borrka
19.07.18, 09:20
Jestem na urlopie w Finlandii, a dokładnie na Wyspach Alandzkich .
Aby tu dotrzeć przejechałem kawalek Szwecji. a raczej szwedzkiego stepu.
Od dłuższego czasu jest tak sucho, iż normalnie dość mokra w lecie okolica Sztokholmu przypomina jakąs Samarkandę, a w każdym razie dzialke mojego sąsiada w Polsce.
Na wyspach nie jest lepiej i niech ktoś powie, że zmiana klimatu to wymysl jajogłowych.
Wladze Alandu zachęcają do oszczędności wody i brak paszy dla bydla.
Cala nadziej w tym, ze lato zaczyna się konczyc w polowie sierpnia .