznych. Dla przykladu powiem, ze NIC podobnego nie uswiadczysz w normalnych mediach zachodnich. Lepiej poswiecic czas antenowy na szersza informacje i poglebiona analize.

      2. Frapi mnie polityka wobec sasiadow zza miedzy: Niemiec i Rosji. W tej chwili nie jest ona przyjazna dla obydwu. Nie mowie o milosci do Rosji ale lepiej jest przynajmniej NIE halasowac o negatywach. NIemiec nie musze tu komentowac.

      3. Dziwny brak subtelnosci w dyplomacji. Decyzja o nieprzyjmowaniu uchodzcow urosla do pryncypialnego konfliktu z UE, Niemcami itd. A przeciez mozna bylo przyjac tych 10 000, nie byloby to wielkim ryzykiem w 40 milonowym narodzie. A potem konsekwentnie nie przyjmowac dalszych i siedziec cicho. I bylby spokój i zachowanie dobrej reputacji.

      4. Powinno sie wybierac tematy, warte walki i sporow. A tutaj wydaje sie, ze rzad PIS-u staje okoniem w kazdej sprawie.

      Przyłączam sie do tych, ktorzy są zaniepokojeni.
      • de_oakville Bycie Polakiem 06.09.17, 11:56
        zeitgeist2010 napisał:

        > W ostatnim czasie poswiecilem troche czasu na obserwacje sceny polskiej i zrozu
        > mialem niepokoj wielu forumowiczow.
        >
        > 1. W wiadomosciach nachalne pokazywanie tresci religijnych i patriotycznych. Dl
        > a przykladu powiem, ze NIC podobnego nie uswiadczysz w normalnych mediach zacho
        > dnich. Lepiej poswiecic czas antenowy na szersza informacje i poglebiona analiz
        > e.
        >
        > 2. Frapi mnie polityka wobec sasiadow zza miedzy: Niemiec i Rosji. W tej chwil
        > i nie jest ona przyjazna dla obydwu. Nie mowie o milosci do Rosji ale lepiej je
        > st przynajmniej NIE halasowac o negatywach. NIemiec nie musze tu komentowac.
        >
        > 3. Dziwny brak subtelnosci w dyplomacji. Decyzja o nieprzyjmowaniu uchodzcow ur
        > osla do pryncypialnego konfliktu z UE, Niemcami itd. A przeciez mozna bylo przy
        > jac tych 10 000, nie byloby to wielkim ryzykiem w 40 milonowym narodzie. A pote
        > m konsekwentnie nie przyjmowac dalszych i siedziec cicho. I bylby spokój i zach
        > owanie dobrej reputacji.
        >
        > 4. Powinno sie wybierac tematy, warte walki i sporow. A tutaj wydaje sie, ze rz
        > ad PIS-u staje okoniem w kazdej sprawie.
        >
        > Przyłączam sie do tych, ktorzy są zaniepokojeni.

        Dla mnie bycie Polakiem to nic specjalnie szczegolnego. Zaden powod do wstydu, jak rowniez zaden powod do jakiejs nadmiernej dumy. Urodzic sie Polakiem, a nie na przyklad Czechem, Filipinczykiem, Ormianinem czy Islandczykiem to to samo jak urodzic sie z brazowymi a nie niebieskimi oczami. Albo z jasnymi wlosami, a nie z ciemnymi. Wszyscy jestesmy ludzmi niezaleznie od narodowosci i o naszym stosunku do innych powinien decydowac charakter indywidualnego czlowieka, a nie jakas "etykieta" narodowosci, przynaleznosci
        partyjnej czy zamieszkania lub pochodzenia. Wszyscy jestesmy bracmi ("somos todos irmãos" jak spiewaja w brazylijskiej piosence, ktorej nagranie posiadam). Wielorasowa Brazylia jest najlepszym przykladem rodzaju "globalnej wioski" - mieszaniny ludzi wszystkich ras i narodowosci, a Kanada, ktorej mieszkam od dlugiego juz czasu, w duzym stopniu rowniez. Bycie Polakiem jest ciekawe, ale obok mnie w pracy siedzi dwoch Chinczykow,
        Kubanczyk o "korzeniach" kubansko-niemiecko-rosyjskich, Tunezyjczyk i Wloch itd. A kiedys siedzial rowniez Panamczyk, Szwed czy Wietnamczyk. Krotko mowiac, jestem przyzwyczajony do tego, ze narodowosc nie odgrywa prawie zadnej roli, licza sie umiejetnosci i charakter czlowieka. Nic wiec dziwnego, ze jestem zwolennikiem zjednoczonej i zintegrowanej Europy oraz "globalnej wioski". I mysle, ze swiat taki bedzie predzej czy pozniej, jesli przetrwa. Niezaleznie od roznych trudnosci, fal terroryzmu czy nacjonalizmu. Te chore idee i ich zwolennicy na dluzsza mete "nie przejda", "no passarán", "não passarão" Tymczasem w Polsce widzimy jakas fale powrotu do przeszlosci, do mentalnosci z lat 20-tych czy 30-tych ubieglego wieku.
        Chca nam na sile wmowic, ze bycie Polakiem jest czyms szczegolnym i lepszym niz bycie np. Bialorusinem czy Niemcem. I wiele osob to "kupuje" bo w ten sposob lecza jakies swoje ukryte kompleksy. Zycie w Europie czy w Polsce zawsze sprzyjalo rozwojowi komleksow.
        Ale idac ta droga do niczego nie dojdziemy i bedziemy zawsze krecic sie w miejscu jak kot "goniacy" wlasny ogon. Wierzymy, ze jestesmy "narodem wybranym"
        slynacym z odwagi i bohaterstwa. I w podswiadomosci wielu Polakow takie przekonanie wymaga od nich zawsze okazania tego bohaterstwa i "daniny krwi" nawet wtedy kiedy przeciwnik jest 100 razy silniejszy. Gineli czesto niepotrzebnie. Ale to wywolywalo z kolei nastepne przekonanie, ze jestesmy "narodem martyrow", czy "Chrystusem narodow". Nigdy nie bylo oficialnego wniosku, ze to niekiedy skutek nieporzebnej brawury i przecenienia swoich wlasnych sil. Chcemy pokazywac publicznie nasze blizny i rany innym narodom, wymagajac aby sie nad nimi rozczulaly, przed nimi klekaly i razem z nami sie w ich sprawie
        modlily. Ci inni tymczasem czesto widza te rany jako blizny po oparzeniu jak u dziecka, ktore bawiac sie zapalkami, oparzylo sie. Martyrologia znana jest nie tylko Polakom. Znaja ja Zydzi, znaja Ormianie, znaja ja Holendrzy (z czasow brutalnej okupacji hiszpanskiej, poczynan ksiecia Alby i nie tylko jego). Znaja ja Niemcy z czasow Wojny Trzydziestoletniej. Wydaje sie jednak, ze Polacy bardzo czesto sie pod tym wzgledem "wywyzszaja" i czynia to dosyc nachalnie. Wielu mowcow z ambony czy z trybuny mowi tubalnym glosem o polskim bohaterstwie i poswieceniu, a po chwili dodaje, ze ci bohaterowie byli potem meczeni i gnebieni przez "szuje z UB" i ze "Polak gnebil Polaka". A wiec nie tylko sami bohaterowie. Jesli wyciagniemy srednia z bohaterow i "szuj", to okaze sie, ze jestesmy zwyklym przecietnym narodem. Takim samym jak wszystkie inne.
        • zeitgeist2010 Re: Bycie Polakiem 06.09.17, 20:17
          de_oakville napisał:

          Dla mnie bycie Polakiem to nic specjalnie szczegolnego. Zaden powod do wstydu, jak rowniez zaden powod do jakiejs nadmiernej dumy. Urodzic sie Polakiem, a nie na przyklad Czechem, Filipinczykiem, Ormianinem czy Islandczykiem to to samo jak urodzic sie z brazowymi a nie niebieskimi oczami. Albo z jasnymi wlosami, a ie z ciemnymi. Wszyscy jestesmy ludzmi niezaleznie od narodowosci i o naszym stosunku do innych powinien decydowac charakter indywidualnego czlowieka, a nie jakas "etykieta" narodowosci, przynaleznosci
          > partyjnej czy zamieszkania lub pochodzenia. Wszyscy jestesmy bracmi ("somos todos irmãos" jak spiewaja w brazylijskiej piosence, ktorej nagranie posiadam). Wielorasowa Brazylia jest najlepszym przykladem rodzaju "globalnej wioski" - mieszaniny ludzi wszystkich ras i narodowosci, a Kanada, ktorej mieszkam od dlugiego juz czasu, w duzym stopniu rowniez. Bycie Polakiem jest ciekawe, ale obok mnie w pracy siedzi dwoch Chinczykow,
          > Kubanczyk o "korzeniach" kubansko-niemiecko-rosyjskich, Tunezyjczyk i Wloch itd
          > . A kiedys siedzial rowniez Panamczyk, Szwed czy Wietnamczyk. Krotko mowiac, jea sie umiejetnosci i charakter czlowieka. Nic wiec dziwnego, ze jestem zwolennikiem zjednoczonej i zintegrowanej Europy oraz "globalnej wioski". I mysle, ze swiat taki bedzie predzej czy pozniej, jesli przetrwa. Niezaleznie od roznych trudnosci, fal terroryzmu czy nacjonalizmu. Te chore idee i ich zwolennicy na dluzsza mete "nie przejda", "no passarán", "não passarão" Tymczasem w Polsce widzi my jakas fale powrotu do przeszlosci, do mentalnosci z lat 20-tych czy 30-tych ubieglego wieku.
          > Chca nam na sile wmowic, ze bycie Polakiem jest czyms szczegolnym i lepszym niz bycie np. Bialorusinem czy Niemcem. I wiele osob to "kupuje" bo w ten sposob lecza jakies swoje ukryte kompleksy. Zycie w Europie czy w Polsce zawsze sprzyjalo rozwojowi komleksow. (...)


          Polacy nigdy nie byli narodem podroznikow i globalistow. Ich mentalnosc ksztaltowala sie pod naciskiem wielkich sasiadow, ktorzy ciagle nam grozili.
          Chodzilo o to aby przezyc.
          Prowadzilo to do koniecznosci ogromnej wiary we wlasną wyjątkowosc, kulture i tozsamosc narodową.
          I te cechy przebijają sie pod obecnymi rządami.
          Sluchalem wczoraj ministra, ktory powiedzial, ze wartosci migrantow z pln. Afryki nie odpowiadają kulturze lacinskiej. Nie wiem, czy moznaby to uslyszec z ust polityka z jakiegokolwiek innego panstwa europejskiego.

          Portugalia tez ma poteznego sąsiada, ktory jej zagrazal. Ale z drugiej strony kraju maja ocean i wrota na swiat. Skwapliwie z tego skorzystali i mimo ze są malym narodem podbili polowe swiata.
          Nie uderzylo im to jednak do glowy i po jednej tylko dyktaturze w 1974 roku zaczeli swoj marsz do demokracji i od tamtego czasu nic nie slychac o jakichs skrajnosciach z tego kraju.

          Ja tez jestem przyzwyczajony do funkcjonowania w srodowisku miedzynarodowym. Jest to dla mnie naturalny i swiadomie wybrany habitat. Nie moglbym zyc w homogenicznej Polsce i nic mi z Polski nie brakuje. Jednak kulturowo rozumiana polskosc na zawsze pozostanie najglebszym podlozem mojej tozsamosci.

          Napisalem juz co mi sie nie podoba w polityce obecnego rzadu. Ale i ich opozycja przesadza. Nie do pomyslenia jest dla mnie ze europoslowie z PO publicznie opowiadaja sie i dzialaja na arenie UE przeciwko legalnemu rzadowi kraju, ktory przeciez reprezentują!

          Ja tez jestem przekonany, ze Polska i swiat zachodni beda funkcjonowac harmonijnie, gdzie kazdy czlowiek moze sie czuc naturalnie i bezpiecznie.

          Ale i tutaj mam swoją wlasną opinie. Roznorodnosc tak. Ale dlatego jestem przeciwny tak ogromnej niekontrolowanej imigracji z bliskiego wschodu i pln. Afryki. Ta imigracja jest zbyt jednostronna.


          ------------------------------------------
          Human beings will find a balanced situation when they do good things not because God says it, but because they feel like doing them./Olof Palme

          What´s the US strategy? USA doesn´t have any strategy but we´re working on it. Who´s working on it? Me and 3 other guys.- Charlie Wilson´s war.
          • de_oakville Pomiedzy Rosja a Niemcami 07.09.17, 12:00
            zeitgeist2010 napisał:

            > Jednak kulturowo rozumiana polsko
            > sc na zawsze pozostanie najglebszym podlozem mojej tozsamosci.

            Mentalnosc kraju polozonego pomiedzy Rosja a Niemcami z pewnoscia na trwale odcisnela pietno na psychice narodu polskiego. A najwieksze chyba u mieszkancow Warszawy, stolicy kraju. Cytadela i cerkiew na Pradze, bedace symbolem wplywow Rosji, getto czy Pawiak jak rowniez zniszczenia po Powstaniu w 1944, bedace symbolem wplywow Niemiec. J jedne i drugie bardzo bolesne i negatywne. Ale zawsze byly i na terenie Polski "wyspy", ktore przez wiekszosc swojej historii posiadaly zupelnie innego "ducha" i inna atmosfere. Ktore przez dlugie wieki byly szeroko otwarte na swiat, skierowane mentalnie ku morzu niczym Lizbona czy Amsterdam, tolerancyjne i przyjazne wobec przybyszow z innych krajow. I zawsze przebywajac w moim ulubionym miescie na terenie Polski mialem swiadomosc tej jego historii wyroslej na wielokulturowosci, zwiazkach z zachodem Europy, kulturze materialnej zbudowanej glownie przez przybyszow z Niemiec i z Niderlandow. Spacerujac w Gdansku po Dlugim Targu czy ulicy Mariackiej spacerowalem rownoczesnie po Langer Markt i Frauengasse, bo "w powietrzu" unosily sie tam jeszcze "duchy" Heweliusza, Fahrenheita, Schopenhauera i innych dawnych i slawnych mieszkancow tego miasta. Jadac tramwajem do Wrzeszcza, Jelitkowa, Brzezna, Nowego Portu czy na plaze w Stogach, jechalem rownoczesnie do Langfuhr, Glettkau, Börsen, Neufahrwasser i Heubude. Bo chociaz po wojnie mieszkali tam juz Polacy, to jednak wiekszosc domow i ulic bylo jeszcze dzielem dawnych mieszkancow. Atmosfera takze. Po latach odnalazlem bardzo podobna atmosfere w Hadze czy w Amsterdamie (np. w Hadze tramwaj do Scheveningen, dzielnicy polozonej nad morzem byl dla mnie odmiana tramwaju z Oliwy do Jelitkowa, z tym ze w nieco bardziej "wielkoswiatowym" (wtedy!) otoczeniu). I przez to rowniez w takim np. Hamburgu odnalazlem
            nastroj i atmosfere "blizsze sercu" niz powiedzmy w Lodzi, Radomiu czy nawet w Krakowie. Dlatego od samego poczatku "kraje obce" nie byly dla mnie az tak bardzo obce,
            a wiele miejsc wygladalo tak, jakby byly wrecz bardziej stworzone do normalnego zycia. Kanade odbieralem wiec jako "przedluzenie Europy", jezioro Ontario (nie widac drugiego
            brzegu) jako "odmiane" Baltyku, a male miejscowosci portowe nad nim polozone (z portami jachtowymi u ujscia rzek, np. Oakville) jako odmiane Ustki, Leby czy Pucka (przy odrobinie wyobrazni, choc nie az tak wielkiej). Mialem tam nawet kiedys (nad jeziorem Ontario) swoja ulubiona holenderska tawerne (dzis juz nie itnieje, Holendrow w Kanadzie jest stosunkowo duzo, tyle samo lub wiecej niz Polakow). Kiedy jechalem metrem, linia biegnaca na powierzchni, ze Scarborough w kierunku centrum Toronto, wyobrazalem sobie, ze jade kolejka SKM na terenie Trojmiasta, a widoczne czasem w dali pomiedzy domami jezioro Ontario jest Baltykiem. I choc w wagonie 60% pasazerow stanowili skosnoocy Chinczycy, to mi zupeonie nie przeszkadzalo. Wrecz przeciwnie, po prostu "swiatowosc" tego miejsca zatoczyla jeszcze szersze kregi w 21 wieku, niz mialo to miejsce w wieku 17-tym, czy 19-tym.
            • zeitgeist2010 Re: Pomiedzy Rosja a Niemcami 07.09.17, 20:44
              de_oakville napisał:

              Mentalnosc kraju polozonego pomiedzy Rosja a Niemcami z pewnoscia na trwale odcisnela pietno na psychice narodu polskiego. A najwieksze chyba u mieszkancow Warszawy, stolicy kraju. Cytadela i cerkiew na Pradze, bedace symbolem wplywow Rosji, getto czy Pawiak jak rowniez zniszczenia po Powstaniu w 1944, bedace symbolem wplywow Niemiec. J jedne i drugie bardzo bolesne i negatywne.
              Ale zawsze byly i na terenie Polski "wyspy", ktore przez wiekszosc swojej historii posiadaly zupelnie innego "ducha" i inna atmosfere. Ktore przez dlugie wieki byly szeroko otwarte na swiat, skierowane mentalnie ku morzu niczym Lizbona czy Amsterdam, tolerancyjne i przyjazne wobec przybyszow z innych krajow. (...)


              Nie moge powiedziec, zebym mial jakies silne skojarzenia duchowe z polską architekturą. To bylo tak dawno temu. Pamietam, ze zaimponowal mi w mlodosci Krakow.
              BUdowle gotyckie z czerwonej cegly znalem z rodzinnej Warmii, zanim zobaczylem taka architekture w Niemczech.

              Historycznie powinienem czuc sie Baltem, bo urodzilem sie przeciez w ojczyznie baltyckiego plemienia Prusów :)

              Pierwszym jezykiem obcym w szkole byl rosyjski. Nic zlego w jezyku ale nachalna propaganda prosowiecka nie przyczyniala sie do motywacji uczenia sie.

              Nastepnymi byly ang, niem, i lacina. Najblizszy okazal sie niemiecki bo spotkalem sie z nim juz w dziecinstwie i moglem pojechac do NRD jako pierwszej zagranicy.
              Dziwnie to bedzie brzmialo, ale bardzo mi sie spodobal owczesny ALexanderplatz i Palast der Republik.

              Dlatego chyba, ze nic podobnego nie widzialem w Polsce plus fajni przyjaciele niemieccy, ktorzy mi to z zaangazowaniem prezentowali.

              Zaluje, ze nie mialem motywacji aby podczas studiow pojechac z JUventurem do Rosji azjatyckiej. Byly takie wycieczki do azjatyckich republik.

              Potem mi sie gusta zupelnie zmienily i najwiecej wrazen dostarcza mi swiat portugalsko – iberyjski.

              Dziwne to ale czuje sie w tamtym srodowisku najlepiej. Nie jest to uczucie jak bycia w domu ale to akurat nie jest takie wazne dla mnie bo jestem typem mobilnym.

              Rozwinalem to juz w mlodosci dzieki literaturze podrozniczo-przygodowej Szklarskiego, Fiedlera, Budrewicza, Centkiewiczow. No i tlumaczenia Karola Maya, Juliusza Verna, J.F. Coopera i dziesiatki innych.

              Juz wowczas przyciagala mnie egzotyka.

              Jestem wdzieczny literaturze polskiej np. Listy z AMeryki Sienkiewicza albo Kapuscinski ale jest to nikle w porownaniu ze zrodlami niemiecko – i anglojezycznymi.
              No i jest ten swiatowej klasy wyjatkowy Joseph Conrad. Nie wiem , czy ktos pisal w tak trudnym angielskim jak on!

              Najlepiej sie czuje w starych dzielnicach Lizbony (Al Fama), miastach Andaluzji, no i Rio albo Salvador da Bahia jak tam jestem.

              Mozna sie wspiac na Pão de Açucar. To nie jest takie trudne. Na szczycie przepiekne widoki na morze i miasto. A u podnoza gory przed plaza nieoczekiwanie pomnik Fryderyka Chopina.

              Mozna tez wejsc i na Corcovado przez kawalek dzungli atlantyckiej Tijuca – do pomnika Cristo Redentor. Ale to juz trudniejsze! Teraz juz chyba nie dalbym rady. Kolana.


              ------------------------------------------
              Human beings will find a balanced situation when they do good things not because God says it, but because they feel like doing them./Olof Palme

              What´s the US strategy? USA doesn´t have any strategy but we´re working on it. Who´s working on it? Me and 3 other guys.- Charlie Wilson´s war.
              • de_oakville Re: Pomiedzy Rosja a Niemcami 08.09.17, 11:57
                zeitgeist2010 napisał:

                > Potem mi sie gusta zupelnie zmienily i najwiecej wrazen dostarcza mi swiat port
                > ugalsko – iberyjski.
                >
                > Dziwne to ale czuje sie w tamtym srodowisku najlepiej. Nie jest to uczucie jak
                > bycia w domu ale to akurat nie jest takie wazne dla mnie bo jestem typem mobiln

                Mam bardzo podobne do Ciebie odczucia odnosnie Brazylii i Portugalii. Za rok, jezeli sie uda, wybieramy sie z zona w lecie do Lizbony. Tak sie zlozylo, ze zarowno w Portugalii jak i Brazylii bywalem tylko sluzbowo, a nigdy prywatnie. Nie widzialem jeszcze ani Lizbony, ani Rio de Janeiro (choc znam dobrze te miasta z filmow video). Bylem natomiast w Porto, Curytybie, na lotnisku w Sao Paulo (i widzialem to ogromne miasto z gory, z samolotu, to tez jest cos!), okolice Porto Alegre (jazda autostrada z lotniska do miasta Gravatai, gdzie byla firma),
                Joao Pessoa w stanie Paraiba (mieszkalismy w okraglym hotelu nad oceanem - najbardziej wysunietym na wschod punkcie obu Ameryk).Jednak to w zupelnosci wystarczylo, zeby rozwinac w sobie "milosc" do Brazylii. Tak wiec 3 wyjazdy do Brazylii i jeden do
                Portugalii. I rowniez rozwijam znajomosc jezykow obcych. "Obraca sie" ona glownie pomiedzy niemieckim i portugalskim. Poza angielskim oczywiscie. Ostatnio zajmowalem sie rowniez troche holenderskim (z dobrej niemieckiej ksiazki "Einstieg niederlaendisch").
                Wracajac do Polski, to mysle, ze patrze czesto krytycznie na swoj kraj rodzinny byc moze z tego powodu, ze mam zbyt duze wymagania w stosunku do jego obrazu.
                Zawsze chcialem Polski duzo lepszej niz byla i trudno mi sie bylo jej doczekac. W koncu "machnalem reka". I mysle, ze nie chodzilo tu glownie o architekture (poniemiecki Szczecin czy Gdansk). Tak sie sklada, ze podrozujac po roznych krajach kazdy spotyka nieznajomych rodakow. I wielu z nich zachwyca kultura, obyciem, znajomoscia swiata. Ale rownie czesto slyszy sie "polska lacine" i slowo "qrwa" wtracane wszedzie jako przecinek. I to bardzo obniza poziom odbioru i opinie. W tym roku bylismy z zona w Wiedniu (ktory stal sie ostatnio dla mnie chyba "number one" ze wszystkich niemieckojezycznych
                najwiekszych miast). Pojechalismy zobaczyc Hundertwasserhaus, ktory z ciekawoscia obejrzelismy. Obok przystanku tramwajowego jakis Polak rozmawial przez telefon komorkowy. I co drugie slowo na "k".
                • zeitgeist2010 Re: Pomiedzy Rosja a Niemcami 08.09.17, 16:54
                  de_oakville napisał:

                  (...) Jednak to w zupelnosci wystarczylo, zeby rozwinac w sobie "milosc" do Brazylii. Tak wiec 3 wyjazdy do Brazyli i i jeden do Portugalii. I rowniez rozwijam znajomosc jezykow obcych. "Obraca sie" ona glown ie pomiedzy niemieckim i portugalskim. Poza angielskim oczywiscie. Ostatnio zajmowalem sie rowniez troche holenderskim (z dobrej niemieckiej ksiazki "Einstieg
                  > niederlaendisch"). Wracajac do Polski, to mysle, ze patrze czesto krytycznie na swoj kraj rodzinny byc moze z tego powodu, ze mam zbyt duze wymagania w stosunku do jego obrazu.
                  > Zawsze chcialem Polski duzo lepszej niz byla i trudno mi sie bylo jej doczekac. W koncu "machnalem reka". I mysle, ze nie chodzilo tu glownie o architekture ( poniemiecki Szczecin czy Gdansk). Tak sie sklada, ze podrozujac po roznych krajach kazdy spotyka nieznajomych rodakow. I wielu z nich zachwyca kultura, obyciem, znajomoscia swiata.


                  Mamy podobne upodobania socjo-antropologiczne. U mnie jest jedna nieznana slabosc: woda. Przez cale zycie mieszkalem nad wodą. Najwiecej wolnego czasu spedzam w roznych formach nad wodą. Najgorzej pod tym wzgledem bylo w Warszawie i Frankfurcie. Tylko rzeki.

                  Czlowiek uczy sie cale zycie. Rowniez i z dystansu.
                  Ja tez juz dawno machnąlem reką na moje polityczne i ambicjonalne wymogi na Polske. Sam tam przeciez nie mieszkam. Nauczylem sie tez pozytywnych rzeczy o Polakach, kiedy poznalem blizej niektorych zagranicą.
                  Bardzo porządni i pracowici ludzie. Poswiecili sie dla swoich dzieci. Sami nie zrownaja sie nigdy jezykowo i kulturowo z nowym krajem.
                  Kompensuja to bliskimi więziami z ojczyzna, z ktorej by nigdy nie wyjechali, gdyby mogli sie tam samozrealizowac.

                  Brazylia to zwariowana przygoda. Zwariowani ludzie. Sprytem i kreatywnym podejsciem do praw i porzadku przypominaja Polakow …
                  O Jeitinho brasileiro.
                  Odkrylem ja dzieki niemieckim przyjaciolom. A potem mialem wlasne zwiazki z ludzmi. Roznorodnosc. To chyba to tak na mnie dziala, bo wychowalem sie w kraju homogenicznym i antagonistycznie nastawionym do zagranicy. Komunistyczna Rosja i dekadencki ”zachód”.

                  Brazylia jest tez nowym swiatem. Mozesz z kazdym na ulicy spontanicznie porozmawiac o wszystkim. Naturalny egalitaryzm i prostolinijnosc. Oczywiscie nie jestem naiwny. Zrozumialem na miejscu nieprzekraczalne bariery miedzyklasowe.

                  Portugalie odkrylem po Brazylii. Ten sam jezyk ale przeciwna kultura. Jej symbolem jest Fado.

                  W Portugalii uderzyla mnie pewna atmosfera, ktora sklada sie ze staroswieckosci, smutku, spokoju i cichego, dyskretnego cierpienia. łatwo zobaczyc tam biede i zacofanie obok pomnikow dawnej wielkosci. Lizbona ma swoj niepowtarzalny styl.

                  Wieden to tez specyficzny styl. Staromodne targi, gdzie sie slyszy serbo-chorwacki i cyganski, supernowoczesne metro i tradycyjne tramwaje. Nie wspomne juz konnych dorozek. Do tego monumentalne pomniki czerwono-armistow, sredniowieczne koscioly, zabytki cesarskie, galerie sztuki, dzielnica organizacji miedzynarodowych, Kaffeehäuser z Melange i Sachertorte itd. Itd.
                  Wyjątkowe miasto. Moge tam spacerowac bez konca. Podobnie jest w Monachium, Sztokholmie i niektorych miastach Hiszpanskich.

                  No i ludzie. Austriacy mowia po niemiecku ale maja mentalnosc prawie brazylijska. Przyjemnie sie z nimi spedza czas. Die österreichische Gemütlichkeit ?

                  Port. i Niem. sa podobne w tym sensie, ze ich gramatyka jest logiczna a slownictwo (łac) rozpoznawalne z ang i polskiego.
                  Czytanie jest najlatwiejsze. Potem rozumienie ze sluchu tez w zasiegu. Mowienie i pisanie to juz bedzie kosztowac duzo trudu.

                  Boa sorte e Viel Glück!
            • lont12 Re: Pomiedzy Rosja a Niemcami 08.09.17, 11:44
              emigrując z Polski do Kanady nie zmieniłeś tak wiele, jeśli o klimat i przyrodę chodzi... tu i tam truskawki się udają... przedłużyłeś tylko swoją pępowinę (co innego gdybyś wyemigrował do Australii) :)
    • zeitgeist2010 kim jestesmy? 15.12.17, 15:04
      de_oakville napisał:

      Autorem jest Feliks Rajczak, a tytul ksiazki "Ambaje",

      > wydana w Łodzi w roku 1983. Zafascynowaly mnie niektore fraszki, ktore moim zdaniem pasuja do dnia dzisiejszego "jak ulal":
      >
      > "Z dna go wynoszac o dwa stopnie,
      > Boje sie, czy mnie w brzuch nie kopnie."
      >
      > "Zyję poza sektą,
      > Wiec jestem insektem?"
      >
      > "Narodowa nedza i ruina
      > Od szczytu swietnosci swojej sie poczyna"
      >
      > "Zamiast stawiac watpliwe ku chwale pomniki,
      > Lepiej przeznaczyc fundusz ten na odgromniki."
      >
      > "Debil debila, wiedzą zapyla"


      debilami poza wiedza ,
      zy insektami w wiedzy. ?

      Jaka wiedze mozemy dac naszym siostrom i braciom w sekcie?



Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka