Dodaj do ulubionych

Senator Anders ma gest

13.04.18, 11:15
Od ćwierćwiecza spedzam pół zycia w samolotach, ale i mnie zaskoczyla "rewelacja" o wydaniu na bilety blisko 200 $ przez dwa lata.
Pani senator argumentuje enigmatycznie, że dobrze wygląda, ale jest stara i nie bedzie latac klasa turystyczną.

Ale to na marginesie.
Mam pytanie do forumowiczów zza Stawu:
czy naprawde jako lobbystka, pani Anders warta jest tych pieniedzy?
Czy liczy sie w swiecie polityki US?
Ja naprawde nie wiem!
Obserwuj wątek
    • szwampuch58 Re: Senator Anders ma gest 13.04.18, 11:45
      200 dolcow?
      • borrka Przeoczenie oczywiste 13.04.18, 11:59
        Ponad 600 000 zlotych, ale i to mialoby sens, gdyby przynosilo efekty.
        Może przynosi - nie znam sie na amerykanskiej polityce.
        Stad pytanie do US-forumowiczów.
        • boavista4 Re: Przeoczenie oczywiste 13.04.18, 12:36
          200 000 dolcow, to nie jest ogromna suma w porownaniu do fortuny Kulczykow, i wydatkow na cmentarze zydowskie. Cale szczescie ze ten pomnik smolenski kosztowal niewiele, wyglada jak podla ambona dla szerzenia rusofobi.
          • szwampuch58 Re: Przeoczenie oczywiste 13.04.18, 13:31
            przypominam ze na te wypady do syna w USA placi podatnik polski
    • kochany-pershing Re: Senator Anders ma gest 13.04.18, 13:37
      Anders to stara, cwana krowa, ktora robi siebie na dobra ciocie z Ameryki. Upindrowane wloski, koraliki i przyglupawe usmieszki do wszystkiego...
      Takie Amerykanki moze i robily wrazenie w Polsce w latach 60 i 70, ale te czasy bezpowrotnie minely. Ta stara ciota zza oceanu, jadac na nazwisku swojego ojca, wozi swoja dupe w klasie biznes za pieniadze polskiego podatnika. Jej dzialania nie sa warte funta klakow... Efektow zadnych. Jakies rozmowy w stanie Nevada, jakies cyrki z lobbingiem... Smieszne to.
      • czizus Re: Senator Anders ma gest 13.04.18, 13:50
        kochany-pershing napisał:

        > Anders to stara, cwana krowa, ktora robi siebie na dobra ciocie z Ameryki. Upin
        > drowane wloski, koraliki i przyglupawe usmieszki do wszystkiego...
        > Takie Amerykanki moze i robily wrazenie w Polsce w latach 60 i 70, ale te czasy
        > bezpowrotnie minely. Ta stara ciota zza oceanu, jadac na nazwisku swojego ojca
        > , wozi swoja dupe w klasie biznes za pieniadze polskiego podatnika. Jej dziala
        > nia nie sa warte funta klakow... Efektow zadnych. Jakies rozmowy w stanie Nevad
        > a, jakies cyrki z lobbingiem... Smieszne to.

        Wreszcie napisałeś pershing coś sensownego!!
        • borrka Kto chce z nią rozmawiać ? 13.04.18, 16:00
          Newada, to na moją skromną wiedze, takie województwo pacanowskie, ale mogę sie mylic.
          Jako zdeklarowany wróg PiS myśle podobnie, jak Perszing, ale jestem obiektywny i przyznaję, że nie wiem.
          Czy jest z tego jakikolwiek pozytek?
          Nawiasem mówiąc, na biznes klas suma 600 + tysiecy tez wydaje sie wygórowana.
          To tylko za dwa lata!
          • jabbaryt Re: Kto chce z nią rozmawiać ? 13.04.18, 16:21
            16:45 – 20:05
            LOT
            9 godz. 20 min
            WAW–JFK
            Bezpośrednio
            9 390 zł
            w obie strony
            • borrka Re: Kto chce z nią rozmawiać ? 13.04.18, 16:44
              Chcesz powiedziec, że p.senator odbyla w ciagu dwóch lat 70 kursów w te i wewewte?
              Raczej watpie.
              • borrka Re: Kto chce z nią rozmawiać ? 13.04.18, 16:44
                Zresztą, chodzi o pozytek z wydanej kasy.
                • szwampuch58 Re: Kto chce z nią rozmawiać ? 13.04.18, 17:39
                  Uuuuu,powala normalnie durnota pisowskiej mafii,bronic" swoich" zlodzieji -malwersantow-spekulantow do ostatniego piora z kaczego kupra takie jabaryty sOm w stanie,to pewne
              • jabbaryt Re: Kto chce z nią rozmawiać ? 13.04.18, 18:47
                Ja tu porostu wydrukowałem cenę lotu przez ocean. Nie więcej. 700 lotów marszałka Borusewicza to Gdańska to tez taki taki drobiazg. Zresztą pewnie Kaczor da jej opper. Ale moż pogadajmy o prawdziwych pieniadzach. Np o zmniejszeniu liuki VAT o jakieś 13 mld PLN
                businessinsider.com.pl/finanse/makroekonomia/pwc-luka-w-vat-w-2017-r-zmniejszy-sie-o-ok-13-mld-zl/wmww17h
                o walce z mafią paliwową niezalezna.pl/78413-mafia-paliwowa-pozbawila-budzet-10-mld-zl
                Tu rozmawiamy o miliardach a nie setkach tysięcy. Troche inne rzedy wielkości.
                • borrka To nie temat wątku... 13.04.18, 19:49
                  Więc nie porozmawiamy.
                  I nie idzie o pieniadze, lecz o celowośc pracy tego rodzaju lobbystów.
                  Podejrzewam, ale tylko podejrzewam, że to calkowita strata czasu, bo niby dlaczego nazwisko Anders mialoby "otwierac" zamkniete drzwi w Ameryce ?
                  Zapewne nikomu nic nie mówi.
                  • engine8 Re: To nie temat wątku... 14.04.18, 00:26
                    Tzn Nazwisko jest polularne zwlaszcza wsrod Poloni. Imprezy polnijne maja dosc duzy rozglos w Stanach i jak sie pojawi znane nazwisko to jeszcze wiecej szumu.
                    Poza tym studiowala i mieszkala dosc dlugo w Stanach. Jest polskim "oficjalem" i pracuje w rzadzie i jakichs innych organizacjach ONZ i feministycznych a wiec nie jest "nikim".
                    Oni eniekoniecznie otwiera zamknite drzwi ale moze znajduje inne dziury i mozliwosci w systemie.
                    Nie placzcie - nie sadze ze te $200k to wyrzucone pieniadze.... Zazdrosc was chyba jak zwykle zjada?.
                    Chytrus dwa razy traci - pamietajcie..
                    • borrka Zadrość? 14.04.18, 08:26
                      A czego tu zazdrościc?
                      Nudnego siedzenia w samolocie, czy czekania na lotnisku plus niekonczące sie macanki kontrolne?
                      Badz konsekwentny - sam piszesz, ze to praca.

                      Koszty podrózy slużbowych sa regulowane przez polskie przepisy i obowiazują to okreslone ograniczenia.
                      Przekroczenie limitów wymaga zgody jakichs "instancji wyzszych".
                      Jakby nie patrzec, ocena sprowadza sie do skuteczności tego polonijnego lobbingu.
                      • engine8 Re: Zadrość? 14.04.18, 17:20
                        Plact zazdroszcza ze ONA sobie prodrozowala i zsumowano koszty za dwa lata zeby suma byla duza i ... no i kazdy uwaza ze to za jego miweniadze i kazdy by tak chcial itp.... Nic tylko zazdrosc prostaczkow.

                        Znajomy profesor z Polski mi kiedys opowiadal jak polecieli na konferencje w Paryzu ktora odbywala sie w duzym Hotelu. Wiekszosc uczestnikow oczywiscie mieszkala w tym hotelu ale Polakow nie bylo stac wiec ich zakwaterowano w jakims tam na peryferiach i musieli dojezdzac metrem i taksowka. (dobrze ze ich nie wyslali pociagiem alb autobusem ktory jechal 24 godziny bez przerwy). Na spotkania przyjezdzali mokrzy be lalo, czesto spoznieni... itp Ogolnie bylo im wstyd.. Polskie przepisy.

                        Oczywiscioe Polska moglaby uzywac Poloni do lobbingu ale jak nie chca placic bo przepisy no i jeszcze moze ktos by sie dorobil na tym alo pracowal bez kontroli i sie nie rozliczyl to jest jak jest.
                  • jabbaryt Re: To nie temat wątku... 14.04.18, 09:27
                    "Więc nie porozmawiamy."
                    A to szkoda, ale jakbys miał ochote kiedys pogadać o tym jak Peowcy managerowie wypier...lili KGHM na 16 mld PLN dzieki "inwestycji" w Sierra Gorda w Chile, albo o tym że za obecnych rzadów PISu Polska zanotowała pierwszy raz od 1995 nadwyzke w obrotach biezących, to ja jestem chętny. Co do pani Anders to podejrzewam że PIS poprostu kupił znane nazwisko, takie które robi wrażenia na elektoracie. Cóz kazda władza kosztuje . Pani anders kosztuje mniej niz mafia paliwowa, czy kopalnia w Sierra Gorda.
                    • borrka Do "suwerena" nie to dociera:) 14.04.18, 10:47
                      Docieraja ośmiorniczki, bo suweren dość ograniczony.
                      I dlatego propaguje osmiorniczki - Andersowa pasuje, jak ulal na "osmiorniczke".
                      Bylo cieżko, ale propaganda opozycji trafila na czuly punkt i już nie epatuje lamaniem konstytucji, a "aferami".
                      To lud boży uwielbia :)

                      Ale afera z ta Andersowa!
                      • borrka Jestem ideowym propagandystą antypisowskim:) 14.04.18, 10:54
                        Ale forum Swiat odwiedzam raczej z sentymentu.
                        Antypisowską propagandę uprawiam na forach ukraińskich, łącząc przyjemne z pozytecznym (czyli z nauka ukrainskiego).

                        Bo był rzekł Władek Frasyniuk: takie drobne formy walki z PiS są bardzo potrzene - internet i demonstracje.
    • karbat Re: Senator Anders ma gest 13.04.18, 17:37
      podatnik , ten glupi , jest od tego , by go rzezbic . -
      wystarcza 500 + . by mozna sobie przyznawac premie,
      nagrody xuj wie za co . glupole lykna wszystko , taka ich natura .
    • engine8 Re: Senator Anders ma gest 13.04.18, 18:14
      Ja kiedy latalem duzo biznesowo i bylem mlody to latalem w wieksozsci klasa biznesowa (czesto pierwsza jako ze mnie utomatatycznie przenoszono za darmo ) poniewaz jesli lot trwa 8 czy wiecej godzin bylo to na tyle uciazliwe ze nastepny dzien byl w polowie stracony.. Koszty lotu klasa biznesowa w obie strony byl ok $5 tys - czyli 3x wiecej niz ekonnomiczna...
      Oprocze tego zawsze bylem zdania i formy sie z tym zgadzaly ze latajac sluzbowo tyo ciezka praca - dlugiwe godziny i rozlaka oraz niewygody... Typowo 2 tygpodniowa podroz oprocz lotu (za lot bylo placone bezposrednio) rozliczlaem gdzies w granicach $10k.. a wiec srednio ponad $600/dzien. W tym byl hotel - ~$300/noc. transport ok $50, posilki moje ok $150. Reszta to zwykle "entrtaiment" - picie z kolegami i klientami. itp....
      Tak ze twa tygodnie - zwyklego szaraka kosztowaly ok $15 tys..
      A looysta to nie szarak a VIP i na pewno musi wydawac mase na "entertaiment"
      A wiec jesli tylko uzyc podobnych limitow... Od czasu kiedy ja latalem ceny sie zmienily a ceny w NY sa wyzsze wiec spokojnie trzeba liczyc za sam dobry hotel $400+
      No wiec jesli latala 5-6 razy w roku to w ciagu dwoch lat - powiedzmy 12 podrozy... bedzie blisko $200 tys..

      A to co robila i na ile sie to oplacalo Polsce to nie oczekuj ze my to bedziemy wiedziec... lobbying jest na granicy legalnosci i przkupstwa wiec odbywa sie na dosc specyficznych zasadach i tylko niewile osob wie na ile sie oplaca ale zwykle oplaca sie na tyle ile lobbysta wydaje na lobbying...
      • borrka Nie sugeruje, iz defraudowala kase :) 13.04.18, 19:57
        Ale mam zupelnie podstawowe wątpliwości, co do sensu tego rodzaju dzialan, podjetych przez starsza panią, znaną byc może w srodowisku polonijnym.
        Jakoś nie widze powodu, dla którego Janusz z Czarnej Bialostockiej ma finansowac hotele pani Anders.
        Dlatego pytam.
        • engine8 Re: Nie sugeruje, iz defraudowala kase :) 14.04.18, 00:18
          Wiesz wszytko zalezy kogo ona zna i bo wystarczy ze wplynie na jedna w miare wazna decyzje rzadu USA a to moze sie liczyc w milionach..
          Z tego co slyszalem to Pani Anders ma uklady z gubernatorem Stanu Nevada Sandoval (em) i przez niego wiele polskich biznesow ma szanse na wejscie na rynek amerykanski... Pare lat temu jak si eplatal po Stanach to miala lunch z Sandowalem i Sanchezem - szefem Biura handlowego Newady...
          Newada to dosc mocno skorumpwany Stan (chocby ze wzgledu na kasyna, prostutucje itp) wiec do dobry kontakt jak sie ma slabe argumenty na dostep do rynku to przez Newade latwiej - a jak sie juz jest w Newadzie to pozniej latwiej.. np KGHM ma w Newadzie koplanie jesli sie nie myle..
          Kiedys sobie nawzajem dawali jakies nic nie znaczace medale "Friend of Planad".... Ona obiecuje im ze pomoze czy ulatwi amerykancom dojscie do Polski oraz UE.

          Tak ze moze nioe jest super kontakt ale na pewno wart $200k ......
    • pijatyka Mrs Costa pomyliła senaty. 14.04.18, 00:23

      Powinna startować do amerykańskiego.
      • borrka To zupelnie odrebne zagadnienie. 14.04.18, 08:29
        Jestem skrajnie przeciwny powierzaniu waznych funkcji panstwowych emigrantom, ktorzy dawno stracili kontakt z realnym swiatem kraju pochodzenia.
        Jesli kiedykolwiek mieli.
        • engine8 Re: To zupelnie odrebne zagadnienie. 14.04.18, 17:26
          No najpierw zrobilismy szefem MSZ Radka - ktorego Ameryka zaprogramowala... o on oprocz innych tam rzeczy pomogl zarobic i pozbyc sie F-16.
          Potem Pania Anders.
          Ale i Krolow zagranicznych - i to nawet nie polskich tez mielismy tak ze sie niewiele zmienilo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka