Dodaj do ulubionych

Як ми будемо говорити?

26.10.19, 17:19
Od dwustu lat język amerykański przejmuje w skali światowej rolę lingua franca.
Od ww2 kosztem eliminowanych niemieckiego i francuskiego.
Radziecki zachował się na terenach postsowieckich i nieźle się (dzięki Bogu prawosławnemu) ma.

Równolegle spada "moralne" uzasadnienie dominującej roli angielskiego, bo Imperium w którym słonce nie zachodzi, dawno niet, a USA przechodzi na meksykański :)
Co więcej, o ile 20 lat temu było przekonanie o szybkim wprowadzeniu jakichś elektronicznych, sprawnych i dostępnych tłumaczy, dziś wszyscy stawiają na wielojęzyczność, co jest super.
W Luksemburgu czterojęzyczność jest już normą.

Esperanto, nieźle pomyślane, nie przyjęło się, niestety.

Co bedzie językiem przyszłości ?
Obserwuj wątek
    • malkontent6 Re: Як ми будемо говорити? 26.10.19, 17:50
      Językiem uniwersalnym pozostanie angielski.

      USA nie przechodzi na język "meksykański", bo wprawdzie imigranci (legalni i nielegalni) używają tego języka w domach ale ich dzieci są już dwujęzyczne a ponieważ integrują się z resztą kraju angielskim posługują się więcej.

      W Europie sytuacja jest inna ale jak porozumie się Holender z Hiszpanem? Niewielu Holendrów uczy się hiszpańskiego a języka holenderskiego nauczyć się nie da. Pozostaje więc angielski.
      • borrka Latwo sobie wyobrazić podobną deklarację 26.10.19, 18:02
        W odniesieniu do francuskiego, powiedzmy, w czasach napoleońskich.
        Jak dotąd, współczeny język światowy zawsze był funkcją potęgi politycznej i kulturowej.
        Wystarczyło 20 lat, by potęga anglojęzyczna osłabła.
        • malkontent6 Re: Latwo sobie wyobrazić podobną deklarację 26.10.19, 19:55
          Nie można porównywać naszych czasów to tego co było 100 lat temu. Wtedy po francusku mówiła wyłącznie elita. Teraz angielskiego uczą się wszyscy. Dzieci a nawet wnuczęta w mojej i żony rodzinie w Polsce też tego języka się uczą, bo to otwiera drzwi do świata.

          Sprawy zaszły za daleko.
          • engine8 Re: Latwo sobie wyobrazić podobną deklarację 26.10.19, 20:14
            I kiedys wlasnie to co dyktowalo jaki jezyk jest "swaitowym" sie zmienilo.... Teraz technika to narzucila i bez angileskiego nikt sie do przodu nie posunie...
            Najciekawsze bedzie jak po Brexicie - angielski bedzie jezykiem obcym a jednoczesnie urzedowym czy oficjalnymw EU.. Francuzow to dopiero wkurzy...
            • borrka Ależ wlasnie o tym jest ten wątek! 27.10.19, 08:31
              Wyeliminować angielski z Europy, a to da początek.
              • engine8 Re: Ależ wlasnie o tym jest ten wątek! 27.10.19, 16:34
                Poczatek konca?
                • buldog2 Re: Ależ wlasnie o tym jest ten wątek! 01.11.19, 15:37
                  W dłuższej perspektywie niekoniecznie. Europa wchodzi (w minionym stuleciu weszła) w fazę dezintegracji obecnego modelu cywilizacyjnego i ma się odrodzić mniej więcej za stulecie z kawałkiem, zgodnie z teorią. Może trochę szybciej, bo czas szybciej teraz biegnie. A to od tysiącleci Europa była czymś co się twórczo zmienia, źródłem idei i motorem napędzającym świat.
                  • borrka Ja nie mam nic przeciwko 01.11.19, 16:43
                    Takiemu postrzeganiu roli Europy, ale tacy Chińczycy, Egipcjanie, Persowie pewnie myślą inaczej.
                    Ba, półeuropejska Jerozolima ma trzy tysiące lat.
                    • buldog2 Re: Ja nie mam nic przeciwko 01.11.19, 18:49
                      Myśleć mogą. Ale chińskie rakiety kosmiczne zaczęły latać, kiedy wzięli się za nie specjaliści z b. ZSRR (przede wszystkim Ukrainy). Uporządkowane struktury społeczne nie sprzyjają innowacjom, szczególnie tym o charakterze fundamentalnym.
      • polski_francuz Re: Як ми будемо говорити? 26.10.19, 19:55
        "Językiem uniwersalnym pozostanie angielski."

        Z tym sie prawie zgadzam. Dlaczego prawie? Bo jezyk bedzie zalezal od kraju. I tak we Francji bedzie frangielski, w Polsce angpolski. W Niemczech pozostanie angielski, bo Niemcy jakos akcent wychwytuja albo bo ich Amerykanie pokonali, kto wie.

        BTW zadziwila mnie jedna moja studentka rodem z Syrii. Mowi po angielsku z amerykanskim akcentem. Zapytalem sie czy uczyla sie w USA, a ona na to, ze nie, ze nauczyla sie sama z telewizji.

        Chapeaux bas!

        PF
        • engine8 Re: Як ми будемо говорити? 26.10.19, 20:18
          I np w Singapurze angielski jest praktycznym piewszym jezykiem urzedowym (pomimo ze symbolicznym urzedowym jest Malajski)

    • wojciech.2345 Re: Як ми будемо говорити? 26.10.19, 18:20
      Przed wojną 100 letnią w Anglii elity mówiły po francusku, a wieś gwarą, ups po angielsku. Dzisiaj godzina lekcji chińskiego na wsi ups Greenpoincie może kosztować 1000 $.
      Jak będzie?
      Obaczym.
      • borrka Celowo nie wspominałem o chińskim 26.10.19, 18:48
        Trochę ze strachu, bo już wolałbym język z Wysp Owczych, w sumie całkiem europejski, prawie szwedzki :)
        Ale wykluczyć nie można, bo to jest potęga:
        IQ wyższe od Europejczyków, małe wymagania, dyscyplina i sporo ich.
        • buldog2 Re: Celowo nie wspominałem o chińskim 26.10.19, 19:34
          Z tym IQ to ostrożnie. Metodologia, brak uwzględnienia wpływu cech szczególnych cywilizacji na innowacyjność. A Europa zmienia skórę co kilkaset lat.
          • borrka Fakt, z IQ trzeba ostrożnie 26.10.19, 19:38
            Niemniej, to co widzimy świadczy, iż wiele potrafią.
            • buldog2 Re: Fakt, z IQ trzeba ostrożnie 26.10.19, 20:17
              Prawda, nikt tego im nie odmawia. Ale do przewodzenia światu w innowacyjności daleka droga. Odnośnie zagrożeń dla Chin proponuję zapoznać się z tym, co mówi o tym prof. Góralczyk. Myślę podobnie, ale nie śmiałbym wypowiadać się w tej kwestii samodzielnie, z własnym zdaniem. Dodam jedno (od siebie): jest wiele Chin (kraj niesamowicie podzielony), jeszcze bardziej niż były ZSRR. Chyba już w następnej dekadzie społeczeństwo zacznie się gwałtownie starzeć, a do intensywnego rozwoju całego kraju daleko.
    • borrka Zresztą, przyznam się 26.10.19, 19:46
      Mój angielski na korporacyjnym poziomie, nie daje mi tej swobody, co niemiecki z Hanoweru, czy radziecki.
      Trafiają sie wypadki, gdy całkiem zawodzi - ostatnio w Walii, zupelnie nie rozumiałem robotników w trakcie prób.
      To mnie wkurza na maksa.
      Z jakiej paki mam się wysilać ?
      • czizus Re: Zresztą, przyznam się 26.10.19, 19:58
        borrka napisał:

        > Z jakiej paki mam się wysilać ?
        >
        >


        Borka, proszę - zmień swoją "przewodnią myśl" na " Duda nam się nie udał" . Bo niektórzy mogą uwierzyć, . . . . !!!
        • borrka To jest skrajna ironia w moim wykonaniu 26.10.19, 20:08
          I rozpacz, że ktoś taki uchodzi za prezydenta Najjaśniejszej Rzeczpospolitej!
          A ja jestem patriotą i się przejmuję :)
      • engine8 Re: Zresztą, przyznam się 26.10.19, 20:22
        Nie musisz? Mozesz mowic po rosyjsku :)) i zobacczysz jak sie to przyda.
        Mozna sie porozumiewac z ludzmi w jakimkolwiek jeyku chcesz - jesli masz romowce ktory to rozumie.. Ale bez angielskiego daleko nie zajedziesz a skoro jeden jezyk praktycznie MUSISZ znac to reszta staje juz opcja..
        • borrka Upraszczasz 26.10.19, 20:29
          Zależy gdzie - świat nie kończy sie na krajach anglojęzycznych, czy dobrze "wyuczonych" angielskiego.
          Niedawno zepsuł mi się samochód na litewskiej głubince - ani rosyjski, ani angielski.
          Po polsku jakoś sie dało:)
          • engine8 Re: Upraszczasz 26.10.19, 20:40
            Oczywiscie ze sie da i niemowy przezywaja..
            A jak przezywaja to juz inna spiewka.
            Jak przyjechalem do Stanow to jeden z Polonosow tez mowil mi ze po polsku sie mozna wszedzie dogadac..
            Pojechal samochdem do Meksyku i po polsku zapytal na ulicy "Tapicero, tapicero" i mu wskazali warsztat a tam pokazal palcem i tapicerke wymienili.
            Ale to co napedza swiat i jest waznne dla wiecj niz malej grupy lokalnej niestety odbywa sie po angielsku.
    • czizus Re: Як ми будемо говорити? 26.10.19, 20:00
      Tez mi się wydaje, że pomimo brexitu, głównym językiem w krajach UE pozostanie j. angielski. Nie chodzi mi o urzędników a o ludzi w krajach UE.
      • engine8 Re: Як ми будемо говорити? 26.10.19, 20:44
        To nie kwestia "wydawania sie" Pojedz do Chin czy Japoni albo nawet gdziekolwiek poza Europe i sprobuj sie dogadac na ulicy po niemiecku czy francusku... Uda sie to byc moze jedynie w bylych koloniach Francuskich i Quebecku.
        Oczywiscie mozna uzywac translatora Googla ale to zawsze bedzie amatorstwo.
        • borrka Moje doświadczenia z japońskiej ulicy 26.10.19, 20:51
          Są takie, że z równym skutkiem mógłbym próbować kaszubskiego...
          Fakt, było to dość dawno i w Kyoto, a nie w Tokio.
    • felusiak1 Angielski otwiera drzwi 26.10.19, 20:52
      To nie tylko fakt, ze mozna dogadać sie na całym świecie. To rowniez dostep do informacji.
      W tej chwili nie ma innego jezyka tak prostego do nauczenia sie w podstawowym wymiarze.
      Nie ma koniugacji, deklinacji, rodzajów itp. Schody są dopiero na wyższym poziomie. Polski język to schody od samego poczatku.

      Mam dobry czerwony samochód - I have a good red car
      Nie mam dobrego czerwonego samochodu - I don't have a good red car.
      Gołym okiem widać jak trudny jest polski a jak latwy angielski.
      • borrka Szczerze mówiąc 26.10.19, 20:58
        Nie chodzi o poziom, a o znajomość dialektów.
        Z Europejczykiem znającym angielski, to nie problem.
        Z anglojęzycznymi bywa (nie zawsze) bardzo ciężko.
        • borrka PS. To wszystko prawda 27.10.19, 08:20
          No, prawie, bo ani pisownia, ani wymowa angielska sensowne nie są.
          Porównywanie z polskim, czy z większością języków słowianskich brzmi groteskowo, bo to nie języki, a mowa tajemna kapłanów (nie wiadomo czyich).
          Na tym zawaliły sie "światowe" ambicje językowe Rosji.

          Niemniej ... urzędowa redukcja roli angielskiego w Unii po brexicie wydaje się na miejscu, niby z jakiej paki ?
          Rola angielskiego w Europie nie jest niczym uzasadniona.
          • senioryta13 Re: PS. To wszystko prawda 27.10.19, 11:41
            borrka napisał:
            > Niemniej ... urzędowa redukcja roli angielskiego w Unii po brexicie wydaje się
            > na miejscu, niby z jakiej paki ?
            > Rola angielskiego w Europie nie jest niczym uzasadniona.

            poza tylko tym, ze na calym swiecie z latwoscia sie w tym jezyku porozumiesz, z innymi jest juz krucha sprawa.



            • borrka To nienaturalne 27.10.19, 11:59
              Bym na dzień dobry, w rozmowie, w pertraktacjach handlowych, z anglojęzycznymi był na gorszej pozycji. Bezczelność chwilami jest tak wielka, że nawet nie zawsze starają sie używać literackiego języka bez naleciałości dialektów.
              Jest okazja, by to zmienić.
              • borrka Dodam 27.10.19, 12:01
                Ze całkiem znośnie mówię po angielsku.
              • senioryta13 Re: To nienaturalne 27.10.19, 12:13
                borrka napisał:

                > Bym na dzień dobry, w rozmowie, w pertraktacjach handlowych, z anglojęzycznymi
                > był na gorszej pozycji. Bezczelność chwilami jest tak wielka, że nawet nie zaws
                > ze starają sie używać literackiego języka bez naleciałości dialektów.
                > Jest okazja, by to zmienić.

                ale po co ? angielski jest latwy do nauki.
                Jakiego jezyka chcialbys teraz uczyc Polakow ?
                Ja tylko francuzow pogonilabym, aby w muzeach zaczeli informowac w angielskim, bo to nie tylko ja mam problem.
                • borrka Nie wiem, nie jestem językoznawcą 27.10.19, 12:16
                  Mam zgoła inne wykształcenie, ale artykułuję swą frustrację i protest :)
          • felusiak1 Re: PS. To wszystko prawda 27.10.19, 15:12
            W Irlandii mówia po angielsku
          • engine8 Re: PS. To wszystko prawda 27.10.19, 16:51
            Tzn gdzie w angielskim jest m niej sensu w porownaniu z polskim?
            Moze nie znasz na tyle angileskiego aby go "czuc" i ograniczasz sie do uzywania tch 200 czy 300 slow?
            Wiecej na swicie napisano w angielskim niz chyba w kazdym inny jezyku

            Najwiecej ludzi na swiecie porozumiewa sie po chinsku, potem po hiszpansku a angielski jest 3-cim
            Natomiast najwiecej publikacji naukowych w szerokim pojecie jest po angielsku...
            Tak ze z najwieksza iloscia ludzi dogadalbys sie po chinsku - pytanie po co?
            A z najwiecej sie nauczysz znajac angielski.
            • borrka Dziwne 27.10.19, 18:22
              Na jakiej podstawie sądzisz, że porównuje użyteczność angielskiego, jako języka światowego, z polskim ?
              Jest, jak inne języki słowiańskie całkowicie bezużyteczny, bo zbyt trudny, co i napisałem.

              Oceniam angielski w porównaniu z innymi, głównymi językami europejskimi grupy Kentum, które byłyby moim zdaniem łatwiejsze w wymowie i pisowni, niż rozwijający się w pewnej izolacji angielski.
              Nie wiem wprawdzie, czy używam aż 300 słów angielskich (wątpię), ale na 100% są one mniej zakorzenione w języku polskim, niż łacina, włoski, francuski, czy niemiecki - ekspansja angielskiego trwa zaledwie z 50 lat.

              Wreszcie, tak się sklada, iż jestem z branży zdominowanej ciągle przez inny język, choć powojenne postępy angielskiego są imponujące.
              Więc nie łaknę wiedzy anglojęzycznej :)
    • vermieter co to za srala mądrala ten borrka? 26.10.19, 22:45
      Sili się na wszystkowiedzącego, pieprzy półprawdy...
      P.S. W Luxemburgu są TRZY języki urzędowe.
      • engine8 Re: co to za srala mądrala ten borrka? 26.10.19, 23:05
        No i co z tego.
        Maja Francuski, Niemiecki i Luxemburski a i tak musza sie uczyc angieleskiego. A do czego oni uzywaja tego tego luxemburskiego?
        • borrka Do rozmów między sobą 26.10.19, 23:45
          Kiedyś starałem się o prace w centrum R&D Goodyear'a w Luksemburgu i stwierdzam, że nie jest to zrozumiały język dla osoby mówiącej Hochdeutsch.
          • vermieter Re: Do rozmów między sobą 27.10.19, 08:58
            to nie język stanowił przeszkodę, lecz intelekt lub jego brak u ciebie.
            • engine8 Re: Do rozmów między sobą 27.10.19, 16:39
              Dlacczego ty sie na kazdym kroku chwalisz i obnosisz ze swoja glupota i chamstwem?
              Wszysycy tu czytajacy to wiedza... Krzyczenie dookola ze kazdy jest glupi wcale Ciebie madrzejszym nie robi... chociaz moze Tobe sie tak wydaje.??
    • vermieter tej przygłupie poligloto 27.10.19, 08:56
      ten twój meksykański to po prostu hiszpański.
      Co sądzisz o jugosłowiańskim?
      • de_oakville Budiem uczycsa pa kitajski (i pa anglijski) :)) 27.10.19, 12:27
        W moim pokoleniu, urodzonym zaraz po II WS, w 2-giej polowie XX-wieku, panowala "moda" na angielski, a jesli ktos chcial jeszcze poznac jakis drugi jezyk, to wybieral najczesciej francuski. Te dwa jezyki byly traktowane jak "stary i nowy krol", bo wiadomo bylo, ze Nowy Jork i Paryz to dwie "kulturalne stolice swiata". Dla mnie osobiscie jeszcze ciekawszym miastem byl Londyn, majacy swoje przewagi w niektorych punktach nad obiema powyzszymi
        osrodkami i bedacy "kulturalna stolica swiata" ze wzgledu na "The Beatles" i "tanczace lata 60-te" - "The Swinging Sixties".

        Ale jeszcze przed II WS najwazniejszym jezykiem byl francuski, a jesli ktos wybieral jakis dodatkowy jezyk, to byl nim najczesciej angielski (no niemiecki rowniez).

        Obecnie ludzie ucza sie angielskiego, ale jesli ktos wybierze jezyk dodatkowy, to kazdy rozsadny czlowiek wybierze chinski.Niewykluczone, ze za iles tam lat bedzie odwrotnie - chinski, a potem angielski (rowniez ze wzgledu na potege Indii). Szanghaj staje sie tym, czym Nowy Jork byl na poczatku XX-go wieku - najwiekszym miastem swiata i najwiekszym portem swiata. Miastem majacym najdluszcza siec metra (przez caly wiek chyba Nowy Jork byl "krolem" w tej dziedzinie). Nowy Jork zaskoczyl jednak swiat czyms nowym - drapaczem chmur, ktory nie "malpowal" Londynu czy Paryza, tylko byl czym swojskim,
        stworzonym na tym kontynencie. Szanghaj natomiast "malpuje" Ameryke budujac drapacze chmur, wyzsze od tych w Ameryce. Tak jak kiedys Niemcy "malpowaly" Francje budujac u siebie gotyckie katedry (Kolonia, Wieden - niemiecki obszar kulturowy), wyzsze od francuskich, na ziemi francuskiej wymyslono styl gotycki. Ale to w sumie nic nie znaczy. Wszystko wskazuje na to, ze "nowym krolem" bedzie chinski, a "stary krol" bedzie sie nadal cieszyl wielkim szacunkiem (poza zakompleksionymi "maluczkimi" w niektorych krajach, majacych pretensje do swiata, ze nie ich jezyk jest najwazniejszy).
        • senioryta13 Re: Budiem uczycsa pa kitajski (i pa anglijski) : 27.10.19, 13:18
          de_oakville napisał:
          > Obecnie ludzie ucza sie angielskiego, ale jesli ktos wybierze jezyk dodatkowy,
          > to kazdy rozsadny czlowiek wybierze chinski.Niewykluczone, ze za iles tam lat b
          > edzie odwrotnie - chinski, a potem angielski (rowniez ze wzgledu na potege Indi i).

          nie sadze, aby kiedykolwiek amerykanie rzucili sie masowo na nauke j. chinskiego, jak rowniez i Polacy, dla ktorych
          angielski jest juz wyzwaniem.
          Pojedyncze osoby tak, szczegolnie te, ktore prowadza biznes z chinczykami. zawsze to lepiej samemu dopilnowac
          transsakcji, niz polegac na tlumaczach.
      • malkontent6 Re: tej przygłupie poligloto 27.10.19, 15:19
        vermieter napisał(a):

        > ten twój meksykański to po prostu hiszpański.

        Brak poczucia humoru utrudnia życie.
      • de_oakville Potega Turcji 27.10.19, 16:15
        Chetniej uczylbym sie tureckiego niz chinskiego, ze wzgledu na lacinskie litery. Turcy to bezsprzecznie dumny narod. Kiedys ogromne imperium otomanskie, potem (I WS) nie
        dali sie "zgnoic" innym mocarstwom - przeciwnie upokorzyli Anglikow (i czesciowo Francuzow)
        zadajac im kleske pod Galipoli. Ale z ich imperium zostaly resztki - w 1945 roku Turcja
        liczyla mniej mieszkancow niz Polska a Istambul, najwieksze miasto kraju, liczylo w 1960 roku tylu mieszkancow co Warszawa. Dzis ma tylu (a moze troche wiecej) niz Moskwa, a Turcja jest ludniejsza niz Niemcy. Wedlug prognoz czeka ja powrot do dawnej potegi - wedlug tych prognoz, w roku 2030 ma byc wieksza potega gospodarcza niz Rosja czy Brazylia. W przyszlosci nie siedzielibysmy zapewne "jak na tureckim kazaniu", gdyby nie chinski "przycimiewajacy" turecki, ktorym mozna sie dogadac od granic Bulgarii do granic Chin i dalej.

        "The richest countries in 2030 won’t be who you’d expect"

        www.msn.com/en-ca/money/topstories/the-richest-countries-in-2030-wont-be-who-youd-expect/ss-AAJkazG

        Najwieksze potegi gospodarcze w roku 2030, wedlug prognoz.

        1. Chiny
        2. Indie
        3. USA
        4. Indonezja
        5. Turcja
        6. Brazylia
        7. Egipt
        8. Rosja
        9. Japonia
        10. Niemcy
        • buldog2 Re: Potega Turcji 30.10.19, 22:48
          Te potęgi. Dawno nie widziałem czegoś równie absurdalnego, na temat gospodarki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka