Gość: LEZIM IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.04, 14:22 NIECH ODPOCZYWA ....... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: erka Re: Arafat - symbol walki o niepodległość IP: *.in-addr.btopenworld.com 04.11.04, 15:08 Arafat jest przede wszystkim symbolem terroryzmu.Fatah -jego organizacja,wslawila sie napasciami na przedszkola,autobusy z dziecmi itd.Dlaczego autor tej notki biograficznej nazywa tego obrzydliwego fizycznie herszta terrorystow -bojownikiem o niepodleglosc "przy uzyciu broni i srodkow pokojowych"?Jest jedno slowo ,ktore w przypadku Arafata jest adekwatne:terrorysta. Swiat bedzie przyjemniejszy,i na pewno piekniejszy,bez jego uczynkow i jego fizjonomii.Byle szybciej ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Antysemitka Re: Arafat - ERKa idz sie wyzerowac/wyresetowac IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.11.04, 18:47 Erka, to chyba skrot od intesywnej pomocy i chyba ci sie przyda, zwlaszcza na mozg... szkoda ze nie wspomnialas jak zydzi morduja arabskie kobiety, dzieci, urzadza polowania na ludzi,mezczyznom ucina genitalia, kobietom w ciazy rozpruwa brzuchy.. nie przypomina ci to czegos... mnie tak postepuja jak nazisci, SS - czyli ofiara uczy sie od kata jak ma postepowac, nie dziwi mnie to, przeciez ci ktorzy przetrwali wojne ucza swoje wnuki i dzieci jak mordowac, teroryzowac i niszczyc wszystko co stanie im na drodze. Godne pozalowania sa wasze komentarze, lepiej poczytajcie sobie troche gazet i to nie tylko zydowskich, amerykanskich... zreszta i tak w bibli jest powiedziane ze narod zydowski nigdy nie bedzie mial swojego miejsca na ziemi, ojczyzny, wiec tego sie trzymam i mam nadzieje ze ktos w koncu spusci bombe i rozwali wszystko co zydowskie, wtedy bedzie spokoj. Have a nice day or evening!!! Odpowiedz Link Zgłoś
fredzio54 Re: Arafat - symbol walki o niepodległość 04.11.04, 15:51 Paris hospital source says no chance Arafat will awake from his coma Tells French TV that Palestinian leader is unconscious, unable to breath without life support. Adds Arafat has yet to respond to treatment or medication. Palestinians cancel press conference scheduled for tonight. Or Heler, Paris Advertisement Yasser Arafat is in critical condition and there is no chance he will wake up from his coma, a medical source at the Paris hospital where the Palestinian leader is being treated revealed this (Thursday) afternoon. The source, who spoke with French television, said Arafat was unconscious and is unable to breath without life support systems. He added that he has yet to respond to treatment or medication. The Palestinian delegation in Paris has announced that the press conference that was scheduled for this evening has been cancelled. It is estimated that Arafat’s severe deterioration is the reason behind the cancellation. Earlier, a senior Palestinian aide told CNN that Arafat has been in a coma since Wednesday night in the intensive care unit at a military hospital in Paris. However, some members of the Palestinian delegation in the French Capital denied that Arafat was in a coma. They said he had recieved a shot and "is now resting". In any case, all agree that the the Palestinian leader is in critical condition. According to Palestinian officials, the deterioration began last night at 10 pm (Paris time) as doctors decided to transfer the Palestinian leader from the hematological unit to the intensive care ward. Additional doctors were summoned in an attempt to stabilize his condition. Former Gaza security chief Mohammad Dahlan, who is with the Palestinian delegation in Paris, claimed earlier that there was no deterioration in Arafat’s condition and that the information came from Israeli sources “who are trying to complicate the situation”. On Tuesday, Palestinian officials said that doctors told Arafat that he has not been diagnosed with leukemia. However, an exact diagnosis was not determined or released to the press. Arafat is likely suffering from digestive and hematological problems. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hgw Arafat - arabski terrorysta i morderca IP: *.acn.waw.pl 04.11.04, 16:42 W zyciu mial ambicje dorownac Hitlerowi - nie starczylo sil, srodkow i talentu. A teraz idzie do piekla i najwyzszy czas! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lena Re: Arafat - arabski terrorysta i morderca IP: 212.244.180.* 04.11.04, 17:49 Do piekła to powinien iść Sharon, bo to tylko w latach 80. wymordował więcej palestyńczyków niż Arafat Żydów przez całe życie. ZAnim zaczniecie pisać takie bzdury pouczcie się troche historii. jesteście ignorantami bazującymi na niewielu informacjach. Prawda jest taka , że Arafat robił to co polacy robili podczas powstania listopadowego, styczniowego itd. Palestyńczycy mają prawa do swojego państwa. Ich pech polega na tym, że nie do ich budżetu płynęły miliardy dolarów przekazywanych przez kongres amerykański tylko do Izraela. Na dzień dzisiejszy to Araf był tą osobą, która pełniła funkcję "bufora" na bliskim wschodzie. teraz się dopiero zacznie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rachelka Re: Arafat - arabski terrorysta i morderca IP: *.twcny.rr.com 04.11.04, 18:05 Gość portalu: Lena napisał(a): > Do piekła to powinien iść Sharon, bo to tylko w latach 80. wymordował więcej > palestyńczyków niż Arafat Żydów przez całe życie. ZAnim zaczniecie pisać takie > > bzdury pouczcie się troche historii. jesteście ignorantami bazującymi na > niewielu informacjach. Prawda jest taka , że Arafat robił to co polacy robili > podczas powstania listopadowego, styczniowego itd. Palestyńczycy mają prawa do > swojego państwa. Ich pech polega na tym, że nie do ich budżetu płynęły miliardy > > dolarów przekazywanych przez kongres amerykański tylko do Izraela. Na dzień > dzisiejszy to Araf był tą osobą, która pełniła funkcję "bufora" na bliskim > wschodzie. teraz się dopiero zacznie... otoz to polacy chyba zapomnieli slowo "okupacja" i co ono oznacza. niektorzy rozmowcy zapewne w czasie drugiej wojny swiatowej kolaborowaliby chetnie z niemcami,gdyz pech chcial,ze najechali oni na polske. prawo silniejszego i niewiedziec czemu ci glupi polacy sie bronili,przepraszam bandyci polscy sie bronili. wzorem szarona i izraela,trzeba bylo zyc jak bydlo i chwalic boga za kesek chleba. w koncu okupacja przez obce mocarstwo,burzenie domow,zabijanie dzieci,kobiet w ciazy,zbiorowa odpowiedzialnosc to nic wielkiego. na naszym miejscu powinnismy sie poprostu pogodzic z tym i surowo potepic wszystkich bojownikow o wolnosc i demokracje w polsce. gratulacje dla takich co nieczego nie rozumieja i maja papke z mozgu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tom Re: Arafat - arabski terrorysta i morderca IP: *.sub-166-180-48.myvzw.com 04.11.04, 18:08 Terrorysta i morderca, ktory na Dzien Dziecka zyczyl palestynskim dzieciom, by zginely jak prawdziwi meczennicy. Miliardy dolarow? A co z miliardami, ktore caly "postepowy" swiat przez lata pompowal w OWP, czy nie wyladowaly na koncie Arafata? Dlaczego przemowienia Arafata po angielsku roznia sie od tych po arabsku? Bo po angielsku mowil do naiwnych "uzytecznych idiotow" a Zachodzie, a rozkazy wydawal swoim mordercom po arabsku. To ty sie poucz historii, zamiast bezmyslnie klepac propagandowe slogany. Nie slyszalem, by polscy powstancy mordowali rosyjskie dzieci i przypadkowych cywilow, ale , widocznie wiesz lepiej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rachelka Re: Arafat - arabski terrorysta i morderca IP: *.twcny.rr.com 04.11.04, 18:17 Gość portalu: Tom napisał(a): > Terrorysta i morderca, ktory na Dzien Dziecka zyczyl palestynskim dzieciom, by > zginely jak prawdziwi meczennicy. Miliardy dolarow? A co z miliardami, ktore > caly "postepowy" swiat przez lata pompowal w OWP, czy nie wyladowaly na koncie > Arafata? Dlaczego przemowienia Arafata po angielsku roznia sie od tych po > arabsku? Bo po angielsku mowil do naiwnych "uzytecznych idiotow" a Zachodzie, a > > rozkazy wydawal swoim mordercom po arabsku. > > To ty sie poucz historii, zamiast bezmyslnie klepac propagandowe slogany. > > Nie slyszalem, by polscy powstancy mordowali rosyjskie dzieci i przypadkowych > cywilow, ale , widocznie wiesz lepiej... dobre rady to daj sobie. od kiedy okupacja jest rzecza legalna,od kiedy okupujacy i okupowani sa i powinni byc tak samo traktowani. co do smierci dzieci to najpierwdz sprawdz kto i w jakim wieku ginal w polsce podczas wojen i powstan, a potem rozmawiaj ze mna. polacy jedyne co potrafia to pouczac drugich i pekac z wlasnego bufonowatego nadecia. jesli widzisz logike w tym,ze jeden z karabinem i czolgiem rozwala nieuzbrojone dziecko na terenie,ktory okupuje-to gratulacje. szkoda,ze twoje dziecko nie bedzie zabite na twoich oczach przez nowoczesna bron,moze wtedy ruszyloby i ciebie, moze wtedy podniosl bys kamien i rzucil w czolg, bedac wyzwany od terrorystow przez ludzi twego pokroju. czy ty myslisz ze palestynczycy nie maja prawa do zycia i egzystencji. w jaki sposob ty widzisz ich szanse obrony,przez poddanie sie w niewole,szkoda,ze polacy tego nie zrobili. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hgw Re: Arafat - arabski terrorysta i morderca IP: *.acn.waw.pl 04.11.04, 18:23 Okupacja - czego? Poucz sie troche historii, kto tu kogo okupowal i kiedy. A ze AK mordowala niemieckich cywilow, patroszyla bagnetami ciezarne Niemki i rozrywala bombami niemieckie dzieci, to sie dopiero od ciebie i innych podlych antysemitow mozna dowiedziec. Ale pamietaj o smierci, ona tez i ciebie czeka, i o nagrodzie za twoje czyni i slowa, jaka niewatpliwie odbierzesz w piekle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rachelka Re: Arafat - arabski terrorysta i morderca IP: *.twcny.rr.com 04.11.04, 18:35 Gość portalu: hgw napisał(a): > Okupacja - czego? Poucz sie troche historii, kto tu kogo okupowal i kiedy. A > ze AK mordowala niemieckich cywilow, patroszyla bagnetami ciezarne Niemki i > rozrywala bombami niemieckie dzieci, to sie dopiero od ciebie i innych podlych > antysemitow mozna dowiedziec. Ale pamietaj o smierci, ona tez i ciebie czeka, > i > o nagrodzie za twoje czyni i slowa, jaka niewatpliwie odbierzesz w piekle. no nie wiedzialam,ze tereny palestynskie nie sa okupowane,to moze wszystko do izraela nalezy? zawsze cos madrego sie mozna dowiedziec. co do ofiar wojen to w powstaniach i drugiej wojnie swiatowej braly udzial rowniez polskie dzieci,ktore szly do boju zabijajc przeciwnika. nie zylam w tych czasach ale nie sadze,ze nikt z cywilow zycia przy tym nie stracil. co do okupacji jesli ty nie widzisz faktu kto tu jest okupantem,kto okupowanym i,ze jakiekolwiek prawa ludzkie do egzystencji zostaly pogwalcone, to idz soja droga czlowieku,szkoda na ciebie czasu. co do etykietek to ty sobie przylep sam "polski gbur" i prosze religia sie tu nie zaslaniaj,bo to wstyd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hgw Ogien sie hajcuje, antysemicki nieuku IP: *.acn.waw.pl 04.11.04, 21:02 Te ziemie takoz naleza do Izraela, jak i do Rzymu, Bizancjum, Palestyny, Egiptu, Asyrii... Tfu! Zalosna antysemitko, zakalo ludzkiego rodu, zalosna epigonko Hitlera, tepe narzedzie w rekach Nieprzyjaciela Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rachelka Re: Ogien sie hajcuje, antysemicki nieuku IP: *.twcny.rr.com 04.11.04, 21:05 Gość portalu: hgw napisał(a): > Te ziemie takoz naleza do Izraela, jak i do Rzymu, Bizancjum, Palestyny, Egiptu > , > Asyrii... Tfu! Zalosna antysemitko, zakalo ludzkiego rodu, zalosna epigonko > Hitlera, tepe narzedzie w rekach Nieprzyjaciela Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hgw To sie nazywalo "Mlot na czarownice" IP: *.acn.waw.pl 04.11.04, 21:16 Malleus Maleficarum. J. Sprenger i H. Kraemer. 1489. Skadinad calkiem nieglupia ksiazka, antysemicka zarazo. W 1941 r. "palestynski" wielki mufti Jerozolimy pisal list do Hitlera, ponaglajacy go do wdrozenia "ostatecznego rozwiazania" na terenie Izraela. A ty, smierdzaca siarka i szambem antysemitko, pewnie zalujesz, ze twoj diabelski guru nie dopial swego. Na szczescie sztandar Izraela dumnie powiewa nad Ziemia Obiecana, podczas gdy twoj idol, nadziany na ogniste widly Asmodeusza, wlasnie szykuje sie do zmiany miejsca zamieszkania z Ramallah na pelen wrzacej smoly kociol w centrum ostatniego kregu piekla. Tfu!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rachelka Re: To sie nazywalo "Mlot na czarownice" IP: *.twcny.rr.com 04.11.04, 21:32 Gość portalu: hgw napisał(a): > Malleus Maleficarum. J. Sprenger i H. Kraemer. 1489. Skadinad calkiem > nieglupia ksiazka, antysemicka zarazo. W 1941 r. "palestynski" wielki mufti > Jerozolimy pisal list do Hitlera, ponaglajacy go do wdrozenia "ostatecznego > rozwiazania" na terenie Izraela. A ty, smierdzaca siarka i szambem antysemitko > , > pewnie zalujesz, ze twoj diabelski guru nie dopial swego. Na szczescie sztanda > r > Izraela dumnie powiewa nad Ziemia Obiecana, podczas gdy twoj idol, nadziany na > ogniste widly Asmodeusza, wlasnie szykuje sie do zmiany miejsca zamieszkania z > Ramallah na pelen wrzacej smoly kociol w centrum ostatniego kregu piekla. Tfu! > !! wielki mufti prosze o wiecej wpisow,chlone je jak gabka. ty przerosles naszego fredka i fiktora. czysta poezja dla mych uszu. Sam-I-am I eat greeneggs and ham Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hgw Got something for you, Kerry fairy IP: *.acn.waw.pl 04.11.04, 21:41 BARBER: I wanted to be... a lumberjack! Leaping from tree to tree, as they float down the mighty rivers of British Columbia. The Giant Redwood. The Larch. The Fir! The mighty Scots Pine! The lofty flowering Cherry! The plucky little Apsen! The limping Roo tree of Nigeria. The towering Wattle of Aldershot! The Maidenhead Weeping Water Plant! The naughty Leicestershire Flashing Oak! The flatulent Elm of West Ruislip! The Quercus Maximus Bamber Gascoigni! The Epigillus! The Barter Hughius Greenus! With my best buddy by my side, we'd sing! Sing! Sing! [singing] I'm a lumberjack, and I'm okay. I sleep all night and I work all day. MOUNTIES: He's a lumberjack, and he's okay. He sleeps all night and he works all day. BARBER: I cut down trees. I eat my lunch. I go to the lavatory. On Wednesdays I go shoppin' And have buttered scones for tea. MOUNTIES: He cuts down trees. He eats his lunch. He goes to the lavatory. On Wednesdays he goes shopping And has buttered scones for tea. He's a lumberjack, and he's okay. He sleeps all night and he works all day. BARBER: I cut down trees. I skip and jump. I like to press wild flowers. I put on women's clothing And hang around in bars. MOUNTIES: He cuts down trees. He skips and jumps. He likes to press wild flowers. He puts on women's clothing And hangs around in bars?! He's a lumberjack, and he's okay. He sleeps all night and he works all day. BARBER: I cut down trees. I wear high heels, Suspendies, and a bra. I wish I'd been a girlie, Just like my dear Papa. MOUNTIES: He cuts down trees. He wears high heels, Suspendies, and a bra?! [talking] What's this? Wants to be a girlie?! Oh, My! And I thought you were so rugged! Poofter!... [singing] He's a lumberjack, and he's okay. He sleeps all night and he works all day. He's a lumberjack, and he's okaaaaay. He sleeps all night and he works all day. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rachelka Re: got something for you-mee too IP: *.twcny.rr.com 04.11.04, 21:47 prosze zrob mala przysluge dla ludzkosci,wpisz sie do tej strony internetowej "Darwin award" jako ten ktory robi przysluge ludzkosci usuwajac sie z tej ziemi. by sweetheart. www.darwinawards.com/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hgw Chetnie sie wpisze, IP: *.acn.waw.pl 04.11.04, 21:53 jesli ty przekujesz slowa w czyny i rzucisz sie pod Amtrak w gescie protestu przeciwko postepom syjonizmu, jednoczesnie eliminujac swoje zdegenerowane geny z genetycznej puli ludzkosci i dolaczajac do swojego nazistowskiego idola Arafata, smazacego sie wlasnie obok Hitlera, Stalina i Pol-pota w centralnym kotle ostatniego kregu piekla. Tfu!! Wy, lewackie cioty, nie macie wstydu, na szczescie przepadliscie we wtorkowych wyborach i przepadniecie w procesie ewolucji jako nieudany polprodukt gatunku Homo sapiens sapiens. A kysz!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rachelka Re: Chetnie sie wpisze, IP: *.twcny.rr.com 04.11.04, 21:56 Gość portalu: hgw napisał(a): > jesli ty przekujesz slowa w czyny i rzucisz sie pod Amtrak w gescie protestu > przeciwko postepom syjonizmu, jednoczesnie eliminujac swoje zdegenerowane geny > z > genetycznej puli ludzkosci i dolaczajac do swojego nazistowskiego idola Arafata > , > smazacego sie wlasnie obok Hitlera, Stalina i Pol-pota w centralnym kotle > ostatniego kregu piekla. Tfu!! Wy, lewackie cioty, nie macie wstydu, na > szczescie przepadliscie we wtorkowych wyborach i przepadniecie w procesie > ewolucji jako nieudany polprodukt gatunku Homo sapiens sapiens. A kysz!! e ja sie nie moge usunac jak takie sliczne okazy meskie jeszcze na ziemi polskiej istnieja. pojde za to do mej piwniczki i otworze butelke przedniego Chardonnay i chlapne za twe zdrowie. ty sliczny homo ledwo sapiens meski,och takich to bym na sniadanie polknela na raz,dwa,trzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hgw Chardonnay, ciemiego? IP: *.acn.waw.pl 04.11.04, 22:05 Na nic wiecej cie nie stac, jak na jakiegos generycznego plonka, tfu!! Chyba tez otworze sobie jakas flaszke, moze Gevrey-Chambertin, zeby uczcic zejscie najlepszego poplecznika Nieprzyjaciela do najglebszego kregu piekla. Wypije i za twoje zdrowie, zebys predko dolaczyla do swojego idola - hot on the pitchfork of Samael. Memento mori!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rachelka Re: Chardonnay, ciemiego? IP: *.twcny.rr.com 04.11.04, 22:09 Gość portalu: hgw napisał(a): > Na nic wiecej cie nie stac, jak na jakiegos generycznego plonka, tfu!! Chyba > tez otworze sobie jakas flaszke, moze Gevrey-Chambertin, zeby uczcic zejscie > najlepszego poplecznika Nieprzyjaciela do najglebszego kregu piekla. Wypije i > za twoje zdrowie, zebys predko dolaczyla do swojego idola - hot on the pitchfor > k > of Samael. Memento mori!!! e tam jako czarownica mam takie dobre Chardonnay z Delheim winnicy,jesli wiesz,gdzie to jest. tam maja takie wspaniale wina i ich chardonnay zajelo akurat pierwsze miejsce i kosztowalo mnie majatek.niech tam strace na homo ledwo sapiens z polski. cheers wesoly. a pichfor niestety nie istnieje jest pitchfork, jak juz tak chcesz mnie nadziac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hgw Re: Chardonnay, ciemiego? IP: *.acn.waw.pl 04.11.04, 22:20 Delheim, Zuid Afrika? No, nienajgorsze, jak na Nowy Swiat, chociaz ja akurat zdecydowanie preferuje NZ. Coz, de gustibus non disputandum est. W kazdym razie, nie sadze, zebys zbankrutowala. Enjoy! Ja w kazdym razie zdecydowanie wole wina czerwone, jak krew arabusow, ktorych hurtowo wysylamy przed oblicze Allaha. Teraz bedzie o tyle zabawnie, ze z trzy lub cztery frakcje terrorystyczne beda po smierci Arafata wyrzynac sie same nawzajem, oszczedzajac naszych chlopakow i amunicje. Hablo ingles, czytaj uwazniej, nie zjadam literek w widlach, chyba ze twoj super-czytnik nie moze sobie poradzic. Zreszta jaka roznica na co cie diably nadzieja, wazne jest w jak goracej smole bedziesz sie smazyc. Z tego punktu widzenia Chardonnay ci sie przyda, dobrze schlodzone, pij poki czas, bo w piekle podaja tylko goraca kawe po turecku. Cheers! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rachelka Re: Chardonnay, ciemiego? IP: *.twcny.rr.com 04.11.04, 22:34 Gość portalu: hgw napisał(a): > Delheim, Zuid Afrika? > No, nienajgorsze, jak na Nowy Swiat, chociaz ja akurat zdecydowanie preferuje N > Z. > Coz, de gustibus non disputandum est. W kazdym razie, nie sadze, zebys > zbankrutowala. Enjoy! w rzeczy samej ten rocznik ktory ja kupilam jest akurat drogi. ja lubie rowniez czerwone,ale nie ma to jak dobre biale australijskie lub sa. jako czarownica mam i swoje preferencje a co do mego odejscia to sie nie martw. tylko szlachetni,tacy jak ty ,zyja krotko zlego diabli nie biora, najwyzej do afryki na safari, tam moge jechac i z zulusami tanczyc, anytime. cheers Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hgw Re: Chardonnay, ciemiego? IP: *.acn.waw.pl 04.11.04, 22:52 > w rzeczy samej ten rocznik ktory ja kupilam jest akurat drogi. Heh, chyba Cie nacieli (albo wina z ZA sa strasznie drogie w Twojej okolicy, nienajlepiej sie czuje w specyfice NY o ile dobrze interpretuje Twoj IP). > ja lubie rowniez 0czerwone,ale nie ma to jak dobre biale australijskie > lub sa. Stanowczo polecam NZ. No i warto zerknac do Chile, tu kultura uprawy winorosli rozni sie od producenta do producenta, ale mozna znalezc kilka perelek. > jako czarownica mam i swoje preferencje a co do mego odejscia to sie > nie martw. Czarownica, powiadasz? Znalem kilka dziewczyn w Warszawie, bardzo milych skadinad, ktore przedstawialy sie jako czarownice. Dam Ci dobra rade, z zyczliwosci (moze z moich poprzednich listow ta zyczliwosc nie wynika, ale uwierz mi na slowo). Przedstawianie sie jako czarownica jest tylez intrygujace, co pretensjonalne. Ale nie igraj z ogniem, bo nie warto - ogien piekielny parzy mocniej, i ze tak powiem, permanentnie. > tylko szlachetni,tacy jak ty ,zyja krotko zlego diabli nie biora, najwyzej > do afryki na safari, tam moge jechac i z zulusami tanczyc, anytime. Zeby bylo tak wesolo. Messrs. Mbeki i Mugabe najchetniej widzieliby taka jak Ty idealistke wbita na rozen lub na dzide. Romantyczne tance z Zulusami mozna wlozyc miedzy opowiesci z czasow wojen burskich. W sumie niestety, swiat bylby o wiele fajniejszy, gdybysmy mogli sie ze wszystkimi bratac, hgw z arabusami, a Rachelka z wojownikami zulu. W sumie mile z Ciebie dziewcze, choc egzaltowane i niemadre. Ale moze kiedys wydoroslejesz - oby! Cheers! cheers Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bart Re: Chardonnay, ciemiego? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.11.04, 09:51 LUDZIE!! Czy wy nie widzicie, że pasujecie do siebie ;-) Przeciwieństwa się przyciągają, więc umówcie się w realu, wypijcie se jakieś winko, albo kilka (jak będziecie mieli taką potrzebę) i doprowadźcie do kompromisu :-). Make kids, no war :-) cheers :-p Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anna Re: To sie nazywalo "Mlot na czarownice" IP: *.brk.biu.ac.il 10.11.04, 21:58 Jak mogl Arafat brac "udzial w zbrojnym buncie przeciwko Izraelowi"?Przeciez panstwo to powstalo dopiero w 1948... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Antysemitka Re: Ogien sie hajcuje..... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.11.04, 18:58 Ziemia jest niczyja? czyzby? Jestes zalosny ze swoimi wyzwiskami i chyba nic innego nie umiesz jak ublizac innym. A takie tam katolickie garnki piekielne to mozesz pisac swoim dzieciakom w szkole lub w domu, bo to nie kosciol Have a nice day Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lena Re: Arafat - arabski terrorysta i morderca IP: 212.244.180.* 04.11.04, 17:50 Niech odpoczywa w spokoju... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sz Moze inaczej z tym Hitlerem IP: *.ls.luc.edu / 147.126.95.* 04.11.04, 18:42 Jet przyslowie: Kto z kim przestaje takim sie staje.. Cos przodkowie szarona za dlugo siedzieli pod SS i od nich cos przejeli.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: offca Re: Arafat - symbol walki o niepodległość IP: 5.5R* / 212.25.109.* 04.11.04, 18:01 symbolem walki o niepodleglosc to dla mnie sa duchowi przywodcy Tybetu. Obysmy nie mieli zbyt wielu takich "bojownikow o niepodleglosc" jak Arafat i jego ludzie. Jesli walka o niepodlegosc oznacza wysadzanie sie w autobusie pelnym cywili... Mam nadzieje, ze Palestynczycy przyjma smierc Arafata w spokoju. i ze jego nastepca wykarze sie rozumem politycznym i bedzie szansa na normalne rozmowy pokojowe, na kompromis. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sz Re: Arafat - symbol walki o niepodległość IP: *.ls.luc.edu / 147.126.95.* 04.11.04, 18:49 a) jest roznica miedzy Arafatem i Hamasem. To nie Arafat wysyla terrorystow. b) duchowi przywodcy tybetu??? Hehehehe... Zanim zaczeli pokojowe biadolenie, to zorganizowali rewolucje w ktorej zginelo tysiace ludzi. Ta zreszta byla wspierana przez CIA. Dostarczali oni pokojowym Lamom broni i pomagali im szkolic zolnierzy. Inicjatorem powstania byl rodzony brat Dalaj Lamy - troche mniej pokojowy. W obliczu tych faktow, dajcie Arafotowi troche czasu, moze tez zmieni zdanie i zalozy pomaranczowa kamizelke i bedzie tanczyl z bembenkiem ku uciesze naiwniakow. Odpowiedz Link Zgłoś
xtrmntr Brawo dla GW za ten tytul. 04.11.04, 18:02 Patrzec tylko jak sie zaraz zleci rosierdzone zydowskie scierwojadztwo i zacznie ujadac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: http://mahomet.tk/ Re: Arafat - symbol walki o niepodległość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 18:45 http://mahomet.tk/ Polecam lektore stron: http://mahomet.tk/ http://islam.own.pl/KonfliktIslamu.zip http://islam.own.pl/ http://mahomet.own.pl/ oraz http://koran.own.pl/ ISLAMSKA INWAZJA Konfrontacja najbardziej rozprzestrzeniającej się religii świata Islam jest nie tylko religią dominującą w Afryce Północnej ale jest również drugą co do wielkości religią na świecie po chrześcijaństwie. Na skutek liberalnej polityki emigracyjnej, miliony muzułmanów wyemigrowało na zachód w poszukiwaniu lepszego życia. Stąd w wielu tradycyjnie chrześcijańskich narodach islam stał się drugą największą religią. Dla przykładu, we Francji i w Niemczech ludność muzułmańska liczy się obecnie w milionach. Sytuacja na Wyspach Brytyjskich jest zdumiewająca. Jest tam obecnie więcej arabskich muzułmanów niż metodystów! Są oni jeszcze bardziej liczebni niż ewangeliczni chrześcijanie. Finansowani dochodami ze sprzedaży arabskiej ropy naftowej, muzułmanie nabywają opuszczone kościoły anglikańskie i zamieniają je na meczety, w tempie takim, że jak utrzymują niektórzy z nich, Anglia będzie pierwszym muzułmańskim krajem w Europie. Sytuacja prawna osiągnęła stan, w którym Parlament Brytyjski zmuszony został zezwolić muzułmanom na odejście od obowiązującego Prawa Powszechnego w kwestii rozwodów, zezwalając na praktykę prawa islamskiego. Od roku 1955, kiedy w Australii było około 800 muzułmanów, przybyło 200 000 wyznawców Mahometa (1990r). Stały napływ emigrantów arabskich trwa niezmiennie. Szacuje się, że w samym stanie Wiktoria jest więcej muzułmanów niż baptystów. W Ameryce Północnej jest obecnie ponad 4 miliony muzułmanów. Niektórzy badacze utrzymują, że obecnie jest więcej muzułmanów w Ameryce Północnej niż Żydów. Oznaczałoby to, że islam jest drugą co do wielkości religią w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie. Ponad 500 ośrodków islamskich zostało wybudowanych w Stanach Zjednoczonych. Ponad 60 procent muzułmanów amerykańskich jest pochodzenia arabskiego, podczas gdy pozostałe 40 procent to różne murzyńskie sekty islamskie. Oficjalnie w Stanach Zjednoczonych jest więcej muzułmanów niż episkopalian. Należy przy okazji wspomnieć o niewiarygodnych roszczeniach niektórych muzułmanów, utrzymujących, że w Stanach Zjednoczonych jest od 10 do 25 milionów muzułmanów. W trakcie audycji radiowej 22 lutego 1991 roku przedstawiciel Centrum Informacyjnego Islamu w USA utrzymywał, że na świecie jest ponad 2 miliardy muzułmanów i ponad 10 milionów w USA. Zapytany o wskazanie jakiejkolwiek publikacji tych danych nie potrafił jej przedstawić. Skonfrontowany informacjami encyklopedycznymi, rocznikami statystycznymi, gazetami i publikacjami takimi jak Time i Newsweek, które zgodnie określają liczbę muzułmanów w USA na 3-4 miliony, odparł on, że wszystkie one są w błędzie! Nam jednak pozostaje trzymanie się ustalonych standardów odniesienia, dopóki muzułmanie nie przedstawią czegoś konkretnego na poparcie swoich odmiennych ambicji. Na przykład, rocznik statystyczny z 1989 roku stwierdza, że w Ameryce Północnej było 2,6 miliona muzułmanów i tylko 860 milionów na całym świecie. Nawet dodając milion do przytoczonych danych aby uaktualnić je do danych z roku 1991, daleko jeszcze do przytoczonych roszczeń muzułmanów. Jeden z muzułmańskich przywódców w Detroit utrzymywał w programie radiowym, że w samym Nowym Jorku jest 600 000 muzułmanów. Takie niesamowite roszczenia wyrządzają sprawie muzułmanów więcej szkody niż pożytku. Niezależnie jak wielu muzułmanów znalazło się na Zachodzie w poszukiwaniu pracy, kraje gościnne muszą próbować zrozumieć nowoprzybyłych oraz zasymilować ich. Kiedy zachodni żołnierze pojawili się na Bliskim Wschodzie, arabscy dyktatorzy z Khadaffim i Saddamen Husseinem na czele wzywali muzułmanów do dżihadu, czyli Świętej Wojny przeciw tym wojskom. Główną przyczyną tego wezwania było to, że żołnierze ci w większości byli wyznania chrześcijańskiego, a więc według islamu niewiernymi. Tak więc dyktatorzy ci wzywali muzułmanów aby zabijali tych żołnierzy dlatego, że byli oni chrześcijanami. Doprawdy stwierdzenie to jest godne pożałowania ale prawdziwe. Według zachodniego sposobu rozumowania, różnice religijne nie mogą prowadzić do destrukcji życia i dóbr osobistych kogokolwiek. Ludziom pozostawiona jest wolność do praktykowania jak i od praktykowania religii w zgodzie z ich własnym sumieniem. Stąd muzułmanie muszą zrozumieć dlaczego ludzie na Zachodzie czasami czują się nieswojo widząc masową imigrację arabskich muzułmanów do ich własnych krajów. 6 lutego 1991 roku gazeta USA Today na pierwszych stronach opublikowała wyniki sondażu przeprowadzonego wśród arabskich muzułmanów zamieszkałych w USA odnośnie ich nastawienia do wojny aliantów z reżimem Saddama Husseina. Wyniki sondażu były zaskakujące. Na pytanie "czy jesteś gotów aby twój syn/córka brali udział w wojnie przeciw Saddamowi?" 82% respondentów powiedziało -nie. Jedynie 18% badanych gotowych było poprzeć USA w wojnie przeciw Irakowi. Zapytani czy popierają sposób w jaki prezydent Bush panuje nad sytuacją 62% powiedziało -nie. W sondażu wyszło na jaw, że ponad połowa amerykańskich arabskich muzułmanów nie poprze jakiejkolwiek wojny USA z krajem arabskim. Jedno co wykazał ów sondaż ponad wszelką wątpliwość to to, że wielu arabskich muzułmanów nie zasymilowało się w amerykańskim tyglu. Wygląda na to, że nadal są oni bardziej arabami niż amerykanami. Przywiązanie muzułmanów do arabskiej kultury, narodowości i arabskich interesów politycznych mimo wieloletniego zamieszkiwania na Zachodzie napawa wielu niepokojem. Zadają oni słuszne pytanie, "Komu są lojalni muzułmanie arabscy? Czy zachodnim narodom, które udzieliły im gościny i umożliwiły lepsze życie, czy nadal jedynie arabskim krajom?" Jest naszym pragnieniem poinformować ludzi na Zachodzie o naturze i roszczeniach Islamu, oraz wykazać, dlaczego naukowcy badający problematykę bliskowschodnią odrzucają te roszczenia. Musimy także przypomnieć, że muzułmanie nie zwlekają aby potępić i zaprzeczyć podstawowym doktrynom innych religii, jak na przykład chrześcijaństwu. Odwiedziwszy wiele muzułmańskich ośrodków informacyjnych i meczetów zebrałem wiele literatury muzułmańskiej otwarcie atakującej Biblię, zaprzeczającej Trójcy Św., boskości Chrystusa, jego Synostwa, Jego śmierci na krzyżu, Jego zmartwychwstaniu w ciele oraz Jego wstawiennictwa po prawicy Boga Ojca. Skoro muzułmanie nie mają najmniejszych skrupułów krytykować inne religie, skąd u nich obawa przed uczciwą, naukową krytyką Islamu? W końcu te same prawa wolności, jakie pozwalają im krytykować inne religie dają innym również prawo poddawać krytyce Islam. Miecz wolności religijnej zawsze tnie na obie strony. Ciężar dowodu powołania Mahometa na proroka jak i natchnienia Koranu spoczywa na muzułmanach. Tak więc rozpatrzymy argumenty przytaczane przez muzułmanów i przekonamy się czy ostoją się one w świetle naukowej analizy. reszta szczegulow na stronie http://islam.own.pl/ http://mahomet.tk/ http://mahomet.own.pl/ oraz http://koran.own.pl/ dla osob wladajacych angielskim ponadto polecam: http://www.chick.com/reading/tracts/0042/0042_01.asp http://www.chick.com/reading/tracts/1000/1000_01.asp http://www.chick.com/reading/tracts/1004/1004_01.asp http://www.chick.com/reading/tracts/5004/5004_01.asp http://www.chick.com/information/religions/islam/ jest tez ciekawa prezentacja multimedialna [ok. 6,3 MB]: http://islam.own.pl/KonfliktIslamu.zip natomiast szukajacych ogolnych informacji zapraszam do: http://Chrystus.tk/ http://Chrystus.Jezus.pl/ oraz http://alberto.pl/ a także: http://komiksy.own.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
fredzio54 Re: Arafat - symbol walki o niepodległość 04.11.04, 18:46 zdech razem z senem palestyna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: http://mahomet.tk/ Arafat - symbol walki o niepodległość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 18:49 http://mahomet.tk/ http://mahomet.own.pl/ Polecam lektore stron: http://mahomet.tk/ http://islam.own.pl/KonfliktIslamu.zip http://islam.own.pl/ http://mahomet.own.pl/ oraz http://koran.own.pl/ ISLAMSKA INWAZJA Konfrontacja najbardziej rozprzestrzeniającej się religii świata Islam jest nie tylko religią dominującą w Afryce Północnej ale jest również drugą co do wielkości religią na świecie po chrześcijaństwie. Na skutek liberalnej polityki emigracyjnej, miliony muzułmanów wyemigrowało na zachód w poszukiwaniu lepszego życia. Stąd w wielu tradycyjnie chrześcijańskich narodach islam stał się drugą największą religią. Dla przykładu, we Francji i w Niemczech ludność muzułmańska liczy się obecnie w milionach. Sytuacja na Wyspach Brytyjskich jest zdumiewająca. Jest tam obecnie więcej arabskich muzułmanów niż metodystów! Są oni jeszcze bardziej liczebni niż ewangeliczni chrześcijanie. Finansowani dochodami ze sprzedaży arabskiej ropy naftowej, muzułmanie nabywają opuszczone kościoły anglikańskie i zamieniają je na meczety, w tempie takim, że jak utrzymują niektórzy z nich, Anglia będzie pierwszym muzułmańskim krajem w Europie. Sytuacja prawna osiągnęła stan, w którym Parlament Brytyjski zmuszony został zezwolić muzułmanom na odejście od obowiązującego Prawa Powszechnego w kwestii rozwodów, zezwalając na praktykę prawa islamskiego. Od roku 1955, kiedy w Australii było około 800 muzułmanów, przybyło 200 000 wyznawców Mahometa (1990r). Stały napływ emigrantów arabskich trwa niezmiennie. Szacuje się, że w samym stanie Wiktoria jest więcej muzułmanów niż baptystów. W Ameryce Północnej jest obecnie ponad 4 miliony muzułmanów. Niektórzy badacze utrzymują, że obecnie jest więcej muzułmanów w Ameryce Północnej niż Żydów. Oznaczałoby to, że islam jest drugą co do wielkości religią w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie. Ponad 500 ośrodków islamskich zostało wybudowanych w Stanach Zjednoczonych. Ponad 60 procent muzułmanów amerykańskich jest pochodzenia arabskiego, podczas gdy pozostałe 40 procent to różne murzyńskie sekty islamskie. Oficjalnie w Stanach Zjednoczonych jest więcej muzułmanów niż episkopalian. Należy przy okazji wspomnieć o niewiarygodnych roszczeniach niektórych muzułmanów, utrzymujących, że w Stanach Zjednoczonych jest od 10 do 25 milionów muzułmanów. W trakcie audycji radiowej 22 lutego 1991 roku przedstawiciel Centrum Informacyjnego Islamu w USA utrzymywał, że na świecie jest ponad 2 miliardy muzułmanów i ponad 10 milionów w USA. Zapytany o wskazanie jakiejkolwiek publikacji tych danych nie potrafił jej przedstawić. Skonfrontowany informacjami encyklopedycznymi, rocznikami statystycznymi, gazetami i publikacjami takimi jak Time i Newsweek, które zgodnie określają liczbę muzułmanów w USA na 3-4 miliony, odparł on, że wszystkie one są w błędzie! Nam jednak pozostaje trzymanie się ustalonych standardów odniesienia, dopóki muzułmanie nie przedstawią czegoś konkretnego na poparcie swoich odmiennych ambicji. Na przykład, rocznik statystyczny z 1989 roku stwierdza, że w Ameryce Północnej było 2,6 miliona muzułmanów i tylko 860 milionów na całym świecie. Nawet dodając milion do przytoczonych danych aby uaktualnić je do danych z roku 1991, daleko jeszcze do przytoczonych roszczeń muzułmanów. Jeden z muzułmańskich przywódców w Detroit utrzymywał w programie radiowym, że w samym Nowym Jorku jest 600 000 muzułmanów. Takie niesamowite roszczenia wyrządzają sprawie muzułmanów więcej szkody niż pożytku. Niezależnie jak wielu muzułmanów znalazło się na Zachodzie w poszukiwaniu pracy, kraje gościnne muszą próbować zrozumieć nowoprzybyłych oraz zasymilować ich. Kiedy zachodni żołnierze pojawili się na Bliskim Wschodzie, arabscy dyktatorzy z Khadaffim i Saddamen Husseinem na czele wzywali muzułmanów do dżihadu, czyli Świętej Wojny przeciw tym wojskom. Główną przyczyną tego wezwania było to, że żołnierze ci w większości byli wyznania chrześcijańskiego, a więc według islamu niewiernymi. Tak więc dyktatorzy ci wzywali muzułmanów aby zabijali tych żołnierzy dlatego, że byli oni chrześcijanami. Doprawdy stwierdzenie to jest godne pożałowania ale prawdziwe. Według zachodniego sposobu rozumowania, różnice religijne nie mogą prowadzić do destrukcji życia i dóbr osobistych kogokolwiek. Ludziom pozostawiona jest wolność do praktykowania jak i od praktykowania religii w zgodzie z ich własnym sumieniem. Stąd muzułmanie muszą zrozumieć dlaczego ludzie na Zachodzie czasami czują się nieswojo widząc masową imigrację arabskich muzułmanów do ich własnych krajów. 6 lutego 1991 roku gazeta USA Today na pierwszych stronach opublikowała wyniki sondażu przeprowadzonego wśród arabskich muzułmanów zamieszkałych w USA odnośnie ich nastawienia do wojny aliantów z reżimem Saddama Husseina. Wyniki sondażu były zaskakujące. Na pytanie "czy jesteś gotów aby twój syn/córka brali udział w wojnie przeciw Saddamowi?" 82% respondentów powiedziało -nie. Jedynie 18% badanych gotowych było poprzeć USA w wojnie przeciw Irakowi. Zapytani czy popierają sposób w jaki prezydent Bush panuje nad sytuacją 62% powiedziało -nie. W sondażu wyszło na jaw, że ponad połowa amerykańskich arabskich muzułmanów nie poprze jakiejkolwiek wojny USA z krajem arabskim. Jedno co wykazał ów sondaż ponad wszelką wątpliwość to to, że wielu arabskich muzułmanów nie zasymilowało się w amerykańskim tyglu. Wygląda na to, że nadal są oni bardziej arabami niż amerykanami. Przywiązanie muzułmanów do arabskiej kultury, narodowości i arabskich interesów politycznych mimo wieloletniego zamieszkiwania na Zachodzie napawa wielu niepokojem. Zadają oni słuszne pytanie, "Komu są lojalni muzułmanie arabscy? Czy zachodnim narodom, które udzieliły im gościny i umożliwiły lepsze życie, czy nadal jedynie arabskim krajom?" Jest naszym pragnieniem poinformować ludzi na Zachodzie o naturze i roszczeniach Islamu, oraz wykazać, dlaczego naukowcy badający problematykę bliskowschodnią odrzucają te roszczenia. Musimy także przypomnieć, że muzułmanie nie zwlekają aby potępić i zaprzeczyć podstawowym doktrynom innych religii, jak na przykład chrześcijaństwu. Odwiedziwszy wiele muzułmańskich ośrodków informacyjnych i meczetów zebrałem wiele literatury muzułmańskiej otwarcie atakującej Biblię, zaprzeczającej Trójcy Św., boskości Chrystusa, jego Synostwa, Jego śmierci na krzyżu, Jego zmartwychwstaniu w ciele oraz Jego wstawiennictwa po prawicy Boga Ojca. Skoro muzułmanie nie mają najmniejszych skrupułów krytykować inne religie, skąd u nich obawa przed uczciwą, naukową krytyką Islamu? W końcu te same prawa wolności, jakie pozwalają im krytykować inne religie dają innym również prawo poddawać krytyce Islam. Miecz wolności religijnej zawsze tnie na obie strony. Ciężar dowodu powołania Mahometa na proroka jak i natchnienia Koranu spoczywa na muzułmanach. Tak więc rozpatrzymy argumenty przytaczane przez muzułmanów i przekonamy się czy ostoją się one w świetle naukowej analizy. reszta szczegulow na stronie http://islam.own.pl/ http://mahomet.tk/ http://mahomet.own.pl/ oraz http://koran.own.pl/ dla osob wladajacych angielskim ponadto polecam: http://www.chick.com/reading/tracts/0042/0042_01.asp http://www.chick.com/reading/tracts/1000/1000_01.asp http://www.chick.com/reading/tracts/1004/1004_01.asp http://www.chick.com/reading/tracts/5004/5004_01.asp http://www.chick.com/information/religions/islam/ jest tez ciekawa prezentacja multimedialna [ok. 6,3 MB]: http://islam.own.pl/KonfliktIslamu.zip natomiast szukajacych ogolnych informacji zapraszam do: http://Chrystus.tk/ http://Chrystus.Jezus.pl/ oraz http://alberto.pl/ a także: http://komiksy.own.pl/ Polecam lektore stron: http://mahomet.tk/ http://islam.own.pl/KonfliktIslamu.zip http://islam.own.pl/ http://mahomet.own.pl/ oraz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: normalny Re: Arafat - symbol walki o niepodległość IP: *.ls.luc.edu / 147.126.95.* 04.11.04, 19:03 HEHEHE, z twojego tekstu (na dole) wynika ze Arabowie sie raczej dobrze zintegrowali z republikanskimi protestantami. Bo przeciez na podobne pytanie senatorowie odpowiedzieli jednoglosnie milczeniem. Jakos tez nie chcieli tam nikogo wysylac ze swojej rodziny. To chyba trzeba byc tak mpowalonym jak ty Mahomet zeby na wojne swoje dzieci wysylac. "6 lutego 1991 roku gazeta USA Today na pierwszych stronach opublikowała wyniki sondażu przeprowadzonego wśród arabskich muzułmanów zamieszkałych w USA odnośnie ich nastawienia do wojny aliantów z reżimem Saddama Husseina. Wyniki sondażu były zaskakujące. Na pytanie "czy jesteś gotów aby twój syn/córka brali udział w wojnie przeciw Saddamowi?" 82% respondentów powiedziało -nie." Strzel se baranka i pomysl zanim zaczniesz cytowac i publikowac strony. Polecam tez klase z logiki... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: www.islam.own.pl [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 12:01 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Quark ARAFAT URODZIL SIE W STREFIE GAZY A NIE W IP: *.union01.nj.comcast.net 04.11.04, 19:00 Kairze. Tak podaje przynajmnie Jewish Virtual Library. I kto ma tutaj racje? Odpowiedz Link Zgłoś
fredzio54 Re: ARAFAT URODZIL SIE W STREFIE GAZY A NIE W 04.11.04, 19:03 w Kairze w 1929 maja tam tez domek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Quark Byc moze masz racje Fredzio! Nie zakladalbym sie, IP: *.union01.nj.comcast.net 04.11.04, 19:07 sprawdzilem tylko na Google pod haslem ,,Arafat" i wyskoczyl mi adres: www.us-israel.org/jsource/biography/arafat.html - 8k, tam jest miejsce urodzenia -Strefa Gazy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: w34 1970-1989 OWP prowadzi partyzancką walkę przeciw IP: *.tkpsa.pl 04.11.04, 19:03 Cytat z GW: "1970-1989 OWP prowadzi partyzancką walkę przeciw Izraelowi i zachodnim celom" Może ja mam słabą pamięć, ale czy porywanie samolotów, statków, mordowanie sportowdców na olimpiadzie to jest partyzancjka walka? Josip Broz Tito, Bór-Komorowski albo nawet Che Guevara mieli by na ten temat pewnie inne zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: igor Jordania nie zgadza sie na niepodleglosc IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 04.11.04, 21:10 'palestyny'. Biedni Haszemici wiedza, ze niepodlegla 'palestyna' to wyrok smierci na ich krolestwo. Az 70% ludnosci tego kraju to 'palestynczycy'. Juz dwa razy probowali zdobyc Jordanie dla siebie. Ostatnie pwstanie zostalo stlumione przez armie krolewska kosztem zycia 103 tys. 'palestynczykow'. Nie podano ilu zolnierzy haszemickich zginelo. Tak wiec niby popierajac Arafata, Jordanczycy (Beduini, Arabowie transjordanscy itp) modla sie do Allaha, zeby po Arafacie byl jeszcze glupszy przywodca. Tak aby 'palestynczycy' nie mieli szans na swoje panstwo. Biorac pod uwage "wysoki poziom" szkolnictwa arabskiego w ogole, znalezc glupszego niz Arafat nie bedzie trudno - Allah wyslucha krola. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ibrahim ibn Lamin [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 11:59 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
sunday Co za idiotyzmy! 11.11.04, 09:13 Arafat wygrał "bitwę o Karamah"!? Skądże! Uciekł na motorze przed Izraelczykami, któzy "bitwy" wcale nie przegrali, choć nie udało się im wytłuc wszystkich terrorystów. Co to za określenie "OWP prowadzi partyzancką walkę przeciw Izraelowi i zachodnim celom"!? Czysta nowomowa! Ta partyzancka wojna polegała na wysadzaniu w powietrze autobusów z dziećmi. GW korzystała najwyraźniej z tekstów płatnych apologetów terrorysty Arafata (nie "prezydenta", a jedynie "chairmana" Autonomii). PS. Niech mu ziemia ciężką będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
sunday PS 11.11.04, 09:24 No i "wygrana" Palestyńczyków w Karameh polegała jedynie na tym, że niektórym udało się uciec (Arafatowi niestety też), zabijając przy tym parudziesięciu żołnierzy izraelskich. No i pan redaktor zupełnie zapomniał o chlubnej historii Arafata w Jordanii... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ibrahim ibn Lamin [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 11:58 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koko Niech mu ziemia lekką będzie IP: *.dz.com.pl 12.11.04, 14:18 Szkoda chłopiny. Wiele dobrego zrobił... Jego nie będzie, ale walka o niepodległą PALESTYNĘ trwać będzie... DO SKUTKU! Odpowiedz Link Zgłoś