borrrka
17.09.21, 11:08
I co?
A możemy naskoczyć Bat'ce.
Propaganda białoruska nie pozostawia złudzeń - miało miejsce wyzwolenie i zjednoczenie.
Dorobiono do tego całą legendę o partyzantach walczących z Białopolakami.
I rzeczywiście, już począwszy od 1916 zdarzały się napady rabunkowe skomunizowanych włościan, co pięknie opisuje Melchior Wańkowicz, a ja znam z pierwszej ręki, od "napadanych".
Strona polska winna sama sobie.
Białoruś pozostawiono komunistycznej propagandzie i nawet nie znalazł się odpowiednik wojewody wołyńskiego, Józewskiego, który rozumiałby sytuację.
Przeciwnie, drwiono z "białoruskiego ruchu oporu", to jest poborowych WP bialoruskiego pochodzenia, sikających w łóżka.
No ... sikali i śmieszyło to "polskich panów".
Przestało smieszyć, gdy przyszło uciekać w bród przez Bug.
PS. Jak moja Rodzina mogła uciekać przed Marusią, Grigorijem i sierżantem Jolki Pałki?
Ja bym przed Marusią nigdy nie uciekł!