Gość: Jerzy
IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se
25.10.04, 09:42
Bolszewicka Hipokryzja.
Na watku (link:https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=16965802)
zatytulowanym "Narod i smierc" Idith Zertal" i zalozonym przez Gini,
dn.23.10.20004 r. dal glos Cep. Przeanalizujmy to bardziej szczegolowo.
"Ty również mnie denerwujesz. Teraz np. bardziej niż cholerycznie."
- Moglbys to poglebic, bardziej rozwinac?
"Fakty są takie. GW opublikowała recenzję. Z książki napisanej przez
historyczkę z Izraela. Sądząc z recenzji, książka zawiera kontrowersyjne
tezy, ale - jak to w pracach historycznych jest zwyczajem - te tezy są
podbudowane materiałowo, nie sloganowo. "
- Jakie "fakty"? Opublikowana przez GW "recenzja"? Mamy jej wierzyc?
Dlaczego? Przeciez to nie "Rzeczypospolita" czy " Straznica"? Sa
jakies "obiektywne" recenzje? Podaj przyklad(y) takiej(ich) recenzji. Czy
byly jakies inne recenzje opublikowane na internecie? Kto te recenzje pisal?
A jak ze stylistyka? Gramatyka? A jesli byly takze inne recenzje, to dlaczego
czepiasz sie (jak pijany plotu) tej wlasnie z GW? Dlaczego recenzja (lub
krytyka) Israelczykow o tej ksiazce nie mialaby byc bardziej miarodajna? Nie
pasuje do Twojego wizerunku rzeczywistosci? Ale ta z GW, tak? Dlaczego? Podaj
powody bez wykretow - kawa na lawe. Skad wiesz, ze "te tezy są podbudowane
materiałowo, nie sloganowo"?
"Co do mnie. Chciałem się czegoś o książce dowiedzieć. Zanim ją zdobędę.
Zdobędę, bo w Polsce jakoś książki izraelskich autorów nie trafiają
standardowo na półki księgarń. Trzeba je zamawiać, i jest z tym trochę
zachodu. Trzeba czasu, niekiedy ponad miesiąc."
- Powtarzam pytanie :skad wiesz, ze "te tezy są podbudowane materiałowo, nie
sloganowo"? Przeciez ksiazki nie czytales - dopiero musisz ja zdobyc.A po
jej "zdobyciu" musialbys dokladnie przeanalizowac(bo tym sie stale chlubisz)
materialy zrodlowe, "zeby miec pewnosc".To zabierze z pewnoscia wiecej czasu,
niz jeden miesiac.A moze "miesiac z ogonkiem"? Napisz nam cos wiecej o tej
ksiazce jak ja "zdobedziesz". Nie teraz -"pozniej", "za miesiac"...Okresl w
przyblizeniu date "zdobycia ksiazki" i staraj sie jej nie przekraczac!Jesli
przekroczysz, bedziesz bezczelnym klamca!
- Czy moglbys rozwinac Twoja interesujaca mysl: "Zdobędę, bo w Polsce jakoś
książki izraelskich autorów nie trafiają standardowo na półki księgarń."?
Dlaczego sa takie problemy z wydawaniem israelskich autorow? Nikt ich nie
czyta? Linki? Dlaczego? Co mozna by zrobic, by te nienormalna (moze normalna)
sytuacje zmienic? Czy mamy do czynienia z ostracyzmem "polskich srodowisk
intelektualnych" wobec israelskich pisarzy? A moze mamy tutaj znow do
czynienia z pewna formy cenzury wobec pisarzy zydowskich? Czy jest to jakas
polska odmiana rasizmu? Nie? - to czego? Niecheci narodowej wobec obcych?
Jakich? -podaj.
"Teraz. Wymieniłem parę zdań na temat-nie-na-temat z kolegą z daleka.
Właściwie żadnej informacji, ani o książce, ani o Autorce. I z Tobą. Z Twojej
definicji lewicowości wynikałoby, że ta prof. Zertal za nic ma przetrwanie
Izraela. To mnie, jak możesz się domyślać, absolutnie nie przekonało. Tym
bardziej, że to ani nie wynikało z (ciekawie napisanej) recenzji, ani z
faktu, że to właśnie GW uznała za stosowne dokonać prezentacji książki. "
- Co chcesz powiedziec przez to, ze "...nie wynikało z (ciekawie napisanej)
recenzji, ani z faktu, że to właśnie GW uznała za stosowne dokonać
prezentacji książki. " Dlaczego recenzja w GW mialaby budzic jakies niemile
(choc jak zwykle niewyartykulowane ) mysli u Ciebie? Jakie to mysli? Moglbys
nam je dokladniej wyjawic? Linki? A jesli nie, to dlaczego? Jaka jest Twoja
definicja lewicowosci? Podaj-tylko krotko! Wtedy moglibysmy ocenic czy masz
racje.
Dlaczego ksiazka napisana przez lewicowego historyka ma byc bardziej
miarodajna od ksiazek,np. historykow konserwatywnych, liberalno-
konserwatywnych,liberalnych, faszystowskich, "zielonych", i tego,tam...?
Przeciez sprawa wykladni, interpretacji historii, a ta (chcac nie chcac)jest
subiektywna. Obiektywny moze byc tylko Bog. A moze Ty, Cepie, uwazasz sie za
Boga? Za wyrocznie? A moze raczej jestes malym bozkiem? Takim polskim,
pradawnym Swiatowidem? Jest jeszcze ktos, kto byl i jest obiektywny -o tym
dalej.
"Zapytałem go o to. O konkrety. W odpowiedzi nic. Sympatyczny wykręt. Że niby
nie widział czeku, który prof. Zertal przekazała wydawcy. Wynika z tego, że
nie zna, że nie czytał. Że tak naprawdę nie ma zielonego pojęcia."
- Zapytałem go o to. O konkrety. W odpowiedzi nic. Sympatyczny wykręt. Że
niby nie widział czeku, który prof. Zertal przekazała wydawcy. Wynika z tego,
że nie zna, że nie czytał. Że tak naprawdę nie ma zielonego pojęcia."
- I znow to samo:" Wynika z tego, że nie zna, że nie czytał. Że tak naprawdę
nie ma zielonego pojęcia. "
Skad wiesz, ze Oskar "nie czytal"? A Ty, czy czytales te ksiazke? Nie? No
wlasnie:nie czytales ale juz Ci sie wydala "obiektywna", co? Czy dlatego bo
wypowiada Tobie mile "prawdy" o Israelu?
Nie za szybko sadzisz ludzi? Nie wydaje Ci sie, ze znaczniej powazna sprawa
niz ten czek, jest np. sprawa transportu rekopisu ksiazki do wydawnictwa? Czy
autor niosl ja w teczce czy w torbie plastikowej? A moze w plecaku - to sa
wazne szczegoly i od potwierdzenia ich prawdziwosci mozemy dopiero zaczac
badanie sprawy czeku...Oczywiscie, zawsze pozostaje sprawa otwartych
okolicznosci, w ktorych ten czek byl wypisywany: 10 pietro czy pierwsze, bylo
goraco czy tylko 30 stopni,autorka byla spocona czy nie? itd.itp. To Twoja
domena-przeslizgujesz sie nad waznymi szczegolami i wekslujesz cala sprawe na
malo znaczace detale...
"Inne artykuły i eseje? Ależ proszę bardzo. Będę wdzięczny za namiary.
Szczególnie za rzetelne wprowadzenie. Pokaż mi, o co się tam u Was tak
naprawdę kłócicie. I pozwól, że ja sam zdecyduję, czyje argumenty bardziej
mnie przekonują. Sloganów mam dość, nasłuchałem się ich w życiu po uszy, i
jakoś tak się składa, że potrafię je rozpoznać -