janadam59
22.02.22, 08:14
I teraz to widać gołym okiem, tym bardziej, że Rosja zachowuje się wobec Ukrainy jak wobec Polski w XVIII wieku. Teraz II rozbiór, Targowica i powstanie kościuszkowskie i III rozbiór. Potem - kolejny władca Rosja - nada jakąś formę quasi niepodległości części Ukrainy i będzie OK. ( analogicznie do historii PL z przełomu XVIII/XIX w.) Ukraina ma tylko szczęści, że na innych granicach nie ma wrogów dybiących na ich niepodległość ( z wyłączenie Białorusi.)
Gdyby istniały Stany Zjednoczone Europy z silną armią takie "kozakowanie" Rosji byłoby niemożliwe. Wniosek: kto jest przeciw federalizacji Unii ten de facto jest przeciw niepodległości PL.