Dodaj do ulubionych

Kat zwilzania

16.04.20, 09:04
Prowadzilem wczoraj wieczorem dyskusje z kolezanka forumowa i jak ja skonczylem bylem dosc sfrustrowany. Mialem wrazenie, ze moje argumenty nie sa wysluchiwane a jedyne co rozmowczynie interesuje to sa jakies nowe osobiste informacje.

Po dyskusji przemyslalem spokojnie sprawy i doszedlem do wniosku, ze bylem troche niesprawiedliwy i ze wiem co trzeba. Tyle ze w ogniu dyskusji nie przychodzi to na mysl. Przyszla mi tez do glowy inna analogia. Miedzy dyskusja a zwilzaniem.

Krople cieczy wchodzace w kontakt z powierzchniami ciala stalego albo je zwilzaja albo nie. Jak zwilzaja to kat zwilzania jest maly, od 0° do powiedzmy 45° a jak nie zwilzaja to kat jest duzy az do 180°, kiedy kropla zostaje jaka byla poczatkowo.

Jesli porownac rozmowcow do kropli i do powierzchni to dyskusja ma sens jak kropla choc troche powierzchnie zwilza:)

Czego i sobie i kolezankom i kolegom forumowym zycze

PF

Obserwuj wątek
    • borrka Napięcie powierzchniowe 16.04.20, 09:16
      Jedna z trudniejszych definicji, jakie muszę tłumaczyć w pracy zawodowej.
      A czasem muszę, bo życie dziś skomplikowane.
      • polski_francuz Re: Napięcie powierzchniowe 16.04.20, 10:14
        Powierzcchnia ciala stalego to moja zycie zawodowe. Trzeba ja chronic, od powierchni zaczynaja sie rysy i pekniecia, ktore moga zniszczyc cale obiekt...Napiecie powierzchniowe trzyma ciecz razem jak jest w kropli. A jego efekty poznajemy od dziecinstwa jak skaczemy na glowke do wody i wbijamy sie w nia pod katem nieprostym:)

        PF
      • jorl Re: Napięcie powierzchniowe 16.04.20, 11:13
        borrka napisał:

        > Jedna z trudniejszych definicji, jakie muszę tłumaczyć w pracy zawodowej.


        Hm, napiecie powierzchniowe to definicja? Ja bym powiedzial ze to zjawisko fizyczne.

        I co w swoich handlach tlumaczysz klientom drogi borrka co to jest napiecie powierzchniowe? Nie cuduj.

        Ale fakt, to jest ciekawe zjawisko i przyznam ze musialbym o nim duzo poczytac aby to wiedziec jak jest. Naturalnie dokladnie a nie byle jak. byle jak to nie dla mnie.
    • jabbaryt Re: Kat zwilzania 16.04.20, 10:14
      Tja ale kąt zwilżania tez zależy od energii powierzchniowej ciała stałego.
      • polski_francuz Re: Kat zwilzania 16.04.20, 10:16
        Powiedzmy od stanu tej powierzchni, ktora rzadko (nigdy) jest jednorodna. Najczesciej jest zanieczyszczona. Glownie weglem z naszych oddechow:)

        PF
        • yurek_1111 Re: Kat zwilzania 16.04.20, 15:10
          Kilkadziesiąt lat przeżyłem a o kącie zwilzania nie słyszałem...
          A ze nieźle mi się żyje to z tego wynika że znajomość takich "duperelek":) nie jest do życia niezbędna...
          Ale logicznie myśląc to również temperatura musi mieć wpływ ...
          • borrka Sporo pokoleń przeżyło 16.04.20, 15:28
            Bez świadomości, iż Ziemia krąży wokół Słońca i nie jest płaska.
            • borrka PS. Zwracam uwagę, iż głebsze analogie 16.04.20, 15:34
              Przyświecały Autorowi wątku.
              • yurek_1111 Re: PS. Zwracam uwagę, iż głebsze analogie 16.04.20, 15:49
                borrka napisał:

                > Przyświecały Autorowi wątku.
                >
                >
                >
                Ooooo, widzę że wpadłeś do knajpy szukać zwady....
                Bujaj się i zwracaj uwagę byś mandatu nie dostał jak kłamiesz prawo , zwracaj baczną uwagę....
            • yurek_1111 Re: Sporo pokoleń przeżyło 16.04.20, 15:43
              Nie widzisz różnicy?
              Ty za przykład podałeś fałszywe przekonania ludzkie a ja stwierdziłem ze fizyki na poziomie wiedzy inżyniera nie mam i to masz mi za złe....
              Musisz być dobrym kolegą jorla...
              On też dzieli ludzi na tych z zaawansowana wiedzą matematyczno-fizyczna i palantow....
              O tym że tych "palantow " jest 90%+ to mu się w jego głowie nie mieści...
              • polski_francuz Re: Sporo pokoleń przeżyło 16.04.20, 15:52
                Jurek, kazdy mysli na swoj sposob i bardzo dobrze. Nie nalezy innych obrazac.

                By wrocic do mojego sposobu myslenia to fizyka czy nauki inzynieryjne upraszczaja i biora za przyklady modele rzeczywsistosci. Natomiast czy biologia czy medycyna maja tyle zmiennych oddzialywujacych ze soba, ze uproscic sie niezbyt daje.

                I trzeba stosowac przyblizenie "bo sie tak w podobnej sytuacji cos takiego sie na ogol przydaza".

                PF
                • yurek_1111 Re: Sporo pokoleń przeżyło 16.04.20, 16:03
                  Od tego są fora specjalistyczne dla inżynierów...
                  Takie bylo moje przesłanie ale zjawił się następny i zaczął zwracać uwagę...
                  • polski_francuz Re: Sporo pokoleń przeżyło 16.04.20, 16:14
                    "Od tego są fora specjalistyczne dla inżynierów..."

                    Jak FS. BTW, Twoja analiza psychologicznie-socjologiczna jednego typka byla bardzo dobra. Nawet dla inzyniera:)

                    PF
                    • yurek_1111 Re: Sporo pokoleń przeżyło 16.04.20, 16:28
                      Gwoli zrozumienia, mi nie przeszkadzaja wpisy/wątki z pozycji wiedzy i doświadczenia inżyniera, bo przy tym pogłębiam swoją wiedzę...
                      Dzięki za przychylne ocenę analizy, pro....:)
                      • polski_francuz Re: Sporo pokoleń przeżyło 16.04.20, 16:33
                        Ja modyfikuje swoje opinie n/t wydarzen, panstw,..Tez sie ucze.

                        PF
                • engine8 Re: Sporo pokoleń przeżyło 17.04.20, 20:42
                  Poczekaj, Przyjdzie Jorl i wszytko wytlumaczy.
              • jorl Re: Sporo pokoleń przeżyło 17.04.20, 16:51
                yurek_1111 napisał:


                > Musisz być dobrym kolegą jorla...

                Co takiego??? Nie zgadzam sie!

                U PFa co najwyzej do mnie jest cos jak Haßliebe czyli wg googla Milosc-nienawisc.
                Ja do niego mam stosunek jak do prostego czlowieka, bez przemyslen, tzn dobrych, porzadnych.


                > On też dzieli ludzi na tych z zaawansowana wiedzą matematyczno-fizyczna i pala
                > ntow....
                > O tym że tych "palantow " jest 90%+ to mu się w jego głowie nie mieści...

                Oczywiscie ze mi sie to w glowie miesci drogi y111. Ja to wiem. Ludkowie sa przytlaczajaca wiekszoscia ciemni, jak to bylo ciemny lud
                • yurek_1111 Re: Sporo pokoleń przeżyło 18.04.20, 06:20
                  jorl
                  A co powiesz o ciemniaku z tytułem inżyniera..
                  Zarzut kolegowania się z toba dotyczył borki :) , a Ty o PF-ie...
                  • jorl Re: Sporo pokoleń przeżyło 18.04.20, 10:38
                    yurek_1111 napisał:

                    > jorl
                    > A co powiesz o ciemniaku z tytułem inżyniera..

                    Juz poprzednio napisalem ze umienie matematyki jest warunkiem koniecznym aby logicznie myslec ale nie wystarczajacym.


                    > Zarzut kolegowania się z toba dotyczył borki :) , a Ty o PF-ie...


                    Jakos nie bylo to jasne.
                    A wiec i borrka nie jest moim kolega. Borrka w forumowym tescie na umienie prostej matematyki wcale nie uczestniczyl. Bo bylby jeszcze gorszy jak PF gwarantowanie.
                    Studia borrka ma z dzidziny scislej ale przeciez w zawodzie nie pracowal, handlarzem zostal. Wiec to co sie nauczyl nie rozwinal a cofnal sie ogromnie.
    • blueelvic2 Czy sadzisz, ze masz wyjatkowe predyspozycje ... 16.04.20, 16:18
      do prowadzenia i oceniania dyskusji? Chociaz osobiscie uwazam, ze wymiana pogladow jest bardziej wlasciwa.

      Za chwile wyjasnie dlaczego pytam.
      • polski_francuz Re: Czy sadzisz, ze masz wyjatkowe predyspozycje 16.04.20, 16:25
        Oceny samego siebie zostawny innym. Tak jest najzdrowiej.

        PF
        • blueelvic2 To jaki cel przyswiecal tobie przy pisaniu ... 16.04.20, 16:48
          tego watku?

          Przeciez nie zamierzales pisac o fizyce materii skondensowanej? Zamierzales zupelnie cos innego. Co to takiego ciebie zainspirowalo?






          • polski_francuz Re: To jaki cel przyswiecal tobie przy pisaniu .. 16.04.20, 16:55
            Analogia. Czy tez podobienstwo zwilzania do dyskusji.

            PF
            • blueelvic2 Niech i tak bedzie, ale to rodzi inne pytanie .. 16.04.20, 17:02
              Skoro napisales:

              Krople cieczy wchodzace w kontakt z powierzchniami ciala stalego albo je zwilzaja albo nie. Jak zwilzaja to kat zwilzania jest maly, od 0° do powiedzmy 45° a jak nie zwilzaja to kat jest duzy az do 180°, kiedy kropla zostaje jaka byla poczatkowo.


              Czy chcesz przez to powiedziec, ze dyskusja w miare uplywu czasu staje sie nudna, czy tez bezsensowna?
              • polski_francuz Re: Niech i tak bedzie, ale to rodzi inne pytanie 16.04.20, 17:07
                Zwilzanie nie ma zmiennej czasu.

                PF
                • blueelvic2 Moze nie ma zmiennej czasu, ale ... 16.04.20, 17:18
                  (w tym miejscu, podobnie jak ty posluze sie analogia) ma katy i rzuty ( nie wnikajmy jakie).

                  Czyli kat spojrzenia na sprawe (poruszona przez ciebie w innym watku) oraz dystans, czy raczej perspektywe oceny danej tersci.

                  A wiec jezeli napisales:

                  Jesli porownac rozmowcow do kropli i do powierzchni to dyskusja ma sens jak kropla choc troche powierzchnie zwilza:)

                  Wiec powtorze jeszcze raz: Czy mozna ciebie prosic, abys powiedzial motyw, ktory przyswiecal tobie przy pisaniu tego watku?
      • blueelvic2 Ps. to znaczy po twojej odpowiedzi... 16.04.20, 16:26
        Pocekam.
    • felusiak1 Kąt zwilżania mózgu, tak powinien brzmieć tytuł 16.04.20, 18:25
      Oto kolega prowadził dyskusję z niewiastą i nie udało mu sie jej zwilżyć.
      Niewiasta prowadziła dyskusje z kolegą i nie udało jej się zwilzyc kolegi.
      Zatem dyskutanci pozostaja niezwilżeni.
      To można smialo rozszerzyć na nas wszystkich. Probujemy sie nawzajem zwilżać i pozostajemy niezwilzeni.
      Dopiero kiedy zwilżanie zamienia się w plucie dochodzi do zwilżenia.
      Na tym forum jest jeden taki co zwilża i osusza zwilżenie. Najpierw zwilża wytykaląc zle pochodzenie ale czyni to w sposób wysoce kulturalny. Na przyklad zaczyna od kurtuazji "drogi kutasie, głupku z kongresówki, niedorobony i szanowny od siedmiu boleści specjalisto po zawodówce" i nastepnie pozdrawia.
      • boomerang Re: Kąt zwilżania mózgu, tak powinien brzmieć tyt 17.04.20, 02:01
        Z reguły zdrowiej jest opluć niż zwilżyć, a już zwłaszcza w czasie pandemii.
      • engine8 Re: Kąt zwilżania mózgu, tak powinien brzmieć tyt 17.04.20, 04:06
        LOL Ja wlasnie sobie usta zwilzylem... Scotch-em..
        Mam tez Sliwowice 70% ale to juz sie kwalifikuje na dezynfekcje...i po tym usta wysychaja... znaczy sie Slowoica ma wiekszy kat zwilzania niz 40% scotch?
        • boavista4 Re: Kąt zwilżania mózgu, tak powinien brzmieć tyt 17.04.20, 04:34
          KAT zwilazania - juz myslalem ze zabojca zwilzania jest utopienie, bo wtedy juz nie ma co zwilzac, albo suszenie - co uniemozliwia zwilzanie .
          Ale pefcia pisze o geometrycznym kierunku zwilzania przyrownoje do skoku do wody pod roznymi gradacjami od 0 do 45 i 180 stopni. Przeciez 180 stopni to to samo co 0, tylko w odwrotnym kierunku. Zapewne profesor PF mial na mysli 90 stopni, no ale wtedy przechodzi to moje zdolnosci poznawcze. Czlowiek jest jakby taka ogromna kropelka, gdyby czlowiek wpadl do wody pod katem 90 stopni to woda by go wchlonela bez wielkiego splaszu. Nie daj Boze gdyby tak spadl na beton i to jeszcze glowa w dol!
          Trzeba skakac z wiekszej wysokosci ze spadochronem. Temat ten jest bardzo gleboki i wymaga dalszego rozwazania pod katem nawilzania i dmuchania, takze przy pomocy gazow jelitowych.
        • polski_francuz Re: Kąt zwilżania mózgu, tak powinien brzmieć tyt 17.04.20, 07:56
          "Mam tez Sliwowice 70% ale to juz sie kwalifikuje na dezynfekcje...i po tym usta wysychaja... znaczy sie Sliwowica ma wiekszy kat zwilzania niz 40% scotch?"

          Im wiecej wody tym wiecej czestek cieczy o polarnym charakterze wiazan. A zatem do sil van der Waalsa dzialajacym miedzy czasteczkami cieczy dochodza sily elektrostatyczne a zatem napiecie powierzchniowe bedzie wieksze.

          A jak zmienia sie napiecie powierzchniowe to i sie zmienia charakter oddzialywania z powierzchnia. A zatem takze kat zwilzania. Na ten przyklad wodka (40 %) ma napiecie powierzchniowe okolo 30 mN/m a rozwodniona wodka (11 %) okolo 46 mN/m.

          Jak sie to na Twojej skorze zachowa to zalezy pewnie od tego czy jest bardziej sucha czy wilgotna a takze czy nie dodales jakis srodkow nawilzajacych (glownie polimery chyba).

          PF
          • boomerang Re: Kąt zwilżania mózgu, tak powinien brzmieć tyt 17.04.20, 20:27
            Jak sie to na Twojej skorze zachowa to zalezy pewnie od tego czy jest bardziej sucha czy wilgotna a takze czy nie dodales jakis srodkow nawilzajacych (glownie polimery chyba).

            Czy mógłbyś sprecyzowac których polimerów można się spodziewać w śliwowicy albo w whisky?
            • polski_francuz Re: Kąt zwilżania mózgu, tak powinien brzmieć tyt 17.04.20, 21:15
              Wielu, po prysznicu, naklada ciecz nawilzajaca. O niej myslalem.

              PF
              • boomerang Re: Kąt zwilżania mózgu, tak powinien brzmieć tyt 17.04.20, 21:39
                Pić whisky należy przed prysznicem, a nie po - tak powinno być napisane na każdej butelce.
          • engine8 Re: Kąt zwilżania mózgu, tak powinien brzmieć tyt 17.04.20, 20:41
            Pogubilem sie w tych rozwazaniach
            Pisalem jak sie czuje w gebie a tam zadnych polimerow chyba nie ma..

            ....Napije sie moze pomoze..... sprobujemy jak Tequila zwilza gebe.....
            • polski_francuz Re: Kąt zwilżania mózgu, tak powinien brzmieć tyt 17.04.20, 21:14
              Dobrze, ze sie nie szminkujesz:)

              PF

              P.S. Troche mlodszy kolega z naszych studiow zostali ministrem oswiaty. Sam nie wiem czy sie cieszyc, ze mamy kolege wysoko, czy sie smucic ze dal sie uwiesc PiSowi:)
              • engine8 Re: Kąt zwilżania mózgu, tak powinien brzmieć tyt 17.04.20, 21:23
                Ganz egal ale raczej sie zmucic ze pewnie byl kiepskim izynierem... mam nadzieje ze to wyjatek

                Inzynier sie do polityki nie nadaje....
                Jak on zacznie podejmowac dezycje na bazie danych i sprawdzac fakty i uzywac lokiki albo prawde mowic a jeszcze lajac tych co nie mowia?

                Ja to bym po prostu zlikwidowal szkolnictwo publiczne i ta kase co rzad wydaje na ucznia dal szkolom prywatnym.. tzn kazden uczen mogl by to wykorzystac jako oplate w jakiej szkole chce.
                • polski_francuz Re: Kąt zwilżania mózgu, tak powinien brzmieć tyt 17.04.20, 21:31
                  "Inzynier sie do polityki nie nadaje..."

                  On chyba od razu w polityke wszedl. W prasie go atakuja, ze nie ma doktoratu (to ministerstwo szkolnictwa wyzszego).

                  Ja staram sie pozytywowac. Nie kazdy/a co nasze studia skonczyl/a lubi prace inzyniera. Ale studia byly wymagajace i je skonczyl.

                  PF
                  • boomerang Re: Kąt zwilżania mózgu, tak powinien brzmieć tyt 17.04.20, 21:43
                    e tam, od razu skończył, oni go skończyli
          • jorl Re: Kąt zwilżania mózgu, tak powinien brzmieć tyt 18.04.20, 10:32
            polski_francuz napisał:


            > Im wiecej wody tym wiecej czestek cieczy o polarnym charakterze wiazan. A zatem
            > do sil van der
            > Waalsa dzialajacym miedzy czasteczkami cieczy dochodza sily elektrostatyczne a
            > zatem napiecie powierzchniowe bedzie wieksze.

            >
            > A jak zmienia sie napiecie powierzchniowe to i sie zmienia charakter oddzialywa
            > nia z powierzchnia. A zatem takze kat zwilzania. Na ten przyklad wodka (40 %) ma napiecie powierzchni
            > owe okolo 30 mN/m a rozwodniona wodka (11 %) okolo 46 mN/m
            .


            Spojrzalem na to po francusku. Co prawda po francusku to umiem tylko jedno i wlasciwie to jedno w jedna, dla mnie wlasciwa strone, ale przypomnialem sobie o tych silach.
            Z tym ze to bardzo niski poziom, dla mnie rownania bez rownan rozniczkowych i to odpowiednio tlustych to nie fizyka w dziesiejszych czasach.

            Np.nagrody Nobla w dziedzinie fizyki bez kilometrowych rownan rozniczkowych to nie sa wazne. Jak juz pisalem, widzialm o GMRach ta podkladke Nagrody Nobla.

            Ale jak juz GMRach znowu to utrzymuja sie o tej niemieckiej nagrodzie Nobla paskudne ploty. W kregach wtajemniczonych w ta dziedzine a troche w tych kregach robiac ten projekt bywalem.
            A wiec dziwiono sie ze ten Niemiec, z BRD, co nagrode Nobla dostal byl zdolny do napisania tych ogromnych rownan rozniczkowych bo raczej byl fizykiem experymentalnym. Ale znalezion jakiegos Niemcy z DDRu z tej dziedziny co uciekl do BRD i tam, w tym instytucie tego Noblisty, pracowal. I ten podobno umial, tak po radziecku, pisac ogromne rownania rozniczkowe. Ja wiem, ploty, ploty ale...
            • boomerang Re: Kąt zwilżania mózgu, tak powinien brzmieć tyt 18.04.20, 15:53
              Równanie różniczkowe to tylko pytanie. Trzeba je rozwiązać żeby dostać odpowiedź. Najczęściej się nie da. Generalnie wyszły z użycia. Dziś rozwiązuje się problemy techniczne metodami numerycznymi na komputerach, ale tego w technikum nie uczyli.
    • boomerang Re: Kat zwilzania 17.04.20, 07:24
      Owocna dyskusja to jak roznoszenie wirusów, a te lubią wilgoć i roznoszą się lepiej przy małym kącie zwilżania. Jedni forumowicze roznoszą więcej wirusów, inni mniej. Ty zaliczasz się do tych pierwszych :)
      • polski_francuz Re: Kat zwilzania 17.04.20, 07:32
        "Jedni forumowicze roznoszą więcej wirusów, inni mniej"

        Jesli przyjac, ze wirusy sa niekoniecznie szkodliwe ale i pozyteczne, to sie moge z tym zgodzic.

        PF
        • boavista4 Re: Kat zwilzania 17.04.20, 14:56
          dzieki profesorowi nareszcie dyskutujemy tematy mondialne! musze dodaz ze przed zwilzaniem wyborowa nalezy grac w hokeja pod katem 38 stopni.
          • boomerang Re: Kat zwilzania 17.04.20, 20:30
            Z lekcji PO w liceum pamiętam że pustą butelkę po wódce należy wyrzucić pod kątem 45% żeby jak najdalej poleciała.
            • boomerang Re: Kat zwilzania 17.04.20, 20:52
              stopni a nie procent :)
              • boavista4 Re: Kat zwilzania 17.04.20, 23:33
                hallelujah!
                TEN WATEK to nareszcie prawdziwa wiedza!
                przekonanie o znikomej wartości życia panowało nawet w sowieckiej Rosji, o czym świadczy anegdotka, jak to politruk egzaminuje żołnierza Armii Czerwonej. Kutit’ budiesz? - pyta, a żołnierz odpowiada: nie budu. - A wodku pit’ budiesz? - Nie budu. - A j... budiesz? - Nie budu. - A żizń za rodinu otdasz? - Otdam. Na ch... mnie takaja żizń?!
                • boavista4 Re: Kat zwilzania 18.04.20, 03:40
                  po soozyciu wasze usta beda nawilzone po kazdym katem . cebula, czosnek, maniok,pietruszka, sol, jajko, suszone mieso, maka, bulka tarta, olej do smazenia, po usmazeniu doktorat gwarantowany.

                  m.youtube.com/watch?v=S3JF8yY4Wrc;;S3JF8yY4Wrc;;https://i.ytimg.com/vi/S3JF8yY4Wrc/default.jpg;;Le Ogro Gourmet #10 - Como fazer Bolinho de Mandioca com Carne Seca
              • polski_francuz Re: Kat zwilzania 18.04.20, 09:11
                To nie z PO ale z czworboju (60 m, rzut pileczka palantowa, skok w dal i skok wzwyz). I te pileczke trzeba bylo wlasnie tak rzucac by nie za wysoko ani nie za nisko. Pamietam z czasow poznego dziecinstwa, ze skoczylem w dal 3,72 m i troche ponad 1,2 m wzwyz i przebieglem 60 m w ponad 8 s, ale za Chiny nie moge sobie przypomniec na ile metrow poleciala pileczka palantowa.

                PF
                • felusiak1 Re: Kat zwilzania 18.04.20, 09:19
                  Grubas
                  • a74-7 Re: Kat zwilzania 18.04.20, 09:42
                    "pileczka palantowa"...taaaaaa
                • boomerang Re: Kat zwilzania 18.04.20, 15:56
                  Później piłeczkę palantową zastąpiła butelka, no i nie skakało się w dal ani wzwyż tylko w bok.
            • jorl Re: Kat zwilzania 18.04.20, 10:34
              boomerang napisał:

              > Z lekcji PO w liceum pamiętam że pustą butelkę po wódce należy wyrzucić pod kąt
              > em 45% żeby jak najdalej poleciała.


              Jako ze mamy opor powietrza ten optymylny ze wzgledu na zasieg kat rzucania jest troche mniejszy jak 45°
              • boomerang Re: Kat zwilzania 18.04.20, 23:45
                Jako ze mamy opor powietrza ten optymylny ze wzgledu na zasieg kat rzucania jest troche mniejszy jak 45°

                Podobno żołnierze radzieccy używali kątomierza przy rzucaniu granatów, bo Kałasznikow wyrzutnika granatów nie posiadał.
    • jorl Re: Kat zwilzania 18.04.20, 16:45
      boomerang napisał:

      > Równanie różniczkowe to tylko pytanie. Trzeba je rozwiązać żeby dostać odpowied
      > ź. Najczęściej się nie da. Generalnie wyszły z użycia. Dziś rozwiązuje się prob
      > lemy techniczne metodami numerycznymi na komputerach, ale tego w technikum nie
      > uczyli.

      Dobre drogi boom ale do bani.
      Bo podstawa tych symulacyjnych programow sa rownania rozniczkowe. One musza byc najpierw ulozone i to prawidlowo. A rozwiazania tych rownan to juz naturalnie numeryczne.

      Juz pisalem, jak sie zajmowalem GMRami to "moj" dr, naukowiec z tego instytutu uzywal programu ktory wyliczal wlasnosci struktury GMRu z wpisanych w niego danych wejsciwowych. Liczyl, jak trzeba aby bylo dokladnie 24 godziny albo wiecej tyle tego bylo liczenia. Zalezy od glebokosci stopnia interacji.
      A ten program byl stworzony najpierw, jego podstawy, przez jednego fizyka Rosjanina ktory do Niemiec wywedrowal w 90 latach. I ja widzialem te rownania rozniczkowe, conajmniej ich czesc.
      Tacy fizycy co umieja napisac rownania opisujace dane zjawisko to sa 1 Liga. Nastepni, z 2 ligi, uzywaja tych rownan poprzez symulacje w PC np. aby cos wyliczyc juz numerycznie . Praca jest podzielona wystarczy jeden madry, ten z 1 Ligi, potem juz ci drugoligowcy maja narzedzie aby cos stworzyc.
      Spytaj PF, on jest taki drugoligowiec.
      W mojej dziedzinie, elektronika, istnieje taki program Spice gdzie mozna obliczyc wszelkie wartosci pradow w wymyslonym przez siebie ukladzie elektronicznym. Podstawa tego jest teoria obwodow ktora sie kiedys na studiach elektroniki uczylo, ja tez. Jak sie chcialo obliczyc prady w ukladzie trzeba bylo rownan rozniczkowych uzywac.
      Ten program co oblicza te rownania numerycznie, powstal w latach 70tych, czesc jest open surce i rozne firmy dorabiaja odpowiednie ulatwienia aby z niego na PC korzystac.



      Ja i moi chlopcy korzystalem z LTspice od Analog Device kiedys LT:

      Ten byl za darmo.
      Juz nie trzeba bylo obliczyc na piechote ukladow, tez umozliwialo to obliczanie skaplikowanych ukladow bez problemu.
      Elementy elektroniczne, transystory uklady scalone, raczej analogowe ale i proste cyfrowe tez itp maja modele do Spice, producenci tych elementow je podaja wiaze sie je w ten program i on liczy.
      Kiedys tworzylem nowa koncepcje systemu komunikacji gdzie juz wazne byly zachowanie sie kabla jako linia dluga i ten program byl cholernie pomocny. Bez niego trzeba byloby budowac hadware, metoda prob i bledow.
      Uzywalem go dosc czesto chociaz przyznaje, tak mawialem moim chlopcom w pracy, ze ja w glowie symuluje i moje uklady, namalowane olowkiem sa juz (prawie) optymalne. Ale nie zawsze, po symulacji byly lepsze.
      I tak jest dzisiaj wszedzie. Mechanicy maja do wytrzymalosci czegos tam programy symulacyjne, ale wszystko jest oparte na solidnej matematyce ktora jest podstawa tych programow. Komuter oblicza je numerycznie.

      Kiedys slyszalem przypadkowo tam trafilem bo to nie moja dziedzina, wyklad o jednym programie do budowy stepli do formowania blach do samochodu. Trzeba bylo robic do mechanicznej prasy wielki stepel aby np. z kawalka blachy pokrywe bagaznika zrobic. Czesto z estetycznych wzgledow powinny miec dosc ostre kanty i bylo pytanie czy ten kant nie bedzie za slaby, przy tej blache, a moze dzura sie zrobi. Opowiadal ten czlowiek ze ta potrzeba powstala w firmach samochodowych bo starzy fachowcy z ogromnym doswiadczeniem wiedzieli co bedzie z blacha jak ten stempel walnie. A ze szli na emeryture a mlodzi nastepcy stepel zrobili i byla dziura na kancie. A wiec rownania rozniczkowe jak cholera, wprogramowac w PC np. i mlodzi inzynierowie tez po pierwszym steplu mieli dobry wynik. Bo przedtem stepel, milionik koszty, a blacha dzurawa na kancie, nastepny stepel, brzydko.

      No chyba ze uwazasz drogi boom ze te programy dla nas, ludzi, Marsjanie zrobili a my tylko je uzywamy. Tak uwazasz?
      Pamietam jak to bylo jabba zadanie z ta cieciwa. Ty znalazles program w necie ktory z tych jabba danych obliczal co trzeba. Ale podstawa tych obliczen bylo takie rownanie ktore ja napisalem. Ktos je musial napisac, i to napisac prawidlowo nie jak PF naprzyklad, aby PC je "rozwiazal".
      Jest powiedzenie, komputer jest tylko tak madry jak czlowiek co przy jego klawiaturze siedzi
      • jorl Re: Kat zwilzania 18.04.20, 16:46
        Tu ten SPICE jest opisany:

        en.wikipedia.org/wiki/SPICE
        • boomerang Re: Kat zwilzania 18.04.20, 23:47
          To bardzo stary program. Teraz są lepsze.
          • jorl Re: Kat zwilzania 19.04.20, 10:23
            boomerang napisał:

            > To bardzo stary program. Teraz są lepsze.


            Przeciez sie nie znasz drogi boom. A pizdzisz.
            Ten SPICE to sa napisane rozwiazywanie ukaldow elektrycznych ktore sa zawsze takie same. Tu sie nic nie zmienilo. I to jest open surce, kazdy moze te rozwiazywanie w swoj program integrowac.
            I tu powstaja rozne programy.
            Nie madrz sie boom
            • wojciech.2345 Re: Kat zwilzania 19.04.20, 10:56
              jorl napisał:

              > boomerang napisał:
              >
              > > To bardzo stary program. Teraz są lepsze.
              >
              >
              > Przeciez sie nie znasz drogi boom. A pizdzisz.
              > Ten SPICE to sa napisane rozwiazywanie ukaldow elektrycznych ktore sa zawsze ta
              > kie same. Tu sie nic nie zmienilo. I to jest open surce, kazdy moze te rozwiazy
              > wanie w swoj program integrowac.
              > I tu powstaja rozne programy.
              > Nie madrz sie boom
              -------------------------------
              Spice powstał prawie 50 lat temu. Ja w informatyce liczę lata 1:8.
              Czyli to jest program sprzed 400 lat.
              Wtedy często zamiast monitorów używano drukarki.

              Monitor nie był konieczny.
            • boomerang Re: Kat zwilzania 19.04.20, 11:14
              napisany w języku FORTRAN, be
              • wojciech.2345 Re: Kat zwilzania 19.04.20, 11:27
                boomerang napisał:
                > napisany w języku FORTRAN, be
                --------------------------------------
                Edytory dla programistów pisało się w Lispie.
                Ciekawe dlaczego tego języka nie użyli?
      • jorl Re: Kat zwilzania 18.04.20, 17:04
        jorl napisał:


        > Juz nie trzeba bylo obliczyc na piechote ukladow, tez umozliwialo to obliczanie
        > skaplikowanych ukladow bez problemu.


        Dokladnie rzecz biorac i kiedys, bez PC ludzie znalezli metody do obliczanie ukladow elektronicznych ktorych co prawda podstwa byly rownani rozniczkowe ale mozna je bylo przeksztalcic, przy odpowiednich warunkach, i za pomoca liczb zespolonych w obliczanie ukladow algebraicznych, juz bez calek. Ale rownania trzeba bylo napisac na plaszczyznie zespolonej.
        Teraz nie trzeba zadnych rownan pisac, "namalowac" w PC na ekranie uklad i PC obliczy prady.
      • boomerang Re: Kat zwilzania 19.04.20, 00:16
        No chyba ze uwazasz drogi boom ze te programy dla nas, ludzi, Marsjanie zrobili a my tylko je uzywamy. Tak uwazasz?

        O co ty mnie podejrzewasz bakałarzu? Te programy to narzędzia inżynierskie ale nie wymyślili ich inżynierowie, tylko matematycy. Inżynierowie za głupi, nie ubliżając tobie ani sobie. Równania różniczkowe wzięły początek w XVIII wieku. Nie wiem kto je bardziej wymyślił, Newton czy Leibnitz (Lubieniecki). Rozwiązywanie tych równań to już wiek XIX i tu największe zasługi położył Napoleon Bonaparte, który objął mecenatem matematyków. Do dziś inżynierowie korzystają z tego co podali im na tacy francuscy matematycy tacy jak Laplace, Fourier, Lagrange, Cauchy, Poisson. Chyba każdy student wydziałów inżynierskich w PRLu otarł się mniej lub więcej o transformaty Laplace'a i przybliżone rozwiązywanie równań różniczkowych. Ale zdaje się nie o tym jest wątek, tylko o kącie zwilżania w odniesieniu do dyskusji na forum. Przyznaję z góry że tego twojego tematu nie mam ani ochoty, ani czasu zwilżać. Musisz czuć się bardzo niedowartościowany i inżyniersko niespełniony że z takimi poważnymi tematami wyjeżdżasz na tym rozrywkowym forum. Chyba za rzadko cię na tej niemieckiej taśmie głaskali po głowie :) ale głowa do góry, zawsze możesz przerwać kwarantannę, złamać niemiecki ordnung i przedrzeć się nielegalnie przez granicę do swojej podszczecińskiej kokoty.
        • wojciech.2345 Re: Kat zwilzania 19.04.20, 10:33
          Spróbuj inżynierom wytłumaczyć co to znaczy coś udowodnić.
          A już technika dowodzenia wprost i nie wprost dla nich to
          czarna magia.
          • polski_francuz Re: Kat zwilzania 19.04.20, 10:43
            Pamietam pierwszy semestr matmy i podrecznik Franciszka Lei i dowody matematycznych twierdzen, ktorych trzeba sie bylo nauczyc. Niektore byly niewprost, tzn. jesli alternatywa jest falszywa to to co twiedzimy jest prawdziwe. Cos tam inzynierom zostaje. Moze nie wszystkim. I moze tym, ktorzy starali sie zrozumiec.

            Dla mnie zrozumiec to jest podstawa. Jak sie cos stara rozumiec to jest dobra postawa i podstawa. I moze wracajac do dyskusji z kolezanka i ona starala sie zrozumiec. Tyle, ze jej swiat jest troche zerojedynkowy: bogaci vs. biedni; demokraci vs. republikanie. I troche posrednich barw brakuje.

            PF
            • wojciech.2345 Re: Kat zwilzania 19.04.20, 11:32
              polski_francuz napisał:

              > Pamietam pierwszy semestr matmy i podrecznik Franciszka Lei i dowody matematycz
              > nych twierdzen, ktorych trzeba sie bylo nauczyc. Niektore byly niewprost, tzn.
              > jesli alternatywa jest falszywa to to co twiedzimy jest prawdziwe. Cos tam inzy
              > nierom zostaje. Moze nie wszystkim. I moze tym, ktorzy starali sie zrozumiec
              > .
              >

              --------------------------------
              Jednym z najprostszych dowodów nie wprost jest dowód niewymierności pierwiastka
              z 2. Ciekawe kiedy go pierwszy raz podano? Nie dziwiłbym się gdyby było to w Grecji
              25 wieków temu.
              --------------------------------
              > Dla mnie zrozumiec to jest podstawa. Jak sie cos stara rozumiec to jest dobra p
              > ostawa i podstawa. I moze wracajac do dyskusji z kolezanka i ona starala sie zr
              > ozumiec. Tyle, ze jej swiat jest troche zerojedynkowy: bogaci vs. biedni; demok
              > raci vs. republikanie. I troche posrednich barw brakuje.
              -------------------------------
              Na mnie się obraziła.
              Uparciuch straszny.
              • polski_francuz Re: Kat zwilzania 19.04.20, 11:45
                "Na mnie się obraziła. Uparciuch straszny."

                Tez popieram obecnosc kobiet na forum. Kazdy ma swoje zady i walety:)

                PF
                • boomerang Re: Kat zwilzania 19.04.20, 14:55
                  :)
            • engine8 Re: Kat zwilzania 19.04.20, 18:45
              "jesli alternatywa jest falszywa to to co twiedzimy jest prawdziwe." jesli prawda to jedynie w matematyce. :)
              • wojciech.2345 Re: Kat zwilzania 19.04.20, 18:54
                engine8 napisał(a):
                > "jesli alternatywa jest falszywa to to co twiedzimy jest prawdziwe." jesli pra
                > wda to jedynie w matematyce. :)
                -----------------------------
                Czepiasz się potknięcia. Wyjaśnię więc.
                Dowód nie wprost polega na przyjęciu na chwilę hipotezy sprzecznej z tym co twierdzimy.
                Potem dedukujemy, dedukujemy, ...., aż otrzymamy sprzeczność.
                Jeśli otrzymaliśmy sprzeczność, to to oznacza hipoteza is false.
                I teraz z prawa wyłączonego środka wiemy, że nasze twierdzenie is true.
                Tertium non datur.

          • jorl Re: Kat zwilzania 19.04.20, 11:30
            wojciech.2345 napisał:

            > Spróbuj inżynierom wytłumaczyć co to znaczy coś udowodnić.
            > A już technika dowodzenia wprost i nie wprost dla nich to
            > czarna magia.


            Powiedzial co wiedzial. A ze malo wiedzial to i glupote powiedzial.
            Dowody twierdzen z matematyki sie uczylismy na Politechnice. Co najmniej ja sie ich uczylem i sie nauczylem, byly tez czesto jako pytania na egzaminach.
            • wojciech.2345 Re: Kat zwilzania 19.04.20, 11:35
              jorl napisał:

              > wojciech.2345 napisał:
              > Powiedzial co wiedzial. A ze malo wiedzial to i glupote powiedzial.
              > Dowody twierdzen z matematyki sie uczylismy na Politechnice. Co najmniej ja sie
              > ich uczylem i sie nauczylem, byly tez czesto jako pytania na egzaminach.
              -------------------------------------
              No to może pokażesz co umiesz?
              Pamiętaj ja stawiam ocenę.
            • boomerang Re: Kat zwilzania 19.04.20, 15:06
              Dowody twierdzen z matematyki sie uczylismy na Politechnice.

              z tego co widać to niewieleście się ich nauczyli towarzyszu
    • caesar_pl Re: Kat zwilzania 18.04.20, 16:45
      Znamy katow od wieszania - Norymbergia,na stolku elektrycznym -jakw USA,,ale o katach od zwilzania to poza capkiem udajacym Zabe nikt nie slyszal.
      • boavista4 Re: Kat zwilzania 18.04.20, 18:48
        Bardzo biedny Icek ze wsi pod Lubartowem miał się żenic za pół roku i z narzeczona uradzili, że dobrze byłoby miec bogatego drużbę (bo to i prezenty drogie i jakie poważanie wsród sąsiadów). Icek przypomniał sobie, że ma dalekiego krewnego, Mosze w Warszawie, który ma własny zakład krawiecki i spełnia wszystkie powyższe kryteria. Pojechał, więc do stolicy, odnalazł krewniaka, z drżacymi nogami wchodzi do jego mieszkania i oniemiał... Piekne meble na wysoki połysk, parkiety, dywany na podłogach i ścianach, pod oknem salonu olbrzymia 2,5 metrowa palma - słowem coś cudownego. Przedstawia swoja prośbę Mosze'mu a ten odpowiada :
        - Widzisz Icek, wprawdzie jesteśmy rodziną, ale ty jesteś taki gołodupiec, że mi wstyd byłoby być u ciebie za
        drużbę, a już moja Salcia w żadnym razie nie pojechałaby na te twoją zapchloną wiochę , bo ona jest teraz wielka pani i z byle kim się nie zadaje. Przykro mi , ale ty się napij u mnie herbaty i zjeżdżaj zanim Salcia wróci z
        zakupów.
        Tak powiedział i poszedł do kuchni robić te herbatę. Icek, ze zdenerwowania dostał takiej sraczki, że ledwo może ja utrzymac, rozglada sie wkoło wpada do przedpokoju, otwiera jakies drzwi, patrzy , a tam glazury, terakoty, jakies białe siedzenia, olbrzymia biała miska z kranem... K**wa, myśli Icek tu nie można, wpada
        znowu do salonu, popłoch w oczach... jest palma - zerżnał sie do donicy, zasypał ziemia i nie czekajac już na herbate wybiegł od krewniaka i wrócił do domu.
        Po miesiacu otrzymuje telegram od Mosze'go:
        "Icek ch*j ci w d*pę, zostanę twoim drużbą, tylko powiedz gdzieś ty nasrał, bo my już trzecie mieszkanie zmieniamy"
    • jorl Re: Kat zwilzania 19.04.20, 11:16
      wojciech.2345 napisał:


      > Spice powstał prawie 50 lat temu. Ja w informatyce liczę lata 1:8.
      > Czyli to jest program sprzed 400 lat.

      Spice to linijki rozwiazujace rownania rozniczkowe przebiegow pradu. Te rownani sa znane od 100laty i panstwy osrodek w USa przetworzyl je w linijki kodu.
      I to jest podstawa programow symulacyjnych w elektronic.
      A polaczenie pomiedzy czlowiekiem a tymi obliczeniami to sobie mozna robic cagle nowe. I sie robi. To prosta sprawa, do tego nie trzeba matemytyki, majsterkowicz informatyczny to nawet napisze.

      Mysmy uzywali ltspice kiedys firma Linear technology teraz, bo zostala kupiona, Analog Device:

      www.google.com/search?client=safari&rls=en&q=ltspice&ie=UTF-8&oe=UTF-8

      Ale sa i inne. Z tym ze obliczenia tych rownan rozniczkowych sa dalej uzywane te linijki kodu napisane przed 50 laty.
      Bo tak jak fizyka sie nie zmienilo tu nic.
      • wojciech.2345 Re: Kat zwilzania 19.04.20, 11:42
        jorl napisał:
        > Mysmy uzywali ltspice kiedys firma Linear technology teraz, bo zostala kupiona,
        > Analog Device:
        >
        > www.google.com/search?client=safari&rls=en&q=ltspice&ie=UTF-8&oe=UTF-8
        >
        > Ale sa i inne. Z tym ze obliczenia tych rownan rozniczkowych sa dalej uzywane t
        > e linijki kodu napisane przed 50 laty.
        > Bo tak jak fizyka sie nie zmienilo tu nic.
        --------------------------------------------------
        W linku który podałeś widzę coś takiego:
        LTspice XVII
        ...
        System operacyjny: Windows 7, 8, 8.1, 10, macOS 10.9+

        Ergo.
        Gadżet.
        • boavista4 Re: Kat zwilzania 19.04.20, 14:25
          чудово, з Великоднем!
        • jorl Re: Kat zwilzania 19.04.20, 17:25
          wojciech.2345 napisał:


          > W linku który podałeś widzę coś takiego:
          > LTspice XVII
          > ...
          > System operacyjny: Windows 7, 8, 8.1, 10, macOS 10.9+
          >
          > Ergo.
          > Gadżet.

          Jakos tylko do tego gadzetu sa podawane zespoly danych elementow elektronicznych. Bo one sa potrzebne aby z nimi modelowac. I to robi kazdy, szanujacy sie producent ukladow scalonych.

          Pizdzisz jak zwykle drogi w2345
          • wojciech.2345 Re: Kat zwilzania 19.04.20, 17:46
            jorl napisał:

            > Jakos tylko do tego gadzetu sa podawane zespoly danych elementow elektronicznyc
            > h. Bo one sa potrzebne aby z nimi modelowac. I to robi kazdy, szanujacy sie pro
            > ducent ukladow scalonych.
            >
            > Pizdzisz jak zwykle drogi w2345
            -------------------------------------
            Robaczku,
            ci z CERN i Fermilab nie wiedzą co takiego Windows i macOS.
            Oni są chyba ze wsi.

            Nie masz pojęcia o informatyce.
      • boomerang Re: Kat zwilzania 19.04.20, 15:01
        Dobra, nie tłumacz się... robotę straciłeś bo nie znasz nowych programów.
        • jorl Re: Kat zwilzania 19.04.20, 17:21
          boomerang napisał:

          > Dobra, nie tłumacz się... robotę straciłeś bo nie znasz nowych programów.
          >


          Jakich nowych?

          Kilka lat pracowalem dalej bedac na pelnej emeryturze. Co pol roku prosil mnie wlasciciel czy bym nastepne pol roku nie popracowal. Mialo byc pol roku, i znowu nastepna prosba.
          • wojciech.2345 Re: Kat zwilzania 19.04.20, 18:19
            jorl napisał:
            > Kilka lat pracowalem dalej bedac na pelnej emeryturze. Co pol roku prosil mnie
            > wlasciciel czy bym nastepne pol roku nie popracowal. Mialo byc pol roku, i znow
            > u nastepna prosba.
            ---------------------------
            Jeśli Twoja firma jest dobra, to radziłbym sprawdzić czy właściciel nie ma skośnych
            oczu. Jeśli ma normalne oczka, to jesteście słabi.
          • engine8 Re: Kat zwilzania 19.04.20, 18:48
            Mnie tez poprosili tylko ze ja mialem prostrza odpowiedz - NIE :)
      • boomerang Re: Kat zwilzania 19.04.20, 15:10
        Drogi Johrlu, nie koncentruj się na sobie, napisz co z twoją kobietą się dzieje w tych czasach zarazy
        • jorl Re: Kat zwilzania 19.04.20, 17:28
          boomerang napisał:

          > Drogi Johrlu, nie koncentruj się na sobie, napisz co z twoją kobietą się dzieje
          > w tych czasach zarazy


          Dostaje postojowe odemnie, jestem humanitarnym pracodawca. Ale wyglada ze bedzie musiala pracowac niedlugo. U mnie naturalnie i wtedy zaplata za prace bedzie.

          Od poniedzialu beda mogli wychodzic do lasu bo dotad i za to bylo 30tys PLN kary. I naprawde bylo tam nie zartuja w tej Polsce.
          • boavista4 Re: Kat zwilzania 19.04.20, 19:38
            Rumi quotes Showing 571-600 of 2,051
            “I love my friends
            neither with my heart nor with my mind.

            Just in case…
            Heart might stop.
            Mind can forget.
            I love them with my soul.
            Soul never stops or forgets.”
            • boavista4 Re: Kat zwilzania 21.04.20, 01:43
              tak ciekawy watek i nikt go nie nawilza?
              • swiblowo Re: Kat zwilzania 21.04.20, 01:46
                Lany poniedzialek byl tydzien temu.
          • boomerang Re: Kat zwilzania 21.04.20, 01:56
            ale musisz przyznać Johrlu że kąt zwilżania twojej konkubiny przez ciebie zwiększył się do tego stopnia że nie da się zwilżyć

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka