polski_francuz
27.05.18, 10:20
I szefowie polnocnej i poludniowej Korei sie spotykaja i sie obejmuja.
Potrwalo to prawie 30 lat od czasu kiedy inny podzielony narod sie zjednoczyl. Swiat sie troche zmienil. 30 lat temu Amerykanie pilnowali polaczenie i grali pierwsze skrzypce. W tle grali Rosjanie. Dzisiaj, polaczenie Korei dzieje sie pod batuta Chin a w tle graja, falszujac niemilosiernie, Stany.
Ale zanim sie koledzy ze Stanow obudza i mnie bezlitosnie skrytykuja, dodajmy ze Koreanczycy stana sie potega ekonomiczna a nie militarna. A Chiny, jak na wiekowego medrca przystalo sa troche kapitalistami a troche socjalistami, troche preza muskuly a troche walcza o pokoj. Na moje wyczucie swiat staje sie spokojniejszy.
Pozostalo nam jeszcze jedno ognisko niepokoju. Warto sie zastanowic jak je mozna ugasic.
PF