polski_francuz
15.01.19, 08:11
Miedzy smiercia prezydenta Polski Narutowicza: Narutowicz, mimo ustania protestów 12 grudnia 1922 roku, wciąż otrzymywał listy z pogróżkami. Eskalacja agresji wymierzonej przeciwko prezydentowi sięgnęła zenitu 16 grudnia, kiedy podczas wizyty w galerii „Zachęta” Narutowicz został zastrzelony przez powiązanego z endecją malarza Eligiusza Niewiadomskiego.Śmierć pierwszego prezydenta II Rzeczypospolitej wywołała wzburzenie, a „Kurier Polski” pisał, iż „płomień do pochodni [Niewiadomskiego] wyszedł z tej atmosfery nienawiści i gwałtu, którą wytworzyły złe duchy Polski w dniach ostatnich”. Uroczystość pogrzebowa Narutowicza odbyła się 19 grudnia 1922 roku, natomiast Niewiadomskiemu wytoczono proces o zamach na godność prezydenta Polski, zakończony wydaniem nań wyroku śmierci. Wyrok wykonany został 31 stycznia 1923 roku.
A morderstwem prezydenta Gdanska Pawla Adamowicza: Zanim nożownik zaatakował prezydenta Pawła Adamowicza, były tysiące słów i zdarzeń. „Media narodowe” wylewały wiadra jadu, politycy PiS-u przedstawiali Adamowicza jako germanizatora, mafiosa, komunistę i obrońcę „układu”, a Młodzież Wszechpolska wystawiała „akt zgonu”. Wszyscy zostaliśmy podzieleni na lepszy i gorszy sort, staliśmy się krajem dwóch plemion.
Moze ten i ow polityk wreszcie zrozumie, co rosnie z siania nienawisci. A wyborcy moze zrozumieja, ze inni obywatele sa nam podobni i lepiej z nimi rozmawiac niz ich nienawidziec.
PF