Dodaj do ulubionych

Arafat - symbol walki o niepodległość

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.04, 14:22
NIECH ODPOCZYWA .......
Obserwuj wątek
    • Gość: erka Re: Arafat - symbol walki o niepodległość IP: *.in-addr.btopenworld.com 04.11.04, 15:08
      Arafat jest przede wszystkim symbolem terroryzmu.Fatah -jego
      organizacja,wslawila sie napasciami na przedszkola,autobusy z dziecmi
      itd.Dlaczego autor tej notki biograficznej nazywa tego obrzydliwego fizycznie
      herszta terrorystow -bojownikiem o niepodleglosc "przy uzyciu broni i srodkow
      pokojowych"?Jest jedno slowo ,ktore w przypadku Arafata jest
      adekwatne:terrorysta.
      Swiat bedzie przyjemniejszy,i na pewno piekniejszy,bez jego uczynkow i jego
      fizjonomii.Byle szybciej !

      • Gość: Antysemitka Re: Arafat - ERKa idz sie wyzerowac/wyresetowac IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.11.04, 18:47
        Erka, to chyba skrot od intesywnej pomocy i chyba ci sie przyda, zwlaszcza na
        mozg... szkoda ze nie wspomnialas jak zydzi morduja arabskie kobiety, dzieci,
        urzadza polowania na ludzi,mezczyznom ucina genitalia, kobietom w ciazy
        rozpruwa brzuchy.. nie przypomina ci to czegos... mnie tak postepuja jak
        nazisci, SS - czyli ofiara uczy sie od kata jak ma postepowac, nie dziwi mnie
        to, przeciez ci ktorzy przetrwali wojne ucza swoje wnuki i dzieci jak mordowac,
        teroryzowac i niszczyc wszystko co stanie im na drodze. Godne pozalowania sa
        wasze komentarze, lepiej poczytajcie sobie troche gazet i to nie tylko
        zydowskich, amerykanskich... zreszta i tak w bibli jest powiedziane ze narod
        zydowski nigdy nie bedzie mial swojego miejsca na ziemi, ojczyzny, wiec tego
        sie trzymam i mam nadzieje ze ktos w koncu spusci bombe i rozwali wszystko co
        zydowskie, wtedy bedzie spokoj.
        Have a nice day or evening!!!
    • fredzio54 Re: Arafat - symbol walki o niepodległość 04.11.04, 15:51
      Paris hospital source says no chance Arafat will awake from his coma

      Tells French TV that Palestinian leader is unconscious, unable to breath
      without life support. Adds Arafat has yet to respond to treatment or
      medication. Palestinians cancel press conference scheduled for tonight.
      Or Heler, Paris


      Advertisement
      Yasser Arafat is in critical condition and there is no chance he will wake up
      from his coma, a medical source at the Paris hospital where the Palestinian
      leader is being treated revealed this (Thursday) afternoon.

      The source, who spoke with French television, said Arafat was unconscious and
      is unable to breath without life support systems. He added that he has yet to
      respond to treatment or medication.

      The Palestinian delegation in Paris has announced that the press conference
      that was scheduled for this evening has been cancelled. It is estimated that
      Arafat’s severe deterioration is the reason behind the cancellation.

      Earlier, a senior Palestinian aide told CNN that Arafat has been in a coma
      since Wednesday night in the intensive care unit at a military hospital in
      Paris.

      However, some members of the Palestinian delegation in the French Capital
      denied that Arafat was in a coma. They said he had recieved a shot and "is now
      resting". In any case, all agree that the the Palestinian leader is in critical
      condition.

      According to Palestinian officials, the deterioration began last night at 10 pm
      (Paris time) as doctors decided to transfer the Palestinian leader from the
      hematological unit to the intensive care ward. Additional doctors were summoned
      in an attempt to stabilize his condition.

      Former Gaza security chief Mohammad Dahlan, who is with the Palestinian
      delegation in Paris, claimed earlier that there was no deterioration in
      Arafat’s condition and that the information came from Israeli sources “who are
      trying to complicate the situation”.

      On Tuesday, Palestinian officials said that doctors told Arafat that he has not
      been diagnosed with leukemia. However, an exact diagnosis was not determined or
      released to the press. Arafat is likely suffering from digestive and
      hematological problems.


    • Gość: hgw Arafat - arabski terrorysta i morderca IP: *.acn.waw.pl 04.11.04, 16:42
      W zyciu mial ambicje dorownac Hitlerowi - nie starczylo sil, srodkow i talentu.
      A teraz idzie do piekla i najwyzszy czas!
      • Gość: Lena Re: Arafat - arabski terrorysta i morderca IP: 212.244.180.* 04.11.04, 17:49
        Do piekła to powinien iść Sharon, bo to tylko w latach 80. wymordował więcej
        palestyńczyków niż Arafat Żydów przez całe życie. ZAnim zaczniecie pisać takie
        bzdury pouczcie się troche historii. jesteście ignorantami bazującymi na
        niewielu informacjach. Prawda jest taka , że Arafat robił to co polacy robili
        podczas powstania listopadowego, styczniowego itd. Palestyńczycy mają prawa do
        swojego państwa. Ich pech polega na tym, że nie do ich budżetu płynęły miliardy
        dolarów przekazywanych przez kongres amerykański tylko do Izraela. Na dzień
        dzisiejszy to Araf był tą osobą, która pełniła funkcję "bufora" na bliskim
        wschodzie. teraz się dopiero zacznie...
        • Gość: rachelka Re: Arafat - arabski terrorysta i morderca IP: *.twcny.rr.com 04.11.04, 18:05
          Gość portalu: Lena napisał(a):

          > Do piekła to powinien iść Sharon, bo to tylko w latach 80. wymordował więcej
          > palestyńczyków niż Arafat Żydów przez całe życie. ZAnim zaczniecie pisać takie
          >
          > bzdury pouczcie się troche historii. jesteście ignorantami bazującymi na
          > niewielu informacjach. Prawda jest taka , że Arafat robił to co polacy robili
          > podczas powstania listopadowego, styczniowego itd. Palestyńczycy mają prawa do
          > swojego państwa. Ich pech polega na tym, że nie do ich budżetu płynęły miliardy
          >
          > dolarów przekazywanych przez kongres amerykański tylko do Izraela. Na dzień
          > dzisiejszy to Araf był tą osobą, która pełniła funkcję "bufora" na bliskim
          > wschodzie. teraz się dopiero zacznie...

          otoz to polacy chyba zapomnieli slowo "okupacja" i co ono oznacza. niektorzy
          rozmowcy zapewne w czasie drugiej wojny swiatowej kolaborowaliby chetnie z
          niemcami,gdyz pech chcial,ze najechali oni na polske. prawo silniejszego i
          niewiedziec czemu ci glupi polacy sie bronili,przepraszam bandyci polscy sie
          bronili. wzorem szarona i izraela,trzeba bylo zyc jak bydlo i chwalic boga za
          kesek chleba. w koncu okupacja przez obce mocarstwo,burzenie domow,zabijanie
          dzieci,kobiet w ciazy,zbiorowa odpowiedzialnosc to nic wielkiego. na naszym
          miejscu powinnismy sie poprostu pogodzic z tym i surowo potepic wszystkich
          bojownikow o wolnosc i demokracje w polsce. gratulacje dla takich co nieczego
          nie rozumieja i maja papke z mozgu.
        • Gość: Tom Re: Arafat - arabski terrorysta i morderca IP: *.sub-166-180-48.myvzw.com 04.11.04, 18:08
          Terrorysta i morderca, ktory na Dzien Dziecka zyczyl palestynskim dzieciom, by
          zginely jak prawdziwi meczennicy. Miliardy dolarow? A co z miliardami, ktore
          caly "postepowy" swiat przez lata pompowal w OWP, czy nie wyladowaly na koncie
          Arafata? Dlaczego przemowienia Arafata po angielsku roznia sie od tych po
          arabsku? Bo po angielsku mowil do naiwnych "uzytecznych idiotow" a Zachodzie, a
          rozkazy wydawal swoim mordercom po arabsku.

          To ty sie poucz historii, zamiast bezmyslnie klepac propagandowe slogany.

          Nie slyszalem, by polscy powstancy mordowali rosyjskie dzieci i przypadkowych
          cywilow, ale , widocznie wiesz lepiej...
          • Gość: rachelka Re: Arafat - arabski terrorysta i morderca IP: *.twcny.rr.com 04.11.04, 18:17
            Gość portalu: Tom napisał(a):

            > Terrorysta i morderca, ktory na Dzien Dziecka zyczyl palestynskim dzieciom, by
            > zginely jak prawdziwi meczennicy. Miliardy dolarow? A co z miliardami, ktore
            > caly "postepowy" swiat przez lata pompowal w OWP, czy nie wyladowaly na koncie
            > Arafata? Dlaczego przemowienia Arafata po angielsku roznia sie od tych po
            > arabsku? Bo po angielsku mowil do naiwnych "uzytecznych idiotow" a Zachodzie, a
            >
            > rozkazy wydawal swoim mordercom po arabsku.
            >
            > To ty sie poucz historii, zamiast bezmyslnie klepac propagandowe slogany.
            >
            > Nie slyszalem, by polscy powstancy mordowali rosyjskie dzieci i przypadkowych
            > cywilow, ale , widocznie wiesz lepiej...

            dobre rady to daj sobie. od kiedy okupacja jest rzecza legalna,od kiedy
            okupujacy i okupowani sa i powinni byc tak samo traktowani. co do smierci dzieci
            to najpierwdz sprawdz kto i w jakim wieku ginal w polsce podczas wojen i
            powstan, a potem rozmawiaj ze mna. polacy jedyne co potrafia to pouczac drugich
            i pekac z wlasnego bufonowatego nadecia. jesli widzisz logike w tym,ze jeden z
            karabinem i czolgiem rozwala nieuzbrojone dziecko na terenie,ktory okupuje-to
            gratulacje. szkoda,ze twoje dziecko nie bedzie zabite na twoich oczach przez
            nowoczesna bron,moze wtedy ruszyloby i ciebie, moze wtedy podniosl bys kamien i
            rzucil w czolg, bedac wyzwany od terrorystow przez ludzi twego pokroju. czy ty
            myslisz ze palestynczycy nie maja prawa do zycia i egzystencji. w jaki sposob ty
            widzisz ich szanse obrony,przez poddanie sie w niewole,szkoda,ze polacy tego nie
            zrobili.
            • Gość: hgw Re: Arafat - arabski terrorysta i morderca IP: *.acn.waw.pl 04.11.04, 18:23
              Okupacja - czego? Poucz sie troche historii, kto tu kogo okupowal i kiedy. A
              ze AK mordowala niemieckich cywilow, patroszyla bagnetami ciezarne Niemki i
              rozrywala bombami niemieckie dzieci, to sie dopiero od ciebie i innych podlych
              antysemitow mozna dowiedziec. Ale pamietaj o smierci, ona tez i ciebie czeka, i
              o nagrodzie za twoje czyni i slowa, jaka niewatpliwie odbierzesz w piekle.
              • Gość: rachelka Re: Arafat - arabski terrorysta i morderca IP: *.twcny.rr.com 04.11.04, 18:35
                Gość portalu: hgw napisał(a):

                > Okupacja - czego? Poucz sie troche historii, kto tu kogo okupowal i kiedy. A
                > ze AK mordowala niemieckich cywilow, patroszyla bagnetami ciezarne Niemki i
                > rozrywala bombami niemieckie dzieci, to sie dopiero od ciebie i innych podlych
                > antysemitow mozna dowiedziec. Ale pamietaj o smierci, ona tez i ciebie czeka,
                > i
                > o nagrodzie za twoje czyni i slowa, jaka niewatpliwie odbierzesz w piekle.
                no nie wiedzialam,ze tereny palestynskie nie sa okupowane,to moze wszystko do
                izraela nalezy? zawsze cos madrego sie mozna dowiedziec. co do ofiar wojen to w
                powstaniach i drugiej wojnie swiatowej braly udzial rowniez polskie dzieci,ktore
                szly do boju zabijajc przeciwnika. nie zylam w tych czasach ale nie sadze,ze
                nikt z cywilow zycia przy tym nie stracil. co do okupacji jesli ty nie widzisz
                faktu kto tu jest okupantem,kto okupowanym i,ze jakiekolwiek prawa ludzkie do
                egzystencji zostaly pogwalcone, to idz soja droga czlowieku,szkoda na ciebie
                czasu. co do etykietek to ty sobie przylep sam "polski gbur" i prosze religia
                sie tu nie zaslaniaj,bo to wstyd.
                • Gość: hgw Ogien sie hajcuje, antysemicki nieuku IP: *.acn.waw.pl 04.11.04, 21:02
                  Te ziemie takoz naleza do Izraela, jak i do Rzymu, Bizancjum, Palestyny, Egiptu,
                  Asyrii... Tfu! Zalosna antysemitko, zakalo ludzkiego rodu, zalosna epigonko
                  Hitlera, tepe narzedzie w rekach Nieprzyjaciela
                  • Gość: rachelka Re: Ogien sie hajcuje, antysemicki nieuku IP: *.twcny.rr.com 04.11.04, 21:05
                    Gość portalu: hgw napisał(a):

                    > Te ziemie takoz naleza do Izraela, jak i do Rzymu, Bizancjum, Palestyny, Egiptu
                    > ,
                    > Asyrii... Tfu! Zalosna antysemitko, zakalo ludzkiego rodu, zalosna epigonko
                    > Hitlera, tepe narzedzie w rekach Nieprzyjaciela
                    • Gość: hgw To sie nazywalo "Mlot na czarownice" IP: *.acn.waw.pl 04.11.04, 21:16
                      Malleus Maleficarum. J. Sprenger i H. Kraemer. 1489. Skadinad calkiem
                      nieglupia ksiazka, antysemicka zarazo. W 1941 r. "palestynski" wielki mufti
                      Jerozolimy pisal list do Hitlera, ponaglajacy go do wdrozenia "ostatecznego
                      rozwiazania" na terenie Izraela. A ty, smierdzaca siarka i szambem antysemitko,
                      pewnie zalujesz, ze twoj diabelski guru nie dopial swego. Na szczescie sztandar
                      Izraela dumnie powiewa nad Ziemia Obiecana, podczas gdy twoj idol, nadziany na
                      ogniste widly Asmodeusza, wlasnie szykuje sie do zmiany miejsca zamieszkania z
                      Ramallah na pelen wrzacej smoly kociol w centrum ostatniego kregu piekla. Tfu!!!
                      • Gość: rachelka Re: To sie nazywalo "Mlot na czarownice" IP: *.twcny.rr.com 04.11.04, 21:32
                        Gość portalu: hgw napisał(a):

                        > Malleus Maleficarum. J. Sprenger i H. Kraemer. 1489. Skadinad calkiem
                        > nieglupia ksiazka, antysemicka zarazo. W 1941 r. "palestynski" wielki mufti
                        > Jerozolimy pisal list do Hitlera, ponaglajacy go do wdrozenia "ostatecznego
                        > rozwiazania" na terenie Izraela. A ty, smierdzaca siarka i szambem antysemitko
                        > ,
                        > pewnie zalujesz, ze twoj diabelski guru nie dopial swego. Na szczescie sztanda
                        > r
                        > Izraela dumnie powiewa nad Ziemia Obiecana, podczas gdy twoj idol, nadziany na
                        > ogniste widly Asmodeusza, wlasnie szykuje sie do zmiany miejsca zamieszkania z
                        > Ramallah na pelen wrzacej smoly kociol w centrum ostatniego kregu piekla. Tfu!
                        > !!

                        wielki mufti prosze o wiecej wpisow,chlone je jak gabka. ty przerosles naszego
                        fredka i fiktora. czysta poezja dla mych uszu.

                        Sam-I-am
                        I eat greeneggs and ham
                        • Gość: hgw Got something for you, Kerry fairy IP: *.acn.waw.pl 04.11.04, 21:41
                          BARBER:
                          I wanted to be... a lumberjack!

                          Leaping from tree to tree, as they float down the mighty rivers of British
                          Columbia. The Giant Redwood. The Larch. The Fir! The mighty Scots Pine! The
                          lofty flowering Cherry! The plucky little Apsen! The limping Roo tree of
                          Nigeria. The towering Wattle of Aldershot! The Maidenhead Weeping Water Plant!
                          The naughty Leicestershire Flashing Oak! The flatulent Elm of West Ruislip! The
                          Quercus Maximus Bamber Gascoigni! The Epigillus! The Barter Hughius Greenus!

                          With my best buddy by my side, we'd sing! Sing! Sing!

                          [singing]
                          I'm a lumberjack, and I'm okay.
                          I sleep all night and I work all day.

                          MOUNTIES:
                          He's a lumberjack, and he's okay.
                          He sleeps all night and he works all day.

                          BARBER:
                          I cut down trees. I eat my lunch.
                          I go to the lavatory.
                          On Wednesdays I go shoppin'
                          And have buttered scones for tea.

                          MOUNTIES:
                          He cuts down trees. He eats his lunch.
                          He goes to the lavatory.
                          On Wednesdays he goes shopping
                          And has buttered scones for tea.

                          He's a lumberjack, and he's okay.
                          He sleeps all night and he works all day.

                          BARBER:
                          I cut down trees. I skip and jump.
                          I like to press wild flowers.
                          I put on women's clothing
                          And hang around in bars.

                          MOUNTIES:
                          He cuts down trees. He skips and jumps.
                          He likes to press wild flowers.
                          He puts on women's clothing
                          And hangs around in bars?!

                          He's a lumberjack, and he's okay.
                          He sleeps all night and he works all day.

                          BARBER:
                          I cut down trees. I wear high heels,
                          Suspendies, and a bra.
                          I wish I'd been a girlie,
                          Just like my dear Papa.

                          MOUNTIES:
                          He cuts down trees. He wears high heels,
                          Suspendies, and a bra?!

                          [talking]
                          What's this? Wants to be a girlie?! Oh, My!
                          And I thought you were so rugged! Poofter!...

                          [singing]
                          He's a lumberjack, and he's okay.
                          He sleeps all night and he works all day.

                          He's a lumberjack, and he's okaaaaay.
                          He sleeps all night and he works all day.
                          • Gość: rachelka Re: got something for you-mee too IP: *.twcny.rr.com 04.11.04, 21:47
                            prosze zrob mala przysluge dla ludzkosci,wpisz sie do tej strony internetowej
                            "Darwin award" jako ten ktory robi przysluge ludzkosci usuwajac sie z tej ziemi.
                            by sweetheart.
                            www.darwinawards.com/
                            • Gość: hgw Chetnie sie wpisze, IP: *.acn.waw.pl 04.11.04, 21:53
                              jesli ty przekujesz slowa w czyny i rzucisz sie pod Amtrak w gescie protestu
                              przeciwko postepom syjonizmu, jednoczesnie eliminujac swoje zdegenerowane geny z
                              genetycznej puli ludzkosci i dolaczajac do swojego nazistowskiego idola Arafata,
                              smazacego sie wlasnie obok Hitlera, Stalina i Pol-pota w centralnym kotle
                              ostatniego kregu piekla. Tfu!! Wy, lewackie cioty, nie macie wstydu, na
                              szczescie przepadliscie we wtorkowych wyborach i przepadniecie w procesie
                              ewolucji jako nieudany polprodukt gatunku Homo sapiens sapiens. A kysz!!
                              • Gość: rachelka Re: Chetnie sie wpisze, IP: *.twcny.rr.com 04.11.04, 21:56
                                Gość portalu: hgw napisał(a):

                                > jesli ty przekujesz slowa w czyny i rzucisz sie pod Amtrak w gescie protestu
                                > przeciwko postepom syjonizmu, jednoczesnie eliminujac swoje zdegenerowane geny
                                > z
                                > genetycznej puli ludzkosci i dolaczajac do swojego nazistowskiego idola Arafata
                                > ,
                                > smazacego sie wlasnie obok Hitlera, Stalina i Pol-pota w centralnym kotle
                                > ostatniego kregu piekla. Tfu!! Wy, lewackie cioty, nie macie wstydu, na
                                > szczescie przepadliscie we wtorkowych wyborach i przepadniecie w procesie
                                > ewolucji jako nieudany polprodukt gatunku Homo sapiens sapiens. A kysz!!
                                e ja sie nie moge usunac jak takie sliczne okazy meskie jeszcze na ziemi
                                polskiej istnieja. pojde za to do mej piwniczki i otworze butelke przedniego
                                Chardonnay i chlapne za twe zdrowie. ty sliczny homo ledwo sapiens meski,och
                                takich to bym na sniadanie polknela na raz,dwa,trzy.
                                • Gość: hgw Chardonnay, ciemiego? IP: *.acn.waw.pl 04.11.04, 22:05
                                  Na nic wiecej cie nie stac, jak na jakiegos generycznego plonka, tfu!! Chyba
                                  tez otworze sobie jakas flaszke, moze Gevrey-Chambertin, zeby uczcic zejscie
                                  najlepszego poplecznika Nieprzyjaciela do najglebszego kregu piekla. Wypije i
                                  za twoje zdrowie, zebys predko dolaczyla do swojego idola - hot on the pitchfork
                                  of Samael. Memento mori!!!
                                  • Gość: rachelka Re: Chardonnay, ciemiego? IP: *.twcny.rr.com 04.11.04, 22:09
                                    Gość portalu: hgw napisał(a):

                                    > Na nic wiecej cie nie stac, jak na jakiegos generycznego plonka, tfu!! Chyba
                                    > tez otworze sobie jakas flaszke, moze Gevrey-Chambertin, zeby uczcic zejscie
                                    > najlepszego poplecznika Nieprzyjaciela do najglebszego kregu piekla. Wypije i
                                    > za twoje zdrowie, zebys predko dolaczyla do swojego idola - hot on the pitchfor
                                    > k
                                    > of Samael. Memento mori!!!
                                    e tam jako czarownica mam takie dobre Chardonnay z Delheim winnicy,jesli
                                    wiesz,gdzie to jest. tam maja takie wspaniale wina i ich chardonnay zajelo
                                    akurat pierwsze miejsce i kosztowalo mnie majatek.niech tam strace na homo ledwo
                                    sapiens z polski. cheers wesoly. a pichfor niestety nie istnieje jest pitchfork,
                                    jak juz tak chcesz mnie nadziac.
                                    • Gość: hgw Re: Chardonnay, ciemiego? IP: *.acn.waw.pl 04.11.04, 22:20
                                      Delheim, Zuid Afrika?
                                      No, nienajgorsze, jak na Nowy Swiat, chociaz ja akurat zdecydowanie preferuje NZ.
                                      Coz, de gustibus non disputandum est. W kazdym razie, nie sadze, zebys
                                      zbankrutowala. Enjoy!
                                      Ja w kazdym razie zdecydowanie wole wina czerwone, jak krew arabusow, ktorych
                                      hurtowo wysylamy przed oblicze Allaha. Teraz bedzie o tyle zabawnie, ze z trzy
                                      lub cztery frakcje terrorystyczne beda po smierci Arafata wyrzynac sie same
                                      nawzajem, oszczedzajac naszych chlopakow i amunicje.
                                      Hablo ingles, czytaj uwazniej, nie zjadam literek w widlach, chyba ze twoj
                                      super-czytnik nie moze sobie poradzic. Zreszta jaka roznica na co cie diably
                                      nadzieja, wazne jest w jak goracej smole bedziesz sie smazyc. Z tego punktu
                                      widzenia Chardonnay ci sie przyda, dobrze schlodzone, pij poki czas, bo w piekle
                                      podaja tylko goraca kawe po turecku.

                                      Cheers!
                                      • Gość: rachelka Re: Chardonnay, ciemiego? IP: *.twcny.rr.com 04.11.04, 22:34
                                        Gość portalu: hgw napisał(a):

                                        > Delheim, Zuid Afrika?
                                        > No, nienajgorsze, jak na Nowy Swiat, chociaz ja akurat zdecydowanie preferuje N
                                        > Z.
                                        > Coz, de gustibus non disputandum est. W kazdym razie, nie sadze, zebys
                                        > zbankrutowala. Enjoy!
                                        w rzeczy samej ten rocznik ktory ja kupilam jest akurat drogi. ja lubie rowniez
                                        czerwone,ale nie ma to jak dobre biale australijskie lub sa.
                                        jako czarownica mam i swoje preferencje a co do mego odejscia to sie nie martw.
                                        tylko szlachetni,tacy jak ty ,zyja krotko zlego diabli nie biora, najwyzej do
                                        afryki na safari, tam moge jechac i z zulusami tanczyc, anytime.
                                        cheers
                                        • Gość: hgw Re: Chardonnay, ciemiego? IP: *.acn.waw.pl 04.11.04, 22:52
                                          > w rzeczy samej ten rocznik ktory ja kupilam jest akurat drogi.

                                          Heh, chyba Cie nacieli (albo wina z ZA sa strasznie drogie w Twojej okolicy,
                                          nienajlepiej sie czuje w specyfice NY o ile dobrze interpretuje Twoj IP).

                                          > ja lubie rowniez 0czerwone,ale nie ma to jak dobre biale australijskie
                                          > lub sa.

                                          Stanowczo polecam NZ. No i warto zerknac do Chile, tu kultura uprawy winorosli
                                          rozni sie od producenta do producenta, ale mozna znalezc kilka perelek.

                                          > jako czarownica mam i swoje preferencje a co do mego odejscia to sie
                                          > nie martw.

                                          Czarownica, powiadasz? Znalem kilka dziewczyn w Warszawie, bardzo milych
                                          skadinad, ktore przedstawialy sie jako czarownice. Dam Ci dobra rade, z
                                          zyczliwosci (moze z moich poprzednich listow ta zyczliwosc nie wynika, ale
                                          uwierz mi na slowo). Przedstawianie sie jako czarownica jest tylez intrygujace,
                                          co pretensjonalne. Ale nie igraj z ogniem, bo nie warto - ogien piekielny parzy
                                          mocniej, i ze tak powiem, permanentnie.

                                          > tylko szlachetni,tacy jak ty ,zyja krotko zlego diabli nie biora, najwyzej
                                          > do afryki na safari, tam moge jechac i z zulusami tanczyc, anytime.

                                          Zeby bylo tak wesolo. Messrs. Mbeki i Mugabe najchetniej widzieliby taka jak Ty
                                          idealistke wbita na rozen lub na dzide. Romantyczne tance z Zulusami mozna
                                          wlozyc miedzy opowiesci z czasow wojen burskich. W sumie niestety, swiat bylby
                                          o wiele fajniejszy, gdybysmy mogli sie ze wszystkimi bratac, hgw z arabusami, a
                                          Rachelka z wojownikami zulu.

                                          W sumie mile z Ciebie dziewcze, choc egzaltowane i niemadre. Ale moze kiedys
                                          wydoroslejesz - oby!

                                          Cheers!


                                          cheers
                                          • Gość: Bart Re: Chardonnay, ciemiego? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.11.04, 09:51
                                            LUDZIE!! Czy wy nie widzicie, że pasujecie do siebie ;-)
                                            Przeciwieństwa się przyciągają, więc umówcie się w realu, wypijcie se jakieś
                                            winko, albo kilka (jak będziecie mieli taką potrzebę) i doprowadźcie do
                                            kompromisu :-).
                                            Make kids, no war :-)
                                            cheers :-p
                        • Gość: anna Re: To sie nazywalo "Mlot na czarownice" IP: *.brk.biu.ac.il 10.11.04, 21:58
                          Jak mogl Arafat brac "udzial w zbrojnym buncie przeciwko Izraelowi"?Przeciez
                          panstwo to powstalo dopiero w 1948...
                  • Gość: Antysemitka Re: Ogien sie hajcuje..... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.11.04, 18:58
                    Ziemia jest niczyja? czyzby? Jestes zalosny ze swoimi wyzwiskami i chyba nic
                    innego nie umiesz jak ublizac innym.
                    A takie tam katolickie garnki piekielne to mozesz pisac swoim dzieciakom w
                    szkole lub w domu, bo to nie kosciol
                    Have a nice day
      • Gość: Lena Re: Arafat - arabski terrorysta i morderca IP: 212.244.180.* 04.11.04, 17:50
        Niech odpoczywa w spokoju...
        • rlena Niech odpoczywa w pokoju 04.11.04, 17:58
          Masz racje, Lena.
      • Gość: sz Moze inaczej z tym Hitlerem IP: *.ls.luc.edu / 147.126.95.* 04.11.04, 18:42
        Jet przyslowie: Kto z kim przestaje takim sie staje..

        Cos przodkowie szarona za dlugo siedzieli pod SS i od nich cos przejeli..
    • Gość: offca Re: Arafat - symbol walki o niepodległość IP: 5.5R* / 212.25.109.* 04.11.04, 18:01
      symbolem walki o niepodleglosc to dla mnie sa duchowi przywodcy Tybetu. Obysmy
      nie mieli zbyt wielu takich "bojownikow o niepodleglosc" jak Arafat i jego
      ludzie. Jesli walka o niepodlegosc oznacza wysadzanie sie w autobusie pelnym
      cywili...

      Mam nadzieje, ze Palestynczycy przyjma smierc Arafata w spokoju. i ze jego
      nastepca wykarze sie rozumem politycznym i bedzie szansa na normalne rozmowy
      pokojowe, na kompromis.
      • Gość: sz Re: Arafat - symbol walki o niepodległość IP: *.ls.luc.edu / 147.126.95.* 04.11.04, 18:49
        a) jest roznica miedzy Arafatem i Hamasem. To nie Arafat wysyla terrorystow.

        b) duchowi przywodcy tybetu??? Hehehehe... Zanim zaczeli pokojowe biadolenie,
        to zorganizowali rewolucje w ktorej zginelo tysiace ludzi. Ta zreszta byla
        wspierana przez CIA. Dostarczali oni pokojowym Lamom broni i pomagali im
        szkolic zolnierzy. Inicjatorem powstania byl rodzony brat Dalaj Lamy - troche
        mniej pokojowy.

        W obliczu tych faktow, dajcie Arafotowi troche czasu, moze tez zmieni zdanie i
        zalozy pomaranczowa kamizelke i bedzie tanczyl z bembenkiem ku uciesze naiwniakow.
    • xtrmntr Brawo dla GW za ten tytul. 04.11.04, 18:02
      Patrzec tylko jak sie zaraz zleci rosierdzone zydowskie scierwojadztwo i
      zacznie ujadac.
    • Gość: http://mahomet.tk/ Re: Arafat - symbol walki o niepodległość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 18:45
      http://mahomet.tk/

      Polecam lektore stron:

      http://mahomet.tk/
      http://islam.own.pl/KonfliktIslamu.zip
      http://islam.own.pl/
      http://mahomet.own.pl/ oraz http://koran.own.pl/
      ISLAMSKA INWAZJA

      Konfrontacja najbardziej
      rozprzestrzeniającej się religii świata

      Islam jest nie tylko religią dominującą w Afryce Północnej ale jest również
      drugą co do wielkości religią na świecie po chrześcijaństwie.

      Na skutek liberalnej polityki emigracyjnej, miliony muzułmanów wyemigrowało na
      zachód w poszukiwaniu lepszego życia.

      Stąd w wielu tradycyjnie chrześcijańskich narodach islam stał się drugą
      największą religią. Dla przykładu, we Francji i w Niemczech ludność muzułmańska
      liczy się obecnie w milionach.

      Sytuacja na Wyspach Brytyjskich jest zdumiewająca. Jest tam obecnie więcej
      arabskich muzułmanów niż metodystów! Są oni jeszcze bardziej liczebni niż
      ewangeliczni chrześcijanie.

      Finansowani dochodami ze sprzedaży arabskiej ropy naftowej, muzułmanie nabywają
      opuszczone kościoły anglikańskie i zamieniają je na meczety, w tempie takim, że
      jak utrzymują niektórzy z nich, Anglia będzie pierwszym muzułmańskim krajem w
      Europie. Sytuacja prawna osiągnęła stan, w którym Parlament Brytyjski zmuszony
      został zezwolić muzułmanom na odejście od obowiązującego Prawa Powszechnego w
      kwestii rozwodów, zezwalając na praktykę prawa islamskiego.

      Od roku 1955, kiedy w Australii było około 800 muzułmanów, przybyło 200 000
      wyznawców Mahometa (1990r). Stały napływ emigrantów arabskich trwa niezmiennie.
      Szacuje się, że w samym stanie Wiktoria jest więcej muzułmanów niż baptystów.

      W Ameryce Północnej jest obecnie ponad 4 miliony muzułmanów. Niektórzy badacze
      utrzymują, że obecnie jest więcej muzułmanów w Ameryce Północnej niż Żydów.
      Oznaczałoby to, że islam jest drugą co do wielkości religią w Stanach
      Zjednoczonych i Kanadzie.

      Ponad 500 ośrodków islamskich zostało wybudowanych w Stanach Zjednoczonych.
      Ponad 60 procent muzułmanów amerykańskich jest pochodzenia arabskiego, podczas
      gdy pozostałe 40 procent to różne murzyńskie sekty islamskie. Oficjalnie w
      Stanach Zjednoczonych jest więcej muzułmanów niż episkopalian.

      Należy przy okazji wspomnieć o niewiarygodnych roszczeniach niektórych
      muzułmanów, utrzymujących, że w Stanach Zjednoczonych jest od 10 do 25 milionów
      muzułmanów. W trakcie audycji radiowej 22 lutego 1991 roku przedstawiciel
      Centrum Informacyjnego Islamu w USA utrzymywał, że na świecie jest ponad 2
      miliardy muzułmanów i ponad 10 milionów w USA.
      Zapytany o wskazanie jakiejkolwiek publikacji tych danych nie potrafił jej
      przedstawić. Skonfrontowany informacjami encyklopedycznymi, rocznikami
      statystycznymi, gazetami i publikacjami takimi jak Time i Newsweek, które
      zgodnie określają liczbę muzułmanów w USA na 3-4 miliony, odparł on, że
      wszystkie one są w błędzie!

      Nam jednak pozostaje trzymanie się ustalonych standardów odniesienia, dopóki
      muzułmanie nie przedstawią czegoś konkretnego na poparcie swoich odmiennych
      ambicji.

      Na przykład, rocznik statystyczny z 1989 roku stwierdza, że w Ameryce Północnej
      było 2,6 miliona muzułmanów i tylko 860 milionów na całym świecie.

      Nawet dodając milion do przytoczonych danych aby uaktualnić je do danych z roku
      1991, daleko jeszcze do przytoczonych roszczeń muzułmanów.

      Jeden z muzułmańskich przywódców w Detroit utrzymywał w programie radiowym, że
      w samym Nowym Jorku jest 600 000 muzułmanów. Takie niesamowite roszczenia
      wyrządzają sprawie muzułmanów więcej szkody niż pożytku.

      Niezależnie jak wielu muzułmanów znalazło się na Zachodzie w poszukiwaniu
      pracy, kraje gościnne muszą próbować zrozumieć nowoprzybyłych oraz zasymilować
      ich.

      Kiedy zachodni żołnierze pojawili się na Bliskim Wschodzie, arabscy dyktatorzy
      z Khadaffim i Saddamen Husseinem na czele wzywali muzułmanów do dżihadu, czyli
      Świętej Wojny przeciw tym wojskom. Główną przyczyną tego wezwania było to, że
      żołnierze ci w większości byli wyznania chrześcijańskiego, a więc według islamu
      niewiernymi. Tak więc dyktatorzy ci wzywali muzułmanów aby zabijali tych
      żołnierzy dlatego, że byli oni chrześcijanami. Doprawdy stwierdzenie to jest
      godne pożałowania ale prawdziwe.

      Według zachodniego sposobu rozumowania, różnice religijne nie mogą prowadzić do
      destrukcji życia i dóbr osobistych kogokolwiek. Ludziom pozostawiona jest
      wolność do praktykowania jak i od praktykowania religii w zgodzie z ich własnym
      sumieniem.

      Stąd muzułmanie muszą zrozumieć dlaczego ludzie na Zachodzie czasami czują się
      nieswojo widząc masową imigrację arabskich muzułmanów do ich własnych krajów.

      6 lutego 1991 roku gazeta USA Today na pierwszych stronach opublikowała wyniki
      sondażu przeprowadzonego wśród arabskich muzułmanów zamieszkałych w USA
      odnośnie ich nastawienia do wojny aliantów z reżimem Saddama Husseina. Wyniki
      sondażu były zaskakujące.
      Na pytanie "czy jesteś gotów aby twój syn/córka brali udział w wojnie przeciw
      Saddamowi?" 82% respondentów powiedziało -nie.
      Jedynie 18% badanych gotowych było poprzeć USA w wojnie przeciw Irakowi.

      Zapytani czy popierają sposób w jaki prezydent Bush panuje nad sytuacją 62%
      powiedziało -nie.
      W sondażu wyszło na jaw, że ponad połowa amerykańskich arabskich muzułmanów nie
      poprze jakiejkolwiek wojny USA z krajem arabskim.

      Jedno co wykazał ów sondaż ponad wszelką wątpliwość to to, że wielu arabskich
      muzułmanów nie zasymilowało się w amerykańskim tyglu. Wygląda na to, że nadal
      są oni bardziej arabami niż amerykanami.

      Przywiązanie muzułmanów do arabskiej kultury, narodowości i arabskich interesów
      politycznych mimo wieloletniego zamieszkiwania na Zachodzie napawa wielu
      niepokojem.

      Zadają oni słuszne pytanie, "Komu są lojalni muzułmanie arabscy? Czy zachodnim
      narodom, które udzieliły im gościny i umożliwiły lepsze życie, czy nadal
      jedynie arabskim krajom?"

      Jest naszym pragnieniem poinformować ludzi na Zachodzie o naturze i
      roszczeniach Islamu, oraz wykazać, dlaczego naukowcy badający problematykę
      bliskowschodnią odrzucają te roszczenia.

      Musimy także przypomnieć, że muzułmanie nie zwlekają aby potępić i zaprzeczyć
      podstawowym doktrynom innych religii, jak na przykład chrześcijaństwu.

      Odwiedziwszy wiele muzułmańskich ośrodków informacyjnych i meczetów zebrałem
      wiele literatury muzułmańskiej otwarcie atakującej Biblię, zaprzeczającej
      Trójcy Św., boskości Chrystusa, jego Synostwa, Jego śmierci na krzyżu, Jego
      zmartwychwstaniu w ciele oraz Jego wstawiennictwa po prawicy Boga Ojca.

      Skoro muzułmanie nie mają najmniejszych skrupułów krytykować inne religie, skąd
      u nich obawa przed uczciwą, naukową krytyką Islamu?

      W końcu te same prawa wolności, jakie pozwalają im krytykować inne religie dają
      innym również prawo poddawać krytyce Islam. Miecz wolności religijnej zawsze
      tnie na obie strony.

      Ciężar dowodu powołania Mahometa na proroka jak i natchnienia Koranu spoczywa
      na muzułmanach. Tak więc rozpatrzymy argumenty przytaczane przez muzułmanów i
      przekonamy się czy ostoją się one w świetle naukowej analizy.

      reszta szczegulow na stronie http://islam.own.pl/
      http://mahomet.tk/
      http://mahomet.own.pl/ oraz http://koran.own.pl/
      dla osob wladajacych angielskim ponadto polecam:
      http://www.chick.com/reading/tracts/0042/0042_01.asp
      http://www.chick.com/reading/tracts/1000/1000_01.asp
      http://www.chick.com/reading/tracts/1004/1004_01.asp
      http://www.chick.com/reading/tracts/5004/5004_01.asp
      http://www.chick.com/information/religions/islam/
      jest tez ciekawa prezentacja multimedialna [ok. 6,3 MB]:
      http://islam.own.pl/KonfliktIslamu.zip

      natomiast szukajacych ogolnych informacji zapraszam do: http://Chrystus.tk/
      http://Chrystus.Jezus.pl/ oraz http://alberto.pl/
      a także: http://komiksy.own.pl/

    • fredzio54 Re: Arafat - symbol walki o niepodległość 04.11.04, 18:46
      zdech razem z senem palestyna
    • Gość: http://mahomet.tk/ Arafat - symbol walki o niepodległość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 18:49
      http://mahomet.tk/
      http://mahomet.own.pl/

      Polecam lektore stron:

      http://mahomet.tk/
      http://islam.own.pl/KonfliktIslamu.zip
      http://islam.own.pl/
      http://mahomet.own.pl/ oraz http://koran.own.pl/
      ISLAMSKA INWAZJA

      Konfrontacja najbardziej
      rozprzestrzeniającej się religii świata

      Islam jest nie tylko religią dominującą w Afryce Północnej ale jest również
      drugą co do wielkości religią na świecie po chrześcijaństwie.

      Na skutek liberalnej polityki emigracyjnej, miliony muzułmanów wyemigrowało na
      zachód w poszukiwaniu lepszego życia.

      Stąd w wielu tradycyjnie chrześcijańskich narodach islam stał się drugą
      największą religią. Dla przykładu, we Francji i w Niemczech ludność muzułmańska
      liczy się obecnie w milionach.

      Sytuacja na Wyspach Brytyjskich jest zdumiewająca. Jest tam obecnie więcej
      arabskich muzułmanów niż metodystów! Są oni jeszcze bardziej liczebni niż
      ewangeliczni chrześcijanie.

      Finansowani dochodami ze sprzedaży arabskiej ropy naftowej, muzułmanie nabywają
      opuszczone kościoły anglikańskie i zamieniają je na meczety, w tempie takim, że
      jak utrzymują niektórzy z nich, Anglia będzie pierwszym muzułmańskim krajem w
      Europie. Sytuacja prawna osiągnęła stan, w którym Parlament Brytyjski zmuszony
      został zezwolić muzułmanom na odejście od obowiązującego Prawa Powszechnego w
      kwestii rozwodów, zezwalając na praktykę prawa islamskiego.

      Od roku 1955, kiedy w Australii było około 800 muzułmanów, przybyło 200 000
      wyznawców Mahometa (1990r). Stały napływ emigrantów arabskich trwa niezmiennie.
      Szacuje się, że w samym stanie Wiktoria jest więcej muzułmanów niż baptystów.

      W Ameryce Północnej jest obecnie ponad 4 miliony muzułmanów. Niektórzy badacze
      utrzymują, że obecnie jest więcej muzułmanów w Ameryce Północnej niż Żydów.
      Oznaczałoby to, że islam jest drugą co do wielkości religią w Stanach
      Zjednoczonych i Kanadzie.

      Ponad 500 ośrodków islamskich zostało wybudowanych w Stanach Zjednoczonych.
      Ponad 60 procent muzułmanów amerykańskich jest pochodzenia arabskiego, podczas
      gdy pozostałe 40 procent to różne murzyńskie sekty islamskie. Oficjalnie w
      Stanach Zjednoczonych jest więcej muzułmanów niż episkopalian.

      Należy przy okazji wspomnieć o niewiarygodnych roszczeniach niektórych
      muzułmanów, utrzymujących, że w Stanach Zjednoczonych jest od 10 do 25 milionów
      muzułmanów. W trakcie audycji radiowej 22 lutego 1991 roku przedstawiciel
      Centrum Informacyjnego Islamu w USA utrzymywał, że na świecie jest ponad 2
      miliardy muzułmanów i ponad 10 milionów w USA.
      Zapytany o wskazanie jakiejkolwiek publikacji tych danych nie potrafił jej
      przedstawić. Skonfrontowany informacjami encyklopedycznymi, rocznikami
      statystycznymi, gazetami i publikacjami takimi jak Time i Newsweek, które
      zgodnie określają liczbę muzułmanów w USA na 3-4 miliony, odparł on, że
      wszystkie one są w błędzie!

      Nam jednak pozostaje trzymanie się ustalonych standardów odniesienia, dopóki
      muzułmanie nie przedstawią czegoś konkretnego na poparcie swoich odmiennych
      ambicji.

      Na przykład, rocznik statystyczny z 1989 roku stwierdza, że w Ameryce Północnej
      było 2,6 miliona muzułmanów i tylko 860 milionów na całym świecie.

      Nawet dodając milion do przytoczonych danych aby uaktualnić je do danych z roku
      1991, daleko jeszcze do przytoczonych roszczeń muzułmanów.

      Jeden z muzułmańskich przywódców w Detroit utrzymywał w programie radiowym, że
      w samym Nowym Jorku jest 600 000 muzułmanów. Takie niesamowite roszczenia
      wyrządzają sprawie muzułmanów więcej szkody niż pożytku.

      Niezależnie jak wielu muzułmanów znalazło się na Zachodzie w poszukiwaniu
      pracy, kraje gościnne muszą próbować zrozumieć nowoprzybyłych oraz zasymilować
      ich.

      Kiedy zachodni żołnierze pojawili się na Bliskim Wschodzie, arabscy dyktatorzy
      z Khadaffim i Saddamen Husseinem na czele wzywali muzułmanów do dżihadu, czyli
      Świętej Wojny przeciw tym wojskom. Główną przyczyną tego wezwania było to, że
      żołnierze ci w większości byli wyznania chrześcijańskiego, a więc według islamu
      niewiernymi. Tak więc dyktatorzy ci wzywali muzułmanów aby zabijali tych
      żołnierzy dlatego, że byli oni chrześcijanami. Doprawdy stwierdzenie to jest
      godne pożałowania ale prawdziwe.

      Według zachodniego sposobu rozumowania, różnice religijne nie mogą prowadzić do
      destrukcji życia i dóbr osobistych kogokolwiek. Ludziom pozostawiona jest
      wolność do praktykowania jak i od praktykowania religii w zgodzie z ich własnym
      sumieniem.

      Stąd muzułmanie muszą zrozumieć dlaczego ludzie na Zachodzie czasami czują się
      nieswojo widząc masową imigrację arabskich muzułmanów do ich własnych krajów.

      6 lutego 1991 roku gazeta USA Today na pierwszych stronach opublikowała wyniki
      sondażu przeprowadzonego wśród arabskich muzułmanów zamieszkałych w USA
      odnośnie ich nastawienia do wojny aliantów z reżimem Saddama Husseina. Wyniki
      sondażu były zaskakujące.
      Na pytanie "czy jesteś gotów aby twój syn/córka brali udział w wojnie przeciw
      Saddamowi?" 82% respondentów powiedziało -nie.
      Jedynie 18% badanych gotowych było poprzeć USA w wojnie przeciw Irakowi.

      Zapytani czy popierają sposób w jaki prezydent Bush panuje nad sytuacją 62%
      powiedziało -nie.
      W sondażu wyszło na jaw, że ponad połowa amerykańskich arabskich muzułmanów nie
      poprze jakiejkolwiek wojny USA z krajem arabskim.

      Jedno co wykazał ów sondaż ponad wszelką wątpliwość to to, że wielu arabskich
      muzułmanów nie zasymilowało się w amerykańskim tyglu. Wygląda na to, że nadal
      są oni bardziej arabami niż amerykanami.

      Przywiązanie muzułmanów do arabskiej kultury, narodowości i arabskich interesów
      politycznych mimo wieloletniego zamieszkiwania na Zachodzie napawa wielu
      niepokojem.

      Zadają oni słuszne pytanie, "Komu są lojalni muzułmanie arabscy? Czy zachodnim
      narodom, które udzieliły im gościny i umożliwiły lepsze życie, czy nadal
      jedynie arabskim krajom?"

      Jest naszym pragnieniem poinformować ludzi na Zachodzie o naturze i
      roszczeniach Islamu, oraz wykazać, dlaczego naukowcy badający problematykę
      bliskowschodnią odrzucają te roszczenia.

      Musimy także przypomnieć, że muzułmanie nie zwlekają aby potępić i zaprzeczyć
      podstawowym doktrynom innych religii, jak na przykład chrześcijaństwu.

      Odwiedziwszy wiele muzułmańskich ośrodków informacyjnych i meczetów zebrałem
      wiele literatury muzułmańskiej otwarcie atakującej Biblię, zaprzeczającej
      Trójcy Św., boskości Chrystusa, jego Synostwa, Jego śmierci na krzyżu, Jego
      zmartwychwstaniu w ciele oraz Jego wstawiennictwa po prawicy Boga Ojca.

      Skoro muzułmanie nie mają najmniejszych skrupułów krytykować inne religie, skąd
      u nich obawa przed uczciwą, naukową krytyką Islamu?

      W końcu te same prawa wolności, jakie pozwalają im krytykować inne religie dają
      innym również prawo poddawać krytyce Islam. Miecz wolności religijnej zawsze
      tnie na obie strony.

      Ciężar dowodu powołania Mahometa na proroka jak i natchnienia Koranu spoczywa
      na muzułmanach. Tak więc rozpatrzymy argumenty przytaczane przez muzułmanów i
      przekonamy się czy ostoją się one w świetle naukowej analizy.

      reszta szczegulow na stronie http://islam.own.pl/
      http://mahomet.tk/
      http://mahomet.own.pl/ oraz http://koran.own.pl/
      dla osob wladajacych angielskim ponadto polecam:
      http://www.chick.com/reading/tracts/0042/0042_01.asp
      http://www.chick.com/reading/tracts/1000/1000_01.asp
      http://www.chick.com/reading/tracts/1004/1004_01.asp
      http://www.chick.com/reading/tracts/5004/5004_01.asp
      http://www.chick.com/information/religions/islam/
      jest tez ciekawa prezentacja multimedialna [ok. 6,3 MB]:
      http://islam.own.pl/KonfliktIslamu.zip

      natomiast szukajacych ogolnych informacji zapraszam do: http://Chrystus.tk/
      http://Chrystus.Jezus.pl/ oraz http://alberto.pl/
      a także:
      http://komiksy.own.pl/


      Polecam lektore stron:

      http://mahomet.tk/
      http://islam.own.pl/KonfliktIslamu.zip
      http://islam.own.pl/
      http://mahomet.own.pl/ oraz
      • Gość: normalny Re: Arafat - symbol walki o niepodległość IP: *.ls.luc.edu / 147.126.95.* 04.11.04, 19:03
        HEHEHE,

        z twojego tekstu (na dole) wynika ze Arabowie sie raczej dobrze zintegrowali z
        republikanskimi protestantami. Bo przeciez na podobne pytanie senatorowie
        odpowiedzieli jednoglosnie milczeniem. Jakos tez nie chcieli tam nikogo wysylac
        ze swojej rodziny. To chyba trzeba byc tak mpowalonym jak ty Mahomet zeby na
        wojne swoje dzieci wysylac.

        "6 lutego 1991 roku gazeta USA Today na pierwszych stronach opublikowała wyniki
        sondażu przeprowadzonego wśród arabskich muzułmanów zamieszkałych w USA
        odnośnie ich nastawienia do wojny aliantów z reżimem Saddama Husseina. Wyniki
        sondażu były zaskakujące.
        Na pytanie "czy jesteś gotów aby twój syn/córka brali udział w wojnie przeciw
        Saddamowi?" 82% respondentów powiedziało -nie." Strzel se baranka i pomysl
        zanim zaczniesz cytowac i publikowac strony. Polecam tez klase z logiki...
        • Gość: www.islam.own.pl [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 12:01
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Quark ARAFAT URODZIL SIE W STREFIE GAZY A NIE W IP: *.union01.nj.comcast.net 04.11.04, 19:00
      Kairze. Tak podaje przynajmnie Jewish Virtual Library. I kto ma tutaj racje?
      • fredzio54 Re: ARAFAT URODZIL SIE W STREFIE GAZY A NIE W 04.11.04, 19:03
        w Kairze w 1929 maja tam tez domek
        • Gość: Quark Byc moze masz racje Fredzio! Nie zakladalbym sie, IP: *.union01.nj.comcast.net 04.11.04, 19:07
          sprawdzilem tylko na Google pod haslem ,,Arafat" i wyskoczyl mi adres:
          www.us-israel.org/jsource/biography/arafat.html - 8k, tam jest miejsce
          urodzenia -Strefa Gazy.
    • Gość: w34 1970-1989 OWP prowadzi partyzancką walkę przeciw IP: *.tkpsa.pl 04.11.04, 19:03
      Cytat z GW:
      "1970-1989 OWP prowadzi partyzancką walkę przeciw Izraelowi i zachodnim celom"
      Może ja mam słabą pamięć, ale czy porywanie samolotów, statków, mordowanie
      sportowdców na olimpiadzie to jest partyzancjka walka?

      Josip Broz Tito, Bór-Komorowski albo nawet Che Guevara mieli by na ten temat
      pewnie inne zdanie.
    • Gość: igor Jordania nie zgadza sie na niepodleglosc IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 04.11.04, 21:10
      'palestyny'. Biedni Haszemici wiedza, ze niepodlegla 'palestyna' to wyrok
      smierci na ich krolestwo. Az 70% ludnosci tego kraju to 'palestynczycy'. Juz
      dwa razy probowali zdobyc Jordanie dla siebie. Ostatnie pwstanie zostalo
      stlumione przez armie krolewska kosztem zycia 103 tys. 'palestynczykow'. Nie
      podano ilu zolnierzy haszemickich zginelo. Tak wiec niby popierajac Arafata,
      Jordanczycy (Beduini, Arabowie transjordanscy itp) modla sie do Allaha, zeby po
      Arafacie byl jeszcze glupszy przywodca. Tak aby 'palestynczycy' nie mieli szans
      na swoje panstwo. Biorac pod uwage "wysoki poziom" szkolnictwa arabskiego w
      ogole, znalezc glupszego niz Arafat nie bedzie trudno - Allah wyslucha krola.
      • Gość: ibrahim ibn Lamin [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 11:59
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • sunday Co za idiotyzmy! 11.11.04, 09:13
      Arafat wygrał "bitwę o Karamah"!? Skądże! Uciekł na motorze przed Izraelczykami,
      któzy "bitwy" wcale nie przegrali, choć nie udało się im wytłuc wszystkich
      terrorystów.

      Co to za określenie "OWP prowadzi partyzancką walkę przeciw Izraelowi i
      zachodnim celom"!? Czysta nowomowa! Ta partyzancka wojna polegała na wysadzaniu
      w powietrze autobusów z dziećmi.

      GW korzystała najwyraźniej z tekstów płatnych apologetów terrorysty Arafata (nie
      "prezydenta", a jedynie "chairmana" Autonomii).

      PS. Niech mu ziemia ciężką będzie.
      • sunday PS 11.11.04, 09:24
        No i "wygrana" Palestyńczyków w Karameh polegała jedynie na tym, że niektórym
        udało się uciec (Arafatowi niestety też), zabijając przy tym parudziesięciu
        żołnierzy izraelskich.

        No i pan redaktor zupełnie zapomniał o chlubnej historii Arafata w Jordanii...
    • Gość: ibrahim ibn Lamin [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 11:58
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: koko Niech mu ziemia lekką będzie IP: *.dz.com.pl 12.11.04, 14:18
      Szkoda chłopiny. Wiele dobrego zrobił... Jego nie będzie, ale walka o niepodległą PALESTYNĘ trwać
      będzie... DO SKUTKU!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka