felusiak1
30.10.19, 01:39
Naogladałem sie ja ostatnio przesłuchań w sejmowej komisji Amber Gold
Ogladam też przesłuchania w Izbie Reprezentantów.
Róznice są kolosalne. w Kongresie przesłuchiwany mówi, ze nie posida tekstu dyskutowanej kwestii i ten zostaje dostarczony w kilka sekund do jego rak.
W Sejmie Pani Małgośka mówi, że ma tekst i niech sobie świadek podejdzie i weźmie.
Nigdy w kongresowych przzesłuchaniach nie widziałem zwykłego chamstwa w relacjach pomiedzy posłami przeciwnych ugrupowań. Kazdy ma 5 minut na pytanie i jest to przestrzegane. Posłowie nie wdają się w personalne podjazdy miedzy soba.
Natomiast w stosunku do świadków i w Kongresie i w Sejmie dużo napuszonego gadania o niczym, wygłaszanie kazań i umoralnianie. Wydaje się też, ze w Kongresie świadkowie są znacznie lepiej traktowani.