polski_francuz
13.10.20, 09:35
Mamy na forum uczestnikow popierajacych Stany i popierajacych Rosje. Roznia sie na tyle, ze warto wspomniec o roznicach miedzy dwoma "biegunami kultur" i miedzy ich zwolennikami.
Zacznimy moze od kultury wlasnie. Nasi amerykanscy koledzy (i amerykanskie kolezanki) pisza, na ogol, spokojnie i rzeczowo przedstawiaja swoje racje. Zwolennicy Rosji sa na ogol, o wiele bardziej gwaltowni i czesto, gesto ich wpisy zaczynaja przypominac przesluchanie i sledztwo.
Zawilosci demokracji amerykanskiej istnieja. Trudno zrozumiec system wyborow posrednich, gdzie sie wybiera wyborcow. W jednych stanach wiecej a w innych mniej. I, koniec koncow, mozna wygrac wyborow majac mniej glosow wyborczych. Ale ten system istnieje, trwa od kilku wiekow i ludzie maja poczucie wplywu na losy ich panstwa. Moze kandydaci sie oddalaja od tych na jakich Amerykanie zasluguja ale moze trzeba troche przezyc i/albo miec duzo forsy by sie na amerykanskiego szefa zalapac.
Rosyjskim problemem jest brak demokracji. Czyzby ludzie byli glupi i na demokracje nie zasluguja? Alez nie, znam troche Rosjan i sa niemniej inteligentni niz inni. Czyli kto rzadzi w Rosji? Ano, dosc czesto dochodza do wladzy szpiedzy i agenci, bo duzo wiedza i bo znaja ludzkie slabosci. Jak zaczyna sie cos w rodzaju demokracji, to bardzo szybko sie konczy z tego powodu, ze kraj sie blyskawicznie zaczyna rozpadac. Moze to wynika z wielokulturowosci Rosji, ktora jest jedna noga w Europie gdzie graniczy z polska oaza demokracji a druga noga w Azji, gdzie graniczy z Chinami i ma niezbyt daleko do Japonii. Czyli, powiedzmy, ze bardzo trudno znalezc kompromis miedzy tak roznymi kulturami. O wiele trudniej niz kompromis miedzy Floryda i Oregonem.
W koncu co rozni ludzi z tych dwoch krajow jest stosunek do ich kraju. Amerykanie czuja sie zwiazani i odpowiedzialni za ich kraj. Czesto widac flagi przed domami i jak emigranci przyjezdzaja do Stanow to staja sie Amerykanami i czesc. Rosjanie sie ich kraju boja. Nie chca albo nie moga zapomniec skad pochodza i wola nie mowic co mysla. Ci co mysla i mowi nie to co ich panstwo chce sa w taki czy inny sposob ukarani. A kto lubi byc ukarany?
No to have a nice day, znaczy sie хорошего дня!
PF