borrka
17.05.19, 00:19
W późnych latach 80-tych pracowałem często na Wyspach Kanaryjskich i poznałem tam 85-letniego Niemca, aktywnego konsultanta w mojej branży.
Dziadek imponował mi niebywale zawodowo, choć na Kanarach mieszkał, bo pewnie miał niejasna przeszłość wojenna, a wyspy nie należaly wtedy do Unii.
Zdecydowałem wtedy pracowac minimum do 85.
Dziś mam innego idola.
Mick , jak jelonek biega po swoim "gymie" i planuje nowa trasę.
Dawj, Mick!