Dodaj do ulubionych

Lepszy Bush czy Kerry?

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.11.04, 19:36
Nie spojrzałem na początku na autora artykułu ,ale już po paru zdaniach
wiedziałem , że nie pisał go Busha dupowłaz B. Węglarczyk.
Obserwuj wątek
    • Gość: x Weglarczyk IP: *.spa.umn.edu / *.spa.umn.edu 01.11.04, 20:57
      Gość portalu: woody napisał(a):

      > Nie spojrzałem na początku na autora artykułu ,ale już po paru zdaniach
      > wiedziałem , że nie pisał go Busha dupowłaz B. Węglarczyk.

      masz racje Weglarczyk poza tym ze jest nieobiektywny to jeszcze jest
      beznadziejny : lyka wszystko co u maszyna propagandowa republikanow przed nos
      podtawi i jeszcze sie oblizuje, bo mysli ze rozumie Ameryke. Zalosne
      • Gość: USTA ADAMA LEWACY MAJA PLUDRY PELNE KAPUSNIAKOW IP: *.sympatico.ca 02.11.04, 02:46
        w BILANSIE i EPIZODACH Prezydent Bush elegancko prowadzi. Prezydent Bush 95-98%
        a Play Boy sympatyczny Kerry 2-5%. Jutro Stany odpowiedza co wlasciwie sie
        stalo. Na tle tych wyborow i roznych sposobow manipulacji mozna odpowiedziec w
        jaki sposob przegral wybory Senior z nieznanym saksofonista prowadzac w
        opiniach 85%,oraz co to sie stalo, ze nasz Trybun Ludowy przegral z nieznanym
        bylym pracownikiem partyjnym Kapusniakiem.
    • Gość: Jagnieszka Busz. I jusz. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.11.04, 21:50
      Stawiam dobre polskie (swoje własne) 1000 zł przeciwko zgnitym orzechom
      zwolenników Kerry'ego, że 43. prezydentem USA POZOSTANIE pan Busz.
      • Gość: roman NIECH BUSZ CZYSCI SWOJE LAJNO IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 02.11.04, 18:26
      • Gość: roman PODNIESIE PODATKI, WYCOFA Z IRAKU NAPADNIE IRAN IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 02.11.04, 18:27
      • Gość: roman POCO TO MAJA ROBIC DEMOKRACI IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 02.11.04, 18:28
    • Gość: bk Re: Lepszy Bush czy Kerry? IP: 12.24.244.* 01.11.04, 22:43
      doradca busha,"nas to nie obchodzi ze Bush uwazany jest za idiote", cala prawda
      o wyborach i wyborcach,
      popierajacych Kerrego to glownie mieszkancy stanow przenyslowych i wielkioch
      miast (Kalifornia, Nowy York, Michigan, Illinois),
      wiesniaki, fanatycy religijni typu born again, pastuchy,redneki, glownie
      popieraja Busza, wlasnie im nie przeszkadza ze ich idol to idiota, w ten sposob
      szukaja wlasnego dowartosciwania sie,
      tragedia jednak jest ze tych oszolomow jest prawie tyle ilu tych z LA, NYC czy
      Chicago, dlatego przy takim remisie o zwyciestwie zadecyduje rzut monety

      • Gość: pjpb Re: Lepszy Bush czy Kerry? IP: *.phys.utk.edu 02.11.04, 21:17
        najprosciej sklasyfikowac [jak to zreszta wyjatkowo tendencyjnie zrobil autor
        komentowanego artykulu] wyborcow jako wyrafinowanych intelektualistow [czyli
        popierajacych kerry'ego] i bande idiotow [czyli tych od busha]. coz wydaje mi
        sie ze z rzeczywistoscia ma to wspolnego oglednie mowiac niewiele.
        poki co wybory prezydenckie to nie plebiscyt na kandydata najlepszego z
        mozliwych, ale wybor lepszego z [realnie] dwoch. z jednej strony jest bush -
        ktory przy wszystkich swoich wadach dowiodl ze jest gotow do podejmowania
        decyzji sluzacych realizacji jego wizji silnej ameryki. z drugiej strony jest
        kandydat ktory bedac 20 lat w senacie nigdy niczym sie nie wyroznil tam, zadnej
        ustawy nie popelnil, natomiast wszystko zrobilby 'tak jak bush, tylko lepiej'.
        przypomne zreszta ze nominacje demokratow nie dostal ze wzgledu na wlasna
        charyzme czy dokonania - ale wlasnie na podobienstwo do busha a glownym sloganem
        demokratow pozostaje 'kazby aby nie bush'. wybor moim zdaniem jest pomiedzy
        bushem - gotowym do podejmowania [niekiedy pochopnym] decyzji - i kerrym, ktory
        unika konkretow jak ognia [i to od 20 lat]. pytanie - czy jedyne supermocarstwo
        swiata stac na paraliz i marazm? sadze, ze lepiej by bylo tego uniknac - na
        paralizu decyzyjnym mocarstw zyskuja tylko dyktatorzy i lokalni kacykowie,
        ktorzy postepuja w mysl zasady 'gdy nie ma kota myszy harcuja'
      • Gość: Taki jeden Re: Demokratyczna groźba zarzegnana (?) IP: 80.48.122.* 03.11.04, 11:36
        Sądząc po słownictwie to jesteś rednekiem (człowiekiem pracującym na powietrzu).
        A tu masz dane kto i jak głosował:
        us.cnn.com/ELECTION/2004/pages/results/states/US/P/00/epolls.0.html
        Wygląda że na Kerrego głosowali Murzyni, Żydzi, wyzwolone kobiety oraz lumpy o
        niskich zarobkach z LA i NYC.
        Jest szansa, że w tych trudnych czasach nadal będzie rządził republikański
        prezydent z zapleczem. I nikt nie zrobi nam takiego "psikusa" jak F.D. Roosevelt.
    • Gość: Eva Nareszcie klasa!!! IP: *.pool.mediaWays.net 01.11.04, 23:41
      Naprawde duze brawo dla pana Lubowskiego za bardzo dobry merytorycznie,
      obiektywny i wyczerpujacy artykul. A do tego napisany ladnym i czystym jezykiem
      polskim. Ogromne przeciwienstwo do artykulow B. Wegrarczyka czy gada
      Gadzinskiego. Brawo rowniez dla GW, ze taki artykul umiescila, zdaje sie ze to
      chyba bodaj juz drugi tego pana, ale nie jestem pewna.

      Co do tresci:

      Kerry'ego wsparł też "The American Conservative" - pismo, którego gwiazdą jest
      Pat Buchanan,(...). Pismo stwierdza, że (...) nadchodzące wybory to referendum w
      sprawie Busha. Przewrotnie porównuje Busha do ostatniego cara Rosji Mikołaja II:
      "Obaj doszli do władzy w wyniku rodzinnych koneksji, obaj rozpoczęli
      niepotrzebną wojnę, która zrujnowała budżety ich krajów".

      Mysle,ze to nie przewrotne lecz niezwykle inteligentne porownanie, ktore ma jak
      najbardziej rece i nogi.
      Nie dosc, ze obaj (car i Bush) rozpoczeli niepotrzebna i rujnujaca wojne, to
      obaj zajeli sie sciganiem tzw. terroryzmu i polowaniem na wszelkie spiski. W
      Rosji carskiej ganianie m.in. dekabrystow i innych w sumie, jak sie pozniej
      okazalo, malo waznych terrorystow, bylo przyczyna kurzej slepoty systemu na
      nadciagajaca rewolucje.

      Malo znany, niewazny Lenin wlazl w to wszystko z niemiecka pomoca finasowa i
      logistyczna jak w maslo. Bo i tez miekka niczym maslo stala sie struktura
      panstwa rosyjskiego - imperium w stanie wewnetrznej gangreny.
    • Gość: Eva Re: Lepszy Bush czy Kerry? IP: *.pool.mediaWays.net 01.11.04, 23:54
      I jeszce jedno - ten artykul to nie tylko prawdziwy szczyt intelektualnej
      analizy na tle Weglarczyka oraz gada G. ale rowniez na tle szkolnego, poprawnego
      i nudnego wypracowania pana profesora Asha.
    • Gość: Edora Re: Lepszy Bush czy Kerry? IP: *.massey.ac.nz 02.11.04, 02:19
      Ja tam jednak nie rozumiem. DLACZEGO kazdy artykul popierajacy Busha jest
      propaganda i demagogia, a tekst przeciw jest od razu 'obiektywny', 'dobrze
      napisany' i w ogole cacy. Przynajmniej w oczach wiekszosci wyzej
      wypowiedzianych ...
      • Gość: He do Edory Re: Lepszy Bush czy Kerry? IP: *.chello.pl 02.11.04, 19:33
        nie wiesz dlaczego? Ci co są pochodzenia żydowskiego popierają Kerrego.
    • ksiaze.pan Pytanie zle sformuowane 02.11.04, 02:22
      Powinno byc, ktory gorszy bo to ze obydwaj sa zli dla przyszlosci Ameryki nie
      ulega watpliwosci.
    • Gość: Petr Re: Lepszy Bush czy Kerry? IP: *.net-serwis.pl 02.11.04, 07:57
      "GW" wyręcza się w propagandzie jakimś lewakiem - amatorem.Gdyby amerykańscy
      szefowie tego pana przeczytali ten artykuł to od razu straciłby pracę.
      Swoją droga nie zamierzam nigdy skorzystać z usług citibanku.
      • Gość: szwejk Gratuluje zrozumienia demokracji IP: *.gla.ac.uk 02.11.04, 18:35
        i opinii o USA.

        Gość portalu: Petr napisał(a):

        > "GW" wyręcza się w propagandzie jakimś lewakiem - amatorem.Gdyby amerykańscy
        > szefowie tego pana przeczytali ten artykuł to od razu straciłby pracę.
        > Swoją droga nie zamierzam nigdy skorzystać z usług citibanku.
    • Gość: jarek-Zyd ne telus Niezaleznie od wynikow wyborow, polityka IP: *.fastres.net 02.11.04, 08:04
      zagraniczna USA nie bardzo sie zmieni, Kerry nie moze odstawic na bok dotryne
      Busha bo tak samo jak dotryna Dullesa jest jedyna do realizowania, tylko ta
      Dullesa mial pelno dziur, bo nie wziela pod uwage tze Wahabitow., tak samo z
      Reaganem .....i teraz z skutkami tego marasu USA musi walczyc.
      Jedyna rzecz, ze zwycienstwo Kerrego moze pomoc Januszenko na Ukrainie, tylko
      dlatego ,ze Putin nie bedzie wiedzial co do marca robic.
      • Gość: P-77 Re: Niezaleznie od wynikow wyborow, polityka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 08:21
        George Bush miał być może przewagę nad Clintonem na samym początku kampanii,
        ale jesienia zwycięstwo Clintona nad prezydentem było przesądzone.
        A Bush junior został prezydentem wyłącznie dzięki Sądowi Najwyższemu, bo gdyby
        dobrze policzono głosy przegrałby także w kolegium elektorskim.
        Bush nie stworzył żadnej doktryny - pojęcie "wojny prewencyjnej" powstało
        wczesniej a do Iraku kompletnie nie pasowało - w marcu 2003 r. pańśtwo to nie
        stanowiło żadnego zagrożenia i nie sądzę by w przyszłości miało sie to zmienić.
        Prezydentura Busha to policzek dla wolnego świata.
      • Gość: KRWAWY KAT SZARON MA WYGRAC BUSZ I JUSZ IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 02.11.04, 18:29
    • Gość: Zakaew bush i dobrze bo to ciag dalszy poczatek konca usa IP: *.elartnet.pl / 62.233.208.* 02.11.04, 09:18
      in shaa Allah
    • Gość: aki Re: Lepszy Bush czy Kerry? IP: 80.51.161.* 02.11.04, 18:33
      w sumie na jedno wychodzi
    • Gość: sand_nigger lepszy busio niz tow. kerry IP: *.dyn.optonline.net 02.11.04, 20:22
      bez przekonania zaglosowalem dzis na busia I paczke jego nadwornych siepaczy.
      Afera iracka jest w takim dole, ze zmiana kierownika zamieszania w tej chwili
      nic tu za bardzo nie zmieni. Co jest wazne, to fakt, ze zwyciezca bedzie mial
      okazje mianowac kilku sedziow sadu najwyzszego. Z mego punktu widzenia lepszy
      bedzie rozsadny czlowiek busia niz zarozowiony naprawiacz swiata na sile,
      wytypowany przez tow. Kerryego. Wszelkiej masci lewactwo rosmiesza mnie do lez,
      gdy ignorujac obiecanki tow. Kerryego o kontynuacji jatki w iraku, drze dzioby
      o koniecznosci jego wyboru z jednego waznego powodu – kerry nie odmowi im
      niezbywalnego prawa do skrobania sie. Busio, owszem, krzywi sie na aborcje, ale
      wie dobrze, ze szans na przepchanie jej zakazu sa nikle.
      • Gość: P-77 Re: lepszy busio niz tow. kerry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 21:48
        Niezależnie od mojej opinii na temat Busha (bo na temat Kerryego zdania nie
        mam) obiektywnie muszę przyznać, że artykuł jest napisany przystępnym i
        zrozumiałym językiem i co ważna - każda teza jest udokumentowana. Bo czytałem
        sporo powierzchownych tekstów o Ameryce pełnych niechlujności i tez bez
        dowodów, sporo z nich to były teksty antybuszowskie, co muszę przyznać.
        Tu autor wykazał, że silne strony Busha (zdecydowanie w wojnie z terroryzmem,
        wizja silnej Ameryki) to mity. Dla Ameryki inteligenckiej jest to oczywiste,
        dla Ameryki "B" (tej plebejsko-tradycyjnej) niestety nie, jednak sporo ludzi ma
        z buszystami prywatne porachunki (choćby śmierć dzici w Iraku).
        Nie wszyscy konserwatyści są tacy jak Bush. Może nawet Nancy Reagan na niego
        nie zagłosuje, a to za sprawą twardego stanowiska buszystow w kwestii komórek
        macierzystych.
    • Gość: Kanadol Dostana na jakiego zasluguja IP: *.tkg.bc.tac.net 02.11.04, 22:41
      Tak stwierdzil moj kolga z pracy - amerykanin.
      A to znaczy, ze wybiora "swojego" czyli Busza. No, niestety, demokracja to wola
      wiekszosci, a wiekszosc tam to tumanstwo (jak zreszta w wielu krajach).
      Zwlaszcza prowincja, no i ci wszyscy fundamentalisci chrzescijanscy.........
    • Gość: szlachcina OSZUKANE STATYSTKI!!! IP: *.ls.luc.edu / 147.126.95.* 02.11.04, 23:00
      Niezla manipulacja ten artykul, albo autor niedouczony. Z pumktu wodzenia osoby
      studiujacej nauki polityczne w Stanach pare poprawek do do lania wody bez podstaw:

      Prawda ze mniejszosci jest ok. 30% i mniejszosci w wiekszosci glosuja na Kerrego:)

      Reszta to statystyki z przed II wojny swiatowej. I tu troche poprawek co do 71%:

      - najwiekszym kosciolem chrzescijanskim w Stanach jest obecnie Kosciol
      Katolicki,ktory ma 66 mln wiernych. Bije on na leb i szyje ewangelikanskie
      ugrupowania razem wziete. Ponad 60% czlonkow KK to biali, ktorych nalezalo by
      odliczyc od protestantow. Co wiecej KK jest w stanach zdecydowanie
      demokratyczny i nawet pro-aborcyjna postawa demokratow nie zmienila tutaj wiele.

      - ateistow i secularystow jest okolo 14 mln i sa oni tak niebiescy jak KK.

      - ugrupowania protestanckie umiarkowane jak anglikanie czy czesc luteranow jest
      tez zdecydowanie za demokratami i tych umiarkowanych jest ponad 6 mln w
      wiekszosci bialych.

      Wydaje sie wiec ze to 70% bialych protestantow to wymysl autora ktory w Stanach
      nie byl, a jak byl to chyba nie wychodzil na zewnatrz...

      CIAO,

      Z zyczeniami lepiej poinformowanych dzienikarzy, ktorzy dorastaja do etyki
      swojego zawodu - Szlachcina

      PS. KEEEERRYYY!!!
    • Gość: mac To nie problem Busha, ale Amerykanów!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.04, 09:53
      We understand your pain

      JIM COYLE - Toronto Star

      To our American friends:

      The first thing you need to know, today more than any day, is that we love you.
      That's why we're here. And if some of us have said anything harsh to you
      recently, it's only because we care and it pains us to see you hurting yourself
      this way.

      We want to help you help yourself before it's too late. We know you like the
      movies, like them so much that you sometimes elect actors as presidents and
      governors. So maybe Hollywood will help you see what it is we see.

      Remember that scene in Liar, Liar? The one where Jim Carrey beats the hell out
      of himself in the courthouse bathroom?

      That's sort of what you look like to us these days. You seem to be at war with
      yourselves. You're doing yourselves so much damage it's painful to watch. Maybe
      it takes a Canadian like Carrey to help you see it.

      But, one day at a time, starting today, you can stop. We promise you. We've been
      there.

      No, no, no, no, no. Everybody doesn't hate you. We still think you're the
      greatest show on Earth. You are. Really.

      It's just that lately, well, for about four years now, you haven't been
      yourself. One minute there are these delusions of grandeur and the belief that
      you're agents of God. Then, five minutes later, there are the panic attacks and
      you're all out buying duct tape.

      No. Sit down and listen to us.

      It's not true that it's nobody else's business and you're only hurting yourself.
      Everyone and everything you touch is affected by you. All your friends see it.
      The U.N. The Europeans. Us. We can't all be wrong, can we?

      You've already driven away so many friends. You're getting more and more
      isolated, more reclusive, afraid even to come out of the house.

      It's time to face up to some harsh realities. You're the nicest folks in the
      world when you're in your right mind. But let you at the self-righteousness and
      superpower stuff, and it's Jekyll and Hyde.

      The truth is, you've been behaving lately like one of the world's larger,
      open-air lunatic asylums. It's God this, God that, God bless us, the Good Book
      says. But to everyone else you look like a theme park for the Seven Deadly Sins.

      All around you, Pride, Greed, Gluttony and Anger are going off the charts. And
      that's just the political talk shows on your cable-news channels. You want Lust,
      Envy, Sloth? Check out your prime-time programming.

      No, listen to us, you're not fine. You're not seeing things clearly. Your
      perceptions are all wonky.

      Sometimes your speech seems slurred. (You can never seem to get your tongue
      around the word nuclear.)

      Sometimes you make no sense at all. ("(Our enemies) never stop thinking about
      new ways to harm our country and our people, and neither do we.")

      Sometimes you seem paranoid. ("You're either with us or against us.")

      What's that?

      Well, if it's true that you're as sharp as you ever were, how come you were
      flying that "Mission Accomplished" sign before the tough sledding in Iraq had
      even begun?

      If you're so guided by God, how come you can't find what you're looking for
      (Osama) and spent all your energy hunting for something (weapons of mass
      destruction) that never existed?

      And how come you end up doing the last thing on Earth — disgracing yourself at
      Abu Ghraib abroad, debasing your own civil liberties at home — that you'd want
      to do?

      If that isn't a sign you're out of control, tell us what is.

      Yes, we know. You can't imagine life if you make the kind of changes we're
      talking about. But face facts. If you keep doing what you've done, you're going
      to keep getting what you've got.

      The good news is that there is another way. Yes, change will be difficult.
      Withdrawal can be painful. For awhile, you'll want to pick a fight with everyone
      you run into, quote Scripture every five minutes, take money from the poor and
      give it to the rich.

      But trust us, you'll get over it.

      Up here, we had a leader a lot like the one you have now. Didn't claim to be
      getting instructions from God. But he did have a Common Sense Revolution he
      treated like something chiselled on tablets.

      And you know what? He and his crowd have been gone for more than a year now. And
      we survived. In fact, we hardly ever think about them any more. And things are
      actually a lot calmer and happier around here.

      Oh, sure, it may not be as exciting. But the living-room furniture isn't getting
      trashed every time somebody comes home with a snootful of tax cuts or out of his
      head and raving about welfare cheats.

      And there are a lot of things worse than a bit of peace and quiet and a chance
      to get to know yourself again.

      You might remember why it was we all liked you so much in the first place.
    • Gość: you-know-who SWIETNY ARTYKUL IP: *.astro.su.se 03.11.04, 12:00
      Wow, gratuluje. Rzadkoscia sa dzis dobre, swieze artykuly.
      Trudno sie przyczepic do czegokolwiek w tym ciekawym kawalku....
    • roody102 Re: Lepszy Bush czy Kerry? 03.11.04, 16:39
      Gdy dziennikarz „New York Timesa” zbierał materiał do artykułu na temat roli,
      jaką w dzisiejszej Ameryce odgrywa chrześcijańska prawica, doradca Busha spytał
      go: „Uważasz, że prezydent to idiota, nieprawdaż?”. Gdy dziennikarz zaprzeczył,
      doradca kontynuował: „Wiem, że wy wszyscy tak uważacie. Na Zachodnim Wybrzeżu,
      na Wschodnim Wybrzeżu, na kilku ulicach południowego Manhattanu zwanych Wall
      Street. Mam dla ciebie nowinę. Nas to nie obchodzi. Jest was o połowę mniej niż
      ludzi w wielkim środku Ameryki, zagonionych ludzi pracy, którzy nie
      czytają »New York Timesa « ani »Washington Post «, ani »Los Angeles Timesa «. A
      wiesz, co się tym ludziom podoba? Podoba im się, jak on chodzi i gestykuluje,
      jak z niego emanuje pewność. Wierzą mu. A gdy go atakujecie za jego
      niezręczności językowe, nam w to graj. Bo wiesz, czego ci ludzie nie lubią? Nie
      lubią takich jak wy!”.
      _________________
      Ortega Y Gasset w czystej postaci. Głupota, prymityw, prostctwo, które ma w
      pogardzie wiedzę, fakty, ma w pogardzie intelektualistów, studentów - ta
      głupota czuje się coraz mocniejsza, zaczyna dominować, zaczyna się upominać o
      swoje. Ot, paradoks demokracji...

      BTW, ciekawy tekst. Jeden z niewielu komentarzy do wyborów, który chciało mi
      się przeczytać, bo ogólnie to temat jest dość mizerny, komentarze jeszcze
      nudniejsze. Z daleka wiadomo, kto co powie i napisze. A ten fajny, ciekawszy od
      reszty, dynamiczny. No i ten cytat - bardzo czujny obrazek.

      Jak się to czyta, to wcale nie dziwi, że większość Polaków popiera Busha - u
      nas też taka sama pogarda dla inteligencji panuje, w dodatku klasa polityczna
      żeruje na tym z identycznym cynizmem. Odwrót od liberalnych wartości ku
      religijnemu neo-fanatyzmowi też nie jest zajwiskiem ściśle amerykańskim. Wiele
      nas łączy z USA... :/ Ciekawe, czy słowa Chruchila mają do nas zastosowanie?
      Dobrze by było.
      • Gość: Jaś Re: Lepszy Bush czy Kerry? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 00:43
        > Głupota, prymityw, prostctwo, które ma w
        > pogardzie wiedzę, fakty, ma w pogardzie intelektualistów, studentów - ta
        > głupota czuje się coraz mocniejsza, zaczyna dominować, zaczyna się upominać o
        > swoje. Ot, paradoks demokracji...

        A wystarczy spojrzeć na wyniki sondaży (np. us.cnn.com/ELECTION/2004/pages/results/states/
        US/P/00/epolls.0.html) - żeby zobaczyć, że takie yntelygentne podsumowania można do koszta
        wrzucić. Bo ta rzekoma głupota głosująca na Busha składa się w dużej mierze z dobrze zarabiających
        absolwentów wyższych uczelni, zaś intelektualny elektorat Kerry'ego, to po częsci imigranci,
        przedstawiciele różnorakich mniejszości, związkowcy...
    • Gość: pa wlus Gwiezdne wojny 5 IP: *.l5.c2.dsl.pol.co.uk 03.11.04, 22:18
      Czy to roboty sterowane umyslem? Gwiezdne Wojny 5
    • Gość: pnb ALTERNATYWNE ARCHIWUM DivX - IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.04, 10:07
      Zapraszamy na naszą stronę "Pomarancze na Babilon" z ciekawym spisem Divx na którym umieszczamy co lepsze dzieła twórców zapisane na małym i dużym ekranie, zbiór dokumentów,filmów, etiud i teatrów oraz odkurzone archiwum punkowe.

      www.pomaranczenababilon.prv.pl
    • Gość: zgryz Lubowski ty antysemito IP: 82.145.76.* 04.11.04, 10:27
      Jak smiesz atakowac proizraelskich konserwatystow ty niemiecka swinio!
    • Gość: Buba Re: Lepszy Bush czy Kerry? IP: *.in-addr.btopenworld.com 05.11.04, 20:47
      Nie jestem "zagonionym czlowiekiem pracy", tylko zwyczajnym pracownikiem,
      czerpiacym ze swej pracy spora przyjemnosc. Czytam takze NYTimesa bardzo
      starannie. A mimo to glosowalam we wtorek na Busha. Niech mi to Pan teraz
      wytlumaczy.
      Albo ja panu: glosowalam tak, bo uwazam, ze swiat jest bezpieczniejszy, kiedy u
      steru USA jego stoi G.W. Bush. I bylby bardzo niebezpieczny, gdyby prezydentem
      Ameryki zostal Kerry, ktory jest jak choragiewka na wietrze.
      I pomimo, ze w NYTimnesie nie perzeczytalam ani jednego obiektywnego artykulu o
      Bushu, sa jeswzcze inne dobre gazety. A takze tygodniki i periodyki.
      • Gość: ix Re: Lepszy Bush czy Kerry? IP: *.chello.pl 11.11.04, 17:19
        I masz racje, ale niektórzy lewacy europejscy sie brzydza jednoznacznoscia i
        determinacja. Wola sie zastanawiac, dostali kolejne cztery lata i bardzo
        dobrze. Artykul jest tendencyjny i hamletyzujacy. Trudno nie zauwazyc ze nawet
        sredniointeligentny czlowiek po przeczytaniu artykulu bedzie wiedzial, ze to
        zwolennicy Kerry'ego maja czarno biale widzenie swiata i sa depozytariuszami
        prawdy objawionej. Cóz ja wole aktywnych moralistów którzy grzesza, niz
        pasywnych moralistów którzy moralizuja.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka